Gość: domin IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.07.05, 23:28 Drzyzga rulezz, Jest swietnym fachowcem i przyjemnie sie go slucha. Kompetencja i obiektywnosc. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Medal jesyt w zasi Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w złoto IP: *.p-s-inter.net 18.07.05, 23:29 Odpowiedz Link Zgłoś
elefantino1 nie mają żadnej wartości - nie potrafią walczyć 19.07.05, 12:01 mogą zapracować się na śmierć ale i tak nic z tego nie będzie. Nie mają instynktu walki i nie mają żadnej odporności nerwowej. Watrość zawodnikó jest równa zero!!!!!!!!! Obecnie występującą rprezentację trzeba rozpędzić. Z tych zawodników nic nie będzie. Trzeba zabrać się za szkolenie zdolnych 16-latków. Za 4 lata mogą byc najlepsi. Odpowiedz Link Zgłoś
gromek1 Re: nie mają żadnej wartości - nie potrafią walcz 19.07.05, 12:53 Jesteś elephante terrible balwanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: nie mają żadnej wartości - nie potrafią walcz IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.05, 13:07 Ciekawa opcja. Proponuję jeszcze użycie katowickiego spodka jako kosmicznego statku załogowego z elefantino1 na pokładzie w celu śledzenia światowych gigantów siatkarskich i przekazywanie tychże cennych danych w formie zaszyfrowanej 16-latkom, którzy w wieku 20 lat zawojują świat, a może nawet i wszechświat, kto wie? Rewolucyjne pomysły stwarzają rewolucyjne Fakty. - Tu elefantino1, ziemia, słyszycie mnie, odbiór... - Tu ziemia, słyszymy cię... nadawaj! - 4-%/89====grrrr....uuu++++2486098... skończyłem. Po rozszyfrowaniu okazało się, że Rosjanie rozpędzili całą kadrę łącznie z Baranowem na cztery strony świata i zwerbowali na ich miejsce najmłodszy rocznik, jaki tylko był możliwy... w pamper4-%/89. Za cztery lata rozniosą Włochów, Serbów zrównają z parkietem a Gibę i jego kolegów zetrą na pył... kosmiczny. Z naszych 16-20-latków zostanie tylko miazga, wartość siatkarska: równe okrąglutkie zero. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mtiu Re: nie mają żadnej wartości - nie potrafią walcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:06 Mając 20 lat można wygrać mistrzostwa w swojej klasie wiekowej, napewno nie seniorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matata Re: nie mają żadnej wartości - nie potrafią walcz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:10 Drużyna składająca się z 20 letnich zawodników może wygrać jedynie w swojej klasie wiekowej, na pewno nie mistrzostwo seniorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hasan Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w złoto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:30 pewnie! nie ma co się oglądać na porażki tylko wygrywać wszystko po kolei :) nic nie emocnonje bardziej niż gra Polaków jestem zawsze z Wami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Tomaszewski Nie no żartuję, spox koleś z niego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 23:34 hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasco Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w złoto IP: 213.199.217.* 19.07.05, 00:02 Niech tylko graja swoje i nie dadza sobie wejsc na glowe, a bedzie na pewno dobrze:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: 80.48.199.* 19.07.05, 00:48 Złoto z Gruszką na przyjęciu? Czy aby to realne??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati ZŁOTO Z GRUSZKĄ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 01:53 nierealne!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romko kiedy gralem - byl taki (Golec?) IP: 219.94.116.* 19.07.05, 04:15 A czemu to pan Drzyzga zapomina o Ireneuszu Klosie, najbardziej utalentowanym i blyskotliwym zawodniku tamtego pokolenia? Czy byl ktos lepszy od niego w rozegraniu i w ataku (nie widzialem lepszego zawodnika, zwlaszcza przy atakach ze srodka z krotkiej pilki). Pojawil sie jak meteor w Paryzu w 1979 roku. Nie cieszyl sie zbytnia sympatia (sp) Wagnera (kadra),powazne kontuzje tez nie pomogly w karierze. Waclaw Golec juz przed przyjsciem do Legii (zostal przez wojsko jak zwykle "porwany" z Hutnika Krakow (potem "dolaczyl" Malinowski), czy ktos pamieta Sankow?) byl dobrym zawodnikiem, jednak zbyt jednostronnym (glownie ataki za skrzydel, nic wiecej). Czy pan Drzyzga pamieta ten pazdziernikowy mecz (w tzw. "hali Legii") przeciwko Gwardii Wroclaw w 1979 roku a zwlaszcza jego poczatek - kiedy probowal 3 razy atakowac z prawego skrzydla? Pilka z hukiem spadala rykoszetem wprost pod nogi jak po odbiciu od sciany - kto blokowal? Bylo to zaraz po mistrzostwach Europy w Paryzu, o kogo zagraniczni dziennikarze wypytywali najbardziej? Dla ulatwienia powiem ze byl to zawodnik leworeczny (ale nie pan Drzyzga). Golec jak i inni zawodnicy Legii (Drzyzga, Stefanowicz czy nawet Swiderek, Wojtowicz byl juz wtedy "past his prime") byli "promowani" przez owczesny Przeglad Sportowy (zalosny red. Nowozeniuk), nawet dominacja Gwardii na poczatku lat 80tych (Jarosz, Klos, Skup, Lasko, Olszewski, Ciaszkiewicz) byla odpowiednio "tonowana" przez PS. Najwiekszy (tamta generacja) i najbardziej zmarnowany talent polskiej siatkowki - Ireneusz Klos. A propos: na zdjeciu pan Drzyzga wyglada jakby przytyl nieco, moze czas wrocic na chwile na sale, potrenowac technike odbicia palcami (mozna jeszcze raz poprosic Macka Maciejaka zeby pomogl, tak jak kiedys nauczyl tego elementu w MDK-u, pan Drzyzga wie o co chodzi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: kiedy gralem - byl taki (Golec?) IP: *.ghnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 05:06 potwierdzam.Kłos -rewelacja. Pamietasz jak w końcu Wagner go wpuścił na boisko na ME i to on wygrał dla nas mecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jez wspomniany Gołaś IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 19.07.05, 07:40 Kiedy zagrywa Gołaś zamykam oczy i staram się uspokoić.... Mógłby się w końcu nauczyć podstawowej umiejętności siatkarskiej - ZAGRYWKI - no, i żeby tak trafiała na drugą stronę boiska... Taka mała prośba.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romko To byly czasy IP: 219.94.116.* 19.07.05, 09:51 To byly czasy siatkowki technicznej (nawet Rosjanie z Sawinem), rozgrywajacy (Gosciniak, Gawlowski) mieli niewiele wiece niz 180 cm wzrostu, ale jaka technika .... Pamietam jak kiedys na meczu pokazowym w Olsztynie Gawlowski wystawial krotka pilke do Skorka (wowczas juz dobrze po 40-ce)lezac na plecach, albo niesamowite ataki Rybaczewskiego (tez wielkim wielkoludem nie byl) w Meksyku w 1974. Ireneusz "Dzidek" Klos to juz nastepna generacja zawodnikow juz wysokich (~196 cm) ale znakomicie wyszkolonych technicznie, jego atak z krotkiej pilki to doslownie textbook efektownego i super-szybkiego zakonczenia gry. Do dzis nie widzialem nikogo kto by to potrafil. Dzisiaj ..... well, takich zawodnikow juz nie ma, wszyscy atakuja z 2ej linii, taka "lubudu" (przepraszam, pisze bez polskich trzcionek) siatkowka, jedynie Guga (?)(Brasil) jest niezly. Ale serdecznie zycze sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karo Re: To byly czasy IP: 151.92.176.* 19.07.05, 11:47 Nie Guga, tylko Giba. Guga to Gustavo Kuerten, tenisista. :) Zresztą też Brazylijczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.chello.pl 19.07.05, 09:56 nasi wspaniali trenerzy zawsze mówili że potrzebują czasu na zbudowanie reprezentacji a tu po kilku miesiącach pracy Lozano 4 miejsce będzie klęską, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camillo Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: 80.51.231.* 19.07.05, 14:06 > nasi wspaniali trenerzy zawsze mówili że potrzebują czasu na zbudowanie > reprezentacji a tu po kilku miesiącach pracy Lozano 4 miejsce będzie klęską, Bo Lozano dostał reprezentację _zbudowaną_. Na poziomie ćwierćfinału olimpijskiego. On "tylko" musi zrobić ten następny krok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:40 Jestem zadowolony z gry naszej reprezentacji, ale nie z jakości ich serwowania. Może ten Zagumny jest dobry w grze, ale serwuje beznadziejnie /paluszkami jak by miały odbierać jego zagranie delikatne panienki /. Nieliczni tylko potrafią serwować po męsku. Bez tej umiejętności nie zdobywa się medali. O tym też musi wiedzieć trener Lozano. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Czy nie żądamy za wiele! IP: *.p-s-inter.net 19.07.05, 12:07 Polscy siatkarze bez wątpienia pod wodzą Lozano poczynili ogromne postępy.Jest to teraz bardziej ukształtowany zespół który gra praktycznie w niezmienionym składzie od wielu lat.Mieszanka rutyny z młodością jak się okazało może juz teraz przynieść efekt w postaci siatkarskiego sukcesu.Tacy siatkarze jak Winiarski a w szczególności Wlazły to wielkie siatkarskie talenty które do gry Białoczerwonych wnoszą dużo pozytywnych rzeczy.Polacy graja poprawnie momentami wręcz wspaniale deklasując w pojedynczych setach najlepsze siatkarskie nacje {Serbia,Rosja)ale nadal szwankuje w grze naszych ulubieńców zagrywka oraz przyjęcie i jeśli nie poprawimy tych elementów będziemy bliżej europejskiej ligi średniaków aniżeli wielkich r€żyn.Mamy potencjał poprawmy te elementy a może już we Wrześniu będziemy świętować wielki sukces Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caroll Re: Czy nie żądamy za wiele! IP: *.toya.net.pl 19.07.05, 14:07 Jak Wagner zawiózł swoją drużynę na olimpiadę w 1974r i publicznie mówił, że interesuje go tylko złoto, to wszyscy znacząco pukali się w czoło. Trochę więcej optymizmu, panowie, dziś wokół siatkówki mamy dobrą atmosferę, dobrego trenera i wspaniała publiczność. Zawodnicy mają więc dobre warunki i motywację do osiągania coraz wyższych celów - siatkówka to sport, w którym wszystko zdarzyć się może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 14:03 nie rozumiem tego optymizmu - wygraliśmy tylko z Serbią w el LŚ, ale oni mieli zapewniony awans, przegraliśmy z wyprzedzających nas w rankingach Serbami w finałał i Rosją - też o nic, pokonywaliśmy tylko tych, których wyprzedzamy i z którymi zazwyczaj dawaliśmy sobie rade. Czyli: czwórka jest realna, ale pamiętajmy, ze Rosja, Włochy i Serbia są od nas silniejsze, przy dobrych układach medal jest realny, przy złych nie. Jak będą wyglądały grupy na Euro? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camillo Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: 80.51.231.* 19.07.05, 14:11 Jesteśmy w grupie z Włochami i Rosją i jedną z tych drużyn musimy wyprzedzić, jeśli marzymy o czymś więcej niż piąte miejsce. Też nie do końca rozumiem tego gadania o skoku jakościowym kadry za Lozano. Za wcześnie, pierwsza poważna próba (półfinał LŚ) została póki co oblana, z Rosją też przegraliśmy. Ok, niech ten skok zrobią na ME :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 15:25 no tak, mamy ciężką grupę, a ta presja (medal, medal) chyba nie pomoże... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matylda Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.05, 16:10 W suchych liczbowych rozrachunkach można by powiedzieć, że niewiele się zmieniło. Osobiście jednak uważam, że trochę się zmieniło, i to na korzyść. 1. Trener: zaangażowany po uszy w swoją profesję, z móstwem rad i porad dla kadry w trakcie meczu, stojący za chłopakami murem, wpływający na nich mobilizująco. Pamiętam mecze kadry w Lipsku (mam nadzieję, że nie pomyliłam z Dreznem). Obraz trenera stojącego bezradnie obok linii boiska był dla mnie bardziej przykry niż partiami bardzo mizerna gra chłopaków. 2. Atmosfera w kadrze: mam wrażenie, że jest w porządku. Nie ma - jak wcześniej - sobiepaństwa, krygowania się tego czy innego zawodnika. Tyrają wszyscy równo i ten bez formy cieszy się, że znajdzie się jego zastępca. 3. Kadra: odkrycie kilku nowych twarzy i wkoponowanie ich do składu, odnalezienie się w niej Szymańskiego. Treningi pokazują już, że udoskonalanie techniki jest wdrażane, szlif przyjdzie z czasem, a siatkarze - pomijając Belgrad - robią wrażenie jednak mocno zmotywowanych. 4. Kibice: jak zwykle super, nie odwrócili się od chłopaków. Tak więc kilka malutkich kroczków (mały finał w Lś, nigdy wcześniej się przecież nie zakwalifikowali) zostało zrobionych i można patrzeć w przyszłość optymistycznie. Nadzieję daje walka z Rosjanami w ostatnim meczu kwalifikacji. Wielu kibiców czekało na potężne lańsko, a tu proszę, Rosjanie opuścili Polskę z dosyć poważnym zadaniem domowym. Spokojna i sukcesywna poprawa gry jest o wiele trwalsza niż spektakularne początkowe sukcesy z nowym trenerem, po czym skrzydła szybko opadają. Dajmy Lozano więcej czasu, zasługuje na to. A na zakończenie mała dygresja dla niepoprawnych pesymistów i malkontentów: Kadra nie zrobiła kroku do tyłu. To też się liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: camillo Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.07.05, 19:19 Ja też zauważam pozytywne zmiany, ale jednak wydaje mi się, że biorą się one w dużej mierze z tego, że Lozano jest pierwszym trenerem od dawna, który ma wyraźny mandat zaufania prasy i opinii publicznej. Może więc pracować spokojnie i nie musi martwić się o swój autorytet. To na atmosferę też oczywiście rzutuje. A czy Lozano rzeczywiście daje kadrze wartość dodaną, to się dopiero przekonamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stęknijmy Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.05, 00:33 przede wszystkim to: - siatkarze śpią w dłuższych łożkach, - nie jedzą hamburgerów z mc donalda (z innych knajp można), - mają lepszy sprzęt na siłowni w Spale, w której bywają raz do roku, to właśnie świadczy o tym, że dołączyliśmy do czołówki światowej. Zresztą pisał o tym rafał stęk, więc nie będę powtarzał, poczytajcie, zrozumiecie - problematyka łóżek, posłań i hamburgerów, to nie są wcale błache sprawy, to są sprawy decydujące o tym czy ktoś do WIELKIEGO świata należy czy nie... Oczywiście to sa kryteria lekko umowne :) ... Tak naprawde decyduje o wszystkim Rafał Stęk. I on też zdecyduje kto medal dostanie, a kto nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robik Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 14:42 Wojtuś, a jaki Ty medal zdobędziesz w tym roku? Celujesz w złoto? Z Mosto? hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TUTAK Na złoto w ME to jest potrzebne.... IP: *.chello.pl 23.07.05, 11:31 Szanowni forumowicze, każdy z Was pisze o tym co mu "leży na wątrobie". Ale aby Polska zdobyła złoty medal w najbliższych ME, to potrzeba "zsumować" te wszyskie opisane przez Was elementy i je perfekcyjnie wykonać w określonym czasie i określonym miejscu. Jeśli będzie Polsa poza podium, to dla mnie będzie oznaczało jedno: "Oni nie są zdolni do połączenia umiejętności czysto fizycznych ze swoją psychiką (każdy z Nich oddzielnie i grając w drużynie)". Bez tej sumy nie mamayco marzyć o jakimkolwiek większym sukcesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek -60-lat Re: Wojciech Drzyzga o siatkarzach: Mierzyć w zło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.05, 23:28 widziałem i podziwiałem konsekwentną grę podopiecznych Pana Huberta Wagnera. Tej konsekwencji często brakuje obecnej reprezentacji -zbyt często odpuszczają i rezygnują z prawie wygranego meczu.Jeśli nie rezygnują z walki o każdą piłkę to końcówka wychodzi ale czasem zapominają , że na koszulkach jest ich nazwisko a na pirsi BIAŁY ORZEŁ Odpowiedz Link Zgłoś