Dodaj do ulubionych

zarzucam wędkę.

27.11.01, 07:45
i czekam kto zjawi sie pierwszy.
Obserwuj wątek
    • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 07:48
      ja bylem wczesniej juz.... ale ta przyneta jakas taka nie w moim guscie....
      jezeli pozwolisz poczekam razem z Toba... Gwiazdo Tiwi ;)))))
      • nanta!!! Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 07:56
        no, czesc
        nastepni mile widziani czy maja isc precz????
        • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 07:58
          witaj Nanto :)))))
          możesz zostać???? jak bardzo chcesz.... to mozesz ;))))
      • mreck Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 07:56
        a myślałem, że sie zlapałeś.
        czasami trzeba połów odddać neptunowi. ;)
        • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 07:59
          a ten neptun to kto zacz??? i dlaczego trzeba sie z nim dzielic polowem?
          rozumiealbym "polową" ale polowem??? za trudne dla mnie o tej porze... ;)))
          • mreck Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:01
            podzieliłbyś się nantą z neptunem?
            • nanta!!! Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:03
              hrhm, jesli moge chrzaknac znaczaco ;)
              prosze nie dzielic skory na nancie, jeszcze dycham.
            • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:04
              nie podzielilbym sie z neptunem ani Nanta, ani niczym innym....
              co mi przyjdzie z polowy Nanty??? ;)))
              • mreck Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:07
                nanta to twoja druga połowa, ta lepsza sadzę ;)
                • nanta!!! Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:09
                  te, mreck, nie badz za dowciapny z samego rana ;)
                • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:10
                  uwazaj Mreck.... bo ci pierwsza polowa (ta gorsza) dokopie.... a swoja droga,
                  ciekawe kto jest pierwsza polowa? ;)))
                  • nanta!!! Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:11
                    jak to kto?? zawsze kobiety sa pierwsza, lepsza polowa
                    tak jest i juz, i nie gadac mi o rownouprawnieniu
                    ja to wyciagam z szuflady jak mi jest potrzebne ;)
                    • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:16
                      nanta!!! napisał(a):

                      > ja to wyciagam z szuflady jak mi jest potrzebne ;)

                      typowe.....
                      • nanta!!! Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:20
                        wyrzut jakowys czuje w tym Twoim "typowe"


                        • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:21
                          eeetam, od razu wyrzut! stwierdzilem tylko fakt... ;))))
    • Gość: kiciaf Re: zarzucam wędkę. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 08:11
      Siadam cichutko obok. Jako kicia do wody nie wchodzę - wędka nie na mnie. Ale
      mogę ci potowarzyszyć.
      • nanta!!! Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:18
        czesc kiciaf
        tylko uwazaj, bo mreck chlapie woda na prawo i lewo ....
        • Gość: kiciaf Re: zarzucam wędkę. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 08:20
          wszystkie koty wykazują się ostrożnościa dużą, a także gracją i szybkością
          ruchów... Jak się mreck będzie otrząsał to umknę na bezpieczną odległość.
      • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:18
        uważaj Kiciu, bo Mreck gotów podzielic sie Toba z neptunem ;)))))
        • anka_33 Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:24
          cześć śpiochy co słychać?
          • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:27
            witaj Aneczko :)***.... słychac szum fal i oddech neptuna czekajacego na polowe
            polowu Mrecka ;)))
            • anka_33 Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:28
              o naiwny Neptun:))) na co on czeka biedaczek:)))
              • aniela_ Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 08:56
                az mu ktos przerębel wyrąbie. minus 1,5 u mnie. porę z ust puszczałam od rana.
                • _tequila_ Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 09:03
                  zimno tu nad tym bajorem....
                  • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 09:06
                    jasne, ze zimno, jak sie siedzi w bikini ;))))))
                    • _tequila_ Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 09:08
                      bikini mam ukryte pod waciakiem - myslalam, ze nikt nie zauwazy.... ;)
                      • rigel Re: zarzucam wędkę. 27.11.01, 09:16
                        kurcze, jaki ja spostrzegawczy jestem :)))))))
    • Gość: basia Re: o.....a te piranie ..co tutaj robią.. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 09:12
      w takim małym bajorku? i zimnym klimacie?...Łowisz śniadanko dla nich?;)
      • nanta!!! zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 09:46
        wiem, zimno, wieje...moze jakis spiew na rozgrzanie????
        no dobra, piersiowke mam.... nie jedna.....
        • aniela_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 09:48
          aha nie Ty jedna łowić przyszłaś..
        • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 09:48
          mam goraca czekolade na rozgrzewke moze ktos reflektuje?
          • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 09:49
            a z orzechami ta czekolada jest? :)))))
            • aniela_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 09:50
              i rumem?
              • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 09:51
                rumem bedziemy przepijali czekolade.... super! ;)))))
                • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:12
                  no i co? wypili i poszli ??? a ja mam jeszcze 100 litrowa beczke
                  dobrego pifka, doskonale na grzanca??? ;)
                  • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:15
                    z gozdzikami i miodkiem?
                    • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:17
                      a nie wiem ,bo ja grzanca nie lubie i nie robie
                      ale dla Was sie poswiece ;) z gozdzikami i miotkiem
                      • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:19
                        przynioslam sobie elektryczny kocyk i czekam na to pifko....
                        • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:22
                          to poczekaj, wyciagne z tej beczki ........cholera ciezko idzie...jakis facet by sie przydal...
                          ok, wylazl, teraz nalejemy pifka i podgrzejemy, Tequila, wiem ze patrzenie
                          jest przyjemne ale moze bys tak dosypala ten...gozdzik i te reszte a ja
                          rozstawie rozen i upieczemy jakies kielbaski......
                          • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:29
                            no tak, ryby nie biora to robimy grlla? ;))))
                            • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:30
                              aha, wtrynic cos trzeba ;)

                              ps. dostales??? bo mi wracaja i nie wiem....
                              • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:36
                                cos Ci sie wraca?????? moze pojde na zawietrzna... ;)))))
                                dostalem...dzieki ;)))
                          • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:30
                            No nareszcie jakies jedzonko!!!! ;)
                            Juz Ci pomagam - niestety Panowie pojawia sie do pomocy jak tylko wyczuja te
                            zapachy. Jak zwykla na gotowe czekaja.... ;)
                            Pifko tez juz gotowe...
                            Nanta ZDROWKO i co by bylo cieplej!!!
                            • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:44
                              nie pijcie za duzo, bo znowu bede musial rozwozic towarzstwo po domach ;))))
                              • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:46
                                Rigel z jakim towarzystwem sie zadajesz?
                                Przeciez ostatnio nikogo nie odwoziles... ;)
                                Skasowales po calusie i co?
                                • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:53
                                  calus byl za dowiezienie do mnie.... za dowóz w miejsce stalego zamieszkania
                                  nalezy sie drugi .... ;)))))
                                • jmt Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 10:53
                                  ja kogos ostatnio odwozilem moim autobusem, ale bylem tak zalany, ze nawet nie
                                  wiem kogo i gdzie, moze to ktos z was byl...?
                                  ;-)
                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 11:24
                                    ja nie lubie jezdzic autobusem jak jestem zalany.... inni tez nie lubia jezdzic
                                    wtedy ze mna, bo na przystankach sie nie zatrzymuje... ;))))
                                    • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 11:37
                                      zalany i prowadzisz???? nie co tu sie dzieje
                                      ja tu musze wprowadzic jakeis zasady...moralne oczywiscie ;)

                                      jmt, czesc.... :)
                                      • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 11:41
                                        rzadko mi sie to zdarza.... ostatnio jakby kierowcy autobusów nie wysiadają na
                                        koncowych przystanakch i ciezko taki autobus zaanektowac do wlasnych
                                        potrzeb ;))))
                                        • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:00
                                          a dziwisz sie? ja na ich miejscu tez bym nie wysiadla
                                          wiadomo co moze zrobic zalany Rigel w autobusie
                                          zaanektowanym do swoich, malo sprecyzowanych potrzeb??:)
                                          • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:09
                                            troche sprecyzowane sa te potrzeby - obcalowany rozwozi zalane towarzystwo do
                                            domow.... ;))))))
                                          • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:10
                                            ja mam bardzo sprecyzowane potrzeby... oj, bardzo.... ;))))
                                            a aytobus, ze tak powiem, nie jest pierwszym miejscem, w ktorym moglbym moje
                                            potrzeby realizować... ;)))) nie powiem tez, ze ostatnim ;))))))
                                            • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:13
                                              straszie sie ten obcalowany Rigel usmiecha na mysl o tych potrzebach
                                              i miejscach ich realizacji...
                                              Tequila, czy to bylo tylko !!! obcalowywanie??? ;)
                                              • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:18
                                                ?!

                                                Czy wygladam na zorientowana w tym temacie?
                                                Przez przypadek widzialam jak sie umawial z zalanym towarzystwem ;)
                                                I jeszcze sie potem wykrecal, ze 1 calus to tylko za droge do jego domu...
                                                • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:29
                                                  cos mi krecisz Tequila ;)
                                                  wygladasz na najlepiej zorientowana w temacie wiec prosze o relacje
                                                  mnie Rigel nie odwiezie bo ja sie sama odwoze, musze wiedziec co...
                                                  hm...trace ;)
                                                  • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:33
                                                    Nic Ci nie krece ;)
                                                    Mnie Rigel i tak by nie odwiozl, wiec niech Ci sam zda relacje...
                                                    Widzisz jak cicho siedzi - cos wie tylko nie chce powiedziac ;)
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:36
                                                    wlasnie.... wiem ale nie powiem.... prawdziwy gentleman nie gada o tych
                                                    rzeczach na forum ... ;))))
                                                  • mreck Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 12:42
                                                    na jedną wymoką dżdżownicę całkiem sporo dało się złapać. ;)
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:05
                                                    wymokla dzdzownica? fuj..... ohyda ;)
                                                    Rigel, pusc farbe, i nie chodzi mi o krwawienie...;)
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:12
                                                    nie puszcze zadnej farby.... plotkowac to sobie same mozecie... ;)))))
                                                  • mreck Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:13
                                                    Ja też wolę świeże nanto.
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:17
                                                    mreck, nie wciskaj mi kitu, wczoraj chciales wedzone...;)

                                                    Rigel, ja z Toba nie chce plotkowac, ja chce od Ciebie info dostac...;)
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:22
                                                    info chcesz???? to zadzwon na informacje ;)))
                                                  • mreck Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:23
                                                    Ty też je lubisz Nanto? Merdam!
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:35
                                                    Rigel, a dostane info nt " co robi Rigel, jak odwozi zalane panienki do domu?" jesli tak
                                                    to podaj numer ;)

                                                    Mreck, poniewaz Cie "nie lubie" to wedzonych dzdzownic tez nie lubie i w ten
                                                    sposob wiecej zostaje dla Ciebie :))
                                                    ps. lubie jak merdasz.
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:44
                                                    w książce telefonicznej jest .... ;))))
                                                    ciekawska.... ;))))
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:56
                                                    o co Tobie sie rozchodzi co???? w jakiej kasiazce jak ja chce
                                                    sie tylko dowiedziec, jak to jest z tym odwozeniem....spowiadc mi sie ale juz
                                                    czuje nosem ze to krecenie ma jakis cel.....;)
                                                    zaraz bede tupac noga ....i wywale jezyk. wiesz jak to wyglada.
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 13:59
                                                    wiem, widziałem kiedys krowę... taką żywą na łące... ;)))))
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:07
                                                    sluchaj, te zniewage ledwo przelknelam, ledwo mi poszla
                                                    gorzej mi poszla niz te nieuwedzona wymoczona dzdzownice od mrecka ;)
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:16
                                                    jaka zniewaga... mily chcialem byc.... ;))))
                                                    zapytalas, czy potrafię sobie wyobrazic, to sobie wyobrazilem.... ;)))
                                                  • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:07
                                                    hi hi hi ;))
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:21
                                                    Rigel, kitem mnie karmisz, ja spytalam czy WIESZ !!! a nie czy mozesz sobie wyobrazic!!!
                                                    obruszona jestem, lezy mam w oczach i pociagam nosem...rekawa potrzebuje

                                                    Tequila, nie za szeroko sie usmialas???? zoladek widzialam i dwunastenice tez ;)
                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:26
                                                    tylko nie w mój rękaw..... to ostatni wyjscowy garnitur....
                                                    no, mówiłem, nie w mój rękaw.... ;))))) cholerka znowu do prania ;)))))
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:30
                                                    no bo Ty masz takie ladne rekawy....
                                                    uf, juz mi lepiej...dzieki :)))

                                                  • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:29
                                                    nanta!!! napisał(a):

                                                    > Tequila, nie za szeroko sie usmialas???? zoladek widzialam i dwunastenice tez ;
                                                    > )

                                                    I nie zemdlilo Cie? Ja dwunastnice (nie mowiac juz o zaladku) mam taka
                                                    owrzodziala od stresow, ze sama bym nie chciala ogladac.... ;)
                                                    P.S. a watroby tam nie bylo widac? Wydawalo mi sie, ze ostanio byla...

                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:33
                                                    watroba tak sie owrzodzila ze uciekla i koniec, marstkosc Ci nie grozi


                                                    balanfi nadszedl czas.....Tequila, nalej i duszkiem, duszkiem....
                                                  • _tequila_ Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:37
                                                    duszkiem... duszkiem... ;)
                                                    A odwieziesz mnie do domu, czy zostane na tej zimnej plazy,zamarzne i rano
                                                    zastaniecie pomnik dobrej forumowej zabawy...?

                                                  • rigel Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:39
                                                    dzisiaj nie bedzie odwozenia do domu.... musze juz leciec, ale bawcie sie
                                                    dobrze... i uwazajcie na balwany ;))))
                                                    do jutra ;))))))
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:48
                                                    jakie zamarzanie? Rigel juz poszedl to czas na jakies swieze miesko ;)

                                                    tak, Rigelku, pa pa, idz do domku, calujemy mocno :)))
                                                  • mreck Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:53
                                                    całujesz ślad odchodzącegp rigel'a?
                                                  • nanta!!! Re: zyjecie jeszcze??? 27.11.01, 14:59
                                                    zeby tylko slad.... ale to juz nie twoj biznes
    • aniela_ Re: pitolicie 27.11.01, 14:53
      kochani.
      • mreck Re: pitolicie 27.11.01, 14:59
        wylazłaś juz z zaplecza? czy aby wytrzeźwiałaś? Tak tylko sie pytam.
        • nanta!!! Re: pitolicie 27.11.01, 15:01
          aniela, pliz, nie mow do mnie kochani, zle mi sie kojarzy :)
          apsztyfikanctwem mi to zalatuje na odleglosc.
          • kwiatka Re: pitolicie 27.11.01, 15:08
            a może być "kochanieńka" ?? ;-)
            • nanta!!! Re: pitolicie 27.11.01, 15:12
              moze :))) ladne
              • kwiatka Re: pitolicie 27.11.01, 15:21
                tez tak myślę, ale choolernie trudno sie go pisze ;-(
                • nanta!!! Re: pitolicie 27.11.01, 15:26
                  e tam wymyslasz...
                  a gdzie sie Pani podziewala ostatnio???
                  • kwiatka Re: pitolicie 27.11.01, 15:34
                    no więc tak kochanieńka, ostatnimi dniami, zarzucona mnie wszystkim czyms się
                    dało, co oznaczało, przyniesienie śpiwora kilka par czystej, pachnacej
                    (zmianowej) bielizny , wrzucenie ich do biurkowej szuflady i praca, praca,
                    praca ;-)))) a najgorsze jest to, ze tej ciężkiej orki nie zakończyłam, ale co
                    mi tam :-)
                    • nanta!!! Re: pitolicie 27.11.01, 15:40
                      a te wyposazenie w szufladzie to po co?
                      • kwiatka Re: pitolicie 27.11.01, 15:51
                        hmmm... po przebudzeniu się zazwyczaj myję ;-)))
                        • nanta!!! Re: pitolicie 27.11.01, 15:54
                          ho ho czyscioszka :))

                          no zegnam sie baj baj ;)
    • aniela_ Re: szum biały 27.11.01, 15:45
      robicie. informacyjny. zanim coś powiecie zastanówcie się, czy to ważna
      wiadomośc jest.
      • nanta!!! Re: szum biały 27.11.01, 15:49
        aniela_ napisał(a):

        > robicie. informacyjny. zanim coś powiecie zastanówcie się, czy to ważna
        > wiadomośc jest.

        A CZY TO JEST WAZNA WIADOMOSC? ANIELA ZASTANOW SIE ...DWA RAZY
        • kwiatka Re: szum biały 27.11.01, 15:54
          a moze aniela nadaje gdzies, do kogoś , pewnie sama nie wie , a my zagluszamy
          fale.... taaakk, jest taka choroba :-))))
          • aniela_ Re: szum biały 27.11.01, 15:58
            a prosiłam...nalegałam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka