Dodaj do ulubionych

Krzyż, a Kara Śmierci.

05.11.09, 18:38
Odnoszę wrażenie, że obrońcy krzyża w miejscach świeckich (symbolu kary
śmierci ich przywódcy duchowego) jednocześnie są obrońcami Kary Śmierci.

Widzę pewien dysonans. Ale może jestem zezowaty, albo każdy zabity z mocy
prawa jest prorokiem?

Jakby mój prorok zginął z mocy prawa, nie byłbym za prawem do zabijania w
majestacie prawa.
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 05.11.09, 18:42
      HUMMER, a ty wiesz, do kogo sie zwracasz? Bo mnie sie wydaje, ze 95% nie kuma.
      • hummer Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 05.11.09, 18:47
        wanda43 napisała:

        > HUMMER, a ty wiesz, do kogo sie zwracasz? Bo mnie sie wydaje, ze 95% nie kuma.

        Wiem, ale tak sobie poczytałem tasiemca i odniosłem go do swojego semitasiemca.
        forum.gazeta.pl/forum/w,28,96481459,96481459,Kara_Smierci.html
        Zbieżność poglądów obrońców krzyża w miejscach świeckich, z poglądami zwolenników Kary Śmierci nie może być przypadkowa.
      • a-siek Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 18:53
        a nie żadna twórcza myśl.

        Kościół jednoznacznie i konsekwentnie opowiada się przeciwko karze
        śmierci, więc nie wiem na jakiej podstawie wniosek, że obrońcy
        krzyża to zwolennicy kary śmierci.

        Raczej postawiłabym tezę, że domagający się usunięcia krzyży ze
        szkłó to zwolennicy tolerancji i oni są nawet zabawni w swojej
        hipokryzji.
        • hummer Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 18:56
          Jesteś za celebrowaniem symboli Kary Śmierci, czy przeciw, bo się gubię?
          • a-siek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 18:58
            Widocznie jesteś w grupie tych 95%, o których napisała Wandzia, że
            nie rozumiĄ :)

            hummer napisał:

            > Jesteś za celebrowaniem symboli Kary Śmierci, czy przeciw, bo się
            gubię?
        • scoutek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 18:57
          a-siek napisała:

          > a nie żadna twórcza myśl.
          >
          > Kościół jednoznacznie i konsekwentnie opowiada się przeciwko karze
          > śmierci

          bzdura kompletna
          papiez moze tak
          ale nie kosciol
          a wiekszosc obroncow krzyza to prawicowcy, typu Giertych czy Marek Jurek, a ci
          sa za kara smierci
          • a-siek Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:02
            Ani Jurek, ani Giertych nie są przedstawicielami Kościoła tylko
            osobami świeckimi.
            • pies.na.czarnych Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:04
              a-siek napisała:

              > Ani Jurek, ani Giertych nie są przedstawicielami Kościoła tylko
              > osobami świeckimi.
              >

              Jestes tego pewna? :)
              • a-siek Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:07
                pies.na.czarnych napisała:

                > Jestes tego pewna? :)

                Jest to pewność na poziomie zbliżonym do pewności, co do tego, że
                nie obnażasz się w krzakach pod przedszkolem. Czyli prawie 100% :)

                • woda_woda Jakby to powiedzieć... 05.11.09, 19:10
                  ... jesteś pewna, że Kościół to nie są wierni? :)
                  • a-siek Re: Jakby to powiedzieć... 05.11.09, 19:21
                    Wierni współtworzą Kościól, ale nie mają uprawień do wypowiadania
                    się w imieniu Kościoła. Schodzimy na infantylny poziom czepiania się
                    słówek, jak zazwyczaj zresztą, kiedy włączasz się do dyskusji.


                    woda_woda napisała:

                    > ... jesteś pewna, że Kościół to nie są wierni? :)
                    • woda_woda [...] 05.11.09, 19:25
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • scoutek Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:11
                  a-siek napisała:

                  nie kieruje cie do powaznych dziel teologicznych, zajrzyj chocby do ulubionej
                  wiki, np. tu:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Kara_%C5%9Bmierci
                  i zobaczysz, ze mam racje
                  howgh
                  • a-siek Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:19
                    "Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje
                    państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto
                    ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy,
                    przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo
                    rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale". (KKK 2267)"

                    Plus stanowisko BXVI jako głowy Kościoła - jest opowiedzeniem się
                    przeciwko karze śmierci.

              • zoil44elwer Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:28
                pies.na.czarnych napisała:

                > a-siek napisała:
                >
                > > Ani Jurek, ani Giertych nie są przedstawicielami Kościoła tylko
                > > osobami świeckimi.
                > >
                > Fanatycy są zawsze pewni,zapewne ona TAKOŻ!
                > Jestes tego pewna? :)
            • scoutek Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:07
              a-siek napisała:

              > Ani Jurek, ani Giertych nie są przedstawicielami Kościoła tylko
              > osobami świeckimi.

              Kosciol, moja droga, to wszyscy wierzacy
              chyba, ze mowisz o klerze
              ale to trzeba bylo zaznaczyc
              • a-siek Re: Brednie nie trzymające się kupy scoutek 05.11.09, 19:12
                Fajne. Najpierw stwierdzenie, że KOściół to wszyscy wierzący, a
                potem wniosek, że każde odstępstwo od nauk kościoła (czyli po
                kościelnemu grzech) jest "stanowiskiem" tegoż Kościoła.
                No i na podstawie powyższego można sobie dowolnie brednie wywodzić.

                scoutek napisała:

                > a-siek napisała:
                >
                > > Ani Jurek, ani Giertych nie są przedstawicielami Kościoła tylko
                > > osobami świeckimi.
                >
                > Kosciol, moja droga, to wszyscy wierzacy
                > chyba, ze mowisz o klerze
                > ale to trzeba bylo zaznaczyc
        • pies.na.czarnych Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 18:59
          a-siek napisała:

          > a nie żadna twórcza myśl.
          >
          > Kościół jednoznacznie i konsekwentnie opowiada się przeciwko karze
          > śmierci, więc nie wiem na jakiej podstawie wniosek, że obrońcy
          > krzyża to zwolennicy kary śmierci.

          Kosciol mowi wiele rzeczy, ktorych wierni nie przestrzegaja bo i po
          co? Wystarczy sie przeciez tylko wyspowiadac i znowu czysta karta. :(
          • a-siek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:05

            pies.na.czarnych napisała:

            > Kosciol mowi wiele rzeczy, ktorych wierni nie przestrzegaja bo i
            po
            > co? Wystarczy sie przeciez tylko wyspowiadac i znowu czysta
            karta. :(

            Chcesz wprowasdzić ustawowy nakaz przestrzegania nauk Kościoła w
            związku z tym? To ciekawa teoria w Twoim wydaniu :D


            • pies.na.czarnych Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:15
              a-siek napisała:

              >
              > pies.na.czarnych napisała:
              >
              > > Kosciol mowi wiele rzeczy, ktorych wierni nie przestrzegaja bo i
              > po
              > > co? Wystarczy sie przeciez tylko wyspowiadac i znowu czysta
              > karta. :(
              >
              > Chcesz wprowasdzić ustawowy nakaz przestrzegania nauk Kościoła w
              > związku z tym? To ciekawa teoria w Twoim wydaniu :D

              Alez nie. Chcialem tylko zaznaczyc, ze niepotrzebnie powolujesz sie
              na to co Kosciol glosi.
              • a-siek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:23

                pies.na.czarnych napisała:

                > Alez nie. Chcialem tylko zaznaczyc, ze niepotrzebnie powolujesz
                sie
                > na to co Kosciol glosi.

                No to zaznaczyłeś tylko.

        • sclavus Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:24
          Rzuciłaś argument typu a komu to przeszkadza...
          Bowiem cóż ma wspólnego tolerancja z narzucaniem wszystkim,
          bez wyjątku, symboli religijnych w przestrzeni publicznej... i to po
          kryjomu, często gęsto :(
          Kościół zaś, być może rzeczywiście głośno opowiada się przeciwko
          karze śmierci i być może rzeczywiście tak wynika z jego nauk, ale
          już jego wyznawcy mają to w doopie i chwalą się tym: patrz kacze
          bliźniaki, jako najlepszy przykład...
          • a-siek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:41
            No to mamy piękny dowód na rozdział koscioła i państwa oraz
            zaprzeczenie ulubionej tezy lewicowców, jakoby Polska była państwem
            wyznaniowym:
            - pomimo stanowiska kościoła przeciwnemu KS - osoby wierzace, w tym
            również fanatycy - są za wprowadzeniem do Kodeksu Karnego kary
            smierci.

            sclavus napisał:

            > Rzuciłaś argument typu a komu to przeszkadza...
            > Bowiem cóż ma wspólnego tolerancja z narzucaniem wszystkim,
            > bez wyjątku, symboli religijnych w przestrzeni publicznej... i to
            po
            > kryjomu, często gęsto :(
            > Kościół zaś, być może rzeczywiście głośno opowiada się przeciwko
            > karze śmierci i być może rzeczywiście tak wynika z jego nauk, ale
            > już jego wyznawcy mają to w doopie i chwalą się tym: patrz kacze
            > bliźniaki, jako najlepszy przykład...
            • woda_woda Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:49
              > - pomimo stanowiska kościoła przeciwnemu KS - osoby wierzace, w
              tym
              > również fanatycy - są za wprowadzeniem do Kodeksu Karnego kary
              > smierci.

              To nie jest żadne świadectwo rozdziału Kościoła od państwa a dowód
              na to, jaka jest wiara osób wierzących.
              • scoutek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:51
                wodo, podziwiam szczerze
                pozdrawiam
                • ave.duce Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 06.11.09, 11:45
                  scoutek napisała:

                  > wodo, podziwiam szczerze
                  > pozdrawiam

                  Moi aussi.

                  Zastanawia mnie płodozmian.

                  Miłego dnia!

                  :p
                  • scoutek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 06.11.09, 12:17
                    ave.duce napisała:
                    > Zastanawia mnie płodozmian.

                    ktory?
                    • ave.duce Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 07.11.09, 13:21
                      Dyskutant/ów/ek ;)

                      :p
              • a-siek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:57
                Przestrzeganie nauk KOścioła - katofaszyzm i panstwo wyznaniowe,
                nieprzestrzeganie - dowód na słabą wiarę wierzących.

                Wychodzi, że z założenia Katolik jest zły?


                woda_woda napisała:

                > To nie jest żadne świadectwo rozdziału Kościoła od państwa a dowód
                > na to, jaka jest wiara osób wierzących.
                • hummer Nie, że jest zły, ale że nieświadomy :) 05.11.09, 20:01
                  a-siek napisała:

                  > Przestrzeganie nauk KOścioła - katofaszyzm i panstwo wyznaniowe,
                  > nieprzestrzeganie - dowód na słabą wiarę wierzących.
                  >
                  > Wychodzi, że z założenia Katolik jest zły?

                  Wierzy w Coś, choć nie wie w Co.
                • woda_woda Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 20:06
                  > Wychodzi, że z założenia Katolik jest zły?

                  W katoliku, jak w każdym innym człowieku jest i zło i dobro.
                  W różnych proporcjach.
                  Nie mówimy jednak o tym, tylko o tym, "jaka jest nasza wiara".
                  • a-siek Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 20:09
                    Tzn. moja czy Twoja?

                    woda_woda napisała:

                    > Nie mówimy jednak o tym, tylko o tym, "jaka jest nasza wiara".
                    • hummer Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 20:12
                      a-siek napisała:

                      > Tzn. moja czy Twoja?

                      Ponoć jest jakaś Tradycyjna :)
                • ave.duce ŻYJ i DAJ ŻYĆ innym > 05.11.09, 20:45
                  proste.

                  :p
            • sclavus Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 21:05
              Nie za bardzo zrozumiałaś, co przeczytałaś...
              PeeS - taki ze mnie lewicowiec, jak z koziej.... a jednak twierdzę,
              że - nieoficjalnie bo nieoficjalnie, ale jednak - Polska jest krajem
              z jedyną wiodącą religią... katolicką, oczywiście...
              I to, że nieoficjalnie, jest najgorsze - nie da się oficjalnie nic
              zrobić by zawalczyć o czystość konstytucyjną :(
        • zoil44elwer Re: Przecież to banał powtarzany przez lewaków 05.11.09, 19:24
          Krzyż to graficzny znak 2 szubienic!Dosłowny i symboliczny przekaz Śmierci a nie
          NIEba.
    • woda_woda Robisz błąd 05.11.09, 18:56
      zakładając, że wszyscy wiedzą, czego sybmolem jest krzyż.
      • hummer A czego symbolem jest ryba? 05.11.09, 18:58
        woda_woda napisała:

        > zakładając, że wszyscy wiedzą, czego sybmolem jest krzyż.

        Quo Vadis chyba było lekturą obowiązkową? Nie wiem jak jest teraz.
        • woda_woda Akrostych? 05.11.09, 19:09
          Oj, za dużo wymagasz :)
          • hummer Na samochodach (swoich) 05.11.09, 19:11
            woda_woda napisała:

            > Oj, za dużo wymagasz :)

            Ludzie umieszczają symbol ryby. Krzyża jeszcze nie widziałem :)
            • pies.na.czarnych Re: Na samochodach (swoich) 05.11.09, 19:16
              > Ludzie umieszczają symbol ryby. Krzyża jeszcze nie widziałem :)
              >

              Owszem na karawanach juz sa :)))
              • hummer Re: Na samochodach (swoich) 05.11.09, 19:18
                pies.na.czarnych napisała:

                > > Ludzie umieszczają symbol ryby. Krzyża jeszcze nie widziałem :)
                > >
                >
                > Owszem na karawanach juz sa :)))

                Ale to Taxi w jedną stronę, bez możliwości kursu powrotnego :)
              • lackzadek Re: Na samochodach (swoich) 14.01.10, 00:32
                pies.na.czarnych napisała:

                > > Ludzie umieszczają symbol ryby. Krzyża jeszcze nie widziałem :)
                > >
                >
                > Owszem na karawanach juz sa :)))

                I sporej liczbie na poboczach.
        • mariner4 Kiedyś wyprzedził mnie na trzeciego 05.11.09, 21:06
          samochód za znakiem ryby. Przekroczył podwójną i zebrę.
          Takie już są katole. Obłuda i hipokryzja.
          M.
    • mariner4 Powołując się na krzyż wymordowano miliony! 05.11.09, 19:22
      Ten znak może kojarzyć się także jako symbol zbrodni. I jest to myślenie tak
      samo uprawnione jak krzyż-symbol wiary.
      M
      • pies.na.czarnych Re: Powołując się na krzyż wymordowano miliony! 05.11.09, 19:25
        mariner4 napisał:

        > Ten znak może kojarzyć się także jako symbol zbrodni.

        Jak mafia przysle ci rybe to wiesz o co chodzi :p
        • zoil44elwer Re: Powołując się na krzyż wymordowano miliony! 05.11.09, 19:35
          Dr filozofii katolickiej J Palikot przekazał publicznie(TVN)znak swojej miłości
          bliżniego w postaci świńskiego ryja.No i co? PZPN ma się dobrze!Symbole są dobre
          na stole w postaci całego jajka i halby gorzoły.Reszta to polityczno-religijny
          PiaR,dla maluczkiego,ciemnego ludu i to bynajmniej nie w Bantustanie.
        • karbat Re: Powołując się na krzyż wymordowano miliony! 05.11.09, 19:38
          Im wiecej kosciola , katolicyzmu i glebokiej wiary katolickiej ,
          tym wieksze pragnienie smierci dla ... innnych .

          Katolicyzm jest religia smierci z symbolami smierci i to po niej
          ponoc sie rozstrzyga czy masz pecha czy wygrales w totolotka .

          Nocnych Polakow rozmowy ,... trzeba bylo widziec blysk w oczach
          doroslych rodakow - katolikow ( wielu po studiach ) jak rozmowa
          zeszla na temat nabijania na pal , dzikich na Ukrainie wg. trylogii
          pisanej ku pokrzepieniu serc .
          • zoil44elwer Re: Powołując się na krzyż wymordowano miliony! 05.11.09, 20:12
            A niektórzy Polacy przyjęli za swój narodowy symbol:Martwego bohatera!/Jak
            słodko jest umierać dla Ojczyzny!/Bo gorzko i trudno jest pracować dla Ojczyzny
            będąc żywym?/
      • wylogowany.pielegniarz Re: Powołując się na krzyż wymordowano miliony! 05.11.09, 22:01
        mariner4 napisał:

        > Ten znak może kojarzyć się także jako symbol zbrodni. I jest to myślenie tak
        > samo uprawnione jak krzyż-symbol wiary.
        > M


        Wtedy życie nie było w takiej cenie jak dzisiaj. Takie czasy.
    • wylogowany.pielegniarz Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 05.11.09, 21:42
      hummer napisał:

      > Odnoszę wrażenie, że obrońcy krzyża w miejscach świeckich (symbolu kary
      > śmierci ich przywódcy duchowego)


      A skąd wiesz, że ci obrońcy to w ogóle ludzie wierzący? To się ma wypisane na
      czole czy jak?
      • hummer To ten 1% co nie należy :) 06.11.09, 11:41
        wylogowany.pielegniarz napisał:

        > hummer napisał:
        >
        > > Odnoszę wrażenie, że obrońcy krzyża w miejscach świeckich (symbolu kary
        > > śmierci ich przywódcy duchowego)
        >
        >
        > A skąd wiesz, że ci obrońcy to w ogóle ludzie wierzący? To się ma wypisane na
        > czole czy jak?

        Całkiem jak fiskusowi :)
    • komisarz_ludowy_szechter [...] 05.11.09, 22:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grand_bleu Łapy precz od krzyży! :) 05.11.09, 23:00

      tiny.pl/hxm7k
      hummer napisał:

      > Odnoszę wrażenie, że obrońcy krzyża w miejscach świeckich (...)
      • wylogowany.pielegniarz Re: Łapy precz od krzyży! :) 05.11.09, 23:29
        tiny.pl/hxmrl

        ;)
        • grand_bleu Re: Łapy precz od krzyży! :) 05.11.09, 23:41
          wylogowany.pielegniarz napisał:

          > tiny.pl/hxmrl
          >
          > ;)

          toż mówię: precz! ;D
    • wylogowany.pielegniarz Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 05.11.09, 23:29
      www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090405/POWIATSLUPSKI/169722236
      • grand_bleu Komuna poszła po rozum do głowy i 05.11.09, 23:44
        zdejmie krzyże rękami obywateli ... 5 tysięcy euro piechotą nie
        chodzi.

        wylogowany.pielegniarz napisał:

        > www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090405/POWIATSLUPSKI/169722236
        • hummer Obrażasz ludzi. /nt 06.11.09, 11:00

        • grand_bleu Huumer ... :) 06.11.09, 11:15

          nie prowokuj.
          • hummer Czy ja kogoś wyzywam od komuchów? 06.11.09, 11:22
            albo innych mend?
            • grand_bleu Re: Czy ja kogoś wyzywam od komuchów? 06.11.09, 11:29
              hummer napisał:

              > albo innych mend?

              uuu, teraz to pojechałeś:)
              • hummer Re: Czy ja kogoś wyzywam od komuchów? 06.11.09, 11:37
                grand_bleu napisała:

                > hummer napisał:
                >
                > > albo innych mend?
                >
                > uuu, teraz to pojechałeś:)

                Jak Małysz :)
      • zoil44elwer Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 07:01
        Czytaj IPeNsyna aż ci spuchnie łepetyna.Chodziłem do szkoły w mrocznych latach
        stalinowskich prześladowań Krk i krzyża.W klasach wisiały portrety
        Stalina,Bieruta,Rokossowskiego,orły(bez korony)i krzyże.Były też lekcje religii
        w szkole,a prześladowani przez uczniów i nauczycieli byli ci co nie uczęszczali
        na te katolickie indoktrynacje.Przeżyłem to osobiście i w bzdury IPN nie wierzę.
        • grand_bleu Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 11:22
          zoil44elwer napisał:

          > Czytaj IPeNsyna aż ci spuchnie łepetyna.Chodziłem do szkoły w
          mrocznych latach
          > stalinowskich prześladowań Krk i krzyża.W klasach wisiały portrety
          > Stalina,Bieruta,Rokossowskiego,orły(bez korony)i krzyże.Były też
          lekcje religii
          > w szkole,a prześladowani przez uczniów i nauczycieli byli ci co
          nie uczęszczali
          > na te katolickie indoktrynacje.Przeżyłem to osobiście

          Ciekawe rzeczy opowiadasz, naprawdę była religia w szkole? I jeżeli
          było tak dobrze, dlaczego piszesz o mrocznych latach prześladowań
          ?
    • vargtimmen Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 00:37

      Oj, Hummerze, tak to jest, jak się nie uważa na religii. Wg katechizmu:

      1) To nie prorok, tylko wcielony Bóg.

      2) Krzyż symbolizuje śmierć, zmartwychwstanie, miłość do człowieka, która nie
      cofa się przed męką i, wreszcie, odkupienie.

      3) Proces i wynikłe ukrzyżowanie nie były karą za winy, czy przestępstwa, tylko
      aktem odrzucenia tej nadprzyrodzonej oferty przez ludzi.

      Po tych potrzebnych sprostowaniach, mogę tylko powtórzyć za poprzednikami, że
      obecnie, Kościół jest przeciw karze śmierci. Aprobujący stosunek do kary śmierci
      jest, zaś, cechą wielu konserwatystów, którzy mogą być przy tym praktykującymi
      chrześcijanami, ale nie muszą. I warto pamiętać, jak chrześcijaństwo traktowało
      karę śmierci, gdy ją dopuszczało: jako sposób ochrony niewinnych ludzi przed
      bandytami. Chodziło więc o samoobronę i odstraszanie.

      Bardzo dobrze, że są humanitarne hasła przeciwników kary śmierci, ale, czasem,
      może być tak, że przesadny humanitaryzm skutkuje krzywdą niewinnych ofiar. Dla
      mnie, tu jest oś debaty o karze śmierci.
      • hummer A teraz to samo dla osoby nie będącej z kręgu 06.11.09, 02:14
        religii chrześcijańskich. Tak powoli, ze pauzami przy znakach przystankowych.
    • janonet4 Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 11:36
      tak tylko polska prawica chce przywrucenia kary śmierci!!!
      • grand_bleu Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 12:05
        janonet4 napisał:

        > tak tylko polska prawica chce przywrucenia kary śmierci!!!

        pytanie, dlaczego lewica się boi? :)
    • zamurowany Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 11:49
      hummer napisał:

      > Jakby mój prorok zginął z mocy prawa, nie byłbym za prawem do zabijania w
      > majestacie prawa.

      A czy dostawszy mandat za złe parkowanie zacząłeś być przeciwnikiem karania za
      złe parkowanie?

      Jeśli nie, to widzę tu pewien dysonans, ale może jestem zezowaty...
      • hummer Choć mam prawo jazdy od lat niczym Prezes :) 06.11.09, 12:05
        zamurowany napisał:

        > hummer napisał:
        >
        > > Jakby mój prorok zginął z mocy prawa, nie byłbym za prawem do zabijania w
        > > majestacie prawa.
        >
        > A czy dostawszy mandat za złe parkowanie zacząłeś być przeciwnikiem karania za
        > złe parkowanie?
        >
        > Jeśli nie, to widzę tu pewien dysonans, ale może jestem zezowaty...

        Nie dostałem mandatu za złe parkowanie :) Szanuję prawo i sprawiedliwość :)
        • zamurowany Re: Choć mam prawo jazdy od lat niczym Prezes :) 06.11.09, 12:29
          hummer napisał:

          > Nie dostałem mandatu za złe parkowanie :) Szanuję prawo
          > i sprawiedliwość :)

          No ale jakiekolwiek wykroczenie chyba w życiu popełniłeś, prawda? A nawet jeżeli
          nie, to może przecież przeprowadzić ten prosty, proponowany przeze mnie
          eksperyment myślowy?
          • hummer Nie jestem świętym :) niczym Prezes 06.11.09, 12:35
            zamurowany napisał:

            > hummer napisał:
            >
            > > Nie dostałem mandatu za złe parkowanie :) Szanuję prawo
            > > i sprawiedliwość :)
            >
            > No ale jakiekolwiek wykroczenie chyba w życiu popełniłeś, prawda? A nawet jeżel
            > i
            > nie, to może przecież przeprowadzić ten prosty, proponowany przeze mnie
            > eksperyment myślowy?

            Od jakiś 15 lat w tym roku zapłaciłem mandat za wyprzedzanie suki w Gostyniu z
            prędkością 40 km/h. Niebezpieczne wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych. :)
            • zamurowany My tu nie o prezesie 06.11.09, 12:57
              hummer napisał:

              > Od jakiś 15 lat w tym roku zapłaciłem mandat za wyprzedzanie suki w Gostyniu z
              > prędkością 40 km/h. Niebezpieczne wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych.

              Znakomity i bardzo adekwatny przykład! Chrystus też (kolokwialnie sprawę
              ujmując) "dostał mandat" za podobną pierdołę - za bluźnierstwo.

              Tak więc wracając do twojego przykładu - doznawszy tej krzywdy (mandat z mocy
              prawa) jesteś teraz przeciwny karaniu za "niebezpieczne wyprzedzanie przed
              przejściem dla pieszych", prawda?
              • hummer I skazano go słusznie i prawie 06.11.09, 13:03
                W końcu bluźnił. :) Chyba się ze mną zgodzisz, że wyrok był sprawiedliwy?
                • zamurowany Mniejsza o Chrystusa, wróćmy do ciebie 06.11.09, 13:11
                  hummer napisał:

                  > I skazano go słusznie i prawie
                  > W końcu bluźnił. :) Chyba się ze mną zgodzisz, że wyrok był sprawiedliwy?

                  Nie uciekaj od tematu, ale odpowiedz wreszcie: czy teraz jesteś przeciwnikiem
                  karania za "niebezpieczne wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych"?

                  TAK czy NIE?
                  • remez2 Re: Mniejsza o Chrystusa, wróćmy do ciebie 06.11.09, 13:39
                    > Nie uciekaj od tematu, ale odpowiedz wreszcie: czy teraz jesteś przeciwnikiem
                    > karania za "niebezpieczne wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych"?
                    >
                    > TAK czy NIE?
                    Tak jeżeli rzeczywiście miało miejsce a nie powstało w imaginacji
                    zirytowanych stróżów prawa.
                    -------------
                    • zamurowany Re: Mniejsza o Chrystusa, wróćmy do ciebie 06.11.09, 13:54
                      remez2 napisał:

                      > > Nie uciekaj od tematu, ale odpowiedz wreszcie: czy teraz jesteś
                      > > przeciwnikiem karania za "niebezpieczne wyprzedzanie przed przejściem
                      > > dla pieszych"?
                      > > TAK czy NIE?
                      > Tak jeżeli rzeczywiście miało miejsce a nie powstało w imaginacji
                      > zirytowanych stróżów prawa.

                      Twojej odpowiedzi nie rozumiem. Zresztą jakie "jeżeli"?

                      Sprawa jest prosta - według tezy Hummera jeśli ktoś doznał krzywdy przez
                      jakiśtam wyrok z mocy prawa to powinien być przeciwny takiemu prawu. W
                      przykładzie Hummera: chrześcijanie doznali krzywdy, bo ich Mesjasz został
                      skazany na śmierć - więc powinni być przeciwni karze śmierci.

                      Więc pytam: czy dostawszy mandat za wyprzedzanie Hummer jest teraz przeciwnikiem
                      mandatów za wyprzedzanie?
                      • remez2 Re: Mniejsza o Chrystusa, wróćmy do ciebie 06.11.09, 14:06
                        > Twojej odpowiedzi nie rozumiem. Zresztą jakie "jeżeli"?
                        Nie będzie nas cwaniaczek wyprzedzał. Sformułowanie "niebezpieczne
                        wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych" tak naprawdę nie mówi nic, jako, że
                        pozostaje w wizualnej ocenie policjanta.
                        Z tego co wiem, to przeciwko karze śmierci są ludzie różnych ras, wyznań,
                        narodowości. Podobnie jak za karą śmierci.
                        Natomiast wg mojego rozumienia wiary katolickiej, katolik powinien być przeciwko.
                        • zamurowany Re: Mniejsza o Chrystusa, wróćmy do ciebie 06.11.09, 14:35
                          remez2 napisał:

                          > > Twojej odpowiedzi nie rozumiem. Zresztą jakie "jeżeli"?
                          > Nie będzie nas cwaniaczek wyprzedzał. Sformułowanie "niebezpieczne
                          > wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych" tak naprawdę nie mówi nic, jako, że
                          > pozostaje w wizualnej ocenie policjanta.

                          Pojęcie "bluźnierstwo" (którego dopuścił się Chrystus) też nie mówi nic, a
                          powstało tylko w subiektywnej ocenie żądnego krwi ludu ("nie będzie nam
                          cwaniaczek wmawiał, że jest mesjaszem").

                          Ale my tutaj zresztą nie o cwaniaczkach, ale o ogólnej zasadzie głoszonej przez
                          Hummera: jeśli doznaliśmy krzywdy od jakiegoś prawa, to należy być przeciwnym
                          temu prawu.

                          Przykład Hummera: Chrystus zginął w wyniku kary śmierci, więc chrześcijanie
                          powinni być przeciwko karze śmierci.

                          Analogicznie: Hummer został ukarany za wyprzedzanie, więc powinien być przeciwny
                          karaniu za wyprzedzanie.

                          Proste jak drut. Czekam na deklarację Hummera, ale ten wziął i znikł...
                  • hummer A od mandatu się umiera? 06.11.09, 19:07
                    zamurowany napisał:

                    > hummer napisał:
                    >
                    > > I skazano go słusznie i prawie
                    > > W końcu bluźnił. :) Chyba się ze mną zgodzisz, że wyrok był sprawiedliwy?
                    >
                    > Nie uciekaj od tematu, ale odpowiedz wreszcie: czy teraz jesteś przeciwnikiem
                    > karania za "niebezpieczne wyprzedzanie przed przejściem dla pieszych"?
                    >
                    > TAK czy NIE?

                    Była pierwsza w nocy. Radiowóz jechał 20 km na godzinę. Wyprzedziłem go max 40
                    km/h. Problem w tym, że w Gostyniu oszczędzają na linii ciągłej przed pasami. :)
                    Nie chciało mi się sprzeczać więc przyjąłem mandat i pojechałem dalej. :)
                    • zamurowany Re: A od mandatu się umiera? 06.11.09, 19:46
                      hummer napisał:

                      > > Nie uciekaj od tematu, ale odpowiedz wreszcie: czy teraz jesteś
                      > > przeciwnikiem karania za "niebezpieczne wyprzedzanie przed
                      > > przejściem dla pieszych"?
                      > > TAK czy NIE?
                      >
                      > Była pierwsza w nocy. Radiowóz jechał 20 km na godzinę.
                      > Wyprzedziłem go max 40 km/h. Problem w tym, że w Gostyniu
                      > oszczędzają na linii ciągłej przed pasami. :)
                      > Nie chciało mi się sprzeczać więc przyjąłem mandat i pojechałem dalej. :)

                      Nie rozumiem. Czy ta przydługa opowieść oznacza TAK czy NIE?
                      • hummer Re: A od mandatu się umiera? 06.11.09, 20:19
                        zamurowany napisał:

                        > hummer napisał:
                        >
                        > > > Nie uciekaj od tematu, ale odpowiedz wreszcie: czy teraz jesteś
                        > > > przeciwnikiem karania za "niebezpieczne wyprzedzanie przed
                        > > > przejściem dla pieszych"?
                        > > > TAK czy NIE?
                        > >
                        > > Była pierwsza w nocy. Radiowóz jechał 20 km na godzinę.
                        > > Wyprzedziłem go max 40 km/h. Problem w tym, że w Gostyniu
                        > > oszczędzają na linii ciągłej przed pasami. :)
                        > > Nie chciało mi się sprzeczać więc przyjąłem mandat i pojechałem dalej. :)
                        >
                        > Nie rozumiem. Czy ta przydługa opowieść oznacza TAK czy NIE?

                        Mandat przyjąłem, bo nie będę się użerał po Sądach grodzkich w Gostyniu. Z
                        przewinieniem się nie zgadzam, ale lepiej stracić 200 zł niż się użerać przez
                        pewien czas w Sądach z dala od domu.

                        Poratowałem ojczyznę w potrzebie. I żyję.
                        Każdy przypadek jest inny, nie ma Tak - Nie.
                        • zamurowany Re: A od mandatu się umiera? 06.11.09, 21:09
                          hummer napisał:

                          > zamurowany napisał:

                          > > Nie rozumiem. Czy ta przydługa opowieść oznacza TAK czy NIE?
                          >
                          > Mandat przyjąłem, bo nie będę się użerał po Sądach grodzkich w
                          > Gostyniu. Z przewinieniem się nie zgadzam, ale lepiej stracić 200
                          > zł niż się użerać przez pewien czas w Sądach z dala od domu.

                          Rany, a ty jeszcze tę fascynującą historyjkę ciągniesz?... Zapytałem o prostą
                          rzecz - czy teraz po tym wydarzeniu jesteś konsekwentnie przeciwnikiem karania
                          za wyprzedzanie? TAK czy NIE?
                          • zamurowany Ziemia do Hummera 09.11.09, 10:24
                            Mimo wielu próśb, Hummer do tej pory nie odpowiedział na banalne pytanie będące
                            prostą konsekwencją tezy, którą postawił w poście otwierającym. Przypomnę - na
                            przykładzie chrześcijan i kary śmierci twierdził on, że ktoś, kto doznał krzywdy
                            od kary wymierzonej w majestacie prawa, nie powinien popierać owej kary
                            wymierzanej w majestacie prawa. Zapytany, czy wobec tego konsekwentnie przestał
                            popierać karanie za niebezpieczne wyprzedzanie (sam opowiadał, że dostał kiedyś
                            taki mandat) - uparcie milczy.

                            To milczenie jest wielce zastanawiające. W oparciu o swoją tezę Hummer nie miał
                            bowiem najmniejszych problemów ze stanowczym stwierdzeniem, jakie powinny być
                            czudze (katolików) poglądy w kwestii kary śmierci. Natomiast zastosowanie tej
                            samej tezy do siebie samego nie przechodzi mu przez gardło.

                            Wniosek z tego taki, że pouczanie innych, jakie powinny być ich poglądy,
                            przychodzi łatwo, ale zastosowanie się samemu do tych samych tez - to już dla
                            niektórych poważny kłopot.
                            • wariant_b Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 10:44
                              Albowiem powiedziane jest: "nie zabijaj", a nie "nie wyprzedzaj".
                              • zamurowany Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 11:03
                                wariant_b napisał:

                                > Albowiem powiedziane jest: "nie zabijaj", a nie "nie wyprzedzaj".

                                Przykro mi bardzo, ale nie zrozumiałeś. Dyskusja tutaj toczy się nie o dekalogu,
                                ale o tezie Hummera, którą już przytoczyłem parę razy. W imię swojej własnej
                                tezy Hummer powinien teraz prowadzić kampanię przeciwko karaniu za wyprzedzanie.

                                Jest to oczywiście absurd, z czego prosty wniosek, że owa teza otwierająca też
                                jest absurdem.
                                • woda_woda Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 11:06
                                  Chyba jesteś ateistą, skoro zrównujesz w swojej wadze symbol
                                  Ukrzyzowania z mojanka na drodze.
                                  • woda_woda Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 11:06
                                    Tfu, z mijanką.
                                  • zamurowany Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 11:11
                                    woda_woda napisała:

                                    > Chyba jesteś ateistą, skoro zrównujesz w swojej wadze symbol
                                    > Ukrzyzowania z mojanka na drodze.

                                    Nic nie zrównuję. Stosuję tezę Hummera do niego samego.

                                    Skoro Hummer w bardzo doniosłej sprawie (kara śmierci) tak łatwo potrafił
                                    wyciągnąć tak stanowczy wniosek w sprawie INNYCH, to chyba potrafi w sprawie
                                    dużo bardziej błahej, wyciągnąć analogiczny wniosek wobec SIBIE, prawda?
                                • wariant_b Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 11:22
                                  To przepraszam, musiałem się pomylić.
                                  Wydawało mi się, że dopisuję się do wątku: "Krzyż, a Kara Śmierci"
                                  • zamurowany Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 11:31
                                    wariant_b napisał:

                                    > To przepraszam, musiałem się pomylić.

                                    To możliwe.

                                    > Wydawało mi się, że dopisuję się do wątku: "Krzyż, a Kara Śmierci"

                                    Dopisujesz się do subdyskusji o tezie Hummera z postu otwierającego, która to
                                    teza brzmi: "Jeśli ktoś doznał krzywdy od kary wymierzonej w majestacie prawa,
                                    to powinien być przeciwny tej karze wymierzanej w majestacie prawa."

                                    Niestety, Hummer tę tezę z wielką lekkością zastosował na katolikach, ale na
                                    sobie nie chce...
                                    • hummer Re: Ziemia do Hummera 09.11.09, 20:05
                                      zamurowany napisał:

                                      > wariant_b napisał:
                                      >
                                      > > To przepraszam, musiałem się pomylić.
                                      >
                                      > To możliwe.
                                      >
                                      > > Wydawało mi się, że dopisuję się do wątku: "Krzyż, a Kara Śmierci"
                                      >
                                      > Dopisujesz się do subdyskusji o tezie Hummera z postu otwierającego, która to
                                      > teza brzmi: "Jeśli ktoś doznał krzywdy od kary wymierzonej w majestacie prawa,
                                      > to powinien być przeciwny tej karze wymierzanej w majestacie prawa."
                                      >
                                      > Niestety, Hummer tę tezę z wielką lekkością zastosował na katolikach, ale na
                                      > sobie nie chce...

                                      Dlaczego mijasz się z prawdą?
                                    • hummer Re: Ziemia do Hummera 20.03.10, 22:14
                                      zamurowany napisał:

                                      > wariant_b napisał:
                                      >
                                      > > To przepraszam, musiałem się pomylić.
                                      >
                                      > To możliwe.
                                      >
                                      > > Wydawało mi się, że dopisuję się do wątku: "Krzyż, a Kara Śmierci"
                                      >
                                      > Dopisujesz się do subdyskusji o tezie Hummera z postu otwierającego, która to
                                      > teza brzmi: "Jeśli ktoś doznał krzywdy od kary wymierzonej w majestacie prawa,
                                      > to powinien być przeciwny tej karze wymierzanej w majestacie prawa."
                                      >
                                      > Niestety, Hummer tę tezę z wielką lekkością zastosował na katolikach, ale na
                                      > sobie nie chce...

                                      Aż mnie korci by obejrzeć Agorę.
                            • hummer Re: Ziemia do Hummera 14.01.10, 00:19
                              zamurowany napisał:
                              > wymierzanej w majestacie prawa. Zapytany, czy wobec tego konsekwentnie przestał
                              > popierać karanie za niebezpieczne wyprzedzanie (sam opowiadał, że dostał kiedyś
                              > taki mandat) - uparcie milczy.

                              Chciałbyś go posłać na stos?
                              forum.gazeta.pl/forum/w,72,105638780,105662569,70_to_predkosc_maksymalna_w_lecie.html
          • grand_bleu Re: Choć mam prawo jazdy od lat niczym Prezes :) 06.11.09, 12:50
            zamurowany napisał:

            > to może przecież przeprowadzić ten prosty, proponowany przeze mnie
            > eksperyment myślowy?

            chyba nie może :)
    • zamurowany W czym właściwie jest problem? 06.11.09, 12:45
      Mi tam krzyż w Sejmie nie przeszkadza. Polska od wieków jest związana z
      chrześcijaństwem i chyba właśnie to ma symbolizować krzyż w Sejmie. To tylko
      symbol. Póki prawo nie jest tworzone na zamówienie organizacji kościelnych, to
      nie widzę problemu.

      Wielka Brytania ma we fladze trzy krzyże: św. Jerzego (angielski), i dwa św.
      Andrzeja (szkocki i irlandzki). Hymn już w pierwszym słowie odwołuje się do
      Boga. Premier musi być anglikaninem. Imionami świętych są nazywane szkoły,
      szpitale, a nawet centra handlowe. I nie sądzę aby był z tym jakiś problem.

      Więc dlaczego problemem jest krzyż w chrześcijańskiej Polsce?
      • hummer Re: W czym właściwie jest problem? 06.11.09, 12:47
        W symbolach w państwie świeckim.
        • grand_bleu Re: W czym właściwie jest problem? 06.11.09, 12:58
          hummer napisał:

          > W symbolach w państwie świeckim.

          Hummerze, dlaczego jesteś taki nietolerancyjny?
          • hummer hmmm ?? 06.11.09, 13:02
            grand_bleu napisała:

            > hummer napisał:
            >
            > > W symbolach w państwie świeckim.
            >
            > Hummerze, dlaczego jesteś taki nietolerancyjny?

            Czegoś nie rozumiem. Łatwo jest coś wywiesić depcząc innych :)
            • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:05
              tolerancja wg paczuli (Asienki zreszta tez) polega na pozwalaniu wywieszania krzyzy
              • grand_bleu tak 06.11.09, 13:26
                scoutek napisała:

                > tolerancja wg paczuli (Asienki zreszta tez) polega na pozwalaniu
                wywieszania krzyzy

                krzyży, gwiazd Dawida, noszeniu długich włosów lub chust - jak kto
                woli.
                • scoutek Re: tak 06.11.09, 13:31
                  grand_bleu napisała:

                  > scoutek napisała:
                  >
                  > > tolerancja wg paczuli (Asienki zreszta tez) polega na pozwalaniu
                  > wywieszania krzyzy
                  >
                  > krzyży, gwiazd Dawida, noszeniu długich włosów lub chust - jak kto
                  > woli.


                  a parada milosci?
                  • grand_bleu Re: tak 06.11.09, 13:39
                    scoutek napisała:

                    > grand_bleu napisała:
                    >
                    > > scoutek napisała:
                    > >
                    > > > tolerancja wg paczuli (Asienki zreszta tez) polega na
                    pozwalaniu
                    > > wywieszania krzyzy
                    > >
                    > > krzyży, gwiazd Dawida, noszeniu długich włosów lub chust - jak
                    kto
                    > > woli.
                    >
                    >
                    > a parada milosci?

                    czego przepraszam? :)

                    • scoutek Re: tak 06.11.09, 13:43
                      grand_bleu napisała:
                      > czego przepraszam? :)
                      >

                      nie przepraszaj tylko odpowiedz czy twoja tolerancja dotyczy tez
                      parady milosci czyli marszu gejow przez miasto
                      • grand_bleu Re: tak 06.11.09, 13:51
                        scoutek napisała:

                        > grand_bleu napisała:
                        > > czego przepraszam? :)
                        > >
                        >
                        > nie przepraszaj tylko odpowiedz czy twoja tolerancja dotyczy tez
                        > parady milosci czyli marszu gejow przez miasto

                        tak jestem za wolnością do zgromadzeń ... kwestią smaku jest w jaki
                        sposób to się robi.
                        • scoutek Re: tak 06.11.09, 13:53
                          grand_bleu napisała:
                          > tak jestem za wolnością do zgromadzeń ... kwestią smaku jest w jaki
                          > sposób to się robi.

                          nie o smaku mowimy, a o tolerowaniu marszow gejowskich i lesbijskich
                          czyli jestes za?
                          • grand_bleu Re: tak 06.11.09, 13:58
                            scoutek napisała:

                            > grand_bleu napisała:
                            > > tak jestem za wolnością do zgromadzeń ... kwestią smaku jest w
                            jaki
                            > > sposób to się robi.
                            >
                            > nie o smaku mowimy, a o tolerowaniu marszow gejowskich i
                            lesbijskich
                            > czyli jestes za?

                            nie, tolerancja ≠ akceptacja => nie można powiedzieć, że jestem 'za'
                            ale też i nie jestem przeciw.
                          • zamurowany Re: tak 06.11.09, 14:06
                            scoutek napisała:

                            > nie o smaku mowimy, a o tolerowaniu marszow gejowskich i
                            > lesbijskich czyli jestes za?

                            Przepraszam że się wtrącam. Ale uważam, że mylisz pozwolenie na głoszenie
                            własnych poglądów (które musi być bezwarunkowe) z akceptacją zachowania
                            nieobyczajnego.

                            O ile głoszenie w pochodzie hasła, iż "dwóch tatusiów powinno móc adoptować"
                            jest (akceptowalnym oczywiście) głoszeniem poglądów, to chodzenie po ulicach
                            niemal na golasa z pawimi piórami tu i ówdzie jest zachowaniem nieobyczajnym, za
                            co policja może oczywiście delikwenta zgarnąć.
                            • scoutek Re: tak 06.11.09, 14:13
                              zamurowany napisał:
                              > Przepraszam że się wtrącam. Ale uważam, że mylisz pozwolenie na głoszenie
                              > własnych poglądów (które musi być bezwarunkowe) z akceptacją zachowania
                              > nieobyczajnego

                              nie, to ty pomyliles
                              ani mi do glowy nie przyszlo propagowanie zachowania nieobyczajnego, takich
                              niech rzeczywiscie policja zamyka (ale nieomal na golasa z piorami tam i owdzie
                              to jeszcze nie jest nieobyczajne)
                              mam na mysli parady milosci w typie tych, ktore odbywaja sie w Polsce, a nie te
                              wykoslawione (IMHO) na ulicach np. Niemiec
                              czyli mowie o gloszeniu pogladow w typie "niech nas zobacza"
                              • zamurowany Re: tak 06.11.09, 14:19
                                scoutek napisała:

                                > zamurowany napisał:
                                > > Przepraszam że się wtrącam. Ale uważam, że mylisz pozwolenie na głoszenie
                                > > własnych poglądów (które musi być bezwarunkowe) z akceptacją zachowania
                                > > nieobyczajnego
                                >
                                > nie, to ty pomyliles

                                Co pomyliłem?

                                > ani mi do glowy nie przyszlo propagowanie zachowania nieobyczajnego, takich
                                > niech rzeczywiscie policja zamyka

                                Tak więc dostałaś od GrandBleu konkretną odpowiedź ("tak jestem za wolnością do
                                zgromadzeń"). Więc o co ci chodzi?
                                • scoutek Re: tak 06.11.09, 14:23
                                  zamurowany napisał:
                                  > . Więc o co ci chodzi?

                                  mnie o nic, ty sie wtraciles to ci odpowiedzialam
                      • vargtimmen Re: tak 06.11.09, 13:58
                        scoutek napisała:

                        > grand_bleu napisała:
                        > > czego przepraszam? :)
                        > >
                        >
                        > nie przepraszaj tylko odpowiedz czy twoja tolerancja dotyczy tez
                        > parady milosci czyli marszu gejow przez miasto
                        >

                        Z publiczną imitacją homoseksualnej kopulacji, czy bez?

                        dla tolerancyjnych:

                        p3.focus.de/img/gen/Y/E/HBYEAHjaWgt_Pxgen_r_220xA.jpg
              • vargtimmen Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:41

                To ja odwrócę: czy wg Ciebie, tolerancja ma polegać na tym, że należy zmuszać
                ludzi do odchodzenia od ich tradycji i zdejmowania symboli, które są im bliskie?


                W całej sprawie nie chodzi o tolerancję, tylko o aksjomat neutralności
                religijnej państwa, interpretowany czasem błędnie jako prawo do wymuszenia
                laicyzacji życia społecznego.


                Ingerencja państwa w to, jak żyją małe wspólnoty i jakie są ich przekonania
                religijne nie na nic wspólnego z tolerancją: to już jest narzucanie określonej
                ideologii.
            • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:12
              hummer napisał:

              > Czegoś nie rozumiem. Łatwo jest coś wywiesić depcząc innych :)

              Kto jest deptany?
              • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:21
                zamurowany napisał:

                ten, ktoremu przeszkadza symbol religijny innej wiary
                • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:41
                  scoutek napisała:

                  > ten, ktoremu przeszkadza symbol religijny innej wiary

                  Nie rozumiem. Jak może przeszkadzać symbol wiary, w którą się nie wierzy? Mnie
                  tam posąg Buddy ani ziębi ani grzeje. A jak to jest u ciebie?

                  Czy jadąc na wycieczkę do Izraela, Japonii czy też Indii turyści narzekają na
                  obecność symboli religijnych innej wiary?
                • vargtimmen Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:52
                  scoutek napisała:

                  > zamurowany napisał:
                  >
                  > ten, ktoremu przeszkadza symbol religijny innej wiary
                  >

                  A uczucia tych, których zmusza się do zdjęcia - są nieważne.

                  Daj spokój, w całej zasazie oddzielenia religii od państwa nie chodzi o uczucia
                  i sentymentalizmy, tylko o to, by pańśtwo nie wtrącało się w sprawy ludzi i
                  mogło zachować rolę arbitra w sytuacji konfliktów na tle religijnym. Prawo ma
                  gwarantować, by nikt nikogo nie mógł zmuszać do praktyk religijnych,
                  prześladować na tle religijnym, czy ograniczać w ekspresji wierzeń religijnych.

                  Przebywanie w jednym pomieszczeniu z krzyżem nie jest aktem religijnym, praktyką
                  religijną, nie ogranicza nikogo w wierzeniach.
                  • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:55
                    vargtimmen napisał:
                    > Przebywanie w jednym pomieszczeniu z krzyżem nie jest aktem religijnym, praktyk
                    > ą
                    > religijną, nie ogranicza nikogo w wierzeniach.

                    ale moze ranic uczucia ludzi innego wyznania
                    tak jak podobno uczucia religijne zostaly zranione plakatem do filmu o Larrym
                    Fyncie albo rzezba Nieznalskiej
                    • vargtimmen Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:02
                      scoutek napisała:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > Przebywanie w jednym pomieszczeniu z krzyżem nie jest aktem
                      > > religijnym, praktyką religijną, nie ogranicza nikogo w
                      > > wierzeniach.
                      >
                      > ale moze ranic uczucia ludzi innego wyznania
                      >

                      Wszsytko może ranić czyjeś uczucia, widok Murzyna na ulicy też może razić
                      uczucia skina. O zranionych uczuciach dobrze jest porozmawiać, a nie ciągać po
                      sądach.


                      > tak jak podobno uczucia religijne zostaly zranione plakatem do filmu o Larrym
                      > Fyncie albo rzezba Nieznalskiej
                      >


                      Jak mogą mnie ranić cudze, pozytywne symbole?

                      Inaczej ma się sprawa z tym, gdy ktoś pluje na to, co jest mi drogie.
                      • vargtimmen PS 06.11.09, 14:06

                        Rozumie, że ktoś może czuć się dyskryminowany, jeśli inni mogą powiesić swój
                        pozytywny symbol, a jemu/jej nie wolno. Dlatego, jestem bardzo za tym, by
                        zamiast żądać zdejmowania, żądać prawa, by móc przywiesić swoje.
                      • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:08
                        vargtimmen napisał:
                        > Jak mogą mnie ranić cudze, pozytywne symbole?
                        >

                        w poprzednim watku juz o tym pisalam
                        dla chrzescijanstwa krzyz jest waznym symbolem, czy pozytywnym to sprawa odczuc
                        natomiast na pewno nie jest pozytywnym symbolem dla innych wyznan
                        nie nalezy oceniac innych pod katem naszych wlasnych przekonan i w panstwie z
                        zalozenia swieckim narzucac tego co maja czuc na widok symbolu religijnego
                        wiecej juz nie bede na ten temat pisac, wystarczy mi poprzednia rolka ponad 500
                        postowego watku
                        • vargtimmen Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:12
                          scoutek napisała:

                          > vargtimmen napisał:
                          > > Jak mogą mnie ranić cudze, pozytywne symbole?
                          > >
                          >
                          > w poprzednim watku juz o tym pisalam
                          > dla chrzescijanstwa krzyz jest waznym symbolem, czy pozytywnym to sprawa odczuc
                          > natomiast na pewno nie jest pozytywnym symbolem dla innych wyznan


                          Czyli, dochodzimy do wniosku, że dla innych wyznań (lub ideologii)
                          chrześcijaństwo jest negatywne i budzi odrazę. I tu jest właśnie pies pogrzebany.
                        • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:15
                          scoutek napisała:

                          > nie nalezy oceniac innych pod katem naszych wlasnych przekonan i w panstwie z
                          > zalozenia swieckim narzucac tego co maja czuc na widok symbolu religijnego

                          Czy ktokolwiek narzuca komukolwiek, co ma czuć na widok chrześcijańskiego
                          symbolu religijnego?... Zapędzasz się.
                          • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:17
                            zamurowany napisał:
                            > Czy ktokolwiek narzuca komukolwiek, co ma czuć na widok chrześcijańskiego
                            > symbolu religijnego?... Zapędzasz się.

                            ty wiesz co czujesz na widok krzyza? czy ktos ci powiedzial?
                            • vargtimmen Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:21
                              scoutek napisała:

                              > zamurowany napisał:
                              > > Czy ktokolwiek narzuca komukolwiek, co ma czuć na widok chrześcijańskiego
                              > > symbolu religijnego?... Zapędzasz się.
                              >
                              > ty wiesz co czujesz na widok krzyza? czy ktos ci powiedzial?
                              >

                              A ja się dopytam: co np. czują ludzie, którym ktoś, z bardzo daleka, obcy im i
                              ich sprawom, każe usunąć krzyż, który gdzieś wisi od 100 lat? Ważne to dla
                              Ciebie, czy nie?
                              • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:24
                                vargtimmen napisał:
                                > A ja się dopytam: co np. czują ludzie, którym ktoś, z bardzo daleka, obcy im i
                                > ich sprawom, każe usunąć krzyż, który gdzieś wisi od 100 lat? Ważne to dla
                                > Ciebie, czy nie?

                                w klasie? od 100 lat?
                                jesli wisi od tak dawna to pewnie to szkola religijna, powinien wisiec


                                eot
                                • vargtimmen Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:30
                                  scoutek napisała:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  > > A ja się dopytam: co np. czują ludzie, którym ktoś, z bardzo daleka, obcy
                                  > im i
                                  > > ich sprawom, każe usunąć krzyż, który gdzieś wisi od 100 lat? Ważne to dl
                                  > a
                                  > > Ciebie, czy nie?
                                  >
                                  > w klasie? od 100 lat?

                                  Tak, najpewniej, było z tym krzyżem we Włoszech.

                                  > jesli wisi od tak dawna to pewnie to szkola religijna,

                                  Nie, dawniej krzyże wisiały w większości polskich i włoskich szkół.


                                  A w Padwie, Bolonii, Cambridge, czy Oxford to nawet będzie już z ponad 500 lat.
                                  Najlepsze colledge w Cambridge i Oxford noszą jednoznacznie religijne
                                  określenia, a należeć do nich jest najwyższym honorem.



                                  > powinien wisiec
                                  >

                                  To, jednak, Strasburg się pomylił.

                                  >
                                  > eot
                                  >

                                  Dzięki :)
                                • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:33
                                  scoutek napisała:

                                  > vargtimmen napisał:
                                  > > A ja się dopytam: co np. czują ludzie, którym ktoś, z bardzo
                                  daleka, obcy
                                  > im i
                                  > > ich sprawom, każe usunąć krzyż, który gdzieś wisi od 100 lat?
                                  Ważne to dl
                                  > a
                                  > > Ciebie, czy nie?
                                  >
                                  > w klasie? od 100 lat?

                                  Dłużej.
                                  Państwowość polską datuje się od przyjęcia chrześcijaństwa (chrzest
                                  MieszkaI) => symbole chrześcijańskie są trwale związane z naszą
                                  historią i tradycją. Wieszania krzyży zabraniali tylko okupanci.
                            • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:24
                              scoutek napisała:

                              > ty wiesz co czujesz na widok krzyza?

                              Zmierzasz w dziwacznym kierunku. Tak, wiem co czuję.

                              Za to ty twierdzisz, że "nie nalezy (...) narzucac tego co maja czuc na widok
                              symbolu religijnego". Tak więc pytam: czy ktokolwiek komukolwiek narzuca co ma
                              czuć? Nie przeginaj.

                              Nie-chrześcijanom nikt niczego nie narzuca.
                              • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:34
                                To ty się zapędzasz... i z chrześcijaństwem i z nie-narzucaniem...
                                Z chrześcijaństwem bo stawiasz znak równości między katolicyzmem a
                                chrześcijaństwemm a to właśnie katolicyzm wyzbył się wszelkiej
                                pokory i - tu drugie - wymaga, od absolutnie wszystkich, szacunku
                                dla krzyża...
                                • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:47
                                  sclavus napisał:

                                  > To ty się zapędzasz... i z chrześcijaństwem i z nie-narzucaniem...
                                  > Z chrześcijaństwem bo stawiasz znak równości między katolicyzmem a
                                  > chrześcijaństwemm

                                  Nie wymyślaj, nigdzie nie stawiam znaku równości. Krzyż jest jednak symbolem
                                  chrześcijaństwa w ogólności, więc dlaczego nie miałbym pisać o chrześcijaństwie
                                  w ogólności?


                                  > [katolicyzm] wymaga, od absolutnie wszystkich, szacunku
                                  > dla krzyża...

                                  No ale już kilka razy prosiłem Scoutka, aby uzasadniła ten nonsens i wskazała,
                                  kto i jak wymaga od nie-chrześcijan owego "szacunku" dla symbolu
                                  chrześcijaństwa. Nadal czekam na odpowiedź. Może ty spróbujesz? Czy ktoś ci
                                  kazał klękać? A może chociaż kłaniać się? Albo czynić znak krzyża? Zdjąć czapkę?
                                  Cokolwiek...
                                  • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:58
                                    Czy naprawdę uważasz, że tenwymóg szacunku dla krzyża polega
                                    wyłącznie na klękaniu??
                                    A weź i spróbuj wejśc do pomieszczenia (innego niż kościół), w
                                    którym zawieszony jest krzyż, jest kupa (a choćby i kupka) wiernych
                                    i nie zdjąć czapki... Powodzenia!
                                    To oczywiście nie wyczerpuje żądań szacunku dla krzyża...
                                    • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 15:07
                                      sclavus napisał:

                                      > Czy naprawdę uważasz, że tenwymóg szacunku dla krzyża polega
                                      > wyłącznie na klękaniu??
                                      > A weź i spróbuj wejśc do pomieszczenia (innego niż kościół), w
                                      > którym zawieszony jest krzyż, jest kupa (a choćby i kupka)
                                      wiernych
                                      > i nie zdjąć czapki... Powodzenia!

                                      sorry, ale to oczywiste, że wypada zdjąć czapkę - to wynika z
                                      kultury
                                      , a nie obowiązku.
                                      • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:03
                                        Nie rozumiem... Na mnie krzyż nie robi żadnego wrażenia i gdzie tu
                                        miejsce na kulturę???
                                        To teraz wymóg szacunku dla krzyża nazywamy kulturą??
                                        • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:22
                                          sclavus napisał:

                                          > Nie rozumiem... Na mnie krzyż nie robi żadnego wrażenia i gdzie tu
                                          > miejsce na kulturę???
                                          > To teraz wymóg szacunku dla krzyża nazywamy kulturą??

                                          Tu nie chodzi o Twój szacunek dla krzyża, natomiast tego o co
                                          chodzi, tłumaczyć Ci nie będę - takie rzeczy wynosi się z domu.
                                          • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:28
                                            Z różnych domów, różne rzeczy się wynosi...
                                            Ja doskonale wiem, co z mojego domu wyniosłem.
                                            Na uszko mogę ci powiedzieć, że nie z domu wyniosłem to, że krzyż
                                            nie robi na mnie żadnego wrażenia - to efekt przemyśleń własnych,
                                            opartych na historii a historii kościoła szczególnie...
                                            • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:34
                                              > krzyż
                                              > nie robi na mnie żadnego wrażenia -

                                              zmyślasz, robi, gdyby nie robił, to byś go po prostu nie zauważał.
                                              • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:51
                                                Niemożliwe nie zauważyć!
                                                Wypełnia sobą przeogromną przestrzeń i wkurza bo tak zwani wierni,
                                                wciskają go pod nos każdej możliwej chwili... niekonstytucyjnie, na
                                                domiar...
                                                • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:56
                                                  sclavus napisał:

                                                  > Wypełnia sobą przeogromną przestrzeń i wkurza bo tak zwani wierni,
                                                  > wciskają go pod nos każdej możliwej chwili...

                                                  Raz jest ci obojętny, a za chwilę wkurza. To ja już nie rozumiem. Jesteś jak Dr
                                                  Jekyll i Mr Hyde? Którym Sclavusem jesteś w tej chwili, a którym byłeś przed
                                                  momentem?
                                        • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:27
                                          sclavus napisał:

                                          > To teraz wymóg szacunku dla krzyża nazywamy kulturą??

                                          Histeryzujesz w tym wątku o jakimś rzekomym wymogu szacunku do krzyża, a pytany
                                          o szczegóły uparcie milczysz. Może w końcu podasz jakieś konkrety?
                                          • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:30
                                            Widocznie uznałem, że kręcisz kotem...
                                            A może nie rozumiesz (lub nie chcesz rozumieć) o co rzecz się ma cała
                                            :|
                                            • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:46
                                              sclavus napisał:

                                              > Widocznie uznałem, że kręcisz kotem...

                                              No nie żartuj sobie. Proste pytanie - w jaki sposób ów rzekomy szacunek jest na
                                              tobie wymuszany? Coś uparcie nie chcesz na nie odpowiedzieć. A może po prostu
                                              nie potrafisz?

                                              > A może nie rozumiesz (lub nie chcesz rozumieć) o co rzecz się ma cała

                                              Doskonale rozumiem. Chodzi o to, że krzyż nie wywołuje w tobie żadnych emocji,
                                              ale jednak jak go widzisz w miejscach publicznych, to się denerwujesz i czujesz
                                              jakieś wymuszenie. Kwintesencja logiki.
                                        • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:33
                                          sclavus napisał:

                                          > Nie rozumiem... Na mnie krzyż nie robi żadnego wrażenia i gdzie tu
                                          > miejsce na kulturę???

                                          Więc skoro nie robi żadnego wrażenia, to czemu mu się sprzeciwiasz?
                                          • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 16:53
                                            Odpowiedz sobie najpierw, jakim prawem ten krzyż pałęta się przed
                                            oczami wszystkich i najwięcej go tam, gdzie wcale nie powinno go być
                                            • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 17:02
                                              sclavus napisał:

                                              > Odpowiedz sobie najpierw, jakim prawem ten krzyż pałęta się przed
                                              > oczami wszystkich i najwięcej go tam, gdzie wcale nie powinno go być

                                              Ja tam nie wiem co ci się pałęta przed oczami. Wiem natomiast, że bredzisz od
                                              rzeczy pisząc raz, że jest ci ten symbol obojętny, aby za chwilę sprzeciwiać mu
                                              się widząc go pałętającego się rzekomo wszędzie.
                                              • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 19:20
                                                Ponieważ tak pięknie kotem kręcisz, to sobie kręć... beze mnie...
                                                EOT
                                            • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 17:03
                                              sclavus napisał:

                                              > Odpowiedz sobie najpierw, jakim prawem ten krzyż pałęta się przed
                                              > oczami wszystkich

                                              pałęta Ci się? to problemu szukaj w sobie, mnie się nic nie pałęta.
                                              • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 19:22
                                                To problemu poszukaj w sobie... sprawdź, dlaczego ci się nie
                                                pałęta...
                                                A nawiasem, powinnaś wiedzieć, że ten krzyż z przybitym do niego
                                                człowiekiem, zrobił furorę wbrew przykazom boga...
                                                • grand_bleu ależ ja wiem dlaczego ... 06.11.09, 19:47
                                                  sclavus napisał:

                                                  > To problemu poszukaj w sobie... sprawdź, dlaczego ci się nie
                                                  > pałęta...

                                                  bo w odróżnieniu od Ciebie Sclavusie, ja jestem tolerancyjna i mi
                                                  żadne symbole religijne nie przeszkadzają :)

                                                  > A nawiasem, powinnaś wiedzieć, że ten krzyż z przybitym do niego
                                                  > człowiekiem, zrobił furorę wbrew przykazom boga...

                                                  Coś Ty się do tego krzyża z przybitym człowiekiem przyczepił?
                                                  Jeszcze chwila i uwierzę, że portret Maryi z Dzieciątkiem byłby dla
                                                  Ciebie OK ;)
                                                  • sclavus Re: ależ ja wiem dlaczego ... 06.11.09, 20:02
                                                    Nie będę się stawiał... nie znam cię więc wierzę ci na słowo...
                                                    Muszę jednak podnieść tutaj, że ja sam, jestem bardzo tolerancyjny :)
                                                    Jednak, nawet jeśli ktoś jest kryształową, chodzącą tolerancją,
                                                    to ... co za dużo, to i świńtuchy nie chcą... - jeśli wiesz, co chcę
                                                    przez to...
                                                  • grand_bleu Re: ależ ja wiem dlaczego ... 06.11.09, 20:45
                                                    sclavus napisał:

                                                    > Nie będę się stawiał... nie znam cię więc wierzę ci na słowo...
                                                    > Muszę jednak podnieść tutaj, że ja sam, jestem bardzo
                                                    tolerancyjny :)

                                                    no proszę jak miło :)


                                                    > Jednak, nawet jeśli ktoś jest kryształową, chodzącą tolerancją,
                                                    > to ... co za dużo, to i świńtuchy nie chcą... - jeśli wiesz, co
                                                    chcę
                                                    > przez to...

                                                    oczywiście, że wiem - są zachowania, co do których jestem
                                                    przekonana, że ich nie zaakceptuję.
                                    • zamurowany Re: hmmm ?? 06.11.09, 15:11
                                      sclavus napisał:

                                      > Czy naprawdę uważasz, że tenwymóg szacunku dla krzyża polega
                                      > wyłącznie na klękaniu??

                                      Nie wiem na czym polega ów wyimaginowany wymóg, więc czekam aż mi wyjaśnisz.

                                      > A weź i spróbuj wejśc do pomieszczenia (innego niż kościół), w
                                      > którym zawieszony jest krzyż, jest kupa (a choćby i kupka) wiernych
                                      > i nie zdjąć czapki... Powodzenia!

                                      Nie wiem po co miałbym to robić, ale widziałem kiedyś kolesia w czapeczce w
                                      takim pomieszczeniu. Zapewniam cię, że nic mu się nie stało. Więc nie wiem o co
                                      ci chodzi.

                                      > To oczywiście nie wyczerpuje żądań szacunku dla krzyża...

                                      Skoro jest ich tak wiele, to podaj chociaż jeden. Na razie straszycie i
                                      straszycie, ale nie wiem czym.
                                    • zamurowany Re: hmmm ?? 09.11.09, 10:11
                                      Pyttałem jakiś czas Sclavusa o przykłady owego rzekomego wymuszania szacunku do
                                      krzyża. Jedyne, co podał to:

                                      > A weź i spróbuj wejśc do pomieszczenia (innego niż kościół), w
                                      > którym zawieszony jest krzyż, jest kupa (a choćby i kupka) wiernych
                                      > i nie zdjąć czapki... Powodzenia!

                                      Dzisiejsza gazeta donosi:

                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7234271,Medycyna_i_obyczaje__Lekarz_do_pacjenta__won_stad.html

                                      > Zenon Grzegorczyk zgłosił się do zielonogórskiej przychodni po
                                      > skierowanie do kriokomory. Zamiast pozwolenia na zabieg usłyszał
                                      > od ortopedy: "Won, wynocha mi stąd". Powód? Po wejściu do gabinetu
                                      > pacjent nie zdjął czapki

                                      Niestety, Sclavusie, nawet "Gazeta" nie usiłuje wmawiać, że w gabinecie był krzyż...
                            • grand_bleu jeśli można 06.11.09, 14:24
                              scoutek napisała:

                              > zamurowany napisał:
                              > > Czy ktokolwiek narzuca komukolwiek, co ma czuć na widok
                              chrześcijańskiego
                              > > symbolu religijnego?... Zapędzasz się.
                              >
                              > ty wiesz co czujesz na widok krzyza? czy ktos ci powiedzial?
                              >

                              Krzyż wzbudza we mnie bardzo pozytywne uczucia, kojarzy mi się z
                              dzieciństwem i ciepłem rodzinnego domu ...
                              symbole innych religii budzą u mnie życzliwe zaciekawienie.

                              Ty masz inaczej?
                              • sclavus Re: jeśli można 06.11.09, 14:39
                                Wbrew wszelkiej logice, facet przybity do krzyża ma symbolizować
                                miłość, pokój i zbawienie a wszelkie cierpienia na drodze
                                krzyżowej
                                , to dla odkupienia jakowegoś tych, którzy wierzą...
                                Zakładam, że można..., ale żeby to się kojarzyło z ciepłem domu
                                rodzinnego
                                ?
                                Toż to zwykła przewrotność,,,
                                • taziuta Re: jeśli można 06.11.09, 17:17
                                  sclavus napisał:

                                  > Wbrew wszelkiej logice, facet przybity do krzyża ma symbolizować
                                  > miłość, pokój i zbawienie a wszelkie cierpienia na drodze
                                  > krzyżowej
                                  , to dla odkupienia jakowegoś tych, którzy wierzą...
                                  > Zakładam, że można..., ale żeby to się kojarzyło z ciepłem domu
                                  > rodzinnego
                                  ?
                                  > Toż to zwykła przewrotność,,,


                                  Niekoniecznie. Dziecięciem będąc nie rozumie się o co chodzi z tym
                                  Jezuskiem, natomiast czuje się, że z wiarą w niego, a właściwie z
                                  obchodami świąt z krzyżem związanych wiążą się pozytywne odczucia
                                  krewnych, a przynajmniej to, że są razem, w rodzinie, śpiewają
                                  sobie kolędy, czy co tam kto śpiewa. Na stole pojawiają się ciasta
                                  i różne dobrotki, a pod choinką prezenty. Generalnie odczuwa się
                                  ciepełko domowego ogniska. Nigdy go nie zaznałeś, przy takich
                                  okazjach, w dzieciństwie? :)
                                  • taziuta Re: jeśli można 06.11.09, 17:18
                                    taziuta napisał:

                                    > /.../ Generalnie odczuwa się
                                    > ciepełko domowego ogniska. Nigdy go nie zaznałeś, przy takich
                                    > okazjach, w dzieciństwie? :)

                                    O tym, że w imię krzyża wyrzynano niewiernych,
                                    nikt szczeniakowi nie mówi, przy takich okazjach, ani nigdy...
                                    • taziuta Re: jeśli można 06.11.09, 17:21
                                      taziuta napisał:

                                      > O tym, że w imię krzyża wyrzynano niewiernych,
                                      > nikt szczeniakowi nie mówi, przy takich okazjach, ani nigdy...

                                      Więc nie dziwota, że we wspomnieniach z dzieciństwach brak
                                      skojarzenia symbolu krzyża ze zbrodniami...
                                      • grand_bleu ""Umieram niewinnie, przebaczam mym wrogom" 06.11.09, 19:35

                                        to ostatnie słowa króla LudwikaVI, skazanego na śmierć przez
                                        francuskich piewców wolności.

                                        Laicyzm korzeniami sięga Wielkiej Rewolucji Francuskiej, w czasie
                                        której, w imię szczytnych haseł wyrzynanano wiernych (czyt.
                                        zwolenników dawnego ładu), w tym 1400 więźniów ... opowiedziałeś o
                                        tym swoim dzieciom?


                                        taziuta napisał:

                                        > taziuta napisał:
                                        >
                                        > > O tym, że w imię krzyża wyrzynano niewiernych,
                                        > > nikt szczeniakowi nie mówi, przy takich okazjach, ani nigdy...
                                        • scoutek Re: ""Umieram niewinnie, przebaczam mym wrogom" 06.11.09, 19:44
                                          grand_bleu napisała:
                                          > Laicyzm korzeniami sięga Wielkiej Rewolucji Francuskiej, w czasie
                                          > której, w imię szczytnych haseł wyrzynanano wiernych (czyt.
                                          > zwolenników dawnego ładu), w tym 1400 więźniów ... opowiedziałeś o
                                          > tym swoim dzieciom?

                                          a ty swoim o wojnach krzyzowych?
                                          • grand_bleu Re: ""Umieram niewinnie, przebaczam mym wrogom" 06.11.09, 19:48
                                            scoutek napisała:

                                            > grand_bleu napisała:
                                            > > Laicyzm korzeniami sięga Wielkiej Rewolucji Francuskiej, w czasie
                                            > > której, w imię szczytnych haseł wyrzynanano wiernych (czyt.
                                            > > zwolenników dawnego ładu), w tym 1400 więźniów ... opowiedziałeś
                                            o
                                            > > tym swoim dzieciom?
                                            >
                                            > a ty swoim o wojnach krzyzowych?

                                            przecież Taziuta już napisał, a on wie :)
                        • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:17

                          pozwolę sobie wkleić jeszcze raz cytat z Hummera ...
                          forum.gazeta.pl/forum/w,28,102573266,102609570,Re_hmmm_.html

                          scoutek napisała:

                          > vargtimmen napisał:
                          > > Jak mogą mnie ranić cudze, pozytywne symbole?
                          > >
                          >
                          > w poprzednim watku juz o tym pisalam
                          > dla chrzescijanstwa krzyz jest waznym symbolem, czy pozytywnym to
                          sprawa odczuc
                          > natomiast na pewno nie jest pozytywnym symbolem dla innych
                          wyznan
                          >

                          nie wiem, jak się leczy ludzi z obsesji/niechęci - wiem, że z
                          brakiem tolerancji nie walczy się usuwając obiekt niechęci.
                    • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:05
                      scoutek napisała:

                      > vargtimmen napisał:
                      > > Przebywanie w jednym pomieszczeniu z krzyżem nie jest aktem
                      religijnym, p
                      > raktyk
                      > > ą
                      > > religijną, nie ogranicza nikogo w wierzeniach.
                      >
                      > ale moze ranic uczucia ludzi innego wyznania

                      symbol może ranić tylko wtedy, gdy wywołuje w nas jakieś uczucia,
                      symbol innego wyznania takich uczuć wywoływać nie powinien, a jeśli
                      wywołuje, to być może powinnaś zastanowić się nad tym, co tu napisał
                      Hummer, a co Ciebie tak wtedy rozbawiło ...
                      forum.gazeta.pl/forum/w,28,74269044,74271677,Re_Uczucia_religijne_polegaja_na_.html


                      > tak jak podobno uczucia religijne zostaly zranione plakatem do
                      filmu o Larrym
                      > Fyncie albo rzezba Nieznalskiej

                      to zrozumiałe, że profanowanie symboli religijnych rani uczucia
                      wyznawców danej religii.
                      • scoutek Re: hmmm ?? 06.11.09, 14:14
                        grand_bleu napisała:

                        nie widzisz kpiny w tekscie hummera?
                        • grand_bleu irracjonalna nienawiść na widok symboli 06.11.09, 14:19
                          scoutek napisała:

                          > grand_bleu napisała:
                          >
                          > nie widzisz kpiny w tekscie hummera?
                          >

                          wtedy widziałam, ale czytając Ciebie tu i teraz zaczynam mysleć, że
                          mógł mieć trochę racji.
            • grand_bleu Re: hmmm ?? 06.11.09, 13:20

              >
              > Czegoś nie rozumiem. Łatwo jest coś wywiesić depcząc innych :)

              Jeśli czujesz sie zdeptany na widok symboli, to znaczy, ze masz
              problem. poza tym pozwolę sobie przypomnieć Twoje słowa: "Uczucia
              religijne polegają na odczuwaniu irracjonalnej nienawiści po
              zaistnieniu jakiegoś bodźca wzrokowego, lub słownego" => zapytam
              wprost, skąd w Tobie Hummerze tyle nienawiści?

              I czy tę nienawiść odczuwasz tylko na widok krzyża, czy również na
              widok innych symboli?
              img59.imageshack.us/img59/9494/izrael.png

        • zamurowany Re: W czym właściwie jest problem? 06.11.09, 13:06
          hummer napisał:

          > W symbolach w państwie świeckim.

          No ok, ale te symbole tylko świadczą o naszej historii i kulturze, które to z
          całą pewnością są chrześcijańskie. Istnienie tych symboli nie pociąga za sobą
          działań krzywdzących nie-chrześcijan.

          Symbol to tylko symbol. Normalnych ludzi symbol nie parzy. Może parzyć na
          przykład wampiry albo demony. No ale chyba nie jesteś wampirem ani demonem?

          Dlaczego przemilczałeś chrześcijańską symbolikę Wielkiej Brytanii?
        • zamurowany Symbole w świeckiej republice 06.11.09, 13:36
          Korona w godle - Polska nie jest monarchią, a jednak symbol monarchii jest w
          polskim godle.

          Barwy flagi narodowej - pochodzą z króleskiej chorągwii krakowskiej. Polska to
          nie tylko Kraków, a jednak to właśnie krakowskie barwy mamy we fladze narodowej.

          PCK - czerwony krzyż pochodzący z flagi Szwajcarii. Szwajcarski symbol ma
          państwowa organizacja humanitarna.

          Temida z wagą i mieczem - grecka bogini sprawiedliwości, która stała się
          symbolem sprawiedliwości. Element religii starogreckiej mamy w Ministerstwie
          Sprawiedliwości.

          Wąż na lasce Eksulapa - symbol pochodzący z wierzeń rzymskich symbol jest
          widoczny na bodaj każdej aptece.

          Topienie Marzanny - pogański zwyczaj służący przywołaniu wiosny.

          Podsumowując - symbole monarchistyczne, krakowskie, szwajcarskie, wybrane
          religijne (greckie, rzymskie lub pogańskie) są w porządku. Ale na krzyż
          chrześcijański Hummer się uwziął...
    • woda_woda Konstytucja RP 06.11.09, 13:36
      Rozdział II, Art. 53., p. 5:
      "Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w
      drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony
      bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności
      lub wolności i praw innych osób."

      Ponieważ Jezus na krzyżu niewątpliwie jest symbolem religijnym, spór
      nie dotyczy "wieszać / nie wieszać", tylko "łamać Konstytucję / nie
      łamać".
      Nie ma bowiem ustawy zezwalającej na wieszanie krzyży w miejscach
      publicznych.
      • vargtimmen Cha, cha, cha :))) 06.11.09, 13:45
        woda_woda napisała:

        > Rozdział II, Art. 53., p. 5:
        > "Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w
        > drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony
        > bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności
        > lub wolności i praw innych osób."
        >
        > Ponieważ Jezus na krzyżu niewątpliwie jest symbolem religijnym, spór
        > nie dotyczy "wieszać / nie wieszać", tylko "łamać Konstytucję / nie
        > łamać".
        > Nie ma bowiem ustawy zezwalającej na wieszanie krzyży w miejscach
        > publicznych.


        Przytoczyłaś artykuł Konstytucji, z którego wynika, że nie można ograniczać
        uzewnętrzniania religii bez ustawy, wywnioskowałaś z tego, że nie można
        uzewnętrzniać bez państwowego zezwolenia :)))

        Dla mnie bomba :)
        • woda_woda Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 14:53
          choć rozumiem twoje rozchichotanie.

          "Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania"

          Każdy, nie tylko katolik. To może być trudne do pojęcia, wiem, ale
          spróbuj, na pewno ci się uda. Wyobraź więc sobie, że prawo takie
          mają równiez ateiści.

          wywnioskowałaś z tego, że nie można
          > uzewnętrzniać bez państwowego zezwolenia

          Państwo już się wypowiedziało w Konstytucji: "Rodzice [równiez
          ateiści - przyp. mój] mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania
          i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami"
          oraz podpisując Konwencję o Ochronie Praw Człowieka (zwracam uwagę
          człowieka, nie katolika).

          To by było na tyle.
          • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:21

            woda_woda napisała:

            > choć rozumiem twoje rozchichotanie.
            >
            > "Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania"
            >
            > Każdy, nie tylko katolik.


            Dokładnie, każdy, więc katolik też.


            > To może być trudne do pojęcia, wiem, ale
            > spróbuj, na pewno ci się uda. Wyobraź więc sobie, że prawo takie
            > mają równiez ateiści.
            >

            Po co piszesz truizmy? To oczywiste, szkoda, że bez związku z Twoją poprzednią tezą.


            > wywnioskowałaś z tego, że nie można
            > > uzewnętrzniać bez państwowego zezwolenia
            >
            > Państwo już się wypowiedziało w Konstytucji: "Rodzice [równiez
            > ateiści - przyp. mój] mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania
            > i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami"


            Świetnie. Co to oznacza, na przykład, że ateiści mogą narzucać innym ateistyczne
            wzorce postępowania?


            > oraz podpisując Konwencję o Ochronie Praw Człowieka (zwracam uwagę
            > człowieka, nie katolika).
            >
            > To by było na tyle.

            Nadal nie wykazałaś, jak krzyż eksponowany w klasie może łamać czyjekolwiek
            prawa do uzewnętrzniania przekonań religijnych, co sugrowałaś.
            • woda_woda Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:25
              > Nadal nie wykazałaś, jak krzyż eksponowany w klasie może łamać
              czyjekolwiek
              > prawa do uzewnętrzniania przekonań religijnych, co sugrowałaś.


              Wykazałam, tylko nie zrozumiałeś.
              Rodzice - ateiści mają prawo chcieć wychowywać swoje dziecko w
              publicznej szkole bez obecności symboli religijnych.
              • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:31
                woda_woda napisała:

                > > Nadal nie wykazałaś, jak krzyż eksponowany w klasie może łamać
                > czyjekolwiek
                > > prawa do uzewnętrzniania przekonań religijnych, co sugrowałaś.
                >
                >
                > Wykazałam, tylko nie zrozumiałeś.
                >

                Cóż, gratuluję dobrego samopoczucia :)


                > Rodzice - ateiści mają prawo chcieć wychowywać swoje dziecko w
                > publicznej szkole bez obecności symboli religijnych.

                "Mają prawo chcieć" to lekki dziwoląg językowy, ale to detal.

                Czyli, sądzisz, że ateiści mają prawo wychowywać dzieci w zgodzie z ideologią
                ateistyczną, a ściślej, antylreligijną, skoro symbole religijne im
                przeszkadzają, a wierzący, nie mają prawa wychowywać ze swoją?

                Tylko gdzie się schowała w tym argumencie neutralność światopoglądowa i prawo
                wierzących do życia wg ich zasad i ekspresji przekonań religijnych?
                • woda_woda Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:42
                  Każdy rodzic ma prawo wychowywać swoje dziecko zgodnie z taką wiarą
                  (lub bez wiary), z jaką chce. To gwarantuje Konstytucja. Dlatego
                  klasa szkolna powinna być wolna od symboli religijnych, jeśli
                  któremuś rodzicowi narusza to jego wolnośc wychowywania dziecka bez
                  religii.
                  Rodzic - katolik ma mnóstwo innych możliwości wychowywania swego
                  dziecka po katolicku.

                  Widzę, że trudno ci to pojąć.
                  • grand_bleu Od symbolu do wychowania w religii długa droga. 06.11.09, 16:04
                    woda_woda napisała:

                    > Każdy rodzic ma prawo wychowywać swoje dziecko zgodnie z taką
                    wiarą
                    > (lub bez wiary), z jaką chce. To gwarantuje Konstytucja. Dlatego
                    > klasa szkolna powinna być wolna od symboli religijnych, jeśli
                    > któremuś rodzicowi narusza to jego wolnośc wychowywania dziecka
                    bez religii.


                    Oczywiście może się zdarzyć rodzic, u którego jakiś symbol wywołuje
                    niechęć tak wielką, że nie życzy sobie, aby jego dziecko miało
                    jakokolwiek kontakt z danym symbolem, ale może niech o tym po prostu
                    powie. Odgórne zakazy tolerancji nie uczą, a wręcz przeciwnie.
                  • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:26
                    woda_woda napisała:

                    > Każdy rodzic ma prawo wychowywać swoje dziecko zgodnie z taką wiarą
                    > (lub bez wiary), z jaką chce. To gwarantuje Konstytucja.
                    > Dlatego klasa szkolna powinna być wolna od symboli religijnych,
                    > jeśli któremuś rodzicowi narusza to jego wolnośc wychowywania
                    > dziecka bez religii.


                    Nie "bez religii", a bez widoku symboli religijnych innych, co jest zasadniczą
                    różnicą.

                    Wola rodzica dziecka, by dziecko tych bezeceństw religijnych nie oglądało, nie
                    może ograniczać innych w ich ekspresji... tak mówi Konstytucja.
                    • woda_woda Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:30
                      > > Dlatego klasa szkolna powinna być wolna od symboli religijnych,
                      > > jeśli któremuś rodzicowi narusza to jego wolnośc wychowywania
                      > > dziecka bez symboli religijnych.

                      Tak lepiej?

                      > Wola rodzica dziecka, by dziecko tych bezeceństw religijnych nie
                      oglądało, nie
                      > może ograniczać innych w ich ekspresji... tak mówi Konstytucja.

                      A dotrze do ciebie, że nikt rodzicom - katolikom nie zabrania
                      wyrażać swojej ekspresji tam, gdzie to nikomu nie przeszkadza?
                      Chyba nie dotrze.
                      • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:40
                        woda_woda napisała:

                        > > > Dlatego klasa szkolna powinna być wolna od symboli religijnych,
                        > > > jeśli któremuś rodzicowi narusza to jego wolnośc wychowywania
                        > > > dziecka bez symboli religijnych.
                        >
                        > Tak lepiej?
                        >

                        Lepiej, ale w Konstytucji nic nie ma o wychowaniu bez widoku symboli
                        religijnych. Jest o wolności ekspresji, a nie wolności ograniczania, innych w
                        ich ekspresji, przynajmniej w tym artykule, na który się powołaś.


                        > > Wola rodzica dziecka, by dziecko tych bezeceństw religijnych nie
                        > oglądało, nie
                        > > może ograniczać innych w ich ekspresji... tak mówi Konstytucja.
                        >
                        > A dotrze do ciebie, że nikt rodzicom - katolikom nie zabrania
                        > wyrażać swojej ekspresji tam, gdzie to nikomu nie przeszkadza?
                        > Chyba nie dotrze.

                        Dociera do mnie wyraźnie, że prezentujesz filozofię typową dla zwolenników
                        państwa opresyjnego, a nie wolnego: wg Ciebie, wolno mi być sobą, tam, gdzie to
                        nikomu nie przeszkadza.

                        Tymczasem, Konstytucja mówi odwrotnie: prawo chroni moje prawo do bycia sobą,
                        czy to komuś przeszkadza, czy nie. Prawo chroni wolność religijną przed
                        nietolerancją i nikt się nie musi chować ze swoimi praktykami, bo to komuś
                        nietolerancyjnemu i uprzedzonemu przeszkadza.
                        • woda_woda Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 16:46
                          wolno mi być sobą, tam, gdzie to
                          > nikomu nie przeszkadza.


                          Dokładnie tak.
                          Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego.

                          Jeśli dla ciebie jest to opresyjność, to już nie mój problem.
                          • zamurowany Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 16:50
                            woda_woda napisała:

                            > wolno mi być sobą, tam, gdzie to
                            > > nikomu nie przeszkadza.
                            >
                            >
                            > Dokładnie tak.

                            Wodo.Wodo, przeszkadzasz mi. Bądź więc łaskawa zastosować się do swoich własnych
                            zasad i przestań mi przeszkadzać.
                            • taziuta Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 17:05
                              zamurowany napisał:

                              > woda_woda napisała:
                              >
                              > > wolno mi być sobą, tam, gdzie to
                              > > > nikomu nie przeszkadza.
                              > > Dokładnie tak.
                              >
                              > Wodo.Wodo, przeszkadzasz mi. Bądź więc łaskawa zastosować się
                              do swoich własnych zasad i przestań mi przeszkadzać.


                              Przeszkadza Ci czym lub w czym? Tym, że ma inne poglądy niż Ty,
                              czy może w wychowywaniu dzieci w takiej wierze w jakiej chcesz,
                              bez narzucania jej innym?
                              • zamurowany Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 17:14
                                taziuta napisał:

                                > zamurowany napisał:
                                >
                                > > woda_woda napisała:
                                > >
                                > > > wolno mi być sobą, tam, gdzie to
                                > > > > nikomu nie przeszkadza.
                                > > > Dokładnie tak.
                                > >
                                > > Wodo.Wodo, przeszkadzasz mi. Bądź więc łaskawa zastosować się
                                > do swoich własnych zasad i przestań mi przeszkadzać.

                                >
                                > Przeszkadza Ci czym lub w czym?

                                Woda.Woda przeszkadza mi wypisując bzdury na forum. I zgodnie ze swoimi własnymi
                                deklaracjami powinna mi przestać przeszkadzać, bo (cytuję ją samą) "wolno mi być
                                sobą, tam, gdzie to nikomu nie przeszkadza". Mi przeszkadza to, że Woda.Woda
                                jest sobą, niech więc przestanie być sobą. Sama to deklaruje, więc egzekwujmy to
                                od niej z całą konsekwencją.
                          • vargtimmen Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 16:51
                            woda_woda napisała:

                            > wolno mi być sobą, tam, gdzie to
                            > > nikomu nie przeszkadza.
                            >
                            >
                            > Dokładnie tak.
                            > Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna wolność innego.
                            >

                            A wolność innego nie kończy się tam, gdzie zaczyna się moja, prawda?

                            >
                            > Jeśli dla ciebie jest to opresyjność, to już nie mój problem.


                            Tak, to jest opresyjność, w kontekście tego, co napisałaś. Że można praktykować
                            religię tam, gdzie to nikomu nie przeszkadza. Na szczęście, to jest sprzeczne z
                            Konstytucją, która strzeże wolności religii i praktyk, czy to się komuś podoba,
                            czy nie.
                            • woda_woda Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 16:54
                              Na szczęście, to jest sprzeczne z
                              > Konstytucją, która strzeże wolności religii i praktyk, czy to się
                              komuś podoba,
                              > czy nie.


                              Miałam zdłudne nadzieje, że coś jednak do ciebie dotrze :)

                              Konstytucja nie zabrania katolikom praktyk tam, gdzie nie
                              przeszkadzają one innym.
                              Bo chroni ona również prawa tych innych.

                              ---
                              Jeśli idzie o mnie, to powiedziałam już wszystko.
                              • vargtimmen Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 16:57
                                woda_woda napisała:


                                > Jeśli idzie o mnie, to powiedziałam już wszystko.

                                Owszem, wolność religijna, ale w katakumbach.
                                • woda_woda Dla ciebie, VT, kościół to katakumba? Dom też? 06.11.09, 17:02

                                  > Owszem, wolność religijna, ale w katakumbach.
                                  >
                                  >

                                  No ładnie...
                                  • vargtimmen Re: Dla ciebie, VT, kościół to katakumba? Dom też 06.11.09, 17:14
                                    woda_woda napisała:

                                    >
                                    > > Owszem, wolność religijna, ale w katakumbach.
                                    > >
                                    > >
                                    >
                                    > No ładnie...

                                    Katakumba jest symbolem konieczności ukrywania się z praktykami... skoro sam
                                    krzyż ludziom tak przeszkadza, to praktyki tym bardziej.

                                    Tymaczasem, Konstytucja mówi inaczej: praktyka religijna musi naruszać prawo,
                                    żeby można było ją uniemożliwiać.
                                    • woda_woda Nie popadaj w paranoję, VT. 06.11.09, 17:20
                                      > Katakumba jest symbolem konieczności ukrywania się z praktykami...
                                      skoro sam
                                      > krzyż ludziom tak przeszkadza, to praktyki tym bardziej.

                                      do kościoła chodzisz potajemnie?

                                      znaj miarę absurdu :)
                                      • vargtimmen Re: Nie popadaj w paranoję, VT. 06.11.09, 17:29
                                        woda_woda napisała:

                                        > > Katakumba jest symbolem konieczności ukrywania się z praktykami...
                                        > skoro sam
                                        > > krzyż ludziom tak przeszkadza, to praktyki tym bardziej.
                                        >
                                        > do kościoła chodzisz potajemnie?


                                        Może do kościoła, może do meczetu, może wcale, rozmawiamy o zasadzie.

                                        A zasadą jest wolność praktyk, w tym publicznych, o ile to nie łamie prawa. Jest
                                        to prawo konstytucyjne każdego. A Ty wprowadzasz dokładnie przeciwną, opresyjną
                                        zasadę, że rzekome "przeszkadzanie komuś" (bo boi się dzieci zgorszyć) może tę
                                        konstytucyjną wolność ograniczyć.

                                        >
                                        > znaj miarę absurdu :)
                                        >

                                        Absurdem jest Twoja kategoria konstytucyjnie zagwarantowanej swobody
                                        ograniczonej kaprysami innych.
                                        • woda_woda Re: Nie popadaj w paranoję, VT. 06.11.09, 17:32
                                          > Absurdem jest Twoja kategoria konstytucyjnie zagwarantowanej
                                          swobody
                                          > ograniczonej kaprysami innych.


                                          eot
                              • woda_woda Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:00
                                W moim mieście na dużym osiedlu o 6 rano ksiądz puszczał z głośnika
                                modlitwy - bardzo głośno. Ponieważ prośby, aby tego nie robił nie
                                poskutkowały, proboszcz przegrał sprawę w sądzie.

                                Bo praktyki religijne sa dozwolone, jeśli nie przeszkadzają ludziom.

                                To ku pamięci VT.
                                • zamurowany Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:06
                                  woda_woda napisała:

                                  > W moim mieście na dużym osiedlu o 6 rano ksiądz puszczał z głośnika
                                  > modlitwy - bardzo głośno. Ponieważ prośby, aby tego nie robił nie
                                  > poskutkowały, proboszcz przegrał sprawę w sądzie.

                                  Hałasował, przeszkadzał ludziom i przegrał - no i super. W czym więc problem i
                                  co miał ten przykład pokazać? Czy krzyż w szkole też hałasuje i przyprawia o
                                  konwulsje?
                                • grand_bleu Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:09
                                  woda_woda napisała:

                                  > W moim mieście na dużym osiedlu o 6 rano ksiądz puszczał z
                                  głośnika
                                  > modlitwy - bardzo głośno. Ponieważ prośby, aby tego nie robił nie
                                  > poskutkowały, proboszcz przegrał sprawę w sądzie.

                                  Przegrał, bo zakłócał spokój na to sa paragrafy ...
                                  moje symbole religijne Twojego spokoju nie naruszają.
                                  • hummer Re: Na koniec przykład :) 25.04.10, 23:01
                                    grand_bleu napisała:

                                    > woda_woda napisała:
                                    >
                                    > > W moim mieście na dużym osiedlu o 6 rano ksiądz puszczał z
                                    > głośnika
                                    > > modlitwy - bardzo głośno. Ponieważ prośby, aby tego nie robił nie
                                    > > poskutkowały, proboszcz przegrał sprawę w sądzie.
                                    >
                                    > Przegrał, bo zakłócał spokój na to sa paragrafy ...
                                    > moje symbole religijne Twojego spokoju nie naruszają.

                                    Jakie to wszystko proste.
                                • vargtimmen Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:10

                                  Cóż, rażąco naruszył prawo o dobrym sąsiedztwie, a glośne puszczanie modlitwy
                                  nie jest nawet praktyką religijną.

                                  Twoja teza, oznaczałaby, że nie wolno mi np. nosić tefilinu lub filakteri, jeśli
                                  to drażni skina z sąsiedztwa.
                                  • woda_woda Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:18
                                    Och, i proboszcz i dewotki bronili się przed sądem dokładnie tak
                                    samo, jak ty w tym wątku - że religię do katakumb chcą siłą
                                    wsadzić :)

                                    Sąd jednak argumentował tak, jak mówię, że wolno praktykowac
                                    religię, jeśli innym ludziom to nie przeszkadza. Czy ci się to
                                    podoba, czy nie.

                                    > Twoja teza, oznaczałaby, że nie wolno mi np. nosić tefilinu lub
                                    filakteri, jeśl
                                    > i
                                    > to drażni skina z sąsiedztwa.

                                    Oczywiście, że tak.
                                    • vargtimmen Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:22
                                      woda_woda napisała:

                                      > Och, i proboszcz i dewotki bronili się przed sądem dokładnie tak
                                      > samo, jak ty w tym wątku - że religię do katakumb chcą siłą
                                      > wsadzić :)
                                      >


                                      Fałszywe sylogizmy na mnie nie działają.


                                      >
                                      > Sąd jednak argumentował tak, jak mówię, że wolno praktykowac
                                      > religię, jeśli innym ludziom to nie przeszkadza. Czy ci się to
                                      > podoba, czy nie.


                                      Nie, sąd egzekwował prawo, które zakazuje hałasować.


                                      >
                                      > > Twoja teza, oznaczałaby, że nie wolno mi np. nosić tefilinu lub
                                      > filakteri, jeśl
                                      > > i
                                      > > to drażni skina z sąsiedztwa.
                                      >
                                      > Oczywiście, że tak.
                                      >

                                      No, to mam jasność, w kwestii Twojego pojmowania praw i wolności człowieka i
                                      wolności religijnej.

                                      Skin ma dyktować ludziom, jak się mają ubierać.

                                      To mi całkowiecie wystarczy, jako podsumowanie Twojego stanowiska.
                                      • woda_woda Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:27
                                        > Nie, sąd egzekwował prawo,

                                        Dokładnie tak, jak Trybunał w Strasburgu.

                                        > Skin ma dyktować ludziom, jak się mają ubierać.

                                        Skin, dopóki nie łamie prawa, jest takim samym obywatelem, jak ty i
                                        ma takie same prawa.

                                        A jeśli tefilin jest dla ciebie "elementem ubioru", a krzyz
                                        elementem dekoracji wnętrza, to ja nie mam więcej pytań :)
                                        • vargtimmen Re: Na koniec przykład :) 06.11.09, 17:38
                                          woda_woda napisała:

                                          > > Nie, sąd egzekwował prawo,
                                          >
                                          > Dokładnie tak, jak Trybunał w Strasburgu.
                                          >

                                          W żadnym wypadku podstawą wyroku było złamanie norm prawnych (w interpretacji
                                          sądu) a nie subiektywa opinia, że przeszkadza.


                                          >
                                          > > Skin ma dyktować ludziom, jak się mają ubierać.
                                          >
                                          > Skin, dopóki nie łamie prawa, jest takim samym obywatelem, jak ty i
                                          > ma takie same prawa.
                                          >


                                          Acha, w tym prawo, by ludziom dyktować, jak się mają ubierać?
                                          Coraz lepiej :)))

                                          > A jeśli tefilin jest dla ciebie "elementem ubioru", a krzyz
                                          > elementem dekoracji wnętrza, to ja nie mam więcej pytań :)

                                          Nie, dla mnie tefilin jest symbolem, że człowiek, który go nosi jest wierzącym
                                          żydem. I jako taki symbol, jest szczególnie chroniony. Skin usiłujący wymusić
                                          zdjęcie filakterii byłby w wielu krajach ścigany za "zbrodnie nienawiści". To
                                          gwoli przestrogi ;).
                            • sclavus Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 16:58
                              Tu już zaczynasz bzdurzyć... i manipulować...
                              Gdybyś nie wiedział, to informuję, że wcale nie musisz się kryć ze
                              swoimi praktykami religijnymi (ponoć jakie by one nie były) - jest
                              tysiące kościołów w Polsce i to one właśnie są do eksponowania wiary
                              i i uczuć religijnych i czego tam jeszcze chcesz...
                              • vargtimmen Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 17:05
                                sclavus napisał:

                                > Tu już zaczynasz bzdurzyć... i manipulować...
                                > Gdybyś nie wiedział, to informuję, że wcale nie musisz się kryć ze
                                > swoimi praktykami religijnymi (ponoć jakie by one nie były) - jest
                                > tysiące kościołów w Polsce i to one właśnie są do eksponowania wiary
                                > i i uczuć religijnych i czego tam jeszcze chcesz...


                                Nie, Konstytucja wyraźnie mówi, że praktyki religijne są dozwolone, prywatnie i
                                publicznie, o ile nie są w danym przypadku zakazane.

                                Teza o zawężeniu religii i prkartyk tylko do świątyń i domów jest sprzeczna z
                                Konstytucją.
                                • grand_bleu Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 17:24
                                  vargtimmen napisał:


                                  > Teza o zawężeniu religii i prkartyk tylko do świątyń i domów jest
                                  sprzeczna z
                                  > Konstytucją.


                                  I kojarzy mi sie z Dekretem o Stanie Wojennym.

                                  :)
                                  • vargtimmen Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 17:46

                                    Niezgorzej Ci się kojarzy :)

                                    A co z wolnością zgromadzeń?

                                    Wolnością słowa?

                                    Są li ograniczone tym, żeby nikt nie prostestował, czy tylko koniecznością
                                    przestrzegania prawa?
                                    • grand_bleu Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 20:56
                                      vargtimmen napisał:

                                      >
                                      > Niezgorzej Ci się kojarzy :)

                                      No ba! ;)


                                      >
                                      > A co z wolnością zgromadzeń?
                                      >
                                      > Wolnością słowa?
                                      >
                                      > Są li ograniczone tym, żeby nikt nie prostestował, czy tylko
                                      koniecznością
                                      > przestrzegania prawa?

                                      Wolność (zgromadzeń i słowa) ogranicza wolność drugiego człowieka.

                                      Bry! :)
                                • taziuta Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 18:09
                                  vargtimmen napisał:

                                  > Nie, Konstytucja wyraźnie mówi, że praktyki religijne są
                                  dozwolone, prywatnie i publicznie, o ile nie są w danym przypadku
                                  zakazane.

                                  > Teza o zawężeniu religii i prartyk tylko do świątyń i domów jest
                                  sprzeczna z Konstytucją.


                                  Raczej z Twoją interpretacją Konstytucji...
                                  Dom jest miejscem prywatnym, kościół publicznym. I chwatit!
                                  Przepis Konstytucji jest dochowany.

                                  Nie rozumiem jak można nie rozumieć, że narzucanie się niewierzących
                                  ze Waszymi symbolami wiary, może im być niemiłe.
                                  • vargtimmen Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 18:20
                                    taziuta napisał:

                                    > vargtimmen napisał:
                                    >
                                    > > Nie, Konstytucja wyraźnie mówi, że praktyki religijne są
                                    > dozwolone, prywatnie i publicznie, o ile nie są w danym przypadku
                                    > zakazane.
                                    >
                                    > > Teza o zawężeniu religii i prartyk tylko do świątyń i domów jest
                                    > sprzeczna z Konstytucją.

                                    >
                                    > Raczej z Twoją interpretacją Konstytucji...
                                    >

                                    No, nie przeczę - moją... ale za to słuszną ;)))

                                    >
                                    > Dom jest miejscem prywatnym, kościół publicznym. I chwatit!
                                    > Przepis Konstytucji jest dochowany.
                                    >
                                    >

                                    Nie, on mówi, że we wszystkich miejscach publicznych, o ile nie ma ustawowego
                                    zakazu.

                                    >
                                    > Nie rozumiem jak można nie rozumieć, że narzucanie się
                                    > niewierzących ze Waszymi symbolami wiary, może im być niemiłe.
                                    >

                                    Co do ogólnych pożytków braku ostentacji się zgadzam. Jednak, większą wartością
                                    jest dla mnie to, by być sobą i pozwolić innym być sobą, niż by innych się
                                    ścigać na narzucanie sobie wzajemnie swoich uprzedzeń i lictowanie się, czy np.
                                    bardziej kogoś rani para z krzyżami na szyjach, modląca się w parku, czy też
                                    para całujących się panów, nieopodal.
                                • sclavus Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 19:28
                                  Teza o zawężeniu religii i prkartyk tylko do świątyń i domów jest
                                  sprzeczna z Konstytucją.

                                  A świstak sobie siedzi ... a to odwinie, a to zawinie... - stara się
                                  dojść, ale musi poprzestać... to na zawijaniu, to na odwijaniu...
                                  Taki los!
                                  • grand_bleu Re: Trafiłeś w dziesiątkę, VT. 06.11.09, 20:52
                                    sclavus napisał:

                                    > Teza o zawężeniu religii i prkartyk tylko do świątyń i domów
                                    jest
                                    > sprzeczna z Konstytucją.

                                    > A świstak sobie siedzi ...

                                    żaden świstak, VT ma rację.
                      • grand_bleu Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:57

                        >
                        > > Wola rodzica dziecka, by dziecko tych bezeceństw religijnych nie
                        > oglądało, nie
                        > > może ograniczać innych w ich ekspresji... tak mówi Konstytucja.
                        >
                        > A dotrze do ciebie, że nikt rodzicom - katolikom nie zabrania
                        > wyrażać swojej ekspresji tam, gdzie to nikomu nie przeszkadza?


                        Komu przeszkadzają symbole religijne?

                        Wodo, zachowujesz sie jak klasyczna hipokrytka - kiedy mowa była o
                        obrazie uczuć w sytuacji kiedy profanowano religijne symbole,
                        wyśmiewałaś te uczucia broniąc tych, którzy wtedy "wyrażali swoją
                        ekspresję" profanując symoble ... teraz kawałek drewna na ścianie
                        wywołuje u Ciebie emocje tak wielkie, że chcesz go usuwać.

                        Wstydź się!
                        • woda_woda Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 17:04
                          Pisz na Berdyczów, Paczulka.
                        • zamurowany Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 17:23
                          grand_bleu napisała:

                          > Wodo, (...) teraz kawałek drewna na ścianie
                          > wywołuje u Ciebie emocje tak wielkie, że chcesz go usuwać.

                          A ja nadal nie wiem, jakie emocje wywołuje u Wody.Wody mitologiczny symbol
                          religijny widoczny na każdej aptece... Można się tylko domyślać, że muszą to być
                          emocje równie mocne. Współczuję.
                    • sclavus Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:32
                      Na ekspresję tych symboli jest bardzo dużo miejsca... poza domeną
                      publiczną wszakże ... i to mówi konstytucja!
                      • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:44
                        sclavus napisał:

                        > Na ekspresję tych symboli jest bardzo dużo miejsca... poza domeną
                        > publiczną wszakże ... i to mówi konstytucja!

                        Nie, Konstytucja tego nie mówi. Mówi tak:


                        Art. 53.

                        1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.

                        2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii
                        według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi,
                        publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę,
                        uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie.
                        Wolność religii
                        obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb
                        ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie
                        się znajdują.

                        3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania
                        moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami.
                        Przepis art. 48
                        ust. 1 stosuje się odpowiednio.

                        4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji
                        prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być
                        naruszona wolność sumienia i religii innych osób.

                        5. Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze
                        ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa,
                        porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.


                        6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w
                        praktykach religijnych.

                        7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia
                        swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
                  • zamurowany Klasa szkolna a apteka 06.11.09, 16:32
                    woda_woda napisała:

                    > Każdy rodzic ma prawo wychowywać swoje dziecko zgodnie z taką wiarą
                    > (lub bez wiary), z jaką chce. To gwarantuje Konstytucja. Dlatego
                    > klasa szkolna powinna być wolna od symboli religijnych, jeśli
                    > któremuś rodzicowi narusza to jego wolnośc wychowywania dziecka bez
                    > religii.

                    Konsekwentnie, z tego samego powodu apteka też powinna być zapewne wolna od
                    symboli religijnych. Czy religijny symbol z mitologii greckiej - wąż na lasce
                    Eskulapa - też budzi w tobie takie zdecydowane emocje i sprzeciw? Jeśli tak to
                    współczuję, musisz się czuć okropnie wchodząc do apteki.
                    • woda_woda Re: Klasa szkolna a apteka 06.11.09, 16:34
                      > Konsekwentnie, z tego samego powodu apteka też powinna być zapewne
                      wolna od
                      > symboli religijnych.

                      To jest zamurowana konsekwencja, nie bezprzymiotnikowa.
                      • zamurowany Re: Klasa szkolna a apteka 06.11.09, 16:41
                        woda_woda napisała:

                        > > Konsekwentnie, z tego samego powodu apteka też powinna być
                        > > zapewne wolna od symboli religijnych.
                        >
                        > To jest zamurowana konsekwencja, nie bezprzymiotnikowa.

                        To najzwyklejsza konsekwencja. Zarówno krzyż jak i laska Eskulapa to symbole
                        religijne. Pierwszy wzbudza w tobie protest kiedy go widzisz w miejscach
                        publicznych. A drugi?... Zakładam, że nie jesteś histeryczką, więc pewnie
                        również. Współczuję.
            • woda_woda Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:26
              > Świetnie. Co to oznacza, na przykład, że ateiści mogą narzucać
              innym ateistyczn
              > e
              > wzorce postępowania?

              Słyszałeś o tym, aby ateiści zabraniali katolikom modlić się?
              • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:33
                woda_woda napisała:

                > > Świetnie. Co to oznacza, na przykład, że ateiści mogą narzucać
                > innym ateistyczn
                > > e
                > > wzorce postępowania?
                >
                > Słyszałeś o tym, aby ateiści zabraniali katolikom modlić się?

                Słyszałem, że laiccy ideolodzy zabraniają dzieciom nosić widocze symbole
                religijne w szkołach. Na razie tylko we Francji.
                • woda_woda Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:43
                  > Słyszałem, że laiccy ideolodzy zabraniają dzieciom nosić widocze
                  symbole
                  > religijne w szkołach

                  Co nie znaczy, że zabraniają im nosić je w ogóle.
                  • grand_bleu Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 15:46
                    woda_woda napisała:

                    > > Słyszałem, że laiccy ideolodzy zabraniają dzieciom nosić widocze
                    > symbole
                    > > religijne w szkołach
                    >
                    > Co nie znaczy, że zabraniają im nosić je w ogóle.

                    Odnieś się do tego, że zabraniają, a nie że nie zabraniaja w
                    ogóle.
                    • sclavus Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:12
                      Skoro tłumaczenia nie odniosły skutku, powstał ustawowy zakaz...
                      Point et c'est tout!
                • sclavus Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:11
                  Republika Francuska jest państwem laickim! Point et c'est tout...
                  Domena publiczna wolna jest od wszelakich światopoglądów... zgodnie
                  z założeniami takiej republiki...
                  Wydaje się, że to rzeczywiście jest trudne do ogarnięcia... dla
                  niektórych...
                  Rzeczpospolita Polska ma takie same założenia konstytucyjne -
                  niestety, katolicy w doopie mają konstytucyjne założenia i wiedzą
                  swoje... nawet pod osłoną nocy i to jest najsmutniejsze!
                  I tak jest dobrze!
                  • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:21
                    sclavus napisał:

                    > Republika Francuska jest państwem laickim! Point et c'est tout...
                    > Domena publiczna wolna jest od wszelakich światopoglądów...

                    ... oprócz laickiego :)
                    • sclavus Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:25
                      A to ci heca!
                      Światopogląd laicki... nie rozśmieszaj mnie, proszę...
                      • vargtimmen Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:32
                        sclavus napisał:

                        > A to ci heca!
                        > Światopogląd laicki... nie rozśmieszaj mnie, proszę...

                        No widzisz, jeśli państwo przejmuje role wychowawcze (a tak się, w części
                        dzieje), to wymuszona, skrajna laickość szkoły, sprzyja pewnemu światopoglądowi.
                        • sclavus Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 17:01
                          Jest to teoria niezwykle ciekawa...
                          Niemówienie o żadnej religi i niemówienie żadnym językiem
                          religijnym, to jakiś światopogląd???
                          Eot
                          • grand_bleu światopogląd laicki 06.11.09, 17:30

                            czytaj lewicowy, jeśli Ci pasuje - nie mam nic przeciwko temu. Ale
                            mnie i mojemu dziecku tego swiatopoglądu proszę nie narzucać.
                            • taziuta Re: światopogląd laicki 06.11.09, 17:49
                              grand_bleu napisała:

                              > czytaj lewicowy, jeśli Ci pasuje - nie mam nic przeciwko temu. Ale
                              > mnie i mojemu dziecku tego swiatopoglądu proszę nie narzucać.


                              Jeśli Ci świecki światopogląd nie pasuje, w świeckiej szkole,
                              to poślij dzieci do szkół religijnych. Proste, prawda? :)
                              • grand_bleu Nie takie proste 07.11.09, 10:02
                                gdyż na szkoły składaja się podatnicy, skoro tak, podatnicy mają
                                prawo mieć wpływ
                                na to czego - i w oparciu o jakie wartości -
                                uczone są ich dzieci w "państwowych" szkołach.
                                • po_godzinach Re: Nie takie proste 07.11.09, 10:06
                                  grand_bleu napisała:

                                  > gdyż na szkoły składaja się podatnicy, skoro tak, podatnicy
                                  mają
                                  > prawo mieć wpływ
                                  na to czego - i w oparciu o jakie wartości -
                                  > uczone są ich dzieci w "państwowych" szkołach.
                                  >


                                  podatnicy to tylko katolicy?
                                  • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 10:15
                                    po_godzinach napisała:
                                    > podatnicy to tylko katolicy?


                                    Statystycznie w większości. Porównując wszelako statystyki religijności
                                    według wykształcenia czy poziomu dochodów, śmiało można postawić tezę,
                                    że "niekatolicy" odprowadzają do budżetu proporcjonalnie więcej
                                    a wyjmują z niego proporcjonalnie mniej.
                                    • grand-bleu Re: Nie takie proste 07.11.09, 10:32
                                      wariant_b napisał:

                                      > po_godzinach napisała:
                                      > > podatnicy to tylko katolicy?
                                      >
                                      >
                                      > Statystycznie w większości. Porównując wszelako statystyki
                                      religijności według wykształcenia czy poziomu dochodów, śmiało można
                                      postawić tezę, że "niekatolicy" odprowadzają do budżetu
                                      > proporcjonalnie więcej a wyjmują z niego proporcjonalnie mniej.

                                      nie potrzeba statystyk, żeby wiedzieć, ze ci, którzy do budżetu
                                      wpłacają najwięcej nie są zwolennikami państwa opiekuńczego.
                                      • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 10:49
                                        grand-bleu napisała:
                                        > nie potrzeba statystyk, żeby wiedzieć, ze ci, którzy do budżetu
                                        > wpłacają najwięcej nie są zwolennikami państwa opiekuńczego.

                                        Ani marnotrawnego. Z ogromną radością przyjąłbym zastąpienie religii
                                        w liceach obowiązkową nauką na prawo jazdy.
                                        • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 10:52
                                          Albo maturę z języka angielskiego respektowanym na świecie
                                          egzaminem z tego języka.
                                        • grand_bleu Re: Nie takie proste 07.11.09, 11:00
                                          wariant_b napisał:

                                          > grand-bleu napisała:
                                          > > nie potrzeba statystyk, żeby wiedzieć, ze ci, którzy do budżetu
                                          > > wpłacają najwięcej nie są zwolennikami państwa opiekuńczego.
                                          >
                                          > Ani marnotrawnego. Z ogromną radością przyjąłbym zastąpienie
                                          religii
                                          > w liceach obowiązkową nauką na prawo jazdy.


                                          religii w liceach IMHO być nie powinno - co innego w podstawówkach,
                                          tu wygoda i bezpieczeństwo dzieci przeważają, a decyzja o nauce
                                          religii należy do rodziców - młodzież może się jej uczyć w swoich
                                          parafiach.

                                          ale proponując naukę prawa jazdy w liceach, mieszasz liceum z
                                          zawodówką.
                                          ja, religię zastąpiłabym lekcjami filozofi i logiki, czyli
                                          postawiłabym na naukę myślenia, a nie umiejętności.
                                          • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 11:06
                                            grand_bleu napisała:
                                            > religii w liceach IMHO być nie powinno..

                                            Ale jest, bo zwycięzca bierze wszystko.

                                            Nie powinno jej być również ani w gimnazjach, ani w podstawówkach.
                                            W tym ostatnim przypadku z tym zastrzeżeniem, że chodzi o szkołę
                                            jako instytucję oświatowo-wychowawczą, a nie budynek publiczny.
                                            Ksiądz powinien sobie wieszać krzyż przed zajęciami i zdejmować po.
                                            • grand_bleu Re: Nie takie proste 07.11.09, 11:29

                                              a ja uważam, że o tym, co powinno być w szkołach, powinni decydować
                                              rodzice.

                                              i na tym proponuję naszą rozmowę zakończyć.
                                              • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 11:47
                                                grand_bleu napisała:
                                                > a ja uważam, że o tym, co powinno być w szkołach, powinni decydować
                                                > rodzice.

                                                A ja nie, bo chamstwo zwycięża. Stanie na racjach tych, którzy
                                                są najbardziej bezczelni i agresywni lub wspólnie sterowani.
                                                • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 11:53
                                                  Bo widzisz, powiem ci w tajemnicy, że rozsądna demokracja nie polega
                                                  na tym, że większość ma głos, tylko na tym, żeby wybrać właściwych
                                                  ludzi do właściwych zadań i dać im możliwość działania.

                                                  Istotą jest to, że każdy może być wtedy suwerenny w swoich decyzjach,
                                                  a jednocześnie oceniany i kontrolowany przez innych.
                                                  • grand_bleu Re: Nie takie proste 07.11.09, 12:53
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > Bo widzisz, powiem ci w tajemnicy, że rozsądna demokracja nie
                                                    polega
                                                    > na tym, że większość ma głos, tylko na tym, żeby wybrać właściwych
                                                    > ludzi do właściwych zadań i dać im możliwość działania.

                                                    właściwych ludzi - wiem.
                                                    ale na szczeęście Polacy jeszcze do (Twojej) demokracji jeszcze nie
                                                    dorośli :)


                                                    > Istotą jest to, że każdy może być wtedy suwerenny w swoich
                                                    decyzjach,
                                                    > a jednocześnie oceniany i kontrolowany przez innych.

                                                    :)))
                                                  • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 13:27
                                                    grand_bleu napisała:
                                                    > ale na szczeęście Polacy jeszcze do (Twojej) demokracji jeszcze nie
                                                    > dorośli :)

                                                    Niestety niedorośli. Dlatego mieliśmy kolejny zalew niekompetencji,
                                                    sędziny Bagińskie i Prezesów Skrzypków.
                                                    Czyli ludzi właściwych w innym sensie.
                                                • grand_bleu Re: Nie takie proste 07.11.09, 12:55
                                                  wariant_b napisał:

                                                  > grand_bleu napisała:
                                                  > > a ja uważam, że o tym, co powinno być w szkołach, powinni
                                                  decydować
                                                  > > rodzice.
                                                  >
                                                  > A ja nie, bo chamstwo zwycięża.

                                                  To bardzo ciekawy temat, ale nie na ten wątek.
                                                  • wariant_b Re: Nie takie proste 07.11.09, 13:31
                                                    Muszę się z Panią zgodzić w całej rozciągłości.
                                                    > To bardzo ciekawy temat, ale nie na ten wątek.
                            • sclavus Re: światopogląd laicki 06.11.09, 19:32
                              A ty mi nie narzucaj światopoglądu kościelnego a takie
                              ostentacyjne eksponowanie katolickich symboli - fizycznych i
                              oralnych - właśnie narzucaniem się staje... nachalnym wręcz!
                              PeeS - jak ci to przyszło do głowy, że ateista musi być lewicującym
                              kimś???
                              Ach! Zgaduję: porypał ci się antyklerykalizm z ateizmem... n'est-ce
                              pas?
                  • grand_bleu Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 16:32
                    sclavus napisał:

                    > Republika Francuska jest państwem laickim! Point et c'est tout...
                    > Domena publiczna wolna jest od wszelakich światopoglądów...

                    oprócz laickiego!!!


                    > Rzeczpospolita Polska ma takie same założenia konstytucyjne -
                    > niestety, katolicy w doopie mają konstytucyjne założenia i wiedzą
                    > swoje...

                    które założenia masz na myśli, ze Polacy mają w dupie, przytocz
                    proszę.

                    • sclavus Re: Skup się, VT przez chwię 06.11.09, 19:35
                      Nie manipuluj!
                      Cytujesz mnie a tam jak byk: niestety, katolicy w doopie mają
                      konstytucyjne założenia i wiedzą swoje...

                      Nic o Polakach!
                      Chyba że teza Polak-katolik jest bliska twojemu sercu... i ciału...
                      • grand_bleu jak to nic ... 06.11.09, 19:54
                        sclavus napisał:

                        > Nie manipuluj!
                        > Cytujesz mnie a tam jak byk: niestety, katolicy w doopie mają
                        > konstytucyjne założenia i wiedzą swoje...

                        > Nic o Polakach!

                        skoro napisałeś:
                        "Rzeczpospolita Polska ma takie same założenia konstytucyjne -
                        niestety, katolicy w doopie mają konstytucyjne założenia i wiedzą
                        swoje..."

                        - Polaków, w tym katolików, obowiązuje polska konstytucja, wskaż
                        założenia, które są łamane.
                        • sclavus Re: jak to nic ... 06.11.09, 20:24
                          Czyli jednak: jak Polak, to katolik... a jak katolik, to Polak...
                          Może powinno ci przyjść do głowy, że Polak jako obywatel (nieważne
                          zatem, czy katolik, czy muzułmanin, czy bezwyznaniowiec) może mieć w
                          doopie założenia konstytucyjne z zupełnie innego powodu niż katolik,
                          choc Polak... Może im się zdarzyć, że będą mieli takie same powody
                          aczkolwiek można śmiało w to powątpiewać...
                          • grand_bleu jeszcze raz ... 06.11.09, 20:29
                            napisałeś:
                            "Rzeczpospolita Polska ma takie same założenia konstytucyjne"

                            jakie założenia konstytucyjne miałeś na myśli pisząc te słowa?
                            najlepiej je zacytuj.
                            • sclavus Re: jeszcze raz ... 06.11.09, 20:41
                              Rzeczpospolita jest laickim państwem prawnym...
      • grand_bleu piszesz i nie rozumiesz co piszesz ... 06.11.09, 13:47
        woda_woda napisała:

        > Rozdział II, Art. 53., p. 5:
        > "Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w
        > drodze ustawy
        * i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do
        ochrony
        > bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności
        > lub wolności i praw innych osób."
        >
        > Ponieważ Jezus na krzyżu niewątpliwie jest symbolem religijnym,
        spór
        > nie dotyczy "wieszać / nie wieszać", tylko "łamać Konstytucję /
        nie
        > łamać".
        > Nie ma bowiem ustawy zezwalającej na wieszanie krzyży w miejscach
        > publicznych.

        Póki co, żyjemy w kraju, w którym co nie jest zakazane, jest
        dozwolone.

        * podkreślenie moje
      • zamurowany Perełka! 06.11.09, 13:58
        Woda.Woda właśnie zacytowała Konstytucję, która mówi, że nie wolno zabraniać
        wieszania i z tego wywnioskowała, że nie wolno wieszać.

        Wyborne...
        • x2468 Re: Perełka! 06.11.09, 14:41
          Golda twierdzi ze w sejmie i rzadzie siedza sami Zydzi.Czyli nalezy tam zamienic
          krzyz na gwiazde Dawida.Zgadzasz sie?
          • pam.ona Re: Perełka! 06.11.09, 17:12
            To nie jedyny paradoks. Miłosierdzie katolickie i miłośc do bliźniego to piękne
            hasła reklamowe, ale jak przychodzi co do czego, to jakoś wyjątkowo trudno
            wcielić je w życie (zwłaszca tym, którzy je najgłośniej propagują)
            • grand_bleu Tylko co to ma wspólnego z tematem wątku? n/t 06.11.09, 17:19

    • woda_woda Znamienne jest też to, 06.11.09, 17:50
      iz nikt nie podniósł kwestii kultury.

      Tego, że ktoś chcąc powiesić na ścianie symbol swojej religii
      powinien spytać pozostałych, czy nie będzie im to przeszkadzać.

      A tak - wyszło, co wyszło: JA chcę powiesić i mam gdzieś, czy komuś
      to się podoba, czyli zwykłe prostactwo :)

      No, ale podobno elity nam wymordowli ruskie, to co sie dziwić...
      • vargtimmen tak Ci się zdaje? 06.11.09, 18:01


        ...czytałaś więc wątek niezbyt uważnie.

        Było wiele sugestii, by te sprawy uzgadniać.

        Logika konfrontacji wzięła się stąd, że sprawa Finki skarżącej włoską szkołę nie
        odwołuje się do logiki kultury i rozmowy, tylko do logiki narzucania innym
        przymusem swoich norm.


        woda_woda napisała:

        > A tak - wyszło, co wyszło: JA chcę powiesić i mam gdzieś, czy komuś
        > to się podoba, czyli zwykłe prostactwo :)

        Przeciwnie, we Włoszech krzyże w szkołach wiszą od bardzo dawna i nikomu przez
        stulecia nie przeszkadzały.

        I sytuacja wygląda tak, że ktoś przyjeżdża i ponieważ "jemu PRZESZKADZA" to chce
        zmusić ludzi do porzucenia ich tradycji. Prostactwo? Nie wiem, nie znam pobudek
        tej Finki, ale wykluczyć się nie da.



        > No, ale podobno elity nam wymordowli ruskie, to co sie dziwić...

        Całe szczęście, że zostali eksperci od spraw religii i wytykania innym rzekomego
        prostactwa.
        • woda_woda Nie, jestem pewna. 06.11.09, 18:04
          > Było wiele sugestii, by te sprawy uzgadniać.


          Nikt nie wspomniał, żeby poprosić o pozwolenie a w razie odmowy -
          zrezygnować.
          • vargtimmen Re: Nie, jestem pewna. 06.11.09, 18:10
            woda_woda napisała:

            > > Było wiele sugestii, by te sprawy uzgadniać.
            >
            > Nikt nie wspomniał, żeby poprosić o pozwolenie a w razie odmowy -
            > zrezygnować.



            Ten krzyż tam wisiał, przypuszczam, że od bardzo dawna. Wg zasad kultury, jak
            należy taktować coś, co jest w jakimś miejscu tradycją i normą? Kto i dlaczego
            miałby prosić o pozwolenia na to, by było jak zawsze?
            • woda_woda Mogę tylko powtórzyć. 06.11.09, 18:14
              Ktoś chcąc powiesić na ścianie symbol swojej religii
              powinien spytać pozostałych, czy nie będzie im to przeszkadzać.

              Jeśli usłyszy, że będzie, wieszać nie powinien.

              A teraz sobie to uogólnij.
              • vargtimmen Re: Mogę tylko powtórzyć. 06.11.09, 18:23
                woda_woda napisała:

                > Ktoś chcąc powiesić na ścianie symbol swojej religii
                > powinien spytać pozostałych, czy nie będzie im to przeszkadzać.

                A jeśli wisi "od zawsze", bo z tym mamy tu do czynienia?
                • woda_woda Re: Mogę tylko powtórzyć. 06.11.09, 18:26
                  > A jeśli wisi "od zawsze", bo z tym mamy tu do czynienia?

                  Nie od zawsze, bo ktoś kiedyś powiesił.
                  W międzyczasie widzowie się zmienili i wypadałoby ich spytać, czy
                  nadal może wisieć. Jaki problem?
                  • scoutek tak mi sie nasunelo 06.11.09, 19:27
                    nie potrafie zrozumiec dlaczego katolicy, odczuwajacy tak mocne uczucia
                    religijne, nie sa w stanie zrozumiec INNYCH
                    najbardziej boli w tym to, ze sami bardzo wrazliwi na punkcie SWOICH uczuc
                    zupelnie nie licza sie z uczuciami INNYCH
                    Od razu (tak robi np. VT czy paczula) wszystkich traktuja jak bezboznikow (to o
                    swiatopogladzie laickim)
                    a moze rozmowca jest Zydem, dla ktorego krzyz jest symbolem zla? i naprawde rani
                    jego uczucia? a moze jest wyznawca islamu?

                    wyobrazmy sobie, ze istnieje panstwo w ktorym symbolem religijnym jest swastyka
                    ciekawe, jak czulibyscie wy, tolerancyjni katolicy, gdyby w klasie, w ktorej ma
                    sie uczyc wasze dziecko na scianie wisiala wlasnie wielka swastyka?
                    • woda_woda Błąd, Scoutku. 06.11.09, 19:33
                      > nie potrafie zrozumiec dlaczego katolicy, odczuwajacy tak mocne
                      uczucia
                      > religijne, nie sa w stanie zrozumiec INNYCH

                      To nie chodzi o katolików, nie wiemy, czy Paczula i VT są katolikami
                      i przecież nie interesuje nas to.

                      Tu chodzi o pewien typ ludzi i nie ma nic wspólnego z wiarą bądź jej
                      brakiem.

                      Nie zgadzam się z twierszeniem, że ktoś, kto wierzy w Boga jest
                      zamkniętym, nieempatycznym typem :)
                      • scoutek Re: Błąd, Scoutku. 06.11.09, 19:42
                        masz racje, wodo
                        ale jedno mnie usprawiedliwia - pomijajac VT i paczule - najbardziej halasliwi
                        sa wierni katoliccy wlasnie
                        halasliwi wlasnie a przez to bardziej widoczni
                        ale stwierdzenie, ze ktos, kto wierzy w Boga nie moze byc niesympatyczny to tez
                        niestety generalizowanie
                        ojciec dyr jest zamknietym i niesympatycznym typem, a przeciez wierzy w Boga
                        chyba, ze sie myle?
                        • woda_woda Re: Błąd, Scoutku. 06.11.09, 19:48
                          Najbardziej hałaśliwi są ludzie najbardziej... jakby to powiedzieć :)
                          Prymitywni.

                          Moim zdaniem tu nie chodzi o żadną wiarę w Boga czy religię a o
                          obronę swoich szańców.

                          Szańców mozna bronić przekonując uczciwie do swoich racji a można
                          bronić kłamiąc, manipulując, obrażając i krzycząc - tak jest
                          łatwiej, choc nieskutecznie.

                          No i radziłabym nie patrzeć na religię przez prymat Rydzyka a raczej
                          przez pryzmat Ewangelii.
                          • woda_woda I tak na marginesie, Scoutku, 06.11.09, 19:55
                            choć nie do końca na marginesie.

                            Nie ma różnicy między wojującym klerykałem a wojującym
                            antyklerykałem.
                          • scoutek Re: Błąd, Scoutku. 06.11.09, 20:04
                            woda_woda napisała:
                            > No i radziłabym nie patrzeć na religię przez prymat Rydzyka a raczej
                            > przez pryzmat Ewangelii.

                            zapewniam, ze to jak odbieram jakiegokolwiek kaplana (a takze wiernych) nie ma
                            nic wspolnego z moim spojrzeniem na religie
                            chrzescijanska rowniez
                        • ave.duce Sorry, że się wetnę ;) 06.11.09, 19:56
                          Czytam oba wątki na zbliżony temat > w tym przypadku dyskutować równie dobrze mogłybyście ze spinaczami biurowymi. Znam katolików pełnych empatii, znam i zimnych, wyrachowanych drani, którzy tylko uważają się za katolików, "grają" katolików, bo na pewno nimi nie są, a z chrześcijaństwem nie mają w ogóle nic wspólnego.
                          Podziwiam, że wam się chce z nimi rozmawiać.

                          ps. znam też drani niewierzących, ale tych jest procentowo mniej ;)

                          Pozdrawiam.
                        • vargtimmen Re: Błąd, Scoutku. 06.11.09, 20:07
                          scoutek napisała:

                          > masz racje, wodo
                          > ale jedno mnie usprawiedliwia - pomijajac VT i paczule - najbardziej halasliwi
                          > sa wierni katoliccy wlasnie
                          > halasliwi wlasnie a przez to bardziej widoczni
                          > ale stwierdzenie, ze ktos, kto wierzy w Boga nie moze byc niesympatyczny to tez
                          > niestety generalizowanie
                          > ojciec dyr jest zamknietym i niesympatycznym typem, a przeciez wierzy w Boga
                          > chyba, ze sie myle?
                          >


                          Mam niemiłe wrażenie, że usiłujesz tu, ze współudziałem Wody, "ustawić oponentów
                          do bicia" lub przynajmniej oponentów obgadać.

                          Ludzie są różni, są ludzie, którzy przyjeżdżają od nowego kraju i narzucają
                          gospodarzom swoje normy.

                          Są ludzie, który żądają specjalnych prawa wobec swoich uprzedzeń wobec innych.

                          Są ludzie, którzy kochają zabraniać.

                          Są ludzie, którzy piętnują innych, gdy oburzają się za profanacje symboli
                          religijnych, i, w imię, rzekomo, tych samych zasad, troszczą się o zranione
                          widokiem tego samego symbolu, uczucia ateistów.

                          Są ludzie, którzy pod hasłem "tolerancja" dyktują swoją ideologię i dają upust
                          swojej niechęci.

                          Są ludzie, którzy, swoją frustrację dyskusją notorycznie przenoszą na osoby
                          oponentów.

                          Należę do tych, którym nie przeszkadzają krzyże, gwiazdy i półksiężyce. Marsze
                          gejów, czy prace Nieznalskiej. Moher, turban, czarna skóra, koszulka z Che,
                          glany. Wszytko OK.

                          Przeszkadza mi, natomiast, gdy władza i ideologia narzuca ludziom jak mają
                          żyć... a na poziomie osobistym, także to, gdy mnie ktoś brzydko fauluje za moje
                          przekonania.
                          • woda_woda Sorry, VT 06.11.09, 20:09
                            > Mam niemiłe wrażenie, że usiłujesz tu, ze współudziałem
                            Wody, "ustawić oponentó
                            > w
                            > do bicia" lub przynajmniej oponentów obgadać.


                            Nie będziesz nam narzucał sposobu, w jaki rozmawiamy.
                            Jeśli uważasz, że naruszamy regulamin, zgłoś to do adiministracji.
                            • vargtimmen Re: Sorry, VT 06.11.09, 20:20
                              woda_woda napisała:

                              > > Mam niemiłe wrażenie, że usiłujesz tu, ze współudziałem
                              > Wody, "ustawić oponentó
                              > > w
                              > > do bicia" lub przynajmniej oponentów obgadać.
                              >
                              >
                              > Nie będziesz nam narzucał sposobu, w jaki rozmawiamy.

                              Nie narzucam, nazywam go po imieniu.

                              > Jeśli uważasz, że naruszamy regulamin, zgłoś to do adiministracji.

                              Chcesz mi dyktować, jak się mam zachowywać? :)))

                              Więc się umówmy uczciwe: Ty sobie piszesz, tak jak lubisz, brzydko o oponentach,
                              a ja wskazuję, że tak właśnie robisz :)
                          • scoutek Re: Błąd, Scoutku. 06.11.09, 20:13
                            vargtimmen napisał:

                            sorry za odbior, niechcacy zle to odczytales
                            pomijajac VT i paczule - chodzilo mi o to, zeby wlasnie Was nie brac w nawias z
                            reszta, o ktorej dalej pisalam


                            > Przeszkadza mi, natomiast, gdy władza i ideologia narzuca ludziom jak mają
                            > żyć.

                            mnie tez, stad moja obecnosc w tej dyskusji
                            • vargtimmen Re: Błąd, Scoutku. 06.11.09, 20:24
                              scoutek napisała:

                              > vargtimmen napisał:
                              >
                              > sorry za odbior, niechcacy zle to odczytales
                              > pomijajac VT i paczule - chodzilo mi o to, zeby wlasnie Was nie brac w nawias z
                              > reszta, o ktorej dalej pisalam
                              >
                              >

                              A to przepraszam bardzo, źle Cię zrozumiałem.


                              > > Przeszkadza mi, natomiast, gdy władza i ideologia narzuca
                              > > ludziom jak mają żyć.
                              >
                              > mnie tez, stad moja obecnosc w tej dyskusji
                              >

                              Rozumiem. Ale w tym przypadku, władza ponadnarodowa narzuca zmianę tradycji
                              wspólnocie narodowej i lokalnej. Pytanie, czy to buduje szacunek dla prawa i
                              tolerancję religijną.
                    • vargtimmen Re: tak mi sie nasunelo 06.11.09, 19:49
                      scoutek napisała:

                      > nie potrafie zrozumiec dlaczego katolicy, odczuwajacy tak mocne uczucia
                      > religijne, nie sa w stanie zrozumiec INNYCH
                      > najbardziej boli w tym to, ze sami bardzo wrazliwi na punkcie SWOICH uczuc
                      > zupelnie nie licza sie z uczuciami INNYCH


                      Scoutku, kula w płot. Ani nie jestem specjalnie wrażliwy na punkcie symboli, ani
                      nie lubię symboli wywieszać. Symbole są dla mnie drugorzędne, to raz.

                      Po drugie, już to pisałem, ale spędziłem w życiu całkiem sporo czasu jako
                      przedstawiciel rozmaitych mniejszości, w tym kulturowej i wiem jak to jest. Nie
                      muszę się wczuwać, wiem, jak to jest być maleńką mneijszością w bardzo odmiennym
                      kręgu kulturowym. I wiesz co Ci powiem? Ta odrębność symboliki nigdy nie była
                      dla mnie ciężarem, była kolorowa i ekscytująca. Kultura przesycona obcymi
                      symbolami religijnymi nie raniła moich uczuć, masz pojęcie?


                      > Od razu (tak robi np. VT czy paczula) wszystkich traktuja
                      > jak bezboznikow (to o swiatopogladzie laickim)

                      Cóż to za słowo: "bezbożnik". Kogoś tak nazwałem?

                      Jesteś chyba świadoma, że i ateiści oraz agnostycy bywają wojujący i używają
                      zasady "neutralności światopoglądowej państwa", by dawać upust swojej niechęci
                      do religii. I tych ludzi uważam za nietolerancyjnych religijnie.


                      > a moze rozmowca jest Zydem, dla ktorego krzyz jest symbolem zla?
                      > i naprawde rani jego uczucia? a moze jest wyznawca islamu?


                      Jest bardzo niebezpiecznym, uznanie, że czyiś znak religijny jest symbolem zła.
                      To krok od nienawiści religijnej. Nie widzę powodu, by prawo miało się stawać
                      orężem dla takich uprzedzeń.



                      > wyobrazmy sobie, ze istnieje panstwo w ktorym symbolem religijnym
                      > jest swastyka

                      Cóż, po cos obie wyibrażać, skoro są kraje, które nadal kochają czerwoną gwiazdę?

                      > ciekawe, jak czulibyscie wy, tolerancyjni katolicy, gdyby w klasie,
                      > w ktorej ma sie uczyc wasze dziecko na scianie wisiala wlasnie wielka swastyka?
                      >

                      Naprawdę nie rozumiesz obiektywnej różnicy między nazizmem a chrześcijaństwem?
                      • scoutek Re: tak mi sie nasunelo 06.11.09, 19:58
                        vargtimmen napisał:
                        > Ta odrębność symboliki nigdy nie była
                        > dla mnie ciężarem, była kolorowa i ekscytująca. Kultura przesycona obcymi
                        > symbolami religijnymi nie raniła moich uczuć, masz pojęcie?

                        dla CIEBIE nie
                        ale dla innych moze, prawda?
                        nie wszyscy sa tacy jak ja, wiec staram sie myslec o nich

                        > Cóż to za słowo: "bezbożnik". Kogoś tak nazwałem?

                        Ty nie
                        ale od swiatopogladu laickiego do bezboznika prosta droga


                        > Naprawdę nie rozumiesz obiektywnej różnicy między nazizmem a chrześcijaństwem?

                        to nie ma nic do rzeczy co ja rozumiem
                        rownie dobrze moglam powiedziec "gwiazda Dawida"
                        wybralam swastyke by bardziej unaoczcic to, co moze czuc ktos na widok
                        jakiegos symbolu religijnego
                        • woda_woda Scoutek! :) 06.11.09, 20:03
                          I tu jest pies pogrzebany :)

                          VT: Ta odrębność symboliki nigdy nie była dla mnie ciężarem

                          Scoutek: dla CIEBIE nie, ale dla innych moze, prawda?


                          To si dla CIEBIE nie
                          > ale dla innych moze, prawda?

                          To się nazywa egocentryzm :)



                          • scoutek Woda:) 06.11.09, 20:08
                            woda_woda napisała:

                            a to:
                            "...nie wszyscy sa tacy jak ja, wiec staram sie myslec o nich..."

                            jak nazwiesz?
                            • woda_woda Re: Woda:) 06.11.09, 20:11
                              > jak nazwiesz?

                              hipokryzją :)
                              • woda_woda Przy czym 06.11.09, 20:14
                                trzeba zaznaczyć, że to zalezy, co z takiego myślenia wynika.
                              • scoutek Re: Woda:) 06.11.09, 20:16
                                woda_woda napisała:

                                > > jak nazwiesz?
                                >
                                > hipokryzją :)

                                to jestem hipokrytka, trudno
                                :)
                                • woda_woda Re: Woda:) 06.11.09, 20:19

                                  >
                                  > to jestem hipokrytka, trudno
                                  > :)
                                  >
                                  >
                                  Nie sądzę :)

                                  Ale lepiej by brzmiało "ludzie są różni" :)
                                  • scoutek Re: Woda:) 06.11.09, 20:24
                                    woda_woda napisała:

                                    pewnie tak
                                    ale czesto mysle wlasnie tak
                                    • woda_woda Re: Woda:) 06.11.09, 20:30
                                      :)

                                      Wiesz, mnie zdarza się nawet czasem - choć bardzo rzadko, bo nie
                                      znoszę ideologii i patosu oraz egzaltacji - zgadzać z Paczulą :)
                        • vargtimmen Re: tak mi sie nasunelo 06.11.09, 20:13
                          scoutek napisała:

                          > vargtimmen napisał:
                          > > Ta odrębność symboliki nigdy nie była
                          > > dla mnie ciężarem, była kolorowa i ekscytująca. Kultura
                          > > przesycona obcymi symbolami religijnymi nie raniła moich
                          > > uczuć, masz pojęcie?
                          >
                          > dla CIEBIE nie
                          > ale dla innych moze, prawda?

                          Może mnie zostawmy, bo nie ja ten krzyż powiesiłem.

                          Mam proste pytanie: dlaczego piszesz tylko o uczuciach jednej strony?

                          Jak czują się ludzie, którym nakazuje się zdjęcie krzyż,a który gdzieś wisiał od
                          wielu dziesięcioleci?

                          > nie wszyscy sa tacy jak ja, wiec staram sie myslec o nich

                          To, skoro jesteś tak empatyczna, to pomyśl może o gospodarzach tej szkoły?



                          > > Cóż to za słowo: "bezbożnik". Kogoś tak nazwałem?
                          >
                          > Ty nie
                          > ale od swiatopogladu laickiego do bezboznika prosta droga
                          >

                          Acha, czyli, tak jak mówiłem, przekręciłaś moje słowa, ustawiając mnie sobie do
                          bicia?

                          >
                          > > Naprawdę nie rozumiesz obiektywnej różnicy między nazizmem a chrześcijańs
                          > twem?
                          >
                          > to nie ma nic do rzeczy co ja rozumiem
                          > rownie dobrze moglam powiedziec "gwiazda Dawida"
                          > wybralam swastyke by bardziej unaoczcic to, co moze czuc ktos na widok
                          > jakiegos symbolu religijnego
                          >

                          Mnie gwiazda Dawida nie przeszkadza, swastyka tak.

                          Twój przykład jest do niczego, bo symbole religijne są obiektywnie różne od
                          symblu zbrodni, jakim jest swastyka.
                          • woda_woda VT. 06.11.09, 20:18
                            > Mam proste pytanie: dlaczego piszesz tylko o uczuciach jednej
                            strony?

                            a czemu ty piszesz tylko o uczuciach jednej strony?
                            • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 20:28
                              woda_woda napisała:

                              > > Mam proste pytanie: dlaczego piszesz tylko o uczuciach jednej
                              > strony?
                              >
                              > a czemu ty piszesz tylko o uczuciach jednej strony?


                              Tylko po to, by zrównoważyć argument.

                              Istotą sprawy jest dla mnie, które podejście winno być preferowane: otwarte na
                              różnorodność, tolerancyjne, czy ją sterylizujące, szara urawniłowka.
                              • woda_woda Re: VT. 06.11.09, 20:32
                                > Tylko po to, by zrównoważyć argument

                                To jest odpowiedź do zaakceptowania.
                                Interesujące jednak byłoby, czy potrafiłbyś być adwokatem drugiej
                                strony :)

                                > Istotą sprawy jest dla mnie, które podejście winno być
                                preferowane: otwarte na
                                > różnorodność, tolerancyjne, czy ją sterylizujące, szara
                                urawniłowka.

                                Tyle, że nikt urawniłowki nie proponuje.
                                • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 20:42
                                  woda_woda napisała:

                                  > > Tylko po to, by zrównoważyć argument
                                  >
                                  > To jest odpowiedź do zaakceptowania.
                                  > Interesujące jednak byłoby, czy potrafiłbyś być adwokatem drugiej
                                  > strony :)


                                  Tak, o ile nie byłaby to przypadkiem apodyktyczna, złośliwa istota,
                                  odreagowująca jakieś frustracje na walce z przejawami nieprzystawania ludzi do
                                  ideologii, jaką jej wpojono.

                                  Nie wiem, czy ta Finka była taka, ale gdyby taka była, to bym palcem nie kiwnął.

                                  >
                                  > > Istotą sprawy jest dla mnie, które podejście winno być
                                  > preferowane: otwarte na
                                  > > różnorodność, tolerancyjne, czy ją sterylizujące, szara
                                  > urawniłowka.
                                  >
                                  > Tyle, że nikt urawniłowki nie proponuje.
                                  >

                                  Owszem, rugowanie różnorodnosci, w tym religijnej, z życia publicznego prowadzi
                                  do szarej urawniłowki.
                                  • woda_woda Re: VT. 06.11.09, 20:45
                                    > Tak, o ile nie byłaby to przypadkiem apodyktyczna, złośliwa istota,
                                    > odreagowująca jakieś frustracje na walce z przejawami
                                    nieprzystawania ludzi do
                                    > ideologii, jaką jej wpojono.


                                    Czyli tu stawiasz warunki a tam nie stawiasz? Gdzie twój obiektywizm?

                                    > Owszem, rugowanie różnorodnosci, w tym religijnej, z życia
                                    publicznego prowadzi
                                    > do szarej urawniłowki.

                                    Ktoś zabrania rozwijać sie wyznaniom? Kto?
                                    • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 21:15
                                      woda_woda napisała:

                                      > > Tak, o ile nie byłaby to przypadkiem apodyktyczna, złośliwa istota,
                                      > > odreagowująca jakieś frustracje na walce z przejawami
                                      > nieprzystawania ludzi do
                                      > > ideologii, jaką jej wpojono.
                                      >
                                      >
                                      > Czyli tu stawiasz warunki a tam nie stawiasz? Gdzie twój obiektywizm?
                                      >


                                      Nie wiem, czy to obiektywizm, ale na pewno rozsądek... jeśli apodyktyczna,
                                      narzucająca innym jak mają żyć, zideologizowana i agresywna osoba mówi o
                                      zranionych uczuciacj, to nie daję wiary.


                                      > > Owszem, rugowanie różnorodnosci, w tym religijnej, z życia
                                      > publicznego prowadzi
                                      > > do szarej urawniłowki.
                                      >
                                      > Ktoś zabrania rozwijać sie wyznaniom? Kto?
                                      >


                                      Rozwijać, jeśli to nikomu nie przeszkadza :)))

                                      Kto przeszkadza? Wszędzie wpychające się państwo, z jego socjalistyczną,
                                      kolektywną, równającą wszystko ideologią.
                                      • woda_woda Re: VT. 06.11.09, 21:19
                                        > Nie wiem, czy to obiektywizm

                                        Ale ja wiem, że nie jest to obiektywizm, czyli bezstronność.

                                        > Kto przeszkadza? Wszędzie wpychające się państwo, z jego
                                        socjalistyczną,
                                        > kolektywną, równającą wszystko ideologią.

                                        Ale może tak bardziej konkretnie - w jaki sposób państwo wprowadza
                                        urawniłowkę?
                                        • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 21:31
                                          woda_woda napisała:

                                          > > Nie wiem, czy to obiektywizm
                                          >
                                          > Ale ja wiem, że nie jest to obiektywizm, czyli bezstronność.

                                          Przemyślałem - jednak tak. Gdyby u pokrzywdzonej osoby, nie było zranionych
                                          uczuć, a była tylko zaciekłość ideologiczna i apodyktyczność, to prawo powinno
                                          stanąć w obronie swobód tych spokojnych, normalnych ludzi, którzy chcą
                                          kultywować swoją tradycję.

                                          >
                                          > > Kto przeszkadza? Wszędzie wpychające się państwo, z jego
                                          > socjalistyczną,
                                          > > kolektywną, równającą wszystko ideologią.
                                          >
                                          > Ale może tak bardziej konkretnie - w jaki sposób państwo wprowadza
                                          > urawniłowkę?

                                          W każdy. Ekonomicznie (podatki i transfery socjalne) edukacyjnie (monopol
                                          państwa na ścisłą kontrolę edukacji i równanie programów), rozmaite programy
                                          "równościowe" w dziedzinie płci, rugowanie z życia publicznego różnorodności
                                          religijnej.
                                          • woda_woda Re: VT. 06.11.09, 21:36
                                            > Przemyślałem - jednak tak.

                                            To proszę bardzo, wygłoś mowę w obronie tych, którym krzyż
                                            przeszkadza.

                                            > W każdy. Ekonomicznie (podatki i transfery socjalne)

                                            A gdzie tu urawniłowka? Przeciez nie ma podatku pogłównego.

                                            edukacyjnie (monopol
                                            > państwa na ścisłą kontrolę edukacji

                                            Nikt nie broni ci uczyć w domu własne dziecko, że Ziemia jest płaska.

                                            rozmaite programy
                                            > "równościowe" w dziedzinie płci,

                                            To chyba wzmaga różnorosność - że sa różne orientacje.

                                            rugowanie z życia publicznego różnorodności
                                            > religijnej.

                                            Jaka to religia została wyrugowana?
                                            • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 21:51
                                              woda_woda napisała:

                                              > > Przemyślałem - jednak tak.
                                              >
                                              > To proszę bardzo, wygłoś mowę w obronie tych, którym krzyż
                                              > przeszkadza.
                                              >

                                              Nie żartuj, nie o mnie to wątek.


                                              > > W każdy. Ekonomicznie (podatki i transfery socjalne)
                                              >
                                              > A gdzie tu urawniłowka? Przeciez nie ma podatku pogłównego.
                                              >


                                              Tam, gdzie w komunizmie, tylko trochę mniejsza.


                                              > edukacyjnie (monopol
                                              > > państwa na ścisłą kontrolę edukacji
                                              >
                                              > Nikt nie broni ci uczyć w domu własne dziecko, że Ziemia jest płaska.
                                              >


                                              Tak, państwo jeszcze nie zabiera rodzicom kontaktu z dziećmi, ale go ogranicza
                                              jak może, vide propagacja obniżenia wieku szkolnego i promowanie opieki małych
                                              dzieci w oparciu o żłobki i przesdszkola.


                                              > rozmaite programy
                                              > > "równościowe" w dziedzinie płci,
                                              >
                                              > To chyba wzmaga różnorosność - że sa różne orientacje.
                                              >

                                              Nie, uniformizacja ról płci zmniejsza różnorodność.

                                              > rugowanie z życia publicznego różnorodności
                                              > > religijnej.
                                              >
                                              > Jaka to religia została wyrugowana?
                                              >

                                              Religijność jako taka. Jeszcze nie została wyrugowana, ale jest systematycznie
                                              rugowana i systematycznie podupada, wraz z rozrostem państwa socjalnego.
                                              • woda_woda Re: VT. 06.11.09, 21:57
                                                > Nie żartuj, nie o mnie to wątek.

                                                Stwierdziłeś, że jesteś obiektywny ("Przemyślałem - jednak tak"),
                                                więc udowodnij to.

                                                > > A gdzie tu urawniłowka? Przeciez nie ma podatku pogłównego.
                                                > >

                                                > Tam, gdzie w komunizmie, tylko trochę mniejsza.

                                                Z fobiami nie dyskutuję.

                                                > > Jaka to religia została wyrugowana?
                                                > >

                                                > Religijność jako taka. Jeszcze nie została wyrugowana, ale jest
                                                systematycznie
                                                > rugowana

                                                Bo ludzie odchodzą od Kościoła widząc jego małą wiarygodność.

                                                ---
                                                Reszta nie nadaje sie do komentowania, sorry.
                                                • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 22:04
                                                  woda_woda napisała:

                                                  > Bo ludzie odchodzą od Kościoła widząc jego małą wiarygodność.
                                                  >

                                                  Uważam, że problem jest głębszy, ekspansja państwa socjalnego dostarcza ludziom
                                                  alternatywnej, łatwiejszej kolektywnej ideologii, wysycając potrzeby wspólnotowe
                                                  ludzi.
                                                  • woda_woda Re: VT. 06.11.09, 22:11
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    Uważam, że problem jest głębszy, ekspansja państwa socjalnego
                                                    dostarcza ludziom
                                                    > alternatywnej, łatwiejszej kolektywnej ideologii, wysycając
                                                    potrzeby wspólnotow
                                                    > e
                                                    > ludzi.

                                                    Nie zmienia to faktu, że Kościół przegrywa sukcesywnie na rynku idei.
                                                    Głównie dlatego, że jest niewiarygodny.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • vargtimmen Re: VT. 06.11.09, 22:24
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:

                                                    >
                                                    > Nie zmienia to faktu, że Kościół przegrywa sukcesywnie na rynku idei.
                                                    > Głównie dlatego, że jest niewiarygodny.
                                                    > >

                                                    A ja mam nieco inne zdanie, które wyraziłem wyżej i przy nim pozostanę. Na dziś
                                                    dosyć.
                    • grand_bleu Scoutku 06.11.09, 20:22
                      scoutek napisała:

                      > nie potrafie zrozumiec dlaczego katolicy, odczuwajacy tak mocne
                      uczucia
                      > religijne, nie sa w stanie zrozumiec INNYCH
                      > najbardziej boli w tym to, ze sami bardzo wrazliwi na punkcie
                      SWOICH uczuc
                      > zupelnie nie licza sie z uczuciami INNYCH

                      ależ jestem, było mi bardzo przykro kiedy naśmiewałaś się z tych
                      którzy twierdzili, że ich uczucia zostały zostały urażone taką czy
                      inna prowokacją. w takich przypadkach broniłam uczuć nie tylko
                      katolików, ale również ludzi innych wyznań np. muzułmanów w czasie
                      słynnej sprawy z karykaturami Mahometa,
                      a Ty, po której stronie wtedy byłaś?



                      > Od razu (tak robi np. VT czy paczula) wszystkich traktuja jak
                      bezboznikow (to o swiatopogladzie laickim)

                      To nieprawda, jeżeli kogoś uważam za bezbożnika, to tylko siebie ...
                      Ciebie natomiast postrzegam jako osobę głębokiej wiary :)



                      > a moze rozmowca jest Zydem, dla ktorego krzyz jest symbolem zla? i
                      naprawde rani
                      > jego uczucia? a moze jest wyznawca islamu?

                      i tu jest pies pogrzebany, że dopóki nie nauczymy sie żyć obok
                      siebie szanując odmienność kulturową i wyznaniową, dopóty będzie
                      dochodziło do konfliktów. Tę naukę najlepiej byłoby rozpocząć w
                      szkole i zamiast zdejmować symbole, powiesić więcej ... zamiast
                      zakazywać chust, czy innych wyróżników nawiązujących do tradycji,
                      czy wyznania, wręcz zachęcać do ich noszenia.
                      "Strach do nienawiści prowadzi" ... nie ma lepszego sposobu uczenia
                      tolerancji niz poprzez poznanie.


                      > wyobrazmy sobie, ze istnieje panstwo w ktorym symbolem religijnym
                      jest swastyka
                      > ciekawe, jak czulibyscie wy, tolerancyjni katolicy, gdyby w
                      klasie, w ktorej ma
                      > sie uczyc wasze dziecko na scianie wisiala wlasnie wielka swastyka?

                      zakładając, że jest taki kraj ... sądzę, że moje dziecko by sobie z
                      tym doskonale dało radę, a i przekonało pół klasy, że swastyka
                      jest 'be' :)
                      • scoutek Re: Scoutku 07.11.09, 09:25
                        grand_bleu napisała:

                        scoutek: ciekawe, jak czulibyscie wy, tolerancyjni katolicy, gdyby w
                        klasie, w ktorej ma sie uczyc wasze dziecko na scianie wisiala wlasnie wielka
                        swastyka?

                        paczula: zakładając, że jest taki kraj ... sądzę, że moje dziecko by sobie z
                        tym doskonale dało radę, a i przekonało pół klasy, że swastyka jest 'be' :)

                        nie zrozumialas albo jestes nietolerancyjna albo nie wiesz co piszesz i o co ci
                        chodzi
                        zalozylam, ze na miejscu krzyza jest swastyka jako zastany symbol religijny
                        i twoje dziecko bedzie walczyc, zeby go zdjac? tak jak ja o zdjecie krzyza?
                        czyli zaprzecza wszystkiemu temu co mamusia tu (i nie tylko tu) napisala o
                        tolerancji, a poparlo MNIE?
                        • grand-bleu Re: Scoutku 07.11.09, 10:24
                          scoutek napisała:

                          > grand_bleu napisała:
                          >
                          > scoutek: ciekawe, jak czulibyscie wy, tolerancyjni katolicy, gdyby
                          w
                          > klasie, w ktorej ma sie uczyc wasze dziecko na scianie wisiala
                          wlasnie wielka
                          > swastyka?
                          >
                          > paczula: zakładając, że jest taki kraj ... sądzę, że moje dziecko
                          by sobie z
                          > tym doskonale dało radę, a i przekonało pół klasy, że swastyka
                          jest 'be' :)
                          >
                          > nie zrozumialas albo jestes nietolerancyjna albo nie wiesz co
                          piszesz i o co ci chodzi
                          > zalozylam, ze na miejscu krzyza jest swastyka jako zastany
                          symbol religijny
                          > i twoje dziecko bedzie walczyc, zeby go zdjac? tak jak ja o
                          zdjecie krzyza?
                          > czyli zaprzecza wszystkiemu temu co mamusia tu (i nie tylko tu)
                          napisala o
                          > tolerancji, a poparlo MNIE?

                          Nic nie zrozumiałaś:(
                          Pisząc, że "moje dziecko by sobie z tym doskonale dało radę"
                          miałam na mysli, że obecność symbolu zbrodniczego reżimu - a
                          zakładamy , ze nie ma innej szkoły i nie ma dokąd sie przenieść -
                          nie wywoływałaby u niego uczuć, z którymi nie mógłby sobie poradzić -
                          mój syn to mądry i zrównoważony chłopiec.

                          Napisałam również: "przekonało pół klasy, że swastyka jest 'be'",
                          a to oznacza, ze podjałby dyskusję, ale niczego nie narzucał
                          siłą, nie nakazywał, ani nie zakazywał.


                          A za to co tu napisałaś, dziękuję ...
                          "zalozylam, ze na miejscu krzyza jest swastyka jako zastany
                          symbol religijny i twoje dziecko bedzie walczyc, zeby go zdjac? tak
                          jak ja o zdjecie krzyza?"


                          - dzięki temu mamy pełną jasność co do tego, czym jest dla Ciebie
                          krzyż jako zastany symbol religijny i , że toczysz z nim walkę
                          .
                          • wariant_b Re: Scoutku 07.11.09, 10:38
                            grand-bleu napisała:
                            Napisałam również: "przekonało pół klasy, że swastyka jest 'be'",
                            a to oznacza, ze podjałby dyskusję, ale niczego nie narzucał
                            siłą, nie nakazywał, ani nie zakazywał.


                            Zupełnie błędnie zakładasz, że poglądy syna byłyby równouprawnione
                            i spotykały się z aprobatą, a przynajmniej przyzwoleniem kolegów.

                            Więc co takiego powiedziałby nauczycielowi od indoktrynacji,
                            gdyby ten zapytał: "a u was w domu jak się czci nasz święty symbol"?
                            • grand_bleu Re: Scoutku 07.11.09, 10:46
                              wariant_b napisał:

                              > grand-bleu napisała:
                              > Napisałam również: "przekonało pół klasy, że swastyka
                              jest 'be'",
                              > a to oznacza, ze podjałby dyskusję, ale niczego nie narzucał
                              > siłą, nie nakazywał, ani nie zakazywał.

                              >
                              > Zupełnie błędnie zakładasz, że poglądy syna byłyby równouprawnione
                              > i spotykały się z aprobatą, a przynajmniej przyzwoleniem kolegów.

                              :)

                              Drogi Wariancie,
                              zbyt długo jestem na tym forum, żebym przyjęła takie założenie.


                              > Więc co takiego powiedziałby nauczycielowi od indoktrynacji,
                              > gdyby ten zapytał: "a u was w domu jak się czci nasz święty
                              symbol"?

                              swastyka jest symbolem systemu a nie religii, ale niech będzie ...
                              - odpowiedziałby prawdę, patrząc prosto w oczy.
                              • wariant_b Re: Scoutku 07.11.09, 11:01
                                grand_bleu napisała:
                                > - odpowiedziałby prawdę, patrząc prosto w oczy.

                                do tego momentu było prosto..
                                i...


                                Też Trybunał na koniec?
                                • grand_bleu Re: Scoutku 07.11.09, 11:26

                                  wariant_b napisał:

                                  > grand_bleu napisała:
                                  > > - odpowiedziałby prawdę, patrząc prosto w oczy.
                                  >
                                  > do tego momentu było prosto..
                                  > i...

                                  i co? kontynuuj proszę.
                                  • wariant_b Re: Scoutku 07.11.09, 11:43
                                    grand_bleu napisała:
                                    > i co? kontynuuj proszę.

                                    No właśnie - pytam co?
                                    Czy spodziewasz się tolerancji dla odmienności?
                                    Zdjęcia symbolu ze ściany?
                                    • grand_bleu Re: Scoutku 07.11.09, 12:38
                                      wariant_b napisał:

                                      > grand_bleu napisała:
                                      > > i co? kontynuuj proszę.
                                      >
                                      > No właśnie - pytam co?
                                      > Czy spodziewasz się tolerancji dla odmienności?
                                      > Zdjęcia symbolu ze ściany?

                                      JA, ja się niczego nie spodziewam, nauczyciel zadał pytanie, syn
                                      odpowiedział ... rozumiem, ze Ty wiesz co dalej -wszak masz jakąś
                                      tezę, która chcesz tu wykazać - więc kontynuuj.
                                      • wariant_b Re: Scoutku 07.11.09, 13:21
                                        grand_bleu napisała:
                                        > - więc kontynuuj.

                                        Po co?

                                        Scoutek złapała Cię na przykładzie innego symbolu (religijnego),
                                        dołożyłem odpowiednią atmosferę (religijną) i wystarczy.
                                        Jesteśmy w obszarze, w którym już działa pamięć i wyobraźnia,
                                        tak Twoja jak moja - i za chwilę będziesz musiała zaprzeczać swoim
                                        wcześniejszym wypowiedziom, żeby nie wdepnąć głębiej.
                                        Nie da mi to satysfakcji, więc wystarczy.
                              • po_godzinach Re: Scoutku 07.11.09, 11:46
                                > swastyka jest symbolem systemu a nie religii,

                                W Indiach swastyka jest częstym znakiem magicznym i religijnym,
                                począwszy od Ramajany i buddyzmu. Jest symbolem religijnym w
                                dżinizmie i buddyzmie, a także w tybetańskiej tradycji bon; w
                                nowożytnym hinduizmie pojawia się na pierwszej karcie ksiąg.

                                W Chinach znak swastyki pojawił się ok. 2 000 lat temu, wraz ze
                                sprowadzeniem buddyzmu z Indii
                                pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
                                kolejny raz wypowiadaz się o symbolice pez podstawowej wiedzy
                                • grand_bleu Re: Scoutku 07.11.09, 12:48
                                  tak, przyznaję, swastyka jest symbolem religijnym, aczkolwiek
                                  sądziłam, że nie w tym znaczeniu Scoutek o nie wspomniała.

                                  cieszę się natomiast, że Wikipedia stała się dla Ciebie wiarygodnym
                                  źródłem i, korzystając z okazji, pozwolę sobie przypomnieć, że
                                  czekam na odpowiedź ...
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,89226,102522188,102646217,Re_symbolika_izraelskiej_flagi.html


                                  p.s. nie rozumiem po co ta agresja przebijająca się z każdego
                                  Twojego postu:(
                          • scoutek Re: Scoutku 07.11.09, 11:51
                            grand-bleu napisała:
                            > Nic nie zrozumiałaś:(
                            > Pisząc, że "moje dziecko by sobie z tym doskonale dało radę"
                            > miałam na mysli, że obecność symbolu zbrodniczego reżimu - a
                            > zakładamy , ze nie ma innej szkoły i nie ma dokąd sie przenieść

                            nadal uwazam, ze nic nie zrozumialas
                            nie chodzilo mi o symbol zbrodniczego rezimu tylko symbol religijny, ktorym -
                            zalozylam - moglaby byc swastyka
                            i nie chodzi o to, ze nie ma sie gdzie przeniesc (dziecko) tylko, ze ten symbol
                            jest wszedzie
                            tak jak teraz krzyz w panstwowych szkolach publicznych

                            > - dzięki temu mamy pełną jasność co do tego, czym jest dla Ciebie
                            > krzyż jako zastany symbol religijny i , że toczysz z nim walkę
                            >
                            .

                            klamstwo
                            nie z krzyzem tocze walke
                • sclavus Re: Mogę tylko powtórzyć. 06.11.09, 19:42
                  Co znaczy wisi od zawsze?
                  Kościół dał tyciące przykładów, że to co wisi od zawsze, nie
                  ma dla niego żadnego znaczenia - rozwalał w proch świątynie, ba!
                  Cywilizacje całe eksterminował... A tu nagle: cóś wisi od zawsze!!

                  Na takie dictum, mam jedno: skoro wisi od zawsze, to najwyższy czas
                  odwiesić... Nie da się odebrać praw rozumowi :)
        • zamurowany Więc to była Finka? 06.11.09, 18:27
          Więc to była Finka? Nie wiedziełem. To znakomicie! Jeszcze trochę tego typu
          przypadków, a niektórym Włochom przestanie się może podobać, że jacyś
          cudzoziemcy wtrącają się w ich sprawy, po czym ich prywatną sprawę reguluje (na
          ich niekorzyść) sąd we Francji. Czekam też z niecierpliwością na Duńczyków
          zaskarżających hiszpańską korridę, Polaków zaskarżających grecki alfabet,
          Francuzów zaskarżających angielskie żarcie i Niemców zaskarżających bułgarskie
          toalety.

          Tak oto zderzanie się kultur może nieco przyspieszyć zakończenie tego
          nieszczęsnego eksperymentu pn. "Unia Europejska".
      • grand_bleu Re: Znamienne jest też to, że kwestię kultury 06.11.09, 19:06
        podnosi osoba, która wtedy, gdy była mowa o profanacji symboli
        wyśmiewała uczucia religijne, a w sygnaturce nosiła
        zdanie: „"Uczucia religijne polegają na odczuwaniu irracjonalnej
        nienawiści po zaistnieniu jakiegoś bodźca wzrokowego, lub
        słownego" ...

        Wodo_wodo, powinnaś zapaść się pod ziemię ze wstydu, a nie obnosić z
        uczuciami niechęci do bodźca :)

        woda_woda napisała:

        > iz nikt nie podniósł kwestii kultury.
        >
        • woda_woda Re: Znamienne jest też to, że kwestię kultury 06.11.09, 19:08
          Powiedziałam, Paczulka - pisz na Berdyczów.
          Nie sprowokujesz mnie, szkoda twojego czasu.
    • vargtimmen I jeszczde jedno: "miejsca świeckie" 06.11.09, 17:51

      hummer napisał:

      > Odnoszę wrażenie, że obrońcy krzyża w miejscach świeckich

      Nie chodzi o "miejsca świeckie", w takich miejscach symbole religijne mają, bez
      wątpienia, konstytucyjne prawo się znajdować.

      W dyskursie chodzi o instytucje państwowe.
      • sclavus Re: I jeszczde jedno: "miejsca świeckie" 06.11.09, 19:52
        Pamiętasz zapewne historyjkę pewnego księdza, który w miejscu
        świeckim
        (własnośc gminy), na przeciw kościoła, postawił krzyż -
        ciemną nocą, ukradkiem... i był rzekł: tu będzie kościół!
        No i jakoś nie było silnych do usunięcia krzyża bo wlka z kościołem,
        walka z religią, walka z krzyżem i jeszcze jakieś dyrdymały...
        Czy to ci cóś mówi??
    • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 19:04
      WOW!
      Żeby ci było jaśniej: tam gdzie religia jest traktowana jako domena
      prywatna, jestem sobie spokojnym ateistą... Kiedy - w tym przypadku
      katolicyzm polski - ktoś mnie krzyżem chce zdzielić, to przybieram
      postawę wojowniczą... i nic nie jest bardziej proste, ni
      przystępne...
      I taką religię - w tym przypadku katolicyzm polski - zwalczam i
      zwalczał będę... i tyle warte są moje słowa!
    • sclavus Re: hmmm ?? 06.11.09, 19:13
      No to może o manipulacji...
      Nawet jeśli na dwustumetrowej ulicy będzie dziesięć kościołów a
      każdy będzie opatrzony dziesięcioma krzyżami, to przejdę sobie
      obojętnie i żadnego wrażenia to na mnie nie zrobi... co najwyżej,
      jakiś uśmieszek pobłażania wywoła...
      Kiedy jednak wchodzę do urzędu publicznego a tam co pokój, to
      krzyż... to nie tylko mnie to wkurza, ale i wściekłość wywołuje...
      Kiedy procesje wypływają na ulice - publiczne, bądź co bądź -
      ozdobione dziesiątkami krzyży, reakcja taka sama...
      Kiedy pilgrzymki wylewają się na kraj i tarasują drogi główne - to
      samo...
      Ty jednak wolałaś zmanipulować, stosując sposób Macierewicza i
      napisać, że wkurza go, co mu jest obojętne... Przecież znamy
      się od dawna i wiemy oboje jak jest, więc mogłaś sobie darować tę
      manipulacyjkę... nie wkurzyła mnie :)
      • woda_woda Re: hmmm ?? 06.11.09, 19:20
        sclavus napisał:

        > No to może o manipulacji...


        Że też kobieta bez kłamstwa, manipulacji i prowokacji żyć nie
        potrafi :)))
      • grand_bleu Sclavusie , nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, 06.11.09, 19:39
        sclavus napisał:

        > No to może o manipulacji...
        > Nawet jeśli na dwustumetrowej ulicy będzie dziesięć kościołów a
        > każdy będzie opatrzony dziesięcioma krzyżami, to przejdę sobie
        > obojętnie i żadnego wrażenia to na mnie nie zrobi... co najwyżej,
        > jakiś uśmieszek pobłażania wywoła...
        > Kiedy jednak wchodzę do urzędu publicznego a tam co pokój, to
        > krzyż... to nie tylko mnie to wkurza, ale i wściekłość wywołuje...
        > Kiedy procesje wypływają na ulice - publiczne, bądź co bądź -
        > ozdobione dziesiątkami krzyży, reakcja taka sama...
        > Kiedy pilgrzymki wylewają się na kraj i tarasują drogi główne - to
        > samo...

        procesje i pielgrzymki też Cię wkurzają?
        • sclavus Re: Sclavusie , nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, 06.11.09, 19:59
          A jakże! I to jeszcze jak!
          Jedna tylko wywołała rechot: pobiła rekord przejścia - 20
          kilometrów...
          Pamiętam czasy, kiedy procesje chodziły wokół kościoła... i to
          nikomu nie przeszkadzało - absolutnie... mnie też nie...
          • grand_bleu Re: Sclavusie , nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, 06.11.09, 20:40
            sclavus napisał:

            > A jakże! I to jeszcze jak!
            > Jedna tylko wywołała rechot: pobiła rekord przejścia - 20
            > kilometrów...
            > Pamiętam czasy, kiedy procesje chodziły wokół kościoła... i to
            > nikomu nie przeszkadzało - absolutnie... mnie też nie...

            No widzisz, a mi nie przeszkadzają, ani procesje, ani manify,
            przeszkadza mi kiedy ludzie publicznie ze soba kopulują lub imitują
            kopulację...

            o zapomniałabym, męzczyźni sikający pod płotem też mi przeszkadzają.
            • scoutek Re: Sclavusie , nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, 06.11.09, 20:42
              grand_bleu napisała:
              > o zapomniałabym, męzczyźni sikający pod płotem też mi przeszkadzają.

              i to jest karalne
              znaczy sikanie pod plotem
              a nie to, ze tobie to przeszkadza
              • grand_bleu :) 06.11.09, 20:49
                scoutek napisała:

                > grand_bleu napisała:
                > > o zapomniałabym, męzczyźni sikający pod płotem też mi
                przeszkadzają.
                >
                > i to jest karalne
                > znaczy sikanie pod plotem
                > a nie to, ze tobie to przeszkadza

                jednakowoż będę się upierała - przeszkadza mi:)
                • woda_woda Re: :) 06.11.09, 20:50
                  > jednakowoż będę się upierała - przeszkadza mi:)

                  i mi, i mi, i mi
                  • sclavus Re: :) 07.11.09, 11:38
                    Ach!!!
                    Co to by się działo, gdyby ktoś... nasikał pod krzyżem...(!)
    • wariant_b Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 20:54
      Sorki, że się wtrącę, ale dopiero wróciłem i widzę,
      że i Premier Berlusconi wystąpił w obronie krzyża i wartości...
      • woda_woda Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 20:56
        > że i Premier Berlusconi wystąpił w obronie krzyża i wartości...

        I to jest bardzo śmieszne, że no tych, no... wartości :)
      • vargtimmen Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 21:22

        Oj, przekręcasz - nie wartości, tylko korzeni :)
        • taziuta Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 21:32
          vargtimmen napisał:

          >
          > Oj, przekręcasz - nie wartości, tylko korzeni :)

          :)))
      • x2468 Re: Krzyż, a Kara Śmierci. 06.11.09, 21:55
        Swietny przyklad.Berlusconi jako przyklad prawdziwie prawdziwego katolika.
    • vargtimmen Re: :) 06.11.09, 21:59
      woda_woda napisała:ów
      >
      > Masz jakieś problemy z rozumieniem słowa pisanego.
      > Napisałam wyraźnie, że NIE napiszę, co o tobie myślę.

      O co Ci znowu chodzi?

      Post był do Paczuli.

      Napisałem w nim, że Twoja decyzja by nie podsumowywać oponentów jest chwalebna,
      bo tak uważam. Oby to stała się reguła.

      Ja Cię chwalę za wysiłek, a Ty masz pretensje... może czas na przerwę?
      • grand_bleu Re: :) 07.11.09, 11:31
        vargtimmen napisał:

        > woda_woda napisała:ów
        > >
        > > Masz jakieś problemy z rozumieniem słowa pisanego.
        > > Napisałam wyraźnie, że NIE napiszę, co o tobie myślę.
        >
        > O co Ci znowu chodzi?
        >
        > Post był do Paczuli.
        >

        Ojej, to musiało byc coś strasznego, skoro Twój post został
        usunięty ;)

        Dzień dobry :)
        • vargtimmen Re: :) 07.11.09, 12:53
          grand_bleu napisała:

          > vargtimmen napisał:


          > > Post był do Paczuli.
          > >
          >
          > Ojej, to musiało byc coś strasznego, skoro Twój post został
          > usunięty ;)
          >
          > Dzień dobry :)
          >

          Dzień dobry :)

          Tamten mój post nie był chyba bardzo straszny, choć, niewątpliwie offtopowy
          mocno. Zawierał przywitanie z Tobą i zachętę, byśmy poszukali pozytywnych stron
          pewnej deklaracji, niezależnie od jej intencji. Za Twój komentarz, na który
          odpowiadałem, serdecznie dziękuję! :)

          Swoją drogą, te dwie dyskusje o krzyżu w klasie zastanowiły mnie mocno. Sprawa
          budzi ogromne emocje. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w tym sporze o krzyż,
          "neutralność" nie jest taka neutralna, jak deklaruje. Ta mi się zdaje, że
          laicyzm, dozwalający praktykować religię jedynie w sposób prywatny, też jest
          pewną ideologią.

          :)
          • scoutek Re: :) 07.11.09, 12:57
            vargtimmen napisał:
            Ta mi się zdaje, że
            > laicyzm, dozwalający praktykować religię jedynie w sposób prywatny, też jest
            > pewną ideologią.

            czemu znowu laicyzm?
            a nie odmienna religia?
    • zamurowany 300 postów o krzyżu - symbolu 06.11.09, 22:11
      W tym wątku mamy już jakieś 300 postów na temat krzyża, który jest tylko
      symbolem
      . Symbol ten przeszkadza niektórym tak, że żądają jego usunięcia z
      miejsc publicznych. A to przecież tylko symbol i to w dodatku mocno związany z
      polską kulturą, tradycją i historią. Za symbolem tym nie idą żadne próby
      wpływania na czyjkolwiek pogląd, na czyjąkolwiek religijność.

      Zabawne, że te same osoby, którym tak bardzo przeszkadza symbol chrześcijaństwa,
      przechodzą zupełnie obojętnie wobec innych symboli: np. symbolu monarchizmu w
      naszym godle państwowym, symboli religijnych starogreckich,
      starorzymskich czy też pogańskich, których jest trochę wokół nas. Dziwne że
      uwzięli się akurat na symbol chrześcijaństwa - mimo, że deklarują się jako obojętni.

      Ale co bardziej smutne i najważniejsze, te same osoby, które buntują się na
      symbol, za którym nie idą żadne próby wpływania na nich - bez
      najmniejszego cienia zażenowania głoszą socjalistyczne postulaty i zmuszają
      innych do życia według tych postulatów.

      Krzyż to tylko symbol, nikt wam religii chrześcijańskiej nie narzuca. Wy
      natomiast bez żenady narzucacie innym religię socjalistyczną. Oto różnica.
      • taziuta Perpetum mobile... 06.11.09, 22:17
        zamurowany napisał:

        > Ale co bardziej smutne i najważniejsze, te same osoby, które
        buntują się na symbol, za którym nie idą żadne próby
        wpływania na nich - bez najmniejszego cienia zażenowania głoszą
        socjalistyczne postulaty i zmuszają innych do życia według tych
        postulatów.


        Nie ma to jak ciągle odwracać kota ogonem...
        Tak się składa, że w Polsce to czarni zmuszają niewierzących do
        życia według religijnych praw. :(
        • zamurowany Uczciwość 06.11.09, 22:38
          taziuta napisał:

          > zamurowany napisał:
          >
          > > Ale co bardziej smutne i najważniejsze, te same osoby, które
          > buntują się na symbol, za którym nie idą żadne próby
          > wpływania na nich - bez najmniejszego cienia zażenowania głoszą
          > socjalistyczne postulaty i zmuszają innych do życia według tych
          > postulatów.

          >
          > Nie ma to jak ciągle odwracać kota ogonem...

          Można było rzeczowo odpowiedzieć, ale można było i palnąć jakąś bzdurę z kotem w
          tle. Wybrałeś to drugie - twoja sprawa.

          Faktem jednak jest to, że przeciwnicy krzyża - prostego symbolu, który nikogo
          niewierzącego do niczego nie zobowiązuje - z wielką energią próbują pokazać, jak
          wielkie rzekome niedogodności psychiczne on u nich powoduje.

          Ci sami ludzie bez cienia żenady zmuszają nas wszystkich do praktykowania
          religii pod nazwą "socjalizm" - z przymusowymi ubezpieczeniami, przymusowym
          szkolnictwem, odbieraniem "złym" rodzicom ich dzieci, z gigantycznymi podatkami
          wydawanymi na ich socjalistyczne fanaberie: pałace socjalizmu (urzędy), kapłanów
          socjalizmu (urzędnicy), szkolnictwo, służbę zdrowia, system emerytalny i socjalny.

          Mamy więc naprzeciw siebie - nic nie zmieniający w życiu innych ludzi symbol,
          który owi piewcy socjalizmu chcą zlikwidować z uwagi na rzekome niedogodności
          psychiczne; oraz - rzeczywiste zmuszanie porządnych ludzi do praktykowania
          socjalizmu, co dla owych piewców socjalizmu jest zupełnie naturalne i
          usprawiedliwione.

          Mają tupet...
          • grand_bleu Doskonale to ująłeś 07.11.09, 00:07
            > Ci sami ludzie bez cienia żenady zmuszają nas wszystkich do
            praktykowania
            > religii pod nazwą "socjalizm" - z przymusowymi ubezpieczeniami,
            przymusowym
            > szkolnictwem, odbieraniem "złym" rodzicom ich dzieci, z
            gigantycznymi podatkami
            > wydawanymi na ich socjalistyczne fanaberie: pałace socjalizmu
            (urzędy), kapłanów
            > socjalizmu (urzędnicy), szkolnictwo, służbę zdrowia, system
            emerytalny i socjal
            > ny.

            Bardzo lubię Cię czytać :)
            • taziuta Nisza :) 07.11.09, 08:09
              grand_bleu napisała:
              Re: Doskonale to ująłeś

              > Bardzo lubię Cię czytać :)

              Należycie do tej samej, lub sąsiadujących nisz poglądowych,
              to pewnie dlatego. :)
              • zamurowany Re: Nisza :) 07.11.09, 08:52
                taziuta napisał:

                > grand_bleu napisała:
                > Re: Doskonale to ująłeś
                >
                > > Bardzo lubię Cię czytać :)
                >
                > Należycie do tej samej, lub sąsiadujących nisz poglądowych,
                > to pewnie dlatego. :)

                To ciekawe, Taziuto, że to wszystko co masz do powiedzenia w temacie. Na walkę z
                drewnianym symbolem potrafisz poświęcić wiele energii, na konkrety dużo ci już
                jej nie zostaje?

                Śmiało, idź dalej walcz (w imię twojego rzekomego ograniczania praw) z głupim
                symbolem, który niczego ci naprawdę nie narzuca. Nie wiem jednak jak to możliwe,
                że nie widzisz śmieszności w tym, iż prowadzisz tę absurdalną walkę z
                drobiazgiem, a równolegle bez żenady narzucasz porządnym ludziom rzeczywiste
                ograniczanie wolności i swoje fanaberie socjalistyczne.
              • grand-bleu Re: Nisza :) 07.11.09, 09:54
                taziuta napisał:

                > grand_bleu napisała:
                > Re: Doskonale to ująłeś
                >
                > > Bardzo lubię Cię czytać :)
                >
                > Należycie do tej samej, lub sąsiadujących nisz poglądowych,
                > to pewnie dlatego. :)


                Chcesz powiedzieć, że jesteś reprezentantem poglądów wiekszości?
                hmm ...
                W takim razie pozwolę sobie przypomnieć, że napisałes kiedyś:
                "Nie można urazić uczuć religijnych, bo nie można urazić czegoś
                czego nie ma!"

                - jeśli to jest pogląd większości, a na tym forum większość
                poglądowa utworzyła front obrony uczuć zranionych widokiem krzyża
                => to płynie stąd prosty wniosek:
                większość to hipokryci.
                • taziuta Re: Nisza :) 07.11.09, 16:51
                  grand-bleu napisała:

                  > /.../ pozwolę sobie przypomnieć, że napisałes kiedyś:
                  > "Nie można urazić uczuć religijnych, bo nie można urazić czegoś
                  > czego nie ma!"


                  Naprawdę tak napisałem? I nie było tam emotikonki uśmiechu na końcu?
                  Hmm, musiałem więc być pijany, bo oczywiście uczucia religijne jak
                  najbardziej istnieją. Zwykle to zwykła egzaltacja,
                  ale to też uczucie... :)

                  > większość to hipokryci.

                  Tak, to prawda, czyli truizm... :)
            • sclavus Re: Doskonale to ująłeś 07.11.09, 11:46
              ... czemu ja się wcalę nie dziwię... (cytacik z IJ Kraszewskiego a
              pasuje jak ulał!!!)
          • blind_as_a_bat Re: Uczciwość? 07.11.09, 01:36
            Tylko czy także ci sami ludzie?
    • hummer Agora 20.03.10, 21:55
      Sprawa dotyczy Hypatii.

      Dyskusja toczy się na kilku forach, ale chrześcijanie nie mają sobie nic do
      zarzucenia. To nie chrześcijaństwo zabiło Hypatię. Zrobili to zawistni politycy :)
      • veglie Re: Agora 20.03.10, 22:04
        hummer napisał:

        > Sprawa dotyczy Hypatii.
        >
        > Dyskusja toczy się na kilku forach, ale chrześcijanie nie mają sobie nic do
        > zarzucenia. To nie chrześcijaństwo zabiło Hypatię. Zrobili to zawistni politycy
        > :)

        Skąd ja to znam.?;)
        • hummer Stalin też zabijał w majestacie swego prawa 26.04.10, 15:06
          veglie napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > Sprawa dotyczy Hypatii.
          > >
          > > Dyskusja toczy się na kilku forach, ale chrześcijanie nie mają sobie nic
          > do
          > > zarzucenia. To nie chrześcijaństwo zabiło Hypatię. Zrobili to zawistni po
          > litycy
          > > :)
          >
          > Skąd ja to znam.?;)

          Akceptował karę śmierci, był wyrok. 20 000 ofiar zginęło w Katyniu tylko
          dlatego, że kara śmierci istniała. I teraz dalej się pojawiają głosy, by tę karę
          przywrócić.

          Gdyby nie kara śmierci, część z tych ludzi przeżyłaby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka