anwad 16.07.10, 12:19 Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anwad Debeściaki - ważne! 16.07.10, 12:46 O debeściakach było wiadomo jeszcze przed opublikowaniem stenogramów. W stenogramach tego zdania nie było... Rosjanie sfałszowali stenogramy czy dziennikarze i ich anonimowe źródła kłamią? Przypomina o tym m.in. Kataryna, "Kto wyciął debeściaków?": kataryna.salon24.pl/208445,kto-wycial-debesciakow Odpowiedz Link Zgłoś
notozobaczymy Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 18.07.10, 23:56 bo jak by PiSowcy wydarli ryje, gdyby to Rosjanie odtworzyli zdanie o "zabiciu" albo zdanie o "debeściakach"? Czasem manewr Piłata dobrze zastosować. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 19.07.10, 00:16 notozobaczymy napisał: > bo jak by PiSowcy wydarli ryje, gdyby to Rosjanie odtworzyli zdanie > o "zabiciu" albo zdanie o "debeściakach"? Nie ulega wątpliwości, że jeśli odczyt nie był na tyle dobrze słyszalny, by wyłowić go uchem bez dodatkowego oprogramowania, Rosjanie woleliby go pozostawić jako nierozpoznany. Wojna polsko-polska nie jest ich problemem, a wszelkie pomyłki w interpretacji byłyby od razu powodem do awantur. Ale zapewne decydujące znaczenie miało, że dostaliśmy stenogramy z dość wczesnego stadium rozpoznawania i że od strony raportu komisji te wypowiedzi niczego nie wnosiły. Rosjan najbardziej interesowały wypowiedzi dokumentujące świadomość załogi istniejących warunków pogodowych oraz ew. nieprawidłowości w działaniu maszyny. Rozstrzygali kwestia odpowiedzialności ludzi, naciski na załogę nie zmieniają odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
notozobaczymy Re: Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 19.07.10, 00:21 > Rozstrzygali kwestia odpowiedzialności > ludzi, naciski na załogę nie zmieniają odpowiedzialności. Tak, to będzie wyłącznie sfera odpowiedzialności moralnej. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 19.07.10, 08:35 notozobaczymy napisał: > Tak, to będzie wyłącznie sfera odpowiedzialności moralnej. W raporcie MAK wyłącznie. Ale mamy krajową prokuraturę, która powinna określić, czy w którymś punkcie odpowiedzialność moralna nie styka się blisko z odpowiedzialnością karną. Mnie na przykład interesuje, czy były likwidator WSI i były szef kontrwywiadu Antoni Macierewicz dalej ma swoich informatorów w służbach. Czy likwidacja WSI była naszym samodzielnym pomysłem, czy zleceniem z Moskwy. Czy Szczygło dla dobra państwa uwalił przetarg na małe samoloty dla VIP-ów mające zastąpić Jaka-40 uważając za niezbędne podniesienie zasięgu z 1800 km. do 8000 km a nie do 5000, jak było w przetargu. Czy próba uwalenia już rozstrzygniętego przetargu na Rosomaki miała jakiś związek przyczynowo-skutkowy z uwaleniem przetargu na samoloty. Ciekawi mnie stanowisko TK w sprawie organizowanie wieców na terenie innych państw bez uzgadniania celu i skutków takiej imprezy z MSZ. Czy będzie podobne do tego w sprawie uczestnictwa w spotkaniach unijnych? Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Debeściaki - ważne! 19.07.10, 14:49 Między innymi Kataryna? A kim są ci inni, między którymi przypomina kataryna? I dlaczego p. Kataryna pisze jedynie O "debeściakach" czytałam i słyszałam już dawno, jeszcze przed opublikowaniem oficjalnych stenogramów, w których ich jednak nie znalazłam., a jakoś nie odwołuje się do dowodów z własnej twórczości o tym, że słyszała? Słyszała, ale bała się neipisać, żeby jej ręka nie uschła? Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Kataryna to konfabulantka 19.07.10, 22:08 Na jej pisaninę nabierają się takie bezmózgi jak anwad. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 12:55 anwad napisała: > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... > To jest polityka panienko. Najbardziej drastyczne i mające ogromny wpływ na sprawy wewnętrzne obcego państwa fragmenty Rosja wolała zostawić bezpośrednio zainteresowanym. Gdyby Rosja opublikowała te fragmenty , słyszę już jazgot w Polsce, że dopuściła sie w tym zakresie fałszerstw. Ujawinienie tych faktów może miec poważne skutki polityczne.Dlatego dawkowane są stopniowo, a Polacy "oswajani" z tematem. Twoja opcja chyba nie zdaje sobie z tego sprawy, lub, przeciwnie chce jatki. Podżegacie, jątrzycie, chcecie wojny. Wasz chory wódz prowadzi was na otwartą konfrontację z większością społeczeństwa. Chcecie wywlekania trumien z Wawelu? Zdajesz sobie sprawę , co może to oznaczać? Po raz pierwszy od stanu wojennego BOJĘ SIĘ. Boję się psychicznie niezrównoważonego człowieka, który może wywołac wojnę domową. Odpowiedz Link Zgłoś
donek_z_bagien Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 12:59 ta napisała: > To jest polityka panienko. Tu ma nie być polityki tylko prawda panienko. Odpowiedz Link Zgłoś
nieslusznie.zabanowany.kon Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 15:35 donek_z_bagien napisał: > ta napisała: > > To jest polityka panienko. > > Tu ma nie być polityki tylko prawda panienko. Szanse prawdy w przypadku smoleńskiej tragedii wyglądają marnie, ale nie dlatego, że nie zostanie ona ustalona, ale ponieważ duża część tak zwanego patriotycznego narodu już teraz postanowiła bohatersko w nią nie uwierzyć. Wręcz niecierpliwie czeka, aż wreszcie będzie mogła ją z oburzeniem odrzucić. www.polityka.pl/kraj/opinie/1505802,1,kto-uwierzy-w-powody-katastrofy-tupolewa.read Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:03 Rosja uprawia politykę w Polsce?!... Albo się upublicznia stenogramy, albo nie. Ewentualnie niektóre fragmenty określa się jako "ocenzurowane", a nie "niezrozumiałe". Rosja, PO, dziennikarze - kłamią, kłamią, kłamią. Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:09 Utajnienie niektórych slów to nie kłamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad [...] 16.07.10, 13:21 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
zoil44elwer Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 02:41 "Polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły"(B Komorowski)-Debeściaki,pokażemy wam(JAKowcom)jak się ląduje-"Jak nie wyląduję to mam przechlapane",!Tajne powinny być te 3 zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:10 anwad napisała: > Rosja uprawia politykę w Polsce?!... Właśnie NIE UPRAWIA. Ale ty masz za zadanie myśleć inaczej, więc szkoda mojego czasu :) Odpowiedz Link Zgłoś
1tobi Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 15:20 Kameleon ci prawdę powie raz janiołek raz zadymierz , jak się nie śmiać z kurdupla? Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:11 ta napisała: > > Po raz pierwszy od stanu wojennego BOJĘ SIĘ. Boję się psychicznie > niezrównoważonego człowieka, który może wywołac wojnę domową. > To i tak lepsze, niż gdyby wygrał wybory. Wtedy wojna mogłaby być całkiem niedomowa. Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.2345 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 12:58 Newsy gotowce czekają na okazję. Tak jak za PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Widocznie nie mieściło im się w głowach... 16.07.10, 13:08 anwad napisała: > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... > Widocznie nie mieściło im się w głowach, że polscy piloci i politycy i dowódcy najwyższego szczebla na pokładzie mogą wykazać się takim stopniem debilizmu i uznali swoja interpretację odczytów za mylną, więc oznaczyli wypowiedzi jako niezrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 Dokładnie tu widać wpółpracę WSI z FSB i PR Tuska! 16.07.10, 13:16 anwad napisała: Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? ---> "Szumy" przy przegrywaniu, "załamania" pod koniec taśmy... już wtedy szykowali grunt pod te "rewelacje". No i okazało się, że Rosjanie świetnie znają polski język ... skoro najpierw zaszumili a teraz "odszumili" takie hity! Odpowiedz Link Zgłoś
popedale coraz wiekszy strach w pisie 16.07.10, 13:17 i histeria jara narasta . hehehe tak dalej, pajace! Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Dokładnie tu widać wpółpracę WSI z FSB i PR T 16.07.10, 13:19 Nawet na Millera były zamachy. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: normalnyczlowiek1 napisał: 16.07.10, 13:23 > > ---> "Szumy" przy przegrywaniu, "załamania" pod koniec taśmy... już wtedy > szykowali grunt pod te "rewelacje". No i okazało się, że Rosjanie świetnie znaj > ą > polski język ... skoro najpierw zaszumili a teraz "odszumili" takie hity! > Człowieku a co ty mozesz wiedzieć? Ty masz nawet problemy z wymianą baterii w zabawce, która tak często przewija się w twoich wypowiedziach. Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 Skoro jesteś jasnowidzem,to powinieneś wiedzieć! 16.07.10, 13:47 tw_wielgus napisał: Człowieku a co ty mozesz wiedzieć? > Ty masz nawet problemy z wymianą baterii w zabawce, która tak często przewija się w twoich wypowiedziach. ---> Takie "oryginały", jakie Rosjanie przygotowali, to można w dwa dni zrobić! :) Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Naprawdę? 16.07.10, 15:27 A ile czasu potrzeba aby sfałszować teczkę prezesa? Odpowiedz Link Zgłoś
psiogon Re: normalnyczlowiek1 napisał: 17.07.10, 15:18 Tłumaczenie przemilczenia przez Rosjan fragmentów nagrań polityką nie wytrzymuje krytyki, jeżeli uwzględni się argument przekazania jednocześnie stronie polskiej ORYGINAŁÓW czarnych skrzynek. Wtedy mają ręce czyste. Tak jak zrobili, to tylko podgrzali atmosferę Odpowiedz Link Zgłoś
normalnyczlowiek1 Może po prostu ratowali swoją youpę!Mieli do tego, 17.07.10, 18:24 psiogon napisał: Tak jak zrobili, to tylko podgrzali atmosferę ---> oczywiście, prawo, ale my nie mieliśmy prawa im na to pozwolić! Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Rosjanie wyraźnie grali pod Kaczyńskiego.. 16.07.10, 13:21 Widać zależało im na tym aby prezydentem został Kaczyński i spowodował pięc następnych lat chaosu w naszym kraju. Rosji b. zależy na tym aby nie dopuścić do stabilizacji sytuacji politycznej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
heofon Re: Rosjanie wyraźnie grali pod Kaczyńskiego.. 18.07.10, 23:14 A to akurat całkiem niezła hipoteza... Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:31 anwad napisała: > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... Nie, nie wydaje się to nam ciekawe. Mikrofony najlepiej rejestrują rozmowy pilotów i komunikację z wieżą kontroli lotów. Prawie wszystkie są w stenogramach. Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego też nie przewidziała, że można latać z PanemPrezydentem i nie nakazała instalacji dodatkowych kamer i mikrofonów, w efekcie czego najciekawsze fragmenty trzeba pracowicie wyciągać z tła dźwiękowego. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:56 No dobrze, ale wrzuta o debeściakach była znana przed publikacją stenogramów... Odpowiedz Link Zgłoś
etta2 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 14:14 A pewnie, pewnie, już od ponad roku "ta wrzuta" jest znana pisdactwu. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 14:21 Być może. Ale pewnie Rosjanie nie wiedzieli, co to jest debeściak i jak to się tłumaczy na rosyjski. To cywile, a nie wojskowi. A dla cywilnych pilotów miarą klasy pilota jest wylądować przymusowo niesprawną maszyną, a nie znaleźć sposób na rozbicie sprawnego samolotu. O, tak na przykład: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6166668,Samolot_wodowal_na_rzece_Hudson_w_Nowym_Jorku.html Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:52 anwad napisała: > No dobrze, ale wrzuta o debeściakach była znana przed publikacją stenogramów... > Daj kaikolwiek link z informacją o debeściakach opublikowaną wcześniej niż stenogramy? Ale nie jakieś tam powoływanie się na jedną panią, która obecnie twierdzi, ze słyszała wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 14:01 A jak jest debeściak po rosyjsku? Odpowiedz Link Zgłoś
nieslusznie.zabanowany.kon masz jakieś wiadomości 16.07.10, 15:32 to do prokuratury. Nie? To nie insynuuj. To, że tobie się coś wydaje nie wystarczy, by kogos oskarżyć. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.sajgon Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 15:38 anwad napisała: > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... > To nie pierwsza tego typu manipulacja ze strony PO. Jednak warto dodac ze robia sie coraz bardziej bezczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 15:51 mr.sajgon napisał: > anwad napisała: > > > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych > hitów? > > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... > > > To nie pierwsza tego typu manipulacja ze strony PO. Jednak warto dodac ze robia > sie coraz bardziej bezczelni. > Oczywiście i można się domyślać przyczyn. Na przykład poczucie bezkarności. Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego, teraz stronie PO wolno wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 14:57 > Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego, teraz stronie PO wolno wszystko Od wielu tygodni piszesz podobne bzdury. Do tej pory mi się nie chciało, ale akurat złamałem nogę i mam sporo wolnego czasu. A więc, drogi Vargtimmenrze, sprawdzamy. Zacznijmy od onej możliwości "przejęcia" przez Kaczyńskiego nadzoru nad armią. Zanim zacznę się pastwić na Twoją niewiedzą o podstawowych zasadach funkcjonowania państwa, dam Ci szansę na - przyznajmy, niezbyt honorową - ucieczkę. W jaki to zatem sposób "przed wyborami nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego"? Snuj mistrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:55 staaary napisał: > W jaki to zatem sposób "przed wyborami nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego"? Nie mów, że nie rozumiesz. Przed wyborami, było możliwe, że Kaczyński wygra wybory, co umożliwia dokonywanie nominacji i daje wgląd w działalność specsłużb. Do reszty się nie odnoszę, całkiem Cię nie kojarzę, Ty i Twoje opinie są mi więc całkiem obojętne. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 19:30 > Nie mów, że nie rozumiesz. Przed wyborami, było możliwe, że Kaczyński wygra wybory, co umożliwia dokonywanie nominacji i daje wgląd w działalność specsłużb No właśnie. Wiedza rodem z niejakiego Warzechy. A samodzielne czytanie ze zrozumieniem nie jest trudne. Skup się teraz drogi Vargtimmenrze. Napisałeś - popraw mnie jeżeli się mylę - że PO dokonała manipulacji dlatego, że po wyborze Komorowskiego na prezydenta nie musi się obawiać, iż wrogi jej prezydent, korzystając ze swoich kompetencji, tę manipulację wykryje. Bo prezydent Kaczyński mógłby "dokonać nominacji" i "mieć wgląd w działalność specsłużb". I to są właśnie bzdury. Nie wierzysz? Pokłóć się ze mną zatem cytując przepisy Konstytucji i ledwie dwóch ustaw. Wszystkie są w internecie. To rzeczywiście wymaga samodzielnego myślenia, ale może Twoje dzieci będą z Ciebie dumne. Z Ciebie, a nie z Warzechy. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 21:55 Staaaary, Prezydent nominuje generałów i dowódców rodzajów wojsk, art. 134 Konstytucji RP. Nadto, jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w materiały tajnych służb. Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską. A teraz, skoro tak chętnie piszes o mnie, to ja napiszę o Tobie. Otóż, zauważyłem, że piszesz głównie destrukcyjnie: napastliwie, personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Twoich pozytywnych przekazów nie dostrzegam. W dodatku, nie znam Twojego nicka, jest dla mnie nowy. Nieprzyjemna konkluzja jest taka, że zachowujesz się jak pacynka lub forumowy troll. Na brak rozmówców nie narzekam, mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty, niż się kłócić z jakimś nowym nickiem, więc wątpię, bym Ci często odpowiadał. Miłych snów Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 23:08 > Staaaary, Prezydent nominuje generałów i dowódców rodzajów wojsk, > art. 134 Konstytucji RP. Nadto, jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w > materiały tajnych służb. Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość > nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską. No właśnie. Znowu Warzecha. Zapewne chodzi Ci o ust. 3 art. 134 Konstytucji: Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych. Na czyj wniosek drogi Watsonie? Jeżeli to pytanie Cię przerasta, to po prostu napisz. Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest dosyć rozgarnięta i zapewne za cukierka udzieli Ci korepetycji. Nie istnieją natomiast żadne przepisy prawa, które określałyby uprawnienia RBN czy też - tym bardziej BBN - do wglądu do jakichkolwiek materiałów objętych tajemnicą ustawowo chronioną. I chwała Bogu. Niegdyś pisowski minister sprawiedliwości, niejaki Ziorro, próbował to zmienić, ale na szczęście tak dostał w pysk, że do tej pory ma czerwone policzki. Prezydent nie ma żadnych, podkreślam żadnych, uprawnień do nadzoru nad - jak piszesz - sprawą smoleńską. > A teraz, skoro tak chętnie piszes o mnie, to ja napiszę o Tobie. > Otóż, zauważyłem, że piszesz głównie destrukcyjnie: napastliwie, > personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Twoich > pozytywnych przekazów nie dostrzegam. W dodatku, nie znam Twojego > nicka, jest dla mnie nowy. Masz dużo racji. Rzadko piszę, a jeżeli już to destrukcyjnie: napastliwie, personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Bo piszę tylko wtedy, gdy potykam się o głupotę. >Nieprzyjemna konkluzja jest taka, że zachowujesz się jak pacynka lub forumowy troll. Pacynka? Wiesz o czym piszesz? A napiszesz mi to samo jak podam Ci swój adres mailowy? Albo prosto w oczy? >Na brak rozmówców nie narzekam, mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty, niż się kłócić z jakimś nowym nickiem, więc wątpię, bym Ci często odpowiadał. Ależ to proste. Wystarczy żebyś przestał pisać głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 03:21 staaary napisał: > > Staaaary, Prezydent nominuje generałów i dowódców rodzajów wojsk, > > art. 134 Konstytucji RP. Nadto, jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w > > materiały tajnych służb. Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość > > nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską. > > No właśnie. Znowu Warzecha. Zapewne chodzi Ci o ust. 3 art. 134 Konstytucji: > Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców > rodzajów Sił Zbrojnych. > Na czyj wniosek drogi Watsonie? Dla tej rozmowy istotną prerogatywą jest to, że Prezydent mianuje. Wg Konstytucji. W praktyce, oznacza to, że ma wpływ, bo Prezydenta do niczego się nie da zmusić. Jeżeli to pytanie > Cię przerasta, to po prostu napisz. Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest > dosyć rozgarnięta i zapewne za cukierka udzieli Ci korepetycji. Takich argumentów to chyba w podstawówce uczą, do klasy trzeciej włącznie :))) > > Nie istnieją natomiast żadne przepisy prawa, które określałyby uprawnienia RBN > czy też - tym bardziej BBN - do wglądu do jakichkolwiek materiałów objętych > tajemnicą ustawowo chronioną. Cóż, znasz chociaż skład RBN? ;))) > > A teraz, skoro tak chętnie piszes o mnie, to ja napiszę o Tobie. > > Otóż, zauważyłem, że piszesz głównie destrukcyjnie: napastliwie, > > personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Twoich > > pozytywnych przekazów nie dostrzegam. W dodatku, nie znam Twojego > > nicka, jest dla mnie nowy. > > Masz dużo racji. Rzadko piszę, a jeżeli już to destrukcyjnie: napastliwie, > personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Bo piszę tylko wtedy, gdy > potykam się o głupotę. > Nie, piszesz tak, bo taki jesteś. Najwidoczniej nie potrafisz napisać nic konstruktywnego, wyżywasz się w atakowaniu i obrażaniu innych, bez żadnych podstaw. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Chcesz, by się z Tobą liczyć, napisz coś własnego, oryginalnego. Jakąś analizę, ocenę, opinię. Pobawimy się :) > >Nieprzyjemna konkluzja jest taka, że zachowujesz się jak pacynka lub forum > owy > troll. > > Pacynka? Wiesz o czym piszesz? A napiszesz mi to samo jak podam Ci swój adres > mailowy? Albo prosto w oczy? > Oczywiście. Z zasady tak piszę. Byłoby mi przykro, gdybyś się okazał kimś, kogo chciałem szanować. > >Na brak rozmówców nie narzekam, mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty, ni > ż się > kłócić z jakimś nowym nickiem, więc wątpię, bym Ci często odpowiadał. > > Ależ to proste. Wystarczy żebyś przestał pisać głupoty. Otóż, mój drogi, jeśli widzisz głupotę, to ją prostuj. Na razie, głównie atakujesz personalnie, zza węgła, niejako. Postawa nie zasługująca nawet na odrobinę szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 07:37 Dla tej rozmowy istotną prerogatywą jest to, że Prezydent mianuje. Wg Konstytucji. W praktyce, oznacza to, że ma wpływ, bo Prezydenta do niczego się nie da zmusić. Dla tej rozmowy (przypomnę Twoje własne twierdzenie: nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego) istotne jest to czy prezydent może rzeczywiście sprawować nadzór nad armią. Może, jeżeli rząd mu na to pozwoli. Siedmioletnia córka moich sąsiadów nie miała kłopotów ze zrozumieniem tej prostej zależności i dlatego Ci ją poleciłem. Następnie napisałeś, że prezydent jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w materiały tajnych służb. To właśnie nazwałem bzdurą, bo ani Rada, ani Biuro nie mają żadnych własnych kompetencji nadzorczych czy nawet kontrolnych. Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to zgodzi. Mógłbyś mnie oświecić co ma wspólnego skład RBN z jej kompetencjami? Nie, piszesz tak, bo taki jesteś. Najwidoczniej nie potrafisz napisać nic konstruktywnego, wyżywasz się w atakowaniu i obrażaniu innych, bez żadnych podstaw. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Chcesz, by się z Tobą liczyć, napisz coś własnego, oryginalnego. Jakąś analizę, ocenę, opinię. Pobawimy się :) I zaraz potem Otóż, mój drogi, jeśli widzisz głupotę, to ją prostuj. Na razie, głównie atakujesz personalnie, zza węgła, niejako. Postawa nie zasługująca nawet na odrobinę szacunku. Ciężko za Tobą trafić. Starałem się właśnie sprostować głupotę, która napisałeś. Potraktowałeś to jako atak personalny, zza węgła nawet, chociaż piszę pod swoim własnym nickiem i nigdy nie używałem żadnego innego. Raz jeden nazwałem Cię przygłupem, kiedy zażądałeś ode mnie dowodów na udowodnienie swojej własnej tezy. Może rzeczywiście powinienem wtedy napisać "ćwok"? Wybacz, to wina braku doświadczenia - niezbyt często obracam się w kręgu osób, które coś piszą, a potem wymagają, żeby im to uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 13:18 staaary napisał: > Dla tej rozmowy istotną prerogatywą jest to, że Prezydent mianuje. Wg > Konstytucji. W praktyce, oznacza to, że ma wpływ, bo Prezydenta do niczego się > nie da zmusić. > > Dla tej rozmowy (przypomnę Twoje własne twierdzenie: nadzór nad armią mógł > wpaść w ręce Kaczyńskiego) istotne jest to czy prezydent może rzeczywiście > sprawować nadzór nad armią. Może, jeżeli rząd mu na to pozwoli. Siedmioletnia > córka moich sąsiadów nie miała kłopotów ze zrozumieniem tej prostej zależności i > dlatego Ci ją poleciłem. A ja Ci odpisałem, że Prezydenta RP do niczego zmusić nie można, co oznacza rzeczywisty wpływ Prezydenta na obsadę tych stanowisk. > Następnie napisałeś, że prezydent jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w > materiały tajnych służb. To właśnie nazwałem bzdurą, bo ani Rada, ani Biuro > nie mają żadnych własnych kompetencji nadzorczych czy nawet kontrolnych. > Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać > zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to zgodzi. > Mógłbyś mnie oświecić co ma wspólnego skład RBN z jej kompetencjami? > Jej członkowie mają wgląd w tajne materiały, a Prezydent może zażądać od nich informacji niezbędnych dla spełniania jego konstytucyjnych obowiązków w dziedzinie nadzoru nad bezpieczeństwem państwa. > Nie, piszesz tak, bo taki jesteś. Najwidoczniej nie potrafisz napisać nic > konstruktywnego, wyżywasz się w atakowaniu i obrażaniu innych, bez żadnych > podstaw. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Chcesz, by się z Tobą liczyć, napisz > coś własnego, oryginalnego. Jakąś analizę, ocenę, opinię. Pobawimy się :) > > I zaraz potem > Otóż, mój drogi, jeśli widzisz głupotę, to ją prostuj. Na razie, głównie > atakujesz personalnie, zza węgła, niejako. Postawa nie zasługująca nawet na > odrobinę szacunku. > > Ciężko za Tobą trafić. Starałem się właśnie sprostować głupotę, która napisałeś. Mile przez mnie widziana jest krytyka merytoryczna, zastrzeżenia mam nie do wypowiedzi na temat konkretnej sprawy, tylko do tego, że pływa w mentorsko napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań personalnych. A sosu jest więcej, niż innych treści. Tylko że, takich przypadków jak Twój, na forum widziałem już dziesiątki, jak nie setki, więc Twój przypadek jest prawie trywialny. Prawie, bo wydaje mi się, że masz niezły potencjał intelektualny, tyle, że wolisz faulować, niż rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 16:18 > A ja Ci odpisałem, że Prezydenta RP do niczego zmusić nie można, co oznacza rzeczywisty wpływ Prezydenta na obsadę tych stanowisk. Zlituj się. Co chcesz mi napisać? Że jak prezydent się uprze to nie podpisze nominacji szefa sztabu generalnego i dowódców rodzajów sił zbrojnych? I to jest jego instrument nadzoru nad armią? W ten sposób posiądzie wiedzę, która może przestraszyć Rosjan? Szerokim gestem wystawiasz userom stopnie z logiki. Może warto byłoby wreszcie sprawdzić co to takiego ta logika. Prezydent może zażądać od nich [członków RBN] informacji niezbędnych dla spełniania jego konstytucyjnych obowiązków w dziedzinie nadzoru nad bezpieczeństwem państwa. Jesteś nieprzemakalny. Od dłuższego czasu piszę Ci, że ani RBN, ani prezydent nie mają takich uprawnień ukształtowanych przepisami prawa. Źródłem kompetencji prezydenta w tym względzie jest tylko i wyłącznie usus. Mile przez mnie widziana jest krytyka merytoryczna, zastrzeżenia mam nie do wypowiedzi na temat konkretnej sprawy, tylko do tego, że pływa w mentorsko napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań personalnych. A sosu jest więcej, niż innych treści. Tylko że, takich przypadków jak Twój, na forum widziałem już dziesiątki, jak nie setki, więc Twój przypadek jest prawie trywialny. Prawie, bo wydaje mi się, że masz niezły potencjał intelektualny, tyle, że wolisz faulować, niż rozmawiać. Mijasz się z prawdą drogi Watsonie. Od samego początku próbuję Ci wyjaśnić, że kompetencje przypisywane przez Ciebie prezydentowi nie istnieją. Tym samym Twój pierwotny wniosek (Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego, teraz stronie PO wolno wszystko) jest - doceń łagodność - niezbyt rozsądny. Nie jesteś podatny na krytykę merytoryczną. Zamykasz się w świecie swoich własnych prawd i nie dopuszczasz do niego rzeczywistości. Piszesz, że moje wypowiedzi pływają "w mentorsko napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań personalnych". To możliwe. Rzeczywiście trudno mi zaakceptować brak refleksji, nieumiejętność czytania ze zrozumieniem, zapętlanie się we własnych wywodach. Na koniec też chciałbym napisać, że masz jakiś potencjał intelektualny. Ale nie mogę. Mamusia nauczyła mnie brzydzić się kłamstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 16:49 staaary napisał: > > A ja Ci odpisałem, że Prezydenta RP do niczego zmusić nie można, co oz > nacza > rzeczywisty wpływ Prezydenta na obsadę tych stanowisk. > > Zlituj się. Co chcesz mi napisać? Że jak prezydent > się uprze to nie podpisze nominacji szefa sztabu generalnego i dowódców rodzajów sił zbrojnych? Chcę napisać, że Cię sprawdziłem i test wypadł dla Ciebie źle :) Otóż, pomieszałeś dwie kompetencje Prezydenta, mój znawco. Mianowicie, w przypadku Szefa Sztabu Generalnego, Prezydent go powołuje, a Premier nominację jedynie kontrasygnuje. Natomiast, na wniosek Premiera, Prezydent powołuje na czas wojny Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych. I to by było tyle, w dziedzinie Twoich rzekomych kompetencji i rzeczywistego mentorstwa. > Prezydent może zażądać od nich [członków RBN] informacji niezbędnych dla > spełniania jego konstytucyjnych obowiązków w dziedzinie nadzoru nad > bezpieczeństwem państwa. > > Jesteś nieprzemakalny. Od dłuższego czasu piszę Ci, że ani RBN, ani prezydent > nie mają takich uprawnień ukształtowanych przepisami prawa. Źródłem kompetencji > prezydenta w tym względzie jest tylko i wyłącznie usus. > Napisz wprost: Prezydent nie ma dostępu do materiałów niejawnych, ważnych dla bezpieczeństwa państwa. I uzasadnij. > Mile przez mnie widziana jest krytyka merytoryczna, zastrzeżenia mam nie do > wypowiedzi na temat konkretnej sprawy, tylko do tego, że pływa w mentorsko > napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań > personalnych. A sosu jest więcej, niż innych treści. Tylko że, takich przypadkó > w > jak Twój, na forum widziałem już dziesiątki, jak nie setki, więc Twój przypadek > jest prawie trywialny. Prawie, bo wydaje mi się, że masz niezły potencjał > intelektualny, tyle, że wolisz faulować, niż rozmawiać. > > Mijasz się z prawdą drogi Watsonie. Od samego początku próbuję Ci wyjaśnić, że > kompetencje przypisywane przez Ciebie prezydentowi nie istnieją. Tym samym Twój > pierwotny wniosek (Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce > Kaczyńskiego, teraz stronie > PO wolno wszystko) jest - doceń łagodność - niezbyt rozsądny. Nie jesteś > podatny na krytykę merytoryczną. Zamykasz się w świecie swoich własnych prawd i > nie dopuszczasz do niego rzeczywistości. > Piszesz, że moje wypowiedzi pływają "w mentorsko napastliwym sosie prymitywnych > złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań personalnych". To możliwe. > Rzeczywiście trudno mi zaakceptować brak refleksji, nieumiejętność czytania ze > zrozumieniem, zapętlanie się we własnych wywodach. > Na koniec też chciałbym napisać, że masz jakiś potencjał intelektualny. Ale nie > mogę. Mamusia nauczyła mnie brzydzić się kłamstwem. A ja się pomyliłem, co do Ciebie :) Jesteś niegrzeczny i pusty. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 10:28 W życiu tak tępego studenta nie miałem. Art. 134 ust. 2 Konstytucji: W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Art. 7 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 1995 r. o urzędzie Ministra Obrony Narodowej: Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podlega bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej. Twoja teza o możliwości sprawowania przez prezydenta nadzoru nad śledztwem katyńskim jest po prostu kupą bzdur. Z przewagą kupy. Napisz wprost: Prezydent nie ma dostępu do materiałów niejawnych, ważnych dla bezpieczeństwa państwa. I uzasadnij. Napisz wprost: "nie umiem czytać ze zrozumieniem najprostszego tekstu". Uzasadniać nie musisz. Sam jesteś jednym wielkim uzasadnieniem. Z mojej strony to już naprawdę ostatni post. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 10:37 staaary napisał: > W życiu tak tępego studenta nie miałem. Ty z tych, którzy, gdy im wykazać ignorancję, idą w zaparte i obrażają rozmówców. Wcale nie znasz prawa, pozujesz jedynie. Przeczytaj sobie kto powołuje Szefa Sztabu Generalnego i czy jest to na czyiś wniosek, jak twierdziłeś, a jak się już douczysz, to zgłoś się do odpytania. A na razie, dwója z prawa, dwója z zachowania :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 12:27 vargtimmen napisał: > staaary napisał: > > W życiu tak tępego studenta nie miałem. > Ty z tych, którzy, gdy im wykazać ignorancję, idą w zaparte i > obrażają rozmówców. Wcale nie znasz prawa, pozujesz jedynie. Tak tępego i upartego. Art. 134. 3. Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych na czas określony. Czas trwania kadencji, tryb i warunki odwołania przed jej upływem określa ustawa. 6. Kompetencje Prezydenta Rzeczypospolitej, związane ze zwierzchnictwem nad Siłami Zbrojnymi, szczegółowo określa ustawa. A ustawy określają w szczególności: Kompetencje wynikające z art. 134, ust. 3 Konstytucji wykonywane są za kontrasygnatą. Do zakresu działania Ministra Obrony Narodowej należy: 8) kierowanie sprawami kadrowymi Sił Zbrojnych. Owszem, Prezydent mianuje Szefa Sztabu Generalnego spośród osoby zaproponowanej przez Ministra Obrony Narodowej. Podobnie nadaje stopnie generalskie nie komu zechce, ale osobom wskazanym do tych nominacji. Ma prawo grymasić, zgłaszać własne sugestie, opóźniać powołanie i nominacje generalskie. Ale nie ma prawa mianować własnych ludzi. Szczygło, po zakończeniu kariery jako minister nie mógł i nie został Szefem Sztabu Generalnego w stopniu generała - choć oczywiście, gdyby został, to i stopień generała i stanowisko Szefa Sztabu Generalnego przyznawałby mu Prezydent. Został szefem BBN - bo to stanowisko obsadza Prezydent wedle swojego uznania. --- Po co, jeśli widzisz, że ktoś ma przewagę wiedzy, wdajesz się w dyskusję i forsowanie własnych racji? Interlokutor przerabiał ten temat wielokrotnie. Lepiej wtedy pytać niż dyskutować. Szansa, że zagadasz lub zakrzyczysz jest minimalna. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 12:43 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > staaary napisał: > > > W życiu tak tępego studenta nie miałem. > > Ty z tych, którzy, gdy im wykazać ignorancję, idą w zaparte i > > obrażają rozmówców. Wcale nie znasz prawa, pozujesz jedynie. > > Tak tępego i upartego. > Wariant, ręce opadają. Chyba nie pacynkujesz jako Staaary? ;) > Owszem, Prezydent mianuje Szefa Sztabu Generalnego spośród osoby zaproponowanej przez Ministra Obrony Narodowej. Poproszę o cytat z ustawy, wg którego Prezydent może mianować tylko osobę wskazaną przez MON. > Po co, jeśli widzisz, że ktoś ma przewagę wiedzy, wdajesz się > w dyskusję i forsowanie własnych racji? Jeśli widzę przewagę wiedzy, to się nie wdaje. A tu widzę butę i grubiaństwo, pokrywające merytoryczną pustkę. Nick Staaary twierdził, że Prezydent mianuje Szefa SG i dowódców rodzajów sił zbrojnych na czyiś wniosek. Na czyj nie napisał... ale to wszystko jedno, bo procedura jest taka, że Prezydent mianuje, a Premier tylko kontrasygnuje. Interlokutor przerabiał > ten temat wielokrotnie. Lepiej wtedy pytać niż dyskutować. > Szansa, że zagadasz lub zakrzyczysz jest minimalna. Wariant, fakty proszę. Dla mnie nick wygląda na pacynkę jakiegoś pozera, pozbawionego wiedzy. Sądząc po tym, jak się do mnie przyczepił, i jaki jest słaby, to nawet przypuszczam, czyja pacynka to jest ;) Ale ad rem, udowodnij proszę, że nick Staaary nie wykazał się ignorancją, twierdząc, że Prezydent mianuje Szefa SG na czyiś wniosek. Udowodnij, że nie palnąłeś bzdury, pisząc, że Prezydent mianuje Szefa SG spośród osoby wyznaczonej przez MON. Moim zdaniem, nie dasz rady i uciekniesz w erystykę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 13:43 vargtimmen napisał: > Wariant, ręce opadają. To używaj głowy. > Poproszę o cytat z ustawy, wg którego Prezydent może mianować > tylko osobę wskazaną przez MON. Będzie krótki cytat prasowy: Jutro rano premier ma podpisać kontrasygnatę na nominacji generała Franciszka Gągora na szefa Sztabu Generalnego. Oznacza to, że od jutra generał Gągor rozpocznie drugą kadencję na tym stanowisku. Wokół nominacji doszło w ubiegłym tygodniu do drobnego zamieszania. Prezydent Lech Kaczyński po uzgodnieniach z ministrem obrony wyznaczył generała Gągora na drugą kadencję. Do oficjalnej nominacji zabrakło jednak podpisu Donalda Tuska. > Moim zdaniem, nie dasz rady i uciekniesz w erystykę. Ale ty mi nie uciekniesz w kazuistykę i nie wskażesz żadnego przykładu mianowania Szefa Sztabu Generalnego innego niż wskazanego przez Ministra Obrony Narodowej i zaakceptowanego przez Rząd. Fakt, że Prezydent posiada pewne funkcje reprezentacyjne nie oznacza, że ma szersze możliwości decyzyjne. Zwyczajnie, dokument z podpisem Prezydenta ma wyższą rangę niż z podpisem stosownego ministra więc Prezydent ma obowiązek swoim podpisem sankcjonować niektóre nie swoje decyzje. Taki zawód. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:31 Art. 134. 1. Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. 2. W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. 3. Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych na czas określony. Czas trwania kadencji, tryb i warunki odwołania przed jej upływem określa ustawa. 4. Na czas wojny Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Prezesa Rady Ministrów, mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych. W tym samym trybie może on Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych odwołać. Kompetencje Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych i zasady jego podległości konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej określa ustawa. 5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe. 6. Kompetencje Prezydenta Rzeczypospolitej, związane ze zwierzchnictwem nad Siłami Zbrojnymi, szczegółowo określa ustawa. lex.pl/serwis/du/1997/0483.htm Co by nie mówić, w p/w art. ust. 3 - o mianowaniu Szefa Sztabu Generalnego - nie ma zdania " na wniosek prezesa Rady Ministrów", które jest w ust. 4. ( o powoływaniu Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych w czasie wojny ) . Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:42 I dalej trzymając się litery prawa : " Trzeba pamiętać, że ustawa szczegółowa o urzędzie ministra Obrony Narodowej z 14 grudnia 1995 r. wymienia dokładnie pełny zakres obowiązków ministra, nie wspominając jednak o tym, iż to on składa wniosek w sprawie mianowania szefa SG, i dowódców rodzajów SZ. www.marek-gaska.org/index.php? option=com_content&view=article&id=71:uprawnienia-prezydenta-w- zakresie-zwierzchnictwa-si-zbrojnych&catid=39:wykady&Itemid=74 Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 15:05 indeed4 napisał: > I dalej trzymając się litery prawa : > (tu cytat z mjr Marka Gąski) uprawnienia-prezydenta-w-zakresie-zwierzchnictwa-si-zbrojnych A tamże u Gąski dalej idzie tak: Można sądzić, że na gruncie ustawy o urzędzie ministra ON jego prawo do składania wniosku w przedmiotowej sprawie wynika z ogólnych zapisów, które m.in. brzmią: Art. 2. Do zakresu działania Ministra Obrony Narodowej należy: 1) kierowanie w czasie pokoju całokształtem działalności Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zwanych dalej „Siłami Zbrojnymi”, (...), 5) sprawowanie ogólnego kierownictwa w sprawach wykonywania powszechnego obowiązku obrony, (...), 8) kierowanie sprawami kadrowymi Sił Zbrojnych. Piszący Konstytucję nie przewidzieli "zjawisk biologicznych" i zakładali chęć współpracy wszystkich organów państwa dla dobra kraju, bez rozróżniania dobra poszczególnych partii politycznych. Co broń Boże nie oznacza, że Konstytucję należy rozbudować i dościślić - przeciwnie, przydała by się jej kuracja odchudzająca. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:55 "Można" ( też sądzić ) to zgoła co innego niż "trzeba" czy "należy" - przytoczone zdanie to wyłącznie domniemanie autora. Z pewnością nie jest to też jednoznacznie brzmiący przepis Konstytucji, z którego niezbicie wynika, że z wniosku Ministra ON ( dokładnie to w jego treści zaznaczono ! ) Prezydent nadaje stopnie i odznaczenia, natomiast w przypadku mianowania Sefa SG brać pod uwagę opinię szefa MON Prezydent RP oczywiście - może ; ale nie musi. Gdyby w mniemaniu ustawodawcy takowy przymus istniał, zostałby przez twórców ustawy wyartykułowany w taki sam sposób, jak to zrobiono w ust. 5 : 5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 19:56 indeed4 napisał: > Prezydent nadaje stopnie i odznaczenia, natomiast w przypadku > mianowania Sefa SG brać pod uwagę opinię szefa MON Prezydent RP > oczywiście - może ; ale nie musi. Gdyby tak było, nie wymagana byłaby kontrasygnata premiera pl.wikipedia.org/wiki/Kontrasygnata Tamże tzw. prerogatywy, tj. wyłączone spod kontroli organu przedstawicielskiego i nie wymagające kontrasygnaty premiera. Mianowanie szefa Sztabu Generalnego nie znajduje się na liście prerogatyw Prezydenta wymienionych w art. 144 ust.3 Konstytucji. Oznacza to, że wprawdzie Prezydent powołuje, ale jego decyzję firmuje potem i ponosi za nią odpowiedzialność rząd. > 5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, > nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe. Przy okazji wyłapałeś poważniejszy chyba błąd Konstytucji. W Konstytucji nie ma mowy o stopniach generalskich w Policji, Straży Pożarnej, Służbie Więziennej itd. No i nie bardzo widać sens dla którego minister ON ma wnioskować o te nominacje. A wszystkie stopnie generalskie nadaje Prezydent. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 20.07.10, 10:21 wariant_b napisał: wariant_b napisał: > indeed4 napisał: > > Prezydent nadaje stopnie i odznaczenia, natomiast w przypadku > > mianowania Sefa SG brać pod uwagę opinię szefa MON Prezydent RP > > oczywiście - może ; ale nie musi. wariant_b napisał: > Gdyby tak było, nie wymagana byłaby kontrasygnata premiera Tak właśnie jest : może, ale nie musi ; nie myl mianowania "z wniosku" z kontrasygnatą, czyli kalsycznym potwierdzeniem przyjęcia do wiadomości podjętej przez Prezydenta decyzji :-) Natomiast tak jak Prezydent może, ale nie musi - tak Premier dokonać takiej kontrasygnaty musi ; jeśli tego nie uczyni musi się liczyć z przykrymi konsekwencjami ; z dymisją rządu włącznie. Wśród teoretyków prawa konstytucyjnego istnieje spór, co do skutków jakie wywołuje odmowa kontrasygnaty. Większość z nich skłania się ku stanowisku, że odmowa taka powinna wiązać się z dymisją rządu. pl.wikipedia.org/wiki/Kontrasygnata Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 20.07.10, 10:57 Nawiasem mówiąc w tej kwestii zawiodła nawet zwykle niezawodna wikipedia, która dla uzasadnienia funkcjonującego w powszechnej świadomości błędnego przekonania powołała się na wzięty z " czapy" podrzędny akt prawny, nie mający żadnego związku z omawianą kwestią - beztrosko ignorując przy tym obowiązujące i jasno sformułowane przepisy Konstytucji :-) pl.wikipedia.org/wiki/Prezydent_Rzeczypospolitej_Polskiej powołuje i odwołuje (wymagana kontrasygnata): na wniosek Premiera w czasie stanu wojny Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych - art. 134 ust. 4 Konstytucji, na wniosek Ministra Obrony Narodowej - Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego - art. 5 pkt 2 ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP Wspominany artykuł zaś brzmi tak : Art. 5. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, sprawując zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi, w szczególności: 1) określa, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, główne kierunki rozwoju Sił Zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa; 2) może uczestniczyć w odprawach kierowniczej kadry Ministerstwa Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych. Żeby na podstawie powyższego tekstu wysnuć wniosek, iż "Prezydent mianuje Szefa SG z wniosku Ministra ON ( ! )" trzeba mieć naprawdę duże poczucie humoru :-) Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 20.07.10, 12:03 indeed4 napisał: Kontrasygnata wynika z faktu, że odpowiedzialność za decyzję formalnie należącą do Prezydenta przejmuje rząd. Sytuacja, że Prezydent podejmuje w takich kwestiach decyzje bez uzgodnienia z rządem i wbrew jego stanowisku są niewyobrażalne. Samodzielność ma Prezydent w ramach tzw. prerogatyw prezydenckich wymienionych oddzielnie w Konstytucji - tam jego decyzja nie wymaga niczyjej zgody i konsultacji. Jakiś czas temu był spór o kontrasygnatę premiera przy mianowaniu prof. Kozińskiego na stanowisko wiceprezesa NBP (zakończony ostatecznie ustępstwem Tuska - w tym czasie Koziński był formalnie doradcą Skrzypka, nieformalnie - szarą eminencją NBP, oraz tym, że pierwszym wiceprezesem został znajomy Skrzypka Piotr Wiesiołek) Nominacja była wnioskowana przez Skrzypka, ale nie konsultowana z rządem i oprotestowana przez część członków RPP. Jak zauważyłeś nie pociągnęło to za sobą dymisji rządu. Wynika to z tego, że uwaga w wikipedii pochodzi z okresu sporu kompetencyjnego z czasów tzw. Małej Konstytucji z 1992 roku. Uprawnienia Prezydenta były wtedy dużo szersze, choćby w zakresie tzw. resortów prezydenckich. Konstytucja z 1997 roku znacznie ograniczyła kompetencje Prezydenta, aby uniknąć dwuwładzy. Obecnie bardziej prawdopodobnym wariantem jest, że albo sprawa "rozejdzie się po kościach", albo formalnie rząd zgłosi wniosek o wotum zaufania i uzyskawszy je rozpocznie procedurę impeachmentu (co Tusk powinien był już kilkakrotnie zrobić, ale odpuścił, przyczyniając się w ten sposób pośrednio do tragedii smoleńskiej). Wracając do naszego szefa sztabu. Przy braku nominacji lub kontrasygnaty minister obrony narodowej wyznacza po. szefa sztabu i ten sprawuje obowiązki. Taki przypadek był na przykład w lutym 2006 roku, kiedy obowiązki sprawował obecny szef SG, gen. Cieniuch (prezydent Kaczyński jak wiadomo nie spieszył się z podpisywaniem nominacji, awansów na stopnie generalskie, mianowań sędziów i profesorów zaś zwłaszcza). Tak, że w sumie pewnie dużo z racji masz, ale i praktyka, i intencje piszących Konstytucję i orzeczenia TK nie idą w kierunku, jaki proponujesz. --- A ciekawszy moim zdaniem problem z pozakonstytucyjnym mianowaniem nadinspektorów Policji? Jaki masz w tej sprawie pogląd? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:50 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > > Wariant, ręce opadają. > > To używaj głowy. > Głowy szkoda na taką nędzę. > > > Poproszę o cytat z ustawy, wg którego Prezydent może mianować > > tylko osobę wskazaną przez MON. > > Będzie krótki cytat prasowy: Buziaczki :))) Twój rzekomy autorytet, za którym napisałeś bzdurę o tym, że wg prawa Szefa Sztabu Generalnego wybiera MON, już się wycofał z głupoty, którą palnął. Ty idziesz w zaparte? Jak to było z tą tępotą, uporem, brakami wiedzy i zagadywaniem, kilka postów wyżej? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:17 vargtimmen napisał: > Buziaczki :))) No więc gdzie w cytowanym kawałku artykułu twoim zdaniem nastąpiło naruszenie prawa? Czy przykład, że tak się to odbywa jest dowodem na to, że jest oczywiście inaczej i prezydent sobie mianuje kogo chce i o zgodę nie pyta? Gwoli prawdy - paragrafy wymieniałem wcześniej. > już się wycofał z głupoty, którą palnął. Już go zdążyłeś zmęczyć i uznał cię za hermetycznego na jakiekolwiek argumenty, a przede wszystkim za ślepego, bo jak się odbywa powoływanie Szefa Sztabu Generalnego można zobaczyć w praktyce. > Jak to było z tą tępotą, uporem, brakami wiedzy i zagadywaniem, > kilka postów wyżej? Fatalnie. Twoje aktualne wcielenie rozczarowuje. Wymagam więcej. Chyba staaary przekona mnie do rozwielitek, choć moim zdaniem te nabywa się na wagę, a nie na sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:26 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > > Buziaczki :))) > > No więc gdzie w cytowanym kawałku artykułu twoim zdaniem > nastąpiło naruszenie prawa? Prosiłem o ustawę, a Ty mi dajesz jakąś relację prasową. > Gwoli prawdy - paragrafy wymieniałem wcześniej. Gdzie wymieniłeś ten właściwy, bo nie widzę? > > > już się wycofał z głupoty, którą palnął. > > Już go zdążyłeś zmęczyć > Obnażyłem jego ignorancję, to mnie zwyzywał :) Całkiem trywialny przypadek. > Fatalnie. Twoje aktualne wcielenie rozczarowuje. Wymagam więcej. Powiem Ci szczerze, że ja od Ciebie nie wymagam niczego, raczej studiuję z zainteresowaniem przedszkole manipulacji. Co ta UD ma w sobie, że od jej zwolenników wieje taką duchotą intelektualną i manią wyższości, połączoną z miernotą merytoryczną i grubiaństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 20:13 vargtimmen napisał: > Gdzie wymieniłeś ten właściwy, bo nie widzę? i tu: forum.gazeta.pl/forum/w,28,114241523,114334807,Re_Jak_PO_uzupelnia_stenogramy_.html i tu (wprawdzie cytat, ale zgodny z moją wiedzą): forum.gazeta.pl/forum/w,28,114241523,114341322,Re_Jak_PO_uzupelnia_stenogramy_.html i w ostatnim poście do indeeda4, co odkrył, że Prezydent pozakonstytucyjnie mianuje nadinspektorów Policji. > Obnażyłem jego ignorancję, to mnie zwyzywał :) Zwyzywał cię, boś się w swoim uporze zaparł, a sensu większego to nie miało. Całkiem trywialny przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 22:15 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > > Gdzie wymieniłeś ten właściwy, bo nie widzę? > > i tu: <linki> Żaden przepis nie mówi o wniosku MON w tej sprawie, a tego należy dowieść. Owszem, Konstytucja i ustawy nie są całkiem precyzyjne, ustawę można próbować odczytywać tak, że MON prowadzi całą politykę kadrową, ze SG włącznie. Wtedy mamy sprzeczność zapisów, a jeśli są wątpliwości, to czytamy Konstytucję wprost. Dobry obyczaj każe się porozumieć Prezydentowi z MON, zwłaszcza, że potrzebna jest kontrasygnata, ale jest zupełnie jasne, że prawo inicjatywę i najważniejszy wpływ na nominację daje Prezydentowi, zwłaszcza, że jego mandat jest bardzo silny, bo bezpośredni, a jego uprawnienia decyzyjne wynikają wprost z Konstytucji. Rząd może grymasić, ale nie może narzucić swojej nominacji Prezydentowi, Prezydent jest najważniejszym decydentem w tej sprawie. > > Obnażyłem jego ignorancję, to mnie zwyzywał :) > > Zwyzywał cię, boś się w swoim uporze zaparł, a sensu większego > to nie miało. Oczywiście, że miało, obaj nie macie przecież racji, Staaary, zresztą, przyciśnięty do muru spuścił z tonu, odwoływał się do zwyczaju prawnego (a to słabe i nieprecyzyjne źródło prawa). Zamieniliście początkowe, stanowcze "na wniosek" na mające zupełnie inne implikacje "konsultacje" itp. Innymi słowy, całe mentorstwo i rzekoma kompetencja okazały się dęte i śmieszne, w obliczu zademonstrowanej przez Was obu zadufanej ignorancji. > Całkiem trywialny przypadek. No :) Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:23 Zmuszasz mnie drogi Wariance do podjęcia dyskusji, którą chciałem zakończyć. Kłócenie się z niejakim vargtimmenem jest jak sikanie pod wiatr. Przyjemność żadna, a spodnie trzeba wyrzucić. Przypomnijmy zatem, że cała dyskusja zaczęła się od stwierdzenia niejakiego vargtimmena, że: Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego Źródeł onego nadzoru nasz niejaki vargtimmen szukał w kompetencji prezydenta do mianowania szefa sztabu generalnego i dowódców rodzajów sił zbrojnych oraz w rzekomym uprawnieniu prezydenta - jako zwierzchnika RBN i BBN - do wglądu w materiały tajnych służb. I onże nadzór miałby umożliwić prezydentowi nadzór nad sprawą smoleńską. Dosłowny cytat z niejakiego vargtimmena brzmi następująco: Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską. To właśnie stwierdzenie niejakiego vargtimmena nazwałem bzdurą. Dlaczego? Ad. 1. Jedyną regulacją prawną w sprawie powołania szefa sztabu generalnego jest art. 134 ust. 3 Konstytucji. W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji ukształtował się usus, zgodnie z którym prezydent nie powołuje na stanowisko szefa sztabu generalnego swojego ciecia, lecz konsultuje wybór z tym, komu ten szef podlega. Tego zwyczaju przestrzegał Lech Kaczyński, zadość mu uczynił też Komorowski. klik Tylko, że to wszystko nie ma większego znaczenia. Gdyby nawet Jarosław Kaczyński, wzorem swojego brata, na najwyższe stanowiska państwowe mianował swoje sekretarki, to i tak nie zwiększyłoby jego uprawnień nadzorczych. Dlaczego? Ano dlatego: Art. 134 ust. 2 Konstytucji: W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Art. 7 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 1995 r. o urzędzie Ministra Obrony Narodowej: Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podlega bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej. Ad. 2. W państwie prawa uprawnienia nadzorcze muszą wynikać z przepisów rangi ustawowej. I takich przepisów nie ma. Niejaki vargtimmen chciałby żebym to ja udowodnił, że ich nie ma. Przepraszam za używanie słowa vargtimmen. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 .......? 19.07.10, 14:50 "Zgodnie z konstytucją szefa Sztabu Generalnego WP mianuje prezydent RP na wniosek ministra obrony narodowej." www.wprost.pl/ar/194265/Gen-Cieniuch-zostanie-nowym-szefem-Sztabu-Generalnego/ Kolejny przykład "kompetencji" dziennikarzy GW. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: .......? 19.07.10, 15:10 > Kolejny przykład "kompetencji" dziennikarzy GW. A może szacunek dla zwyczaju konstytucyjnego? Może uczmy się normalności. W końcu Lech Kaczyński, profesor prawa, potrafił to uszanować. Świat, którym zacznie rządzić coś na podobieństwo vargtimmenra będzie strasznie ubogi. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: .......? 19.07.10, 16:51 indeed4 napisał: > "Zgodnie z konstytucją szefa Sztabu Generalnego WP mianuje prezydent RP na wnio > sek ministra obrony narodowej." Cyngle. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: .......? 19.07.10, 18:06 Jakie tam "cyngle" ... forum.gazeta.pl/forum/w,28,113953157,113957128,Tyle_staran_i_wtopa_D.html Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 15:18 staaary napisał: > Zmuszasz mnie drogi Wariance do podjęcia dyskusji... Uchowaj Panie, nie śmiałbym. Nie będąc prawnikiem nie wdaję się w dyskusje prawne i pozostaję w obszarze logiki matematycznej, a nie logiki dla prawników. Tu również wygibasy intelektualne skądinąd niegdyś rozsądnego vargtimmena budzą spore rozbawienie. Wygląda to na dorabianie nie tylko dowodu, ale i założeń do z góry przyjętej tezy. Znaczy wygląda fatalnie. Gwoli przeprosin, ponieważ nick staaary nie wywołuje we mnie żadnych skojarzeń i wspomnień, na przyszłość będę staranniej czytał Twoje posty, by nie opierać się na zacytowanych fragmentach. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 15:32 skądinąd niegdyś rozsądnego vargtimmena Uff, uff. Ja jestem naprawdę stary, ale rozsądku - przepraszam, że przeklinam - vargtimmena, naprawdę nie pamiętam. Gwoli przeprosin, ponieważ nick staaary nie wywołuje we mnie żadnych skojarzeń i wspomnień, na przyszłość będę staranniej czytał Twoje posty, by nie opierać się na zacytowanych fragmentach. Zarejestrowałem się prawie dziesięć lat temu. FK czytam bardzo rzadko, a piszę jeszcze rzadziej. Wyłącznie wtedy - tu cytat ze mnie samego - jak się potknę o głupotę. Albo jak wdepnę w jakiegoś vargtimmena. Po tym zdaniu Zmuszasz mnie drogi Wariance do podjęcia dyskusji, którą chciałem zakończyć miał być emotikon. Przepraszam za jego brak. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:15 staaary napisał: > Zarejestrowałem się prawie dziesięć lat temu... No tak, to tłumaczy taki właśnie nick ;) Mój jest stąd, że ktoś mi imię i inicjały zajął, więc musiałem znaleźć jakiś inny wariant. > Albo jak wdepnę w jakiegoś vargtimmena. Tima stać na rozsądek, ale kiedyś samodzielnie z niego zrezygnował dla wyższych racji. I tak w życiu bywa. > a piszę jeszcze rzadziej. To pisz częściej. Brak partnerów, ba nawet przeciwników, do dyskusji jest coraz bardziej zniechęcający. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:56 To pisz częściej. Brak partnerów, ba nawet przeciwników, do dyskusji jest coraz bardziej zniechęcający. Raczej nie. Mam niezbyt dobre doświadczenia. Po pierwsze niezbyt lubimy się z adminami - bez problemów mogłem nazwać niejakiego vargtimmena przygłupem (chociaż to chyba świadczy o ich rozsądku), ale proste pozdrowienia mi wycieli. No i jest rzecz ważniejsza - zawsze może się przyczepić jakiś vargtimmen. Jakbym chciał sobie porozmawiać z kim takim, to kupiłbym sobie rozwielitkę. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:08 wariant_b napisał: > Tima stać na rozsądek, ale kiedyś samodzielnie z niego zrezygnował > dla wyższych racji. I tak w życiu bywa. > Mylisz się. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:21 vargtimmen napisał: > Mylisz się. Jakiś dowód? Link albo co. Może być nawet z FoF/FoM, byle nie z ukrytych forów prywatnych. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:35 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > Mylisz się. > > Jakiś dowód? Link albo co. He, he, a może jeszcze teczka? ;) Wariant, ośmieszasz się tym recenzenckim nadęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen I pointa 19.07.10, 22:23 Tej dosyć jałowej części wątku, zapoczątkowanej niewiele wnoszącym komentarzem Staaarego: www.wprost.pl/ar/197212/Komorowski-o-stenogramach-bez-zadnych-niebywalych-sensacji/ Komorowski pytany czy Rada powinna, jako pierwsza zapoznać się ze stenogramami z zapisów czarnych skrzynek, powiedział, że "niewątpliwie na kwestii podejścia do RBN ciąży trochę ogólna atmosfera kampanijna, polityczna". "Tylko w ten sposób mogę zrozumieć deklarowaną publicznie niechęć do zapoznania się - jako osoby istotne, ważne w polskiej polityce - jak najwcześniej ze stenogramami, które będą za chwilę własnością opinii publicznej" - powiedział Komorowski. Jego zdaniem, "rzeczą normalną" jest to, by osoby najważniejsze w państwie, na polskiej scenie politycznej miały dostęp do istotnych informacji. "Jeśli ktoś nie chce z tego korzystać - trudno" - dodał. Jak widać, RBN udostępniane są dokumenty w sprawie Smoleńskiej w pierwszej kolejności, a Prezydent Komorowski wyraża dokładnie to samo zdanie, co ja: że Prezydent winien mieć wgląd w ważne materiały z tej sprawy. A teraz, ciekaw jestem, czy pan Staaary nazwie Prezydenta RP przygłupem. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 20.07.10, 10:52 Jak widać, RBN udostępniane są dokumenty w sprawie Smoleńskiej w pierwszej kolejności, a Prezydent Komorowski wyraża dokładnie to samo zdanie, co ja: że Prezydent winien mieć wgląd w ważne materiały z tej sprawy. A teraz, ciekaw jestem, czy pan Staaary nazwie Prezydenta RP przygłupem.> Cytat z jednej z moich poprzednich wypowiedzi: Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to zgodzi. Czy teraz niejaki vargtimmen nazwie się sam przygłupem? Staaary, zresztą, przyciśnięty do muru spuścił z tonu, odwoływał się do zwyczaju prawnego (a to słabe i nieprecyzyjne źródło prawa). Rozwielitka przyciskająca do muru? Gratuluję samopoczucia. A zresztą co ci pozostało. A za deprecjonowanie zwyczaju konstytucyjnego na kopach wyrzuca się studentów pierwszego roku prawa. Tylko skąd ty możesz o tym wiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: I pointa 20.07.10, 11:10 staaary napisał: > Jak widać, RBN udostępniane są dokumenty w sprawie Smoleńskiej w pierwszej > kolejności, a Prezydent Komorowski wyraża dokładnie to samo zdanie, co ja: że > Prezydent winien mieć wgląd w ważne materiały z tej sprawy. A teraz, ciekaw > jestem, czy pan Staaary nazwie Prezydenta RP przygłupem.> > > Cytat z jednej z moich poprzednich wypowiedzi: > Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać > zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to > zgodzi. A jaki jest zwyczaj konstytucyjny? Na co powołuje się prezydent Komorowski, mówiąc, że ważne osoby w państwie powinny mieć dostęp do znaczących informacji? Czy służby specjalne lub rząd mogą odmówić żądaniu Prezydenta wglądu w dokumenty tajne ważne dla bezpieczeństwa państwa? Kiedy i dlaczego? > Czy teraz niejaki vargtimmen nazwie się sam przygłupem? Od łaskotek, to ja mam Ciebie. > > Staaary, zresztą, przyciśnięty do muru spuścił z tonu, odwoływał się do > zwyczaju prawnego (a to słabe i nieprecyzyjne źródło prawa). > Rozwielitka przyciskająca do muru? Cóż, widzę, że wolisz się tłumaczyć przed rozwielitką, niż przed partnerem rozmowy. Sam się sytuujesz tam, gdzie stoją rozwielitki :))) > Gratuluję samopoczucia. A zresztą co ci > pozostało. > A za deprecjonowanie zwyczaju konstytucyjnego na kopach wyrzuca się studentów > pierwszego roku prawa. Tylko skąd ty możesz o tym wiedzieć... Po pierwsze: kto i jak decyduje, że taki zwyczaj już powstał? Po drugie: kto i jak określa jego ramy i szczegóły? Po trzecie: w rozważanym przypadku, w ramach utartej praktyki, kto ma inicjatywę i zdanie decydujące w kwestii obsady stanowiska Szefa SG i szefów rodzajów sił zbrojnych? Prezydent, czy MON? Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: I pointa 20.07.10, 11:29 staaary napisał: > A za deprecjonowanie zwyczaju konstytucyjnego na kopach wyrzuca się studentów pierwszego roku prawa. Jeśli już się w jakiejś sprawie zabiera głos to należałoby cokolwiek wiedzieć na ten temat. "Powstaje tam, gdzie regulacja prawna nie jest wyczerpująca" www.studentprawa.com.pl/zwyczaj-konstytucyjny.html Jak już wcześniej zostało ustalone sytuacja prawna w tej kwestii jest aż nadto klarowna - nie ma więc żadnego powodu aby obowiązujące i jasno sprecyzowane przepisy konstytucyjne zastępować zwyczajem. Odpowiedz Link Zgłoś
indeed4 Re: I pointa 20.07.10, 11:37 ... chyba, że chodzi o zwyczaj bezprawnego nakładania ( wbrew Konstytucji RP ) na Prezydenta obowiązku konsultowania obsady stanowiska Szefa SG z Min. ON i konsekwentnego rozpowszechniania tego w powszechnej świadomości jako utarty i obowiązujący - wtedy się mogę zgodzić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 20.07.10, 13:09 indeed4 napisał: > ... chyba, że chodzi o zwyczaj bezprawnego nakładania ( wbrew Konstytucji RP ) > na Prezydenta obowiązku konsultowania obsady stanowiska Szefa SG z Min. ON i > konsekwentnego rozpowszechniania tego w powszechnej świadomości jako utarty i > obowiązujący - wtedy się mogę zgodzić :-) Bawi Cię redukcja do absurdu. To się pobawmy. Prezydent Jarosław Kaczyński mianuje szefem sztabu kota Alika. Albo posłankę Jakubiak. W końcu do tego się sprowadza interpretacja konstytucji dokonana przez niejakiego vargtimmena. Kompetencje szefa sztabu są określone w ustawach o powszechnym obowiązku obrony i o urzędzie ministra obrony narodowej. Która z kompetencji kota Alika albo posłanki Jakubiak pozwoli prezydentowi na sprawowanie nadzoru nad sprawą smoleńską? Przypomnę po raz kolejny: za bzdurę uznałem post niejakiego vargtimmena, w którym napisał: Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: I pointa 20.07.10, 13:12 staaary napisał: > Bawi Cię redukcja do absurdu. To się pobawmy. Prezydent Jarosław Kaczyński > mianuje szefem sztabu kota Alika. Albo posłankę Jakubiak. No - zabawy zabawami, a to drugie mogłoby wcale nie być zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 20.07.10, 13:18 No - zabawy zabawami, a to drugie mogłoby wcale nie być zabawne. Chyba rzeczywiście przegiąłem. Pozostańmy zatem przy szefie Aliku. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: I pointa 20.07.10, 14:04 staaary napisał: > Prezydent Jarosław Kaczyński mianuje szefem sztabu kota I paranoi ciąg mamy dalszy. Zmienione bodaj w 2000 rok dopasowujące nas do NATO ustawy każą dostosować stopień wojskowy do pełnionej funkcji, więc w króciutkim czasie kot Alik jest czterogwiazdkowym generałem. Jednak, z uwagi na niedostosowany do dystynkcji rozmiar, zapewne będzie je musiał nosić na ogonie. A to naraża go na śmieszność i powoduje kompleksy w kontaktach z kotami innych państw. Po co nam zestresowany i zakompleksiony szef SG? Jak taki szef sztabu zachowałby się w razie konfliktu zbrojnego? Czy stanąłby na czele naszej dzielnej armii prowadząc ku zwycięstwu, czy zwiał na drzewo podkulając swój czterogwiazdkowy ogon? Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 20.07.10, 14:28 wariant_b napisał: > staaary napisał: > > Prezydent Jarosław Kaczyński mianuje szefem sztabu kota > > I paranoi ciąg mamy dalszy. Zmienione bodaj w 2000 rok dopasowujące > nas do NATO ustawy każą dostosować stopień wojskowy do pełnionej > funkcji, więc w króciutkim czasie kot Alik jest czterogwiazdkowym > generałem. Jednak, z uwagi na niedostosowany do dystynkcji rozmiar, zapewne > będzie je musiał nosić na ogonie. A to naraża go na > śmieszność i powoduje kompleksy w kontaktach z kotami innych > państw. Po co nam zestresowany i zakompleksiony szef SG? > Jak taki szef sztabu zachowałby się w razie konfliktu zbrojnego? > Czy stanąłby na czele naszej dzielnej armii prowadząc ku zwycięstwu, > czy zwiał na drzewo podkulając swój czterogwiazdkowy ogon? Niejaki vargtimmen znajdzie zapewne rozwiązanie i tego problemu. Na przykład nasz czterogwiazdkowy kot mógłby czytać dokumenty prokuratury w sprawie smoleńskiej. A potem opowiadać o nich niejakiemu vargtimmenowi. I, kto wie, może nawet mu je tłumaczyć... Dla niejakiego vargtimmena taki kot to musi być gość. Żarty żartami ale już mieliśmy na stanowiskach ministerialnych sekretarki (Jakubiak, Kruk), podręcznych gońców (Skrzypek i Szczygło). Jeden z kierowców został nawet pułkownikiem i zastępcą szefa BORu (Olszowiec). Alik - nie jesteś od nich głupszy. Walcz. Niejaki vargtimmen w ciebie wierzy. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: I pointa 21.07.10, 00:45 staaary napisał: > Niejaki vargtimmen znajdzie zapewne rozwiązanie i tego problemu. Ależ się do mnie przyssałeś :) A dwa moje ściśle merytoryczne posty, w których wykazuję miałkość Twej erystycznej napaści dla meritum, wiszą bez odpowiedzi. Znamienne dla tego typu forumowicza :) > Alik - nie jesteś od nich głupszy. Walcz. Niejaki vargtimmen w ciebie wierzy. Alik, nie daj się wpuścić. Wg Starego i Warianta, Prezydent nic nie może, przyłaś się Alik do pana Klicha (psychiatry, nie wojskowego), jak ten zawnioskuje, to dostaniesz epolety, o jakich nie marzyłeś, i super ciepły fotel w Sztabie Generalnym. Bo jak pan Klich zawnioskuje, to każdy Prezydent RP, Kaczyński, czy Komorowski, muszą posłuchać i Cię mianować. Walcz Alik, pan Staaary z panem Wariantem mogą zadawać szyku na FK, to Ty możesz w Sztabie Generalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 21.07.10, 02:38 Niejaki vargtimmen napisał: A dwa moje ściśle merytoryczne posty, w których wykazuję miałkość Twej erystycznej napaści dla meritum, wiszą bez odpowiedzi. Znamienne dla tego typu forumowicza :) Aż dwa posty? Ściśle merytoryczne? W dodatku takie, w których wykazujesz miałkość mojej "erystycznej napaści dla meritum"? (Swoją drogą swojego nauczyciela języka polskiego w podstawówce spokojnie możesz strzelić w pysk). Nie poznaję cię. Pochwal się nimi. Napisz proszę, które to twoje posty są merytoryczne. I na które przynajmniej kilkukrotnie nie udzieliłem już odpowiedzi. Kręcisz się drogi Watsonie jak gó... w przeręblu. Nic do ciebie nie trafia. Ale pisz. Świat jest dosyć ponury, pośmiejmy się zatem. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 21.07.10, 07:58 Nie wskażesz zatem owych dwóch swoich merytorycznych postów? Jaka szkoda. Ciekawe dlaczego mnie to nie dziwi? Nawet sp...lić z klasą nie potrafisz. znamy się, niestety Niestety. Ale ja zawsze mogę wytrzeć but o trawę. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: I pointa 21.07.10, 09:45 Tak, znam ten typ. Święty Świnia był tak samo słaby i tak samo chamski. :) Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 21.07.10, 10:09 vargtimmen napisał: > Tak, znam ten typ. Święty Świnia był tak samo słaby i tak samo chamski. :) I znowu ani słowa o twoich merytorycznych postach. I znowu brak odpowiedzi na pytanie która z kompetencji szefa sztabu, albo RBN (BBN) pozwoli prezydentowi na sprawowanie nadzoru nad sprawą smoleńską. Jesteś naprawdę ostatnią osobą, która o kimkolwiek mogłaby napisać "słaby". Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: I pointa 21.07.10, 13:33 staaary napisał: > Jesteś naprawdę ostatnią osobą, która o kimkolwiek mogłaby napisać "słaby". Tu przepraszam, ale staaary nie masz racji. Żyjemy na styku III i IV RP, gdzie nawet poseł Kurski może mówić o prawdzie i uczciwości, a prezes Kaczyński z Martą i wnuczkami o słabościach życia rodzinnego kontrkandydata i nikogo zdaje się to nie gorszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 21.07.10, 14:08 > Tu przepraszam, ale staaary nie masz racji. Żyjemy na styku > III i IV RP, gdzie nawet poseł Kurski może mówić o prawdzie > i uczciwości, a prezes Kaczyński z Martą i wnuczkami o słabościach > życia rodzinnego kontrkandydata i nikogo zdaje się to nie gorszyć. Ten post przeczyta niejaki vargtimmen. Wymagasz zrozumienia ironii od kogoś kto nie potrafi uzasadnić tego co sam napisał? Ale - wbrew rozsądkowi - pozostaję w nadziei, że to Ty masz rację. Nie skreślajmy vargtimmenów nawet jeżeli są wyjątkowymi przygłupami. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: I pointa 20.07.10, 12:03 Jak już wcześniej zostało ustalone sytuacja prawna w tej kwestii jest aż nadto klarowna - nie ma więc żadnego powodu aby obowiązujące i jasno sprecyzowane przepisy konstytucyjne zastępować zwyczajem. Po pierwsze - zwyczaj nie zastępuje przepisów tylko je dopełnia. Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku nominacji prezydenckich. Gdybym prowadził dyskusję z kimś innym niż niejaki vargtimmen, to zapewne odwołałbym się też do argumentów wykładni systemowej, bez trudu znalazłbym uzasadnienie swojego poglądu w piśmiennictwie prawniczym. Nie widziałem takiej potrzeby - zwyczaj konstytucyjny jest źródłem prawa zaakceptowanym w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego. Po drugie - gdyby sytuacja prawna rzeczywiście była klarowna to zwyczaj by nie powstał. A powstał. Od piętnastu lat wszyscy prezydenci go przestrzegali. Także Lech Kaczyński. Jego zachowanie z lutego 2006 r. też było próbą kształtowania tego zwyczaju. Jeśli już się w jakiejś sprawie zabiera głos to należałoby cokolwiek wiedzieć na ten temat. No właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:46 staaary napisał: > Dlaczego? > Ad. 1. Jedyną regulacją prawną w sprawie powołania szefa sztabu generalnego jest > art. 134 ust. 3 Konstytucji. W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji Nie ma już nic o wniosku? :))) Dziękuję za przyznanie mi racji, szkoda, że połączone z demonstracją totalnego bezklasia. Piszesz, jak niejaki Święty Świnia (nie obraź się, to taki forumowa ksywka, którą sobie jeden forumowicz nadał): kwiecisty styl, pozory znajomości spraw, rozdęte ego i chamskie ataki personalne. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:11 Wygląda na to, że parę minut temu obraziłem rozwielitkę. Skup się zatem. Poniżej ciąg dalszy cytatu z mojego poprzedniego posta: W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji ukształtował się usus, zgodnie z którym prezydent nie powołuje na stanowisko szefa sztabu generalnego swojego ciecia, lecz konsultuje wybór z tym, komu ten szef podlega. Tego zwyczaju przestrzegał Lech Kaczyński, zadość mu uczynił też Komorowski. I wniosek Tylko, że to wszystko nie ma większego znaczenia. Gdyby nawet Jarosław Kaczyński, wzorem swojego brata, na najwyższe stanowiska państwowe mianował swoje sekretarki, to i tak nie zwiększyłoby jego uprawnień nadzorczych Niezbyt rozgarnięty koń dorożkarski ze Starówki zrozumiał. No ale jego inteligencja znacznie przekracza 100 vargtimmenów. Po raz trzeci, ale tym razem naprawdę ostatni, kończę tę dyskusję. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:21 staaary napisał: > W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji > ukształtował się usus, zgodnie z którym > prezydent nie powołuje na stanowisko szefa sztabu generalnego swojego ciecia, > lecz konsultuje wybór z tym, komu ten szef podlega. Jest taki dobry zwyczaj, ale nad nim stoi prawo. Powyżej palnąłeś bzdurę o mianowaniu Szefa Sztabu na czyiś wniosek, gdy Ci wytknąłem błąd rzeczowy usiłowałeś mnie obrazić (cały czas to robisz). Nie liczę, że się do tego odniesiesz, bo nie masz za grosz klasy, ale konstatuję to, bo trzeba piętnować takie zachowania. Tego zwyczaju przestrzegał > Lech Kaczyński, zadość mu uczynił też Komorowski. > Zwyczaj nie stoi nad prawem, głos decydujący ma Prezydent. Przykładem, jak to działa była nominacja gen. Gągora na drugą kadencję. > I wniosek > Tylko, że to wszystko nie ma większego znaczenia. Gdyby nawet Jarosław > Kaczyński, wzorem swojego brata, na najwyższe stanowiska państwowe mianował > swoje sekretarki, to i tak nie zwiększyłoby jego uprawnień nadzorczych > To już inny temat. Nie chodzi o uprawnienia nadzorcze, tylko o to, że w wojsku, jak i gdzie indziej, są różne frakcje o różnych poglądach, zwyczajach i sympatiach. Innymi słowy, są wojskowi, którzy są lojalni wobec Kaczyńskiego i są tacy, którzy go nie znoszą. I praktyka spraw międzyludzkich w Polsce jest taka, że to ma wpływ na to, jak pełnią obowiązki służbowe. Opowiedz jeszcze coś o Twoim dziesięcioletnim niepisaniu :) Moderacja ma pewnie niezły ubaw, tak jak ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Mnie nurtuje jedno: 16.07.10, 15:39 anwad napisała: > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... czy zobaczę jutro największą czcionką, na pierwszej stronie GW: "Czy nasi piloci to debeściaki?" Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie dane i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę świetnym pilotem. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Timuś.. 16.07.10, 15:43 Wieża ma za zadanie pomóc pilotowi wylądować a nie odwrotnie. To pilot podejmuje decyzje, a w tym konkretnym przypadku podjął złe, dlaczego... jeszcze nie wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Mnie nurtuje jedno: 16.07.10, 16:45 Chodzi o odwracanie uwagi od meritum. Odpowiedz Link Zgłoś
wzmozony_moralnie Wasze CBA/ ŁRzepy stenogramy były oszustwem 16.07.10, 16:52 więc nie przejmujcie się aż tak tymi. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 14:41 > Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie dane i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli > i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę świetnym pilotem. Oczywiście, że były. Pijany kontroler z wieży wymusił lądowanie samolotu z polskim prezydentem, na lotnisku na którym nie zgodziłby się się lądować żaden z wielu przepytywanych po 10 kwietnia ekspertów lotniczych. Ty pewnie nawet wiesz w jaki sposób do tego wymuszenia doszło. Pistolet na wodę, może Kaszpirowski... A major Protasiuk byłby świetnym pilotem, gdyby posłał w pizdu p. Lecha Kaczyńskiego, a gen. Błasika wyniósł na kopach z kabiny na jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 15:04 dla rych ludzi upierających się przy winie wieży? Mogli podac niewłasciwie cisnienie, ale wieza nie ma zadnej mocy zeby zmusic pilotów do ladowania!!! Jesli jest wiec jakaś wina kontrolerów (trzeba to na pewno badać) to z cała pewnoscią nie moze ona polegac na zmuszaniu załogi do ladowania. Trzeba byc naprawde oszołomem, zeby wbrew wszelkiej logice sugerować, ze tak było:) A niektórzy zdaje sie próbują to robic Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:01 kora3 napisała: > dla rych ludzi upierających się przy winie wieży? > Mogli podac niewłasciwie cisnienie, W takim wypadku, w tych warunkach, to kontrola lotów by, de facto, zabiła tych ludzi. Podanie złego ciśnienia to coś jak zamiana czerwonego światła na zielone na ruchliwym skrzyżowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:13 vargtimmen napisał: > > W takim wypadku, w tych warunkach, to kontrola lotów by, de facto, zabiła tych > ludzi. Pewnie tak, ale brak na razie danych, by celowo, albo omyłkowo podano złe cosnienie Jesli natomiast polska załoga źle zinterpretowałaby cisnienie (zamiast QFE na jakim pracuja lotniska wojskowe w Rosji przyjęła natowskie QNH), to byłby to bład załogi, a nie wina wieży, która zawsze takim parametrem się posługuje. > > Podanie złego ciśnienia to coś jak zamiana czerwonego światła na zielone na > ruchliwym skrzyżowaniu. > Jak wyzej. Brak jakichs przesłanek do tego, by sadzic, ze wieza podala złe cisnienie Jeśli podała cisnienie zredukowne do płyty lotniska, to podała dibrze - własciwie dla lotnisk wojskowych w Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:28 kora3 napisała: > vargtimmen napisał: > > > > W takim wypadku, w tych warunkach, to kontrola lotów by, de facto, > zabiła tych > > ludzi. > > Pewnie tak, ale brak na razie danych, by celowo, albo omyłkowo podano złe cosnienie Owszem, brak danych. Czy sądzisz, że strona rosyjska by się przyznała do czegoś takiego, czy raczej próbowałaby to ukryć, zafałszować, obarczyć wyłączną winą pilotów? Jesli natomiast polska załoga źle > zinterpretowałaby cisnienie (zamiast QFE na jakim pracuja lotniska > wojskowe w Rosji przyjęła natowskie QNH), to byłby to bład załogi, a > nie wina wieży, To akurat niemożliwe, rozbieżności odczytów wysokości wg wysokościomierzy barycznych i radiowych rzędu 250 metrów musiałyby zostać zauważone. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:43 vargtimmen napisał: > > > Owszem, brak danych. Czy sądzisz, że strona rosyjska by się przyznała do czegoś > takiego, czy raczej próbowałaby to ukryć, zafałszować, obarczyć wyłączną winą > pilotów? sadze, ze gdyby podali złe cisnienie wersja 2. Oczywiscie! Tylko nadal nie wyjaśnia mi to, dlaczego piloci zaczeli w ogóle manerw ladowania w warunkach na odlot ewnetualnie przeczekanie. Wszelako mysle, ze celowo nie podaliby złego cisnienia. Z prostej przyczyny: piloci mogli z racji mgły zrezygniwac z ladowania. Wszystko się nagrałoby jednakze i mogli przedstawic dowody, ze wieza celowo wprowadziła ich w bład Bez badania tego w Rosji, bo nikt by nie zginał Zbyt ryzykowne, nie mieliby pewnosci, czy zdecyduja się na siadanie > > > To akurat niemożliwe, rozbieżności odczytów wysokości wg wysokościomierzy > barycznych i radiowych rzędu 250 metrów musiałyby zostać zauważone. Zgadzam się z Tobą- wysoce nieprawdopodobne jest, by zadali sobie cisnienie płyty jako cisnie ie poziomu morza i nie zauwazyli rozbieznosci z radiowym wysokosciomierzem. W ogóle mało prawdopodobne by zapomnieli, ze tam podają cisnienie zredukowane do płyty i to obaj piloci Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 18.07.10, 03:27 kora3 napisała: > vargtimmen napisał: > > > > > > Owszem, brak danych. Czy sądzisz, że strona rosyjska by się > przyznała do czegoś > > takiego, czy raczej próbowałaby to ukryć, zafałszować, obarczyć > wyłączną winą > > pilotów? > > sadze, ze gdyby podali złe cisnienie wersja 2. Oczywiscie! Tylko > nadal nie wyjaśnia mi to, dlaczego piloci zaczeli w ogóle manerw > ladowania w warunkach na odlot ewnetualnie przeczekanie. Ponieważ dostali pozwolenie na lądowanie, ponieważ mgła jest zjawiskiem zmiennym w czasie i przestrzeni, ponieważ im zależało, ponieważ JAK wylądował, ponieważ IŁ prawie wylądował, ponieważ byli świetnie, ponieważ to była ważna i prestiżowa uroczystość państwowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Widzisz moze by mnie to przekonało 18.07.10, 09:52 gdyby nie pewnien szczegół Mianowicie taki, ze znam srodowisko lotnicze Czesto latam i słuzbowymi lotami i rekraacyjnie (ale jako pasazer) i powiem ci tak: zawodowi lotnicy, którzy b. czesto latają też rekreacyjnie róznia sie od ludzi mających po prostu takie hobby. Ja to widzę na co dzień praktycznie Moga sie powygłupiać, ale rywalizacja w stylu "oni wyladowali, a ja nie?" pasowałabymi mi raczej do amatora. Nie wierze, ze tak sobie stwierdzili, ze "damy rade" i nie zobaczywszy pasa nadal próbowali...Nie wierze, ze sami pdjeli taką decyzje, to jest za powazna sprawa Poza tym zawodowy pilot ma świadomosc ze odpowiada za nieswoją maszynę (jak swój szybowiec rozwalisz, twoja sprawa:)), a takze za ludzi (nie tylko pasazerów, ale i załogę), których ma na pokładzie. Ostatnioleciałam śmigłowcem dosc daleko (godzinka lotu), jako jedyny cywil wsrod pasazerów. Mimo, ze lot nie miał w zadnym razie charakteru jakiegos "bojowego":), a ja leciałam juz naprawde n-ty raz dowódca statku podał przez terminal numer zgody cywila , czyli mnie na ten przelot, a takze w tzw krótkich "zołnierskich" słowach poinformował resztę mundurowych pasazerów:" na pokładzie jest cywil, jak widziecie. Proszę o zachowanie szczególnych srodków ostroznosci, zwłaszcza, ze lecimy przy otwartych drzwiach. Stanowczo zabraniam dopuszczania cywila w pobliże otwartych dtzwi, nawet przy zastosowaniu waszycgh srodków osyrożnosci. Gdyby cywil usiłował was nakłonić do tego, a moze to robić - spacyfikowac :) Wykonac" Przy bezpiecznym loccie, którego jedyna "egzotyka" polegała na normalnie zamknietych, a teraz otwatych drzwiach, dowódca statku bardzo wyraxnie zaznaczył co cywil moze robić:) Ja mam skłonnosc do brawury i nie boje się wysokosci weiec faktycznie kombinowałam, jakby się tam znaleźć w tych dzrwiach (w końcu sie udało:)). Mówimy o lajtowym locie smigłowcem i o cywilu szaraku , a nie jakims vipie :) ci ludzie nie ryzykuja bez potzeby, oni naprawde się nie popisują, to nie sa dzieciaki, co ppzyczyły od satrego brykę i szaleją - wierz mi Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Widzisz moze by mnie to przekonało 18.07.10, 11:23 kora3 napisała: > gdyby nie pewnien szczegół JAK40 prędkość minimalna (przy lądowaniu) 110 km/h dobieg: 450 m TU154M prędkość minimalna: 235 km/h (ok. 65 m/s) dobieg: 2100 m Długość pasa ok. 2500m (Lecąc tylko Jakami można było skorzystać z lotniska cywilnego o pasie długości bodaj 1600m) Schodząc zgodnie z przepisami z wysokości 100m przy widoczności poziomej 400m TU-154M nie mieści się na pasie, pomijając to, że nie ma czasu na skorygowanie kierunku do osi pasa. A Jak-40 spokojnie. Szansę na wylądowanie dawało Tupolewowi zejście poniżej pułapu chmur tak, by mieć kontakt wzrokowy w pionie zanim pokaże się pas lotniska. Z 40 metrów przy 400 poziomej jest szansa, jeśli nie będzie zbyt dużego błędu w kierunku do osi. Bo tego nie da się w pięć sekund skorygować, a zresztą każda korekta to na ogół zwiększenie ciągu i szybkości. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 wiesz, takich szczegółów 18.07.10, 11:31 to już nie znam :) odniosłam się do tego, co napisał mój przedmówca w kontekscie "gierojowania" pilotów. Ja czesto słysze ich wygłupy w stylu "o qrtka, parz linia energetyczna! Przecinamy, czy zostawiamy prąd" i podobne:) Ale to są ZARTY!!!! Ci ludzie sa naparwde swiadomi ogromnej odpowiedzialnosci. Do bycia pilotem zawodowym trzeba miec okreslone predyspozycje psychiczne, skłonnosc do brawury raczej nią niejest i erliminuje taka osobę. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: wiesz, takich szczegółów 18.07.10, 12:12 kora3 napisała: > to już nie znam :) Jest szereg bardzo ważnych szczegółów, których się nie podkreśla. - Pilot wojskowy nabiera praw emerytalnych po 15 latach służby. - Załoga to trzydziestolatkowie - starszych już nie ma. - Naloty rządowych Tupolewów wynosiły po jakieś 5.500 godzin po prawie dwudziestu latach użytkowania. Średnio koło godziny dziennie. - Naloty wszystkich załóg w sumie nie mogły być większe. - Piloci z reguły wcześniej latali na myśliwcach i na nich ćwiczyli zachowanie w trudnych sytuacjach pogodowych - Gdyż zrezygnowaliśmy z wynajmowania szkoleń na symulatorze w Rosji, które zwykle były zamawiane w czasie przeglądów i napraw - Gen. Błasiki miał zerowy nalot na samolotach pasażerskich przy 1592 godzinach nalotu ogólnego, głównie na SU-22. Odpowiedz Link Zgłoś
alexis_corner Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 18.07.10, 00:26 Sprwdzić czy Jaka sprowadzali na QFE czy QNH i ta sprawa będzie jasna. Do QRFy nędzy! ;) - wredna alexis Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 18.07.10, 03:23 alexis_corner napisał: > Sprwdzić czy Jaka sprowadzali na QFE czy QNH To niepotrzebne, piloci mają obowiązek weryfikować dane o ciśnieniu za pomocą RA, błąd o 250 metrów jest wykluczony. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Nie rozumeim co tu sprawdzać:) 18.07.10, 10:04 Rosyjskie lotniska wojskowe (nie wiem jak z cywilnymi) zawsze uzywają systemu QFE, czyli podają cisnienie zredukowane do płyty lotniska, co sprowadza się do tego, ze owa płyta jest punktem odniesienia punktem "0". Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 16:58 staaary napisał: > > Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jak > ie > dane i instrukcje dostali z wieży, > czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli > > i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był > naprawdę świetnym pilotem. > > Oczywiście, że były. Dowody lub przesłanki proszę. > A major Protasiuk byłby świetnym pilotem, gdyby (...) Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wersji, nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu. To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie błędy popełnić. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 19:39 > Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wersji, > nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu. > To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie > błędy popełnić. Zastanowiłem się. A potem zastanowiłem się po raz drugi. I jeszcze raz. Nie ulega wątpliwości - major Protasiuk był świetnym pilotem. Zabił go pasażer. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 21:31 staaary napisał: > > Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej w > ersji, > > nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale > wielu. > > To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł tak > ie > > błędy popełnić. > > Zastanowiłem się. A potem zastanowiłem się po raz drugi. I jeszcze raz. Nie > ulega wątpliwości - major Protasiuk był świetnym pilotem. > Zabił go pasażer. Zieeeeew. Wersja oklepana i wtórna, nawet skanadlizować i prowokować trzeba umieć. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 22:25 > Zieeeeew. Wersja oklepana i wtórna, nawet skanadlizować i prowokować > trzeba umieć. Dodajmy, ze to wersja złożona wyłącznie z Twoich cytatów. Prześledźmy je zatem: Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie dane i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę świetnym pilotem. Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wersji, nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu. To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie błędy popełnić. Uwierzyłem Ci, że major Protasiuk był świetnym pilotem i - jak byłeś łaskawy napisać - nie był w stanie popełnić takich błędów. A zatem zmusił go do lądowania kontroler z wieży. A jak? Zapewne zahipnotyzował go głosem Kaszpirowskiego. Albo przystawił mu do głowy pistolet - nowy rosyjski wynalazek o kilometrowej lufie. Bo oczywiście żadne inne wytłumaczenie tego co opisujesz nie przyjdzie Ci do głowy. Taka trauma. PS. Czytasz czasami to co piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 03:28 staaary napisał: > > Zieeeeew. Wersja oklepana i wtórna, nawet skanadlizować i prowokować > > trzeba umieć. > > Dodajmy, ze to wersja złożona wyłącznie z Twoich cytatów. Fałsz. Prześledźmy je zatem: > > Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie > dane > i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich wol > i > i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę > świetnym pilotem. > > Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wers > ji, > nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu. > To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie > błędy popełnić. > > Uwierzyłem Ci, że major Protasiuk był świetnym pilotem i - jak byłeś łaskawy > napisać - nie był w stanie popełnić takich błędów. > A zatem zmusił go do lądowania kontroler z wieży. Dwója z logiki. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 07:47 Jak zatem rozumiem majora Protasiuka nie zmusił do lądowania kontroler z wieży. Ciekawe więc kto. A może nikt? Pewnie sam wpadł na taki pomysł: "a teraz się kuźwa zabiję". NB. Wystarczyły trzy pytania i tak się pięknie zaplątałeś. Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest cały czas do dyspozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 13:21 staaary napisał: > Jak zatem rozumiem majora Protasiuka nie zmusił do lądowania kontroler z wieży. Tak. > Ciekawe więc kto. A może nikt? O! Zaczynasz myśleć! Pewnie sam wpadł na taki pomysł: "a teraz się > kuźwa zabiję". > NB. Wystarczyły trzy pytania i tak się pięknie zaplątałeś. Nie, to Ty palnąłeś głupstwo. > Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest cały czas do dyspozycji. A nie mają tam jakiegoś przedszkolaka z łopatką i wiaderkiem, u którego bierzesz lekcje konwersacji? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 15:41 vargtimmen napisał: > O! Zaczynasz myśleć! Weź się przebij na wyższy poziom abstrakcji, zapomnij o Zimnym Lechu. Wyobraź sobie, że samolot w prezydentem Gabonu rozbił się w Angoli. Pozbierajmy znane już fakty: - lotnisko nie miało systemu naprowadzania ILS ani innych ułatwień - lotnisko dopuszcza lądowanie przy warunkach 1000/100 - pilot ma uprawnienia na lądowanie przy warunkach 1000/120 - nad lotniskiem chmury i mgła, widzialność 400/50 lub jeszcze mniej - do najbliższego lotniska w Kongu około 100 kilometrów - lotnisko w Kongu ma lepsze wyposażenie i warunki są tam znośne - prezydent leciał prywatnie powiedzieć co myśli o premierze Angoli - w kabinie pilota znaleziono zwłoki dowódcy Lotnictwa Gabonu - a w przedziałach pasażerskich całą resztę dowództwa Armii Gabonu - wszyscy pamiętają los pilota, który leciał z prezydentem do Kosowa - wieża nie odebrała żadnych informacji o awarii samolotu i ze względu na warunki pogodowe skierowała samolot do Konga - samolot się rozbił przy próbie lądowania A teraz troszkę trudniejsze zadanie: Wyobraź sobie, że w w/w warunkach rozbiłby się trzy dni wcześniej samolot z Tuskiem. Czy punkty: - w kabinie pilota znaleziono zwłoki dowódcy Lotnictwa - a w przedziałach pasażerskich całą resztę dowództwa Armii - wszyscy pamiętają los pilota... dalej byłby aktualne? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 15:54 Zanim odpowiem, czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej analogicznego, np. katastrofę samolotu wiozącego komunistyczny gabinet Mozambiku w RPA? Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 16:52 vargtimmen napisał: > Zanim odpowiem, czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej analogicznego, > np. katastrofę samolotu wiozącego komunistyczny gabinet Mozambiku w RPA? Ależ proszę bardzo. Możesz zająć się śmiercią pierwszego męża drugiej żony prezydenta Mandeli, choć akurat nie było to przy lądowaniu i tym, co tamtejsze tabloidy piszą o niej. Wszelkie sugestie o współudziale Mossadu wysłucham z chęcią. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 18:00 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > Zanim odpowiem, czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej analogicznego, > > np. katastrofę samolotu wiozącego komunistyczny gabinet Mozambiku w RPA? > > Ależ proszę bardzo. Możesz zająć się śmiercią pierwszego męża > drugiej żony prezydenta Mandeli, choć akurat nie było to przy > lądowaniu i tym, co tamtejsze tabloidy piszą o niej. > Wszelkie sugestie o współudziale Mossadu wysłucham z chęcią. To ja może dam temu przykładowi więcej ciała: pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_mozambickiego_Tu-134_w_RPA Dosyć podobna sytuacja, w świetle zeznań speca z RPA, prawdopodobieństwo, że to był zamach to około 50%. Tyle tylko, że RPA to było państwo prawa, w porównaniu z Rosją Putina. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 22:45 vargtimmen napisał: > To ja może dam temu przykładowi więcej ciała: Po co? Wałkowaliśmy to już kilkakrotnie. Poszukaj sobie, bo wklejałem linki do dokładniejszych opisów, w tym raportu. I czemu dajesz link do polskiego wiki, skoro angielski obszerniejszy? I z 28 linkami, a nie czterema. Jeśli nie zauważyłeś, że od 1986 roku nastąpiły pewne zmiany w zakresie nawigacji lotniczej, to powodzenia. Jeśli wypadek 65 km. od lotniska jest dla ciebie wypadkiem przy lądowaniu, a apartheid wzorem demokracji, nie jestem w stanie nic ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 22:54 No tak, te dwa wypadki to zupełnie co innego ;) Owszem, w ciągu ćwierć wieku dużo się zmieniło, a i Polska to nie Mozambik, a Rosja to nie RPA, tylko mocarstwo militarne i w dziedzinie wojskowej technologii, znane ze sprawności i bezwzględności swoich specłużb... więc to na pewno był CFIT ;) A co do apartheidu i Rosji: przypominam, że nie pisałem, że RPA, to była demokracja, tylko że to było państwo prawa, w porównaniu z Rosją Putina. Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę, między demokracją, a praworządnością. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 23:20 vargtimmen napisał: > Owszem, w ciągu ćwierć wieku dużo się zmieniło... Mógłbyś w kilku punktach wymienić, co się zmieniło? Konkretnie, jakich systemów nie miał TU-134 a miał TU-154M > Polska to nie Mozambik, a Rosja to nie RPA. Jeśli lepiej doczytasz sobie Hansa Louwa, to technologia strącania samolotów nie była rodzima. Pochodziła od Mossadu. Jeśli można uznać, że RPA mogła mieć interes w strąceniu samolotu z Samorą Machelem, to jaki interes miałby Putin w likwidowaniu swojego, tak dobrze zamaskowanego agenta? Zużył się, czy co? > Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę, między demokracją, a > praworządnością. Sorki za przejęzyczenie, powinno było być: a apartheid wzorem praworządności, nie jestem w stanie nic ci pomóc. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 23:35 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > > Owszem, w ciągu ćwierć wieku dużo się zmieniło... > > Mógłbyś w kilku punktach wymienić, co się zmieniło? > Konkretnie, jakich systemów nie miał TU-134 a miał TU-154M GPS, TAWS, oprogramowanie FMS jest zupełnie inne i inne są możliwości autopilotów, z obsługą automatycznego lądowania włącznie. > > > Polska to nie Mozambik, a Rosja to nie RPA. > > Jeśli lepiej doczytasz sobie Hansa Louwa, to > technologia strącania samolotów nie była rodzima. > Pochodziła od Mossadu. > A to lepsza, czy gorsza służba od rosyjskich? A poza tym, licencja to nie oryginał. > Jeśli można uznać, że RPA mogła mieć interes w strąceniu samolotu > z Samorą Machelem, to jaki interes miałby Putin w likwidowaniu > swojego, tak dobrze zamaskowanego agenta? Zużył się, czy co? > Coś Ty, to nie był agent, agent zadysponował CFIT przez telefon satelitarny. Wiesz, rozumiesz, Lech miał dość i chciał się wycofać, wbrew wyraźnym poleceniom brata. > > Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę, między demokracją, a > > praworządnością. > > Sorki za przejęzyczenie, powinno było być: > a apartheid wzorem praworządności, nie jestem w stanie nic ci pomóc. Bo chyba nie rozumiesz, co to praworządność. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 19.07.10, 00:04 vargtimmen napisał: > GPS, TAWS, oprogramowanie FMS jest zupełnie inne i inne są możliwości > autopilotów, z obsługą automatycznego lądowania włącznie. Wystarczy, by było widać, że odczytów wszystkich urządzeń równocześnie nie da się zakłócić. A jeśli mało - to był jeszcze dodatkowy rejestrator, zakodowany i możliwy do odczytania tylko w Polsce. > A to lepsza, czy gorsza służba od rosyjskich? A poza tym, licencja > to nie oryginał. Bieda ruskich polegała na tym, że odstali od zachodu właśnie na polu elektroniki. Można to sobie porównać choćby na wyposażeniu lotnisk. W Europie lotnisko w Smoleńsku musiano by zamknąć. Nie spełniało standardów. > Coś Ty, to nie był agent, agent zadysponował CFIT przez telefon satelitarny. Kopię zapasową masz na myśli? Też miał masę posunięć, z których tylko Rosja miała korzyści. Oczywiście przypadkowo. Mocno piorą mózgi w tym Arteku. > Bo chyba nie rozumiesz, co to praworządność. Ile bantustanów potrzeba w Polsce, by było praworządnie? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 19.07.10, 10:43 wariant_b napisał: > vargtimmen napisał: > > GPS, TAWS, oprogramowanie FMS jest zupełnie inne i inne są możliwości > > autopilotów, z obsługą automatycznego lądowania włącznie. > > Wystarczy, by było widać, że odczytów wszystkich urządzeń równocześnie > nie da się zakłócić. Wystarczyłoby zakłócenie GPS, pozostałe urządzenia z niego korzystają. > A jeśli mało - to był jeszcze dodatkowy > rejestrator, zakodowany i możliwy do odczytania tylko w Polsce. > Podobno. Myślisz, że to jakiś super wyrafinowany system, a Rosjanie nie mają odpowiednich kodów? Przecież polska armia, reformowana przez pana Komorowskiego na początku lat 90-tych, praktycznie nie została oczyszczona z oczyszczona z ludzi Informacji Wojskowej / WSW. > > A to lepsza, czy gorsza służba od rosyjskich? A poza tym, licencja > > to nie oryginał. > > Bieda ruskich polegała na tym, że odstali od zachodu > właśnie na polu elektroniki. Od USA tak, ale w dziedzinie łączności i technologii kosmicznej i tak są mocarstwem, wspomnę tylko system GLONASS. Można to sobie porównać choćby na wyposażeniu > lotnisk. W Europie lotnisko w Smoleńsku musiano by zamknąć. > Nie spełniało standardów. > De facto, jest zamknięte. Odpowiedz Link Zgłoś
wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 19.07.10, 13:09 vargtimmen napisał: > Wystarczyłoby zakłócenie GPS, pozostałe urządzenia z niego korzystają. TAWS pośrednio może korzystać z map lotnisk i przypuszczalnie nie posiadał map Smoleńska, ale pomiaru wysokości nie dokonuje przy pomocy GPS. Ponieważ wypadki przy lądowaniu związane z TAWS są sporadyczne, obu katastrofom (TU-154M, Casa C-295M) poświęcono nawet wzmianki w wiki przy haśle TAWS: en.wikipedia.org/wiki/Terrain_awareness_and_warning_system gdyż trudno zrozumieć, jak samoloty mogły się rozbić. Wysokościomierz baryczny zaś nie korzysta z GPS w ogóle. Wszystko wskazuje na to, że piloci pod okiem generała Błasika nie korzystali w wysokościomierza barycznego, a z TAWS. > Myślisz, że to jakiś super wyrafinowany system, a Rosjanie nie > mają odpowiednich kodów? Myślę, że nie mają. Czarne skrzynki nie są głównym przedmiotem zainteresowania wywiadów, a współczesne techniki kryptograficzne uniemożliwiają proste złamanie kodu w krótkim czasie. Poza producentem zresztą nikomu te kody nie są potrzebne, a tajność wskazań jest mocno symboliczna. > Przecież polska armia, reformowana przez pana Komorowskiego... Przecież wiceminister obrony narodowej ds. wychowawczo-społecznych jest oczywiście najwłaściwszą osobą do reformowania struktur armii. I ma większy wpływ niż minister stanu do spraw bezpieczeństwa przy Wałęsie na kształtowanie i nadzór nad służbami specjalnymi. I oczywiście połowa byłego WSI siedzi za szpiegostwo na rzecz Rosji i przekręty gospodarcze, a nowi ukończyli gruntowne, wieloletnie kursy w najlepszych akademiach wojskowych w USA, Anglii, Francji, Izraelu i Rosji, czyli tam, gdzie szkolą najlepszych. I biegle znają język rosyjski. Szczęścia życzę. > De facto, jest zamknięte. Aby uniemożliwić Polakom dostęp do grobów Katyńskich i miejsca męczeńskiej śmierci Prezydenta Kaczyńskiego? A cóż takiego popsuło im się w tym Smoleńsku, że zamknęli? Odpowiedz Link Zgłoś
staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 16:27 > O! Zaczynasz myśleć! > Nie, to Ty palnąłeś głupstwo. > A nie mają tam jakiegoś przedszkolaka z łopatką i wiaderkiem, u którego bierzes > z > lekcje konwersacji? Zdaje się, że pisałeś coś o atakach personalnych, grubiaństwie i prymitywnych złośliwościach. To ja do tego dorzucę nieumiejętność czytania ze zrozumieniem. To już naprawdę mój ostatni post. Nie chce mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 16:50 staaary napisał: > > O! Zaczynasz myśleć! > > Nie, to Ty palnąłeś głupstwo. > > A nie mają tam jakiegoś przedszkolaka z łopatką i wiaderkiem, u którego b > ierzes > > z > > lekcje konwersacji? > > Zdaje się, że pisałeś coś o atakach personalnych, grubiaństwie i prymitywnych > złośliwościach. Tak, przystawiłem Ci lusterko. Odpowiedz Link Zgłoś
staaary [...] 17.07.10, 19:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos No napisz po prostu: dograli, dopisali 16.07.10, 16:54 Czemu się krępujesz? Przecież prości wyznawcy Jarka pod krzyżem nie krępują się wrzeszczeć o sfałszowaniu wyborów, a PiSdacka czołówka najwyraźniej ich do tego podjudza. Skąd te zahamowania? Jakieś zbędne resztki przyzwoitości? Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorzasta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 14:13 Instytucja uzupełniająca stenogramy nazywa się Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie, a nie Platforma Obywatelska. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 14:45 A kto powiedział, że to wrzuty z Instytutu Ekspertyz Sądowych? Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiorzasta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:39 anwad napisała: > A kto powiedział, że to wrzuty z Instytutu Ekspertyz Sądowych? Masz rację. Wszystko pochodzi ze słynnej biblioteki, a raczej Byłej Biblioteki w Kancelarii Premiera. I oczywiście Nowak jest autorem słów "jak lądują debeściaki", bo pasują do jego temperamentu. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Typowa pisuarska logika :) 17.07.10, 14:21 jeśli na teze PIS nie ma dowodów, zostaly zapewne zniszczone jesli na teze nie po mysli PiS są fowody - zostały niechybnie spreparowane :) Zero własnego myslenia - jak wiekszosc poddana praniu mózgu przez pisuarskich politruków Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky [...] 17.07.10, 15:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:15 Masz kłopoty z logicznym myśleniem? Nie jest faktem, że Rosja nie odczytała zdania o debeściakach, ani tego: "jak nie wyląduję, to nas zabije"? Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:18 anwad napisała: > Masz kłopoty z logicznym myśleniem? Nie jest faktem, że Rosja nie odczytała zda > nia o debeściakach, ani tego: "jak nie wyląduję, to nas zabije"? Nie mieszaj do tego logicznego myślenia, bo nie masz pojęcia co to takiego i posługujesz się emocjami i niczym więcej. Jeśli się jednak upierasz to powiedz czego ma to niby dowodzić? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:25 gdyby w Polsce nie kontynuowano badania tylko przyjeto ekspertyze wykonaną w Rosji za końcową, byłby wrzask, ze nie badają. No to zbadali - też źle:) Po prosu trzeba ogłosic,ze to Tusk z Sikorskim zdalnie sterowali samolotem i dlatego spadl, Putin natomiast z Komorem dobijali z dubeltówki tego ostatniego rannych, którzy jak słychac na wiadomym folmie prosza o litosc. Rola Miedwiediewa jest niejasna - czyzby stał na czatach? Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:32 kora3 napisała: > gdyby w Polsce nie kontynuowano badania tylko przyjeto ekspertyze > wykonaną w Rosji za końcową, byłby wrzask, ze nie badają. No to > zbadali - też źle:) > Po prosu trzeba ogłosic,ze to Tusk z Sikorskim zdalnie sterowali > samolotem i dlatego spadl, Putin natomiast z Komorem dobijali z > dubeltówki tego ostatniego rannych, którzy jak słychac na wiadomym > folmie prosza o litosc. Rola Miedwiediewa jest niejasna - czyzby > stał na czatach? Jest dokładnie tak jak piszesz;)) Cały czas jednak nie rozumiem jakież to wnioski można by na tej podstawie wysnuć i co w tym jest dla tego głupola dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:38 a ja nie pokjmuję o co be :) Mieli badać dalej, czy nie badac? Jesli to, co wykonano w Rosji jest ostateczne dla niektórych:), a z watpliwosci tychze wynika, ze powinno być, to dlaczego tak psiocza, ze Rosji było robione?:) Jesli nie jest ostateczne i chcieli dalszego badania, to o co teraz raban? Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:59 kora3 napisała: > a ja nie pokjmuję o co be :) > Mieli badać dalej, czy nie badac? Jesli to, co wykonano w Rosji jest > ostateczne dla niektórych:), a z watpliwosci tychze wynika, ze > powinno być, to dlaczego tak psiocza, ze Rosji było robione?:) > > Jesli nie jest ostateczne i chcieli dalszego badania, to o co teraz > raban? Tu się moim zdaniem potwierdza teoria, że Rosjanie celowo nie odczytali newralgicznych fragmentów właśnie po to aby nie być posądzonym o stronniczość. Woleli to zostawić naszym, żeby nikt nie miał potem żadnych wątpliwości. Jak się jednak okazuje i co było do przewidzenia te durne kundle ujadać będą bez względu na sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 16:05 na miejscu Rosjan tez bym "nie mogła odczytac" takich fragmentów:) Im zalezało tylko na oczyszczeniu siebie, swoich służb, a nie na wtracaniu się w wyjasnianie jaki wpływ miał na to nacisk pasazerów. Trudno sie im dziwic, żadna korzysc dla nich odczytac cosik takiego. Nadal wszelako nie rozumie postawy ludzi, którzy się dziwią teraz. Chcieli badania tego w Polsce, czy nie? Jesli nie: uznac niezrozumiałe fragmenty za niezrosumiałe, stenogramy do sejsfu i tyle. Ale gadka była, zeby i w polsce badać. No to badają Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:49 Ja nie rozumiem czym się podniecacie, przecież jest oczywiste, że wciąż są 'niezrozumiałe' fragmenty stenogramów co daje możliwość ich 'odczytania' w odpowiednim momencie i w odpowiedni sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:55 off_nick napisała: > > > Ja nie rozumiem czym się podniecacie, przecież jest oczywiste, że wciąż są > 'niezrozumiałe' fragmenty stenogramów co daje możliwość ich 'odczytania' w > odpowiednim momencie i w odpowiedni sposób. Głupie, chamskie i niczym nie potwierdzone insynuacje pod adresem niezależnych fachowców oczyszczających nagrania!! Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 17:12 boblebowsky napisał: Nie rozumiem co jest do oczyszczania, no chyba, że chodzi o 'odczyt kontrolowany', który ma coś udowodnić. Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 17:46 off_nick napisała: > boblebowsky napisał: > > > Nie rozumiem co jest do oczyszczania, no chyba, że chodzi o 'odczyt kontrolowan > y', który ma coś udowodnić. > Ty w ogóle mało co rozumiesz. Żeby zrozumieć wszystkie słowa trzeba oczyścić zapisany materiał z zakłócających je szumów; silnika, wiatru i innych. Aż tak tępa jesteś, że tego nie rozumiesz?! Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 18:05 boblebowsky napisał: Otóż rozumiem trochę więcej niż Ty, ten odczyt jest po prostu kontrolowany, tak trudno Ci to pojąć? A poza wszystkim ważniejsze są odczyty zapisów z przyrządów, zatem nie podniecajmy się 'debeściakami' oraz innymi bzdetami prezentowanymi przez media. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 18:23 off_nick napisała: > boblebowsky napisał: > > > Otóż rozumiem trochę więcej niż Ty, ten odczyt jest po prostu > kontrolowany, tak trudno Ci to pojąć? A to na jakiej podstawie twierdzisz? To chamska insynuacja be żadnego pokrycia i wytwór twojej chorej wyobraźni. > A poza wszystkim ważniejsze są odczyty zapisów z przyrządów, zatem nie > podniecajmy się 'debeściakami' oraz innymi bzdetami prezentowanymi przez media. Tu nie ma mniej lub bardziej ważnych elementów, bo dopiero te dwa elementy dadzą obraz całości. W związku z tym jakiekolwiek manipulacje zapisem dźwięku nie mają sensu zważywszy, że badają go równolegle dwa niezależne laboratoria. Rozumiesz tępoto???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 18:36 boblebowsky napisał: W Internecie jest milion informacji na temat odczytu zeskrzynek w cywilizowanych językach. Ty nie potrafisz dyskutować, zaś te wyzwiska pod moim adresem świadczą o Twojej 'klasie'... Rozmawiaj sobie z zapijaczoną ettą, niepotrzebnie wdałam się z Tobą w dyskurs. Miłego wieczoru, p.Światły. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky [...] 17.07.10, 18:45 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 A co byłoby gdyby odczytano 17.07.10, 16:09 ftagment "Panie prezydencie, wiemy, ze pan zaakceptuje każdą naszą decyzje, ale my chcemu Ruskim poakzac i tym z jaka! no niech się pan zgodzi, błagamy" to też byłaby manipulacja, czy wtedy najszczersza prawda ?:) Odpowiedz Link Zgłoś
ayran Re: Nie da się nie zauważyć 19.07.10, 15:01 anwad napisała: > Masz kłopoty z logicznym myśleniem? Nie jest faktem, że Rosja nie odczytała zda > nia o debeściakach, ani tego: "jak nie wyląduję, to nas zabije"? Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego PiS odsądza rząd i premiera osobiście od czci i wiary za to, że nie przejął śledztwa. A przecież zwolennicy PiSu tacy jak ty twierdzą, że ustalenia Rosjan są dla niech bardziej wiarygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:04 Proszę, proszę. Rosjanie byli niewiarygodni. Oddano materiały naszym, jeszcze gorzej. Choć chyba poza wyposażeniem technicznym mają wyraźną przewagę na Rosjanami bo znają język. To może skierujmy te nagrania do Sri Lanki? Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:30 Oddali nam oryginalne czarne skrzynki? Coś przeoczyłam? Odpowiedz Link Zgłoś
toress Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:33 anwad napisała: > Oddali nam oryginalne czarne skrzynki? Coś przeoczyłam? > Nie, nie oddali, to fakt a czy oddadzą?...oto jest pytanie Kobieta jest jak sytuacja podbramkowa, jeśli nie wykorzystasz tego to się zemści. Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:39 A uważasz, że to, co nam oddali, samo rośnie? Odpowiedz Link Zgłoś
toress Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 11:57 zgred-zisko napisał: > A uważasz, że to, co nam oddali, samo rośnie? A rośnie, ale jedynie coraz większa niechęć do wiary w to co robi rząd. Odpowiedz Link Zgłoś
psiogon Re:Kiedy człowiek uczciwy milczy 18.07.10, 22:03 zło tryumfuje. Tak czy siak warto rozmawiać :) Odpowiedz Link Zgłoś
zapijaczony_ryj A szkoda, bo moze by nie było Wawelu i krzyża? 18.07.10, 07:53 anwad napisała: > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... > Odpowiedz Link Zgłoś
lacosta_25 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 09:27 ciekawym jest fakt, ze b.duza czesc spoleczenstwa z duza rezerw odnosi sie do wynikow sledztwa w sprawie Smolenska podawanych przez prase i rzad. Chyba jest to rezultatem braku zaufania do rzadu PO i kojarzenie interesow PO z jakimis nieznanymi silami, ktorym na reke byla ta katastrofa. PO zle podchodzilo do wyjasnienie przyczyn katastrofy samolotu od samego poczatku. Nawet jezeli byl to blad pilota, to i tak bedzie wiele niewyjasnionych pytan. Tylko dlaczego PO tak po amatorsku zabieralo sie do tego wszystkiego? To jest b. duza porazka tego rzadu, co moze sie ptzyczynic do porazki w wyborach. PO prostu rzad PO przegina, jak gdyby za wszelka cene chcac narzucic pewna analize tej katastrofy, tym bardziej ze co chwila ujawniane sa nowe dziwne fakty. No coz, dla wielu ludzi PO nie jest i nigdy nie bylo partia godna zaufania i sposob rzadzenia krajem jest najlepszym przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 13:42 Ale co może być tego przyczyną? 1. Lęk przed odpowiedzialnością polityczną za organizację wizyty i gierki przed katastrofą? 2. Przeczucie, że Rosja w jakiś sposób jest winna i lęk przed nią (niewiedza jak zareagować)? 3. Współudział w tuszowaniu zbrodni? Rola WSI? Odpowiedz Link Zgłoś
trevik Oczywiscie... 18.07.10, 12:36 tylko naiwniak nie moglby tego zrozumiec, ze ani Rosja, ani USA, ani Niemcy ani zadne inne panstwo nie bedzie mialo ochoty postawic sie w niewygodnej sytuacji dostawcy przykrych wiesci dla obywateli obcego panstwa. To sie fachowo nazywa "dyplomacja". Chocby na tasmach bylo wykrzyczane bez trzaskow i szumow tla "Laduj, albo stacisz robote", to Ruscy i tak beda sie zapierac, ze nijak tego zrozumiec nie idzie i nie widac zadnych politycznych podtekstow, T. Odpowiedz Link Zgłoś
boblebowsky Re: Oczywiscie... 18.07.10, 14:17 anwad napisała: > A Ty co? Wychowanek Palikota? A ty co kopia olśniewającej inteligencją Nelly Rokity? Nie rozumiesz co czytasz? Dostałaś właśnie prostą odpowiedź na swoje durne pytanie i co? Aż takim tłumokiem jesteś, że nie potrafisz się do niej odnieść? Odpowiedz Link Zgłoś
zgred-zisko Re: Oczywiscie... 18.07.10, 16:00 Zrozum, że jego obowiązują wyłączenie przykładowe odpowiedzi zawarte w "Notatniku agitatora". I jeśli nie ma tam odpowiedzi merytorycznej, to trzeba zaatakować osobę piszącego. To i tak dobrze, że nie powołuje się na jego śmierdzące skarpety. Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.2345 Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:34 trevik napisał: > "Laduj, albo stacisz robote", ------------------------------------- O ile mi wiadomo, to rząd zatrudnia pilotów. Ale może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:42 wojciech.2345 napisał: > O ile mi wiadomo, to rząd zatrudnia pilotów. > > Ale może się mylę? o ile mi wiadomo o losie żołnierza decydują przełożeni, popatrz jakie uprawnienia ma prezydent ps. i sprawdź sobie kto sprawił że Błasikowi upiekło się po katastrofie CASy Odpowiedz Link Zgłoś
wojciech.2345 Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:47 Pamiętasz jaka "kara" spotkała pilota po locie do Tbilisi? No więc? Odpowiedz Link Zgłoś
republika.republika Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:57 wojciech.2345 napisał: > Pamiętasz jaka "kara" spotkała pilota po locie do Tbilisi? > > No więc? pamiętam - prokuratura badała sprawę, "to nie było przyjemne", pisowcy i dziennikarze lubiący PiS wycierali sobie nim gębę opowiadając o tchórzostwie, pogardliwie wypowiadał się o nim w wywiadach Lech Kaczyński. Jesteś pewny że przełożeni traktowali go tak samo jak gdyby sprawy nie było?. A może jednak na wszelki wypadek - nie przedstawili do awansu, nie dali nagrody pieniężnej, zapewne też nie szykanowali, żeby się Klichowi nie narazić. Tak czy siak lepiej dla tego żołnierza by było gdyby siedział cicho - bo tisze jediesz dalsze budiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
akkj Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 21.07.10, 01:49 Jesteś wyjątkowe bydlę. A ja czekam na ujawnienie rozmowy kurdupli ze źródeł jakiegoś zachodniego wywiadu. To dopiero bedzie... anwad napisała: > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm... > Odpowiedz Link Zgłoś