Dodaj do ulubionych

Jak PO uzupełnia stenogramy...

16.07.10, 12:19
Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów? Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
Obserwuj wątek
    • anwad Debeściaki - ważne! 16.07.10, 12:46
      O debeściakach było wiadomo jeszcze przed opublikowaniem stenogramów. W stenogramach tego zdania nie było... Rosjanie sfałszowali stenogramy czy dziennikarze i ich anonimowe źródła kłamią?

      Przypomina o tym m.in. Kataryna, "Kto wyciął debeściaków?": kataryna.salon24.pl/208445,kto-wycial-debesciakow

      • kriss_7ban Dawna : Debeściaki - bardzo ważne! 17.07.10, 21:52
        przeginasz ... :)
      • notozobaczymy Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 18.07.10, 23:56
        bo jak by PiSowcy wydarli ryje, gdyby to Rosjanie odtworzyli zdanie o "zabiciu"
        albo zdanie o "debeściakach"?

        Czasem manewr Piłata dobrze zastosować.
        • wariant_b Re: Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 19.07.10, 00:16
          notozobaczymy napisał:
          > bo jak by PiSowcy wydarli ryje, gdyby to Rosjanie odtworzyli zdanie
          > o "zabiciu" albo zdanie o "debeściakach"?

          Nie ulega wątpliwości, że jeśli odczyt nie był na tyle dobrze
          słyszalny, by wyłowić go uchem bez dodatkowego oprogramowania,
          Rosjanie woleliby go pozostawić jako nierozpoznany.
          Wojna polsko-polska nie jest ich problemem, a wszelkie pomyłki
          w interpretacji byłyby od razu powodem do awantur.

          Ale zapewne decydujące znaczenie miało, że dostaliśmy stenogramy
          z dość wczesnego stadium rozpoznawania i że od strony raportu
          komisji te wypowiedzi niczego nie wnosiły. Rosjan najbardziej
          interesowały wypowiedzi dokumentujące świadomość załogi
          istniejących warunków pogodowych oraz ew. nieprawidłowości
          w działaniu maszyny. Rozstrzygali kwestia odpowiedzialności
          ludzi, naciski na załogę nie zmieniają odpowiedzialności.
          • notozobaczymy Re: Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 19.07.10, 00:21
            > Rozstrzygali kwestia odpowiedzialności
            > ludzi, naciski na załogę nie zmieniają odpowiedzialności.

            Tak, to będzie wyłącznie sfera odpowiedzialności moralnej.
            • wariant_b Re: Rosjanie mogli się obawiać pewnych zdań 19.07.10, 08:35
              notozobaczymy napisał:
              > Tak, to będzie wyłącznie sfera odpowiedzialności moralnej.

              W raporcie MAK wyłącznie.

              Ale mamy krajową prokuraturę, która powinna określić, czy
              w którymś punkcie odpowiedzialność moralna nie styka się
              blisko z odpowiedzialnością karną.

              Mnie na przykład interesuje, czy były likwidator WSI i były
              szef kontrwywiadu Antoni Macierewicz dalej ma swoich informatorów
              w służbach. Czy likwidacja WSI była naszym samodzielnym pomysłem,
              czy zleceniem z Moskwy. Czy Szczygło dla dobra państwa uwalił
              przetarg na małe samoloty dla VIP-ów mające zastąpić Jaka-40
              uważając za niezbędne podniesienie zasięgu z 1800 km. do 8000 km
              a nie do 5000, jak było w przetargu. Czy próba uwalenia już
              rozstrzygniętego przetargu na Rosomaki miała jakiś związek
              przyczynowo-skutkowy z uwaleniem przetargu na samoloty.

              Ciekawi mnie stanowisko TK w sprawie organizowanie wieców na terenie
              innych państw bez uzgadniania celu i skutków takiej imprezy z MSZ.
              Czy będzie podobne do tego w sprawie uczestnictwa w spotkaniach unijnych?
      • ayran Re: Debeściaki - ważne! 19.07.10, 14:49
        Między innymi Kataryna? A kim są ci inni, między którymi przypomina
        kataryna?


        I dlaczego p. Kataryna pisze jedynie O "debeściakach" czytałam i
        słyszałam już dawno, jeszcze przed opublikowaniem oficjalnych
        stenogramów, w których ich jednak nie znalazłam.
        , a jakoś nie
        odwołuje się do dowodów z własnej twórczości o tym, że słyszała?
        Słyszała, ale bała się neipisać, żeby jej ręka nie uschła?
        • obraza.uczuc.religijnych Kataryna to konfabulantka 19.07.10, 22:08
          Na jej pisaninę nabierają się takie bezmózgi jak anwad.
    • ta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 12:55
      anwad napisała:

      > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat
      największych hitów?
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
      >

      To jest polityka panienko. Najbardziej drastyczne i mające ogromny
      wpływ na sprawy wewnętrzne obcego państwa fragmenty Rosja wolała
      zostawić bezpośrednio zainteresowanym. Gdyby Rosja opublikowała te
      fragmenty , słyszę już jazgot w Polsce, że dopuściła sie w tym
      zakresie fałszerstw.

      Ujawinienie tych faktów może miec poważne skutki polityczne.Dlatego
      dawkowane są stopniowo, a Polacy "oswajani" z tematem. Twoja opcja
      chyba nie zdaje sobie z tego sprawy, lub, przeciwnie chce jatki.
      Podżegacie, jątrzycie, chcecie wojny. Wasz chory wódz prowadzi was
      na otwartą konfrontację z większością społeczeństwa.

      Chcecie wywlekania trumien z Wawelu? Zdajesz sobie sprawę , co może
      to oznaczać?

      Po raz pierwszy od stanu wojennego BOJĘ SIĘ. Boję się psychicznie
      niezrównoważonego człowieka, który może wywołac wojnę domową.

      • donek_z_bagien Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 12:59
        ta napisała:
        > To jest polityka panienko.

        Tu ma nie być polityki tylko prawda panienko.
        • nieslusznie.zabanowany.kon Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 15:35
          donek_z_bagien napisał:

          > ta napisała:
          > > To jest polityka panienko.
          >
          > Tu ma nie być polityki tylko prawda panienko.


          Szanse prawdy w przypadku smoleńskiej tragedii wyglądają marnie, ale
          nie dlatego, że nie zostanie ona ustalona, ale ponieważ duża część
          tak zwanego patriotycznego narodu już teraz postanowiła bohatersko w
          nią nie uwierzyć. Wręcz niecierpliwie czeka, aż wreszcie będzie
          mogła ją z oburzeniem odrzucić.

          www.polityka.pl/kraj/opinie/1505802,1,kto-uwierzy-w-powody-katastrofy-tupolewa.read
      • anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:03
        Rosja uprawia politykę w Polsce?!... Albo się upublicznia stenogramy, albo nie. Ewentualnie niektóre fragmenty określa się jako "ocenzurowane", a nie "niezrozumiałe".

        Rosja, PO, dziennikarze - kłamią, kłamią, kłamią.
        • etwas-geheimnis Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:09
          Utajnienie niektórych slów to nie kłamstwo.
          • anwad [...] 16.07.10, 13:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • zoil44elwer Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 02:41
            "Polski pilot poleci nawet na drzwiach od stodoły"(B
            Komorowski)-Debeściaki,pokażemy wam(JAKowcom)jak się ląduje-"Jak nie wyląduję to
            mam przechlapane",!Tajne powinny być te 3 zdania?
        • ta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:10
          anwad napisała:

          > Rosja uprawia politykę w Polsce?!...

          Właśnie NIE UPRAWIA.
          Ale ty masz za zadanie myśleć inaczej, więc szkoda mojego czasu :)
        • 1tobi Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 15:20
          Kameleon ci prawdę powie raz janiołek raz zadymierz , jak się nie śmiać z kurdupla?
      • wkkr Też tak sądzę 16.07.10, 13:05
        ale to jest manipulacja.
      • vladexpat Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:11
        ta napisała:
        >
        > Po raz pierwszy od stanu wojennego BOJĘ SIĘ. Boję się
        psychicznie
        > niezrównoważonego człowieka, który może wywołac wojnę domową.
        >
        To i tak lepsze, niż gdyby wygrał wybory. Wtedy wojna mogłaby być
        całkiem niedomowa.
    • wojciech.2345 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 12:58
      Newsy gotowce czekają na okazję.

      Tak jak za PRL-u.
    • vladexpat Widocznie nie mieściło im się w głowach... 16.07.10, 13:08
      anwad napisała:

      > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat
      największych hitów?
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
      >

      Widocznie nie mieściło im się w głowach, że polscy piloci i
      politycy i dowódcy najwyższego szczebla na pokładzie mogą wykazać
      się takim stopniem debilizmu i uznali swoja interpretację odczytów
      za mylną, więc oznaczyli wypowiedzi jako niezrozumiałe.
    • normalnyczlowiek1 Dokładnie tu widać wpółpracę WSI z FSB i PR Tuska! 16.07.10, 13:16
      anwad napisała: Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat
      największych hitów?

      ---> "Szumy" przy przegrywaniu, "załamania" pod koniec taśmy... już wtedy
      szykowali grunt pod te "rewelacje". No i okazało się, że Rosjanie świetnie znają
      polski język ... skoro najpierw zaszumili a teraz "odszumili" takie hity!
      • popedale coraz wiekszy strach w pisie 16.07.10, 13:17
        i histeria jara narasta . hehehe tak dalej, pajace!
      • anwad Re: Dokładnie tu widać wpółpracę WSI z FSB i PR T 16.07.10, 13:19
        Nawet na Millera były zamachy.
        • chateau O! 16.07.10, 13:23
          A kto i jak się zamachnął na Millera?
          • tw_wielgus Re: O! 16.07.10, 13:24
            Śmigłowiec się zamachnął.
      • tw_wielgus Re: normalnyczlowiek1 napisał: 16.07.10, 13:23


        >
        > ---> "Szumy" przy przegrywaniu, "załamania" pod koniec taśmy...
        już wtedy
        > szykowali grunt pod te "rewelacje". No i okazało się, że Rosjanie
        świetnie znaj
        > ą
        > polski język ... skoro najpierw zaszumili a teraz "odszumili"
        takie hity!
        >


        Człowieku a co ty mozesz wiedzieć?
        Ty masz nawet problemy z wymianą baterii w zabawce, która tak często
        przewija się w twoich wypowiedziach.
        • normalnyczlowiek1 Skoro jesteś jasnowidzem,to powinieneś wiedzieć! 16.07.10, 13:47
          tw_wielgus napisał: Człowieku a co ty mozesz wiedzieć?
          > Ty masz nawet problemy z wymianą baterii w zabawce, która tak często przewija
          się w twoich wypowiedziach.

          ---> Takie "oryginały", jakie Rosjanie przygotowali, to można w dwa dni zrobić! :)
          • vladexpat To zrób i nie zawracaj d... n/t 16.07.10, 14:03

          • tw_wielgus Re: Naprawdę? 16.07.10, 15:27
            A ile czasu potrzeba aby sfałszować teczkę prezesa?
        • psiogon Re: normalnyczlowiek1 napisał: 17.07.10, 15:18
          Tłumaczenie przemilczenia przez Rosjan fragmentów nagrań polityką nie wytrzymuje
          krytyki, jeżeli uwzględni się argument przekazania jednocześnie stronie polskiej
          ORYGINAŁÓW czarnych skrzynek. Wtedy mają ręce czyste. Tak jak zrobili, to
          tylko podgrzali atmosferę
          • normalnyczlowiek1 Może po prostu ratowali swoją youpę!Mieli do tego, 17.07.10, 18:24
            psiogon napisał: Tak jak zrobili, to tylko podgrzali atmosferę

            ---> oczywiście, prawo, ale my nie mieliśmy prawa im na to pozwolić!
    • tw_wielgus Re: Rosjanie wyraźnie grali pod Kaczyńskiego.. 16.07.10, 13:21
      Widać zależało im na tym aby prezydentem został Kaczyński i
      spowodował pięc następnych lat chaosu w naszym kraju.
      Rosji b. zależy na tym aby nie dopuścić do stabilizacji sytuacji
      politycznej w Polsce.
      • heofon Re: Rosjanie wyraźnie grali pod Kaczyńskiego.. 18.07.10, 23:14
        A to akurat całkiem niezła hipoteza...
    • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:31
      anwad napisała:
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...

      Nie, nie wydaje się to nam ciekawe.

      Mikrofony najlepiej rejestrują rozmowy pilotów i komunikację
      z wieżą kontroli lotów. Prawie wszystkie są w stenogramach.

      Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego też nie
      przewidziała, że można latać z PanemPrezydentem i nie nakazała
      instalacji dodatkowych kamer i mikrofonów, w efekcie czego
      najciekawsze fragmenty trzeba pracowicie wyciągać z tła dźwiękowego.
      • anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 13:56
        No dobrze, ale wrzuta o debeściakach była znana przed publikacją stenogramów...
        • etta2 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 14:14
          A pewnie, pewnie, już od ponad roku "ta wrzuta" jest znana pisdactwu.
        • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 14:21
          Być może. Ale pewnie Rosjanie nie wiedzieli, co to jest debeściak
          i jak to się tłumaczy na rosyjski. To cywile, a nie wojskowi.
          A dla cywilnych pilotów miarą klasy pilota jest wylądować
          przymusowo niesprawną maszyną, a nie znaleźć sposób na rozbicie
          sprawnego samolotu. O, tak na przykład:

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6166668,Samolot_wodowal_na_rzece_Hudson_w_Nowym_Jorku.html
        • ayran Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:52
          anwad napisała:

          > No dobrze, ale wrzuta o debeściakach była znana przed publikacją
          stenogramów...
          >


          Daj kaikolwiek link z informacją o debeściakach opublikowaną
          wcześniej niż stenogramy? Ale nie jakieś tam powoływanie się na
          jedną panią, która obecnie twierdzi, ze słyszała wcześniej.
    • zgred-zisko Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 14:01
      A jak jest debeściak po rosyjsku?
    • nieslusznie.zabanowany.kon masz jakieś wiadomości 16.07.10, 15:32
      to do prokuratury. Nie? To nie insynuuj. To, że tobie się coś wydaje
      nie wystarczy, by kogos oskarżyć.
    • mr.sajgon Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 15:38
      anwad napisała:

      > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów?
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
      >
      To nie pierwsza tego typu manipulacja ze strony PO. Jednak warto dodac ze robia
      sie coraz bardziej bezczelni.
      • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 16.07.10, 15:51
        mr.sajgon napisał:

        > anwad napisała:
        >
        > > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych
        > hitów?
        > > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
        > >
        > To nie pierwsza tego typu manipulacja ze strony PO. Jednak warto dodac ze robia
        > sie coraz bardziej bezczelni.
        >

        Oczywiście i można się domyślać przyczyn. Na przykład poczucie bezkarności.
        Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego, teraz stronie
        PO wolno wszystko.
        • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 14:57
          > Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce Kaczyńskiego, teraz stronie
          PO wolno wszystko
          Od wielu tygodni piszesz podobne bzdury. Do tej pory mi się nie chciało, ale
          akurat złamałem nogę i mam sporo wolnego czasu.
          A więc, drogi Vargtimmenrze, sprawdzamy.
          Zacznijmy od onej możliwości "przejęcia" przez Kaczyńskiego nadzoru nad armią.
          Zanim zacznę się pastwić na Twoją niewiedzą o podstawowych zasadach
          funkcjonowania państwa, dam Ci szansę na - przyznajmy, niezbyt honorową - ucieczkę.
          W jaki to zatem sposób "przed wyborami nadzór nad armią mógł wpaść w ręce
          Kaczyńskiego"?
          Snuj mistrzu.
          • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:55
            staaary napisał:

            > W jaki to zatem sposób "przed wyborami nadzór nad armią mógł wpaść w
            ręce Kaczyńskiego"?


            Nie mów, że nie rozumiesz. Przed wyborami, było możliwe, że Kaczyński wygra
            wybory, co umożliwia dokonywanie nominacji i daje wgląd w działalność specsłużb.

            Do reszty się nie odnoszę, całkiem Cię nie kojarzę, Ty i Twoje opinie są mi więc
            całkiem obojętne.
            • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 19:30
              > Nie mów, że nie rozumiesz. Przed wyborami, było możliwe, że Kaczyński wygra
              wybory, co umożliwia dokonywanie nominacji i daje wgląd w działalność specsłużb

              No właśnie. Wiedza rodem z niejakiego Warzechy. A samodzielne czytanie ze
              zrozumieniem nie jest trudne.
              Skup się teraz drogi Vargtimmenrze.
              Napisałeś - popraw mnie jeżeli się mylę - że PO dokonała manipulacji dlatego, że
              po wyborze Komorowskiego na prezydenta nie musi się obawiać, iż wrogi jej
              prezydent, korzystając ze swoich kompetencji, tę manipulację wykryje. Bo
              prezydent Kaczyński mógłby "dokonać nominacji" i "mieć wgląd w działalność
              specsłużb".
              I to są właśnie bzdury.
              Nie wierzysz?
              Pokłóć się ze mną zatem cytując przepisy Konstytucji i ledwie dwóch ustaw.
              Wszystkie są w internecie. To rzeczywiście wymaga samodzielnego myślenia, ale
              może Twoje dzieci będą z Ciebie dumne.
              Z Ciebie, a nie z Warzechy.
              • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 21:55

                Staaaary, Prezydent nominuje generałów i dowódców rodzajów wojsk,
                art. 134 Konstytucji RP. Nadto, jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w
                materiały tajnych służb. Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość
                nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską.

                A teraz, skoro tak chętnie piszes o mnie, to ja napiszę o Tobie.
                Otóż, zauważyłem, że piszesz głównie destrukcyjnie: napastliwie,
                personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Twoich
                pozytywnych przekazów nie dostrzegam. W dodatku, nie znam Twojego
                nicka, jest dla mnie nowy. Nieprzyjemna konkluzja jest taka, że
                zachowujesz się jak pacynka lub forumowy troll. Na brak rozmówców
                nie narzekam, mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty, niż się kłócić
                z jakimś nowym nickiem, więc wątpię, bym Ci często odpowiadał.

                Miłych snów
                • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 23:08
                  > Staaaary, Prezydent nominuje generałów i dowódców rodzajów wojsk,
                  > art. 134 Konstytucji RP. Nadto, jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w
                  > materiały tajnych służb. Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość
                  > nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską.

                  No właśnie. Znowu Warzecha. Zapewne chodzi Ci o ust. 3 art. 134 Konstytucji:
                  Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców
                  rodzajów Sił Zbrojnych
                  . Na czyj wniosek drogi Watsonie? Jeżeli to pytanie
                  Cię przerasta, to po prostu napisz. Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest
                  dosyć rozgarnięta i zapewne za cukierka udzieli Ci korepetycji.

                  Nie istnieją natomiast żadne przepisy prawa, które określałyby uprawnienia RBN
                  czy też - tym bardziej BBN - do wglądu do jakichkolwiek materiałów objętych
                  tajemnicą ustawowo chronioną. I chwała Bogu. Niegdyś pisowski minister
                  sprawiedliwości, niejaki Ziorro, próbował to zmienić, ale na szczęście tak
                  dostał w pysk, że do tej pory ma czerwone policzki.
                  Prezydent nie ma żadnych, podkreślam żadnych, uprawnień do nadzoru nad - jak
                  piszesz - sprawą smoleńską.

                  > A teraz, skoro tak chętnie piszes o mnie, to ja napiszę o Tobie.
                  > Otóż, zauważyłem, że piszesz głównie destrukcyjnie: napastliwie,
                  > personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Twoich
                  > pozytywnych przekazów nie dostrzegam. W dodatku, nie znam Twojego
                  > nicka, jest dla mnie nowy.

                  Masz dużo racji. Rzadko piszę, a jeżeli już to destrukcyjnie: napastliwie,
                  personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Bo piszę tylko wtedy, gdy
                  potykam się o głupotę.

                  >Nieprzyjemna konkluzja jest taka, że zachowujesz się jak pacynka lub forumowy
                  troll.

                  Pacynka? Wiesz o czym piszesz? A napiszesz mi to samo jak podam Ci swój adres
                  mailowy? Albo prosto w oczy?

                  >Na brak rozmówców nie narzekam, mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty, niż się
                  kłócić z jakimś nowym nickiem, więc wątpię, bym Ci często odpowiadał.

                  Ależ to proste. Wystarczy żebyś przestał pisać głupoty.
                  • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 03:21
                    staaary napisał:

                    > > Staaaary, Prezydent nominuje generałów i dowódców rodzajów wojsk,
                    > > art. 134 Konstytucji RP. Nadto, jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w
                    > > materiały tajnych służb. Z obydwu uprawnień wynika wprost możliwość
                    > > nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską.
                    >
                    > No właśnie. Znowu Warzecha. Zapewne chodzi Ci o ust. 3 art. 134 Konstytucji:
                    > Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i dowódców
                    > rodzajów Sił Zbrojnych
                    .
                    > Na czyj wniosek drogi Watsonie?

                    Dla tej rozmowy istotną prerogatywą jest to, że Prezydent mianuje. Wg
                    Konstytucji. W praktyce, oznacza to, że ma wpływ, bo Prezydenta do niczego się
                    nie da zmusić.



                    Jeżeli to pytanie
                    > Cię przerasta, to po prostu napisz. Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest
                    > dosyć rozgarnięta i zapewne za cukierka udzieli Ci korepetycji.

                    Takich argumentów to chyba w podstawówce uczą, do klasy trzeciej włącznie :)))


                    >
                    > Nie istnieją natomiast żadne przepisy prawa, które określałyby uprawnienia RBN
                    > czy też - tym bardziej BBN - do wglądu do jakichkolwiek materiałów objętych
                    > tajemnicą ustawowo chronioną.


                    Cóż, znasz chociaż skład RBN? ;)))


                    > > A teraz, skoro tak chętnie piszes o mnie, to ja napiszę o Tobie.
                    > > Otóż, zauważyłem, że piszesz głównie destrukcyjnie: napastliwie,
                    > > personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Twoich
                    > > pozytywnych przekazów nie dostrzegam. W dodatku, nie znam Twojego
                    > > nicka, jest dla mnie nowy.
                    >
                    > Masz dużo racji. Rzadko piszę, a jeżeli już to destrukcyjnie: napastliwie,
                    > personalnie, protekcjonalnie, a momentami grubiańsko. Bo piszę tylko wtedy, gdy
                    > potykam się o głupotę.
                    >

                    Nie, piszesz tak, bo taki jesteś. Najwidoczniej nie potrafisz napisać nic
                    konstruktywnego, wyżywasz się w atakowaniu i obrażaniu innych, bez żadnych
                    podstaw. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Chcesz, by się z Tobą liczyć, napisz
                    coś własnego, oryginalnego. Jakąś analizę, ocenę, opinię. Pobawimy się :)



                    > >Nieprzyjemna konkluzja jest taka, że zachowujesz się jak pacynka lub forum
                    > owy
                    > troll.
                    >
                    > Pacynka? Wiesz o czym piszesz? A napiszesz mi to samo jak podam Ci swój adres
                    > mailowy? Albo prosto w oczy?
                    >

                    Oczywiście. Z zasady tak piszę. Byłoby mi przykro, gdybyś się okazał kimś, kogo
                    chciałem szanować.


                    > >Na brak rozmówców nie narzekam, mam sporo ciekawszych rzeczy do roboty, ni
                    > ż się
                    > kłócić z jakimś nowym nickiem, więc wątpię, bym Ci często odpowiadał.
                    >
                    > Ależ to proste. Wystarczy żebyś przestał pisać głupoty.


                    Otóż, mój drogi, jeśli widzisz głupotę, to ją prostuj. Na razie, głównie
                    atakujesz personalnie, zza węgła, niejako. Postawa nie zasługująca nawet na
                    odrobinę szacunku.
                    • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 07:37
                      Dla tej rozmowy istotną prerogatywą jest to, że Prezydent mianuje. Wg
                      Konstytucji. W praktyce, oznacza to, że ma wpływ, bo Prezydenta do niczego się
                      nie da zmusić.

                      Dla tej rozmowy (przypomnę Twoje własne twierdzenie: nadzór nad armią mógł
                      wpaść w ręce Kaczyńskiego
                      ) istotne jest to czy prezydent może rzeczywiście
                      sprawować nadzór nad armią. Może, jeżeli rząd mu na to pozwoli. Siedmioletnia
                      córka moich sąsiadów nie miała kłopotów ze zrozumieniem tej prostej zależności i
                      dlatego Ci ją poleciłem.
                      Następnie napisałeś, że prezydent jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w
                      materiały tajnych służb
                      . To właśnie nazwałem bzdurą, bo ani Rada, ani Biuro
                      nie mają żadnych własnych kompetencji nadzorczych czy nawet kontrolnych.
                      Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać
                      zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to zgodzi.
                      Mógłbyś mnie oświecić co ma wspólnego skład RBN z jej kompetencjami?

                      Nie, piszesz tak, bo taki jesteś. Najwidoczniej nie potrafisz napisać nic
                      konstruktywnego, wyżywasz się w atakowaniu i obrażaniu innych, bez żadnych
                      podstaw. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Chcesz, by się z Tobą liczyć, napisz
                      coś własnego, oryginalnego. Jakąś analizę, ocenę, opinię. Pobawimy się :)

                      I zaraz potem
                      Otóż, mój drogi, jeśli widzisz głupotę, to ją prostuj. Na razie, głównie
                      atakujesz personalnie, zza węgła, niejako. Postawa nie zasługująca nawet na
                      odrobinę szacunku.


                      Ciężko za Tobą trafić. Starałem się właśnie sprostować głupotę, która napisałeś.
                      Potraktowałeś to jako atak personalny, zza węgła nawet, chociaż piszę pod swoim
                      własnym nickiem i nigdy nie używałem żadnego innego. Raz jeden nazwałem Cię
                      przygłupem, kiedy zażądałeś ode mnie dowodów na udowodnienie swojej własnej
                      tezy. Może rzeczywiście powinienem wtedy napisać "ćwok"? Wybacz, to wina braku
                      doświadczenia - niezbyt często obracam się w kręgu osób, które coś piszą, a
                      potem wymagają, żeby im to uzasadnić.

                      • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 13:18
                        staaary napisał:

                        > Dla tej rozmowy istotną prerogatywą jest to, że Prezydent mianuje. Wg
                        > Konstytucji. W praktyce, oznacza to, że ma wpływ, bo Prezydenta do niczego się
                        > nie da zmusić.
                        >

                        > Dla tej rozmowy (przypomnę Twoje własne twierdzenie: nadzór nad armią mógł
                        > wpaść w ręce Kaczyńskiego
                        ) istotne jest to czy prezydent może rzeczywiście
                        > sprawować nadzór nad armią. Może, jeżeli rząd mu na to pozwoli. Siedmioletnia
                        > córka moich sąsiadów nie miała kłopotów ze zrozumieniem tej prostej zależności i
                        > dlatego Ci ją poleciłem.


                        A ja Ci odpisałem, że Prezydenta RP do niczego zmusić nie można, co oznacza
                        rzeczywisty wpływ Prezydenta na obsadę tych stanowisk.



                        > Następnie napisałeś, że prezydent jako zwierzchnk RBN i BBN ma wgląd w
                        > materiały tajnych służb
                        . To właśnie nazwałem bzdurą, bo ani Rada, ani Biuro
                        > nie mają żadnych własnych kompetencji nadzorczych czy nawet kontrolnych.
                        > Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać
                        > zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to zgodzi.
                        > Mógłbyś mnie oświecić co ma wspólnego skład RBN z jej kompetencjami?
                        >

                        Jej członkowie mają wgląd w tajne materiały, a Prezydent może zażądać od nich
                        informacji niezbędnych dla spełniania jego konstytucyjnych obowiązków w
                        dziedzinie nadzoru nad bezpieczeństwem państwa.


                        > Nie, piszesz tak, bo taki jesteś. Najwidoczniej nie potrafisz napisać nic
                        > konstruktywnego, wyżywasz się w atakowaniu i obrażaniu innych, bez żadnych
                        > podstaw. Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni. Chcesz, by się z Tobą liczyć, napisz
                        > coś własnego, oryginalnego. Jakąś analizę, ocenę, opinię. Pobawimy się :)
                        >

                        > I zaraz potem
                        > Otóż, mój drogi, jeśli widzisz głupotę, to ją prostuj. Na razie, głównie
                        > atakujesz personalnie, zza węgła, niejako. Postawa nie zasługująca nawet na
                        > odrobinę szacunku.

                        >
                        > Ciężko za Tobą trafić. Starałem się właśnie sprostować głupotę, która napisałeś.

                        Mile przez mnie widziana jest krytyka merytoryczna, zastrzeżenia mam nie do
                        wypowiedzi na temat konkretnej sprawy, tylko do tego, że pływa w mentorsko
                        napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań
                        personalnych. A sosu jest więcej, niż innych treści. Tylko że, takich przypadków
                        jak Twój, na forum widziałem już dziesiątki, jak nie setki, więc Twój przypadek
                        jest prawie trywialny. Prawie, bo wydaje mi się, że masz niezły potencjał
                        intelektualny, tyle, że wolisz faulować, niż rozmawiać.
                        • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 16:18
                          > A ja Ci odpisałem, że Prezydenta RP do niczego zmusić nie można, co oznacza
                          rzeczywisty wpływ Prezydenta na obsadę tych stanowisk.


                          Zlituj się. Co chcesz mi napisać? Że jak prezydent się uprze to nie podpisze
                          nominacji szefa sztabu generalnego i dowódców rodzajów sił zbrojnych? I to jest
                          jego instrument nadzoru nad armią? W ten sposób posiądzie wiedzę, która może
                          przestraszyć Rosjan?
                          Szerokim gestem wystawiasz userom stopnie z logiki. Może warto byłoby wreszcie
                          sprawdzić co to takiego ta logika.

                          Prezydent może zażądać od nich [członków RBN] informacji niezbędnych dla
                          spełniania jego konstytucyjnych obowiązków w dziedzinie nadzoru nad
                          bezpieczeństwem państwa.


                          Jesteś nieprzemakalny. Od dłuższego czasu piszę Ci, że ani RBN, ani prezydent
                          nie mają takich uprawnień ukształtowanych przepisami prawa. Źródłem kompetencji
                          prezydenta w tym względzie jest tylko i wyłącznie usus.

                          Mile przez mnie widziana jest krytyka merytoryczna, zastrzeżenia mam nie do
                          wypowiedzi na temat konkretnej sprawy, tylko do tego, że pływa w mentorsko
                          napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań
                          personalnych. A sosu jest więcej, niż innych treści. Tylko że, takich przypadków
                          jak Twój, na forum widziałem już dziesiątki, jak nie setki, więc Twój przypadek
                          jest prawie trywialny. Prawie, bo wydaje mi się, że masz niezły potencjał
                          intelektualny, tyle, że wolisz faulować, niż rozmawiać.


                          Mijasz się z prawdą drogi Watsonie. Od samego początku próbuję Ci wyjaśnić, że
                          kompetencje przypisywane przez Ciebie prezydentowi nie istnieją. Tym samym Twój
                          pierwotny wniosek (Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce
                          Kaczyńskiego, teraz stronie
                          PO wolno wszystko
                          ) jest - doceń łagodność - niezbyt rozsądny. Nie jesteś
                          podatny na krytykę merytoryczną. Zamykasz się w świecie swoich własnych prawd i
                          nie dopuszczasz do niego rzeczywistości.
                          Piszesz, że moje wypowiedzi pływają "w mentorsko napastliwym sosie prymitywnych
                          złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań personalnych". To możliwe.
                          Rzeczywiście trudno mi zaakceptować brak refleksji, nieumiejętność czytania ze
                          zrozumieniem, zapętlanie się we własnych wywodach.
                          Na koniec też chciałbym napisać, że masz jakiś potencjał intelektualny. Ale nie
                          mogę. Mamusia nauczyła mnie brzydzić się kłamstwem.
                          • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 16:49
                            staaary napisał:

                            > > A ja Ci odpisałem, że Prezydenta RP do niczego zmusić nie można, co oz
                            > nacza
                            > rzeczywisty wpływ Prezydenta na obsadę tych stanowisk.

                            >
                            > Zlituj się. Co chcesz mi napisać? Że jak prezydent
                            > się uprze to nie podpisze nominacji szefa sztabu generalnego i dowódców
                            rodzajów sił zbrojnych?


                            Chcę napisać, że Cię sprawdziłem i test wypadł dla Ciebie źle :)

                            Otóż, pomieszałeś dwie kompetencje Prezydenta, mój znawco.

                            Mianowicie, w przypadku Szefa Sztabu Generalnego, Prezydent go powołuje, a
                            Premier nominację jedynie kontrasygnuje.

                            Natomiast, na wniosek Premiera, Prezydent powołuje na czas wojny Naczelnego
                            Dowódcę Sił Zbrojnych.

                            I to by było tyle, w dziedzinie Twoich rzekomych kompetencji i rzeczywistego
                            mentorstwa.


                            > Prezydent może zażądać od nich [członków RBN] informacji niezbędnych dla
                            > spełniania jego konstytucyjnych obowiązków w dziedzinie nadzoru nad
                            > bezpieczeństwem państwa.

                            >
                            > Jesteś nieprzemakalny. Od dłuższego czasu piszę Ci, że ani RBN, ani prezydent
                            > nie mają takich uprawnień ukształtowanych przepisami prawa. Źródłem kompetencji
                            > prezydenta w tym względzie jest tylko i wyłącznie usus.
                            >

                            Napisz wprost: Prezydent nie ma dostępu do materiałów niejawnych, ważnych dla
                            bezpieczeństwa państwa. I uzasadnij.


                            > Mile przez mnie widziana jest krytyka merytoryczna, zastrzeżenia mam nie do
                            > wypowiedzi na temat konkretnej sprawy, tylko do tego, że pływa w mentorsko
                            > napastliwym sosie prymitywnych złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań
                            > personalnych. A sosu jest więcej, niż innych treści. Tylko że, takich przypadkó
                            > w
                            > jak Twój, na forum widziałem już dziesiątki, jak nie setki, więc Twój przypadek
                            > jest prawie trywialny. Prawie, bo wydaje mi się, że masz niezły potencjał
                            > intelektualny, tyle, że wolisz faulować, niż rozmawiać.

                            >
                            > Mijasz się z prawdą drogi Watsonie. Od samego początku próbuję Ci wyjaśnić, że
                            > kompetencje przypisywane przez Ciebie prezydentowi nie istnieją. Tym samym Twój
                            > pierwotny wniosek (Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce
                            > Kaczyńskiego, teraz stronie
                            > PO wolno wszystko
                            ) jest - doceń łagodność - niezbyt rozsądny. Nie jesteś
                            > podatny na krytykę merytoryczną. Zamykasz się w świecie swoich własnych prawd i
                            > nie dopuszczasz do niego rzeczywistości.
                            > Piszesz, że moje wypowiedzi pływają "w mentorsko napastliwym sosie prymitywnych
                            > złośliwości i grubiaństwa i ogólnych podsumowań personalnych". To możliwe.
                            > Rzeczywiście trudno mi zaakceptować brak refleksji, nieumiejętność czytania ze
                            > zrozumieniem, zapętlanie się we własnych wywodach.
                            > Na koniec też chciałbym napisać, że masz jakiś potencjał intelektualny. Ale nie
                            > mogę. Mamusia nauczyła mnie brzydzić się kłamstwem.


                            A ja się pomyliłem, co do Ciebie :)

                            Jesteś niegrzeczny i pusty.
                            • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 10:28
                              W życiu tak tępego studenta nie miałem.
                              Art. 134 ust. 2 Konstytucji: W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje
                              zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem Ministra Obrony
                              Narodowej.
                              Art. 7 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 1995 r. o urzędzie Ministra Obrony Narodowej:
                              Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podlega bezpośrednio Ministrowi Obrony
                              Narodowej.

                              Twoja teza o możliwości sprawowania przez prezydenta nadzoru nad śledztwem
                              katyńskim jest po prostu kupą bzdur. Z przewagą kupy.

                              Napisz wprost: Prezydent nie ma dostępu do materiałów niejawnych, ważnych dla
                              bezpieczeństwa państwa. I uzasadnij.

                              Napisz wprost: "nie umiem czytać ze zrozumieniem najprostszego tekstu".
                              Uzasadniać nie musisz. Sam jesteś jednym wielkim uzasadnieniem.

                              Z mojej strony to już naprawdę ostatni post.


                              • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 10:37
                                staaary napisał:

                                > W życiu tak tępego studenta nie miałem.

                                Ty z tych, którzy, gdy im wykazać ignorancję, idą w zaparte i obrażają
                                rozmówców. Wcale nie znasz prawa, pozujesz jedynie.

                                Przeczytaj sobie kto powołuje Szefa Sztabu Generalnego i czy jest to na czyiś
                                wniosek, jak twierdziłeś, a jak się już douczysz, to zgłoś się do odpytania.

                                A na razie, dwója z prawa, dwója z zachowania :)))
                                • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 12:27
                                  vargtimmen napisał:
                                  > staaary napisał:
                                  > > W życiu tak tępego studenta nie miałem.
                                  > Ty z tych, którzy, gdy im wykazać ignorancję, idą w zaparte i
                                  > obrażają rozmówców. Wcale nie znasz prawa, pozujesz jedynie.

                                  Tak tępego i upartego.


                                  Art. 134.
                                  3. Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego
                                  i dowódców rodzajów Sił Zbrojnych na czas określony. Czas trwania
                                  kadencji, tryb i warunki odwołania przed jej upływem określa ustawa.

                                  6. Kompetencje Prezydenta Rzeczypospolitej, związane ze
                                  zwierzchnictwem nad Siłami Zbrojnymi, szczegółowo określa ustawa.


                                  A ustawy określają w szczególności:

                                  Kompetencje wynikające z art. 134, ust. 3 Konstytucji wykonywane
                                  są za kontrasygnatą.

                                  Do zakresu działania Ministra Obrony Narodowej należy:
                                  8) kierowanie sprawami kadrowymi Sił Zbrojnych.

                                  Owszem, Prezydent mianuje Szefa Sztabu Generalnego spośród
                                  osoby zaproponowanej przez Ministra Obrony Narodowej.
                                  Podobnie nadaje stopnie generalskie nie komu zechce, ale
                                  osobom wskazanym do tych nominacji. Ma prawo grymasić, zgłaszać
                                  własne sugestie, opóźniać powołanie i nominacje generalskie.
                                  Ale nie ma prawa mianować własnych ludzi.

                                  Szczygło, po zakończeniu kariery jako minister nie mógł i nie został
                                  Szefem Sztabu Generalnego w stopniu generała - choć oczywiście,
                                  gdyby został, to i stopień generała i stanowisko Szefa Sztabu
                                  Generalnego przyznawałby mu Prezydent. Został szefem BBN
                                  - bo to stanowisko obsadza Prezydent wedle swojego uznania.

                                  ---
                                  Po co, jeśli widzisz, że ktoś ma przewagę wiedzy, wdajesz się
                                  w dyskusję i forsowanie własnych racji? Interlokutor przerabiał
                                  ten temat wielokrotnie. Lepiej wtedy pytać niż dyskutować.
                                  Szansa, że zagadasz lub zakrzyczysz jest minimalna.
                                  • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 12:43
                                    wariant_b napisał:

                                    > vargtimmen napisał:
                                    > > staaary napisał:
                                    > > > W życiu tak tępego studenta nie miałem.
                                    > > Ty z tych, którzy, gdy im wykazać ignorancję, idą w zaparte i
                                    > > obrażają rozmówców. Wcale nie znasz prawa, pozujesz jedynie.
                                    >
                                    > Tak tępego i upartego.
                                    >

                                    Wariant, ręce opadają. Chyba nie pacynkujesz jako Staaary? ;)

                                    > Owszem, Prezydent mianuje Szefa Sztabu Generalnego spośród osoby
                                    zaproponowanej przez Ministra Obrony Narodowej.


                                    Poproszę o cytat z ustawy, wg którego Prezydent może mianować tylko osobę
                                    wskazaną przez MON.


                                    > Po co, jeśli widzisz, że ktoś ma przewagę wiedzy, wdajesz się
                                    > w dyskusję i forsowanie własnych racji?

                                    Jeśli widzę przewagę wiedzy, to się nie wdaje. A tu widzę butę i grubiaństwo,
                                    pokrywające merytoryczną pustkę. Nick Staaary twierdził, że Prezydent mianuje
                                    Szefa SG i dowódców rodzajów sił zbrojnych na czyiś wniosek. Na czyj nie
                                    napisał... ale to wszystko jedno, bo procedura jest taka, że Prezydent mianuje,
                                    a Premier tylko kontrasygnuje.

                                    Interlokutor przerabiał
                                    > ten temat wielokrotnie. Lepiej wtedy pytać niż dyskutować.
                                    > Szansa, że zagadasz lub zakrzyczysz jest minimalna.

                                    Wariant, fakty proszę. Dla mnie nick wygląda na pacynkę jakiegoś pozera,
                                    pozbawionego wiedzy. Sądząc po tym, jak się do mnie przyczepił, i jaki jest
                                    słaby, to nawet przypuszczam, czyja pacynka to jest ;)

                                    Ale ad rem, udowodnij proszę, że nick Staaary nie wykazał się ignorancją,
                                    twierdząc, że Prezydent mianuje Szefa SG na czyiś wniosek. Udowodnij, że nie
                                    palnąłeś bzdury, pisząc, że Prezydent mianuje Szefa SG spośród osoby
                                    wyznaczonej przez MON.

                                    Moim zdaniem, nie dasz rady i uciekniesz w erystykę.
                                    • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 13:43
                                      vargtimmen napisał:

                                      > Wariant, ręce opadają.

                                      To używaj głowy.

                                      > Poproszę o cytat z ustawy, wg którego Prezydent może mianować
                                      > tylko osobę wskazaną przez MON.

                                      Będzie krótki cytat prasowy:
                                      Jutro rano premier ma podpisać kontrasygnatę na nominacji generała
                                      Franciszka Gągora na szefa Sztabu Generalnego. Oznacza to, że od
                                      jutra generał Gągor rozpocznie drugą kadencję na tym stanowisku.

                                      Wokół nominacji doszło w ubiegłym tygodniu do drobnego zamieszania.
                                      Prezydent Lech Kaczyński po uzgodnieniach z ministrem obrony
                                      wyznaczył generała Gągora na drugą kadencję. Do oficjalnej nominacji
                                      zabrakło jednak podpisu Donalda Tuska.


                                      > Moim zdaniem, nie dasz rady i uciekniesz w erystykę.

                                      Ale ty mi nie uciekniesz w kazuistykę i nie wskażesz żadnego
                                      przykładu mianowania Szefa Sztabu Generalnego innego niż
                                      wskazanego przez Ministra Obrony Narodowej i zaakceptowanego
                                      przez Rząd. Fakt, że Prezydent posiada pewne funkcje reprezentacyjne
                                      nie oznacza, że ma szersze możliwości decyzyjne. Zwyczajnie,
                                      dokument z podpisem Prezydenta ma wyższą rangę niż z podpisem
                                      stosownego ministra więc Prezydent ma obowiązek swoim podpisem
                                      sankcjonować niektóre nie swoje decyzje. Taki zawód.
                                      • indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:31
                                        Art. 134.

                                        1. Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił
                                        Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.
                                        2. W czasie pokoju Prezydent Rzeczypospolitej sprawuje
                                        zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem Ministra Obrony
                                        Narodowej.
                                        3. Prezydent Rzeczypospolitej mianuje Szefa Sztabu Generalnego i
                                        dowódców rodzajów Sił Zbrojnych na czas określony.
                                        Czas trwania
                                        kadencji, tryb i warunki odwołania przed jej upływem określa ustawa.
                                        4. Na czas wojny Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Prezesa
                                        Rady Ministrów, mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych.
                                        W tym
                                        samym trybie może on Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych odwołać.
                                        Kompetencje Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych i zasady jego
                                        podległości konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej określa
                                        ustawa.
                                        5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej,
                                        nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe.
                                        6. Kompetencje Prezydenta Rzeczypospolitej, związane ze
                                        zwierzchnictwem nad Siłami Zbrojnymi, szczegółowo określa ustawa.


                                        lex.pl/serwis/du/1997/0483.htm

                                        Co by nie mówić, w p/w art. ust. 3 - o mianowaniu Szefa Sztabu
                                        Generalnego - nie ma zdania " na wniosek prezesa Rady Ministrów",
                                        które jest w ust. 4. ( o powoływaniu Naczelnego Dowódcy Sił
                                        Zbrojnych w czasie wojny ) .
                                        • indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:42
                                          I dalej trzymając się litery prawa :


                                          " Trzeba pamiętać, że ustawa szczegółowa o urzędzie ministra Obrony
                                          Narodowej z 14 grudnia 1995 r. wymienia dokładnie pełny zakres
                                          obowiązków ministra, nie wspominając jednak o tym, iż to on
                                          składa wniosek w sprawie mianowania szefa SG, i dowódców rodzajów
                                          SZ.


                                          www.marek-gaska.org/index.php?
                                          option=com_content&view=article&id=71:uprawnienia-prezydenta-w-
                                          zakresie-zwierzchnictwa-si-zbrojnych&catid=39:wykady&Itemid=74
                                          • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 15:05
                                            indeed4 napisał:
                                            > I dalej trzymając się litery prawa :
                                            > (tu cytat z mjr Marka Gąski)
                                            uprawnienia-prezydenta-w-zakresie-zwierzchnictwa-si-zbrojnych

                                            A tamże u Gąski dalej idzie tak:

                                            Można sądzić, że na gruncie ustawy o urzędzie ministra ON jego prawo
                                            do składania wniosku w przedmiotowej sprawie wynika z ogólnych
                                            zapisów, które m.in. brzmią: Art. 2. Do zakresu działania Ministra
                                            Obrony Narodowej należy: 1) kierowanie w czasie pokoju całokształtem
                                            działalności Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, zwanych dalej
                                            „Siłami Zbrojnymi”, (...), 5) sprawowanie ogólnego kierownictwa
                                            w sprawach wykonywania powszechnego obowiązku obrony, (...),
                                            8) kierowanie sprawami kadrowymi Sił Zbrojnych.



                                            Piszący Konstytucję nie przewidzieli "zjawisk biologicznych"
                                            i zakładali chęć współpracy wszystkich organów państwa dla dobra
                                            kraju, bez rozróżniania dobra poszczególnych partii politycznych.
                                            Co broń Boże nie oznacza, że Konstytucję należy rozbudować
                                            i dościślić - przeciwnie, przydała by się jej kuracja odchudzająca.
                                            • indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:55
                                              "Można" ( też sądzić ) to zgoła co innego niż "trzeba" czy "należy" -
                                              przytoczone zdanie to wyłącznie domniemanie autora.
                                              Z
                                              pewnością nie jest to też jednoznacznie brzmiący przepis
                                              Konstytucji, z którego niezbicie wynika, że z wniosku Ministra ON (
                                              dokładnie to w jego treści zaznaczono ! ) Prezydent nadaje stopnie i
                                              odznaczenia, natomiast w przypadku mianowania Sefa SG brać pod uwagę
                                              opinię szefa MON Prezydent RP oczywiście - może ; ale nie musi.


                                              Gdyby w mniemaniu ustawodawcy takowy przymus istniał, zostałby przez
                                              twórców ustawy wyartykułowany w taki sam sposób, jak to zrobiono w
                                              ust. 5 :

                                              5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej,
                                              nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe.

                                              • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 19:56
                                                indeed4 napisał:
                                                > Prezydent nadaje stopnie i odznaczenia, natomiast w przypadku
                                                > mianowania Sefa SG brać pod uwagę opinię szefa MON Prezydent RP
                                                > oczywiście - może ; ale nie musi.

                                                Gdyby tak było, nie wymagana byłaby kontrasygnata premiera
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Kontrasygnata
                                                Tamże tzw. prerogatywy, tj. wyłączone spod kontroli organu przedstawicielskiego
                                                i nie wymagające kontrasygnaty premiera.
                                                Mianowanie szefa Sztabu Generalnego nie znajduje się na liście
                                                prerogatyw Prezydenta wymienionych w art. 144 ust.3 Konstytucji.
                                                Oznacza to, że wprawdzie Prezydent powołuje, ale jego decyzję
                                                firmuje potem i ponosi za nią odpowiedzialność rząd.

                                                > 5. Prezydent Rzeczypospolitej, na wniosek Ministra Obrony Narodowej,
                                                > nadaje określone w ustawach stopnie wojskowe.

                                                Przy okazji wyłapałeś poważniejszy chyba błąd Konstytucji.

                                                W Konstytucji nie ma mowy o stopniach generalskich w Policji,
                                                Straży Pożarnej, Służbie Więziennej itd. No i nie bardzo widać
                                                sens dla którego minister ON ma wnioskować o te nominacje.
                                                A wszystkie stopnie generalskie nadaje Prezydent.
                                                • indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 20.07.10, 10:21
                                                  wariant_b napisał:

                                                  wariant_b napisał:

                                                  > indeed4 napisał:
                                                  > > Prezydent nadaje stopnie i odznaczenia, natomiast w przypadku
                                                  > > mianowania Sefa SG brać pod uwagę opinię szefa MON Prezydent RP
                                                  > > oczywiście - może ; ale nie musi.

                                                  wariant_b napisał:

                                                  > Gdyby tak było, nie wymagana byłaby kontrasygnata premiera


                                                  Tak właśnie jest : może, ale nie musi ; nie myl mianowania "z wniosku" z kontrasygnatą, czyli kalsycznym potwierdzeniem przyjęcia do wiadomości podjętej przez Prezydenta decyzji :-)

                                                  Natomiast tak jak Prezydent może, ale nie musi - tak Premier dokonać takiej kontrasygnaty musi ; jeśli tego nie uczyni musi się liczyć z przykrymi konsekwencjami ; z dymisją rządu włącznie.

                                                  Wśród teoretyków prawa konstytucyjnego istnieje spór, co do skutków jakie wywołuje odmowa kontrasygnaty. Większość z nich skłania się ku stanowisku, że odmowa taka powinna wiązać się z dymisją rządu.


                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Kontrasygnata
                                                  • indeed4 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 20.07.10, 10:57
                                                    Nawiasem mówiąc w tej kwestii zawiodła nawet zwykle niezawodna wikipedia, która
                                                    dla uzasadnienia funkcjonującego w powszechnej świadomości błędnego przekonania
                                                    powołała się na wzięty z " czapy" podrzędny akt prawny, nie mający żadnego
                                                    związku z omawianą kwestią - beztrosko ignorując przy tym obowiązujące i
                                                    jasno sformułowane przepisy Konstytucji :-)



                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Prezydent_Rzeczypospolitej_Polskiej

                                                    powołuje i odwołuje (wymagana kontrasygnata):

                                                    na wniosek Premiera w czasie stanu wojny Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych - art.
                                                    134 ust. 4 Konstytucji,

                                                    na wniosek Ministra Obrony Narodowej - Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
                                                    - art. 5 pkt 2 ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP

                                                    Wspominany artykuł zaś brzmi tak :

                                                    Art. 5.
                                                    Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, sprawując zwierzchnictwo nad Siłami
                                                    Zbrojnymi, w szczególności:
                                                    1) określa, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, główne kierunki rozwoju Sił
                                                    Zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa;
                                                    2) może uczestniczyć w odprawach kierowniczej kadry Ministerstwa Obrony
                                                    Narodowej i Sił Zbrojnych.

                                                    Żeby na podstawie powyższego tekstu wysnuć wniosek, iż "Prezydent mianuje Szefa
                                                    SG z wniosku Ministra ON ( ! )" trzeba mieć naprawdę duże poczucie humoru :-)
                                                  • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 20.07.10, 12:03
                                                    indeed4 napisał:

                                                    Kontrasygnata wynika z faktu, że odpowiedzialność za decyzję
                                                    formalnie należącą do Prezydenta przejmuje rząd. Sytuacja,
                                                    że Prezydent podejmuje w takich kwestiach decyzje bez uzgodnienia
                                                    z rządem i wbrew jego stanowisku są niewyobrażalne. Samodzielność
                                                    ma Prezydent w ramach tzw. prerogatyw prezydenckich wymienionych
                                                    oddzielnie w Konstytucji - tam jego decyzja nie wymaga niczyjej
                                                    zgody i konsultacji.

                                                    Jakiś czas temu był spór o kontrasygnatę premiera przy mianowaniu
                                                    prof. Kozińskiego na stanowisko wiceprezesa NBP (zakończony
                                                    ostatecznie ustępstwem Tuska - w tym czasie Koziński był formalnie
                                                    doradcą Skrzypka, nieformalnie - szarą eminencją NBP, oraz tym,
                                                    że pierwszym wiceprezesem został znajomy Skrzypka Piotr Wiesiołek)
                                                    Nominacja była wnioskowana przez Skrzypka, ale nie konsultowana
                                                    z rządem i oprotestowana przez część członków RPP.

                                                    Jak zauważyłeś nie pociągnęło to za sobą dymisji rządu.
                                                    Wynika to z tego, że uwaga w wikipedii pochodzi z okresu sporu
                                                    kompetencyjnego z czasów tzw. Małej Konstytucji z 1992 roku.
                                                    Uprawnienia Prezydenta były wtedy dużo szersze, choćby w zakresie
                                                    tzw. resortów prezydenckich. Konstytucja z 1997 roku znacznie
                                                    ograniczyła kompetencje Prezydenta, aby uniknąć dwuwładzy.

                                                    Obecnie bardziej prawdopodobnym wariantem jest, że albo sprawa
                                                    "rozejdzie się po kościach", albo formalnie rząd zgłosi wniosek
                                                    o wotum zaufania i uzyskawszy je rozpocznie procedurę impeachmentu
                                                    (co Tusk powinien był już kilkakrotnie zrobić, ale odpuścił,
                                                    przyczyniając się w ten sposób pośrednio do tragedii smoleńskiej).

                                                    Wracając do naszego szefa sztabu. Przy braku nominacji lub
                                                    kontrasygnaty minister obrony narodowej wyznacza po. szefa sztabu
                                                    i ten sprawuje obowiązki. Taki przypadek był na przykład w lutym
                                                    2006 roku, kiedy obowiązki sprawował obecny szef SG, gen. Cieniuch
                                                    (prezydent Kaczyński jak wiadomo nie spieszył się z podpisywaniem
                                                    nominacji, awansów na stopnie generalskie, mianowań sędziów
                                                    i profesorów zaś zwłaszcza).

                                                    Tak, że w sumie pewnie dużo z racji masz, ale i praktyka,
                                                    i intencje piszących Konstytucję i orzeczenia TK nie idą
                                                    w kierunku, jaki proponujesz.

                                                    ---
                                                    A ciekawszy moim zdaniem problem z pozakonstytucyjnym mianowaniem
                                                    nadinspektorów Policji? Jaki masz w tej sprawie pogląd?
                                      • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:50
                                        wariant_b napisał:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        >
                                        > > Wariant, ręce opadają.
                                        >
                                        > To używaj głowy.
                                        >

                                        Głowy szkoda na taką nędzę.

                                        >
                                        > > Poproszę o cytat z ustawy, wg którego Prezydent może mianować
                                        > > tylko osobę wskazaną przez MON.
                                        >
                                        > Będzie krótki cytat prasowy:
                                        Buziaczki :)))

                                        Twój rzekomy autorytet, za którym napisałeś bzdurę o tym, że wg prawa Szefa
                                        Sztabu Generalnego wybiera MON, już się wycofał z głupoty, którą palnął. Ty
                                        idziesz w zaparte?

                                        Jak to było z tą tępotą, uporem, brakami wiedzy i zagadywaniem, kilka postów wyżej?
                                        • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:17
                                          vargtimmen napisał:

                                          > Buziaczki :)))

                                          No więc gdzie w cytowanym kawałku artykułu twoim zdaniem
                                          nastąpiło naruszenie prawa? Czy przykład, że tak się to
                                          odbywa jest dowodem na to, że jest oczywiście inaczej
                                          i prezydent sobie mianuje kogo chce i o zgodę nie pyta?

                                          Gwoli prawdy - paragrafy wymieniałem wcześniej.

                                          > już się wycofał z głupoty, którą palnął.

                                          Już go zdążyłeś zmęczyć i uznał cię za hermetycznego na jakiekolwiek
                                          argumenty, a przede wszystkim za ślepego, bo jak się odbywa
                                          powoływanie Szefa Sztabu Generalnego można zobaczyć w praktyce.

                                          > Jak to było z tą tępotą, uporem, brakami wiedzy i zagadywaniem,
                                          > kilka postów wyżej?

                                          Fatalnie. Twoje aktualne wcielenie rozczarowuje. Wymagam więcej.
                                          Chyba staaary przekona mnie do rozwielitek, choć moim zdaniem
                                          te nabywa się na wagę, a nie na sztuki.
                                          • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:26
                                            wariant_b napisał:

                                            > vargtimmen napisał:
                                            >
                                            > > Buziaczki :)))
                                            >
                                            > No więc gdzie w cytowanym kawałku artykułu twoim zdaniem
                                            > nastąpiło naruszenie prawa?

                                            Prosiłem o ustawę, a Ty mi dajesz jakąś relację prasową.

                                            > Gwoli prawdy - paragrafy wymieniałem wcześniej.

                                            Gdzie wymieniłeś ten właściwy, bo nie widzę?

                                            >
                                            > > już się wycofał z głupoty, którą palnął.
                                            >
                                            > Już go zdążyłeś zmęczyć
                                            >

                                            Obnażyłem jego ignorancję, to mnie zwyzywał :)
                                            Całkiem trywialny przypadek.

                                            > Fatalnie. Twoje aktualne wcielenie rozczarowuje. Wymagam więcej.


                                            Powiem Ci szczerze, że ja od Ciebie nie wymagam niczego, raczej studiuję z
                                            zainteresowaniem przedszkole manipulacji. Co ta UD ma w sobie, że od jej
                                            zwolenników wieje taką duchotą intelektualną i manią wyższości, połączoną z
                                            miernotą merytoryczną i grubiaństwem?
                                            • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 20:13
                                              vargtimmen napisał:

                                              > Gdzie wymieniłeś ten właściwy, bo nie widzę?

                                              i tu:
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,114241523,114334807,Re_Jak_PO_uzupelnia_stenogramy_.html
                                              i tu (wprawdzie cytat, ale zgodny z moją wiedzą):
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,28,114241523,114341322,Re_Jak_PO_uzupelnia_stenogramy_.html
                                              i w ostatnim poście do indeeda4, co odkrył, że Prezydent
                                              pozakonstytucyjnie mianuje nadinspektorów Policji.

                                              > Obnażyłem jego ignorancję, to mnie zwyzywał :)

                                              Zwyzywał cię, boś się w swoim uporze zaparł, a sensu większego
                                              to nie miało. Całkiem trywialny przypadek.
                                              • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 22:15
                                                wariant_b napisał:

                                                > vargtimmen napisał:
                                                >
                                                > > Gdzie wymieniłeś ten właściwy, bo nie widzę?
                                                >
                                                > i tu:


                                                <linki>

                                                Żaden przepis nie mówi o wniosku MON w tej sprawie, a tego należy dowieść.

                                                Owszem, Konstytucja i ustawy nie są całkiem precyzyjne, ustawę można próbować
                                                odczytywać tak, że MON prowadzi całą politykę kadrową, ze SG włącznie. Wtedy
                                                mamy sprzeczność zapisów, a jeśli są wątpliwości, to czytamy Konstytucję wprost.
                                                Dobry obyczaj każe się porozumieć Prezydentowi z MON, zwłaszcza, że potrzebna
                                                jest kontrasygnata, ale jest zupełnie jasne, że prawo inicjatywę i najważniejszy
                                                wpływ na nominację daje Prezydentowi, zwłaszcza, że jego mandat jest bardzo
                                                silny, bo bezpośredni, a jego uprawnienia decyzyjne wynikają wprost z
                                                Konstytucji.
                                                Rząd może grymasić, ale nie może narzucić swojej nominacji
                                                Prezydentowi, Prezydent jest najważniejszym decydentem w tej sprawie.




                                                > > Obnażyłem jego ignorancję, to mnie zwyzywał :)
                                                >
                                                > Zwyzywał cię, boś się w swoim uporze zaparł, a sensu większego
                                                > to nie miało.

                                                Oczywiście, że miało, obaj nie macie przecież racji, Staaary, zresztą,
                                                przyciśnięty do muru spuścił z tonu, odwoływał się do zwyczaju prawnego (a to
                                                słabe i nieprecyzyjne źródło prawa). Zamieniliście początkowe, stanowcze "na
                                                wniosek" na mające zupełnie inne implikacje "konsultacje" itp. Innymi słowy,
                                                całe mentorstwo i rzekoma kompetencja okazały się dęte i śmieszne, w obliczu
                                                zademonstrowanej przez Was obu zadufanej ignorancji.

                                                > Całkiem trywialny przypadek.

                                                No :)
                                    • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 14:23
                                      Zmuszasz mnie drogi Wariance do podjęcia dyskusji, którą chciałem zakończyć.
                                      Kłócenie się z niejakim vargtimmenem jest jak sikanie pod wiatr. Przyjemność
                                      żadna, a spodnie trzeba wyrzucić.
                                      Przypomnijmy zatem, że cała dyskusja zaczęła się od stwierdzenia niejakiego
                                      vargtimmena, że: Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce
                                      Kaczyńskiego
                                      Źródeł onego nadzoru nasz niejaki vargtimmen szukał w
                                      kompetencji prezydenta do mianowania szefa sztabu generalnego i dowódców
                                      rodzajów sił zbrojnych oraz w rzekomym uprawnieniu prezydenta - jako
                                      zwierzchnika RBN i BBN - do wglądu w materiały tajnych służb. I onże nadzór
                                      miałby umożliwić prezydentowi nadzór nad sprawą smoleńską. Dosłowny cytat z
                                      niejakiego vargtimmena brzmi następująco: Z obydwu uprawnień wynika wprost
                                      możliwość
                                      nadzoru (np. przez nominonwany wojskowych) nad sprawą smoleńską.


                                      To właśnie stwierdzenie niejakiego vargtimmena nazwałem bzdurą.
                                      Dlaczego?
                                      Ad. 1. Jedyną regulacją prawną w sprawie powołania szefa sztabu generalnego jest
                                      art. 134 ust. 3 Konstytucji. W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji
                                      ukształtował się usus, zgodnie z którym
                                      prezydent nie powołuje na stanowisko szefa sztabu generalnego swojego ciecia,
                                      lecz konsultuje wybór z tym, komu ten szef podlega. Tego zwyczaju przestrzegał
                                      Lech Kaczyński, zadość mu uczynił też Komorowski.
                                      klik
                                      Tylko, że to wszystko nie ma większego znaczenia. Gdyby nawet Jarosław
                                      Kaczyński, wzorem swojego brata, na najwyższe stanowiska państwowe mianował
                                      swoje sekretarki, to i tak nie zwiększyłoby jego uprawnień nadzorczych.
                                      Dlaczego? Ano dlatego: Art. 134 ust. 2 Konstytucji: W czasie pokoju Prezydent
                                      Rzeczypospolitej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi za pośrednictwem
                                      Ministra Obrony Narodowej.
                                      Art. 7 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 1995 r. o urzędzie Ministra Obrony Narodowej:
                                      Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego podlega bezpośrednio Ministrowi Obrony
                                      Narodowej.

                                      Ad. 2.
                                      W państwie prawa uprawnienia nadzorcze muszą wynikać z przepisów rangi
                                      ustawowej. I takich przepisów nie ma. Niejaki vargtimmen chciałby żebym to ja
                                      udowodnił, że ich nie ma.

                                      Przepraszam za używanie słowa vargtimmen.

                                      • indeed4 .......? 19.07.10, 14:50
                                        "Zgodnie z konstytucją szefa Sztabu Generalnego WP mianuje prezydent RP na wniosek ministra obrony narodowej."

                                        www.wprost.pl/ar/194265/Gen-Cieniuch-zostanie-nowym-szefem-Sztabu-Generalnego/

                                        Kolejny przykład "kompetencji" dziennikarzy GW.
                                        • staaary Re: .......? 19.07.10, 15:10
                                          > Kolejny przykład "kompetencji" dziennikarzy GW.

                                          A może szacunek dla zwyczaju konstytucyjnego?
                                          Może uczmy się normalności. W końcu Lech Kaczyński, profesor prawa, potrafił to
                                          uszanować. Świat, którym zacznie rządzić coś na podobieństwo vargtimmenra będzie
                                          strasznie ubogi.
                                        • vargtimmen Re: .......? 19.07.10, 16:51
                                          indeed4 napisał:

                                          > "Zgodnie z konstytucją szefa Sztabu Generalnego WP mianuje prezydent RP na wnio
                                          > sek ministra obrony narodowej."


                                          Cyngle.
                                          • indeed4 Re: .......? 19.07.10, 18:06
                                            Jakie tam "cyngle" ...

                                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,113953157,113957128,Tyle_staran_i_wtopa_D.html
                                      • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 15:18
                                        staaary napisał:
                                        > Zmuszasz mnie drogi Wariance do podjęcia dyskusji...

                                        Uchowaj Panie, nie śmiałbym.

                                        Nie będąc prawnikiem nie wdaję się w dyskusje prawne
                                        i pozostaję w obszarze logiki matematycznej, a nie logiki
                                        dla prawników. Tu również wygibasy intelektualne skądinąd
                                        niegdyś rozsądnego vargtimmena budzą spore rozbawienie.
                                        Wygląda to na dorabianie nie tylko dowodu, ale i założeń
                                        do z góry przyjętej tezy. Znaczy wygląda fatalnie.

                                        Gwoli przeprosin, ponieważ nick staaary nie wywołuje we mnie
                                        żadnych skojarzeń i wspomnień, na przyszłość będę staranniej
                                        czytał Twoje posty, by nie opierać się na zacytowanych fragmentach.
                                        • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 15:32
                                          skądinąd niegdyś rozsądnego vargtimmena
                                          Uff, uff. Ja jestem naprawdę stary, ale rozsądku - przepraszam, że przeklinam -
                                          vargtimmena, naprawdę nie pamiętam.

                                          Gwoli przeprosin, ponieważ nick staaary nie wywołuje we mnie żadnych
                                          skojarzeń i wspomnień, na przyszłość będę staranniej czytał Twoje posty, by nie
                                          opierać się na zacytowanych fragmentach.

                                          Zarejestrowałem się prawie dziesięć lat temu. FK czytam bardzo rzadko, a piszę
                                          jeszcze rzadziej. Wyłącznie wtedy - tu cytat ze mnie samego - jak się potknę o
                                          głupotę. Albo jak wdepnę w jakiegoś vargtimmena. Po tym zdaniu Zmuszasz mnie
                                          drogi Wariance do podjęcia dyskusji, którą chciałem zakończyć
                                          miał być
                                          emotikon. Przepraszam za jego brak.
                                          Pozdrawiam serdecznie.
                                          • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:15
                                            staaary napisał:
                                            > Zarejestrowałem się prawie dziesięć lat temu...

                                            No tak, to tłumaczy taki właśnie nick ;)
                                            Mój jest stąd, że ktoś mi imię i inicjały zajął,
                                            więc musiałem znaleźć jakiś inny wariant.

                                            > Albo jak wdepnę w jakiegoś vargtimmena.

                                            Tima stać na rozsądek, ale kiedyś samodzielnie z niego zrezygnował
                                            dla wyższych racji. I tak w życiu bywa.

                                            > a piszę jeszcze rzadziej.

                                            To pisz częściej. Brak partnerów, ba nawet przeciwników,
                                            do dyskusji jest coraz bardziej zniechęcający.
                                            • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:56
                                              To pisz częściej. Brak partnerów, ba nawet przeciwników, do dyskusji jest
                                              coraz bardziej zniechęcający.

                                              Raczej nie. Mam niezbyt dobre doświadczenia. Po pierwsze niezbyt lubimy się z
                                              adminami - bez problemów mogłem nazwać niejakiego vargtimmena przygłupem
                                              (chociaż to chyba świadczy o ich rozsądku), ale proste pozdrowienia mi wycieli.
                                              No i jest rzecz ważniejsza - zawsze może się przyczepić jakiś vargtimmen. Jakbym
                                              chciał sobie porozmawiać z kim takim, to kupiłbym sobie rozwielitkę.
                                            • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:08
                                              wariant_b napisał:

                                              > Tima stać na rozsądek, ale kiedyś samodzielnie z niego zrezygnował
                                              > dla wyższych racji. I tak w życiu bywa.
                                              >

                                              Mylisz się.
                                              • wariant_b Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:21
                                                vargtimmen napisał:
                                                > Mylisz się.

                                                Jakiś dowód? Link albo co.
                                                Może być nawet z FoF/FoM, byle nie z ukrytych forów prywatnych.
                                                • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:35
                                                  wariant_b napisał:

                                                  > vargtimmen napisał:
                                                  > > Mylisz się.
                                                  >
                                                  > Jakiś dowód? Link albo co.

                                                  He, he, a może jeszcze teczka? ;)

                                                  Wariant, ośmieszasz się tym recenzenckim nadęciem.
                                                  • vargtimmen I pointa 19.07.10, 22:23
                                                    Tej dosyć jałowej części wątku, zapoczątkowanej niewiele wnoszącym komentarzem
                                                    Staaarego:


                                                    www.wprost.pl/ar/197212/Komorowski-o-stenogramach-bez-zadnych-niebywalych-sensacji/

                                                    Komorowski pytany czy Rada powinna, jako pierwsza zapoznać się ze stenogramami z
                                                    zapisów czarnych skrzynek, powiedział, że "niewątpliwie na kwestii podejścia do
                                                    RBN ciąży trochę ogólna atmosfera kampanijna, polityczna". "Tylko w ten sposób
                                                    mogę zrozumieć deklarowaną publicznie niechęć do zapoznania się - jako osoby
                                                    istotne, ważne w polskiej polityce - jak najwcześniej ze stenogramami, które
                                                    będą za chwilę własnością opinii publicznej" - powiedział Komorowski.

                                                    Jego zdaniem, "rzeczą normalną" jest to, by osoby najważniejsze w państwie,
                                                    na polskiej scenie politycznej miały dostęp do istotnych informacji.
                                                    "Jeśli
                                                    ktoś nie chce z tego korzystać - trudno" - dodał.


                                                    Jak widać, RBN udostępniane są dokumenty w sprawie Smoleńskiej w pierwszej
                                                    kolejności, a Prezydent Komorowski wyraża dokładnie to samo zdanie, co ja: że
                                                    Prezydent winien mieć wgląd w ważne materiały z tej sprawy. A teraz, ciekaw
                                                    jestem, czy pan Staaary nazwie Prezydenta RP przygłupem.
                                                  • staaary Re: I pointa 20.07.10, 10:52
                                                    Jak widać, RBN udostępniane są dokumenty w sprawie Smoleńskiej w pierwszej
                                                    kolejności, a Prezydent Komorowski wyraża dokładnie to samo zdanie, co ja: że
                                                    Prezydent winien mieć wgląd w ważne materiały z tej sprawy. A teraz, ciekaw
                                                    jestem, czy pan Staaary nazwie Prezydenta RP przygłupem.
                                                    >

                                                    Cytat z jednej z moich poprzednich wypowiedzi:
                                                    Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać
                                                    zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to
                                                    zgodzi
                                                    .

                                                    Czy teraz niejaki vargtimmen nazwie się sam przygłupem?

                                                    Staaary, zresztą, przyciśnięty do muru spuścił z tonu, odwoływał się do
                                                    zwyczaju prawnego (a to słabe i nieprecyzyjne źródło prawa).

                                                    Rozwielitka przyciskająca do muru? Gratuluję samopoczucia. A zresztą co ci
                                                    pozostało.
                                                    A za deprecjonowanie zwyczaju konstytucyjnego na kopach wyrzuca się studentów
                                                    pierwszego roku prawa. Tylko skąd ty możesz o tym wiedzieć...
                                                  • vargtimmen Re: I pointa 20.07.10, 11:10
                                                    staaary napisał:

                                                    > Jak widać, RBN udostępniane są dokumenty w sprawie Smoleńskiej w pierwszej
                                                    > kolejności, a Prezydent Komorowski wyraża dokładnie to samo zdanie, co ja: że
                                                    > Prezydent winien mieć wgląd w ważne materiały z tej sprawy. A teraz, ciekaw
                                                    > jestem, czy pan Staaary nazwie Prezydenta RP przygłupem.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Cytat z jednej z moich poprzednich wypowiedzi:
                                                    > Członkowie Rady, jeżeli mają odpowiedni certyfikat, mogą oczywiście zostać
                                                    > zapoznani z takimi materiałami. Jeżeli dysponent tajemnicy się na to
                                                    > zgodzi
                                                    .



                                                    A jaki jest zwyczaj konstytucyjny? Na co powołuje się prezydent Komorowski,
                                                    mówiąc, że ważne osoby w państwie powinny mieć dostęp do znaczących informacji?
                                                    Czy służby specjalne lub rząd mogą odmówić żądaniu Prezydenta wglądu w dokumenty
                                                    tajne ważne dla bezpieczeństwa państwa? Kiedy i dlaczego?


                                                    > Czy teraz niejaki vargtimmen nazwie się sam przygłupem?


                                                    Od łaskotek, to ja mam Ciebie.

                                                    >
                                                    > Staaary, zresztą, przyciśnięty do muru spuścił z tonu, odwoływał się do
                                                    > zwyczaju prawnego (a to słabe i nieprecyzyjne źródło prawa).



                                                    > Rozwielitka przyciskająca do muru?

                                                    Cóż, widzę, że wolisz się tłumaczyć przed rozwielitką, niż przed partnerem
                                                    rozmowy. Sam się sytuujesz tam, gdzie stoją rozwielitki :)))


                                                    > Gratuluję samopoczucia. A zresztą co ci
                                                    > pozostało.
                                                    > A za deprecjonowanie zwyczaju konstytucyjnego na kopach wyrzuca się studentów
                                                    > pierwszego roku prawa. Tylko skąd ty możesz o tym wiedzieć...


                                                    Po pierwsze: kto i jak decyduje, że taki zwyczaj już powstał?

                                                    Po drugie: kto i jak określa jego ramy i szczegóły?

                                                    Po trzecie: w rozważanym przypadku, w ramach utartej praktyki, kto ma inicjatywę
                                                    i zdanie decydujące w kwestii obsady stanowiska Szefa SG i szefów rodzajów sił
                                                    zbrojnych? Prezydent, czy MON?
                                                  • indeed4 Re: I pointa 20.07.10, 11:29
                                                    staaary napisał:

                                                    > A za deprecjonowanie zwyczaju konstytucyjnego na kopach wyrzuca się studentów
                                                    pierwszego roku prawa.

                                                    Jeśli już się w jakiejś sprawie zabiera głos to należałoby cokolwiek wiedzieć na
                                                    ten temat.

                                                    "Powstaje tam, gdzie regulacja prawna nie jest wyczerpująca"

                                                    www.studentprawa.com.pl/zwyczaj-konstytucyjny.html

                                                    Jak już wcześniej zostało ustalone sytuacja prawna w tej kwestii jest aż nadto
                                                    klarowna - nie ma więc żadnego powodu aby obowiązujące i jasno sprecyzowane
                                                    przepisy konstytucyjne zastępować zwyczajem.
                                                  • indeed4 Re: I pointa 20.07.10, 11:37
                                                    ... chyba, że chodzi o zwyczaj bezprawnego nakładania ( wbrew Konstytucji RP )
                                                    na Prezydenta obowiązku konsultowania obsady stanowiska Szefa SG z Min. ON i
                                                    konsekwentnego rozpowszechniania tego w powszechnej świadomości jako utarty i
                                                    obowiązujący - wtedy się mogę zgodzić :-)
                                                  • staaary Re: I pointa 20.07.10, 13:09
                                                    indeed4 napisał:

                                                    > ... chyba, że chodzi o zwyczaj bezprawnego nakładania ( wbrew Konstytucji RP )
                                                    > na Prezydenta obowiązku konsultowania obsady stanowiska Szefa SG z Min. ON i
                                                    > konsekwentnego rozpowszechniania tego w powszechnej świadomości jako utarty i
                                                    > obowiązujący - wtedy się mogę zgodzić :-)

                                                    Bawi Cię redukcja do absurdu. To się pobawmy. Prezydent Jarosław Kaczyński
                                                    mianuje szefem sztabu kota Alika. Albo posłankę Jakubiak. W końcu do tego się
                                                    sprowadza interpretacja konstytucji dokonana przez niejakiego vargtimmena.
                                                    Kompetencje szefa sztabu są określone w ustawach o powszechnym obowiązku obrony
                                                    i o urzędzie ministra obrony narodowej. Która z kompetencji kota Alika albo
                                                    posłanki Jakubiak pozwoli prezydentowi na sprawowanie nadzoru nad sprawą smoleńską?
                                                    Przypomnę po raz kolejny: za bzdurę uznałem post niejakiego vargtimmena, w
                                                    którym napisał: Przed wyborami, nadzór nad armią mógł wpaść w ręce
                                                    Kaczyńskiego
                                                    .
                                                  • ayran Re: I pointa 20.07.10, 13:12
                                                    staaary napisał:


                                                    > Bawi Cię redukcja do absurdu. To się pobawmy. Prezydent Jarosław
                                                    Kaczyński
                                                    > mianuje szefem sztabu kota Alika. Albo posłankę Jakubiak.

                                                    No - zabawy zabawami, a to drugie mogłoby wcale nie być zabawne.
                                                  • staaary Re: I pointa 20.07.10, 13:18
                                                    No - zabawy zabawami, a to drugie mogłoby wcale nie być zabawne.
                                                    Chyba rzeczywiście przegiąłem. Pozostańmy zatem przy szefie Aliku.
                                                  • wariant_b Re: I pointa 20.07.10, 14:04
                                                    staaary napisał:
                                                    > Prezydent Jarosław Kaczyński mianuje szefem sztabu kota

                                                    I paranoi ciąg mamy dalszy. Zmienione bodaj w 2000 rok dopasowujące
                                                    nas do NATO ustawy każą dostosować stopień wojskowy do pełnionej
                                                    funkcji, więc w króciutkim czasie kot Alik jest czterogwiazdkowym
                                                    generałem. Jednak, z uwagi na niedostosowany do dystynkcji rozmiar, zapewne
                                                    będzie je musiał nosić na ogonie. A to naraża go na
                                                    śmieszność i powoduje kompleksy w kontaktach z kotami innych
                                                    państw. Po co nam zestresowany i zakompleksiony szef SG?
                                                    Jak taki szef sztabu zachowałby się w razie konfliktu zbrojnego?
                                                    Czy stanąłby na czele naszej dzielnej armii prowadząc ku zwycięstwu,
                                                    czy zwiał na drzewo podkulając swój czterogwiazdkowy ogon?
                                                  • staaary Re: I pointa 20.07.10, 14:28
                                                    wariant_b napisał:

                                                    > staaary napisał:
                                                    > > Prezydent Jarosław Kaczyński mianuje szefem sztabu kota
                                                    >
                                                    > I paranoi ciąg mamy dalszy. Zmienione bodaj w 2000 rok dopasowujące
                                                    > nas do NATO ustawy każą dostosować stopień wojskowy do pełnionej
                                                    > funkcji, więc w króciutkim czasie kot Alik jest czterogwiazdkowym
                                                    > generałem. Jednak, z uwagi na niedostosowany do dystynkcji rozmiar, zapewne
                                                    > będzie je musiał nosić na ogonie. A to naraża go na
                                                    > śmieszność i powoduje kompleksy w kontaktach z kotami innych
                                                    > państw. Po co nam zestresowany i zakompleksiony szef SG?
                                                    > Jak taki szef sztabu zachowałby się w razie konfliktu zbrojnego?
                                                    > Czy stanąłby na czele naszej dzielnej armii prowadząc ku zwycięstwu,
                                                    > czy zwiał na drzewo podkulając swój czterogwiazdkowy ogon?

                                                    Niejaki vargtimmen znajdzie zapewne rozwiązanie i tego problemu. Na przykład
                                                    nasz czterogwiazdkowy kot mógłby czytać dokumenty prokuratury w sprawie
                                                    smoleńskiej. A potem opowiadać o nich niejakiemu vargtimmenowi. I, kto wie, może
                                                    nawet mu je tłumaczyć... Dla niejakiego vargtimmena taki kot to musi być gość.

                                                    Żarty żartami ale już mieliśmy na stanowiskach ministerialnych sekretarki
                                                    (Jakubiak, Kruk), podręcznych gońców (Skrzypek i Szczygło). Jeden z kierowców
                                                    został nawet pułkownikiem i zastępcą szefa BORu (Olszowiec). Alik - nie jesteś
                                                    od nich głupszy. Walcz. Niejaki vargtimmen w ciebie wierzy.
                                                  • vargtimmen Re: I pointa 21.07.10, 00:45
                                                    staaary napisał:


                                                    > Niejaki vargtimmen znajdzie zapewne rozwiązanie i tego problemu.

                                                    Ależ się do mnie przyssałeś :)

                                                    A dwa moje ściśle merytoryczne posty, w których wykazuję miałkość Twej
                                                    erystycznej napaści dla meritum, wiszą bez odpowiedzi. Znamienne dla tego typu
                                                    forumowicza :)


                                                    > Alik - nie jesteś od nich głupszy. Walcz. Niejaki vargtimmen w ciebie wierzy.


                                                    Alik, nie daj się wpuścić. Wg Starego i Warianta, Prezydent nic nie może,
                                                    przyłaś się Alik do pana Klicha (psychiatry, nie wojskowego), jak ten
                                                    zawnioskuje, to dostaniesz epolety, o jakich nie marzyłeś, i super ciepły fotel
                                                    w Sztabie Generalnym. Bo jak pan Klich zawnioskuje, to każdy Prezydent RP,
                                                    Kaczyński, czy Komorowski, muszą posłuchać i Cię mianować. Walcz Alik, pan
                                                    Staaary z panem Wariantem mogą zadawać szyku na FK, to Ty możesz w Sztabie
                                                    Generalnym.
                                                  • staaary Re: I pointa 21.07.10, 02:38
                                                    Niejaki vargtimmen napisał:
                                                    A dwa moje ściśle merytoryczne posty, w których wykazuję miałkość Twej
                                                    erystycznej napaści dla meritum, wiszą bez odpowiedzi. Znamienne dla tego typu
                                                    forumowicza :)

                                                    Aż dwa posty? Ściśle merytoryczne? W dodatku takie, w których wykazujesz
                                                    miałkość mojej "erystycznej napaści dla meritum"? (Swoją drogą swojego
                                                    nauczyciela języka polskiego w podstawówce spokojnie możesz strzelić w pysk).
                                                    Nie poznaję cię. Pochwal się nimi. Napisz proszę, które to twoje posty są
                                                    merytoryczne. I na które przynajmniej kilkukrotnie nie udzieliłem już
                                                    odpowiedzi. Kręcisz się drogi Watsonie jak gó... w przeręblu. Nic do ciebie nie
                                                    trafia.
                                                    Ale pisz. Świat jest dosyć ponury, pośmiejmy się zatem.
                                                  • vargtimmen Re: I pointa 21.07.10, 02:49

                                                    Przekonałeś mnie, znamy się, niestety.
                                                  • staaary Re: I pointa 21.07.10, 07:58
                                                    Nie wskażesz zatem owych dwóch swoich merytorycznych postów? Jaka szkoda.
                                                    Ciekawe dlaczego mnie to nie dziwi? Nawet sp...lić z klasą nie potrafisz.
                                                    znamy się, niestety
                                                    Niestety. Ale ja zawsze mogę wytrzeć but o trawę.
                                                  • vargtimmen Re: I pointa 21.07.10, 09:45


                                                    Tak, znam ten typ. Święty Świnia był tak samo słaby i tak samo chamski. :)
                                                  • staaary Re: I pointa 21.07.10, 10:09
                                                    vargtimmen napisał:
                                                    > Tak, znam ten typ. Święty Świnia był tak samo słaby i tak samo chamski. :)

                                                    I znowu ani słowa o twoich merytorycznych postach. I znowu brak odpowiedzi na
                                                    pytanie która z kompetencji szefa sztabu, albo RBN (BBN) pozwoli prezydentowi na
                                                    sprawowanie nadzoru nad sprawą smoleńską.
                                                    Jesteś naprawdę ostatnią osobą, która o kimkolwiek mogłaby napisać "słaby".
                                                  • wariant_b Re: I pointa 21.07.10, 13:33
                                                    staaary napisał:
                                                    > Jesteś naprawdę ostatnią osobą, która o kimkolwiek mogłaby napisać "słaby".

                                                    Tu przepraszam, ale staaary nie masz racji. Żyjemy na styku
                                                    III i IV RP, gdzie nawet poseł Kurski może mówić o prawdzie
                                                    i uczciwości, a prezes Kaczyński z Martą i wnuczkami o słabościach
                                                    życia rodzinnego kontrkandydata i nikogo zdaje się to nie gorszyć.
                                                  • staaary Re: I pointa 21.07.10, 14:08
                                                    > Tu przepraszam, ale staaary nie masz racji. Żyjemy na styku
                                                    > III i IV RP, gdzie nawet poseł Kurski może mówić o prawdzie
                                                    > i uczciwości, a prezes Kaczyński z Martą i wnuczkami o słabościach
                                                    > życia rodzinnego kontrkandydata i nikogo zdaje się to nie gorszyć.

                                                    Ten post przeczyta niejaki vargtimmen. Wymagasz zrozumienia ironii od kogoś kto
                                                    nie potrafi uzasadnić tego co sam napisał?
                                                    Ale - wbrew rozsądkowi - pozostaję w nadziei, że to Ty masz rację. Nie
                                                    skreślajmy vargtimmenów nawet jeżeli są wyjątkowymi przygłupami.
                                                  • staaary Re: I pointa 20.07.10, 12:03
                                                    Jak już wcześniej zostało ustalone sytuacja prawna w tej kwestii jest aż
                                                    nadto klarowna - nie ma więc żadnego powodu aby obowiązujące i jasno
                                                    sprecyzowane przepisy konstytucyjne zastępować zwyczajem.

                                                    Po pierwsze - zwyczaj nie zastępuje przepisów tylko je dopełnia. Z taką właśnie
                                                    sytuacją mamy do czynienia w przypadku nominacji prezydenckich. Gdybym prowadził
                                                    dyskusję z kimś innym niż niejaki vargtimmen, to zapewne odwołałbym się też do
                                                    argumentów wykładni systemowej, bez trudu znalazłbym uzasadnienie swojego
                                                    poglądu w piśmiennictwie prawniczym. Nie widziałem takiej potrzeby - zwyczaj
                                                    konstytucyjny jest źródłem prawa zaakceptowanym w orzecznictwie Trybunału
                                                    Konstytucyjnego.
                                                    Po drugie - gdyby sytuacja prawna rzeczywiście była klarowna to zwyczaj by nie
                                                    powstał. A powstał. Od piętnastu lat wszyscy prezydenci go przestrzegali. Także
                                                    Lech Kaczyński. Jego zachowanie z lutego 2006 r. też było próbą kształtowania
                                                    tego zwyczaju.

                                                    Jeśli już się w jakiejś sprawie zabiera głos to należałoby cokolwiek wiedzieć
                                                    na ten temat.

                                                    No właśnie.
                                      • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 16:46
                                        staaary napisał:

                                        > Dlaczego?
                                        > Ad. 1. Jedyną regulacją prawną w sprawie powołania szefa sztabu generalnego jest
                                        > art. 134 ust. 3 Konstytucji. W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji

                                        Nie ma już nic o wniosku? :)))

                                        Dziękuję za przyznanie mi racji, szkoda, że połączone z demonstracją totalnego
                                        bezklasia. Piszesz, jak niejaki Święty Świnia (nie obraź się, to taki forumowa
                                        ksywka, którą sobie jeden forumowicz nadał): kwiecisty styl, pozory znajomości
                                        spraw, rozdęte ego i chamskie ataki personalne.
                                        • staaary Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:11
                                          Wygląda na to, że parę minut temu obraziłem rozwielitkę.
                                          Skup się zatem. Poniżej ciąg dalszy cytatu z mojego poprzedniego posta:
                                          W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji
                                          ukształtował się usus, zgodnie z którym
                                          prezydent nie powołuje na stanowisko szefa sztabu generalnego swojego ciecia,
                                          lecz konsultuje wybór z tym, komu ten szef podlega. Tego zwyczaju przestrzegał
                                          Lech Kaczyński, zadość mu uczynił też Komorowski.

                                          I wniosek
                                          Tylko, że to wszystko nie ma większego znaczenia. Gdyby nawet Jarosław
                                          Kaczyński, wzorem swojego brata, na najwyższe stanowiska państwowe mianował
                                          swoje sekretarki, to i tak nie zwiększyłoby jego uprawnień nadzorczych


                                          Niezbyt rozgarnięty koń dorożkarski ze Starówki zrozumiał. No ale jego
                                          inteligencja znacznie przekracza 100 vargtimmenów.
                                          Po raz trzeci, ale tym razem naprawdę ostatni, kończę tę dyskusję.
                                          • vargtimmen Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 19.07.10, 17:21
                                            staaary napisał:

                                            > W ciągu 15 lat obowiązywania Konstytucji
                                            > ukształtował się usus, zgodnie z którym
                                            > prezydent nie powołuje na stanowisko szefa sztabu generalnego swojego ciecia,
                                            > lecz konsultuje wybór z tym, komu ten szef podlega.

                                            Jest taki dobry zwyczaj, ale nad nim stoi prawo.

                                            Powyżej palnąłeś bzdurę o mianowaniu Szefa Sztabu na czyiś wniosek, gdy Ci
                                            wytknąłem błąd rzeczowy usiłowałeś mnie obrazić (cały czas to robisz). Nie
                                            liczę, że się do tego odniesiesz, bo nie masz za grosz klasy, ale konstatuję to,
                                            bo trzeba piętnować takie zachowania.




                                            Tego zwyczaju przestrzegał
                                            > Lech Kaczyński, zadość mu uczynił też Komorowski.
                                            >



                                            Zwyczaj nie stoi nad prawem, głos decydujący ma Prezydent. Przykładem, jak to
                                            działa była nominacja gen. Gągora na drugą kadencję.


                                            > I wniosek
                                            > Tylko, że to wszystko nie ma większego znaczenia. Gdyby nawet Jarosław
                                            > Kaczyński, wzorem swojego brata, na najwyższe stanowiska państwowe mianował
                                            > swoje sekretarki, to i tak nie zwiększyłoby jego uprawnień nadzorczych

                                            >

                                            To już inny temat. Nie chodzi o uprawnienia nadzorcze, tylko o to, że w wojsku,
                                            jak i gdzie indziej, są różne frakcje o różnych poglądach, zwyczajach i
                                            sympatiach. Innymi słowy, są wojskowi, którzy są lojalni wobec Kaczyńskiego i są
                                            tacy, którzy go nie znoszą. I praktyka spraw międzyludzkich w Polsce jest taka,
                                            że to ma wpływ na to, jak pełnią obowiązki służbowe.

                                            Opowiedz jeszcze coś o Twoim dziesięcioletnim niepisaniu :)

                                            Moderacja ma pewnie niezły ubaw, tak jak ja :)
    • vargtimmen Mnie nurtuje jedno: 16.07.10, 15:39
      anwad napisała:

      > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów?
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...

      czy zobaczę jutro największą czcionką, na pierwszej stronie GW:

      "Czy nasi piloci to debeściaki?"

      Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie dane
      i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli
      i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę
      świetnym pilotem.
      • tw_wielgus Re: Timuś.. 16.07.10, 15:43
        Wieża ma za zadanie pomóc pilotowi wylądować a nie odwrotnie.
        To pilot podejmuje decyzje, a w tym konkretnym przypadku podjął złe,
        dlaczego... jeszcze nie wiemy.
      • anwad Re: Mnie nurtuje jedno: 16.07.10, 16:45
        Chodzi o odwracanie uwagi od meritum.
      • wzmozony_moralnie Wasze CBA/ ŁRzepy stenogramy były oszustwem 16.07.10, 16:52
        więc nie przejmujcie się aż tak tymi.
      • staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 14:41
        > Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie
        dane i instrukcje dostali z wieży,
        czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli
        > i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był
        naprawdę świetnym pilotem.

        Oczywiście, że były. Pijany kontroler z wieży wymusił lądowanie samolotu
        z polskim prezydentem, na lotnisku na którym nie zgodziłby się się lądować
        żaden z wielu przepytywanych po 10 kwietnia ekspertów lotniczych. Ty
        pewnie nawet wiesz w jaki sposób do tego wymuszenia doszło. Pistolet na wodę,
        może Kaszpirowski...
        A major Protasiuk byłby świetnym pilotem, gdyby posłał w pizdu p. Lecha
        Kaczyńskiego, a gen. Błasika wyniósł na kopach z kabiny na jego miejsce.


        • kora3 nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 15:04
          dla rych ludzi upierających się przy winie wieży?
          Mogli podac niewłasciwie cisnienie, ale wieza nie ma zadnej mocy
          zeby zmusic pilotów do ladowania!!!
          Jesli jest wiec jakaś wina kontrolerów (trzeba to na pewno badać) to
          z cała pewnoscią nie moze ona polegac na zmuszaniu załogi do
          ladowania. Trzeba byc naprawde oszołomem, zeby wbrew wszelkiej
          logice sugerować, ze tak było:) A niektórzy zdaje sie próbują to
          robic
          • vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:01
            kora3 napisała:

            > dla rych ludzi upierających się przy winie wieży?
            > Mogli podac niewłasciwie cisnienie,

            W takim wypadku, w tych warunkach, to kontrola lotów by, de facto, zabiła tych
            ludzi.

            Podanie złego ciśnienia to coś jak zamiana czerwonego światła na zielone na
            ruchliwym skrzyżowaniu.
            • kora3 Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:13
              vargtimmen napisał:
              >
              > W takim wypadku, w tych warunkach, to kontrola lotów by, de facto,
              zabiła tych
              > ludzi.

              Pewnie tak, ale brak na razie danych, by celowo, albo omyłkowo
              podano złe cosnienie Jesli natomiast polska załoga źle
              zinterpretowałaby cisnienie (zamiast QFE na jakim pracuja lotniska
              wojskowe w Rosji przyjęła natowskie QNH), to byłby to bład załogi, a
              nie wina wieży, która zawsze takim parametrem się posługuje.

              >
              > Podanie złego ciśnienia to coś jak zamiana czerwonego światła na
              zielone na
              > ruchliwym skrzyżowaniu.
              >
              Jak wyzej. Brak jakichs przesłanek do tego, by sadzic, ze wieza
              podala złe cisnienie Jeśli podała cisnienie zredukowne do płyty
              lotniska, to podała dibrze - własciwie dla lotnisk wojskowych w
              Rosji.
              • vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:28
                kora3 napisała:

                > vargtimmen napisał:
                > >
                > > W takim wypadku, w tych warunkach, to kontrola lotów by, de facto,
                > zabiła tych
                > > ludzi.
                >
                > Pewnie tak, ale brak na razie danych, by celowo, albo omyłkowo podano złe
                cosnienie


                Owszem, brak danych. Czy sądzisz, że strona rosyjska by się przyznała do czegoś
                takiego, czy raczej próbowałaby to ukryć, zafałszować, obarczyć wyłączną winą
                pilotów?


                Jesli natomiast polska załoga źle
                > zinterpretowałaby cisnienie (zamiast QFE na jakim pracuja lotniska
                > wojskowe w Rosji przyjęła natowskie QNH), to byłby to bład załogi, a
                > nie wina wieży,

                To akurat niemożliwe, rozbieżności odczytów wysokości wg wysokościomierzy
                barycznych i radiowych rzędu 250 metrów musiałyby zostać zauważone.
                • kora3 Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 17.07.10, 17:43
                  vargtimmen napisał:
                  >
                  >
                  > Owszem, brak danych. Czy sądzisz, że strona rosyjska by się
                  przyznała do czegoś
                  > takiego, czy raczej próbowałaby to ukryć, zafałszować, obarczyć
                  wyłączną winą
                  > pilotów?

                  sadze, ze gdyby podali złe cisnienie wersja 2. Oczywiscie! Tylko
                  nadal nie wyjaśnia mi to, dlaczego piloci zaczeli w ogóle manerw
                  ladowania w warunkach na odlot ewnetualnie przeczekanie.
                  Wszelako mysle, ze celowo nie podaliby złego cisnienia. Z prostej
                  przyczyny: piloci mogli z racji mgły zrezygniwac z ladowania.
                  Wszystko się nagrałoby jednakze i mogli przedstawic dowody, ze wieza
                  celowo wprowadziła ich w bład Bez badania tego w Rosji, bo nikt by
                  nie zginał Zbyt ryzykowne, nie mieliby pewnosci, czy zdecyduja się
                  na siadanie

                  >
                  >
                  > To akurat niemożliwe, rozbieżności odczytów wysokości wg
                  wysokościomierzy
                  > barycznych i radiowych rzędu 250 metrów musiałyby zostać zauważone.

                  Zgadzam się z Tobą- wysoce nieprawdopodobne jest, by zadali sobie
                  cisnienie płyty jako cisnie ie poziomu morza i nie zauwazyli
                  rozbieznosci z radiowym wysokosciomierzem. W ogóle mało
                  prawdopodobne by zapomnieli, ze tam podają cisnienie zredukowane do
                  płyty i to obaj piloci
                  • vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 18.07.10, 03:27
                    kora3 napisała:

                    > vargtimmen napisał:
                    > >
                    > >
                    > > Owszem, brak danych. Czy sądzisz, że strona rosyjska by się
                    > przyznała do czegoś
                    > > takiego, czy raczej próbowałaby to ukryć, zafałszować, obarczyć
                    > wyłączną winą
                    > > pilotów?
                    >
                    > sadze, ze gdyby podali złe cisnienie wersja 2. Oczywiscie! Tylko
                    > nadal nie wyjaśnia mi to, dlaczego piloci zaczeli w ogóle manerw
                    > ladowania w warunkach na odlot ewnetualnie przeczekanie.

                    Ponieważ dostali pozwolenie na lądowanie, ponieważ mgła jest zjawiskiem
                    zmiennym w czasie i przestrzeni, ponieważ im zależało, ponieważ JAK wylądował,
                    ponieważ IŁ prawie wylądował, ponieważ byli świetnie, ponieważ to była ważna i
                    prestiżowa uroczystość państwowa.
                    • kora3 Widzisz moze by mnie to przekonało 18.07.10, 09:52
                      gdyby nie pewnien szczegół Mianowicie taki, ze znam srodowisko
                      lotnicze Czesto latam i słuzbowymi lotami i rekraacyjnie (ale jako
                      pasazer) i powiem ci tak: zawodowi lotnicy, którzy b. czesto latają
                      też rekreacyjnie róznia sie od ludzi mających po prostu takie hobby.
                      Ja to widzę na co dzień praktycznie Moga sie powygłupiać, ale
                      rywalizacja w stylu "oni wyladowali, a ja nie?" pasowałabymi mi
                      raczej do amatora. Nie wierze, ze tak sobie stwierdzili, ze "damy
                      rade" i nie zobaczywszy pasa nadal próbowali...Nie wierze, ze sami
                      pdjeli taką decyzje, to jest za powazna sprawa Poza tym zawodowy
                      pilot ma świadomosc ze odpowiada za nieswoją maszynę (jak swój
                      szybowiec rozwalisz, twoja sprawa:)), a takze za ludzi (nie tylko
                      pasazerów, ale i załogę), których ma na pokładzie.
                      Ostatnioleciałam śmigłowcem dosc daleko (godzinka lotu), jako jedyny
                      cywil wsrod pasazerów. Mimo, ze lot nie miał w zadnym razie
                      charakteru jakiegos "bojowego":), a ja leciałam juz naprawde n-ty
                      raz dowódca statku podał przez terminal numer zgody cywila , czyli
                      mnie na ten przelot, a takze w tzw krótkich "zołnierskich" słowach
                      poinformował resztę mundurowych pasazerów:" na pokładzie jest cywil,
                      jak widziecie. Proszę o zachowanie szczególnych srodków ostroznosci,
                      zwłaszcza, ze lecimy przy otwartych drzwiach. Stanowczo zabraniam
                      dopuszczania cywila w pobliże otwartych dtzwi, nawet przy
                      zastosowaniu waszycgh srodków osyrożnosci. Gdyby cywil usiłował was
                      nakłonić do tego, a moze to robić - spacyfikowac :) Wykonac"
                      Przy bezpiecznym loccie, którego jedyna "egzotyka" polegała na
                      normalnie zamknietych, a teraz otwatych drzwiach, dowódca statku
                      bardzo wyraxnie zaznaczył co cywil moze robić:) Ja mam skłonnosc do
                      brawury i nie boje się wysokosci weiec faktycznie kombinowałam,
                      jakby się tam znaleźć w tych dzrwiach (w końcu sie udało:)). Mówimy
                      o lajtowym locie smigłowcem i o cywilu szaraku , a nie jakims
                      vipie :) ci ludzie nie ryzykuja bez potzeby, oni naprawde się nie
                      popisują, to nie sa dzieciaki, co ppzyczyły od satrego brykę i
                      szaleją - wierz mi
                      • wariant_b Re: Widzisz moze by mnie to przekonało 18.07.10, 11:23
                        kora3 napisała:
                        > gdyby nie pewnien szczegół

                        JAK40
                        prędkość minimalna (przy lądowaniu) 110 km/h
                        dobieg: 450 m

                        TU154M
                        prędkość minimalna: 235 km/h (ok. 65 m/s)
                        dobieg: 2100 m

                        Długość pasa ok. 2500m
                        (Lecąc tylko Jakami można było skorzystać z lotniska cywilnego
                        o pasie długości bodaj 1600m)

                        Schodząc zgodnie z przepisami z wysokości 100m przy widoczności
                        poziomej 400m TU-154M nie mieści się na pasie, pomijając to,
                        że nie ma czasu na skorygowanie kierunku do osi pasa.
                        A Jak-40 spokojnie.

                        Szansę na wylądowanie dawało Tupolewowi zejście poniżej pułapu
                        chmur tak, by mieć kontakt wzrokowy w pionie zanim pokaże się
                        pas lotniska. Z 40 metrów przy 400 poziomej jest szansa,
                        jeśli nie będzie zbyt dużego błędu w kierunku do osi.
                        Bo tego nie da się w pięć sekund skorygować, a zresztą
                        każda korekta to na ogół zwiększenie ciągu i szybkości.
                        • kora3 wiesz, takich szczegółów 18.07.10, 11:31
                          to już nie znam :)
                          odniosłam się do tego, co napisał mój przedmówca w
                          kontekscie "gierojowania" pilotów.
                          Ja czesto słysze ich wygłupy w stylu "o qrtka, parz linia
                          energetyczna! Przecinamy, czy zostawiamy prąd" i podobne:) Ale to są
                          ZARTY!!!! Ci ludzie sa naparwde swiadomi ogromnej odpowiedzialnosci.
                          Do bycia pilotem zawodowym trzeba miec okreslone predyspozycje
                          psychiczne, skłonnosc do brawury raczej nią niejest i erliminuje
                          taka osobę.
                          • wariant_b Re: wiesz, takich szczegółów 18.07.10, 12:12
                            kora3 napisała:
                            > to już nie znam :)

                            Jest szereg bardzo ważnych szczegółów, których się nie podkreśla.
                            - Pilot wojskowy nabiera praw emerytalnych po 15 latach służby.
                            - Załoga to trzydziestolatkowie - starszych już nie ma.
                            - Naloty rządowych Tupolewów wynosiły po jakieś 5.500 godzin
                            po prawie dwudziestu latach użytkowania. Średnio koło godziny dziennie.
                            - Naloty wszystkich załóg w sumie nie mogły być większe.
                            - Piloci z reguły wcześniej latali na myśliwcach i na nich
                            ćwiczyli zachowanie w trudnych sytuacjach pogodowych
                            - Gdyż zrezygnowaliśmy z wynajmowania szkoleń na symulatorze
                            w Rosji, które zwykle były zamawiane w czasie przeglądów i napraw
                            - Gen. Błasiki miał zerowy nalot na samolotach pasażerskich
                            przy 1592 godzinach nalotu ogólnego, głównie na SU-22.
              • alexis_corner Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 18.07.10, 00:26
                Sprwdzić czy Jaka sprowadzali na QFE czy QNH
                i ta sprawa będzie jasna.
                Do QRFy nędzy! ;)

                - wredna alexis
                • vargtimmen Re: nie wiem co tu jest niezrozumiałego 18.07.10, 03:23
                  alexis_corner napisał:

                  > Sprwdzić czy Jaka sprowadzali na QFE czy QNH

                  To niepotrzebne, piloci mają obowiązek weryfikować dane o ciśnieniu za pomocą
                  RA, błąd o 250 metrów jest wykluczony.
                • kora3 Nie rozumeim co tu sprawdzać:) 18.07.10, 10:04
                  Rosyjskie lotniska wojskowe (nie wiem jak z cywilnymi) zawsze
                  uzywają systemu QFE, czyli podają cisnienie zredukowane do płyty
                  lotniska, co sprowadza się do tego, ze owa płyta jest punktem
                  odniesienia punktem "0".
        • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 16:58
          staaary napisał:

          > > Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jak
          > ie
          > dane i instrukcje dostali z wieży,
          > czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli
          > > i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był
          > naprawdę świetnym pilotem.
          >
          > Oczywiście, że były.

          Dowody lub przesłanki proszę.

          > A major Protasiuk byłby świetnym pilotem, gdyby (...)


          Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wersji,
          nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu.
          To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie
          błędy popełnić.
          • staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 19:39
            > Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wersji,
            > nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu.
            > To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie
            > błędy popełnić.

            Zastanowiłem się. A potem zastanowiłem się po raz drugi. I jeszcze raz. Nie
            ulega wątpliwości - major Protasiuk był świetnym pilotem.
            Zabił go pasażer.
            • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 21:31
              staaary napisał:

              > > Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w
              oficjalnej w
              > ersji,
              > > nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego
              błędu, ale
              > wielu.
              > > To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk
              mógł tak
              > ie
              > > błędy popełnić.
              >
              > Zastanowiłem się. A potem zastanowiłem się po raz drugi. I jeszcze
              raz. Nie
              > ulega wątpliwości - major Protasiuk był świetnym pilotem.
              > Zabił go pasażer.


              Zieeeeew. Wersja oklepana i wtórna, nawet skanadlizować i prowokować
              trzeba umieć.
              • staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 17.07.10, 22:25
                > Zieeeeew. Wersja oklepana i wtórna, nawet skanadlizować i prowokować
                > trzeba umieć.

                Dodajmy, ze to wersja złożona wyłącznie z Twoich cytatów. Prześledźmy je zatem:

                Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie dane
                i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich woli
                i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę
                świetnym pilotem.


                Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wersji,
                nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu.
                To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie
                błędy popełnić.


                Uwierzyłem Ci, że major Protasiuk był świetnym pilotem i - jak byłeś łaskawy
                napisać - nie był w stanie popełnić takich błędów.
                A zatem zmusił go do lądowania kontroler z wieży.
                A jak? Zapewne zahipnotyzował go głosem Kaszpirowskiego. Albo przystawił mu do
                głowy pistolet - nowy rosyjski wynalazek o kilometrowej lufie.
                Bo oczywiście żadne inne wytłumaczenie tego co opisujesz nie przyjdzie Ci do
                głowy. Taka trauma.
                PS. Czytasz czasami to co piszesz?
                • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 03:28
                  staaary napisał:

                  > > Zieeeeew. Wersja oklepana i wtórna, nawet skanadlizować i prowokować
                  > > trzeba umieć.
                  >
                  > Dodajmy, ze to wersja złożona wyłącznie z Twoich cytatów.


                  Fałsz.


                  Prześledźmy je zatem:
                  >
                  > Piloci mówią sobie różne rzeczy; często pół żartem, ważne, natomiast, jakie
                  > dane
                  > i instrukcje dostali z wieży, czy były próby wymuszenia lądowania wbrew ich wol
                  > i
                  > i czy naprawdę przyczyną katastrofy był błąd pilota. Mjr Protasiuk był naprawdę
                  > świetnym pilotem.

                  >
                  > Nie wiem, czy dobrze pamiętam kontekst, ale ta katastrofa, w oficjalnej wers
                  > ji,
                  > nie byłaby możliwa bez poważnych błędów pilotażu. Nie jednego błędu, ale wielu.
                  > To każe się zastanawiać, czy to prawdopodobne, by mjr. Protasiuk mógł takie
                  > błędy popełnić.

                  >
                  > Uwierzyłem Ci, że major Protasiuk był świetnym pilotem i - jak byłeś łaskawy
                  > napisać - nie był w stanie popełnić takich błędów.
                  > A zatem zmusił go do lądowania kontroler z wieży.

                  Dwója z logiki.
                  • staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 07:47
                    Jak zatem rozumiem majora Protasiuka nie zmusił do lądowania kontroler z wieży.
                    Ciekawe więc kto. A może nikt? Pewnie sam wpadł na taki pomysł: "a teraz się
                    kuźwa zabiję".
                    NB. Wystarczyły trzy pytania i tak się pięknie zaplątałeś. Siedmioletnia córka
                    moich sąsiadów jest cały czas do dyspozycji.
                    • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 13:21
                      staaary napisał:

                      > Jak zatem rozumiem majora Protasiuka nie zmusił do lądowania kontroler z wieży.

                      Tak.

                      > Ciekawe więc kto. A może nikt?

                      O! Zaczynasz myśleć!

                      Pewnie sam wpadł na taki pomysł: "a teraz się
                      > kuźwa zabiję".


                      > NB. Wystarczyły trzy pytania i tak się pięknie zaplątałeś.

                      Nie, to Ty palnąłeś głupstwo.



                      > Siedmioletnia córka moich sąsiadów jest cały czas do dyspozycji.

                      A nie mają tam jakiegoś przedszkolaka z łopatką i wiaderkiem, u którego bierzesz
                      lekcje konwersacji?
                      • wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 15:41
                        vargtimmen napisał:
                        > O! Zaczynasz myśleć!

                        Weź się przebij na wyższy poziom abstrakcji, zapomnij o Zimnym Lechu.
                        Wyobraź sobie, że samolot w prezydentem Gabonu rozbił się w Angoli.

                        Pozbierajmy znane już fakty:
                        - lotnisko nie miało systemu naprowadzania ILS ani innych ułatwień
                        - lotnisko dopuszcza lądowanie przy warunkach 1000/100
                        - pilot ma uprawnienia na lądowanie przy warunkach 1000/120
                        - nad lotniskiem chmury i mgła, widzialność 400/50 lub jeszcze mniej
                        - do najbliższego lotniska w Kongu około 100 kilometrów
                        - lotnisko w Kongu ma lepsze wyposażenie i warunki są tam znośne
                        - prezydent leciał prywatnie powiedzieć co myśli o premierze Angoli
                        - w kabinie pilota znaleziono zwłoki dowódcy Lotnictwa Gabonu
                        - a w przedziałach pasażerskich całą resztę dowództwa Armii Gabonu
                        - wszyscy pamiętają los pilota, który leciał z prezydentem do Kosowa
                        - wieża nie odebrała żadnych informacji o awarii samolotu
                        i ze względu na warunki pogodowe skierowała samolot do Konga
                        - samolot się rozbił przy próbie lądowania

                        A teraz troszkę trudniejsze zadanie:
                        Wyobraź sobie, że w w/w warunkach rozbiłby się trzy dni wcześniej
                        samolot z Tuskiem. Czy punkty:
                        - w kabinie pilota znaleziono zwłoki dowódcy Lotnictwa
                        - a w przedziałach pasażerskich całą resztę dowództwa Armii
                        - wszyscy pamiętają los pilota...
                        dalej byłby aktualne?
                        • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 15:54

                          Zanim odpowiem, czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej analogicznego, np.
                          katastrofę samolotu wiozącego komunistyczny gabinet Mozambiku w RPA?
                          • wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 16:52
                            vargtimmen napisał:
                            > Zanim odpowiem, czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej analogicznego,
                            > np. katastrofę samolotu wiozącego komunistyczny gabinet Mozambiku w RPA?

                            Ależ proszę bardzo. Możesz zająć się śmiercią pierwszego męża
                            drugiej żony prezydenta Mandeli, choć akurat nie było to przy
                            lądowaniu i tym, co tamtejsze tabloidy piszą o niej.
                            Wszelkie sugestie o współudziale Mossadu wysłucham z chęcią.
                            • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 18:00
                              wariant_b napisał:

                              > vargtimmen napisał:
                              > > Zanim odpowiem, czy mogę sobie wyobrazić coś bardziej analogicznego,
                              > > np. katastrofę samolotu wiozącego komunistyczny gabinet Mozambiku w RPA?
                              >
                              > Ależ proszę bardzo. Możesz zająć się śmiercią pierwszego męża
                              > drugiej żony prezydenta Mandeli, choć akurat nie było to przy
                              > lądowaniu i tym, co tamtejsze tabloidy piszą o niej.
                              > Wszelkie sugestie o współudziale Mossadu wysłucham z chęcią.


                              To ja może dam temu przykładowi więcej ciała:

                              pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_mozambickiego_Tu-134_w_RPA
                              Dosyć podobna sytuacja, w świetle zeznań speca z RPA, prawdopodobieństwo, że to
                              był zamach to około 50%. Tyle tylko, że RPA to było państwo prawa, w porównaniu
                              z Rosją Putina.
                              • wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 22:45
                                vargtimmen napisał:

                                > To ja może dam temu przykładowi więcej ciała:

                                Po co? Wałkowaliśmy to już kilkakrotnie. Poszukaj sobie, bo
                                wklejałem linki do dokładniejszych opisów, w tym raportu.
                                I czemu dajesz link do polskiego wiki, skoro angielski obszerniejszy?
                                I z 28 linkami, a nie czterema.

                                Jeśli nie zauważyłeś, że od 1986 roku nastąpiły pewne zmiany
                                w zakresie nawigacji lotniczej, to powodzenia. Jeśli wypadek
                                65 km. od lotniska jest dla ciebie wypadkiem przy lądowaniu,
                                a apartheid wzorem demokracji, nie jestem w stanie nic ci pomóc.
                              • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 22:54

                                No tak, te dwa wypadki to zupełnie co innego ;)

                                Owszem, w ciągu ćwierć wieku dużo się zmieniło, a i Polska to nie Mozambik, a
                                Rosja to nie RPA, tylko mocarstwo militarne i w dziedzinie wojskowej
                                technologii, znane ze sprawności i bezwzględności swoich specłużb... więc to na
                                pewno był CFIT ;)

                                A co do apartheidu i Rosji: przypominam, że nie pisałem, że RPA, to była
                                demokracja, tylko że to było państwo prawa, w porównaniu z Rosją Putina. Mam
                                nadzieję, że rozumiesz różnicę, między demokracją, a praworządnością.
                                • wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 23:20
                                  vargtimmen napisał:

                                  > Owszem, w ciągu ćwierć wieku dużo się zmieniło...

                                  Mógłbyś w kilku punktach wymienić, co się zmieniło?
                                  Konkretnie, jakich systemów nie miał TU-134 a miał TU-154M

                                  > Polska to nie Mozambik, a Rosja to nie RPA.

                                  Jeśli lepiej doczytasz sobie Hansa Louwa, to technologia
                                  strącania samolotów nie była rodzima. Pochodziła od Mossadu.

                                  Jeśli można uznać, że RPA mogła mieć interes w strąceniu samolotu
                                  z Samorą Machelem, to jaki interes miałby Putin w likwidowaniu
                                  swojego, tak dobrze zamaskowanego agenta? Zużył się, czy co?

                                  > Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę, między demokracją, a
                                  > praworządnością.

                                  Sorki za przejęzyczenie, powinno było być:
                                  a apartheid wzorem praworządności, nie jestem w stanie nic ci pomóc.
                                  • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 23:35
                                    wariant_b napisał:

                                    > vargtimmen napisał:
                                    >
                                    > > Owszem, w ciągu ćwierć wieku dużo się zmieniło...
                                    >
                                    > Mógłbyś w kilku punktach wymienić, co się zmieniło?
                                    > Konkretnie, jakich systemów nie miał TU-134 a miał TU-154M


                                    GPS, TAWS, oprogramowanie FMS jest zupełnie inne i inne są możliwości
                                    autopilotów, z obsługą automatycznego lądowania włącznie.


                                    >
                                    > > Polska to nie Mozambik, a Rosja to nie RPA.
                                    >
                                    > Jeśli lepiej doczytasz sobie Hansa Louwa, to
                                    > technologia strącania samolotów nie była rodzima.
                                    > Pochodziła od Mossadu.
                                    >


                                    A to lepsza, czy gorsza służba od rosyjskich? A poza tym, licencja to nie oryginał.


                                    > Jeśli można uznać, że RPA mogła mieć interes w strąceniu samolotu
                                    > z Samorą Machelem, to jaki interes miałby Putin w likwidowaniu
                                    > swojego, tak dobrze zamaskowanego agenta? Zużył się, czy co?
                                    >


                                    Coś Ty, to nie był agent, agent zadysponował CFIT przez telefon satelitarny.
                                    Wiesz, rozumiesz, Lech miał dość i chciał się wycofać, wbrew wyraźnym poleceniom
                                    brata.


                                    > > Mam nadzieję, że rozumiesz różnicę, między demokracją, a
                                    > > praworządnością.
                                    >
                                    > Sorki za przejęzyczenie, powinno było być:
                                    > a apartheid wzorem praworządności, nie jestem w stanie nic ci pomóc.

                                    Bo chyba nie rozumiesz, co to praworządność.
                                    • wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 19.07.10, 00:04
                                      vargtimmen napisał:
                                      > GPS, TAWS, oprogramowanie FMS jest zupełnie inne i inne są możliwości
                                      > autopilotów, z obsługą automatycznego lądowania włącznie.

                                      Wystarczy, by było widać, że odczytów wszystkich urządzeń równocześnie
                                      nie da się zakłócić. A jeśli mało - to był jeszcze dodatkowy
                                      rejestrator, zakodowany i możliwy do odczytania tylko w Polsce.

                                      > A to lepsza, czy gorsza służba od rosyjskich? A poza tym, licencja
                                      > to nie oryginał.

                                      Bieda ruskich polegała na tym, że odstali od zachodu właśnie na
                                      polu elektroniki. Można to sobie porównać choćby na wyposażeniu
                                      lotnisk. W Europie lotnisko w Smoleńsku musiano by zamknąć.
                                      Nie spełniało standardów.

                                      > Coś Ty, to nie był agent, agent zadysponował CFIT przez telefon satelitarny.

                                      Kopię zapasową masz na myśli? Też miał masę posunięć, z których
                                      tylko Rosja miała korzyści. Oczywiście przypadkowo. Mocno piorą
                                      mózgi w tym Arteku.

                                      > Bo chyba nie rozumiesz, co to praworządność.

                                      Ile bantustanów potrzeba w Polsce, by było praworządnie?
                                      • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 19.07.10, 10:43
                                        wariant_b napisał:

                                        > vargtimmen napisał:
                                        > > GPS, TAWS, oprogramowanie FMS jest zupełnie inne i inne są możliwości
                                        > > autopilotów, z obsługą automatycznego lądowania włącznie.
                                        >
                                        > Wystarczy, by było widać, że odczytów wszystkich urządzeń równocześnie
                                        > nie da się zakłócić.

                                        Wystarczyłoby zakłócenie GPS, pozostałe urządzenia z niego korzystają.

                                        > A jeśli mało - to był jeszcze dodatkowy
                                        > rejestrator, zakodowany i możliwy do odczytania tylko w Polsce.
                                        >

                                        Podobno.

                                        Myślisz, że to jakiś super wyrafinowany system, a Rosjanie nie mają odpowiednich
                                        kodów? Przecież polska armia, reformowana przez pana Komorowskiego na początku
                                        lat 90-tych, praktycznie nie została oczyszczona z oczyszczona z ludzi
                                        Informacji Wojskowej / WSW.



                                        > > A to lepsza, czy gorsza służba od rosyjskich? A poza tym, licencja
                                        > > to nie oryginał.
                                        >
                                        > Bieda ruskich polegała na tym, że odstali od zachodu
                                        > właśnie na polu elektroniki.

                                        Od USA tak, ale w dziedzinie łączności i technologii kosmicznej i tak są
                                        mocarstwem, wspomnę tylko system GLONASS.

                                        Można to sobie porównać choćby na wyposażeniu
                                        > lotnisk. W Europie lotnisko w Smoleńsku musiano by zamknąć.
                                        > Nie spełniało standardów.
                                        >

                                        De facto, jest zamknięte.
                                        • wariant_b Re: Mnie nurtuje jedno: 19.07.10, 13:09
                                          vargtimmen napisał:
                                          > Wystarczyłoby zakłócenie GPS, pozostałe urządzenia z niego korzystają.

                                          TAWS pośrednio może korzystać z map lotnisk i przypuszczalnie nie
                                          posiadał map Smoleńska, ale pomiaru wysokości nie dokonuje przy
                                          pomocy GPS. Ponieważ wypadki przy lądowaniu związane z TAWS
                                          są sporadyczne, obu katastrofom (TU-154M, Casa C-295M) poświęcono
                                          nawet wzmianki w wiki przy haśle TAWS:
                                          en.wikipedia.org/wiki/Terrain_awareness_and_warning_system
                                          gdyż trudno zrozumieć, jak samoloty mogły się rozbić.

                                          Wysokościomierz baryczny zaś nie korzysta z GPS w ogóle.
                                          Wszystko wskazuje na to, że piloci pod okiem generała Błasika
                                          nie korzystali w wysokościomierza barycznego, a z TAWS.

                                          > Myślisz, że to jakiś super wyrafinowany system, a Rosjanie nie
                                          > mają odpowiednich kodów?

                                          Myślę, że nie mają. Czarne skrzynki nie są głównym przedmiotem
                                          zainteresowania wywiadów, a współczesne techniki kryptograficzne
                                          uniemożliwiają proste złamanie kodu w krótkim czasie.
                                          Poza producentem zresztą nikomu te kody nie są potrzebne,
                                          a tajność wskazań jest mocno symboliczna.

                                          > Przecież polska armia, reformowana przez pana Komorowskiego...

                                          Przecież wiceminister obrony narodowej ds. wychowawczo-społecznych
                                          jest oczywiście najwłaściwszą osobą do reformowania struktur armii.
                                          I ma większy wpływ niż minister stanu do spraw bezpieczeństwa
                                          przy Wałęsie na kształtowanie i nadzór nad służbami specjalnymi.

                                          I oczywiście połowa byłego WSI siedzi za szpiegostwo na rzecz
                                          Rosji i przekręty gospodarcze, a nowi ukończyli gruntowne,
                                          wieloletnie kursy w najlepszych akademiach wojskowych w USA, Anglii,
                                          Francji, Izraelu i Rosji, czyli tam, gdzie szkolą najlepszych.
                                          I biegle znają język rosyjski. Szczęścia życzę.

                                          > De facto, jest zamknięte.

                                          Aby uniemożliwić Polakom dostęp do grobów Katyńskich i miejsca
                                          męczeńskiej śmierci Prezydenta Kaczyńskiego?
                                          A cóż takiego popsuło im się w tym Smoleńsku, że zamknęli?
                      • staaary Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 16:27
                        > O! Zaczynasz myśleć!
                        > Nie, to Ty palnąłeś głupstwo.
                        > A nie mają tam jakiegoś przedszkolaka z łopatką i wiaderkiem, u którego bierzes
                        > z
                        > lekcje konwersacji?

                        Zdaje się, że pisałeś coś o atakach personalnych, grubiaństwie i prymitywnych
                        złośliwościach. To ja do tego dorzucę nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.
                        To już naprawdę mój ostatni post. Nie chce mi się.
                        • vargtimmen Re: Mnie nurtuje jedno: 18.07.10, 16:50
                          staaary napisał:

                          > > O! Zaczynasz myśleć!
                          > > Nie, to Ty palnąłeś głupstwo.
                          > > A nie mają tam jakiegoś przedszkolaka z łopatką i wiaderkiem, u którego b
                          > ierzes
                          > > z
                          > > lekcje konwersacji?
                          >
                          > Zdaje się, że pisałeś coś o atakach personalnych, grubiaństwie i prymitywnych
                          > złośliwościach.

                          Tak, przystawiłem Ci lusterko.
          • staaary [...] 17.07.10, 19:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ukos No napisz po prostu: dograli, dopisali 16.07.10, 16:54
      Czemu się krępujesz? Przecież prości wyznawcy Jarka pod krzyżem nie
      krępują się wrzeszczeć o sfałszowaniu wyborów, a PiSdacka czołówka
      najwyraźniej ich do tego podjudza. Skąd te zahamowania? Jakieś
      zbędne resztki przyzwoitości?
    • wiewiorzasta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 14:13
      Instytucja uzupełniająca stenogramy nazywa się Instytut Ekspertyz Sądowych w
      Krakowie, a nie Platforma Obywatelska.
      • anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 14:45
        A kto powiedział, że to wrzuty z Instytutu Ekspertyz Sądowych?
        • wiewiorzasta Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:39
          anwad napisała:

          > A kto powiedział, że to wrzuty z Instytutu Ekspertyz Sądowych?


          Masz rację. Wszystko pochodzi ze słynnej biblioteki, a raczej Byłej Biblioteki w
          Kancelarii Premiera. I oczywiście Nowak jest autorem słów "jak lądują
          debeściaki", bo pasują do jego temperamentu.
    • kora3 Typowa pisuarska logika :) 17.07.10, 14:21
      jeśli na teze PIS nie ma dowodów, zostaly zapewne zniszczone
      jesli na teze nie po mysli PiS są fowody - zostały niechybnie
      spreparowane :)

      Zero własnego myslenia - jak wiekszosc poddana praniu mózgu przez
      pisuarskich politruków
    • boblebowsky [...] 17.07.10, 15:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • anwad Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:15
        Masz kłopoty z logicznym myśleniem? Nie jest faktem, że Rosja nie odczytała zdania o debeściakach, ani tego: "jak nie wyląduję, to nas zabije"?
        • boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:18
          anwad napisała:

          > Masz kłopoty z logicznym myśleniem? Nie jest faktem, że Rosja nie odczytała zda
          > nia o debeściakach, ani tego: "jak nie wyląduję, to nas zabije"?

          Nie mieszaj do tego logicznego myślenia, bo nie masz pojęcia co to takiego i
          posługujesz się emocjami i niczym więcej. Jeśli się jednak upierasz to powiedz
          czego ma to niby dowodzić?
          • kora3 Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:25
            gdyby w Polsce nie kontynuowano badania tylko przyjeto ekspertyze
            wykonaną w Rosji za końcową, byłby wrzask, ze nie badają. No to
            zbadali - też źle:)
            Po prosu trzeba ogłosic,ze to Tusk z Sikorskim zdalnie sterowali
            samolotem i dlatego spadl, Putin natomiast z Komorem dobijali z
            dubeltówki tego ostatniego rannych, którzy jak słychac na wiadomym
            folmie prosza o litosc. Rola Miedwiediewa jest niejasna - czyzby
            stał na czatach?
            • boblebowsky Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:32
              kora3 napisała:

              > gdyby w Polsce nie kontynuowano badania tylko przyjeto ekspertyze
              > wykonaną w Rosji za końcową, byłby wrzask, ze nie badają. No to
              > zbadali - też źle:)
              > Po prosu trzeba ogłosic,ze to Tusk z Sikorskim zdalnie sterowali
              > samolotem i dlatego spadl, Putin natomiast z Komorem dobijali z
              > dubeltówki tego ostatniego rannych, którzy jak słychac na wiadomym
              > folmie prosza o litosc. Rola Miedwiediewa jest niejasna - czyzby
              > stał na czatach?

              Jest dokładnie tak jak piszesz;)) Cały czas jednak nie rozumiem jakież to
              wnioski można by na tej podstawie wysnuć i co w tym jest dla tego głupola dziwnego?
              • kora3 Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:38
                a ja nie pokjmuję o co be :)
                Mieli badać dalej, czy nie badac? Jesli to, co wykonano w Rosji jest
                ostateczne dla niektórych:), a z watpliwosci tychze wynika, ze
                powinno być, to dlaczego tak psiocza, ze Rosji było robione?:)

                Jesli nie jest ostateczne i chcieli dalszego badania, to o co teraz
                raban?
                • boblebowsky Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 15:59
                  kora3 napisała:

                  > a ja nie pokjmuję o co be :)
                  > Mieli badać dalej, czy nie badac? Jesli to, co wykonano w Rosji jest
                  > ostateczne dla niektórych:), a z watpliwosci tychze wynika, ze
                  > powinno być, to dlaczego tak psiocza, ze Rosji było robione?:)
                  >
                  > Jesli nie jest ostateczne i chcieli dalszego badania, to o co teraz
                  > raban?

                  Tu się moim zdaniem potwierdza teoria, że Rosjanie celowo nie odczytali
                  newralgicznych fragmentów właśnie po to aby nie być posądzonym o stronniczość.
                  Woleli to zostawić naszym, żeby nikt nie miał potem żadnych wątpliwości. Jak się
                  jednak okazuje i co było do przewidzenia te durne kundle ujadać będą bez względu
                  na sytuację.
                  • kora3 Re: Jak widać - nie da snie dogodzić :) 17.07.10, 16:05
                    na miejscu Rosjan tez bym "nie mogła odczytac" takich fragmentów:)
                    Im zalezało tylko na oczyszczeniu siebie, swoich służb, a nie na
                    wtracaniu się w wyjasnianie jaki wpływ miał na to nacisk pasazerów.
                    Trudno sie im dziwic, żadna korzysc dla nich odczytac cosik takiego.

                    Nadal wszelako nie rozumie postawy ludzi, którzy się dziwią teraz.
                    Chcieli badania tego w Polsce, czy nie? Jesli nie: uznac
                    niezrozumiałe fragmenty za niezrosumiałe, stenogramy do sejsfu i
                    tyle. Ale gadka była, zeby i w polsce badać. No to badają
        • off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:49


          Ja nie rozumiem czym się podniecacie, przecież jest oczywiste, że wciąż są
          'niezrozumiałe' fragmenty stenogramów co daje możliwość ich 'odczytania' w
          odpowiednim momencie i w odpowiedni sposób.
          • boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 15:55
            off_nick napisała:

            >
            >
            > Ja nie rozumiem czym się podniecacie, przecież jest oczywiste, że wciąż są
            > 'niezrozumiałe' fragmenty stenogramów co daje możliwość ich 'odczytania' w
            > odpowiednim momencie i w odpowiedni sposób.

            Głupie, chamskie i niczym nie potwierdzone insynuacje pod adresem niezależnych
            fachowców oczyszczających nagrania!!
            • off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 17:12
              boblebowsky napisał:


              Nie rozumiem co jest do oczyszczania, no chyba, że chodzi o 'odczyt kontrolowany', który ma coś udowodnić.


              Tekst linka
              • boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 17:46
                off_nick napisała:

                > boblebowsky napisał:
                >
                >
                > Nie rozumiem co jest do oczyszczania, no chyba, że chodzi o 'odczyt kontrolowan
                > y', który ma coś udowodnić.
                >

                Ty w ogóle mało co rozumiesz.
                Żeby zrozumieć wszystkie słowa trzeba oczyścić zapisany materiał z zakłócających
                je szumów; silnika, wiatru i innych.
                Aż tak tępa jesteś, że tego nie rozumiesz?!
                • off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 18:05
                  boblebowsky napisał:


                  Otóż rozumiem trochę więcej niż Ty, ten odczyt jest po prostu
                  kontrolowany, tak trudno Ci to pojąć?
                  A poza wszystkim ważniejsze są odczyty zapisów z przyrządów, zatem nie
                  podniecajmy się 'debeściakami' oraz innymi bzdetami prezentowanymi przez media.
                  • boblebowsky Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 18:23
                    off_nick napisała:

                    > boblebowsky napisał:
                    >
                    >
                    > Otóż rozumiem trochę więcej niż Ty, ten odczyt jest po prostu
                    > kontrolowany, tak trudno Ci to pojąć?


                    A to na jakiej podstawie twierdzisz? To chamska insynuacja be żadnego pokrycia i
                    wytwór twojej chorej wyobraźni.


                    > A poza wszystkim ważniejsze są odczyty zapisów z przyrządów, zatem nie
                    > podniecajmy się 'debeściakami' oraz innymi bzdetami prezentowanymi przez media.

                    Tu nie ma mniej lub bardziej ważnych elementów, bo dopiero te dwa elementy dadzą
                    obraz całości. W związku z tym jakiekolwiek manipulacje zapisem dźwięku nie mają
                    sensu zważywszy, że badają go równolegle dwa niezależne laboratoria. Rozumiesz
                    tępoto???!!!
                    • off_nick Re: Nie da się nie zauważyć 17.07.10, 18:36
                      boblebowsky napisał:


                      W Internecie jest milion informacji na temat odczytu zeskrzynek w
                      cywilizowanych językach.
                      Ty nie potrafisz dyskutować, zaś te wyzwiska pod moim adresem świadczą o Twojej
                      'klasie'...
                      Rozmawiaj sobie z zapijaczoną ettą, niepotrzebnie wdałam się z Tobą w dyskurs.

                      Miłego wieczoru, p.Światły.
                      • boblebowsky [...] 17.07.10, 18:45
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kora3 A co byłoby gdyby odczytano 17.07.10, 16:09
            ftagment "Panie prezydencie, wiemy, ze pan zaakceptuje każdą naszą
            decyzje, ale my chcemu Ruskim poakzac i tym z jaka! no niech się pan
            zgodzi, błagamy"

            to też byłaby manipulacja, czy wtedy najszczersza prawda ?:)
        • ayran Re: Nie da się nie zauważyć 19.07.10, 15:01
          anwad napisała:

          > Masz kłopoty z logicznym myśleniem? Nie jest faktem, że Rosja nie
          odczytała zda
          > nia o debeściakach, ani tego: "jak nie wyląduję, to nas zabije"?



          Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego PiS odsądza rząd i premiera
          osobiście od czci i wiary za to, że nie przejął śledztwa. A przecież
          zwolennicy PiSu tacy jak ty twierdzą, że ustalenia Rosjan są dla
          niech bardziej wiarygodne.
    • zgred-zisko Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:04
      Proszę, proszę. Rosjanie byli niewiarygodni. Oddano materiały naszym,
      jeszcze gorzej. Choć chyba poza wyposażeniem technicznym mają wyraźną
      przewagę na Rosjanami bo znają język.
      To może skierujmy te nagrania do Sri Lanki?
      • anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:30
        Oddali nam oryginalne czarne skrzynki? Coś przeoczyłam?
        • toress Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:33
          anwad napisała:

          > Oddali nam oryginalne czarne skrzynki? Coś przeoczyłam?
          >

          Nie, nie oddali, to fakt a czy oddadzą?...oto jest pytanie
          Kobieta jest jak sytuacja podbramkowa, jeśli nie wykorzystasz tego
          to się zemści.
        • zgred-zisko Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 17.07.10, 16:39
          A uważasz, że to, co nam oddali, samo rośnie?
          • toress Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 11:57
            zgred-zisko napisał:

            > A uważasz, że to, co nam oddali, samo rośnie?

            A rośnie, ale jedynie coraz większa niechęć do wiary w to co robi
            rząd.
            • psiogon Re:Kiedy człowiek uczciwy milczy 18.07.10, 22:03
              zło tryumfuje. Tak czy siak warto rozmawiać :)
    • zapijaczony_ryj A szkoda, bo moze by nie było Wawelu i krzyża? 18.07.10, 07:53
      anwad napisała:

      > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów?
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
      >
    • lacosta_25 Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 09:27
      ciekawym jest fakt, ze b.duza czesc spoleczenstwa z duza rezerw
      odnosi sie do wynikow sledztwa w sprawie Smolenska podawanych przez
      prase i rzad. Chyba jest to rezultatem braku zaufania do rzadu PO i
      kojarzenie interesow PO z jakimis nieznanymi silami, ktorym na reke
      byla ta katastrofa. PO zle podchodzilo do wyjasnienie przyczyn
      katastrofy samolotu od samego poczatku. Nawet jezeli byl to blad
      pilota, to i tak bedzie wiele niewyjasnionych pytan. Tylko dlaczego
      PO tak po amatorsku zabieralo sie do tego wszystkiego? To jest b.
      duza porazka tego rzadu, co moze sie ptzyczynic do porazki w
      wyborach. PO prostu rzad PO przegina, jak gdyby za wszelka cene
      chcac narzucic pewna analize tej katastrofy, tym bardziej ze co
      chwila ujawniane sa nowe dziwne fakty. No coz, dla wielu ludzi PO
      nie jest i nigdy nie bylo partia godna zaufania i sposob rzadzenia
      krajem jest najlepszym przykladem.
      • anwad Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 18.07.10, 13:42
        Ale co może być tego przyczyną?

        1. Lęk przed odpowiedzialnością polityczną za organizację wizyty i gierki przed katastrofą?

        2. Przeczucie, że Rosja w jakiś sposób jest winna i lęk przed nią (niewiedza jak zareagować)?

        3. Współudział w tuszowaniu zbrodni? Rola WSI?
    • trevik Oczywiscie... 18.07.10, 12:36
      tylko naiwniak nie moglby tego zrozumiec, ze ani Rosja, ani USA, ani
      Niemcy ani zadne inne panstwo nie bedzie mialo ochoty postawic sie w
      niewygodnej sytuacji dostawcy przykrych wiesci dla obywateli obcego
      panstwa. To sie fachowo nazywa "dyplomacja".

      Chocby na tasmach bylo wykrzyczane bez trzaskow i szumow tla "Laduj, albo
      stacisz robote", to Ruscy i tak beda sie zapierac, ze nijak tego
      zrozumiec nie idzie i nie widac zadnych politycznych podtekstow,

      T.
      • anwad Re: Oczywiscie... 18.07.10, 13:44
        A Ty co? Wychowanek Palikota?
        • boblebowsky Re: Oczywiscie... 18.07.10, 14:17
          anwad napisała:

          > A Ty co? Wychowanek Palikota?

          A ty co kopia olśniewającej inteligencją Nelly Rokity? Nie rozumiesz co czytasz?
          Dostałaś właśnie prostą odpowiedź na swoje durne pytanie i co?
          Aż takim tłumokiem jesteś, że nie potrafisz się do niej odnieść?
          • zgred-zisko Re: Oczywiscie... 18.07.10, 16:00
            Zrozum, że jego obowiązują wyłączenie przykładowe odpowiedzi zawarte w
            "Notatniku agitatora". I jeśli nie ma tam odpowiedzi merytorycznej, to
            trzeba zaatakować osobę piszącego. To i tak dobrze, że nie powołuje się
            na jego śmierdzące skarpety.
      • wojciech.2345 Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:34
        trevik napisał:
        > "Laduj, albo stacisz robote",
        -------------------------------------
        O ile mi wiadomo, to rząd zatrudnia pilotów.

        Ale może się mylę?
        • republika.republika Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:42
          wojciech.2345 napisał:


          > O ile mi wiadomo, to rząd zatrudnia pilotów.
          >
          > Ale może się mylę?

          o ile mi wiadomo o losie żołnierza decydują przełożeni, popatrz jakie
          uprawnienia ma prezydent

          ps. i sprawdź sobie kto sprawił że Błasikowi upiekło się po katastrofie CASy
          • wojciech.2345 Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:47
            Pamiętasz jaka "kara" spotkała pilota po locie do Tbilisi?

            No więc?
            • republika.republika Re: Oczywiscie... 19.07.10, 14:57
              wojciech.2345 napisał:

              > Pamiętasz jaka "kara" spotkała pilota po locie do Tbilisi?
              >
              > No więc?

              pamiętam - prokuratura badała sprawę, "to nie było przyjemne", pisowcy i
              dziennikarze lubiący PiS wycierali sobie nim gębę opowiadając o tchórzostwie,
              pogardliwie wypowiadał się o nim w wywiadach Lech Kaczyński.

              Jesteś pewny że przełożeni traktowali go tak samo jak gdyby sprawy nie było?. A
              może jednak na wszelki wypadek - nie przedstawili do awansu, nie dali nagrody
              pieniężnej, zapewne też nie szykanowali, żeby się Klichowi nie narazić. Tak czy
              siak lepiej dla tego żołnierza by było gdyby siedział cicho - bo tisze jediesz
              dalsze budiesz.
    • akkj Re: Jak PO uzupełnia stenogramy... 21.07.10, 01:49
      Jesteś wyjątkowe bydlę.

      A ja czekam na ujawnienie rozmowy kurdupli ze źródeł jakiegoś zachodniego
      wywiadu. To dopiero bedzie...

      anwad napisała:

      > Zauważyliście, że Rosja nie odczytała w stenogramach akurat największych hitów?
      > Nie wydaje Wam się to ciekawe? Hmm...
      >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka