Gość: alx
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
28.05.04, 21:44
O 19:30 w transmisji internetowej (trwała przerwa) można było usłyszeć taki dialog (marszałek zapomniał wyłączyć mikrofon):
KTOŚ (ten, co tam obok siedzi): Panie marszału, dziennik się zaczął.
OLEKSY: A, to daj, daj. Ale nie ma dźwięku. Da się z dźwiękiem? O, podgłoś, podgłoś.
A wcześniej z tego samego powodu można było usłyszeć coś takiego:
KTOŚ (chyba inny niż powyżej): Panie marszału! Panie marszałku! Powiedziałbym coś, gdyby pan marszałek wyłączył...
I tu Oleksy wyłącza mikrofon. :)