witek.bis
02.02.15, 20:54
Zupełnie nie rozumiem tego fenomenu niezdrowego zainteresowania płcią Anny Grodzkiej i zabieram głos w tej sprawie tylko dlatego, że z dzisiejszej rozmowy posłanki z Moniką Olejnik dowiedziałem się, że ostatnio „rozpracowywał” ją niejaki Andrzej Rafał Potocki. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że to jakiś dziennikarski młody wilczek, albo zgoła żurnalista-stażysta, a tu się okazuje, że rzeczony Potocki jest podobno pisarzem i to urodzonym dość dawno temu, bo w 1947 roku. W związku z tym chciałbym zaapelować z tego miejsca do pani minister kultury, by niezwłocznie wprowadziła jakiś plan naprawczy i zapewniła literatom godne warunki socjalne. Niedopuszczalne jest bowiem, by 68-letni pisarz musiał przez cały zimowy dzień sterczeć pod domem Grodzkiej jak ten ch…j na weselu, żeby podejrzeć, co też ona ma między nogami.
Oczywiście nie wykluczam, że Andrzej Rafał Potocki podgląda Grodzką z jakichś innych, bynajmniej nie finansowych powodów i w związku z tym przesyłam to pismo również do ministerstwa spraw wewnętrznych i do ministerstwa zdrowia.