Dodaj do ulubionych

nie koniec kłopotów "Tygodnika" z demokracją

04.11.04, 11:50
...czyli integryzm zdławion.

Paweł Milcarek, ( redaktor naczelny "christianitas"- przyp)

Niezbędne dopowiedzenie

W refleksyjny wieczór Wszystkich Świętych telewizyjna Jedynka nadała
program "Rozmowy na czasie", w którym razem z biskupem Tadeuszem Pieronkiem i
redaktorem Zbigniewem Nosowskim z "Więzi" dyskutowałem na temat aktualnej
sytuacji Kościoła w Polsce. Z perspektywy widza wszystkie programy
publicystyczne wyglądają podobnie lub tak samo - z perspektywy ich uczestnika
jest inaczej: uczestnik programu "na żywo" martwi się, że nie wykorzystał
dobrze danego mu czasu; jednak uczestnik programu montowanego martwi się
ponadto tym, że po montażowych cięciach jego wypowiedzi nabierają nowych
sensów, a tracą te, które miały pierwotnie. Gdy zatem oglądałem na ekranie
telewizora ostateczny efekt pracy twórców "Rozmów", odczuwałem także to
drugie zmartwienie. Pamiętając jeszcze dobrze naszą żywą dyskusję, zmartwiłem
się, że telewidzowie nie poznali jej najżywszych fragmentów, niektórych
ważnych puent i precyzujących zastrzeżeń.

W szczególności zabrakło mi - na tle całej refleksji na temat podziałów w
Kościele w Polsce oraz wymiany zdań dotyczącej Radia Maryja - fragmentu z
naszym nagrywanym dyskusyjnym starciem na temat roli "Tygodnika
Powszechnego". Reagując na jednoznacznie negatywną ocenę obecnego na antenie
Radia Maryja programu "Rozmowy niedokończone", powiedziałem m.in., że
swoje "rozmowy niedokończone" ma i krakowski "Tygodnik". Oczywiście forma
jest inna, gładsza, intelektualnie dopracowana, na ogół elegancka itp. - lecz
zasada "oddawania głosu" bez brania przez medium odpowiedzialności za
nagłaśnianie podejrzanych idei jest zbliżona. Gdy po wypowiedzeniu tych słów
odczułem osłupienie, protest i wzburzenie innych obecnych, dodałem
wyjaśniająco, że za takie "rozmowy niedokończone" w wersji "Tygodnika" uważam
np. przetaczające się przez jego łamy ankiety, w których nawet dogmaty wiary
bywają wystawiane na krytykę i propozycje rozmaitych redefinicji. Debata jest
rzeczą cenną, lecz sądzę, iż regułą dla tygodnika katolickiego powinno być
prowadzenie jej wewnątrz dogmatu i z szacunkiem dla klasyki, a nie z zasady
po ich pobrzeżach, w regularnym poczuciu wyższości względem wielowiekowej
tradycji kościelnej. W trakcie tego momentu ostrego sporu powiedziałem też,
że uważam obecny "Tygodnik Powszechny" za ośrodek katolicyzmu liberalnego, a
postawę tego środowiska w początku lat 90. za naznaczoną jednostronną
interpretacją soborowej doktryny o wolności religijnej, nie biorącą pod
uwagę - wbrew nauce Kośćioła - jej granic wskazywanych przez dobro wspólne.

Tego wszystkiego w wyemitowanym programie (mi) zabrakło. Dopiero w tym
kontekście zabrzmiały krytyczne uwagi o Radiu Maryja - które w programie się
ostały, choć też pocięte. Po montażu dziwnie jakoś zabrzmiał przeskok od
uwagi o tym, że kierownictwo Radia marnuje związane z nim wielkie nadzieje
(które słusznie budziły początki tej stacji), do stwierdzenia, że "to jest
Polska". Wyjaśniam: uważam, że wokół Radia Maryja skupiło się to, co nazwiemy
polską Konfederacją, żywioł patriotyzmu autentycznego i desperackiego
(rozwinięcie charakterystyki tego nurtu można znaleźć już w "Myślach
nowoczesnego Polaka" Dmowskiego). W skali masowej jest to wciąż podstawowy
żywioł polskiego patriotyzmu - taka jest Polska, na którą nie wolno się
obrażać, albo - co gorsza - wypychać na margines, dociskać do ściany. Tu
potrzebna jest wielka praca wychowawcza, prowadzona z wyczuciem dla
wszystkiego, co dobre w energii ludzi, którzy w Radiu Maryja
odkryli "ostatnią szansę dla Polski". Zamiast tej pracy wychowawczej mamy
dziś szyderstwo i atak.

Nie zamierzam wściubiać swego nosa do warsztatu dwojga dziennikarzy, którzy
od lat prowadzą swe telewizyjne rozmowy z zaproszonymi gośćmi. Uznałem
jednak, że rozmowa, w której ostatnio uczestniczyłem, weszła na ekran bez
tego, co chciałem przedstawić jako swoje zdanie.


.
Obserwuj wątek
    • lupus.lupus co ma piernik...? 04.11.04, 12:08
      Ma i to wiele. Prowadzący wspomniany program pan Mucharski jest jednocześnie
      gwiazdą "Elitarnego Tygodnika Powszechnego,Ekumenicznego i Uniwersalnego".
      • humbak Re: co ma piernik...? 04.11.04, 13:57
        Myślisz, że to może być celowe przemilczenie? W sumie tak to wygląda... Choć z drugiej strony temat nie jest tak popularny. Głupia sprawa w każdym razie. Nie widziałem programu, więc mam pytanie. Czy fatycznie usunięto tak dużo negatywnych opinii autora powyższej wypowiedzi nt. TP?
        Druga sprawa to to, czy faktycznie dochodzi w TP do podważania dogmatów bez koniecznego komentarza redakcyjnego. Bo ja jak dotąd tego nie zuważyłem (mogłem nie czytać właściwych artykułów).
        Zaniepokoił mnie natomiast wydrukowany ze 2 tyg. temu list czytelnika, który wypowiadał się na temat jakiegoś atakowaniu TP przez przedstawicieli środowisk centrowych... No tekst jak z RM norwmalnie... Katastrofa.
        • lupus.lupus Re: co ma piernik...? 05.11.04, 07:50
          Nie mam w zwyczaju oglądać TV 1 listopada, a powtórkę przegapiłem więc trudno
          mi powiedzieć jak przebiegała dyskusja.Wiem jdnak, że Milcarek to doskonały
          publicysta, który potrafi jasno i logicznie przedstawić swoje zdanie. Z rozmów
          z osobami, które program widziały wynika, że program zmontowany był
          rzeczywiscie nieco chaotycznie, a zarzuty pana Milcarka wobec
          środowiska "Tygodnika" jedynie zasygnalizowane. Jak wynika z przytoczonego na
          początku oświadczenia wspomnianego autorzy nie zdecydowali się na
          przedstawienie opini publicznej argumentów środowisk tradycjonalistycznych.
          Program dotyczył rozłamu w Kościele. Zawsze w tym kontekście w równy sposób
          nalezy przedstawiać zarówno środowisko RM( np. cicha akceptacja głosów
          typu: "żydowski biskup) jak i "Tygodnika"( wielkanocna promocja medytacji ... w
          stylu zen).Oba od dawna balansują na cienkiej linii schizmy.
          Zaznaczam, że i tak dostrzegam postęp. Jeszcze nie tak dawno w programie
          Mucharskiego o rzekomym rozłamie rozmawialiby Boniecki, Pieronek i Graczyk.
          • humbak Re: co ma piernik...? 05.11.04, 19:32
            Zgazdzam się, w debetach powinni mieć prawo głosu przedstawiciele obu opcji. Mam pytanie nie do końca na temat. Co jest nie tak z tym zenem? Mnie się całkiem spodobała ta idea. Czyżbym przeoczył jakiś istotny problem?
    • Gość: włodek Re: nie koniec kłopotów "Tygodnika" z demokracją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:16
      typowe metody postępaków
    • Gość: Cezary Trąbski Re: nie koniec kłopotów "Tygodnika" z demokracją IP: *.adsl.tele2.no 04.11.04, 15:07
      Wyjaśniam: uważam, że wokół Radia Maryja skupiło się to, co nazwiemy
      > polską Konfederacją, żywioł patriotyzmu autentycznego i desperackiego
      > (rozwinięcie charakterystyki tego nurtu można znaleźć już w "Myślach
      > nowoczesnego Polaka" Dmowskiego). W skali masowej jest to wciąż podstawowy
      > żywioł polskiego patriotyzmu - taka jest Polska, na którą nie wolno się
      > obrażać, albo - co gorsza - wypychać na margines, dociskać do ściany. Tu
      > potrzebna jest wielka praca wychowawcza, prowadzona z wyczuciem dla
      > wszystkiego, co dobre w energii ludzi, którzy w Radiu Maryja
      > odkryli "ostatnią szansę dla Polski". Zamiast tej pracy wychowawczej mamy
      > dziś szyderstwo i atak.


      Homo homini Lupus

      Fałszem jest stwierdzenie, że żywioł patriotyzmu autentycznego i desperackiego,
      skupił się tylko wokół RM. Skupiła się tam i owszem jakaś jej cząstka, ale
      tylko z tego powodu, że nie ma w Polsce innego ośrodka medialnego, któryby
      szerzył autentyczne wartości patriotyczne, w sposób rozumny i wychowawczy!

      Trzeba i należy Polskę, czyli nas wszystkich „obrażać”, dociskać do ściany
      szyderstwem drwiną itd., a to z tego powodu, że tego typu postawa jest wyrazem
      najzwyczajniejszej troski, bowiem kiedy milczysz i przechodzisz obojętnie to
      nic czujesz przechodniu.

      Łaska

      Bo szyderstwo albo śmiech
      Zabiorą oszczercom wdech
      Nie walcz orężem wroga
      A otrzymasz łaskę Boga

      Cezary Trabski
      2004-11-04 13:17:13

      Nie wolno pod żadnym pozorem szerzyć nienawiści w Narodzie, antagonizować go
      lub dzielić na mądrych i głupich lepszych czy gorszych, bezrobotnych i
      robotnych itd. wszyscyśmy sobie równi, bowiem znakiem równości dla 38 milionów
      ludzi są słowa POLACY i POLSKA.

      Słowo patriota to zaprzeczenie partyjnictwa, egoizmu osobistego i grupowego to
      długofalowe i długo terminowe myślenie o tym, co pozostawimy po sobie następnym
      pokoleniom w spadku. Jaką Polskę po sobie pozostawimy moi kochani??!!
      Czy z czasów afer i wzajemnego zadeptywania się odrodzi się ta wartość poczucia
      wspólnoty i wzajemnego poszanowania wspólnych wartości? Śmiem wątpić!

      A czy inna mniej agresywna i bardziej łagodna, rozumna i wychowawcza forma
      patriotyzmu ma dzisiaj swój publiczny i szeroki wentyl wyrazu i wypowiedzi?!
      Otóż nie ma?! Bo polskie media czynią wszystko by patriotyzm kojarzył się
      przeciętnemu Polakowi tylko z RM, ze skrajną prawicą, zacietrzewieniem
      emocjonalnym, zwykłą głupotą, łysymi pałami, szalik-owcami zadymiarzami, ślepą
      agresją itd. Kiedy tymczasem tego typu postawy i zachowania nie mają nic
      wspólnego z patriotyzmem i są wręcz jego totalnym zaprzeczeniem!
      Sami zdeptaliście pojęcie Patriotyzmu! Co jeszcze zdepczecie?!

      Cezary Trąbski
      Ps.
      Dzisiaj śmiać się z wad Polaków nie wolno, bo wytkniecie wad panka na
      stanowisku jest uznawane za obrazę najjaśniejszej RP, uha uhaha uhaha, Jak
      mawiało Słonce „ Państwo to ja „
      Miłować Ojczyzny publicznie też nie wypada, bo cię sklasyfikują jako naiwnego
      debila naiwniaczka lub przedstawią Twój obraz jak goryla z pałą w ręku.

      Tymczasem Polska to kraj jaśnie Panów i rożnej maści Stoklosow i bez kija nie
      podchodź, a jak już, na którego z góry krzykniesz to robi się taki mały jak
      karaluch.
      Możesz tylko kochać samego siebie i własne cztery litery.
      Kiedy rozrzucacie psom krwawe mięsiwo, które wcześniej własnymi rękami
      wyrwaliście z ich boku, kiedy patrzycie jak te wzgardzone i ogłupiale psy
      walczą z pianą w pysku o własne ciało, wtedy to czujecie się Wielcy!

      Ha ha ha ha ha ha ha ha ha
      Jesteście śmieszni, przynajmniej nie jest nudno w mordę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka