Panika w Łapówkolandzie

22.11.04, 14:41
Serdecznie polecam ten artykuł zwłaszcza tym, którzy się oburzają
na pomysł Kaczyńskiego utworzenia specjalnej Instytucji, podległej
Sejmowi a mającej na celu tropienie kryminalnych wynaturzeń w naszym
życiu politycznym, biznesie i wszędzie tam gdzie demokracja jest
łamana.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2401997.html


    • wieslaw.rewerski Czy zechcemy? 22.11.04, 16:21
      Sam pomysł Kaczyńskiego jest dobry. Nie widzę jednak możliwości zrealizowania
      go przez ludzi od 15 lat obracających się w obecnym układzie. Potrzebni są
      ludzie z zewnątrz - jak we Włoszech. Czy zechcemy ich poszukać? Czy też raczej
      poddamy się medialno-propagandowo-sondażowym manipulacjom utrwalającym
      przekonanie, że do Sejmu musimy wybierać kandydatów partii ostatniego 15-lecia?
      • szpikulec1 Chcemy, chcemy 22.11.04, 17:08
        Nie wmawiajmy sobie i innym, ze tylko metody "kreski" sa skuteczne.
        Chcemy i musimy tak zrobic, jak proponuje to Kaczynski. Wiadomo, metod
        idealnych nie ma, a kazda jest lepsza od "sprawdzonej" grubej krechy.
        Czas radykalizowac, to co sie mowi i robi, bowiem mamy za przeciwnika
        wyjatkowego gracza, ktorego stac na wszystko zeby sie utrzymac przy wladzy i
        nie dopuscic do oczyszczenia panstwa z plewow SLDowsko mafijnych.
        • wieslaw.rewerski Re: Chcemy, chcemy 22.11.04, 19:01
          szpikulec1 napisał:

          > Nie wmawiajmy sobie i innym, ze tylko metody "kreski" sa skuteczne.
          > Chcemy i musimy tak zrobic, jak proponuje to Kaczynski. Wiadomo, metod
          > idealnych nie ma, a kazda jest lepsza od "sprawdzonej" grubej krechy.
          > Czas radykalizowac, to co sie mowi i robi, bowiem mamy za przeciwnika
          > wyjatkowego gracza, ktorego stac na wszystko zeby sie utrzymac przy wladzy i
          > nie dopuscic do oczyszczenia panstwa z plewow SLDowsko mafijnych.

          Nie może być mowy o żadnej "grubej kresce". Byłoby to powtórzenie pierwotnego
          błędu. Zwielokrotnienie go - bo nie przeoczajmy i tego, że zaraza rozlała się i
          dotknięte są nią nie tylko środowiska "SLDowsko mafijne", jak o nich piszesz. W
          papierowej wersji dzisiejszego "Dużego Formatu" jest obszerny materiał
          zatytułowany "Podsłuchowisko". Nie ma go w wersji elektronicznej, bo chyba
          uznano to za zbyt drastyczne. Przeczytaj to, a znajdziesz tam nazwiska, których
          z wymienionymi przez Ciebie kręgami jeszcze niedawno nie łączyliśmy...

          Dlatego piszę o potrzebie znalezienia ludzi spoza dzisiejszej tzw. klasy
          politycznej. Bez tego dobry skądinąd i potrzebny pomysł Kaczyńskiego rozmyje
          się.

          Aby znaleźć tych ludzi, musimy jednak najpierw wyzwolić się spod wpływu
          propagandy, która wtłacza nam do głów, że skład przyszłego Sejmu to tylko
          procentowa układanka, ale - wciąż z tych samych elementów. Tymczasem trzeba
          tych państwa wyrzucić poza nawias! Wyrzucić niemal wszystkich!
    • Gość: t1s Re: Panika w Łapówkolandzie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 17:44
      "W porównaniu z miliardami, jakimi obracano w Łapówkogrodzie, mercedes posła
      Pęczaka, a nawet 17,5 miliona dolarów, za które Rywin miał rzekomo załatwić
      sprzedaż Polsatu Agorze, wydają się niczym."



      Otóż to Towarzysze! Umorzyć ze względu na niskie szkody społeczne czynu.
    • leszek.sopot niedokladnie pamietasz pomysl PiS 22.11.04, 17:53
      PiS wcale nie chce walczyc z taka korupcja, jaka jest opisana w tescie w GW.
      Kaczynski nie chce spec komisji (czy czegos tam) posylac do domow starcow by
      kontrolowali lapowkarzy. Kaczynscy chca tylko kontrolowac politykow i czy nie
      dorobili sie na lewo pieniedzy.
    • Gość: kogut Re: Panika w Łapówkolandzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.04, 19:09
      jaka ksywe ma homosovieticus?
    • Gość: krakus kacza inkwizycja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.04, 19:55
      Zaproponowany artykuł (fajny – dzięki!) jest optymistyczny i pesymistyczny
      zarazem. Bo barwny i budujący opis masakry wszechogarniającego, kryminalnego
      układu kończy się już mniej fajnie, objawami jego stopniowej reinkarnacji.
      Dlatego inkwizycyjne pomysły Kaczyńskich uważam za emocjonalnie infantylne, a
      merytorycznie złudne, chociaż „społecznie” i medialnie chwytliwe. Bo oni chcą
      wszystko za jednym zamachem – ukarać, zabrać, zlustrować, wypalić gorącym
      żelazem. Jeżeli nawet im się to uda, to hydrze (niekoniecznie już czerwonej)
      zaraz odrosną kolejne łby. A rzecz w tym, że dużo mądrzej byłoby tak ustawić
      reguły gry, aby hydra sama zdechła. Najlepiej z głodu, ale tego Kaczyńscy albo
      nie rozumieją, albo nie potrafią. Podobnie jak niebezpieczeństwa wynikającego z
      wysłania w Polskę armii inkwizytorów, którzy jak już załatwią hydry i
      czarownice, to wezmą się za nas.
      • wieslaw.rewerski Re: kacza inkwizycja 22.11.04, 22:10
        Gość portalu: krakus napisał:

        > pomysły Kaczyńskich uważam za emocjonalnie infantylne, a
        > merytorycznie złudne,

        Zgoda co do drugiej części. Realizacja tego pomysłu rzeczywiście nie wystarczy
        do rozwiązania problemu. Potrzebne są jeszcze inne działania - sięgające do
        przyczyn zjawiska i których suma tworzyłaby jakiś system.

        Nie podzielam natomiast opinii o infantyliźmie pomysłu. Uznanie go za taki
        oznaczałoby niemalże akceptację złodziejstwa i korupcji. A to przecież nie jest
        przejaw dojrzałości emocjonalnej! Pomysł ten stanowi próbę przywrócenia
        elementarnej sprawiedliwości. I nie nazywałbym go "inkwizycyjnym". Przymiotnik
        ten odnosi się do metod, a te, które wprowadził Torquemada, wcale nie muszą być
        zastosowana.
    • Gość: t1s Re: Panika w Łapówkolandzie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.04, 20:19
      Przeczytałem. I co, że niby mam być od teraz obojętny na to co wyprawia i
      proponuje ten oszołom? Mało mu?
      Ja już nie chcę nawet wspominać, że takie tropienie afer tam gdzie ich nie mam,
      gonitwy za urojoną korupcją demontują państwo, wprowadzają chaos i odwracają
      uwagę od rzeczy najistotniejszych. To widzi chyba każdy, kto nie jest
      zaślepiony prawicową nienawiścią. Nie wszyscy jednak mają okazję zobaczyć jak
      ta nienawiść niszczy ludzi.
      Niech będzie mi można przytoczyć to pewną wypowiedź tow. Szymczychy, dobrego
      przyjaciela Prezydenta i ministra w jego kancelarii;
      "...zmienił się zupełnie, zrobił się z niego wrak człowieka, przestał pić,
      tylko pusto gapi się w ścianę i opycha słodyczami, próbując zabić stres.
      A jeszcze parę miesięcy temu, gdy Jolka miała rozpościerać skrzydła po
      prezydenturę, tryskała z niego energia. W ogóle nie trapił go fakt, że to on
      teraz będzie w cieniu małżonki. Przeciwnie, rad był cały, że przejmie jej
      dotychczasowe obowiązki. Otworzę jakiś szpital, może centrum chorób
      alkoholowych, pomacham do tłumów, udzielę od czasu do czasu jakiegoś wywiadu,
      pokochają mnie jeszcze bardziej-snuł opowieści. Cieszył się jak dziecko, że
      będzie miał wreszcie więcej czasu i swobody. Chciał poprawić swój beckhand,
      brakło mu sparingów z Ałganowem już bardzo, zamierzał wkrótce nadrobić utracone
      przyjemności. Grał w marzeniach. Gem, set, mecz Aleksander Kwaśniewski-mamrotał
      wesoło pod nosem.
      I przyszły oskarżenia pod adresem Pani Prezydentowej, i ta zniechęcona brudną
      polityką podjęła decyzję o zaniechaniu ubiegania się o schedę po mężu.
      Olek jednak nie tracił nadziei. Trudno, będę musiał zostać więc sekretarzem
      generalnym ONZ-rzekł kiedyś półżartem. za czerwonego po czarnym-wznosił toasty.
      Dziś i te plany obrucono w gruz..."



Pełna wersja