roro68
08.11.05, 23:38
Wraca na tapetę nominacja Andrzeja Kryże. Dziś w "Prosto w oczy" Komołowski
podpierając się m.in. Strzemboszem zarzucił Kryżemu, że jako szef wydziału w
sądzie wojewódzkim w latach stanu wojennego tak dobierał zespoły sędziowskie
do orzekania w sprawach politycznych, że zapadały w nich haniebne wyroki.
Gosiewski (PiS) odpowiedział, że dotychczas partii wystarczała deklaracja
Kryżego, jakoby w stanie wojennym był zupełnie czysty. - Jeśli okaże się, że
jest coś, czego nie wiemy, to pan Kryże pożegna się ze stanowiskiem -
zapowiedział Gosiewski.
Wygląda na to, że PiS zdecydował się jednak naprawić swój błąd. Bardzo mnie
to cieszy, bo sam pisałem, że prawdy nie trzeba się bać, lecz zależy, jak się
z nią PiS obejdzie.