buffalo_bill
22.03.06, 19:47
Kto nie czyta fekalionów Wldemara Łysiaka w "Gazecie Polskiej",
ten nigdy nie pozna smaku głupoty w jej najbardziej krystalicznej
postaci. Łysiak jest żródłem tego smaku niewyczerpanym. Choć po
jego ostatnim wyczynie słownym - "Jezus to kutas" (GP 15.02),
myślałem, że już mnie autor ów niczym nie zadziwi.
Myliłem się. I to bardzo.
Oto w najnowszym "GaPolku" Waldemar Łysiak zwymiotował tekstem tak
demaskatorskim, że nawet redakcja nie umieściła go w spisie:
www.gazetapolska.pl/
poprzestając jedynie na Ziemkiewicza "Jaki pan...". I wcale się tej
decyzji, zestrachanej w portki redakcji, nie dziwię. Bo oto Waldemar
wykrył nowego członka Salonu. Nowego uczestnika spisku na wartości
konserwatywne i chrześcijańskie. Nowego sługusa Żydów i masonerii.
A jest nim...
Jan Paweł II!
Bo prawym katolikiem jest tylko katolik "rytu trydenckiego" - grzmi
Waldemar na łamach! Jedynie lefebrysta może być obrońcą prawdziwego
chrześcijaństwa! No może i jeszcze "pancerny" Benedykt XVI zasługuje
na bycie półprawym katolikiem. Reszta to sprzedawczyki i posoborowi
wypaczeńcy. A już najbardziej obrywa się Janowi Pawłowi II. Cóż złego
nasz skromny Papież uczynił wierze chrześcijańskiej? Ha! Łysiak Ci
to w mig wytłumaczy:
"ekskomunikowanie biskupów 'lefebrystów'"
"bezkrytyczne, widowiskowe parcie do ekumenizmu (spotkanie z szamanami
i kacykami w Asyżu 1986)"
"serdeczne przyjęcie baronów wojującej antychrześcijańsko masonerii"
"publiczne ucałowanie ręki szefa Kościoła anglikańskiego, znanego
z poparcia dla homoseksualistów"
"przeczenie prawdzie udokumentowanej, że to nie Bułgarzy stali za
zamachem na jego życie, co ogłosił podczas wizyty w Sofii"
"tolerowanie muzełumanów, żydów, protestantów i nawet politeistów
a nietolerancja dla katolickich współbraci sznujących 2000-letnią
tradycję świętego Kościoła"
Itp., itd...
Konstatacją tych "faktów" jest znamienna teza, że "Karola Wojtyłę
kilkadziesiąt milionów fanów pomyliło z tronem Pana Boga".
Przy okazji tej ostrej jazdy Łysiaka po Wielkim Papieżu, dostaje się
też całemu posoborowemu duchowieństwu, ze szczególnym uwzględnieniem
zakonu Dominikanów i innych "michnikowców". Oto na naszych oczach
"krucyfiks zastępowany jest wadowicką kremówką" a zamiast "Szatana
i Piekła" mamy "oblicze Stwórcy jako Oredr Uśmiechu".
Za to w fekalionie owym pada wiele słów ciepłych pod adresem obecnego
papieża Benedykta XVI. Waldemar wdzięczny mu jest za "pancerną" postawę
w czasie pontyfikatu Papieża Od Kremówek. Wierzy, że Papst Ratzinger
oczyści Kościół z pedofilów i... "wesołków-progresistów" (cokolwiek
to w chorym rozumku autora oznacza).
Łysiak "Tridentum redivivum?"
Gazeta Polska nr 11 15.03.06
Naprawdę warto to przeczytać...
:-)))