leszek.sopot
30.08.06, 02:17
"Dokumenty o negocjacjach Jacka Kuronia z Służbą Bezpieczeństwa poszerzają
naszą wiedzę o genezie Okrągłego Stołu, ale nie są żadnym przełomem, nie
stawiają spraw w innym świetle - tak historyk IPN dr Antoni Dudek skomentował
wtorkową publikację "Życia Warszawy" nt. rozmów Kuronia z SB w latach 1985-
88."
wiadomosci.wp.pl/kat,57194,wid,8480552,wiadomosc.html
Profesor mniematologi stosowanej dopatruje się genezy OS w rozmowach Kuronia
z bezpieką. Przypomnę temu asowi polskiej mniematologii historycznej kiedy,
kto i gdzie pierwszy raz powiedział o sposobie zawarcia porozumienia z
władzą. Są to prymasowskie tezy ugody społecznej:
"[...] ugoda społeczna, porozumienie między władzą a społeczeństwem, miałaby
stanowić wyjście z obecnego impasu politycznego, musiałaby uzyskać szeroką
akceptację społeczną Otóż osiągnięcie owej akceptacji będzie możliwe tylko
wtedy, gdy społeczeństwo uzyska przekonanie, gwarancję, że jego nadzieje nie
zostały definitywnie przekreślone. Ta umowa społeczna mogłaby być zawarta
między władzą a odpowiednimi, niezależnymi reprezentacjami zorganizowanych
grup społecznych. W uzgodnieniach tych powinni uczestniczyć przedstawiciele
realnych sił społecznych i opiniotwórczych, a więc przedstawiciele związków
zawodowych, w tym zwłaszcza najliczniejszego NSZZ „Solidarność”, związków
zawodowych rolników indywidualnych i rzemiosła, przedstawiciele nauki i
kultury, związków twórczych i młodzieży. W naszych szczególnych warunkach
potrzebna byłaby też obecność Kościoła przy tych uzgodnieniach.
Przedmiotem ugody narodowej lub szczegółowych uzgodnień, które na tę ugodę
będą się składać, powinny być warunki, tryb i termin reaktywowania
zawieszonych związków i innych organizacji; warunki, tryb i termin usuwania
restrykcji stanu wojennego i przywracania praw obywatelskich, niektóre
ważniejsze propozycje ustawodawcze oraz ogólny program reformy i odnowy życia
społecznego i gospodarczego. [...]
Z drugiej zaś strony, nieuniknionym warunkiem stabilizacji wewnętrznej jest
rozumienie przez społeczeństwo wymogów ustrojowych i obiektywnej sytuacji
państwa oraz jej zdeteminowania przez istniejące układy międzynarodowe.
Komunikat 183 Sesji Episkopatu mówi o potrzebie realizmu w ocenie
konsekwencji geopolitycznego położenia naszego kraju. Są to słowa wielkiej
wagi. Rzeczywiste problemy narodu muszą być rozwiązywane w ramach układów
historycznych. Żadna władza w Polsce nie miałaby nieskrępowanej dowolności w
rozwiązywaniu problemów, nie ma jej też rząd obecny. Musi to społeczeństwu
dyktować roztropność i umiar. [...]
Zjawiskiem groźnym, zatruwającym życie narodu, jest szerzenie się nienawiści.
Nie ma i nie może być usprawiedliwienia dla nienawiści, nawet tam gdzie
zrodziły się zrozumiałe urazy i gniewy. Przeciwstawiać się temu powinni
wszyscy chrześcijanie, a szczególnie duchowni. [...]
Niełatwo będzie mówić o tych sprawach bez wzajemnych zarzutów i oskarżeń.
Trzeba będzie jednak zdobyć się na maksymalną powściągliwość, a
równocześnie „Solidarność” musi uczynić wysiłek krytycznego przejrzenia
swojej działalności i doświadczeń. Należy sądzić, że znaczna część aktywu
związkowego jest gotowa tego dokonać. [...]
Wypowiadając te poglądy i dezyderaty zdajemy sobie sprawę, że nie są one
łatwe do urzeczywistnienia. Przewidujemy, że mogą się spotkać ze sprzeciwem
tych ośrodków
w obozie rządzącym, które liczą tylko na siłę i odrzucają kompromis ze
społeczeństwem, jak też mogą budzić opory w kręgach społecznych, które
urażone głęboko zastosowaniem siły nie chcą akceptować żadnych porozumień w
ramach stanu wojennego.
Mimo to głos zabieramy, powodowani poczuciem odpowiedzialności za wspólny los
Polaków. Nie poprawimy tego losu narzekaniem i złorzeczeniem na przemoc.
Niepodobna liczyć na zmianę sytuacji, dopóki nie zrobiliśmy wszystkiego, co
do nas należy.
Z fatalizmem trzeba walczyć. Wyjście jest tylko przez mobilizację sił i
zbiorowy wysiłek, pod warunkiem, że będzie on celowo i rozumnie użyty.
Dlatego postulaty powinny być postawione zarówno władzom, jak również przez
każdego członka społeczeństwa samemu sobie. Postulaty nie abstrakcyjne, ale
możliwe do spełnienia w naszych warunkach, na naszej ziemi".
Warszawa, dnia 5 kwietnia 1982 r.
Do myśli tu zawartych duchowni powracali nieustannie aż do 1989 r. 13
stycznia 1987 r. rozmawiał wprost o idei OS Jan Paweł II z gen. Jaruzelskim
podczas audiencji w Watyklanie. Papież mówił generałowi, że trzeba znaleźć
źródła zła i je leczyć, że gdyby w kraju istniało odpowiednie forum wymiany
poglądów, nie byłoby powodu do prowadzenia „działalności destabilizacyjnej”.
Oświadczył, że bardzo mu zależy, aby zniesione zostały sankcje wobec Polski i
w tym celu od pewnego czasu prowadzi negocjacje z zachodnimi politykami,
przede wszystkim z Ronaldem Reaganem. Podkreślił jednak, że samo zniesienie
sankcji nie wystarczy, że efektywna polityka odnowy pozostaje warunkiem
nieodzownym. Ojciec Święty wyraził przekonanie, że szereg zagadnień mających
wzajemną zależność, da się razem załatwić i zgodne działanie pozwoli osiągnąć
wspólny cel dobra narodu. Zaproponował skoncentrowanie się na trzech
najistotniejszych zagadnieniach i skupienie wszystkich sił, by doprowadzić do
ich rozwiązania. Uważał, po pierwsze, że trzeba zalegalizować „Solidarność” i
stworzyć fundamenty demokratycznego pluralizmu. W tym celu Papież radził, aby
doszło do spotkania z Wałęsą i innymi przedstawicielami społeczeństwa przy
jednym stole, żeby przez bezpośrednie rozmowy osiągnąć ugodę społeczną.