euromir
30.08.06, 13:53
" - Pytam panów z IPN: czy wyście się z chu...m na łby pozamieniali?! -
powiedział "Życiu Warszawy" oburzony Andrzej Celiński, b. współpracownik
Kuronia z KOR i "S"."
---
Jestem przeciwnikiem wszystkich form cenzury. Uwazam, iz kazdy obywatel
naszego kraju powinien moc wyglaszac nawet najbardziej glupie i
kontrowersyjne opinie. Gdyz w naszym zyciu publicznym - chocby z powodu
higieny umyslowej - nie powinno byc zakazanych dyskusji. Albo tematow tabu.
Oburza mnie wszakze - jak w przywolanym powyzej przykladzie wypowiedzi pana
Celinskiego - chamskie niszczenie przez wielu naszych politykow dobrych
spolecznych obyczajow. Publiczne uzywanie przez nich jezyka wlasciwego
kryminalistom i ulicznikom. Jezyka, ktorym niechcielibysmy z pewnoscia, aby
poslugiwaly sie nasze dzieci.
Natloku furmanskiej "ekspresji" w polskim zyciu publicznym nie tlumaczy nic.
Ani wysoka temperatura polemiki, ani jej temat, ani rzekoma chec obrony
pamieci osoby juz niezyjacej. Tym bardziej, iz dzialania takie nieadekwatna
forma szlachetne cele dosc mocno kalaja.
Pan Celinski zachowal sie jak pijany menel. Nie trzyma i tak juz niskiego
poziomu dyskusji publicznych. Czy nie powinnismy mu tedy pomoc wykluczyc sie
z grona ludzi bezsprzecznie nadajacych glowny ton naszemu zyciu spolecznemu...
Nieuzywajac ulubionych przezen metod. Lecz okazujac im pogarde i wysmiewajac
proponowana forme rynsztokowego dyskursu.