rower(t) moim przyjacielem

10.04.04, 18:30
nikt i nic tak wspaniale nie wplywa na prostate jak siodelko rower(t)owe
    • Gość: Roberto Re: rower(t) moim przyjacielem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.04, 08:00
      Z ta opinia zdecydowanie polemizowalaby moja zona bawiac sie z dwojka moich
      dzieci.
      • warzaw_bike_killerz Re: rower(t) moim przyjacielem 11.04.04, 10:47
        Gość portalu: Roberto napisał(a):
        > Z ta opinia zdecydowanie polemizowalaby moja zona

        Mozesz polemizowac swoja zona. Wielu lekarzy sklania sie, do tego, ze uciskanie
        narzadow i ograniczenie doplywu krwi do narzadow powoduje raka. Z ta sama
        opinia ostrzega sie przed stosowaniem gadgetow (np. takich jak pierscienie)
        ktore to maja stymulowac dluzsza zabawe - zadaniem ich jest zapobieganie
        odplywowi krwi z narzadow. Niektorzy widza zaleznosc pomiedzy tym a rakami
        jader, penisa itp. Jakkolwiek wyprofiluje sie siodelko to na tej waskiej
        przestrzeni uciskasz koncowke swojego penisa (miazdzysz ciala jamiste) i
        prostacie masa blisko 50kg. Jesli nie uciska ona narzadow uciska krwioobieg.
        Zwroc uwage na dramatyczne statystyki raka prostaty na twoich modelowych
        przykladach krajow cywilizowanych - Holandii i Danii
        To, ze zdazyles zrobic dziecie, nie swiadczy, ze po jakims czasie twoja zona
        bedzie sie TYLKO bawic z dziecmi (z ciebie moze zostanie tylko przekluta detka)
        a potem narazisz ja na dramat choroby meza.
        Carpe diem, ale nie chwal dnia przed zachodem slonca. Co gorsza nie zycz i nie
        promuj tego co jest zle i specjalisci przed tym przestrzegaja.
        • olecky Re: rower(t) moim przyjacielem 11.04.04, 11:06
          warzaw_bike_killerz napisał:

          > Niektorzy widza zaleznosc pomiedzy tym a rakami
          > jader, penisa itp.

          a inni "niektorzy" widza zaleznosc pomiedzy niejezdzeniem na rowerze, a
          miazdzyca, zawalami itp.

          > nie promuj tego co jest zle

          Ty skad, z Radia Maryja? poziom argumentacji sie zgadza...

          > i specjalisci przed tym przestrzegaja.

          czy potrafisz wskazac tych "specjalistow", czy - podobnie jak w poprzedniej
          dyskusji na ten temat - masz na mysli tego doktorka, ktory chcial sprzedac nowy
          model siodelka?
          • kixx Re: rower(t) moim przyjacielem 11.04.04, 20:28
            olecky napisał:

            > warzaw_bike_killerz napisał:
            >
            > > Niektorzy widza zaleznosc pomiedzy tym a rakami
            > > jader, penisa itp.
            >
            > a inni "niektorzy" widza zaleznosc pomiedzy niejezdzeniem na rowerze, a
            > miazdzyca, zawalami itp.

            Ci biedni kolarze, (Halupczok np) musieli w takim razie jezdzic za malo
            >
            >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja