Dodaj do ulubionych

Forum GW umiera czy nie ?

IP: *.multi-event.pl 16.07.03, 09:27
Witam.

Tak sobie tu zaglądam raz na tydzień i zastanawiam się,
czy forum GW jako forum rekreacyjne wymiera czy nie?

Poza jednym postem Konrada nie widziałem ani jednego opisu
wycieczki od ponad miesiąca...

Może warto byłoby przypomnieć sobie i innym jak to forum
wyglądało w ubiegłe wakacje?

Pozdrawiam

gościnnie Sergio
Obserwuj wątek
    • Gość: drZbuszu Re: Forum GW umiera czy nie ? IP: *.cors.gov.pl 16.07.03, 10:47
      Gość portalu: Sergio napisał(a):

      > Witam.
      >
      > Tak sobie tu zaglądam raz na tydzień i zastanawiam się,
      > czy forum GW jako forum rekreacyjne wymiera czy nie?
      >
      > Poza jednym postem Konrada nie widziałem ani jednego opisu
      > wycieczki od ponad miesiąca...
      >
      > Może warto byłoby przypomnieć sobie i innym jak to forum
      > wyglądało w ubiegłe wakacje?
      >
      nie wiem czy jako forum rekreacyjne umiera czy tylko w letargu tkwi, ale
      rzeczywisice osatnio jakos tylko posty o swiatlach, sciezkach kto jak sie
      zachowuje na drodze a o wycieczkach malo, a ja przejechalem w tym roku od
      kwietnia ponad 3000 to i tak 2 x mniej od jane ;-(( wiec w sumie to nie wiem
      czemu nie ma sladu na forum bo jest o czym pisac i chyba trzeba bedzie cos
      popelnic raz na jakis czas ;-)) ale to w sierpniu bo w sobote wyjezdzam na 2
      tygodnie na karate i nie bede jezdzil tylko trenowal metody na tych co z roweru
      by mnie zsadzic chcieli ;-(((

      pozdr
      marcin
      gg 856270
      • Gość: Sergio Re: Forum GW umiera czy nie ? IP: *.multi-event.pl 17.07.03, 09:34
        Gość portalu: drZbuszu napisał(a):


        > zachowuje na drodze a o wycieczkach malo, a ja przejechalem w tym roku od
        > kwietnia ponad 3000 to i tak 2 x mniej od jane ;-(( wiec w sumie to nie wiem
        > czemu nie ma sladu na forum bo jest o czym pisac i chyba trzeba bedzie cos

        3 kkm ? hmmm... no ja w tym roku przejechałem z 600km... :)
        Nawet nie wiesz, jak bardzo spadły koszty utrzymania roweru :D

        Pozdrawiam

        Sergio
        • migro Re: Forum GW umiera czy nie ? 18.07.03, 16:16
          Forum, nie umieraj!!!

          Tak fajnie się z Wami jeździło w zeszłym roku... Może choć jeden wspólny
          wyjazd w tym sezonie? chlip, chlip....
    • beata_ Re: Forum GW umiera czy nie ? 19.07.03, 19:22
      Poczekaaaaajcie, niech tylko Matka Załozycielka wróci z wakacyjnych wojaży...
    • tuhanka Re: Forum GW umiera czy nie ? 22.07.03, 17:42
      Ja nie mam, niestety o czym pisać. Jak w marcu zainaugurowałam sezon rowerowy,
      to w 6 dni później złamałam nogę. Myślałam, że jak mi zdejmą gips (co miało
      miejsce w maju), to znów wsiądę na mojego jednoślada, który co chwila mnie
      zaczepia w wąskim przedpokoju i domaga się przejażdżki, ale niestety, pojawiły
      się powikłania i nadal jeździć nie mogę... Nawet chodzę kulejąc. Wygląda na to,
      że ten sezon dla mnie jest stracony... :(
      • Gość: Paaull Re: Forum GW umiera czy nie ? IP: *.polkomtel.com.pl 25.07.03, 19:55
        tuhanka napisała:

        > Ja nie mam, niestety o czym pisać. Jak w marcu zainaugurowałam sezon
        rowerowy,
        > to w 6 dni później złamałam nogę. Myślałam, że jak mi zdejmą gips (co miało
        > miejsce w maju), to znów wsiądę na mojego jednoślada, który co chwila mnie
        > zaczepia w wąskim przedpokoju i domaga się przejażdżki, ale niestety,
        pojawiły
        > się powikłania i nadal jeździć nie mogę... Nawet chodzę kulejąc. Wygląda na
        to,
        >
        > że ten sezon dla mnie jest stracony... :(

        A cóż to za złamanie było, które uniemożliwia jazdę na rowerze?

        W ub. roku złamałem kość strzałkową i miałem wątpliwą przyjemność być
        unieruchomionym przez 1,5 m-ca, ale lekarz, który gipsu mnie pozbywał (miałem
        to szczęście, że trafiłem na lekarza medycyny sportowej) zezwolił na ostrożną
        jazdę rowerem po tygodniu z zastrzeżeniem, aby zdjąć pedały zatrzaskowe i
        jeździć bez szaleństw rekreacyjnie. Będąc pozytywnie usposobiony do życia po
        takiej konsultacji, w ramach rekonwalescencji na rower wsiadłem bez większych
        obaw. Faktem jest, że kondycji do stanu przed wypadkowego jeszcze nie
        odbudowałem, złożyły się jednak na to okoliczności ze złamaniem nie mające nic
        wspólnego.

        Co ciekawe, przez kilka tygodni zdecydowanie wolałem przemieszczać się rowerem
        niż piechotą z tej przyczyny, że na rowerze pewien niedowład stawu skokowego
        nie stwarzał problemów w postaci irytującego "kuśtykania" podczas
        przemieszczania się pieszo. :-))

        Pozdrawiam,
    • robertrobert1 Re: Forum GW umiera czy nie ? 22.07.03, 18:18
      U mnie nie ma martwego sezonu. Cały czas jestem na rowerku. A to dlaczego:
      1. Codzienne jazdy dom-praca-dom (20-30 km)
      2. Zakupy (rowniez na rowerze)
      3. Wycieczki z dziecmi (5-8 km ale zawsze)
      4. Wycieczki na dzialke ( w jedna strone 55 km)
      5. Dlugi majowy weekend spedzony w Jurze (800 km)
      6. A teraz szykuje sie wypad na 2 tygodnie do Czech ( bedzie zapewne 2000 km)

      Na inne rowerowe przyjemnosci niestety nie starcza mi czasu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka