kklamerka
08.08.06, 08:54
W Anglii, USA, Kanadzie,... istnieją tzw. sale - wyprzedaże konkretnie z domu - np. mam niepotrzebne: żelazko sprawne, kilka książek z dzieciństwa, jakiś brzydki wazonik, za małe ciuchy, ... - wyznaczam za nie jakieś groszowe ceny i ustalam termin, kiedy zrobię garage sale. Robię mnóstwo plakatów z adresem, datą i z balonikami przyciągającymi uwagę i rozwieszam na skrzyżowaniach dróg.
...
myślicie, że w Polsce by się to przyjęło?