Dodaj do ulubionych

Do posiadaczy kotów

13.02.06, 14:19
Trafiła mi się kotka "więcej w 1". Jest (a raczej SĄ) u nas od 2 tygodni i w
międzyczasie właśnie się objawiło, że jest ich więcej. Jestem lekko
spanikowana. Rozważałam możliwość kociej "aborcji" ale jakoś... PROSZĘ!!!
mnie uspokoić, że kocie rozwiązanie (szczęśliwe, żeby uprzedzić ewentualne
nieporozumienia) to nic takiego. Że przeżyję to spokojnie.
Wiem, że jest tu odpowiednie forum, ale sytuacja jest dla mnie stresowa a w
takich razach szukam wsparcia u osób zaprzyjaźnionych. :)

Ewa w stresie z powodu ciąży ;)
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 14:40
      Luz, Evusiu, najmniejszego problemu. Koty są o wiele dyskretniejsze niż psy i
      oszczędzają człowiekowi watpliwej radości oglądania, jak pozera się łozysko -
      dla mnie najostrzejszy fragment przy porodach moich zwierzaków, i generalnie
      starają sie wlasną ciąza nie kłopotac ludzi. Krwi nie ma zbyt wiele, całość w
      zależności od ilości gratisów zajmuje godzinke/dwie (w porównaniu do mojej
      psicy, która rodziła 9 przez 4 godziny, to naprawde jest chwilka) i to w sumie
      tyle. Pamietac tylko, żeby kotu dawac wode w trakcie, nie pchać się z rękoma do
      małych i nie wierzyć, jeśli pod drugim będzie wyglądała, że jest już po
      wszystkim:)
      P:)
    • agni_me Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 15:17
      Spokojnie, możesz nawet nie zauważyć kiedy będzie po. Jeśli jeszcze tego nie
      zrobiłaś, pokaż kotkę wetowi, żeby ocenił kondycję "ciężarnej". I już teraz
      nastaw się psychicznie na stadko rozbrykanych kociąt. :)
      • eva.68 Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 16:00
        Dzięki!
        Medyka odwiedziłam ale mieszkam na wsi i pan na dzień dobry powiedział, że on
        to się właściwie specjalizuje w krowach i koniach.;) Ale kota też może
        obejrzeć. No i obejrzał. I kazał dbać jak o przyszłą matkę.:)
        Te rozbrykane kocięta to coś, co mnie trochę przeraża ale myślę, że są na
        świecie gorsze rzeczy.
        No i nurtuje mnie jeszcze sprawa miejsca. Jak zrobić, żeby wszystko odbyło się
        tam gdzie ja bym chciała a nie tam gdzie sama wybierze (w pościeli, w szafie
        itp.)?
        • braineater Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 16:06
          nie ma szans. moje upatrzyły sobie podwannie jako porodowke i w żaden sposób
          tego nie zmienisz. ale na pocieche Ci powiem, że bałaganu duzego nie robia, i
          bedziesz miała okazje zobaczyc spoconego kota - a jest to widok na cąłe
          zycie...:)

          P:)
          • eva.68 Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 16:11
            Pod warunkiem, że będę akurat obecna w domu. Bo trochę czasu spedzam w pracy.:)
            Niniejszym Bardzo Uprzejmnie Dziękuję za uświadomienie i w ogóle.:)
            No i czekam na rozwój & rozwiązanie.
            P:)
            • monikate Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 16:33
              Słodkie będzie to kocie przedszkole! Po początkowym zamieszaniu będziesz je
              wspominać z uśmiechem!
              • monikate Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 16:41
                Najważniejsze zostaw kotce, szybko się wszystko unormuje.
                • daria13 Re: Do posiadaczy kotów 13.02.06, 19:19
                  Kot to zwierzę, jak wszyscy wiedzą nieodgadnione, więc wcale nie musi być tak,
                  że kotka zaszyje się w szafie i tam powije. Odbierałam koci poród, to wiem.
                  Moja kotka była bardzo młodziutka, niedoświadczona i wystraszona, więc szukała
                  mojej pomocy i musiałam asystować przy całym porodzie. I nie trwało to pół
                  godziny, oj nie. Musiałam Migotkę cały czas głaskać i masować jej brzuszek.
                  Powiem krótko, to niesamowite przeżycie, cud narodzin i w ogóle takie tam
                  różne. Zgodzę się jedynie z przedmówcami, że odbywa się to wyjątkowo schludnie
                  i bezkrawawo.
                  Pomyśl jaką frajdę będziecie mieli z maluszkami. To najpiękniejsze maleństwa
                  świata, a po dwóch tygodniach, jak zaczną baraszkować na całego, nie będziecie
                  w stanie się od nich ruszyć, chyba tylko na czas, kiedy będą spały:)
                  Niesamowicie Wam zazdroszczę, zobaczycie wszystko będzie świetnie i wspaniale:)
                  Pozdrawiam serdecznie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka