Dodaj do ulubionych

Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim!

IP: *.bh.com.pl 04.03.02, 16:06
Często bywam w lesie Kabackim, ale niestety jest w nim coraz wiecej "bydła" nie
liczącego się z polskim prawem.
Las Kabacki jest rezerwatem przyrody i cóż z tego?.
Większość właścicieli psów wchodzi na teren rezerwatu z psami bez smyczy i
kagańca, co jest w Polsce podobno wykroczeniem przeciwko prawu, zagrożonym
wysoką grzywną lub karą więzienia. Niestety oprócz tworzenia prawa trzeba je
jeszcze egzekwować, a niestety funkcjonariusze służb porządkowych chyba boją
się do lasu wchodzić, bo jeszcze nigdy ich w nim nie widziałem.
Mało tego ostatnio miałem małą przygodę ze strażą miejską. Otóż wybrałem się z
moim trzyletnim synkiem na rowerku na spacer do lasu Kabackiego. Wszedłem od
strony Nowoursynowskiej, przedzierając się przez sforę biegających bez smyczy
psów, ciągle uspokajając moje dziecko po kolejnym ataku "spokojnego" psa jak
twierdzili zgodnie właściciele, dotarłem do "parku kultury" w Powsinie i co tam
mnie spotkało?. Otóż nie wiadomo skąd pojawiło się dwóch strażników miejskich
na rowerach, żądając od mojego trzyletniego syna by zszedł z rowerka.
Na moje pytanie WHY?. Odpowiedzieli "w parku kultury jest zakaz jazdy na
rowerach". Rozumiejąc, że egzekwują przepisy grzecznie się zastosowałem, ale do
tej pory nie rozumiem dlaczego dla Straży Miejskiej Miasta Warszawy większym
zagrożeniem jest mój trzyletni synek na swoim czterokołowym rowerku, niż
gromada ludzi ze swoimi niezabezpieczonymi niebezpiecznymi psami w Lesie
Kabackim, który podobno jest rezerwatem przyrody?
Obserwuj wątek
    • eela Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! 04.03.02, 16:13
      Przypuszczam, że straż miejska chciała się dowartosciować i pokazała, kto tu
      rządzi..
    • pacio Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! 04.03.02, 16:14
      Proponuje dokładniej czytać tablice informacyjne.
      Są takie miejsca, gdzie nie można pedałować na rowerku.
      Nie jestem pewien kto przesadził...

      Pzdr

      pacio
      • Gość: jacek Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! IP: *.bh.com.pl 04.03.02, 16:38
        pacio napisał(a):

        > Proponuje dokładniej czytać tablice informacyjne.
        > Są takie miejsca, gdzie nie można pedałować na rowerku.
        > Nie jestem pewien kto przesadził...
        >
        > Pzdr

        > Czy jesteś jednym z tych bohaterów, którzy w pościgu z narażeniem życia
        schwytali mojego trzyletniego synka na czterokołowym rowerku?
        Jeżeli tak to gratuluję awansu i pracy przy komputerze!

        > Pozdrowienia

        • Gość: pacio Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 15:30
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          > pacio napisał(a):
          >
          > > Proponuje dokładniej czytać tablice informacyjne.
          > > Są takie miejsca, gdzie nie można pedałować na rowerku.
          > > Nie jestem pewien kto przesadził...
          > >
          > > Pzdr
          >
          > > Czy jesteś jednym z tych bohaterów, którzy w pościgu z narażeniem życia
          > schwytali mojego trzyletniego synka na czterokołowym rowerku?
          > Jeżeli tak to gratuluję awansu i pracy przy komputerze!
          >
          > > Pozdrowienia
          >

          Pomyśl, zanim napiszesz...

          Pzdr

          pacio
      • eela Re: Przestępcy i policjanci w ../do pacia 04.03.02, 17:02
        W czym mogło byc groźne 3letnie dziecko? Bez przesady. To była straż z awansu
        społecznego, dorwali się wreszcie do władzy i mogli decydować. I pzry okazji
        pewnie dziecko wystraszyli
        • smirnoff Tak ogolnie o nas 05.03.02, 11:13
          eela napisał(a):

          > W czym mogło byc groźne 3letnie dziecko? Bez przesady. To była straż z awansu
          > społecznego, dorwali się wreszcie do władzy i mogli decydować. I pzry okazji
          > pewnie dziecko wystraszyli

          Mysle, ze tu chodzi o zasade. Polacy maja tendencje do wybiorczego stosowania sie do przepisow, tzn stosuja sie
          tylko do tych, do ktorych im wygodnie. Tak jest na kazdym kroku - na spacerze w Powsinie (komu przeszkadza moj
          synek na rowerze? ale inni mysla "Komu przezskadz moj malutki piesek?"), na ulicy (co za debil ustawil tu
          ograniczenie do 50, tu mozna przeciez jechac 100).

          Albo stosujemy sie do wszystkich przepisow, nie tylko do wybranych, albo mamy ogolny burdel i kazdy robi, co chce
          (i tak wlasnie mamy). Oczywiscie sprawa egzekwowania tych przepisow to inna sprawa (ale czego sie spodziewac
          w kraju, w ktorym policja nie przestrzega ograniczen predkosci).
          • Gość: otto Re: Tak ogolnie o nas IP: *.astercity.net / 10.132.129.* 05.03.02, 12:13
            Czy rowerek dziecięcy w ogóle można nazwać rowerem? Przecież taki berbeć
            porusza się z prędkością dżdżownicy i nikomu nie przeszkadza.
            • eela Re: Tak ogolnie o nas 05.03.02, 12:22
              No właśnie. Dziwne, że strażnikom nie przeszkadzały spuszczone ze smyczy psy
            • smirnoff Re: Tak ogolnie o nas 05.03.02, 12:34
              Gość portalu: otto napisał(a):

              > Czy rowerek dziecięcy w ogóle można nazwać rowerem? Przecież taki berbeć
              > porusza się z prędkością dżdżownicy i nikomu nie przeszkadza.

              Ale na tej samej zasadzie moznaby zapytac "czy malego ratlerka mozna nazwac psem" (albo, czy przekroczenie
              predkosci o 10km/h jest przekroczeniem?, albo czy wyprzedzaniu na przejsciu dla pieszych, jak nikt akurat nie
              przechodzi jest dopuszczalne?). Nie bronie tu bynajmniej straznikow miejskich, ktorzy oczywiscie powinni ukarac
              (albo przynajmniej zwrocic uwage) tych, ktorzy psy puszczaja "luzem" (i to bez wdawania sie w dyskusje, czy to
              duzy pies, czy maly, grozny, czy nie). Chodzi mi o to tylko, zeby nie probowac wymyslac dla siebie usprawiedliwien,
              jesli wymagamy poszanowania przepisow od innych (czy na znaku jest napisane, ze nie dotyczy rowerkow
              dziececych, dzieci do 5 lat, rowerow do wielkosci x?).
              • Gość: Otto Re: Tak ogolnie o nas IP: *.astercity.net / 10.132.129.* 05.03.02, 23:09
                A jak zakwalifikujesz dziecięcy samochodzik na pedały - jako samochód ?
            • smirnoff Re: Tak ogolnie o nas 05.03.02, 12:36
              Poza tym uwazam, ze dzieci tez nalezy uczyc poszanowania prawa od najmlodszych lat. Za 5 lat dla tego
              dziecka bedzie zupelnie normalne, ze tam jezdzi na rowerze, bo przeciez od zawsze jezdzilo. Znak byl, ale tata
              pozwalal.
          • sloggi Re: Tak ogolnie o nas Smirnoff 05.03.02, 14:15
            Czy masz własne dzieci ?
            Ja nie mam, dlatego na temat wychowania i postępowania z dziećmi się nie
            wypowiadam. Wiem natomiast, że zbytnia rygorystyczność wobec dziecka nie
            prowadzi co niczego dobrego.
        • Gość: pacio Re: Przestępcy i policjanci w ../do eeli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 15:44
          Nie chce dać wiary w opowieść Jacka, gdyż jestem częstym gościem w Parku
          Kultury. Stażnik Miejski to zjawisko dość rzadkie /częstym jest agencja
          ochrony/ i cała opisana sytuacja jest trochę dziwna, dlatego temat pozostawiłem
          otwarty...
    • ann.k Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! 05.03.02, 13:54
      mam zla informacje dla smirnoffa - dziececy rowerek to nie jest rower i zakaz
      jazdy na rowerach nie dotyczy dzieciecych rowerkow; dzieciecy rowerek jest
      wedlug prawa traktowany jak dzieciecy wozek, zwlaszcza kiedy dziecie jest tak
      mlode jak synek jacka; tak samo dzieciom na rowerkach nie wolno poruszac sie po
      sciezkach rowerowych; ciekawi mnie kiedy kaza matkom wyjmowac dzieci z wozkow,
      bo stanowia zagrozenie dla pieszych...
      zas straz miejska sie wykazala typowym dla siebie zachowaniem - kogos opieprzyc
      trzeba, wiec zwrocmy uwage dziecku, ono sie na nas nie rzuci i nie pogryzie, co
      mogloby sie zdarzyc w przypadku nawet jamniczka;
      • Gość: Dyzio W lesie Kabackim ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.02, 19:58
        Zgadzam się z tym co napisał Smirnoff: w Polsce każdy prawo traktuje wysoce
        wybiórczo. Nie zdziwię się gdy padnie propozycja zmiany nazwy państwa na
        Kaliland (to od mentalności Kalego). Oczywistym debilizmem jest czepianie się
        berbecia na rowerku jako "główny temat akcji", ale jak nie można na "rowerach"
        to nie można i na "rowerkach" a wszelkie dyskusje sematyczne są tu niestety
        (stety ?) li i jedynie moczopędne albowiem nic nie wnoszą do meritum. Zgadza
        się, że mądrzy inaczej wjeżdżają samochodami lub p.o. samochodami prawie do
        środka lasu i każdy z nich ma ważki argument uprawniający go do tego (począwszy
        oczywiście od "a dlaczego nie"). To samo dotyczy czworonożnych milusińskich
        niezależnie od tego czy jest to terier miniaturka czy mastiff. Tak więc:
        przestrzegajmy sami prawa bo tylko i wyłącznie to daje nam PRAWO do osądzania
        innych ...
    • Gość: Ursyn Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! IP: *.acn.waw.pl 05.03.02, 21:21
      1. Do psów bez smyczy powinno się strzelać. Traktując je jako bezpańskie i
      zdziczałe. Słyszałem, że kiedyś tak było w Kabatach.
      2. Jeżeli chcemy przestrzegania paragrafów, sami musiemy jech przestrzegać.
      3. Czepianie się 3-letniego berbecia zamiast włascicieli psów jest niehonorne.
      • kulowoj Re: Przestępcy i policjanci w lesie Kabackim! 07.03.02, 02:30
        Zgadzam się w pełni.
        A co do Straszy Miejskiej - kto mógłby im zrobić większą krzywdę - małe dziecko
        czy rozbestwiony pies ? Po prostu troszczą się o nogawki mundurów i służbowe
        rowery ...
        • Gość: Kuba Re: Do Jacka IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 20:51
          Ja uważam, że chociaż trzylatek na rowerku nie stanowi żadnego zagrożenia i
          strażnicy nieco przesadzili, to mimo wszystko uczmy dzieci przestrzegania prawa
          od początku! Przed wjazdem do Parku Kultury jest tabliczka zabraniająca jazdy
          na rowerach i moje dziecko, gdy miało trzy latka, zsiadało ze swojego roweru
          tak samo, jak ja to robiłem. Gdybyś wytłumaczył mu, że należy to zrobić i
          dlaczego, nie byłoby problemu, ani stresu wynikającego ze zwróconej uwagi. A
          swoją drogą, to o ile się orientuję, rezerwatu Las Kabacki nie pilnują
          strażnicy miejscy, tylko straż ochrony przyrody - bo to są ich kompetencje.
          Park Kultury nie należy do rezerwatu i tam mają prawo działać strażnicy miejscy.
          • Gość: olek rowerek != rower IP: *.mimuw.edu.pl 08.03.02, 13:26
            ale dziecko do lat 10 na rowerku przez prawo o ruchu
            drogowym jest uwazane za pieszego, w zwiazku z czym pan
            straznik zamiast straszyc dzieci znakiem zakazu ruchu
            rowerow powinien sie nim postukac w glowe.

            jak przestrzegac przepisow - to warto je poznac

            pozdr,

            olek
            • Gość: rubeus Prawdziwy problem - psy bez smyczy. IP: *.noname.net.icm.edu.pl 08.03.02, 15:58
              Prawdziwy problem poruszony w tej dyskusji to psy w rezerwacie chodzace bez smyczy -
              a nie problem rowerku.
              takie jest moje zdanie.
              btw - las kabacki na glownych traktach przypomina bardziej marszalkowskom, nizrezerwat przyrody.
              • kulowoj Re: Prawdziwy problem - psy bez smyczy. 09.03.02, 11:52
                O psach powiedziano już wiele, a dyskusja o rowerku i niebezpieczeństwie
                zostania rozjechanycm przez trzylatka jast ciekawsza.
                Takie jest moje zdanie.
                • Gość: Dyzio Problem to ludzie bez smyczy i kagańca ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.02, 17:39
                  Każdy z nas zna kilku takich osobników ("pci" dowolnej), którzy bez smyczy i
                  kagańca między ludzi nie powinni być puszczani. W tej grupie będzie i radosna i
                  dumna mamusia "berbecia na rowerku", który pełnym pędem wjeżdża w faceta
                  dotakowo równo opierdzielanego przez rodzicielkę za to, iż wogóle śmiał
                  jakąkolwiek uwagę potomkowi poczynić jak również właściecielka brytana, który
                  bez smyczy i kagańca "idzie" z jazgotem na klienta, który słyszy dodatkowo "no
                  co się pan denerwuje, przecież on nic panu nie zrobił". Czyli - główny problem
                  to ten w tytule ...
                  • Gość: W Re: Problem to ludzie bez smyczy i kagańca ... IP: *.chello.pl 10.03.02, 21:19
                    Gość portalu: Dyzio napisał(a):

                    > Każdy z nas zna kilku takich osobników ("pci" dowolnej), którzy bez smyczy i
                    > kagańca między ludzi nie powinni być puszczani. W tej grupie będzie i radosna i
                    >
                    > dumna mamusia "berbecia na rowerku", który pełnym pędem wjeżdża w faceta
                    > dotakowo równo opierdzielanego przez rodzicielkę za to, iż wogóle śmiał
                    > jakąkolwiek uwagę potomkowi poczynić jak również właściecielka brytana, który
                    > bez smyczy i kagańca "idzie" z jazgotem na klienta, który słyszy dodatkowo "no
                    > co się pan denerwuje, przecież on nic panu nie zrobił". Czyli - główny problem
                    > to ten w tytule ...

                    Dyziu!
                    Nic dodać, nic ująć,popieram.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka