milleniusz
06.11.09, 00:31
[quote]Tej jesieni "rogal świętomarciński" został wpisany do rejestru chronionych nazw pochodzenia oraz chronionych oznaczeń geograficznych. A to znaczy, że aby go sprzedawać, trzeba mieć specjalny unijny dokument, który daje prawo do jego produkcji.
(...)
- Oryginały to gwarancja jakości. Pytajmy śmiało cukierników, czy mają certyfikat. Może się bowiem zdarzyć, że zamiast świętomarcińskiego rogala dostaniemy bułkę z czarnym makiem - mówi wiceprezydent Tomasz Kayser. - Choć nie popieram fałszerstwa, to trochę mi to schlebia: na całym świecie podrabia się przecież najlepsze marki.
[/quote]
A ty - czy już pytałeś/-aś swojego cukiernika o certyfikat? Nie śpij, nie zwlekaj, tylko rogal z certyfikatem da ci pełnię szczęścia! Uwaga - używać doustnie. Raczej.
Pozor! Budu tryskat!
Albo nie, lepiej się zdrzemnę.