minstrelboy
22.04.07, 20:37
Tak głęboko, bezdyskusyjnie, ze zapomnieliscie o wszystkich troskach?
Mi się to przytrafiło w ostatnią sobotę, ścieliłem łóżko i słuchałem sobie
ostatniej płyty ARCADE FIRE i nagle wzięło mnie. Poczułem takie szczescie i
lekkość, że zacząłem tańczyć...
Nie pamiętam, zebym był kiedyś równie szczęśliwy z powodu ludzi ( może to źle
o mnie swiadczy ), ludzie raczej przynosili ulgę lub zadowolenie.... prawie
nigdy szczeście....