Dodaj do ulubionych

...pustka...

10.02.08, 21:15
czy wedlug was popelnienie samobojstwa usprawiedliwi strach
przed dalszym wyrzadzaniem krzywd?
Bylem ,a w zasadzie wciaz jeszcze jestem ,zlym
czlowiekiem .Przez swoja slabosc wyrzadzilem wielu ludziom
zwlaszcza tym ktorzy chcieli mi pomoc wiele zlego (w tym
miejscu przepraszam ich wszystkich).
Dzis znalazlem sie w miejscu skad brnac dalej nie ma
sensu.Wiem ze zaraz zaczniecie wpisywac ze to tchorzostwo ,ze
zawsze jest jakies inne wyjscie ale ja juz nie mam sil i tak
naprawde nie chce znow probowac .Dzis chodzac bez celu
ulicami miasta ktorego wogole nie znam i ogladajac ludzi tak
bardzo im zazdroscilem zycia.
Ja sam swoje zmarnowalem do tego stopnia ze nie ma juz nic
dalej o co warto by bylo walczyc.Po co to pisze tu
teraz .... w zasadzie nie wiem .Nie,nie szukam pomocy bo mi
sie juz nie da pomoc, ale moze chcialem jakos w ten sposob
sobie ulzyc wyrzucic to wszystko z siebie obcym
ludziom ,usprawiedliwic cos czego w zaden sposob nie da sie
usprawiedliwic.Sam nie wiem .
Drodzy kochani uwazajcie na kazdym kroku tak latwo popelnic
blad ktory zniszczy cale dalszec wasze zycie ,nawet sobie nie
zdajecie z tego sprawy tak jak i ja sobie nie zdawalem
kiedys.Dzis kiedy znalazlem sie w takim polozeniu tak dobrze
to wiem .
Ja popelnilem takowy zamieniajac ostatnie kilka moich lat zycia
w koszmar.Nadszedl czas zaplacic rachunek choc najgorsze w tym
wszystkim ze nawet takie wyjscie krzywdzi bliskie mi
osoby.Kazde rozwiazanie jest juz tylko zle ,kazde ma tylko
takie czy inne minusy .
uwazajcie na siebie, zawsze!


Obserwuj wątek
    • lilith.b Re: ...pustka... 10.02.08, 21:22
      loser33 napisał:

      > czy wedlug was popelnienie samobojstwa usprawiedliwi strach
      > przed dalszym wyrzadzaniem krzywd?

      Nie. skrzywdzisz bliskich. Mnie się zawsze zdawało, że smobójstwo to pójście na łatwiznę.

      > Bylem ,a w zasadzie wciaz jeszcze jestem ,zlym
      > czlowiekiem .Przez swoja slabosc wyrzadzilem wielu ludziom
      > zwlaszcza tym ktorzy chcieli mi pomoc wiele zlego (w tym
      > miejscu przepraszam ich wszystkich).

      To akurat zdarza się nawet aniołom.

      > Dzis znalazlem sie w miejscu skad brnac dalej nie ma
      > sensu.

      No może brnąć dalej nie, ale może w innym kierunku się da?

      Wiem ze zaraz zaczniecie wpisywac ze to tchorzostwo ,ze
      > zawsze jest jakies inne wyjscie ale ja juz nie mam sil i tak
      > naprawde nie chce znow probowac .Dzis chodzac bez celu
      > ulicami miasta ktorego wogole nie znam i ogladajac ludzi tak
      > bardzo im zazdroscilem zycia.
      > Ja sam swoje zmarnowalem do tego stopnia ze nie ma juz nic
      > dalej o co warto by bylo walczyc.

      Zawsze można znaleźć sobie inny cel, chociażby to zycie, którego zazdrościłeś innym.

      Po co to pisze tu
      > teraz .... w zasadzie nie wiem .Nie,nie szukam pomocy bo mi
      > sie juz nie da pomoc, ale moze chcialem jakos w ten sposob
      > sobie ulzyc wyrzucic to wszystko z siebie obcym
      > ludziom ,usprawiedliwic cos czego w zaden sposob nie da sie
      > usprawiedliwic.Sam nie wiem .

      Po to jest forum, by sie wygadać, wyżalić, poszukać rady

      > Drodzy kochani uwazajcie na kazdym kroku tak latwo popelnic
      > blad ktory zniszczy cale dalszec wasze zycie ,nawet sobie nie
      > zdajecie z tego sprawy tak jak i ja sobie nie zdawalem
      > kiedys.Dzis kiedy znalazlem sie w takim polozeniu tak dobrze
      > to wiem .
      > Ja popelnilem takowy zamieniajac ostatnie kilka moich lat zycia
      > w koszmar.Nadszedl czas zaplacic rachunek choc najgorsze w tym
      > wszystkim ze nawet takie wyjscie krzywdzi bliskie mi
      > osoby.Kazde rozwiazanie jest juz tylko zle ,kazde ma tylko
      > takie czy inne minusy .
      > uwazajcie na siebie, zawsze!

      Dzięki Ty tez na siebie uważaj
      • ewa9717 Re: ...pustka... 10.02.08, 22:02
        Lilith, pięknie odpisałaś.
        Loser, może jednak starczy Ci siły i na życie, i na zdanie rachunku?
    • figgin1 hee! 10.02.08, 22:07
      zanim zrobisz sobie kuku... napisz co nawywijales?
    • lilith.b Re: ...pustka... 10.02.08, 23:25
      Hej loser!!! łodezwij się chopie, bo siem martwić zaczęłam a późno juz i spać
      trza iść. Jak się nie odezwiesz to nie zasnę!
    • raveness1 Re: ...pustka... 11.02.08, 07:00
      > najgorsze w tym
      > wszystkim ze nawet takie wyjscie krzywdzi bliskie mi
      > osoby

      Zatem chcesz jeszcze dolozyc do kupy? Niczego sie nie nauczyles.
      Od tego masz zycie, by teraz naprawic cos niecos. W trumnie mozesz
      co najwyzej przewrocic sie na drugi bok od czasu do czasu.
    • 33qq Re: ...pustka... 11.02.08, 07:14
      Co jakiś czas pojawiają się takie melodramatyczne posty, był taki który
      potrzebował kasy do którejś godziny bo później go źli bandyci zabiją. To fofum
      ma zadziwiającą moc przyciągania desperatów, hehe.
      • ewa9717 Re: ...pustka... 11.02.08, 11:33
        Większość pewnie trolluje, ale w zalewie trolli mogą się zdarzyć ci
        naprawdę zdesperowani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka