Gość: rodzic
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
24.06.09, 02:13
Gazeta Stołeczna (czytelnicy do "gazety") 20 czerwca 2009.
Burmistrz Bemowa Jarosław Dąbrowski zaprosił dzieci szkół
podstawowych na 18 czerwca do ratusza, by uhonorować ich sukcesy w
konkursach od dzielnicowych po kuratoryjne. Chciał im uścisnąć dłoń.
W czwartek rano, gdy w strojach galowych dzieci stawiły się w
szkołach, przed pójściem do ratusza dowiedziały się od nauczycieli,
że spotkanie odwołane bo ....... burmistrz miał pilniejsze sprawy,
gotów jest spotkać się z dziećmi we wrześniu. ...... No cóż,
uczniowie podstawówek nie głosują w wyborach samorządowych.
Przypomina się stara historia na zakończenie dobranocki " a teraz
drogie dzieci, pocałujcie misia w ....." Czy maskotka wymyślona
przez burmistrza Dąbrowskiego - bemowski miś, z którym się wszędzie
fotografuje to jest drugie ja Dąbrowskiego. Z tego wynika, że tak.
Wspaniłomyślność burmistrza Dąbrowskiego, że może się spotkać z
dziećmi we wrześniu jest na tym samym poziomie co jego wychowanie, a
właściwie brak elemntarnych podstaw wychowania. Jeśli to są
standardy PO , z nadania której Dąbrowski został burmistrzem, to
życzę "sukcesów", ale beze mnie i innych rodziców. Wstyd, wstyd i
jeszcze raz wstyd. Jak mam dziecku wytłumaczyć , że Dabrowski
kłamie, jak mam mu wytłumaczyć, że nie chcemy takiej wladzy, która
za nasze pieniądze olewa nas i nasze dzieci, nasze rodziny!!!!!!