Dodaj do ulubionych

dysplazja?

14.04.13, 17:06
Witam, przeczytałam wątki o dysplazji i nie znalazłam podobnego przypadku, a może ktoś udzieli mi jakiś podpowiedzi. Córka urodziła się po terminie, SN. na pierwszej wizycie pediatra stwierdziła że Mała czasem wykrzywia się w "rogalik" (ciałko było przekrzywione w prawą stronę) ale że powinna z tego wyrosnąć (i tak się stało ale może to jest też istotne?). w drugim i piątym miesiącu było robione usg stawów biodrowych z wynikiem Ia. Córka właśnie skończyła 7 miesięcy i parę dni temu zauważyłam że fałdki na udach są niesymetryczne (na lewej nóżce wyżej lub płytsza-zależy od ułożenia córki która jest bardzo ruchliwa i trudno ją utrzymać prosto). Wiem, że to nic nie znaczy ale zaczęłam szukać odpowiedzi. Po lekturze porównałam nóżki Młodej i lewa wydaję się być jakieś 5mm dłuższa (jw, czasem wydają się być równe, nie sposób dla mnie w 100 % stwierdzić). Pediatra po oglądnięciu nóżek wypisała skierowanie do poradni preluksacyjnej, w poniedziałek mamy wizytę, chciałabym być przygotowana na tą wizytę jak najlepiej. Dodam że córka miała 5,5 miesiąca jak zaczęła stabilnie siedzieć (nigdy nie była na siłe sadzana, podpierana itp) od dwóch tygodni podciąga się samodzielnie do stania w łóżeczku i spaceruje po obwodzie trzymając się balasek. Możliwe żeby to była dysplazja? jakie leczenie w tym wieku? może jakiś przykurcz, skośna miednica? na co zwrócić uwage Pani dr? jestem przerażona że będzie unieruchomione tak żywe i ruchliwe dziecko.
Obserwuj wątek
    • monisia107k Re: dysplazja? 06.05.13, 16:17
      Wg twojego opisu wszystko wskazuje na dysplazję stawów biodrowych. Moja córeczka miała zdiagnozowane w 5 tygodniu życia właśnie na podstawie nierównych fałd skóry i potem potwierdzone na usg wprawdzie miała bardzo wysokie bo aż IIIB ale leczenie było szybkie i skuteczne i już po 2 miesiącach mogliśmy się pozbyć rozwórki (która była noszona przez nią przez 24 h). Też była urodzona po terminie aż 2 tygodnie. U ciebie było tylko I a ale z tego co wiem to też się leczy poprzez szersze pieluchowanie. Bardziej mnie martwi że zbagatelizowano u ciebie te układanie się w rogalik. U nas było dokładnie to samo dysplazja stawów i od razu tzw. asymetria ułożeniowa czyli właśnie to przekrzywianie ciałka. Dużo na ten temat wiem i w sumie szczęście w nieszczęściu akurat w 5 tygodniu byłam z moją córeczką w szpitalu z powodu bakterii coli i dzięki temu dodatkowo zdiagnozowano mi te pozostałe wady wrodzone. Moja Pani pediatra nic nie widziała mała dostałą 10 pkt przy urodzeniu. W szpitalu powiedziano mi od razu podczas pierwszego obchodu ze z jej biodrami jest coś nie tak i z tym ułożeniem. Od razu zostałam zapisana na rehabilitację do ośrodka. Nie leczona dysplazja stawów biodrowych może prowadzić do tego że jedna z nóżek będzie krótsza ale leczenie można zacząć w każdej chwili tylko niestety będzie dłużej trwało. Oprócz tego asymetria ułożeniowa może prowadzić do skrzywienia kręgosłupa i to może robić wrażenie krótszej nóżki. U mojej córeczki od razu też robiono usg mózgowia. Ja dostałam od razu skierowanie do ośrodka przez rok chodziła na rehabilitacje najpierw codziennie a potem raz w tygodniu. Ogólnie na moje oko nic jej nie dolegało była bardzo ruchliwa pogodna nie widziałam żadnego złego jej ułożenia dopiero w szpitalu jak mi powiedzieli to byłam nieźle zdziwiona. W 4 mc miała już wyleczona dysplazje i potem 5 mc jak zaczęła siadać sama a 10 jak zaczęła chodzić. Myślec ze warto by było wybrać jakiegoś bardzo dobrego lekarza bo niektórzy to bagatelizują a potem dziecko w dorosłym życiu będzie cierpieć. Im szybciej będzie zdiagnozowane co jej tym lepiej. Tylko najważniejsze nic się nie martw cokolwiek tu napisałam to wszystko jest do wyleczenia a ja nie widząc mogę mieć mylną ocenę. Najważniejsze żebyś szybko działała i trafiła do dobrego lekarza, nawet prywatnie sie zapisać. Jak by co służę pomocą. Moja Milenka ma teraz 4 lata i bryka jak szalona wszystko tylko ćwiczeniami wyleczyliśmy i śladu nie ma po chorobie. powodzenia.
      • kasie-czek Re: dysplazja? 06.05.13, 16:41
        nie pisałam ale po wizycie w porani wyszło znowu usg Ia(a jest to przecież wynik prawidłowy-nie do leczenia), lewa nóżka delikatnie płycej osadzona ale wszystko w normie (mamy nosić z szeroko rozstawionymi nogami). Powiedziano nam by nie pozawalać córce wstawać, ale nie udało nam się tego zbyt długo robić-córka ledwo się obudzi i już stoi w łóżeczku i coraz pewniej się przemieszcza. Kazano nam masować stópkę bo Młoda ją naciągała jak baletnica i to dawało wrażenie dłuższej nóżki. Już po kilku dniach stópka jest ok i nóżki raczej równe. W poradni mamy się pojawić dopiera na kontrole chodu. Jeśli chodzi o fałdki to teraz powiedziałabym że są na tej samej wysokości, ale na lewej nóżce jest bardzo płytka. Trzy usg dały wynik prawidłowy więc mam nadzieję że wszystko jest w porządku. Bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiamsmile
        • kasie-czek Re: dysplazja? 06.05.13, 16:42
          a jeśli chodzi o asymetria to była stwierdzona delikatna w 6 tygodniu i niedługo później córka przestała się tak układać
          • monisia107k Re: dysplazja? 07.05.13, 10:35
            No to dobrze. Zawsze lepiej dmuchać na zimne i poradzić się lekarza. Dużo zdrówka dla córci życzę smile
          • iniemamocna Re: dysplazja? 14.05.13, 18:34
            A RTG bioder tak "staremu" dziecku nie był robiony?
            • mamahel Re: dysplazja? 04.12.13, 21:37
              Witam wszystkie Panie na forum. Mam problem i dylemat- moja Mała została zdiagnozowana w szpitalu po urodzeniu: dysplazja IIa. Po 6tygodniach szerokiego pieluchowania kontrola i niewielka poprawa, zatem skierowanie do ortopedy. Ten oznajmił to samo i kazał szeroko pieluchować, ale w zupełnie inny sposób niż mówiły panie w szpitalu. Po 4 tygodniach stwierdził poprawę na Ib, kazał dalej pieluchować i przyjść za kolejne 4 tygodnie. Jeśli wówczas nie byłoby poprawy byłaby rozwórka Koszli, jednak drobną poprawę stwierdził i kazał dalej pieluchować, kłaść na brzuszku(to nic nie daje bo Mała nóżki prostuje i pozycja żabki jest wręcz nie do osiągnięcia). Kolejne spotkanie mamy w styczniu, czyli za 6tygodni. I jestem w kropce- podobno to dobry lekarz, ale ciągle czytam, że szerokie pieluchowanie to przeżytek i nie ma co go stosować. Podobno jest mała poprawa, ale jak się w styczniu okaże, że nic się nie ruszyło? Mała będzie wtedy miała 5miesięcy i jak założy nam szynę to długo będzie ją musiała nosić. Mam wizytę u innego lekarza już, ale dopiero na 17 grudnia, zatem czekamsad Czy miał ktoś podobną sytuację? Szerokie pieluchowanie Wam pomogło?
              • exylia Re: dysplazja? 29.12.13, 23:04
                Ib to biodra prawidłowe. Kto przy takim wyniku zakłada szynę? Wystarczy właściwa pielęgnacja dziecka, układanie w pozycji żabki, noszenie na biodrze. Pieluchowanie ma sens wtedy, kiedy robi się je dobrze, tzn. stosuje pieluchy flanelowe i to porządnie wykrochmalone, coś na kształ poduszki frejki. Nie sądzę, żeby miało ono sens u 5-miesięcznego dziecka.

                Czy Twoją córkę badał neurolog? Być może to prostowanie nóżek jest wynikiem wzmożonego napięcia mięśniowego. Powinno się to sprawdzić.

                Tu masz link do skali Grafa:

                Tekst linka
              • ania1_987 Re: dysplazja? 09.01.14, 08:49
                Witam, nam szerokie pieluchowanie nie pomoglo w 10 tyg miala stwiedzone IIa a po 6 tyg na kontroli wyszlo juz IId.Jak ja kladlam na zabe na brzuszku to ta nozke z chorym bioderkiem rowniez prostowala.Zmienilam lekarza i ten twierdzi ze szerokie pieluchowanie nic nie daje jedynie prawidłlowe noszenie na sobie na zbke jest skuteczne jako profilaktyka.w 4 miesiacu dostala poduszke frejke .W 6 miesiacu miala zrobione rtg gdzie widac ze panewka jest caly czas plytka dostalysmy rozworke koszli na 23h na dobe cale szczescie moja Zuza znosi ja calkiem niezle.Czekamy teraz do lutego na nastepne rtg co 4 tyg ma robine usg ktore pokazuje ze poprawa jest.lekarz tlumaczy ze obraz rtg jest bardziej doklkadny i wyrazny niz usg.Pozdrawiam
                • mamahel Re: dysplazja? 09.01.14, 09:42
                  Bardzo dziękuję za informacjesmile Szkoda, że te nasze pociechy się tak muszą męczyć z tymi aparaturami...Ale wszystko dla ich dobra. My poszliśmy na kontrolę do innego lekarza, który stwierdził, że Mała ma jednak lekką dysplazję- poprzedni twierdził, że ma zdrowe biodra, ale na granicy dysplastycznych. Nosimy poduszkę Frejki od miesiąca, liczymy na pomoc z jej stronywink W przyszłym tygodniu idziemy na kontrolę, zobaczymy czy to coś dało... Idziemy do obu lekarzy bo ciekawa jestem tego, co powie ten, który twierdził, że biodra są zdrowewink Oby ta poducha przyniosła poprawę...Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka