Gość: turtle
IP: *.com.pl
14.01.04, 13:14
jechałem wczoraj z przystanku przy kościele na Kamionku do PLacu Szembeka. na
tymże przystanku czekała na autobus sympatyczna grupka panów o twarzach
małosympatycznych w ilości 8 sztuk; w dłoniach puste torby i reklamówki, niby
się nie znali ale się znali. wsiedli razem ze mną do niskopodłogowego 125 do
jednych drzwi i zaczęli łowy. tłok był na maksa i po zakończeniu akcji w
jwdnych drzwiach przeszli na tył autobusu a potem jeszcze dwa razy srobili
ten manewr. interesujące to było, trzeba tylko na portfele uważać.