pol-a
03.11.04, 13:29
Na rogu Afrykańskiej i Egipskiej, gorszym końcu Saskiej Kępy - jak
błyskotliwie zauważa ostatni ”Przekrój” - Szwajcar Thomas Hirschhorn pokazał
instalację „Skulptur-Sortier-Station”, przeniesioną na prawy brzeg Wisły z
samego Centrum Pompidou w Paryżu. W 10. witrynach z płyt pilśniowych i pleksi
poustawiał rozmaite przedmioty. M.in. telewizor, na kt. emitowano film wideo.
I ten aparat komuś na tyle przypadł do gustu, że go (aparat) sobie nocą wziął
mimo ochrony. Jak donosi gazeta, artysta liczył się z takim obrotem sprawy, a
nawet wręcz się go spodziewał. Chodziło o przełamywanie konwencji w
pokazywaniu sztuki i grę z „tradycyjnym systemem muzealno-galeryjnym”.
Mieszkańcy Saskiej Kępy (?) kapitalnie więc odczytali przesłanie
szwajcarskiego gościa. Brawo artysta, brawo publiczność. Ja by ktoś chciał
organoleptycznie odczytać ideę Hirschhorna, to dodam, że instalacja czynna
będzie do końca listopada. 24 godziny na dobę.