kolut
09.02.07, 23:07
Jak donosi "Gazeta": Całą Albanię pozbawiła prądu na dwie godziny awaria
linii transmisyjnej, którą importowana jest energia elektryczna z sąsiedniego
Kosowa.
Liczący 3,2 mln mieszkańców kraj był pogrążony w ciemności do godz. 7.00
rano. Państwowa korporacja energetyczna zdołała dokonać naprawy "w rekordowym
czasie" - zapewnił jej szef Andi Beli.
Według niego przyczyną awarii mogły być różnice między albańskim i kosowskim
systemem energetycznym.
Albania, której energetyka opiera się na elektrowniach wodnych, przez ponad
dwa miesiące miała poważne trudności z dostawami prądu z powodu suchej pogody
na jesieni i zimą oraz ograniczonych możliwości importowych.
Obecnie produkuje 7 mln kWh i importuje 10,5 mln kWh. Są to ilości na tyle
niewystarczające, że powszechne są wyłączenia prądu w rejonach wiejskich,
trwające nawet do 18 godzin na dobę.