Dodaj do ulubionych

Programisci, programisci ....

26.08.05, 00:00
czy ksztalciliscie sie tu czy w Polsce?
w mojej firmie jest nas trzy Polki i wszystkie konczylysmy studia tutaj
Obserwuj wątek
    • ralphos Re: Programisci, programisci .... 26.08.05, 00:11
      Programistki? Kobiety? Trzy naraz?
      Niesamowite... To taka rzadkość!
      Ja w Polsce nie znałem ani jednej programistki, owszem 2 dziewczyny studiowały
      ze mną informatykę, ale programowaniem się nie zajmowały.
      Ja skończyłem studia w Polsce 6 lat temu, 5 lat prowadziłem swoją działalność
      (dość nietypowe zastosowanie komputerów) i 4 miesiące temu przyjechałem do Anglii.
      Pozdrawiam koleżanki po fachu:)
      Izabelski, napisz czym się zajmujecie, bo dla mnie naprawdę programujące
      dziewczyny to niespotykane zjawisko.
      • izabelski Re: Programisci, programisci .... 26.08.05, 01:34
        no wiec moje umiejetnosci - application support w srodowisku javy (pod Unixem)
        sa to aplikacje internetowe z mozliwoscia inwestowania
        klienci indywidualni, IFA's (Independent Financial Advisor), duze firmy
        inwestycyjne oraz banki, ktore inwestuja w naszych funduszach inwestycyjnych

        nie zajmujemy sie budowaniem serwerow (to dzialka middleware) ale troche sie
        tym interesuje (uzywamy Websphere 4)
        opiniuje technicznie projekty, ktore nasz wydzial wdraza (nie na poziomie
        architekta - ale z punktu widzenie tzw LOLO - lights on lights off - czyli
        support)

        nie moge powiedziec, zebym duzo programowala - jakbym sie uparla byloby to max
        70% ,ale robimy duzo roznych malych i duzych bug fixes, testowanie, UAT support
        sa tygodnie, gdy nie napisze nawet linijki kodu - bo moja praca czesto polega
        na diagnozowaniu na podstawie symptomow :-)

        mamy bardzo duzo pracy teraz, bo firma nareszcie zdecydowala sie na Agile
        programming, DSDM
        wszystkie projekty w naszym wydziale sa juz w tej metodologii, czyli integrated
        testing env. etc - zupelnie nowy i fascynujacy swiat - budujemy portal
        bazy danych to Sybase + wchodzi teraz Oracle

        czyli mnostwo informacjii do wchloniecia :-)

        skonczylam roczne studia podyplomowe na Birkbeck College (Computer Science) i
        wlasciwie wszystkiego uczylam sie dopiero w pracy

        niestety nie mam tak duzego zaplecza teoretycznego jak ty :-)

        kolezanki moje sa w innych wydzialach - jedna prrogramuje w Javie od 4 lat,
        druga jest tez application support - ale bardziej pod katem innej platformy pod
        Unixem

        na pewno najwazniejsze sa communication skills i umiejetnosc wspopracy z ludzmi
        na roznych szczeblach i roznych narodowosci
        w pracy dzien do dnia nie podobny - czasami duzo stresu a czasami sennie

        a na czym polega twoja praca?
        • gosiash Re: Studia computer science 26.08.05, 14:07
          Ja mam takie bardziej prywatne pytanie dotyczace tych podyplomowych studiow.
          Jaki poziom wiedzy informatycznej nalezy reprezentowac, zeby sie w takie studia
          bawic? Bo ja na takie typowe 5 lub 3 letnie studia informatyczne to juz
          zdecydowanie za stara jestem (no i trzeba z czegos zyc), ale od dawna juz
          uwazam ze SQL (po angielskim) to najpiekniejszy jezyk ;). Wiec pytanie me, czy
          te roczne studia to sa dla takich ktorzy kochaja komputery, ale wiedza
          niewiele, czy jednak jakas baze informatyczna trzeba juz miec?
          Bede ogronie wdzieczna za odpowiedz.
          Gosia
          • izabelski Re: Studia computer science 26.08.05, 20:20
            czyli wiesz wiecej niz ja gdy zaczynalam moj kurs ...
          • izabelski to moj college :-) 27.08.05, 22:49
            www.dcs.bbk.ac.uk/
        • effata Re: Programisci, programisci .... 26.08.05, 20:44
          O, kurcze, Izabelski, a w jakim ty jezyku napisalas swojego posta?
          Dla mnie to czarna magia i podziwiam kazdego,kto sie jest w stanie polapac w
          takich rzeczach :)
          • izabelski Re: Programisci, programisci .... 27.08.05, 20:59
            mam nadzieje cze pytek zrozumial :-)

            probowalam tlumaczyc angielski na polski - ale pewnie mi nie wyszlo
            prosciej byloby napisac po angielsku ...
        • ralphos Eeee... tego... 28.08.05, 00:26
          Ojej, to ja jestem zupełnie z innej bajki. Szczerze mówiąc nawet wszystkiego
          nie zrozumiałem z opisu Twoich umiejętności...
          W Polsce zajmowałem się komputerami i sprzętem cyfrowym w muzycznych studiach
          nagrań, była to super praca, bo robiłem co lubiłem i do tego poznałem mnóstwo
          fajnych ludzi (muzycy są najczęściej bardzo ciekawymi ludźmi). Trochę
          pracowałem też jako realizator dźwięku, kiedyś nawet 2.5 miesiąca full-time w
          Polsacie.
          Sporo też pracowałem przy systemach komputerowych w telewizji, projektowałem i
          oprogramowywałem m.in. systemy dla teleturniejów, obsługiwałem je później w
          czasie nagrań, wymyśliłem bardzo elastyczny system realizacji oprawy dźwiękowej
          w programach na żywo. Super zabawa i niezłe pieniądze, ale niestety miałem za
          małe znajomości żeby mieć stały dostęp do takich fuch, w związku z czym fortuny
          nie zbiłem i w końcu zdecydowałem się na wyjazd do Anglii.
          Teraz niestety nisko upadłem, nie było łatwo znaleźć pracę, o telewizji musiałem
          zapomnieć, zasuwam na etat jako programista C#, współtworzę nowatorski i
          koszmarnie skomplikowany system wspomagania zarządzania dużymi firmami. Muszę
          zgromadzić trochę funduszy, wpaść na dobry pomysł i ruszyć z własnym biznesem,
          bo długo w tym kieracie nie wytrzymam, 8.5 godziny dziennie siedzenia przy
          komputerze w sztywnych godzinach to dla mnie jak więzienie.
          • izabelski Re: Eeee... tego... 28.08.05, 00:37
            eetam - przyzwyczajisz sie
            mnie tez mrowki w doope gryzly jak zaczynalam :-)

            a dla mnie ciemna magia jest wymyslenie co prograsmowac mozna w studiu
            nagraniowym albo pod zarzadzanie firm (czy to podobne do SAGE?)
          • violus22 Re: Eeee... tego... 28.08.05, 01:06
            ja moze troche z innej beczki...
            napisalam kilka programikow w ramach zajec na studiach (w polsce), liznelam
            solarisa, c, sql czy jeszcze turbo pasacala:). studia byly bardziej
            matematyczne niz typowe informatyczne, aczkolwiek cos tam wiem i umiem. jednak
            cala ta zabawa w programowanie nie byla dla mnie az tak pasjonujaca jak efekt
            koncowy moich studiow - pisanie pracy, a polegalo to na pisaniu programu
            wlasnie, ktory dowodzi pewnych aksjomatow np ze a+b = b+a (temat brzmial
            kosmicznie:'jednospojnikowa aksjomatyzacja algebr bool'a oparta na kresce
            shefera'). musialam sie niezle naglowic, komboniwac, zakladac i dowodzic, i
            szalenie mi sie to podobalo.

            nadchodzi wrzesien i zastanawiam sie nad jakims kursem, ale nawet nie wiem jak
            dokladnie sprecyzowac swoje zainteresowania i czy w ogole jakis taki kurs
            istnieje co laczy matematyke z programowaniem. wiem ze, chcialabym robic cos
            zwiazanego z matma i przy komputerze:)
            moze cos poradzicie?
            • izabelski Re: Eeee... tego... 28.08.05, 01:12
              mozeszs studiowac statystyke podyplomowa

              www.ems.bbk.ac.uk/ms//msc.html
              lub

              www.cass.city.ac.uk/masters/courses/mscas/index.html
              w kazdym badz razie - przyszlosc twa zawodowo po ktoryms z nich bedzie
              swietlana :-)
              zapros mnie na drinka i kolacje jak podejmiesz pierwsza prace ....
              • violus22 Re: Eeee... tego... 28.08.05, 01:22
                a pewnie ze zaprosze:)

                statystyka - tez uwielbiam:) mialam przez sem na studiach i tez nalezala to
                przedmiotow z ktorych lubilam robic wiecej niz musze;)
                Bardzo dziekuje za ukierunkowanie mysli:)
                • izabelski Re: Eeee... tego... 28.08.05, 01:27
                  jak juz pisalam Birkbevck college i jego part-time kursy sa rewelacyjne
                  ja studiowalam full time z dzieckiem

                  moja kulezanka part-time

                  kierownik kursu byl niesamowicie wyrozumialy i sedeczny
                  pomoc finansowa rowniez jest wiec powaznie zastanow sie - zadzwon do nich i
                  jesli bedziesz potrzebowaal pomocy z wypelnieniem formularzy to ci chetnie
                  pomoge

                  i wcale nie martw sie jezykiem - do Londynu na takie kursy przyjezdza masa osob
                  z zagranicy ...
                  • violus22 Re: Eeee... tego... 28.08.05, 01:33
                    dziekuje Iza, ale ja nie mieszkam w londynie:|
                    mieszkam w bradford. tu tez jest college i uniwerek wiec moze cos znajde dla
                    siebie. chodzilam juz dwa sem na angielski do collegu, ale teraz tak sobie
                    pomyslalam, ze szybciej angielskiego naucze sie na jakims kursie, ktory bedzie
                    sie wiazal z tym co lubie.
                    porozgladam sie powaznie w nastepnym tygodniu.
                    • izabelski Re: Eeee... tego... 28.08.05, 01:41
                      www.comp.brad.ac.uk/
                      www.shef.ac.uk/pas/
                      www.shef.ac.uk/pas/prospectivepg/masters/distance/index.html
                      www2.shu.ac.uk/prospectus/op_pglookup1.cfm?id_num=CMS007&status=TN
                  • gosiash Wielkie dzieki 01.09.05, 16:17
                    Izabelski,
                    wielkie dzieki za linka, bo jak weszlam na ogolna strone Birkbeck, to sie w
                    ogole nie moglam polapac jaki kurs, gdzie.
                    A juz Twoj post o studiowaniu z dzieciem na reku, to juz mnie totalnie
                    podbudowal ;) Szczerze powiedziawszy to sie totalnie napalilam na te studia i
                    czekam na informacje droga pocztowa. aczkolwiek rzeczywistosc zlapala mnie za
                    noge i sciagnela na ziemie. Rzebym mogla studiowac, to tak naprawde musze
                    najpierw zaczac zarabiac.
                    Ale nic to, czekam na te materialy z birkbeck i jak je dostane, to zaczne
                    kombinowac, czy da sie polaczyc studia, prace i dziecko. Tak wiec jesli
                    pozwolisz to zarzuce Ci pare pytan, jak juz podejme decyzje i jakis rozsadny
                    grafik mi wyjdzie.
                    Pozdrawiam i jeszcze raz dzieki,
                    Gosia
                    • izabelski Re: Wielkie dzieki 01.09.05, 16:55
                      z przyjemnoscia pomoge - lubie jak ludzie sie ksztalca :-)

                      sama chetnie bym cos postudiowala ....

                      pisz na priva lub tutaj
    • rubi21 Re: Programisci, programisci .... 26.08.05, 08:30
      Skończyłam informatykę w Polsce, w tym programowanie, niestety w Polsce nikt
      mnie niezatrudni na stanowisku programisty, bo zatrudniają tylko męzczyzn. Do
      Anglii dopiero się wybieram i trudno powiedzieć co mnie tam czeka.
      • izabelski Re: Programisci, programisci .... 01.09.05, 16:56
        a co konkretnie umiesz
        moze to cie zainteresuje:

        www.aniaspoland.com/apoferty.html
        • rubi21 Re: Programisci, programisci .... 01.09.05, 18:45
          dziekuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka