eni7.08
29.12.05, 19:14
dziewczyny pomóżcie,jestem w anglii dwa tygodnie i co rusz jestem zaskakiwana.
A to w puszce jest jakaś ambrozja, czort wie co to za licho i nie wiem kupic
czy nie kupić bo jak to coś niepotrzebnego to po co mi cała puszka a to na
trawnikach zamiast swojskiego "Szanuj zieleń" pisze "za wejście na trawnik 50
fuli" itd.
Jednak od samego początku nurtuje mnie jedno pytanie: kiedy stoje przy kasie
i mam już płacić panienki (i panowie)za każdym razem pytają mnie czy mam Cash
bag?nie wiem co odpowiedzieć ludzie za mną w kolejkach patrzą zdziwieni no a
ja nie mam pojęcia o czym mówi więc mówie na wszelki wypadek że NIE bo jak
raz powiedziałem nieopatrznie TAK jak nie rozumiałam to prawie zapłaciłam 10
funtów za gwarancje na 3 lata za odtwarzacz mp3.Więc mówie NIE a pani kiwa
smętnie głową i kasuje.WIęc co to jest ten cash bag?nawet nie wiem czy dobrze
to pisze, raz spytałam więc pani wytłumaczyła mi tak że zrozumiałam z tego
może ze 2 wyrazy.Co to za stwór?jakiś program lojalnościowy? jakaś karta
rabatowa? może ktoś wie co to za jeden i jak go załatwić bo mówienie wciąż
NIE też nie zdaje egzaminu bo ostatnio w sklepie pani coś mnie spytała
odpowiedziałam że NIE (myśląc że to chodzi znowu o ten cash bag czy coś
podobnego)a pani zabrała mi wieszak od sweterka:)
Ten angielski angielski jest tak bardzo angielski że ten co mnie uczyli w
szkole to chyba jakiś filipiński engielski.
Pocieszają mnie że musze sie osłuchać a to potrwa jakiś rok!!!
Dziewczyny pomóżcie z tym cash bagiem
pozdrawiam
Ania