Dodaj do ulubionych

Szkola w Anglii-naprawde taka zla?

02.12.07, 09:47
czytam wszystko co sie da o szkolnictwie w Anglii i jakos nie napawa
mnie to optymistycznie.Mowia krotko to jest jedyny powod, ktory mam
aby nie dolaczyc z dziecmi do meza.Jakos nie wyobrazam sobie aby
moje dzieci tam do szkoly chodzily.
Troche bylam i widzialam te nastolatki i mlodsze dzieci, jakies
takie zaniedbane, robiace co chca, chodzace jak chca, zadnego
respektu wobec rodzicow.Nie chce aby moje dzieci tam chodzily do
szkoly. Czy wy tez macie z tym problem? Czy jestescie zadowolone z
poziomu nauczania z nauczycielek? Czy tylko ja sie nakrecam
niepotrzebnie?
Dodam ze 2 lata jestem z mezem jzu osobno, ale wizja szkoly dla
dzieci odstrasza mnie aby zamieszkac w Anglii.
Obserwuj wątek
    • aleksandrawu Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 12:16
      Beatka, oczywiscie zadecydujesz sama, jakkolwiek ci odpowiemy. Ale mysle ze nie
      ma co panikowac. Nie sama szkola czlowiek zyje, jesli dasz dzieciom w domu
      porzadny "kregoslup moralny", to szkola i rowiesnicy nie zaszkodza. A dluga
      rozlaka z mezem na pewno:)
      • minisufka Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 17:46
        aleksandrawu napisała:

        > Beatka, oczywiscie zadecydujesz sama, jakkolwiek ci odpowiemy. Ale
        mysle ze nie
        > ma co panikowac. Nie sama szkola czlowiek zyje, jesli dasz
        dzieciom w domu
        > porzadny "kregoslup moralny", to szkola i rowiesnicy nie
        zaszkodza. A dluga
        > rozlaka z mezem na pewno:)

        ------------------------> zgadzam sie w calej rozciaglosci :-)
        najwazniejsze jest to jak dziecko bedzie wychowywane w domu, co z
        niego wyniesie, co sie mu wpoi. dzieci sa zaniedbane te, o tkore sie
        nie dba; te sa rozwydrzone i rozdarte, na ktore sie w domu wydziera
        rodzic, albo ktorym pozwala sie wydzierac. wiadomo, ze stronic
        powinno sie od pewnych szkol w pewnych dzielnicach, ale prawda jest
        taka, zadna szkola nie bedzie idealna. i nie mozna sie kierowac
        raportami ofsted, najlepiej zasiegnac jezyka u ludzi, kotrych dzieci
        chodza do danej szkoly. raporty ofsted sa zaklamane i tyle. mowie z
        perspektywy osoby, ktora widziala jak to sie odgrywa, jak
        nieautentyczna jest w trakcie inspekcji atmosfera w szkole, jak
        wszyscy chodza na paluszkach przez 2 dni kiedy to inspektor czai sie
        po katach. wszystko po to by dostac ocene 'outsanding' a po 2 dniach
        wszystko wraca do 'normy', czyli niektore lekcje nie odbywaja sie
        nawet na poziomie 'satisfactory'. dlatego najlepiej pytac osob,
        ktore maja info z 1szej reki. ale dzieciakom mysle taka angielska
        szkola, ktora jest tez szkola zycia w znaczeniu szerszym niz w
        przypoadku szkol polskich, chyba az tak bardzo nie zaszkodzi. jesli
        rodzice maja z dzieckiem dobry kontakt, czuwaja nad jego rozwojem
        emocjonalnym i edukacynym, wiedza co dziecko robi, gdzie chodzi i co
        sie w szkole dzieje - to chyba nic katastrofy nie wywola :-)
        • fatemeh Re: Ofsted 29.09.08, 20:00
          Zgadzam sie z minisufka co do Ofstedu: moj koledz ma za tydzien inspekcje... ech
          to zonglowanie danymi statystycznymi, szykowanie na gwalt 'pozytywnych'
          raportow, szukanie na sile obszarow 'znaczacej poprawy' w stosunku do
          poprzedniej inspekcji :]
      • szczurka_7 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 03.10.09, 18:47
        Pytanie bylo zadane jakiś czas temu, więc nie wiem, czy jest jeszcze
        aktualne :)
        Jestem w szkole w Anglii, drugi rok. Mam 17 lat, jestem w 11 klasie
        secondary school, w tym roku zdaję GCSE. Moja siostra chodzi do 3
        klasy primary school, czyli jakby do podstawówki:)
        Poziom jest niższy niż w Polsce, ale mam szanse uczyć się tego, co
        naprawdę mnie interesuje; na początku 10 klasy wybralam dwa
        przedmioty, Art (plastykę) i Hiszpański, a poza tym mam obowiązkowo
        Angielski, Matematykę, Religię (jestem w szkole katolickiej),
        Science (czyli fizyka, chemia i biologia w jednym), francuski i W-F.
        Nauczyciele są tu świetni, bardzo sympatyczni i pomocni. Myślę, że
        to dlatego, że pracy w Anglii (dla ludzi wyksztalconych) nie brakuje
        i nauczycielem zostaje tylko ten, kto naprawdę lubi uczyć. To
        naprawdę widać :) Warto też dodać, że każdy uczy się na dopasowanym
        poziomie, a angielska matura jest uznawana na wyższych uczelniach z
        calego świata (oprócz Polski:)). Bo nikt nie udaje tu ambitniejszego
        niż jest i na studia idą ci, którzy naprawdę chcą zdobyć
        wyksztalcenie.
        W 7, 8 i 9 klasie obowiązkowa jest też geografia, muzyka (uczą się
        grać na wybranym instrumencie, komponują, uczą się historii muzyki,
        śpiewają), gotowanie(!), ICT (informatyka). Można wybrać 2 z tych
        przedmiotów, tak jak ja wybralam Art i hiszpański, są też do wyboru
        inne języki; wloski, niemiecki. Można się uczyć, czego dusza
        zapragnie :))
        Co do szkoly podstawowej (primary).. Moja siostra jest bardzo
        zadowolona, moja mama też. To trochę zabawne, bo poziom w
        angielskiej podstawówce na pewno nie jest niższy niż w polskiej.
        Moja siostra już w 2 klasie (7 lat) opanowala tabliczkę mnożenia,
        specjalnie dla niej i pięciu innych osób utworzono nowy, wyższy
        poziom z matematyki, mają tzw. nauczanie blokowe, czyli jak się uczą
        np. o Egipcie, to przebierają się w stroje a'la faraon, oglądają
        filmy, siostra z wielkim podekscytowaniem opowiadala mi, ile lat
        mial Tutenhamon jak zostal faraonem, jak mumifikowano i takie tam
        inne ciekawostki. Wydaje mi się, że dużo się nauczyla. Język
        opanowala w 3 miesiące. Poza tym uczy się grać na pianinie, mogla
        też wybrać skrzypce, flet poprzeczny i coś tam jeszcze, poza tym ma
        lekcje tańca, również w szkole.
        Obowiązkowe są mundurki :) Świetnie wyglądają te maleństwa z
        pierwszej klasy w krawatach:)
        Ludzie są różni. Ja zadaję się z ludźmi, którzy mają podobne
        zainteresowania i aspiracje do moich.
        Rasizm niestety jest. Ale jest to przestępstwo, karalne i ten kto
        zglosi nigdy nie zostanie nazwany skarżypytą! Bądźmy jednak
        szczerzy; najwięcej przykrości spotkalo mnie ze strony Polaków.
        Sprawa otarla się o dyrektorkę i nie mam więcej problemów, nadal
        jednak uważam, że nie dobrze, kiedy jest zbyt wielu Polaków w
        angielskiej szkole.
        Mam nadzieję, że pomoglam :)
        Jakby miala Pani jakieś pytania, to proszę pisać na e'mail:
        vic14@o2.pl
        • nsc23 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 16.10.09, 01:23
          Z ta angielska matura i jej akceptowaniem w Polsce nie jest tak zle - troche sie
          trzeba nagimnastykowac miejscami, ale ogolnie to uznaja :) (i nie mowie tu o
          swoim IB a o doswiadczeniach znajomych z A-levels czy innymi GCSEs - te nazwy mi
          sie beda do konca zycia mylic, ale wiadomo o co chodzi ;))
    • aniek133 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 12:59
      A może kwestia szkoły to tylko taka podświadoma wymówka, żeby nie podejmować
      decyzji o wyjeździe? Może boisz się zostawić to, co swojskie i bliskie i ruszyć
      w daleki świat? Podjęcie takiej decyzji zawsze jest trudne dla wszystkich.
    • aniaheasley Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 14:05
      Sa szkoly zle i sa szkoly bardzo dobre. To zalezy od dzielnicy, duzo
      od dyrektora, od nastawienia/wyksztalcenia wiekszosci rodzicow. Tak
      jak wszedzie, w Polsce na pewno sa zle i dobre szkoly.
      A to czy dziecko bedzie umialo i chcialo odnosic sie z szacunkiem do
      rodzicow, to wybacz, ale mysle, ze nalezy do obowiazkow rodzicow
      wlasnie. Zreszta w duzej mierze edukacja dziecka to tez obowiazek
      rodzicow.
      Nie wiem w jakim wieku sa Twoje dzieci, ale sprobuj spojrzec na to
      bardziej pozytywnie: swietna okazja, zeby naprawde dobrze nauczyly
      sie jezyka, poznaly nowe kultury, miejsca, zwyczaje. No i, co nie
      bez znaczenia, beda mialy na co dzien oboje rodzicow.
      • aniek133 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 16:24
        >Sa szkoly zle i sa szkoly bardzo dobre. To zalezy od dzielnicy, duzo
        od dyrektora, od nastawienia/wyksztalcenia wiekszosci rodzicow. Tak
        jak wszedzie, w Polsce na pewno sa zle i dobre szkoly.

        Noooo, niby tak, ale... W Polsce nie ma aż takich różnic między szkołami, a to z
        tego tytułu, że w Polsce społeczeństwo jest bardziej jednolite, nie ma aż
        takiego podziału jak w UK. Wynika to w dużej mierze z tego, że w UK status
        zależy od dzielnicy, w której się mieszka. Stąd chyba lepsze i gorsze szkoły...
        No, ale mogę się mylić :)
        • jagienkaa Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 16:50
          ja w tej chwili chcę przepisać syna z jednej szkoły do drugiej, w
          związku z przeprowadzką do innego miasta, i na miejsce mogę czekać
          miesiącami - w szkołach które są dobre (nawet nie chodzi mi o tej
          najlepsze!) są tzw waiting lists. Straszne to trochę jest.
          • mallgosha Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 17:00
            Jestem bardziej zadowolona ze szkoly w Anglii niz bylam w Polsce.
            Corka radzila sobie swietnie w Polsce i tak samo jest w Anglii. Jej
            kolezanki to bardzo mile dziewczyny, choc nie wszytskie takie sa w
            tej szkole - z tego zdaje sobie sprawe, bo corka opowiada straszne
            historie. Szkola jest bardzo srednia. Mysle, ze jak przetrwala w tej
            szkole, to sa wieksze szanse, ze sobie w zyciu poradzi. Chce sie
            uczyc, wiec sama podnosi sobie poprzeczke. Uczestniczy w zajeciach
            pozalekcyjnych itp. To juz zalezy od dziecka. Jest zroznicowanie
            poziomow nauczania /czy moze wymagan wzgledem dzieci/ w obrebie
            roku, czyli i slabsze dzieci maja szanse, wiecej zajec praktycznych,
            a mnie wkuwania regulek. Przeciez nie kazdy musi isc na studia. W
            angielskiej szkole nikt nie napietnuje mojej corki za to, ze nie
            chodzimy do kosciola co niedziela.
        • ewmag Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 02.12.07, 18:40
          > Noooo, niby tak, ale... W Polsce nie ma aż takich różnic między
          > szkołami, a to tego tytułu, że w Polsce społeczeństwo jest
          > bardziej jednolite, nie ma aż takiego podziału jak w UK. Wynika to
          > w dużej mierze z tego, że w UK status zależy od dzielnicy, w
          > której się mieszka. Stąd chyba lepsze i gorsze szkoły...
          > No, ale mogę się mylić :)

          Ale przeciez w PL tez sa lepsze i gorsze szkoly, lepsze i gorsze
          okolice. Fakt, ze w niejednym blokowisku jest zupelna mieszanka
          ludzi i co za tym idzie, taka sama mieszanka jest w najblizszej
          szkole podstawowej. Ale juz w liceach podzial robi sie wyrazniejszy.

          • rozyczko Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 03.12.07, 00:16
            bo licea nie podlegaja rejonizacji
            • aniaheasley Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 03.12.07, 08:20
              Wiele szkol srednich panstwowych podlega rejonizacji czasami do 75%
              ogolu przyjetych.
              • ewmag Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 03.12.07, 13:07
                Ania, Ty piszesz o UK, a to co powyzej odnosi sie do PL. Za moich
                czasow (o rany, zestarzalam sie!) do liceum trzeba bylo zdac egzamin
                i tylko takie gorsze wlasnie, gdzie bylo malo chetnych, przyjmowaly
                na podstawie konkursow swiadectw (zreszta niektore malo oblegane
                uczelnie czy kierunki tez cos takiego stosowaly), nie wiem, jak jest
                teraz. Nie mam duzego pojecia o szkolnictwie tutejszym, ale jak
                czytam posty o tym, jakie to polskie szkoly sa jednakowo dobre, to
                mi sie cos robi. Bo to nie jest prawda, ze w PL podstawowki sa
                dobre, wiekszosc nie jest. Dobre sa w mniejszosci, wiekszosc jest
                bardzo przecietna, a duzo beznadziejnych, i to do jakiej sie trafi
                tez zalezy od miejsca zamieszkania, tak jak tu, tylko w PL jeszcze
                ten szkolny swir (zeby dziecko do "dobrej" szkoly poslac) nie
                osiagnal takich rozmiarow, jak tutaj.
        • agazat Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 03.12.07, 08:45
          Problem jeszcze przede mna - moja corka ma dopiero 3 lata - ale powoli zaczynam
          sie interesowac szkolnictwem tutaj w UK.
          W mojej miescinie (village) sa 3 "podstawowki" i wlasciwie wszystkie sa w
          porzadku. Choc jedna jest w czesci miejscowosci malo ciekawej (chavs, council
          houses itp), wiec moze odstraszac, ma jednak dobra opinie wsrod ludzi. Ponoc
          kiedys bylo gorzej, teraz szkola idzie ku lepszemu. My poslemy Zoske do szkoly
          najblizszej, bo nie mamy co dywagowac, ktora lepsza - jak napisalam wszystkie sa
          w miare dobre. Najblizsza nas secondary tez - moze nie wybija sie w rankingach
          krajowych, ale opinie na dobra.
          I teraz - z tego co wiem od ludzi, w wielu malych miejscowosciach lub na wsiach
          tutaj szkoly nie odbiegaja duzo poziomem od tych w wiekszych miastach. W Polsce
          natomiast odwrotnie (choc pewnie sa wyjatki w obu przypadkach). Z mojego
          doswiadczenia w pracy w polskim liceum (miasto wojewodzkie) wynikalo, ze uczace
          sie u nas dzieci z okolicznych wsi byly bardziej pracowite niz "miastowe", ale
          czesto dlatego, ze mialy mnostwo do nadrobienia. Jezyki obce np lezaly. Anglisci
          czy germanisci nie chcieli uczyc na wsi, wiec czesto dzieciaki mialy tylko
          rosyjski a jezyki zachodnie zaczynaly od zera (koszmar uczenia w klasie gdzie na
          35 osob 3 nigdy sie nie uczyly angielskiego). Tu w UK tego problemu, mam
          wrazenie, nie ma. I nie boje sie, ze moje dzieci wyksztalcone "na wsi" beda
          mialy problem jak pojda do college czy wyzej. Oczywiscie duzo zalezy od nich
          samych i od nas, jak je ukierunkujemy (tzn nie wybierzemy kariery zyciowej, ale
          pomozemy w wyborze i zachecimy do rozwijania sie).
          Aniek, brawo dla Ciebie za te codzienne dojazdy :)
          • jaleo Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 03.12.07, 14:18
            agazat napisała:

            > I nie boje sie, ze moje dzieci wyksztalcone "na wsi" beda
            > mialy problem jak pojda do college czy wyzej. Oczywiscie duzo
            zalezy od nich
            > samych i od nas, jak je ukierunkujemy (tzn nie wybierzemy kariery
            zyciowej, ale
            > pomozemy w wyborze i zachecimy do rozwijania sie).

            W UK male "wioskowe" szkoly sa czesto jednymi z najlepszych w
            rejonie, podobnie jak szkoly w niewielkich "posh" miasteczkach -
            glownie z powodu rodzaju ludzi, ktory te wioski i miasteczka
            zamieszkuje. Natomiast szkoly "wielkomiejskie", w tzw. inner city,
            bardzo czesto maja problemy z dyscyplina i poziomem uczniow. Znowu,
            wynika to z przekroju spolecznego, ktory w tych "inner city"
            mieszka. Wiec z tego, co piszesz, jest odwrotnie niz w PL.
            • jusp Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 05.12.07, 23:29
              my sie przeprowadzilismy ze wzgledu na szkole. znajomi anglicy kilka
              rzy wyrazali podziw ze dostalismy miejsce w szkole katolickiej. wiem
              ze jest lista oczekujacych. roznice w zamoznosci sa zeczywiscie
              zastraszajace. wiem jedno mojego meza angielscy koledzy wszyscy
              posylaja dzieci do szkol prywatnych bo twierdza ze w \londynie nie
              ma dobrych szkol panstwowych. jasne wiec sie staje jaka renome maja
              szkoly panstwowe. jezeli jedziesz do malego miasteczka to powinnas
              poszukac szkoly w dobrej dzielnicy, jezeli jedziesz do duzego miasta
              najlepiej zamieszkac w b. drogiej dzielnicy albo wyslac dziecko do
              pryw. szkoly. jezeli zadna z tych opcji nie wchodzi w rachube musisz
              b. b. duzo z dziecmi pracowac...strac sie miec z nimi jak najlepszy
              kontak ...ale nawet i to nie wyklucza, ze dzieciaki wejda w
              szemrana towarzystwo ...tym bardziej ze w Londynie np 80% 18 latkow
              palilo trawke ... w Warszawie jest to chyba ok 12-15 % wiec jest
              roznica .. ... pozatym tu wiele dzieci siega po tzw twarde
              narkotyki.
              Ja jako matka wiem, ze moje dziecko jest dla mnie zbyt wazne by
              ryzykowac ... najlepiej obserwowac innych rodzicow ...szczegolnie
              dorastajacych dzieci.... a ci ktorych cenie twierdza, ze Londyn to
              nie najlepsze miejsce na wychowywanie nastolatkow.
              • beatka74 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 06.02.08, 09:53
                hej
                a ja nadal w Polsce i nadal wszyscy osobno.
                Ta Anglia nie dla mnie jednak, chyba malzenstwo mi sie rozpadnie, bo
                ja nie widze siebie tam mieszkac:-(
                • basia313 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 06.02.08, 13:47
                  NO KObieto, nie rezygnuj ze swojej rodziny, malzenstwa. Teraz w
                  Wielkeij Brytanii jest tak wielu POlakow, ze mozna tu i tam poczuc
                  sie jak w POlsce.
                  • mallgosha Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 07.02.08, 04:01
                    Moze warto sprobowac?
                • basiawa74 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 20.11.13, 23:18
                  hej juz jestes w koncu w anglii?jak ci sie udalo jesli tak?pozdr
        • eeela Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 08.10.08, 14:02
          > Noooo, niby tak, ale... W Polsce nie ma aż takich różnic między
          szkołami,


          Chyba sobie zartujesz, albo malo szkol znasz.
          • justyna_w24 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 08.10.08, 19:06
            moja corcia chodzi do reception class, szkola jest publiczna, ale
            jestem bardzo zadowolona, nauczycielki super, corka chetnie chodzi (w
            Polsce jak miala isc do przedszkola byl ryk od rana)

            po miesiacu nauki duzo rozumie i zaczyna mowic po angielsku
        • eeela Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 14.04.09, 02:55
          > Noooo, niby tak, ale... W Polsce nie ma aż takich różnic między szkołami, a to
          > z
          > tego tytułu, że w Polsce społeczeństwo jest bardziej jednolite, nie ma aż
          > takiego podziału jak w UK.


          Chyba sobie żartujesz. Między podstawówkami może jeszcze nie, ale różnice między
          liceami są ogromne. Tak samo różnice międzyklasowe, w Polsce się po prostu o
          nich nie mówi i ich - w przeciwieństwie do UK - nie uznaje. Ot, taki
          postkomunistyczny relikt, że nie wypada mówić o kimś, że jest 'klasą pracującą'.
          Ale to nie zmienia faktu, że między robotnikiem na budowie a profesorem
          uniwersytetu jest ogromna różnica.
    • aniaheasley Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 07.02.08, 08:24
      Mozesz trafic bardzo dobrze, albo mozesz trafic tragicznie. Sa
      bardzo dobre szkoly, i sa szkoly beznadziejne. Rodzice calymi latami
      planuja co zrobic zeby dziecko dostalo sie do dobrej szkoly. Ale
      jest tez mnostwo szkol przecietnych, takich sobie, ani specjalnie
      dobrych, ani bardzo zlych, w ktorych duzo zalezy od indywidualnego
      nauczyciela, i od tego, jakie podejscie ma samo dzieko i rodzice.
      W takich warunkach ksztalca sie w UK miliony brytyjczykow, i
      emigrantow. I jakos sie kreci. Mysle, ze duzo wazniejsze jest
      polaczenie rodziny. A moze bedziesz miala szczescie i tuz obok
      Ciebie bedzie szkola, o ktorej marza tysiace?
      Nie znam Cie, i moze sie myle, ale mam wrazenie z Twojej wypowiedzi,
      ze moze szukasz pretekstu zeby tu nie przyjechac?
    • beatka74 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 11.02.08, 11:56
      czy trzeba w polsce zglaszac gdzies, z edziecko nie bedzie juz
      chodzilo do szkoly w polsce?
      czy poprostu wyjezdza sie i dziecko zaczyna edukacje w innym
      panstwie- w koncu unia.
      • karolkowa1 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 11.02.08, 15:43
        Musisz zglosic w szkole do ktorej dziecko chodzi i pewnie beda
        chcieli zaswiadczenie z angielskiej szkoly ze teraz dziecko do niej
        uczeszcza.
        • mallgosha Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 13.02.08, 19:31
          Wyjezdzajac z Polski zglosilam w szkole, ze corka bedzie chodzila do
          szkoly w UK. Polska szkola nie domagala sie zaswiadczen z UK.
          Moja corka chodzi do szkoly, ktora jest taka sobie, ani dobra, ani
          zla. Dobrze sobie radzi,nie mam powodow do narzekan.
          • beatka74 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 14.09.08, 14:58
            hej!
            znowu ja:-)
            nadal jestem w Polsce, zaraz minie 3 lata osobno.
            I teraz to juz sie sypie na maxa, chyba rozwod mnie czeka.Ja nie
            chce tam jechac, a maz nie chce wracac.:-(
            • ewa_g96 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 16.09.08, 13:00
              Hej Beatko!
              Może jednak zaryzykuj wyjazd? JA wyjechałam w lipcu po 3 letniej rozłące która
              nas oddalała coraz mocniej od siebie. Mam 2 dzieci w wieku szkolnym i malucha
              1,5 rocznego. Starsza córka poszła do szkoły odpowiadajacej naszemu gimnazju -
              jest bardzo zadowolona, nauczyciele jej pomagaja w nauce jezyka. Młodszy jest w
              podstawówce i troche narzeka na brak kolegow ale jesli chodzi o lekcje to jest
              ok. Gdybys miala jakies pytania to pisz - ja dopiero poznaje zycie na emigracji,
              ucze sie jezyka w domu z ksiazek i internetu. Czasem jest ciezko ale jestesmy
              razem i to najwazniejsze.
            • beti1223 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 29.09.08, 00:01
              Czesc, ja tez Beata i tez 74r :-)
              ja jestem w Anglii od roku, przyjechalam tu po dwuletniej rozlace, z dwoja
              dzieciaczkow... Moj starszy syn zaczal nauke wlasnie tutaj, w reception class,
              czyli od podstaw :-) i wiesz co? jestem megazadowolona, on tez ;-) szkola jest
              bardzo dobra (katolicka), synek po pol roku nauki slicznie mowi po angielsku,
              czyta ksiazeczki i pisze... a w momencie kiedy podjal nauke nie umial ani slowa
              w tym jezyku... mysle ze powinnas zaryzykowac, jesli chodzi tylko o szkole,
              oczywiscie - bo jak poszukasz to znajdziesz na prawde dobra. Ja uwazam ze szkola
              do ktorej uczeszcza moje dziecko jest bez porownania lepsza od polskich...
              Jesli masz jakies pytania, sluze pomoca...
              pozdrawiam
              • beatka74 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 09.04.09, 18:50
                a tak odswiezylam sobie watek, poczytalam od nowa, moze w koncu cos
                postanowie.Ale jakos nie jest latwo, ja tam nie chce mieszkac.
                Czy to ma sens wogole tak osobno zyc? W sumie to sie jzu
                przyzwyczailam i dobrze mi tu samej.Bo jak sie widzimy to same
                klotnie tylko a widzimy sie naprawde rzadko, raz na 3-4 miesiace.
                Powinnam tesknic, ale tak nie jest.....juz
                • izabelski Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 09.04.09, 19:48
                  no to sobie odpowiedzialas na pytanie
                  lepiej ci osobno niz razem

                  wiele dziewczyn przyjezdza z nadzieja, ze uratuja zwiazek - a tak na
                  prawde uzalezniaja sie finansowo od partnera i wpadaja w depresje
                  nie rob niczego na sile
                • ann_a30 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 14.04.09, 14:19

                  Jedź, zobacz, zawsze możesz wrócić. Życie tu naprawdę nie jest straszne. A Twój
                  problem to kryzys w związku, a nie szkoła czy miejsce zamieszkania...
                • moni73 Beatko74 02.05.09, 23:34
                  Czytajac Twoje posty jakbym wlasne czytala. Przerabialam ten sam
                  temat nie tak dawno.
                  Ja sie zdecydowalam przyjechac tutaj. Prawie rok jak jestemy. Jest
                  przyzwoicie, bo do sielanki jeszcze troche.
                  Ale jednego jestem pewna prawie w 100% - nie da sie zyc osobno,
                  zwiazek sie rozpada. Traci sie bliskosc, czlowiek staje sie obcy.
                  Gdybym nie przyjechala, nie sadze bysmy byli razem.

                  Co do dzieci i szkoly , coz, nie taki diabel straszny :0) Ja mam
                  trojke wiec wiem co mowie ;)

                  Pisz do mnie na priwa jak masz pytania, albo na gg 523942

                  Pozdrawiam
    • eeela Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 14.04.09, 02:52
      Podczas swoich studiów w Belfaście poznałam wielu ludzi z różnych krajów i
      wychowanych w różnych systemach edukacyjnych - i każdy z nich narzeka na swój
      ;-) Na podstawie tych obserwacji odnoszę wrażenie, że szkoła tak naprawdę w
      edukacji dzieci odnosi - o ironio - znaczenie wręcz marginalne. Najważniejsze
      jest i tak to, co się wynosi z domu, i to właśnie rzutuje przede wszystkim na
      to, co dziecko ze szkoły wyniesie, jaka by ona nie była.
      • izabelski Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 14.04.09, 18:21
        <<szkoła tak naprawdę w edukacji dzieci odnosi - o ironio -
        znaczenie wręcz marginalne <<
        couldn't agree moge :-)

    • martusia81 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 06.10.09, 11:16
      I co tam nowego? jak sie ulozylo?
      • coreen Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 11.10.09, 17:08
        Witam...
        Chciałam się dowiedzieć jak jaki jest ten system w Anglii...
        Mam 15 lat i w czerwcu kończe polskie gimnazjum.Zamiast iść do liceaum mam
        zamiar wyjechać Do Anglii do mojej mamy i brata. Tylko nie wiem jak to będzie
        wyglądać? Do jakiej szkoły i do której klasy powinnam iśc.Boje się też,że jeśli
        bede musiała pisać jakieś egazminy przed przyjęciem do szkoły, to nie bede
        dobrze rozumieć poleceń itp. i źle napisze...
        Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam
        • beatka74 nic nowego 12.10.09, 13:16
          nic sie nie zmienilo, nadal osobno, zaraz 4 lata beda.
        • bettina40 coreen... 15.10.09, 03:03
          Mając skończone 15 lat możesz trafić do 10-ej lub 11-ej klasy w
          tutejszym gimnazjum czyli High School. Wszystko zależy od tego,
          kiedy masz urodziny. Nie martw się na zapas egzaminami i tego, że
          czegoś możesz nie zrozumieć. W szkołach pracuje cały sztab ludzi,
          którzy dwoją się i troją, aby pomóc nowoprzybyłym.
          • rozyczko Re: coreen... 15.10.09, 10:17
            gimnazjum - to secondary school
            high school - to raczej Six Form College - troche jak nasze liceum tyle, ze krotsze
            • karolkowa1 Re: coreen... 15.10.09, 21:58

              rozyczko napisała:

              > gimnazjum - to secondary school
              > high school - to raczej Six Form College - troche jak nasze liceum
              tyle, ze kro
              > tsze

              high school to jest szkola do ktorej sie idzie po primary a nie
              college :P
              • rozyczko Re: coreen... 16.10.09, 17:11

                >
                > high school to jest szkola do ktorej sie idzie po primary a nie
                > college :P
                >
                >
                mozna wiedziec gdzie? Mieszkam w Cambridge i tutaj po primary dzieciaki ida na 5
                lat do secondary school.
                pozdrawiam
                • bettina40 Re: coreen... 17.10.09, 01:38
                  > mozna wiedziec gdzie? Mieszkam w Cambridge i tutaj po primary
                  dzieciaki ida na
                  > 5
                  > lat do secondary school.

                  W Londynie nie używa się terminu secondary school, a właśnie High
                  School.
                  Pozdrawiam
                • karolkowa1 Re: coreen... 17.10.09, 01:51
                  rozyczko napisała:

                  >
                  > >
                  > > high school to jest szkola do ktorej sie idzie po primary a nie
                  > > college :P
                  > >
                  > >
                  > mozna wiedziec gdzie? Mieszkam w Cambridge i tutaj po primary
                  dzieciaki ida na
                  > 5
                  > lat do secondary school.
                  > pozdrawiam


                  W Anglii np. tutaj

                  www.colchestergirls.essex.sch.uk/

                  Po primary odzie sie do grammar,secondary,high school,senior
                  school...Poszukaj w google i zobacz jaki age range maja te szkoly.
                  • rozyczko Re: coreen... 17.10.09, 19:07
                    wyglada na to, ze w roznych czesciach Anglii obowiazuja rozne podzialy.

                    Tu gdzie mieszkam (East Anglia) jest taki :

                    www.nfer.ac.uk/eurydice/briefingsuk/diagram-of-the-education-system-in-england-and-wales--wales.cfm
                    • karolkowa1 Re: coreen... 17.10.09, 20:12
                      W Cambridge jest tak samo jak napisalam wczesniej, sa tez Middle
                      schools zaczynajace sie od year 7.Niektore szkoly nazywaja sie
                      College i age range tez jest 11-16 lat,i wszystkie te szkoly sa na
                      poziomie secondary tylko nazwa sie roznia.Tez mieszkam we wschodniej
                      czesci Anglii i niedaleko Cambridge (okolo 60 mil):)




        • szczurka_7 Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 15.10.09, 20:00
          coreen napisała:

          > Witam...
          > Chciałam się dowiedzieć jak jaki jest ten system w Anglii...
          > Mam 15 lat i w czerwcu kończe polskie gimnazjum.Zamiast iść do
          liceaum mam
          > zamiar wyjechać Do Anglii do mojej mamy i brata. Tylko nie wiem
          jak to będzie
          > wyglądać? Do jakiej szkoły i do której klasy powinnam iśc.Boje się
          też,że jeśli
          > bede musiała pisać jakieś egazminy przed przyjęciem do szkoły, to
          nie bede
          > dobrze rozumieć poleceń itp. i źle napisze...
          > Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam

          Hej:)
          JEżeli urodzilaś się 1 września lub później, przyjmą Cię do 10 klasy
          Secondary School. Po prostu będą musieli Cię przyjąć, do normalnej
          Secondary nie będziesz zdawać żadnych egzaminów.
          Jednak jeżeli urodzilaś się przed 1 września i do Anglii
          przyjedziesz mając już skończone 16 lat, nie będą mogli przyjąć Cię
          do Secondary i będziesz musiala iść do collegeu. Mogą być college
          lepsze i gorsze, ale na dobre studia będziesz mogla iść tylko wtedy,
          gdy będziesz miala Angielską malą maturę, czyli GCSE i później
          maturę, A levels, a taką możliwość będziesz miala tylko w Secondary
          School. Jeśli więc masz urodziny przed wrześniem i jesteś
          zdecydowana na Anglię, jedź teraz,, nie czekaj na koniec roku;
          wyniki testu gimnazjalnego i tak Ci się w Anglii nie przydadzą...
          Uwierz mi, mialam IDENTYCZNĄ sytuację!! Teraz mam 17 lat,
          przyjechalam do Anglii po ukończeniu gimnazjum :)
          Jak masz jakieś pytania, to napisz mi na maila vic14@o2.pl
          Pozdrawiam:)
          PS: do jakiego miasta przyjedziesz?? ;))
          • yoskaiga Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 15.10.09, 20:34
            szczurka_7 napisała;
            <<ale na dobre studia będziesz mogla iść tylko wtedy,
            gdy będziesz miala Angielską malą maturę, czyli GCSE i później
            maturę, A levels, >>

            -to nie jest prawda.
            • izabelski Re: Szkola w Anglii-naprawde taka zla? 15.10.09, 23:24
              potwierdzam - sa rozne drogi na studia

              jedna z nich jest klasycznie
              GCSE + A Levels

              ale nei jedyna
              • beatka74 Zapisanie do szkoly! 04.02.10, 10:46
                czy naprawde zapisanie do szkoly jest az takie trudne, jak twierdzi
                moj facet?
                znacie watek j.w
                Ja juz sie zdecydowalam, ze tam pojade i zamieszkam.No ale jest
                nast. problem, maz zalatwia szkole od roku:-)) hahaha
                To jest az tak skomplikowane? Dzieci lat 5,5 i 13.
                Zaczynam watpic juz we wszystko.
                • izabelski Re: Zapisanie do szkoly! 05.02.10, 01:30
                  dzieci musza byc na miejscu,zeby je zapisac
                  wiec jak ci tak sciemnia
                  to moze nie chce, zebys przyjechala....
                  • karolkowa1 Re: Zapisanie do szkoly! 05.02.10, 01:42

                    izabelski napisała:

                    > dzieci musza byc na miejscu,zeby je zapisac
                    > wiec jak ci tak sciemnia
                    > to moze nie chce, zebys przyjechala....

                    Dzieci zeby zapisac do szkoly to tak musza byc na miejscu ale zeby
                    znalezc dla dzieci miejsce w szkole to nie musza.Wystarczy pochodzic
                    po szkolach i sie popytac.Dla mnie tez troche dziwne ze tyle czasu
                    maz szuka miejsca dla dzieci w szkolach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka