potomar
09.04.04, 09:19
Wczoraj ok. 21-ej palił się znowu zsyp w bloku na Potockiej 8. Komuś nie
chciało się zamknąć na klucz drzwi do zsypu i pierwszy lepszy "gość" z ulicy
podpalił go (no bo raczej nikt z lokatorów takich głupot by nie wyprawiał). Na
szczęście straż pożarna zareagowała szybko, po interwencji mieszkańców.
Ponieważ sytuacja co jakiś czas się powtarza, to może dobrze by było ogrodzić
tereny spółdzielni MARYMONT-POTOK i zatrudnić ochroniarzy. Zakończyłyby się
wreszcie wszelkie tego rodzaju ekscesy i życie na osiedlu byłoby
spokojniejsze. Co wy (zwłaszcza współmieszkańcy i spółdzielcy) na to?