Dodaj do ulubionych

ludzie Żoliborza

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 13:36
Wszyscy znajomi zazdroszczą mi tego, że na Żoliborzu tyle osób się zna.
Że ludzie Żoliborza to taka mała społeczność, gdzie przestajemy być anonimowi.
Mamy tu tyle ciekawych osób. Czasem warto się nimi zainteresować...

Przez pierwsze pół roku urzędowania pana wykrzykującego "Kup pani czosnek"
wydawał mi się potwornie denerwujący. Teraz przyzwyczaiłam się, a wręcz martwię
się gdy go nie ma. Muszę jednak przyznać, że czosnku nigdy od niego nie
kupiłam...

Pamiętam też bardzo niesympatyczną panią z ksero przy Krasińskiego. Rude włosy
i ogromne okulary. Chyba pierwsze ksero na Żoliborzu. Zawsze bałam się tam
chodzić.

Na parkingu przy pl. Wilsona urzęduje pan Waldemar. Może nie nazywa się
Waldemar, ale tak się przedstawił, gdy pierwszy raz chciał opłaty za parking
na 'jego terenie'. Pan Waldemar nosi niesutannie swoje wiśniowe spodnie. Gdy
jest chłodniej zakłada długi, zielony płaszcz. Gdy cieplej - sportową kurtkę.
Zbiera dzielnie tekturowe pudła, by przygotować tron, z którego obserwuje swoje
królestwo.

Na bazarku też mnóstwo oryginałów. Pani Ania, która zna każdego swojego
klienta. Jej sąsiadka, która nieustannie wszystkich pozdrawia.

W kinie Wisła wiecznie znudzony pan z papierniczego. Zawsze wszystko ma i choć
wygląda na zmarnowanego jest bardzo sympatyczny.

Antykwariaty pod Merkurym. Pan z broda, ktory zawsze twierdzi, ze akurat
wczoraj sprzedal ksiazke, ktorej szukam. Obok jego kolega, ktory ciagle
narzeka, ze nazwano go "krolem Harlequinow".

A czy wy macie swoich ludzi Zoliborza?
Obserwuj wątek
    • Gość: klik Re: ludzie Żoliborza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.02, 00:37
      <font color=red>Zegarmistrz</font>przy Słowackiego za Merkurym idąc w kierunku
      bielan. Jest tam od lat, kiedyś był tam chyba jego ojciec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka