Dodaj do ulubionych

Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!!

    • tygrys01 Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot !!!! 01.08.03, 15:31
      • Gość: agata bednarek Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 01.08.03, 22:15
        tygrysie, czy mógłbyś uściślić, o co ci chodzi, bo trudno jakoś zrozumieć :))
        • umaa Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! 02.08.03, 16:07
          Tygrysowi ze wzruszenia zabraklo slow :)
          • Gość: anna Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! IP: *.mofnet.gov.pl 05.08.03, 12:06
            a czy ktoś jeszcze pamieta prof. Kapuśniaka?
            • Gość: bagata Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.03, 15:45
              Dopiero co odkryłam ten wątek... nie wiedziałam, że na świecie są ludzie,
              którzy miło wspominają Debilot.
              Wszystkie te nazwisko są mi znajome, z jednymi mam miłe wspomnienia z innymi
              nie bardzo.
              Ciekawa jestem co siędzieje z Panią Kielarską? Dla informacji innych to w
              latach 97-98 została zmuszona do pojścia na leczenie więc już nie powinna mieć
              problemów.
              Pozdrawiam wszystkich absolwentów,
              Matura 98 (powinna być 97)
            • Gość: jms Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 14:38
              Gość portalu: anna napisał(a):

              > a czy ktoś jeszcze pamieta prof. Kapuśniaka?
              I owszem - uczył mnie polskiego ( matura '74) , był też kierownikiem internatu
              • Gość: agata bednarek Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 06.08.03, 22:20
                pamiętam go, nie uczył mnie co prawda w żadnej z klas, do których dane mi było chodzić, więc nic o nim nie wiem.

                cos bylo, że mu zegar (ten, który wisial nad pokojem nauczycielskim) spadł na glowę, ale ile w tym prawdy...nie wiem
                • Gość: darkowaw Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 08:52
                  Ale jaja....
                  Zaczalem ten watek rok temu, bo jakos zejbralo mi sie na wspominki :)))) Dzis
                  po roku z dobrym okladem, zagladam, a to ponad 110 postow i temat do dzis
                  aktualny... Zaluje tylko, ze nie zajrzalem tu wczesniej i ominal mnie bal
                  absolwentow, bo gdybym tylko wiedzial, to bylbym na 100, a nawet na 200%.
                  Szkoda... :(((( No nic... Pozdrawiam wszystkich i tymczasem.
                  Darek.
                  P.S. Bede zagladal tu czesciej :))))))
                  • Gość: jms Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 10:31
                    Mam propozycję nie do odrzucenia - ludzie , ujawnijcie się !!!!!!!!!!!!!!!!!
                    niekoniecznie w ramce "autor" ;może trafię w końcu na kogoś znajomego.
                    Coraz częściej odnosze wrazenie,że mój rocznik był wyjatkowo d***waty!
                    A dlaczego tak mało wrazeń z obchodów i balu ??!!
                    Wyrazy uznania dla Agaty - za wytrwałość.
                    • Gość: agata bednarek Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 01:32
                      diekuje, dziękuję :)
                      to są pierwsze wyrazy uznania jakie spotkały mnie w DWLocie, późno ale zawsze

                      Odnalazłam dzieki tej metodzie tylko jedną koleżankę, ale to dopiero rok :)

                      • Gość: IP Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.kabaty.2a.pl 13.08.03, 10:41
                        I znowu na gorze :-))
                  • Gość: IP Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.kabaty.2a.pl 09.08.03, 22:13
                    I chwała Ci za ten wątek. Przynajmniej przypomniałam sobie kilka nazwizk, o
                    których nie pammiętałam.

                    Wielka bużka :-)))
                    • Gość: jms Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.03, 14:36
                      teraz na górze.
                      jesteście okropnie leniwi.pozdrawiam
                      • Gość: agata bednarek Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 14.08.03, 20:10
                        Gość portalu: jms napisał(a):

                        > teraz na górze.
                        > jesteście okropnie leniwi.pozdrawiam


                        nie leniwi, tylko idea czynu społecznego straciła w najjasniejszej (wolnej i kapitalistycznej oraz utęsknionej) na znaczeniu - calkiem nieslusznie :)

                        a socjalistycznym pozdrowieniem
                        agata
                        • Gość: darkowaw Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.acn.pl 17.08.03, 17:51
                          Ujawnic sie??!! Dobry pomysl...
                          Mam na imie Darek, mature zdawalem w 1992 roku. Klasa G - profil ogolny.
                          Wychowawca byl Plakiewicz :))))))))))))))))) W klasie bylo nas trzech i same
                          panny... Bbbbb mile wspominam te czasy....
                          Pzdr
                          D.
                          • Gość: darkowaw Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 10:43
                            jakos nisko spadlismy, wiec poprawiam nasza pozycje :))))
                            • Gość: czyzunia Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: 195.94.222.* 19.08.03, 13:56
                              ten caly zjazd byl do dupy. zadnej informacji. o samym zjezdzie trza sie bylo
                              dowiadywać od 3,4,5tych osoba pani od angielskiego mss. knapek. do dziś
                              pamiętam że byl pat perfect perfect cotinius a anigielskiego uczyliśmy się na
                              tekstach bitlów i stonesów.
                              • Gość: jms Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.03, 12:02
                                odnosnie zjazdu takie tez miałam wrazenie- za mało listow pochwalnych
                                - jedno chyba tylko "literackie" wspomnienie...
                              • Gość: wyki Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:38
                                O rany! Zapomniałam o Knapek - to dopiero anglistka była:):)
                          • Gość: Anka Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.acn.pl 21.08.03, 15:57
                            Gość portalu: darkowaw napisał(a):

                            > Ujawnic sie??!! Dobry pomysl...
                            > Mam na imie Darek, mature zdawalem w 1992 roku. Klasa G - profil ogolny.
                            > Wychowawca byl Plakiewicz :))))))))))))))))) W klasie bylo nas trzech i same
                            > panny... Bbbbb mile wspominam te czasy....
                            > Pzdr
                            > D.
                            Anka, matura 1988, prof. Pietras (ś.p.)
                            pozdrawiam
                            • piotrdyda Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! 26.05.04, 23:40
                              Gość portalu: Anka napisał(a):

                              > Gość portalu: darkowaw napisał(a):
                              >
                              > > Ujawnic sie??!! Dobry pomysl...
                              > > Mam na imie Darek, mature zdawalem w 1992 roku. Klasa G - profil ogolny.
                              > > Wychowawca byl Plakiewicz :))))))))))))))))) W klasie bylo nas trzech i sa
                              > me
                              > > panny... Bbbbb mile wspominam te czasy....
                              > > Pzdr
                              > > D.
                              > Anka, matura 1988, prof. Pietras (ś.p.)
                              > pozdrawiam
                              Aniu z mojej klasy!!!pozdrowka Piotr
                          • Gość: wyki Re: Liceum im.LP czyli popularny Dewulot !!! IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:37
                            No to tuż przede mną zdawałeś:)
            • Gość: wojtek Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.06, 20:04
              był moim wychowawcą kiedy niestety umarł
            • Gość: Jenny Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:22
              Prof.Kapusniak, pamiętam, super belfer, taki trochę wyjęty z Młodej Polski,
              strasznie fajnie chichotał jak mu się udał jakiś dowcip. Niektórzy go nie
              lubili, nasza klasa polonistyczna - matura rocznik 75 -uwielbiała go.
              Cześć Jego Pamięci.
              • zw167 Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! 25.07.07, 20:37
                Kapuśniak nie budził uczuć obojętnych. Wymagający, surowy, a z drugiej strony
                bardzo obowiązkowy, oddany temu co robił. Jedni go nie cierpieli, bali się jak
                ognia, inni go uwielbiali. Niewątpliwie był to nauczyciel z powołania, bardzo
                oddany swojej pracy. Mnie polskiego nie uczył, ale krążyła fama, że dla uczniów
                z jego klas matura to tylko formalność.
                Ja go zapamiętałem jako groźnego kierownika internatu. Miał przy sobie
                nieodłączny notes, coś tam w nim zawsze z groźną, a tajemniczą miną zapisywał.
                Pewnie dziś te "teczki Kapuśniaka" (jeśli gdzieś ocalały) byłyby ciekawą lekturą
                odnośnie internatowej przeszłości wielu z nas. Był, jak byśmy dziś powiedzieli
                "wrażliwy społecznie", pomagał ludziom w trudnych sytuacjach przyjmując dzieci
                do internatu. Równocześnie lubił porządek, czystość, zdyscyplinowanie.
                Dyscyplinował nas, ale również swoich współpracowników. Najwięcej wymagał od
                samego siebie. Typowe dla niego było powiedzenie: "a za co mi płacą ?" Był dużej
                klasy oratorem, zwłaszcza zapamiętałem go jako autora mów pogrzebowych.
                Od lat 70tych był kolejno wicedyrektorem Debilotu, dzielnicowym inspektorem
                oświaty, zastępcą naczelnika dzielnicy, po 89r. wrócił do szkoły jako
                nauczyciel. Zmarł w 2001 r.

                • Gość: Jenny Dewulot dawał odlot i klasę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.07, 14:57
                  Cześć zw167, mamy bardzo podobne wspomnienia i opinie o nauczycielach. Który
                  jesteś rocznik maturalny, bo jakoś się nie doczytałam? Czy pamiętasz
                  nauczyciela rosyjskiego, Litwin, Sygitasa Markiewiczusa, znajomy Kuczyńskiej,
                  też od rosyjskiego - lata 70-te. A propos, angielskiego w Debilocie, uczyła
                  potem podobno moja koleżanka z klasy Kasia Malec (Wasylkowska?).Pozdrawiam.
                  • zw167 Re: Dewulot dawał odlot i klasę. 26.07.07, 19:38
                    Witaj Jenny, chodziliśmy najprawdopodobniej do równoległych klas w latach 71-75.
                    Ja do klasy B (mat-fiz, wychowawczyni p. Maciejewska, potem Goszczyński),
                    określanej potem jako klasa lux. A że sporo wagarowałem, trudno mnie było
                    zobaczyć w szkole ;).
                    Sygitasa (Sigistasa) oczywiście pamiętam, przez rok (bodaj 72/73) był wychowawcą
                    w internacie, poza tym przez jakiś czas zastępował panią Siegel jako nauczyciel
                    rosyjskiego. Spotkałem go parę lat później, mieszkał w Świdrze, ożeniony z
                    pielęgniarką z tamtejszego sanatorium. Miałem wrażenie, że zbytnio zaprzyjaźnił
                    się z alkoholem. Co się z nim teraz dzieje nie mam pojęcia. Panią Janinę
                    Kuczyńską oczywiście doskonale pamiętam, choć mnie ruskiego uczyła nieżyjąca
                    pani Firkowicz. Mój kontakt z Debilotem uległ rozluźnieniu z końcem lat 70tych.
                    Pani Kasi Malec (Wasylkowskiej) nie kojarzę. Za naszych czasów anglistkami były
                    panie Knapek (wredna postać) i Załęska.
                    • Gość: Jenny Re: Dewulot dawał odlot i klasę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 21:31
                      Ta moja koleżenka z klasy, musiała jeszcze skonczyc studia, więc uczyła pewnie
                      w końcu lat 80tych. No tak, Knapek, mała, piegowata świnka. Nigdy nie wiadomo
                      było czy powiedziała "all right" czy "o rany".W jej ustach brzmiało to tak samo.
                      Robiła łapanki na palaczy za basenem, do czasu aż się nie potknęła i nie
                      przejechała dzikim ślizgiem przed wszystkimi "fajczarzami", bijacymi brawo.
                      Jej złośliwości małego hipopotama dorównywała chyba jedynie bezinteresowna
                      złośliwość Barucowej. A tak wogóle, to strasznie fajnie, że istnieje to forum.
                      • zw167 Re: Dewulot dawał odlot i klasę. 26.07.07, 22:19
                        To prawda, forum jest fajne. Istnieje też forum prowadzone przez szkołę, z myślą
                        o absolwentach, ale nie bardzo się przyjęło
                        www.abs39.yoyo.pl/phpBB2/index.php?sid=d7533aa38c36dc8c0980c3ded7a349ff
                        A co do złośliwych nauczycieli: można być złośliwym będąc osobą sympatyczną lub
                        nie. Knapek była przykładem osoby wrednej - złośliwej i antypatycznej. Podobną
                        opinię miała Borucka (mnie nie uczyła, ale wydawała się bardziej ludzka od
                        Knapek). Były też osoby złośliwe, ale życzliwe uczniom. Do takich zaliczyłbym
                        m.in.moją wychowawczynię p. Maciejewską (choć wiem, że niektórzy mają inne
                        zdanie), Goszczyńskiego, Halogena, Kapuśniaka. Wszyscy budzili respekt, ale byli
                        sympatyczni i potrafili być ludzcy. Wspominam ich w sumie życzliwie. O pani
                        Knapek wolałbym zapomnieć.
                        • Gość: Jenny Re: Dewulot dawał odlot i klasę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 23:09
                          Czy ktoś czytał ksiażkę "DEWULOT", wydaną przez wyd.Nowy Świat, w 2003 roku?
                          Gdzie można ją jeszcze kupić? Moze ktoś pożyczy lub odsprzeda?
                    • Gość: usia Re: Dewulot dawał odlot i klasę. IP: *.hapay.pl 29.09.07, 22:13
                      Zygmunt bój sie boga, nie było chyba bardziej solidnej osoby od ciebie, jakie
                      wagary? Co by Pani Kruk powiedziała?
                      • zw167 Re: Dewulot dawał odlot i klasę. 30.09.07, 21:11
                        Oj, Usiu, co Ty możesz wiedzieć... ;)
                        Pani Krukowa wyzywała mnie od gałganów, kłóciła się o mnie z Kapuśniakiem i
                        Kwiatkowskim, którzy chcieli mnie wywalać.
                        Ja naprawdę chodziłem na to, co mi
                        pasowało i do ludzi, którzy mieli u mnie autorytet. Do innych, jak mi się
                        chciało, albo dla świętego spokoju.
                        Gdybym miał jeszcze raz chodzić do szkoły, robiłbym to samo. Zero skruchy.

                        Pozdrawiam.
                        Z.
                        • Gość: Usia76 Re: Dewulot dawał odlot i klasę. IP: *.hapay.pl 03.10.07, 20:21
                          oczywiście, każdy bardzo subiektywnie odbierał szkołe i innych wokoło.zawsze
                          wydawałes mi się bardzo uporzadkowany i akuratny, jakby powiedział Pan Plebanek.
                          Ja pamiętam Ciebie z sekcji bibliotecznej. Pani Kruk zawsze kazała mi brać z
                          Ciebie i z Twoich sprawozdań przykład.okazuje się że tak naprawdę niewiele wiemy
                          o innych. DWLot wspominam bardzo ceplutko pomimo,że nigdy orłem w nauce nie
                          byłam.Nauczyciele byli tacy jakie były czasy, to nie były potwory jak tu
                          niektórzy piszą.niektórych wspominam bardzo dobrze , innych trochę mniej.Nie ma
                          co na siłę do wszystkiego dorabiac ideologii.ciepło pozdrawiam.
              • Gość: Anka Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.07, 14:45
                No niestety moja klasa mat -fiz zawdzięcza mu na maturze 75, moc nerwów. Do
                poprawkowej matury poszła ponad połowa klasy. Bo jak twierdził "nie mógł się do
                nas dobrać przez 4 lata, to da nam się we znaki na koniec". Nie uczył nas. A my
                - trochę :)tylko nieznośni, ale dobrze osłaniani przez naszą wych. prof.
                Lipniacką po 4 fajnych latach w szkole, z nerwową końcówką i tak wszyscy(prawie)
                dostaliśmy się na studia.
                • zw167 Re: Jak czci pamięć Powst.Warsz. Liceum Dewulot ! 25.09.07, 21:21
                  Ja postanowiłem sobie zmienić klimat i w czwartej klasie rozstałem się z
                  Debilotem. Odczuwałem, że odnośnie mojej osoby tzw. grono jest podzielone. Były
                  postacie gotowe mnie utopić w łyżeczce wody (fakt, jęzor miewałem trochę
                  niewyparzony – dziś oceniam, że jeszcze za mało), były też osoby walczące o mnie
                  jak lwy. Nazwiska nie są tu istotne, zwłaszcza że po latach emocje opadły, ale
                  poważnie obawiałem się że mogę mieć kłopot z maturą.
                  Zmiana klimatu dała mi szansę na większy obiektywizm w nowej szkole, a niektórym
                  w Debilocie wyrwała lont z bomby. Nie wiedziałem, że ta bomba została użyta do
                  zemszczenia się na Waszej klasie. Niestety dowodzi to tylko, że jako
                  osiemnastolatek trafnie oceniałem zagrożenie.
                  Jeśli masz jakiś kontakt z Ulą, czy kimkolwiek z mojej klasy, przekaż im
                  serdeczne pozdrowienia. To samo oczywiście dotyczy ludzi z Twojej klasy
                  (pamiętam ich wielu, zwłaszcza z wfów, spotykam od czasu do czasu ks. Zbyszka K.).
      • Gość: Kryska92 Re: Dwlot IP: *.proxy.aol.com 24.08.03, 06:45
        Co tutaj duzo mowic, to byly zajebiste 4 lata ( a dla niektorych i wiecej)
        luzackiego zycia, w czasie ktorych robilo sie rozne porabane rzeczy - cud ,ze
        jeszcze zyjemy! Pozdrowienia dla mojej wychowawczyni - zawsze spokojnej i
        cierpliwiej Ewy Leszczynskiej
        • Gość: axys Re: Dwlot IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.05, 22:05
          pod warunkiem ze nie zdenerwowala sie, bo wtedy zaciagala po rosyjsku, a raz to
          nawet rodzica chciala za uszy wytargac...
      • Gość: Matura 99 Re: Wycieczki szkolne IP: *.proxy.aol.com 24.08.03, 06:47
      • Gość: matura 99 Wycieczki szkolne IP: *.proxy.aol.com 24.08.03, 06:59
        Poszukuje kontaktu z ludzmi z tego rocznika, jesli mnie pamiec nie myli to
        chodzilem do klasy B, ktora poczatkowo byla klasa ekologiczna, potem chyba biol-
        chem, potem ogolna, a na koniec juz chyba normalna. Wazne ,ze sa wspomnienia:
        wycieczki na ktorych pilo sie alkohol w ilosciach naprawde duzych jak na 16- 19
        latkow, palilo sie trawe- i to pod okiem twardych nauczycieli... Zreszta
        bylismy pod okiem takich zywych legend jak Ignasiak, Drozdowska i jeszcze potem
        takie 2 mlode (od niemieckiego i angielskiego)- na poczatku byly trche spiete i
        przejely sie swoja rola belfrow, ale szybko sie zorientowaly czego mlodziezy
        najbardziej potrzeba.Niestety jedna z nich na wigilii klasowej organizowanej w
        szkole w czasie zajec rozplakala sie gdyz zamiast koled i zyczen polala sie
        wodka, nie powstrzymala lez( a nawet je wzmogly) propozycje zdrowo juz
        dziabnietego przewodniczacego klasy aby napila sie z nami i przestala sie
        mazgaic- niedlugo po tym incydencie zrezygnowala z wychowawstwa...Drozdowska
        (gieba) dominowaly na niej ubrania w kolorze fiolet tudziez roz nawet swego
        pieprzyka malowala- wygladalo to nie powiem... Wszystko wygladalo by dobrze
        gdyby sie tylko nie odzywala- oj powiewalo prowincja... Najlepszy byl swietej
        pamieci zaluska ale ciag dalszy nastapi jak wroce z roboty- odzywajcie sie
        ludzie
        • Gość: voytekk1 Re: Wycieczki szkolne IP: *.honeywell.com 25.08.03, 18:00
          Napisales "najlepszy byl swietej pamieci zaluska" - czy chodzi o dyrektora
          Zaluskiego?
          • Gość: IP Re: Wycieczki szkolne IP: *.kabaty.2a.pl 26.08.03, 21:02
            Załuski żyw był na zjeździe, więc chyba że coś w ostatnich miesiącach.
            • Gość: voytekk1 Re: Wycieczki szkolne IP: *.honeywell.com 26.08.03, 22:21
              No to dalej nie wiem czy sie cieszyc czy nie.
              • Gość: jms Re: DEWULOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 17:27
                Zawsze może być gorzej ...
              • zw167 Re: Wycieczki szkolne 25.06.07, 15:26
                Na zdjęciach z pogrzebu Halogena (maj '07) można zobaczyć Załuskiego w pełni
                formy. Musztra i wóda go widać zakonserwowały.
    • rmn Anegdoty z DEWULOTU 29.08.03, 11:32
      Witam wszystkich.
      Przeglądałem dość dokładnie wszystkie teksty. Natrafiłem na kilka anegdot z
      dewulotu. Proponuję oddzielny wątek dotyczący anegdot. Zacznę od wszystkim
      chyba znanej, że jeśli maturzystka opuści mury dewulotu w stanie dziewictwa to
      samolot odleci.
      Matura rocznik 1978.
      • Gość: voytekk1 Re: Anegdoty z DEWULOTU IP: *.honeywell.com 29.08.03, 19:36
        Akurat ta anegdota nie jest prawdziwa bo ja znam jedna absolwentke ktora ponad
        30 lat od opuszczenia szkoly jest nadal dziewica. Ja pamietam jak ten
        samolot "przylecial". Bylo to w 1964, cala klasa stala w oknie i patrzyla jak
        wojsko sklada samolot na cokole. Oryginalny byl inny niz ten teraz, rosyjski
        Mig-15, w naturalnym kolorze aluminium. Ja chodzilem do tej szkoly od samego
        poczatku. Pozdrawiam wszystkich.
        • rmn Re: Anegdoty z DEWULOTU 30.08.03, 14:34
          Dzięki za ciekawe wiadomości. Zazdroszczę jednocześnie tak głebokiej wiary we
          wspomnianą dziewicę.
          Matura 1978
    • rmn UPORZĄDKUJMY WSPOMNIENIA O NAUCZYCIELACH 30.08.03, 15:32
      Witam wszystkich.
      Proponuję uporządkować wspomnienia o nauczycielach Dewulotu. W tym celu myślę,
      że dobrze będzie rozpocząc nowy wątek dla każdego osobno. Każdy bedzie mógł
      dorzucic nowy wątek i w ten sposób uporządkujemy naszą wiedzę. Ja zacznę
      poniżej.
      Matura 1978
    • rmn Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia 30.08.03, 15:39
      Uczyła mnie długo i nauczyła. Pozwalała mi jeść śniadanie na lekcji. Każdy,
      nie tylko ja, czuł się na jej lekcjach swobodnie.
      Matura 1978
      • Gość: jms Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 19:22
        Rzeczywiście- była fantastyczna i potrafiła głąbom wbić odrobinę chemii do
        głowy.

        • Gość: m. ODLUDEK :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 19:25
          Cześć! Musze Wam powiedzieć, ze już od dłuższego czasu przyglądam się temu
          wątkowi, chociaż nie jestem ani absolwentką ani uczniem tejże szkoły. Nigdy
          także jej nie widziałam (natomiast słyszałam o niej sporo) mimo, ze mieszkam w
          w-Wie.
          Bardzo mnie bawi to, co tu piszecie i jak wspominacie swoich nauczycieli itp.
          Szkoda tylko, ze ponoć tak dobra szkoła w przeszłości spadla "na psy" w
          teraźniejszości. Mimo wszystko trzymam za nią kciuki, ze znowu się wzniesie
          [dyrektorka mojej szkoły na pewno by mnie powiesiła za te słowa ;-)]
          Pozdrawiam!!! Będę Wam pomagać utrzymać wątek na górze :-)
          • rmn Re: ODLUDEK :-) 01.09.03, 07:34
            Gość portalu: m. napisał(a):

            > Cześć! Musze Wam powiedzieć, ze już od dłuższego czasu przyglądam się temu
            > wątkowi, chociaż nie jestem ani absolwentką ani uczniem tejże szkoły. Nigdy
            > także jej nie widziałam (natomiast słyszałam o niej sporo) mimo, ze
            mieszkam w
            >
            > w-Wie.
            > Bardzo mnie bawi to, co tu piszecie i jak wspominacie swoich nauczycieli
            itp.
            >
            > Szkoda tylko, ze ponoć tak dobra szkoła w przeszłości spadla "na psy" w
            > teraźniejszości. Mimo wszystko trzymam za nią kciuki, ze znowu się wzniesie
            > [dyrektorka mojej szkoły na pewno by mnie powiesiła za te słowa ;-)]
            > Pozdrawiam!!! Będę Wam pomagać utrzymać wątek na górze :-)


            Rzeczywiście dewulot spadł na psy. To dla nas przykre. Czekamy na wzniesienie
            się.
            Matura 1978
        • Gość: agata bednarek Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 23:56
          Jak sie naprawdę na kogoś wkurzyła, wysyłala pod palmę na wakacje (miala w pracowni taka palmę w doniczce). Nie wolno bylo wtedy brać udzialu w lekcji, a można bylo rózne inne rzeczy robić: jeść, czytać, co kto chciał. Była moją wychowawczynią w klasie, do ktorej chodziłam po niezdaniu, to była klasa "F", humanistyczna z niemieckim. Mieszkala chyba na Potockiej ale może mnie juz pamięć myli, mam ją a zdjęciu. Bardzo ją lubiłam :)
          • rmn Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia 01.09.03, 07:32
            Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

            > Jak sie naprawdę na kogoś wkurzyła, wysyłala pod palmę na wakacje (miala w
            prac
            > owni taka palmę w doniczce). Nie wolno bylo wtedy brać udzialu w lekcji, a
            możn
            > a bylo rózne inne rzeczy robić: jeść, czytać, co kto chciał. Była moją
            wychowaw
            > czynią w klasie, do ktorej chodziłam po niezdaniu, to była klasa "F",
            humanisty
            > czna z niemieckim. Mieszkala chyba na Potockiej ale może mnie juz pamięć
            myli,
            > mam ją a zdjęciu. Bardzo ją lubiłam :)

            Masz może Agatko skaner i trochę chęci, żebym stał się posiadaczem zdjęcia p.
            Nowak? rmn@gazeta.pl
            Wrzuć jakiegoś nauczuciela na tapetę w oddzielnym wątku.
            Matura 1978
            • Gość: jms Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.03, 18:32
              Wiecie dlaczego "Halogen" został Halogenem ( nawet nie pamiętam jego
              nazwiska)? Bynajmniej nie z powodu astronomii , której nauczał( potem zdaje
              sie też fizyki)....
              ...czy w późniejszych latach tez miał "srebrny" usmiech?

              • Gość: m. Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 21:37
                Gosc portalu rmn napisal: "Rzeczywiście dewulot spadł na psy. To dla nas
                przykre. Czekamy na wzniesienie
                się.
                Matura 1978"


                >Palą, piją, biją, wyzywają od rożnych... [wszystko dzieje się w szkole :-0]
                Oczywiście nie można tak mówić o wszystkich, ale jest to na pewno większość.
                Podobno spokojni ludzie nie mają tam życia... I pomyśleć, ze ludzie,
                którzy "wyszli" z DEWULOT'u parę latek temu (a znam kilku takich) są
                porządnymi, spokojnymi i wykształconymi ludźmi. A teraz co "wyjdzie"?!
                Pozdrowionka! Bedzie dobzie ;-)
                • rmn Re: uporządkujmy wspomnienia 01.09.03, 23:48

                  > >Palą, piją, biją, wyzywają od rożnych... [wszystko dzieje się w szkole :-
                  > 0]
                  > Oczywiście nie można tak mówić o wszystkich, ale jest to na pewno większość.
                  > Podobno spokojni ludzie nie mają tam życia... I pomyśleć, ze ludzie,
                  > którzy "wyszli" z DEWULOT'u parę latek temu (a znam kilku takich) są
                  > porządnymi, spokojnymi i wykształconymi ludźmi. A teraz co "wyjdzie"?!
                  > Pozdrowionka! Bedzie dobzie ;-)

                  Nie kasuj tak naszej młodzieży. Myślę, że niewiele różnią się od nas z tamtych
                  czasów. Może teraz obowiązują nieco inne normy. Ale w końcu człowiek dorośleje
                  i z nich też będą spokojni i wykształceni ludzie (w odsetku takim jak u nas).
                  Matura 1978
              • Gość: agata bednarek Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 21:51
                Nie wiem, ale może dla lysej glowy tak go nazwano? Za moich czasów mial ten usmiech....jego też lubiłam, własciwie jak dziś o tym pomyslę, lubiłam wszystkich (poza Nadzieją Kwiatkowską).
                • rmn Re: uporządkujmy wspomnienia 01.09.03, 23:44
                  Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

                  > Nie wiem, ale może dla lysej glowy tak go nazwano? Za moich czasów mial ten
                  usm
                  > iech....jego też lubiłam, własciwie jak dziś o tym pomyslę, lubiłam
                  wszystkich
                  > (poza Nadzieją Kwiatkowską).

                  Ja stawiam, że "Halogen" to przede wszystkim oczy - wyłupiaste. Teraz jestem
                  tego pewien, ale spytam siostry; Halogen był jej wychowawcą.
                  Matura 1978
                  • Gość: jms Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.03, 08:37
                    Najprawdobodobniej to był srebrny ząbek.

                    pozdrowienia.Dla leniuchów też.
                    • rmn HALOGEN 05.09.03, 11:44
                      Tyle tu padło propozycji przyczyn pseudonimu Halogen, że nie widzę żadnych
                      szans, aby ten Pan mógł kiedykolwiek dostać inną ksywę. Tak musiało być i nie
                      mogło być inaczej.
                      Matura 1978
                      • Gość: wyki Re: HALOGEN IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:43
                        Halogen... Ten to dopiero był straszny:):) Ja się go naprawdę bałam. Czy u was
                        też mówil: Jak mówię ruła to znaczy ruła (czyt. jak mówię rura to znaczy rura)?
                        I też czesto znikał w wiadomym celu na zapleczu a potem maszerował po całej
                        pracowni? I zwalniał z kartkówek za szybko rozwiazywane zadania?
                        • Gość: LesioS Re: Halogen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 12:00
                          Mnie Halogen przez lata uczył fizyki. Maturę z fizyki też zdawałem u niego. Był
                          naprawdę fajnym nauczycielem.
                • Gość: LesioS Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.07, 12:06
                  A czego Ty chcesz od Nadzieji? Uczyła mnie geografii i dziękowałem Bogu, że to
                  ona właśnie mnie uczy, a nie ta 2-ga (nie pamiętam nazwiska).
                  Nadzieja Kwiatkowska była przez rok moją wychowawczynią, a jak odeszła (chyba)
                  do księgarskiego, to specjalnie do nas na geografię przyjeżdżała w 3 klasie.

                  Matura '88
              • Gość: wmarcin Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 15:14
                Kochani Halogen zawdzięczał swoją ksywkę jedynie przedwczesnemu łysieniu i
                powstalym na jego mądrym wyskim czole dwum zakolom, które przypominaly światła
                halogenów. Nawet rodzice idąc na zebranie myśleli że to jego nazwisko i szukali
                profesora Halogena. A nazwisko to miał Janikowski.Serdecznie pozdrawiam
                wszystkich. Agato wybacz że się nie odzywalam , ale miałam na początku roku
                wypadek samochodowy a póżniej moje życie uległo radykalnym zmianom.
                • Gość: agata bednarek Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 19:48
                  Wybaczam:), o radykalnych zmianacz w Twoim życiu "słyszałam" trochę, czekam na jakieś pismo od Ciebie, jak już dojrzejesz (cieprliwa ze mnie kobitka sie zrobiła :) )

                  ściskam w pasku
                  agata
                • Gość: muskul Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.03.07, 08:20
              • Gość: IP Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 05.09.03, 17:50
                Janikowski !!!!!
                Łysy jak kolano i opalony o każdej porze roku :-)))))
                Metr pięć w kapeluszu, ale rygor potrafił utrzymać.
                Nauzycielem byl całkiem niezłym, ale pedagog z niego do d.....
                • Gość: agata bednarek Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 19:52
                  e tam "jak z koziej" :)

                  jak nie zdałam i mama zagroziła mi, ze nie pojadę na wycieczkę szkolną z całą klasą, jeżeli będę miała złe stopnie, postawił mi dwie piątki za darmo żebym mogla jechać. Tak się potem zawzięłam, że w czwartej klasie miałam z tej fizyki piątkę "zarobioną". A z matematyki dalej ledwo trzy:)
                • Gość: muskul Re: uporządkujmy wspomnienia IP: *.hsd1.fl.comcast.net 04.03.07, 08:23
                  sam jestes do d.....uczyl cie?
            • Gość: agata bednarek Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 01.09.03, 21:48
              Mam, skanuję i wysyłam.

              mam też taka kobitkę od rosyjskiego, ktora nie pamietam niestety jak się nazywała, może ty (lub ktoś) pamiętasz, wiem, że byla wyznania karaimskiego, ztawiała same dobre stopnie :)
              • rmn Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia 01.09.03, 23:42
                Z góry Agatko dziękuję za skan.
                Jeśli chodzi o kobitkę od rosyjskiego to może to być pani Sieger. Mam nadzieję
                niekwiatkowską), że trafiłem. Tę akurat rusycystkę bardzo miło wspominam:
                charakterystyczna uroda rosyjskiej kobitki.

                Matura 1978
                • Gość: KRJ-76 Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.tele2.pl 02.09.03, 09:17
                  Nazywala sie Firkowicz.
                  A kto pamieta "nazywam sie magister Adam Bojara" od robot. Byl ORMOwcem, chowal
                  sie w krzakach na ul.Dewajtis z lizakiem i lapal samochody. Przylapalismy go
                  kiedys z figlarna wozna bladyna na kolanach. To se ne wraci!
              • zw167 Re: Pani NOWAK -chemia-uporządkujmy wspomnienia 23.06.07, 18:26
                Ta rusycystka to była pani Zofia Firkowicz. Zmarła z początkiem lat 80tych,
                bodaj w Wilnie
    • rmn SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia 01.09.03, 23:51
      Żyję już parę lat na tym świecie, ale tak ciepłej osoby nie udało mi się
      spotkać.
      Matura 1978
      • Gość: jms Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 20:02
        To prawda - do rany przyłóż. Uczył nas też jej mąż- plastyki.Krótko
        wprawdzie,ale chyba dzięki niemu niejeden matołek wie do dziś, co to
        impresjonizm i kto to jest Monet.Super nauczyciel - może dlatego , że
        nauczycielem z zawodu nie był (tak przypuszczam).Z ich córką - Gosią -
        chodziłam do klasy.
        A co powiecie na temat prof.Boruckiego ?
        Pozdrowienia.
        • Gość: IP Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 05.09.03, 17:55
          A jasne, że pamietam. Uczyła mnie astronomii. Kiedyś jednej panience postawiła
          piątkę z klaówki, mimo że w tekście byly białe kruki zammiast białe karłe. Ale
          widać to dla niej bez różnicy.:-)))))))))
          • Gość: jms Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 07:37
            Gość portalu: IP napisał(a):

            > A jasne, że pamietam. Uczyła mnie astronomii. Kiedyś jednej panience
            postawiła
            > piątkę z klaówki, mimo że w tekście byly białe kruki zammiast białe karłe.
            Ale
            > widać to dla niej bez różnicy.:-)))))))))


            O kim Ty piszesz - ???????
            • Gość: IP Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 06.09.03, 23:28
              Imć Pani Profesor Borucka :-)))
              • Gość: jms Re: do IP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 00:37
                Coś Ci się porąbało - nie pytałam o Borucką, tylko o jej małżonka , a poza tym
                Borucka uczyła geografii , a nie astronomii . I co ma Borucka do
                Smorczewskiej ?
                Całkiem na trzeźwo piszesz ???!!!
                • Gość: IP Re: do IP IP: *.kabaty.2a.pl 07.09.03, 23:28
                  Od Boruckiego blisko do Boruckiej. Zreszta jego jakos nie pamietam. Ale wlasnie
                  Borucka uczyla mnie astronomii. Chyba w '83, ale tego dokładnie nie pamietam.
                  Rownie dobrze to moglo byc w '82. A pisze, niestety, na trzezwo bo ostatnio
                  jakas posucha.
                  • Gość: jms Re: do IP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 23:38
                    Czy to na pewno ta sama? tamtej Urszulka było i była wredna , aczkolwiek
                    osobiście nic do niej nie mam - odcisków mi nie podeptała.
                    pozdrowienia
                    • Gość: IP Re: do IP IP: *.kabaty.2a.pl 10.09.03, 13:52
                      Czy jej było Urszula to nie pamietam. Taka mała i wredna jak stado
                      wygłodniałych komarów.
                  • Gość: jms Re: Borucki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.03, 23:40
                    Boruckiego już wtedy pewnie nie było, bo robił kariere naukowo - literacką.
                    Popełnił nawet jakieś historyczne powieści.Ale facet był na poziomie i
                    zupełnie nie pasował do swojej Urszulki.
                    • zw167 Re: Borucki 24.06.07, 16:14
                      Dr Marek Borucki był świetnym historykiem. Wielka wiedza, dosyć duże wymagania,
                      zwłaszcza w zakresie lektur historycznych. Dobry dydaktyk. Ale w Debilocie za
                      długo się nie utrzymał. Nigdy nie ukrywał swojego braku entuzjazmu do PRL.
                      Odszedł w połowie lat 70tych, o ile wiem, po jakimś konflikcie z dyrekcją. Potem
                      był dyrektorem LO im. Dąbrowskiego.
                      Pisał dużo. O Mussolinim, o Polsce szlacheckiej, o historii XX w.
                      • Gość: ta75 Re: Borucki IP: *.ibdim.edu.pl 25.06.07, 10:32
                        Witam wszystkich
                        Mogę dorzucić kilka szczegółów. Pan Borucki był zdecydowanym antykomunistą. Ze
                        szkoły musiał odejść po tym jak wyraził protest, że w imieniu wszystkich
                        nauczycieli czyli i jego wysłany został jakiś wiernopoddańczy list czy petycja
                        popierjąca światłą uchwałę PZPR czy z okazji jakiejś rocznicy.
                      • Gość: usia 76 Re: Borucki IP: *.hapay.pl 29.09.07, 21:53
                        historykiem niewatpliwie jest swietnyym,ale zbyt dobrych manier nie miał. nas
                        traktował jak drobnych debili a mimo to jego lekcje wspominam dobrze i żałuję że
                        nie korzystałam z nich więcej
                      • Gość: GG Re: Borucki IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.14, 19:06
                        Najpierw został nauczycielem historii, między innymi moim. Po moim odejściu ze szkoły został dyrektorem. Mimo że oblał mnie z historii w pierwszej klasie udało mu się zaszczepić w mnie miłość do historii. Piła z niego była nieziemska.
          • rmn Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia 06.09.03, 13:11
            Gość portalu: IP napisał(a):

            > A jasne, że pamietam. Uczyła mnie astronomii. Kiedyś jednej panience
            postawiła
            > piątkę z klaówki, mimo że w tekście byly białe kruki zammiast białe karłe.
            Ale
            > widać to dla niej bez różnicy.:-)))))))))

            Obawiam się, że to jakieś nieporozumienie: Smorczewska i astronomia!!! A może
            to był ciekawy epizod w karierze słodkiej Pani Profesor. Nie, no bzdura !
            Matura 1978
            • Gość: IP Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 06.09.03, 23:30
              To prawda - do rany przyłóż. Uczył nas też jej mąż- plastyki.Krótko
              wprawdzie,ale chyba dzięki niemu niejeden matołek wie do dziś, co to
              impresjonizm i kto to jest Monet.Super nauczyciel - może dlatego , że
              nauczycielem z zawodu nie był (tak przypuszczam).Z ich córką - Gosią -
              chodziłam do klasy.
              A co powiecie na temat prof.Boruckiego ?
              Pozdrowienia.

              polecam lekturę powyzszego wpisu a szczególnie ostatnie zdanie. To chyba Twój
              wpis?
        • warszawianka50 Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkuj my wspomnienia 22.01.05, 10:52
          Kto Ty jesteś? Bo chyba chodzilismy do tej samej klasy. PP. Smorczewska to
          bardzo mila osoba, rzadko takie sie w szkołach obecnie spotyka. Też chodziłam z
          Gosia do jednej klasy, więc pewnie sie znamy. Matura 1974, prawda?

          Gość portalu: jms napisał(a):

          > To prawda - do rany przyłóż. Uczył nas też jej mąż- plastyki.Krótko
          > wprawdzie,ale chyba dzięki niemu niejeden matołek wie do dziś, co to
          > impresjonizm i kto to jest Monet.Super nauczyciel - może dlatego , że
          > nauczycielem z zawodu nie był (tak przypuszczam).Z ich córką - Gosią -
          > chodziłam do klasy.
          > A co powiecie na temat prof.Boruckiego ?
          > Pozdrowienia.
      • Gość: agata bednarek Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 20:18
        Roman, nie na temat ale przechodzę na linuxa i nie znam się na tym zbytnio, więc mam kłopoty z pocztą. Dostałeś Janeczkę?
        • rmn dla Agaty 04.09.03, 09:42
          Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

          > Roman, nie na temat ale przechodzę na linuxa i nie znam się na tym zbytnio,
          wię
          > c mam kłopoty z pocztą. Dostałeś Janeczkę?
          Dostałem i już podziękowałem, co czynię również teraz. Zaraz po
          podziękowaniach była prośba o Jarosika. Proszę również tą drogą.
          • Gość: agata bednarek Re: dla Agaty IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 04.09.03, 21:24
            A, no to dobrze, już mi poczta też chodzi, więc sobie przeczytałam. Jarosika wyslę Ci jutro, bo muszę go odszukać.

            pozdrawiam
            agata
      • Gość: JareQ Re: SMORCZEWSKA-biologia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 18:04
        Smorczewska była moją wychowawczynią w latach 77-81.
        Faktycznie kobieta nieprawdopodobnie ciepła , cierpliwa i miła .
        Na wycieczkach klasowych o 20-tej zamykała się w pokoju i nawet trzęsienie
        ziemi nie było w stanie jej stamtad wyciągnąć .
        Biologii nie nauczyła nas za to za grosz . 6 miesięcy w roku była na
        zwolnieniu . Uczniów oceniała na podstawie wrażeń ogólnych i pracy na działce .
    • Gość: voytekk1 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.honeywell.com 05.09.03, 18:56
      To jest na temat profesora Bojary. Juz nas nie uczyl w 4-tej klasie ale mial
      przyjsc na zastepstwo. Wtedy napisalismy na tablicy BOJARA FUJARA i to uszlo
      jego uwagi przez prawie cala lekcje. Niestety pod koniec zauwazyl i natychmiast
      polecial po dyrektorke. Swiezynska jak wpadla do klasy to najpierw patrzyla na
      tablice myslac chyba ze ten napis tam ciagle jest. Kilkutygodniowe sledztwo
      grupowe i indywidualne, pogrozki i zastraszanie nie daly zadnego rezultatu i do
      dzis sprawcy nie zostali wykryci, za co klasie nalezy sie uznanie.
      P.s. Moze nie jestem wystarczajaco pismienny w komputerach ale mam klopot ze
      znalezieniem nowego postu bo on laduje gdzies na calej stronie, wiec pomyslalem
      ze odpowiadajac na oryginalny post, moj znajdzie sie na dole strony.
      Pozdrowienia
      • rmn BOJARA 06.09.03, 13:16
        Nie znam niestety człowieka, ale chętnie się dowiem jakie to czasy. Rada dla
        autora poprzedniego postu: w ustawieniach "mojego forum" możesz sobie
        zaordynować sposób wyświetlania wiadomości forum, np wg kolejności ukazywania
        się (na końcu będą ostatnie), a potem wrócić do "drzewka".
        Matura 1978
        • Gość: voytekk1 Re: BOJARA IP: *.lsanca1.dsl-verizon.net 06.09.03, 17:07
          Czasy byly wapaniale i niepowtarzalne. A matura byla w 71. Pozdrowienia
          • Gość: jms Re: BOJARA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 18:35
            czego uczył? Moja matura to 74r.,ale nie kojarze nazwiska.
            • Gość: voytekk1 Re: BOJARA IP: *.honeywell.com 08.09.03, 16:33
              Uczyl prac recznych. Nieduzy, z wasikiem, typ tatarsko-mongolski. Pod jego
              okiem robilismy skrobaczki do ryb i deski do krojenia (tych ryb chyba). Byl
              reliktem z innej epoki, podobno przed wojna byl znanym narciarzem. Moze po
              naszej klasie mial dosc i poszedl na emeryture i dlatego go nie znasz. Na razie.
              • zw167 Re: BOJARA 23.06.07, 18:37
                Mgr Adam Bojara miał wyraźny kompleks na tle ważności swojego przedmiotu, tj.
                zajęć technicznych. Szalał z pismem technicznym, projektowaniem, piłami,
                pilnikami, nożami, widelcami.
                Z jego osobą wiąże się jedna z głównych mądrości życiowych, jakie mi wszczepiono
                w latach szkolnej edukacji: pamiętaj, z głupimi ludźmi nie wygrasz.
                Zapamiętałem go rżnącego jakieś ważne dechy na elektrycznej pile. Potem - pewnie
                z powodu tej piły - przygłuchł silnie i wybrał się na emeryturę. Dziś, gdyby
                żył, dobiegałby setki (był z rocznika 1911).
                • Gość: Konrad Re: BOJARA IP: *.lsanca.dsl-w.verizon.net 24.06.07, 00:17
                  Na jego zajeciach budowalem "Pudelko na mineraly" (!!!)
                  Bylem na tyle cwany zeby mu podsuwac moje pudelko zeby na jego przykladzie
                  pokazywal klasie kazdy kolejny krok w konstrukcji tego dziela. Jak przyszlo do
                  oceniania wynikow pracy, moje pudelko wlasciwie calkowicie zbudowane przez
                  Bojare dostalo TROJKE.

                  P.S. Magister Bojara byl PODOBNO magistrem WF i PODOBNO jakims przedwojennym
                  mistrzem Polski w zjazdach narciarskich czy cos. Czasami na basen przychodzili
                  studenci z ATK (dzisiejszy UKSW) ale on sie do nich zwracal przez "ty" jak do
                  licealistow a nie przez "pan" jak do studentow. Podejrzewam ze Bojara malo ze
                  nie mial zadnych studiow to nigdy nie byl wewnatrz budynku uczelni.
                  • zw167 Re: BOJARA 24.06.07, 15:59
                    Co do wykształcenia i osiągnięć p. Bojary trudno mi się wypowiedzieć. Trzeba by
                    poznać fakty.
                    Natomiast całkowicie podzielam pogląd, że był to człowiek prymitywny. Potrafił
                    zresztą bić uczniów demonstrując z upodobaniem swoją przewagę fizyczną. Miał w
                    sobie chyba coś z sadysty, podobnie jak Załuski.
                    Historia z pudełeczkiem - pycha ! Bojara jak żywy.
                    Na szczęście w DWLocie uczył tylko w pierwszych latach. W latach 70tych zniknął
                    i pojawiał się już tylko epizodycznie.
              • Gość: marek 73 Re: BOJARA IP: *.acn.waw.pl 01.11.07, 19:33
                Przybiliśmy go a raczej jego fartuch do katedry.Jak wstał został
                tylko w rękawach.Ale była draka.
            • warszawianka50 Re: BOJARA 22.01.05, 10:56
              Tez robiła maturę w 1974 roku, pan Bojara uczył nas robót ręcznych, czy tez
              wychowania technicznego, nie pamietam jak to sie nazywało.

              Gość portalu: jms napisał(a):

              > czego uczył? Moja matura to 74r.,ale nie kojarze nazwiska.
    • rmn BORUCKA-geografia-uporządkujmy wspomnienia 07.09.03, 13:19
      D... zimna !!!!
      • rmn Re: BORUCKA-geografia-uporządkujmy wspomnienia 08.09.03, 09:16

        Zacytuję tu fragment jednego z postów:
        "Urszulka jej było i była wredna , aczkolwiek
        osobiście nic do niej nie mam - odcisków mi nie podeptała."
        Podpisuję się pod nim obiema ręcami.
        Matura 1978
        • Gość: jms Re: BORUCKA-geografia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 16:49
          powiem wiecej - w klasie maturalnej byłam na fakultecie geograficzno-
          ekonomicznym. U Urszulki ....

          pozdrawiam

          PS.Czy pozostałym ręce połamało??!!
        • Gość: abcd Re: BORUCKA-geografia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 18:09
          Paskuda była. Chłopakom lepej się u niej działo.
          pzdr
        • Gość: wyki Re: BORUCKA-geografia-uporządkujmy wspomnienia IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:45
          Ona podobno cięta na dziewczyny była dlatego że jej mąż z uczennicą ją
          zdradzał. Taka plota u nas chodziła. Potrafiła dziewczynie powiedzieć że jest
          gorsza, ma tłuste włosy bo ze wsi jest. Niezła wredota była
          • siwa9999 Borucka-geografia-uporządkujmy wspomnienia 02.11.07, 19:23
            Ludzie, może o innej kobitce gadamy.

            Borucka, która mnie uczyła - matura rocznik 1988, była super kobitka.
    • Gość: jareQ Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.03, 09:12
      Baliśmy się jej , bo była bezkompromisowa i sprawiedliwa do bólu .
      Szanowaliśmy ją , bo sprawdzając listę wymieniała nasze imiona - nie nazwiska ,
      bo mówiła nam od pierwszej klasy per pan / pani , bo oceniając nasze prace
      nigdy nie owijała w bawełnę , bo nigdy nie unosiła sie gniewem , bo miała
      klasę !

      Matura 81.
      • Gość: IP Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.kabaty.2a.pl 10.09.03, 13:55
        A czego uczyła?
        • Gość: JareQ Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 00:07
          Ewcia uczyła matematyki.
          Siwa , nosiła się elegancko acz skromnie : szara spódnica , tenisówki .
          Sprawiała wrażenie , że my tj. młodzież pochodzimy z innego świata niż ona , i
          dlatego na wszystko poza matematyką spoglądała z nieukrywanym zdzuwieniem i
          rozbawieniem . Natomiast na lekcjach robiła swoje bez względu na okoliczności .
          Żadnej taryfy ulgowej choćby nie wiem co . Przypominała w tym siły przyrody po
          prostu ( tajfun , pożar , trzęsienie ziemi , itp) . Człowiek dostawał laskę
          jeśli zasłużył i nawet nie miał do niej pretensji .
          • Gość: jms Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.03, 02:58
            Była swego czasu matematyczka zwana powszechnie Babą , budziła postrach
            wszystkich i podobno poza matematyką nie istniał zaden inny przedmiot.
            Nie uczyła mnie, więc nie pamiętam , jak się nazywała, ale być może to o nia
            chodzi.

            matura 74
            • Gość: voytekk1 Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.honeywell.com 12.09.03, 16:35
              Baba miala na nazwisko Blaszkiewicz (nie przez "l" tylko to drugie ktorego nie
              ma na mojej klawiaturze).Rzeczywiscie siala postrach zwlaszcza wsrod dziewczyn.
              Na koncu klasy bylo slychac walenie serca delikwentki wywolanej do tablicy.
              Potrafila kogos pytac i pytac az w koncu czegos nie wiedzial i dostawal dwoje.
              Jej powiedzonko bylo "Kochani, huta na was czeka" albo "Ja polowy klasy do
              matury nie dopuszcze" itp. Dopuscila do matury wszystkich a na samej maturze
              roznosila sciagawki. Z perspektywy czasu musze przyznac ze ona byla expertem w
              swoim zawodzie, tak samo jak kilkoro innych z tamtych lat (matura 71)
              Pozdrowienia.
          • Gość: beata Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.09.03, 19:08
            a uczyla tam moze jeszcze miedzy 1984 a 1988???
            • Gość: Tomek Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 00:29
              brrrr koszmary
              a jakże o mało mnie nie zostawiła w pierwszej klasie a to było chyba w 1987.
          • Gość: IP Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.kabaty.2a.pl 16.09.03, 14:31
            Już pamiętam. Mnie nie uczyła, nie znam jej jako belfra, ale była na tyle
            wyróżniającą się z całego ciała pedagogicznego, że nie da się jej zapomnieć.
            Mnie uczył Jarosik. Niestety ś.p. Rewelacyjny nauczyciel. Uczył i dawał żyć. A
            to rzadkość w tej profesji.

            Matura 1983
            • evee1 Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? 03.10.03, 18:34
              Gość portalu: IP
              > Już pamiętam. Mnie nie uczyła, nie znam jej jako belfra, ale była na tyle
              > wyróżniającą się z całego ciała pedagogicznego, że nie da się jej zapomnieć.
              > Mnie uczył Jarosik. Niestety ś.p. Rewelacyjny nauczyciel. Uczył i dawał żyć.
              > A to rzadkość w tej profesji.
              >
              > Matura 1983

              IP, a TY w ktorej klasie byles? Bo wychodzi na to, ze ja bylam rok nizej od
              Ciebie.
              • Gość: IP Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ KOŁODZIEJCZYK? IP: *.kabaty.2a.pl 03.10.03, 21:04
                Jedna jedyna taka klasa w historii tej szkoly byla - mat-fiz z niemieckim pod
                nadzowrem Halogena :-))))
              • kapselot Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ Kołodziejczyk? 24.06.07, 22:11
                była bardzo złym człowiekiem. Zapatrzona w siebie, mściwa i złośliwa.Wiele lat
                musiało minąć, nim o niej zapomniałem.
                • Gość: Bezstronny Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ Kołodziejczyk? IP: 83.238.103.* 04.10.07, 12:47
                  A czemu pytasz? Nie żyje?
                  Potrafiła motywować do nauki, organizować wycieczki, nie miałem z nią konflików,
                  zaineteresowała mnie matematyką a geniuszem nie byłem. Szkoda, że nas zostawiła
                  w trzeciej klasie i przeszła na emeryturę, bo jej następczyni już taka dobra nie
                  była...:(
                  Była najlepszym nauczycielem DWLOTu (czego nie można powiedzieć o innych
                  nauczycielach: Pietras, Knapek, Kołaczewska...), wystarczyło się tylko uczyć...
                  • Gość: bin laudan Re: Czy ktoś pamięta prof.EWĘ Kołodziejczyk? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 04.10.07, 20:30
                    Ciebie też zostawiła w trzeciej klasie (tzn po zakończeniu drugiej)?
                    Mam też podobne zdanie na temat Knapek i Pietras... A może
                    chodziliśmy do tej samej klasy? :)

                    bin laudan (czyli Paweł L.)
    • Gość: Iga Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.sgsp.edu.pl 11.09.03, 11:00
      a kto chodził do Dewoluto w latach 1990 - 1994?
      • Gość: m. Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.03, 20:20
        No czemu tak slabo??? :-(
        Marsz na gore!!! ;-)
        • Gość: jms Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 17:00
          Zdycha wątek śmiercią naturalną??!!
          Kto mieszkał w internacie w latach 67-74 ?

          Pozdr.
          Matura 74
          • Gość: IP Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.kabaty.2a.pl 26.09.03, 20:46
            Jeszcze dużo wody upłynie zanim zdechnie :-)))
            • Gość: jms Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 10:12
              to i chwała !
      • Gość: darkowaw Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.acn.pl 18.09.03, 22:57
        Gość portalu: Iga napisał(a):
        > a kto chodził do Dewoluto w latach 1990 - 1994?

        ja zdawalem mature w 1992 :)))
        • Gość: darkowaw prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnienia IP: *.acn.pl 18.09.03, 23:03
          To byl niesamowity gosc. Uczyl mnie przez 4 lata matematyki. Od samego poczatku
          ganial nas za fajki. Za kazdym razem jak spotkal mnie w ubikatorni przed
          matematyka z fajkiem juz wiedzialem, ze mnie zapyta i to z takim zadaniem, ze
          nie mam szans na rozwiazanie co rownalo sie 'bance'. Natomiast w 4 klasie dal
          nam spokoj uwazajac, ze to juz jest wiek, kiedy mozna ;)))) Poza tym doskonale
          zdawal sobie sprawe, kto umie matematyke, a kto jest 'wirtuozem' i umie jedynie
          dodawac, a mimo to wszyscy u niego zdawali, tylko w czwartej klasie
          zapowiedzial, kto nie moze u niego zdawac matury z matematyki. Zazwyczaj
          wymagajacy, na maturze czlowiek do rany przyloz. Ma u mnie duzy szacunek....
          • Gość: jugoslawia Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien IP: *.szeryf.waw.pl 26.09.03, 16:02
            aaaa no tak Solka to był gość:))) teraz kiedy już minęło 6 lat od chwili kiedy
            miałam z nim matematykę to oczywiście wspominam go z wielką przyjemnościa
            zresztą jak się głębiej zastanowić to zawsze był fajny i mimo tego, ze nieraz
            odczuwałam ogromne poniżanie z jego strony (zresztą nie tylko ja)to jednak
            było w nim coś takiego miłego, ciepłego...hmm sama nie wiem:))
            wiedziałam, że prawie na każdej lekcji polecę do tablicy bo byłam noga
            kompletna i totalna
            - LECISZ CIOTKA!!! krzyczał do dziewczyn a do chłopaków -LECISZ WUJEK!!!i
            pchał do tablicy wystrzaszonego ucznia:))))który wlókł się jak mógł
            najbardziej.
            Bomby stawiał za gadanie, za nieodrobiona pracę, te jego kary za papierosy i
            za wszytsko co mu nie pasowało były wtedy okropne ale teraz... aż chciałoby
            się powrócić do tych czasów -chociaż matematyki nie umiem, nie rozumiem i nie
            chcę mieć z nia nic wspólnego do dnia dzisiejszego:)))

            matura 1998
            • Gość: Anka Do Jugoslawia IP: 195.94.205.* 10.05.04, 15:17
              hej Jugoslawia. Robilismy mature w tym samym roku.
            • Gość: Aśka D-B Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 14:50
              Cześć!
              Trafiłam na to forum zupełnie przypadkiem i siedzę już 3 godziny i
              czytam.
              Prof. Solka, mój wychowawca (matura 1996, 4G), siejący postrach
              matematyk ale pomimo strachu mieliśmy wszyscy do niego wielki
              szacunek. Pamietam jak dziś jak chodził po klasie gdzie mimo 28
              uczniów można było usłyszeć bzyczenie muchy i nagle kładł Ci ręke na
              ramieniu mówiąc sławetne: "lecisz ciotka do tablicy".
              Rozumiał że nie każdy kojarzy o co chodzi w matmie i w klasie
              maturalnej po prostu odpuszczał tym co nie zdawali z niej matury.
              Pamiętam też że dbał o Nas bardzo i jak ktoś był zagrożony z
              jakiegoś przedmiotu to biegał po nauczycielech.
              Kiedyś byłam świadkiem rozmowy Solki ze sławetnym Halogenem: "ja mam
              Twojego ucznia a Ty mojego i co z tym zrobimy?!!!"
              Na pożegnanie kupiliśmy Mu pozłacany zegarek cebulkę i wtedy piewszy
              raz na forum klasy zobaczyliśmy jego "ludzką twarz".
              Tego się nie zapomni nigdy.
              Pozdrawiam Wszystkich.




              • Gość: Ewa C-M Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.07, 14:57
                Cześć Asiu. A może by się tak ktoś odezwał z matury 96. Moja klasa
                4d. Z Solką to chyba wszyscy mamy podobne wspomnienia. Aż się łezka
                kręci w oku jak się czyta to forum. Pozdrowienia z Mazur dla
                wszystkich absolwentów.
              • zw167 Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien 30.08.07, 16:50
                Dr Janusz Solka jest z wykształcenia meteorologiem, uczenie matematyki to jego,
                że tak powiem, uboczna specjalność.
                W latach 80tych wygłaszał komentarze na temat sytuacji barycznej i pogody na
                antenie Polskiego Radia.
                Dwukrotnie (w latach 70tych i 80tych) był członkiem załogi polskiej stacji
                polarnej im. Arctowskiego na Antarktydzie.
                W Dewulocie był na pół etatu, uczył niewiele klas (mojej nie), uchodził za
                dobrego matematyka. Był wielkim wrogiem palaczy. Ścigał ich z determinacją.
                Zapamiętałem go jako człowieka o kapralskiej osobowości. Nie mój typ.

                • Gość: Patryk Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien IP: *.ri.ri.cox.net 02.09.07, 18:55
                  Jak kazdy z nas, prof. Solka mial swoje momenty, ale nauczycielem
                  byl dobrym i na uczniach mu zalezalo. Ja tak naprawde matematke
                  dzieki Niemu polubilem. Taksty mial zawsze zaskakujace (lecisz
                  ciotka) i w klasie mimo powaznego podejscia do przedmiotu, bylo
                  zawsze wesolo. Za moich czasow mial prof. Solka morowanych
                  kandydatow do tablicy. Byla Boguska (Bodziak), byl Orzech i pare
                  innych osob, ktorzy mieli pokaz umiejetnosci zapewniony przy
                  tablicy. A co do meteorologii, to prawda. Kazda klasa przed
                  wyjazdemna wycieczki konsultowala sie z Nim w sprawie pogody.
                  Pozdrowienia dla wszystkich konczacych DWLOT.
                  • zw167 Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien 05.09.07, 19:32
                    W swoich wspomnieniach Aśka D-B napisała, że klasa, której Solka był wychowawcą
                    ujrzała jego "ludzkie oblicze" dopiero na koniec współpracy, czyli po czterech
                    latach.
                    Długo kazał czekać. A przecież przez cztery lata na pewno były jakieś wycieczki,
                    imprezy klasowe itp. A Solka ciągle w "kapralskiej masce". Ja miałem z nim jedno
                    jedyne zastępstwo i zrobił na mnie antypatyczne wrażenie. Nie mój typ.
          • siwa9999 Re: prof. Solka-matematyka-uporządkujmy wspomnien 02.11.07, 19:25
            Masz rację, na maturze super gość.

            Ale na codzień też był ok.
      • Gość: wyki Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:47
        Melduję się - co prawda z przesunieciem ale zawsze . Rocznik 1989-1993
    • rmn KIELARSKA - uporządkujmy wspomnienia 19.09.03, 21:48
      Uczyła mnie pod koniec lat siedemdziesiątych. Jest 2003 rok. Z obecnej kadry
      nauczycielskiej jest jedyną mi znajomą. Opowiedzcie o niej. Jaka była przez
      lata 1978-2003.
      Matura 1978
      • Gość: IP Re: KIELARSKA - uporządkujmy wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 20.09.03, 22:39
        Do roboty, bo znowu spadlismy :-)))
      • Gość: matura 1982 Re: KIELARSKA - uporządkujmy wspomnienia IP: *.acn.waw.pl 22.09.03, 20:21
        Kielarska była super, duża wiedza i kultura nawet lubila chyba nasze głupie
        żarty,dzieki niej polubilam historię na tyleże mam męża historyka od 17lat
        • evee1 Re: KIELARSKA - uporządkujmy wspomnienia 03.10.03, 18:32
          Ja jestem z matury 1984.
          Bardzo lubilismy Kielarska, bo faktycznie dalo sie z
          nia wyzyc. My z kolezanka prowadzilysmy kronike szkolna,
          to jak napisalysmy klasowke na 5, to mialysmy potem
          historie z glowy do nastepnej klasowki :-)).
      • Gość: wyki Re: KIELARSKA - uporządkujmy wspomnienia IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:48
        Była i jest bardzo w porządku kobietką. Ciekawie mówiła. Dawała ściągać i
        traktowała ludzi personalnie i jak ludzi a nie jak numerek w dzienniku.
        • Gość: 666marek Re: Kielarska - uporządkujmy wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.07, 20:54
          Rzeczywiście, podchodziła do każdego indywidualnie; w mojej klasie
          (IVe, matura 1980) nawet ten, kto miał słabe stopnie, nie miał do
          niej pretensji.
    • Gość: Jarosik - uporządk Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.kabaty.2a.pl 26.09.03, 20:49
      To 200 wpis dla Jarosika. Szkoda, że już go nie ma :-((( Uwielbiałam go. "Kto
      zrobi to zadanie?", cisza, "No tak, kazał pan, musiał sam." Był najlepszym
      matematykiem z jakim się zetknęłam. Spokojny, zrównoważony i uparty. Trójmianem
      kwadratowym męczył nas przez kilka miesięcy. Ale nauczyliśmy sie. No i nie
      cierpiał geometrii. Tak jak ja!!!!!!!
      • Gość: IP Jarosik - wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 26.09.03, 20:51
        No i pomyliłam autora z tematem. Beeeeee
        A miało być tak pięknie.....
      • rmn Jarosik - wspomnienia 27.09.03, 16:29
        Gość portalu: Jarosik - uporządk napisał(a):

        > To 200 wpis dla Jarosika. Szkoda, że już go nie ma :-((( Uwielbiałam go. "Kto
        > zrobi to zadanie?", cisza, "No tak, kazał pan, musiał sam." Był najlepszym
        > matematykiem z jakim się zetknęłam. Spokojny, zrównoważony i uparty.
        Trójmianem
        >
        > kwadratowym męczył nas przez kilka miesięcy. Ale nauczyliśmy sie. No i nie
        > cierpiał geometrii. Tak jak ja!!!!!!!

        Dzięki powyższemu cytatowi zrozumiałem fenomen p. Jarosika: on nie wymagał
        tylko uczył do skutku. Tłumaczył w kółko, aż prawie wszyscy zrozumieli (prawie,
        bo wszyscy to oczywiście nie było możliwe). Poza tym lekcje prowadził bez
        przygotowania. Gdy zaciął się przy tłumaczeniu lub rozwiązywaniu zadania,
        pojawiała się na jego twarzy taka zakłopotana, ciepła troska. Identyczną miną
        traktwał naszą niewiedzę. Dlatego czuliśmy do niego taką sympatię: byliśmy
        zawsze z nim po tej samej stronie barykady. Żaden nauczyciel mi tego nie dał.
        Matura 1978
        • Gość: IP Re: Jarosik - wspomnienia IP: *.kabaty.2a.pl 27.09.03, 21:30
          Na maturze też był wspaniały. Najpierw napisał dla nas ściągi, a później
          udawał, że nas pilnuje. Dzięki Niemu właściwie nie potrzebowaliśmy tych ściąg
          żeby zdać, ale brak nam chyba było pewności siebie. Może wiary we własne siły i
          nie jeden "zżynał" aż miło :-))) Jedno wiem, potrafił uczyć i chyba nikt z
          naszej klasy nie powie, że nie nauczył go matematyki. A przecież Jureczek nie
          chciał być nauczycielem, tylko piekarzem :-))))

          • rmn Re: Jarosik - wspomnienia 27.09.03, 23:58
            Gość portalu: IP napisał(a):

            > Na maturze też był wspaniały. Najpierw napisał dla nas ściągi, a później
            > udawał, że nas pilnuje. Dzięki Niemu właściwie nie potrzebowaliśmy tych ściąg
            > żeby zdać, ale brak nam chyba było pewności siebie. Może wiary we własne siły
            i
            >
            > nie jeden "zżynał" aż miło :-))) Jedno wiem, potrafił uczyć i chyba nikt z
            > naszej klasy nie powie, że nie nauczył go matematyki. A przecież Jureczek nie
            > chciał być nauczycielem, tylko piekarzem :-))))
            >
            Dobrze, że dzięki Tobie przypomniałem sobie o tym piekarzu. Wiedziałem to lecz
            zapomniałem. Miło sobie coś takiego przypomnieć.
            Matura 1978
    • Gość: IP Kobieta od chemii IP: *.kabaty.2a.pl 28.09.03, 21:40
      Chemii uczyła mnie kobieta. Początek lat 80. Nazwiska niestety już nie
      pamiętam. Razmiarów była dość słusznych, miała męża milicjanta, dwoje dzieci i
      dwa fakultety. Udało jej się obrzydzić mi chemię, którą wcześniej lubiłam i
      umiałam. Była najgorszym przykładem ciasnoty umysłowej z jakim się spotkałam.
      Nawet nie jestem pewna czy chcę przypomnieć sobie jej nazwisko. Może kiedyś to
      przeczyta? hihihi Oby.
      • Gość: bagata Re: Kobieta od chemii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.03, 16:28
        Ja bym nie liczyła na to, że przeczyta:-)
        Myślę, że chodzi Ci o Panią Skibczak (Skiba). Chyba udało jej się każdemu
        obrzydzić chemię i mimo tego, że również ją lubiłam i umiałam to powyżej 3 mi
        się wyjść.
        Nikt nie wspomniał Panów od WF-u, dla mnie to byli najfajniejsi kolesie w tej
        szkole :-)
        pozdrawiam,
        bagata - matura 1998
        ps. A czy prof. Kielarska jeszcze uczy w tej szkole?
        • Gość: jms Re: Kobieta od chemii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 16:44
          Skibczakowa była i owszem wysoka , ale raczej koścista ;z tego co pamietam jej
          mąż był radcą w jakimś ministerstwie ( nawet jak MSW to chyba nie milicjant).
          .... zmieniła męza i się roztyła ?? ...
          Chyba że się mylę ...

          Matura 74 - pozdrawiam
          • Gość: bagata Re: Kobieta od chemii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.03, 19:26
            Za moich czasów Skibczakowa raczej była duża i przy kości (może raczej tęga), i
            z tego co wiedzieliśmy to mąż ją zostawił.
            Moze to ja się mylę ale znam wiele osób po Dwlocie i nikt nie wspominal innej
            nauczycielki od chemii tylko ją.
            pzdr
            • Gość: Onna Re: Kobieta od chemii IP: *.kabaty.2a.pl 29.09.03, 20:46
              Zdecydowanie bylo jej duzo :-)))
            • Gość: jms Re: Kobieta od chemii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.03, 23:15
              Dziewczyny, wszystko jest mozliwe - to przecież ponad dwadzieścia lat
              róznicy...( mamma mia, jaka jestem stara!!!!!!!!!!) , a w kilogramach to może
              być podwójnie.
              Na miejscu jej męża ( pierwszego) zrobiłabym to samo.Nie przypominam sobie,
              żeby sie kiedykolwiek uśmiechnęła.
              uczyła mnie chemii po prof.Nowak - niebo i ziemia ( a raczej katakumby...)
              Pozdrawiam


              • Gość: darkowaw Re: Kobieta od chemii IP: *.acn.pl 30.09.03, 00:18
                Oj tak... Pani od Chemii... Skiba. Duza i w glowie jej sie cos poprzestawialo.
                Z chemii potrafila wyleczyc wszystkich. Ja lubilem kiedys ten przedmiot. W
                dewulocie zapomnialem co to jest chemia. Kazdy robil sobie z niej jaja, bo
                wiedzial, ze ma balagan w glowie. Pamietam jak kiedys mnie i kumpla wyslala do
                Zauskiego, zeby mu powiedziec, ze ma zimno w klasie i zeby cos z tym zrobil.
                Poszlismy do niego, a on przy calej klasie poprosil, zebysmy powtorzyli pani
                Skibczak, ze dzis nie mial czasu, ale jutro pojdzie i narabie drzewa w lasku
                bielanskim i od jutra bedzie miala cieplo. Kiedys np cala klasa opusicila
                zajecia z powodu pszczoly, ktora latala w klasie... I tak wlasnie z nia
                bylo......
                Pzdr
                • Gość: jms Re: Kobieta od chemii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 00:56
                  cudnie.....
                  • Gość: Onna Re: Kobieta od chemii IP: *.kabaty.2a.pl 30.09.03, 21:18
                    Pamietam testy z chemii. Prznosila ksiazki z wyrwanymi odpowiedziami. Klasowki
                    pisalismy w kajecikach. Trzeba bylo podac gotowy wzor, bez przeksztalcen jak
                    sie do tego doszlo, bo za to obcinala pkt. Chyba nie przyszlo jej do glowy, ze
                    te jej ksiazeczki mozna bylo kupic w ksiegarni. Nawet w tamtych czasach
                    (poczatek lat 80) bylo to do zrobienia.

                    pozdr.
                    • Gość: jugoslawia Re: Kobieta od chemii IP: *.chello.pl 01.10.03, 17:30
                      tak tak, bardzo miło i śmiesznie ją wspominam:)))na przykład u nas,
                      zdenerwowana zachowaniem chłopaków z ostatniej ławki powiedziała -"Ostatnia
                      ławka wyjść z klasy" chłopcy wzięli ławkę i wyszli. Albo stawiała "pół plusy"
                      za odpowiedzi ale każdy minus redukował całego plusa, nie było np. pół minusów.
                      ehh kupę takich przygód ze Skibczakową pamiętam. pozdr
                      • nonab Re: Kobieta od chemii 27.07.04, 23:12
                        czesc czy przypadkiem nie jesteś Gabriel? szukamy kontaktu z naszym starym
                        kolegą..1-4D.Magda A.(Ruda)
                • Gość: darkowaw Re: Kobieta od chemii IP: *.acn.pl 01.10.03, 18:46
                  Taaa przypomnialem sobie, jak w trzeciej klasie bylem, Skiba zaczela (a moze
                  miala wczesniej - nie wiem) uprawiac ogrodek obok budynku. Czesto z kumplem
                  szlismy go skopac, co polegalo na tym, ze siadalismy na lawce, jaralismy fajki
                  i czekalismy konca zajec, albo szlismy do sklepu, czy na piwo do Rusalki (tak
                  sie chyba nazywala ta mordownia na Wolumenie). Ogolnie potem lekcje chemii
                  nabraly kolorytu, bo potem zaczelismy grac w karty na ostatniej lawce :)))
                  Pzdr
                  D.
                • Gość: wyki Re: Kobieta od chemii IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:51
                  Pamiętam tą pszczołe, a pamiętasz stado bizonów??:):)
                • Gość: EL Re: Kobieta od chemii IP: *.poczta-polska.pl 17.04.07, 11:45
                  chodziłeś do klasy z Magdą Rudnicką?:)
                  • jorybka1 Re:matura 82 19.04.07, 22:30
                    A może ktos wie co u Tomka Kernera słuchać ?
                    • f.sinatra Re:matura 82 21.05.07, 11:58
                      > A może ktos wie co u Tomka Kernera słuchać ?

                      Wie to sporo osób, a od piątku większość jego byłej klasy:)
                      • Gość: jorybka1 Re:matura 82 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 23:08
                        f.sinatra napisał:

                        > > A może ktos wie co u Tomka Kernera słuchać ?
                        >
                        > Wie to sporo osób, a od piątku większość jego byłej klasy:)

                        Rozumiem,że spotkanie udane było:))A może jakieś szczegółY?
                        • f.sinatra Re:matura 82 12.06.07, 10:38
                          To może dowiedz się u źródła - tomasz.kerner@op.pl
    • Gość: IP Pani od biologii IP: *.kabaty.2a.pl 02.10.03, 22:01
      Chyba za duzo wolowinki :-((( Dziury w pamieci jak w sicie.
      Byla sobie pani od biologii. Raczej niewielkiego wzrostu. "Powiedzmy sobie"
      uzywala jak przecinka. Jak dzis pamietam marginesy w zeszycie gesto zapisane
      kreseczkami. Prowadzilismy statystyki ile razy udalo jej sie wypowiedziec
      ulubiony zwrot. No i oczywiscie miala siostrzenca (a moze bratanka), ktory
      studiowal w Olsztynie( amoze byl z Olsztyna?) i byl wcielonym idealem.Wzor cnot
      i zalet.

      Pozdr.
      • Gość: jugoslawia Re: Pani od biologii IP: *.chello.pl 03.10.03, 16:37
        ja pamiętam tylko od biogii panią Iwonę Drozdowską. ciekawe czy ona nadal uczy??
        zawsze oczy umalowane na niebiesko, rózowo lub łączyła oba te kolory dodając
        jeszcze taki morską zieleń:-))))włosy ufarbowane na srebrno z połyskiem
        fioletu...hmmmm nie będę oceniać czyjegoś stylu i upodobań kolorystycznych, ale
        wyglądała, że tak powiem oryginalnie.pamiętam, że wszyscy mysleli, że ona woli
        chłopaków niż dziewczyny-ale po 3-4 lekcjach okazało się, ze jest jednak
        odwrotnie, mówiło się (to takie znamienne dla tych wspomnień o naszej szkole,
        każdy pisze - mówiło się, - słyszało się),że zostawił ją mąż z dzieckiem i
        wobec tego bedzie się mściła na młodych chłopcach;-)))ale to były chyba bzdury
        bo suma sumarum lubiła wszystkich oprócz tych najbardziej pyskatych:)pozdr
        • Gość: bagata Re: Pani od biologii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.03, 18:14
          Za moich czasów to P. Drozdowska została nawet wicedyrektorką i to był
          najgorszy rok :-)
          • Gość: IP Re: Pani od biologii IP: *.kabaty.2a.pl 08.10.03, 20:08
            Coś się ostatnio lenicie koleżanki i koledzy. Zaraz nas Lelewel wyprzedzi :-)))
    • rmn Co aktualnie w DEWULOCIE ? 10.10.03, 09:41
      A może by tak dowiedzieć się, co dzieje się obecnie w naszej szkole. Większość
      postów to wspomnienia. Wiadomo, że obecnie DEWULOT nie stoi zbyt mocno w
      rankingach. Co na to teraźniejsi uczniowie? Jakie są Wasze wrażenia? Jacy są
      nauczyciele? Jacy uczniowie? Jeśli zaglądacie na to forum, napiszcie.
      Matura 1978
    • Gość: voytekk1 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.honeywell.com 14.10.03, 17:12
      Czyzby watek zaczynal przymierac powoli? Dla ozywienia mam pytanie: czy ktos
      wie dlaczego w jednej z klas na najwyzszym pietrze sa kraty w oknach?
      Pozdrowienia.
      • Gość: jugoslawia Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 14.10.03, 17:40
        ooo a to ciekawe... hmmm dlaczego?
        w jednej z klas była kiedyś pracownia komputerowa - więc oczywiscie musieli
        załozyc kraty (ale nie wiem czy o te kraty chodzi), w drugiej z kolei było coś
        na kształt sekretariatu-zbierano kasę na komitet rodzicielski,ale z
        przyjemnoscią wysłuchałabym jakiejś innej, ciekawszej i mrożącej krew w zyłach
        historii o tych kratach:))))
      • Gość: IP Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.kabaty.2a.pl 15.10.03, 17:23
        Nic nie umiera, tylko jesień przyszła i spać się chce a nie siedzieć przed
        kompem. Weź pod uwagę fakt, że część z nas ma już parę latek na karku :-)))
        A kraty jak to kraty. Pracownia informatyczna, sekretariat, pokój nauczycielski
        albo dyrekcja. Może być jeszcze księgowość. To obecnie kratują w szkołach.

        Pozdrawiam
      • Gość: IK Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.11.03, 23:35
        Matura 1981 roku, jak to dawno już było. Za żadne skarby świata nie mogę sobie
        przypomnieć jaką literkę miała nasza klas a,b,c...? Może ktoś pamięta.
        Sprawdzałam na świadectwie maturalnym, ale tam jest tylko napisane, że to była
        klasa o profilu humanistycznym. Wychowawczynią była w 1 klasie Pani od
        angielskiego (nie pamietam nazwiska) a potem N.Kwiatkowska. Matematyki uczył
        cudowny Jarosik a fizyki Halogen. Polskiego najpierw Pani Radwańska (chyba
        nigdy nie zapomnę zaliczania Mitologii)a potem Paszyński, którego bardzo
        lubiłam, mimo różnicy poglądów na wiele spraw.
        Jeśli ktoś pamięta to bardzo proszę o pomoc. Jeśli nie to trudno. Tak czy siak
        pozdrawiam Wszystkich a w szczeólności dziewczyny z mojej klasy, bo chłopców to
        u nas było dwóch, już się o to N.K. postarała (ale ich też oczywiście
        pozdrawiam).
        Iwonka
        • Gość: IP Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.kabaty.2a.pl 04.11.03, 18:17
          C lub F w zaleznosci od jezyka.

          Pozdrawiam :-)))
          • Gość: IK Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.03, 22:43
            Klasa humanistyczna z angielskim, który od drugiej klasy (na szczescie tylko
            przez 1 rok) prowadzila osoba o której trudno mi powiedzieć cokolwiek dobrego,a
            napewno nie to że była nauczycielem. Zniechęciła mnie do tego języka na całe
            życie. Lekcje z nią to był istny koszmar. Nawet jak byłam chora to i tak mi
            wstawiała dwóje z angielskiego za nieobecność na lekcji. Na szczęscie wszystko
            się skończyło po pamiętnej rozmowie z moją mamą i nauczycielką angielskiego u
            której brałam korki (nawiasem mówiąc nauczycielką z Lelewela).Skończyła się dla
            mnie ale zaraz znalazła sobie inną ofiarę do gnębienia. W mojej opinii ta pani
            nigdy nie powinna była zostać nauczycielem. Teraz nawet nie pamiętam już jak
            się nazywała ale była wstrętną jędzą, to pewne.

            Pozdrawiam wszystkich
            Iwonka
            • Gość: IP Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.kabaty.2a.pl 13.11.03, 16:48
              No to C :-)))
              Wspolczuje takiego belfra :-((
              Toc to trauma na cale zycie. A fujjjjjjj!!!!!
        • Gość: Jaro Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 18:17
          Iwonko , jeżeli matura 81 to jesteś mój rocznik i miałaś w klasie Stanleya !!
          • Gość: IK Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.04.04, 20:34
            Oj jak dawno mnie nie było!Ikto by wtedy pomyslał, że w dorosłym zyciu praca
            zajmie człowiekowi tyle czasu!
            Stanley? Cos chodzi mi po głowie, ale jak widac pamięc zaczyna mi szwankować!
            Napisz cos więcej, jeśli znajdzies chwilkę!

            Pozdrawiam
            Iwonka
            • hanna26 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 20.04.04, 00:16
              Ale fantastyczny temat odkryłam! Przeczytałam wszystkie wspomnienia. Powróciły
              też moje. Pamiętacie słynne "pierwsze demokratyczne" wybory samorządu
              uczniowskiego? Chyba w 1986, a może 1987. Wygrał wtedy Paweł Chludziński (chyba
              tak się nazywał), Kasia Sorbian, Robert... no nie, nie przypomnę sobie
              wszystkich nazwisk.
              • Gość: Kasia Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.nsw.bigpond.net.au 09.03.08, 05:08
                Hanna??? A kto to mnie pamieta???

                Pozdrawiam, Kasia.
        • Gość: Dotka Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: 213.241.23.* 15.02.05, 13:58
          czy to do tej klasy chodził Robert Wiatrak?
        • Gość: bea Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:13
          to byłyśmy chyba w jednej klasie....napisz maila bo myśle zeby sie zebrac
          pilecka_rozycka@gazeta.pl.mam kontakt z grzeskiem ewka olbrych i kasia
          romanowska.pozdro beata
    • Gość: IP Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.kabaty.2a.pl 21.10.03, 08:39
      Kto był pierwszą osobą w dewulocie????
      Oczywoście pani Jadzia :-)))))
      Mała, ledwo widoczna ale głos z daleko było słychać. I wszystkich znała :-))))
      • Gość: r Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.tele2.pl 21.10.03, 18:59
        a czy ktos pamieta Lucjana nastepce jadzi straszny z niego byl sluzbista
        kiedy wszedl wymog noszenia identyfikatorow jak kots go nie mial przy wejsciu
        to niezle trzeba sie bylo nameczyc zeby wejsc do szkoly
        pytal a infikator jest? :)
        • Gość: IP tarcza IP: *.kabaty.2a.pl 24.10.03, 08:59
          Za moich czasow bylo cos takiego jak tarcza. Byl obowiazek posiadania
          przyszytej tarczy do odziezy wierzchniej. Jasne bylo, ze uczniowie nie beda
          paradowac z wielka czerwona plakietka na rekawach. Byly rozne sposoby na
          tarcze: na agrafke, na szpilki. Jak byl bardziej upierdliwy dyzurny nauczyciel
          to lapal za tarcze i sprawdzal. Czasami dobrze sie poklul :-)))))

          Pozdr.
          • rmn Re: tarcza 28.10.03, 15:51
            Za moich czasów o żadnych agrafkach i szpilkach w tarczy nie było mowy. Trzeba
            było mieć przyszytą i to solidnie. Pan Profesor Goszczyński usilnie próbował
            włożyć palec pod źle przyszytą tarczę. Jeśli mu się to udawało, tarcza
            zostawała oderwana i klient odprawiony do szycia (oczywiście poza budynkiem
            szkoły).

            Matura 1978
            • Gość: IP Re: tarcza IP: *.kabaty.2a.pl 29.10.03, 18:28
              Czego uczył Goszczyński? Bo gdzieś mi dzwoni ale chyba daleko?

              Pozdrawiam
              • rmn Re: tarcza 30.10.03, 09:26
                Gość portalu: IP napisał(a):

                > Czego uczył Goszczyński? Bo gdzieś mi dzwoni ale chyba daleko?
                >
                > Pozdrawiam

                Fizyki. Był bardzo dobrym nauczycielem: umiał uczyć i wszyscy go lubili. Umiał
                z nami gadać. Już nie pracuje jako nauczyciel i ma się bardzo dobrze.

                Matura 1978
                • Gość: jms Re: Dewulot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 08:12
                  I to by było na tyle ??!!
                  • Gość: IP Re: Dewulot IP: *.kabaty.2a.pl 13.11.03, 16:50
                    Chcialbys!!!!
                    A figę!!!!
                    Zimno na dworze i szare komórki na zwolnionych obrotach pracują. Jak się
                    ociepli będzie lepiej :-)))))
                    • Gość: jms Re: Dewulot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 07:59
                      Gość portalu: IP napisał(a):

                      > Chcialbys!!!!
                      > A figę!!!!
                      > Zimno na dworze i szare komórki na zwolnionych obrotach pracują. Jak się
                      > ociepli będzie lepiej :-)))))

                      Wręcz przeciwnie - dlatego podniosłam ten watek, bo długo nikt tu nie zagladał.
                      Czyzby skończyły się wspomnienia? Zima niczego nie usprawiedliwia....
                      Pozdrowienia.
                      • Gość: IP Re: Dewulot IP: *.kabaty.2a.pl 15.11.03, 20:49
                        Eeeeeeeeeeee tam, juz zapomniales jak to w szkole bylo?
                        Tlumaczylismy sie wszystkim czym sie dalo. A to swiatlo wylaczyli, a to piesek
                        zeszyt zezarl. Byli i tacy, ktorym w nauce przeszkadzal stan wojenny i strajki.
                        Teraz, na stare lata,( tylko nie stare, zakrzykna niektorzy :-)))) ) mozemy
                        tlumaczyc sie brakiem czasu, pamieci albo zla pogoda. Moze u kogos wystapic np
                        pomrocznosc jasna :-))

                        Mimo zimna za oknem cieplutko pozdrawiam :-)))
                • zw167 Re: tarcza 24.06.07, 16:28
                  Goszczyński przyszedł do DWLotu w 1970 r. Parę lat starszy od Halogena. Miał
                  ksywkę Wektor, bo był wysoki, chudy i lekko przygarbiony. Podobnie jak Halogen
                  był popularną postacią, ale jego popularność była kontrowersyjna (tarcze,
                  gonienie ludzi na pochody 1-Majowe).
                  Potem ożenił się bodaj z nauczycielką niemieckiego.
                  Odszedł po przełomie 1989 r w atmosferze afery. Podobno miał coś wspólnego z
                  jakimiś donosami. Szczegółów nie znam.
                  • siwa9999 Re: tarcza 02.11.07, 19:35
                    W moich latach czyli 84-88, tarcze nosiło się przypięte na agrafki,
                    ba zrzucało się kolegą przez okno, żeby mogli też wejść do szkoły.

                    Nie pamiętam, żeby nam sprawdzano czy są przyszyte.
                    • sag68 Re: tarcza 06.11.07, 00:11
                      OWSZEM...sprawdzano!!
                      zwłaszcza spóźnialskim- którzy wchodzili do szkoły od sekretariatu
                      a tam już na nich czekała nasza pani dyr. z "czarnym kajetem"..
                      sama raz wracałam się do domu, "odesłana"..żeby .."przyszyć tarczę do rękawa
                      kurtki" - oczywiście tego dnia nikt mnie w szkole już..nie zobaczył../ za daleko
                      miałam.....dom../
                      było.., było...
              • Gość: Kasia Re: tarcza IP: *.nsw.bigpond.net.au 09.03.08, 05:04
                Gosciu uczyl Fizyki, byl naszym wychowawca - Wspanialy czlowiek, bardzo go
                lubilam. Szkoda, ze sie jeszcze nie wpisal do naszej klasy.

                Pozdrawiam.
            • Gość: Justyn Re: tarcza IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.04.16, 17:05
              Potwierdzam. Goszczyński, w pozostałych aspektach super nauczyciel, tylko tych tarcz się tak czepiał. Może mu partia kazała.
              Pozdrawiam
              Justyn
              Matura 1974
        • aniadz Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 16.11.03, 21:50
          Pamiętam Lucjana!!!!!!
          Był niesamowity.
        • Gość: axys Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.04.05, 22:17
          pamietam, jak jeszcze przed egzaminami w 98 odbywaly sie takie kursy
          przygotowawcze - bylo cieplo a jedyne buty jakie moglam wlozyc po balu
          osmoklasistow to byly chodaki - ale mnie wtedy przegonil przez pol korytarza za
          te chodaki, az do dzisiaj pamietam jego glos...
      • Gość: K86 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.03, 13:19
        A czy ktoś pamięta prof. Sławińską od biologii (lata 80-te) i Zjawińską
        tzw "Zjawę" od angielskiego? Ciekawą postacią był też pan Piotr (taka "złota
        rączka" od wszystkiego)
        pzdr
        matura 86
        • bumbecki Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 22.11.03, 21:58
          Ja pamietam dobrze prof. Slawinska, byla wychowawczynia mojej klasy (biol.
          chem., chyba C) matura 89.
          Czy spotkam kogos znajomego? :)

          pozdr.
          Marzena Wielgosz
        • Gość: mouchi Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.acn.pl 10.01.04, 16:59
          pamiętam, choć Sławińska mnie nie uczyła. byłam w cudownej klasie, gdzie
          biologii uczyła dyr.Świeżyńska i ciągle nie było lekcji. a Zjawińska zamieniła
          się w kurę domową i twierdzi, że tak jej dobrze
      • baska.k Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 11.01.04, 09:01
        "Ciocia" Jadzia - czy nikt tego nie pamięta ?
        Ale jest jeszcze jedna legenda DWlotu- niestety już legenda...BOLEK JASTRZĘBSKI
        4 stycznia odszedł od nas ktoś, kto był w tej szkole zawsze,ktoś bez kogo nie
        było żadnej szkolnej uroczystości-kochani proszę może poświęćmy jeden wątek
        temu Panu.
      • zw167 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 25.06.07, 16:02
        "Kariera" pani Jadzi, "cioci Jadzi" (Jaworska się nazywała) związana jest z
        Załuskim. Chamstwem pasowali do siebie wyjątkowo.
        Poprzedniczką Jadzi w roli woźnej przy pokoju nauczycielskim była pani Halinka
        Żakowska. Osoba miła, ciepła i kulturalna. A prostacka Jadźka siedziała jako
        woźna na ostatnim piętrze i stamtąd było mniej ją słychać.
        Kiedy Załuski nastał na wicedyrektora natychmiast ściągnął Jadźkę na dół. Była
        jego kablem, okiem i uchem (przy całej mojej dezaprobacie dla Załuskiego nie
        sądzę, żeby łączyła ich bliższa zażyłość). Nie przebierała w słowach, ubliżała
        uczniom, rodzicom, interesantom.
        Obrzydliwa postać.
        • Gość: Konrad Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.honeywell.com 25.06.07, 16:31
          Zaluskiego pamietam "od samego poczatku". Chyba w pierwszym roku po otworzeniu
          basenu jeden chlopak z internatu o malo sie nie utopil. Zajecia prowadzil
          Zaluski. Tego chlopaka zauwazyl jak juz byl nieruchomy na dnie, wiec go
          wyciagnal i rozpoczal sztuczne oddychanie metoda usta-usta. Odbywalo sie to
          mniej wiecej tak: chlopak co chwila rzygal a Zaluski te rzygi odgarnial i
          kontynuowal ratowanie, az chlopak odzyskal przytomnosc. Zaluskiego uwazalem
          potem za bardzo porzadnego goscia, wrecz bohatera. Przez lata trudno bylo mi
          wierzyc w rozne niepochlebne pogloski o nim, pod koniec szkoly dotarlo jednak
          do mnie ze tamto ratowanie na basenie bylo w duzej czesci podyktowane strachem
          o wlasna skore.
          Byla tez sprawa pewnej wielodzietniej rodziny ktorej ojciec zginal w wypadku.
          Pomimo ze te dzieci nie chodzily do naszej szkoly, Zaluski udostepnial im
          basen, rozne inne zajecia i bral na wycieczki szkolne. Mial po prostu zle i
          dobre strony.
          Jaworska pamietam jak jeszcze pracowala na gorze. Miala taki wytrzeszcz oczu,
          rzeczywiscie bez porownania z innymi woznymi.
    • Gość: IK Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 19:41
      Hej, spadlismy z pierwszej strony. Czyżby sen zimowy dopadł wszystkich?
      Pozdrawiam
      IK
    • gosia.choromanska Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 14.12.03, 17:02
      Zdawałam maturę w 1983r.Czytając Wasze listy nieźle się ubawiłam.Dziwi mnie
      jednak, że nikt nie pamięta jak nazywała się Pani "powiedzmy sobie"-MARYŚKA
      WOJTKIEWICZ.Uczyła mnie biologii przez 4 lata.Byliśmy tzw. rocznikiem
      eksperymentalnym( do tej pory nie wiem na czym polegał).Przez 1 rok moją wych.
      była Kołodziejczykowa, ale chyba nas nie lubiła i dostaliśmy
      Sarnowcową.Klinertowa próbowała nauczyć mnie eksperymentalnie chemii,dla
      Halogena biegałam czasami po piwo na fizyce,Kuczynska-rosyjskiego,Załęcka -
      angielskiego ( czy Wy naprawdę nie pamiętacie psychicznie chorej i mocno
      znerwicowanej anglistki?) Dziwię się również , że nikt nie wspomniał o
      najcudowniejszym, jednookim PO-wcu Panu KURKU(dzięki niemu biegając po lesie w
      celu przygotowania do jakiś zawodów z PO wyciągnęliśmy jakiegoś rowerzystę ze
      strumyka i na siłę zanieśliśmy go na noszach do szpitala ). Historii uczyła
      mnie Waksbergowa( ona uczyła mnie 7 lat ponieważ wcześniej uczyła mnie w
      podstawówce-223 -sama męka )Polski prowadziła Chojnacka a WF na początku miałam
      z Majchrową, a potem z Rossową-4 lata grałam w siatkówkę.Jak wznoszę toast
      zawsze mówię, ze DEWULOT nie pęka. Pozdrawiam.Gośka
      • rmn Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 16.12.03, 10:17
        Ale masz pamięć Siostrzyczko. Jak widać po mnie, nie jest to niestety
        uwarunkowane genetyczni, bo też bym miał taką.
        Pozdrawiam wszystkich dewulotowczów.
        Życzę zdrowych i wesołych Świąt i sukcesów w Nowym Roku.

        Matura 1978
      • Gość: pszcz Kurek i PO - piekna sprawa IP: 129.130.54.* 26.01.04, 03:50
        Wlasnie, dlaczego nikt nie wspomina o Kurku. Nie jestem co prawda pewny czy
        istotnie mial tylko jedno oko (o ile dobrze pamietam to mial jakies klopoty z
        jednym okiem, ale chyba oba mial wlasne).
        Pamietam ze zawsze na lekcje o bezpieczenstwie poslugiwania sie bronia
        przynosil poplamiony krwia zeszyt jako korpus delicti nieostroznego
        poslugiwania sie bronia palna i opowiadal historie o postrzeleniu na wartowni
        zolnierza, tak jakby sprawca byl w trzecia osoba dramatu. Strasznie sie przy
        tym wzruszal i przychodzil lekko podciety na te wlasnie lekcje.
        Znacznie pozniej ktos mi powiedzial ze to on byl tym, ktory kolege postrzelil.
        Kurka wspominam jako bardzo porzadnego czlowieka. Mature zdalem w lecie 1981 i
        stan wojenny zastal mnie na studiach. WRONA, jakby mogla, to zmobilizowalaby
        wtedy Bolka i Lolka, totez nie zdziwilem sie wielce gdy zobaczylem drugiego z
        PO-wcow, niejakiego Ostrowskiego, jak biegal wowczas po Zoliborzu w jakims
        przedpotopowym mundurze i z pistoletem. Raz go przyuwazylem na placu Wilsona
        (wowczas Komuny Paryskiej) jak, stojac na przejsciu dla pieszych majdrowal
        przy kaburze, patrzac na innych i pstrykajac zapieciem.
        Z jakiegos powodu odwiedzilem szkole w styczniu 1982. Sadzilem ze Kurek bedzie
        chodzil po szkole w mundurze, byl przeciez polkownikiem. Tymczasem Kurek byl
        po cywilnemu, rozpoznal mnie natychmiast i zaprosil do swojej kanciapki.
        Rozpilismy po maluchu i ponarzekalismy na stan wojenny. Bardzo mi tym
        zaimponowal, ktos moglby mu za to zrobic kolo piora.
        • Gość: pszcz Kurek - pulkownik nie polkownik IP: 129.130.54.* 26.01.04, 03:54
          Strasznie przepraszam za blad ortograficzny. Nie pisze i nie mowie po polsku
          na codzien juz od prawie 8 lat. Nawet nie mam slownika zeby sprawdzic. Wpadki
          zdarzaja mi sie coraz czesciej. Przykre, ale coz zrobic.
      • Gość: jms Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 20:14
        Rocznik "eksperymentalny " pojawiał się chyba raz na 4 lata i tez nikt nie
        wiedział dlaczego...
        Załęcka na początku była cichutka i wystraszona ,ale bardzo sympatyczna .
        Może nie powinna była pracować w szkole?
      • Gość: Wojtas Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:20
        Kurek był rzeczywiście w porządku - nie zaszkodził chyba nikomu z mojej klasy.
        A byłem w humanistycznej, wychowawcą był a p. Kuczyńska (rosyjski). Matura
        chyba 1984 (mnie wylali z debilotu w 3 klasie, pisałem ją więc w innej szkole).
    • rmn Wesołych Świąt 21.12.03, 16:27
      Hej ! Ludzie ! W poprzedniej wiadomości życzyłem Wam wszystkiego najlepszego z
      okazji Świąt i Nowego Roku. Proszę mi tu pojedyńczo, raz dziennie podziękować,
      żebyśmy byli cały czas na górze.
      Matura 1978
      • Gość: jms Re: Wesołych Świąt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 00:09
        Dziekuje, dziękuję i wzajemnie - wszystkiego najlepszego !!!
      • Gość: IK Re: Wesołych Świąt IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.12.03, 17:28
        Dziękuję i także życzę wszystkim wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia
        i szalonego Nowego Roku.

        Matura 1981
        • Gość: agata bednarek Re: Wesołych Świąt IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 17:36
          Dobrych swiąt i dobrego nowego roku :)

          Ps. Romanie, wróciłam cztery dni temu, jeżeli chcesz nadal Jarosika, wyślę po świętach. Ściskam w pasie, agata
          • rmn Re: Wesołych Świąt 29.12.03, 10:44
            Gość portalu: agata bednarek napisał(a):

            > Dobrych swiąt i dobrego nowego roku :)
            >
            > Ps. Romanie, wróciłam cztery dni temu, jeżeli chcesz nadal Jarosika, wyślę
            po ś
            > więtach. Ściskam w pasie, agata

            Witaj Agatko,
            cieszę się, że wróciłaś. Brakowało Cię tutaj. Oczywiście Jarosik aktualny -
            będę wdzięczny. Czekam.
            • gosia.choromanska Re: Wesołych Świąt 30.12.03, 22:15
              Już po Świętach.Miło było przed nami Sylwester i Nowy Rok.W starym roku
              spotkałam Was za co bardzo Wam dziękuję.W Nowym Roku wszystkim Dewulociakom
              życzę pomyślności i radości mimo wszystko. A jak już będziecie mocno nagrzani
              wznieście toast DEWULOT NIGDY NIE PĘKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: IK Zyczenia noworoczne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.12.03, 21:57
                Wszystkiego co najlepsze dla Wszystkich, bo jak to mówią w reklamie - Jesteśmy
                Tego Warci!!! Zeby nadchodzący 2004 rok był lepszy od odchodzącego!

                życzę Wszystkim Absolwentom i Uczniom DWULOTu

                IK
    • rmn orkiestra 11.01.04, 21:59
      Żałuję, że w moich czasach nie było takich akcji jak orkiestra Owsiaka. Dzięki
      temu, że byliśmy młodzi, życie było kolorowe, ale rzeczywistość potwornie szara
      i płaska emocjonalnie.
      PRECZ Z PRL-em.
      Matura 1978
    • rmn Pan PLEBANEK 21.01.04, 16:24
      Szanowne Koleżanki i Koledzy !
      Czy jest ktoś, kto pamięta niejakiego p. Plebanka? Uczył z zamierzchłych
      czasach polskiego. Bardzo śmieszna postać.
      Matura 1978
      • dun-ka Re: Pan PLEBANEK 23.01.04, 19:00
        Czy to był ten, który zamykał drzwi na skobelek? Do dzisiaj to pamiętam :-)
        • rmn Re: Pan PLEBANEK 30.01.04, 08:14
          dun-ka napisała:

          > Czy to był ten, który zamykał drzwi na skobelek? Do dzisiaj to pamiętam :-)

          Nie kojarzę tej umiejętności Pana Plebanka. Możesz nieco przybliżyć ten temat?

          Matura 1978
          • dun-ka Re: Pan PLEBANEK 30.01.04, 09:43
            Do rmn:
            Jeżeli to ten Pan Plebanek, to miał zwyczaj na początku lekcji mówić: "To teraz
            zamykamy drzwi na skobelek" i faktycznie zamykał drzwi na zamek. Pamiętam go
            jako jednego z najfajniejszych nauczycieli, z tych 'nieszkodliwych' :-)
            Pozdrawiam...
      • Gość: jaro Re: Pan PLEBANEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.04, 00:09
        Plebanek szczególnie wbił się w pamięć mieszkańcom internatu ; Facet był
        wychowawcą grupy , która zrobiła maturę w 1980 . Razem z nim grupę
        tę "wychowywał" niejaki "Klawisz" , czyli gość , który chwalił się wszem i
        wobec swoją przeszłością wychowawcy w domu poprawczym . Klawisz stosował wobec
        nas metody dziwne , ale jeszcze dziwniejszy był Plebanek , który był
        nadpobudliwy i łatwowierny jednicześnie , tak , że dawał się wpuścić w każde
        maliny . Ogólnie w internacie było ciekawie . Kadra pedagogiczna nosiła
        następujące pseudonimy (nieświadomie) m.in.: Kabel , Złota Rybka , Mafia ,
        Chazjajka , Trzyliterowiec , i inni . Oj , mieli nerwową pracę ...
        Pzdr.
        • gosia.choromanska Re: Pan PLEBANEK 28.01.04, 14:48
          Niestety nie mieszkałam w internacie,ale połowa mojej klasy tak.Bardzo
          niechętnie opowiadali o swoim życiu "po drugiej stronie szkoły".Byłam tam może
          ze 3 razy i pamiętam jak paliłam w kiblu z dziewczynami i przyglądałam się jak
          farbowały sobie włosy na fioletowo(taka była moda)rozpuszczając w wodzie ołówki
          kopiowe.W internacie mieszkał mój najcudowniejszy kolega Alek Kachel ( był z
          Krakowa),ale po 2 roku wrócił do domu i słuch o nim zaginął -szkoda, może ktoś
          ma o nim jakieś wieści? Pozdrawiam.(matura 1983)
        • zw167 Re: Pan Plebanek 25.06.07, 16:16
          Postrach internatu, był tam jakby na zesłaniu. Chodziły plotki, że boi się go
          sama dyr. Świeżyńska.
          Facet rzeczywiście był cholerykiem. Nieduży, ruchliwy, hałaśliwy, wpadał w furie
          w stylu De Funesa. Chciał być groźny, był groteskowy. Urządzał jakieś
          niekończące się zbiórki, musztrował swoich internatowców. Potem prowadził
          bibliotekę w internacie. Oprócz tego był pasjonatem Warszawy, oprowadzał
          wycieczki jako przewodnik.
          Do DWLotu lat 70tych nie pasował, nie był entuzjastą PRLu i partii. Powiedział
          mi kiedyś coś takiego: "Świeżyńska mogła mi bardziej obrzydzić życie, szanuję ją
          za to, że tego nie zrobiła"
    • umaa studniowki 09.02.04, 17:09
      a moze powspominacie swoje studniowki?
      tegoroczna studniowka tradycyjnie odbyla sie w kasynie wojskowm prz zwirki i
      wigury

      pozdrawiam
      • Gość: wmarcin Re: studniowki IP: *.acn.waw.pl 09.02.04, 20:52
        a my pierwsza matura w stanie wojennym - rocznik 1982- mieliśmy studniówkę w
        szkole i tylko do 22.00 bo później godzina milicyjna. Balu maturalnego też nie
        było, ale były za to fantastyczne prywatki
        • umaa Re: studniowki 10.02.04, 09:55
          teraz balow maturalnych juz nie ma, chocaz Kielarska ostatnio sie o tym
          rozmarzyla...
      • Gość: jms Re: studniowki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 20:07
        1000 lat temu tradycyjnie studniówki i bale były na AWF.
        Chyba,że dotyczyło to tylko matury 74 ?...
        • gosia.choromanska Re: studniowki 11.02.04, 23:36
          Zdawałam maturę w 83.Studniówka była tylko do 22. Nie było mowy o przedłużeniu
          za to butelki coca-coli pełne były wysokich procentów .Ale to nie był koniec
          balangi. Wszyscy pojechaliśmy bawić się do STODOŁY.Dyskoteki czynne były do
          5.00. Wszyscy dotrwaliśmy do końca, nie było co prawda tego dreszczyku kiedy
          piliśmy wódkę w butelkach coca-coli na sali gimnastycznej , ale w Stodole
          alkohol można było kupować do woli, oczywiście jak była kasa. Tam się nikt nas
          nie czepiał, dla nich byliśmy dorośli, tylko trochę dziwacznie poubierani (
          białe bluzeczki i długie , ciemne spódnice)Ale Lelewel też tam był i wyglądał
          tak samo HE,HE. Pozdrawiam
        • Gość: KRJ76 Re: studniowki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.04, 13:31
          Mialem studniufke na AWF, pamietam jak jednego goscia z 4a wiezli rano na
          Wrzeciono na taczkach. Pilo sie w kiblu z Jarosikiem i mniej boskim Zaluskim.
          • babushka33 Dziwny człowiek 20.02.04, 16:55
            Ja tez chodziłam do tej szkoły. Moją wychowawczynią była pani Siegel od
            rosyjskiego, historii uczyła mnie pani Obrębowska, geografii niezapomniana
            Nadzieja a matmy śp. pani Okońska. Ciekawa jestem czy ktoś pamięta takiego
            dziwnego, brodatego człowieka, który kręcił się wokół szkoły, podrzucał klucze
            w ręku i pytał ciągle która godzina. Był chyba chory psychicznie. Legenda
            głosiła, że to były uczeń naszej szkoły, któremu coś się nie ułożyło w życiu i
            postradał zmysły. Ile w tym prawdy, nie wiem. Czy ktoś go pamięta? Pozdrawiam
            • a2221 Re: Dziwny człowiek 20.09.04, 18:19
              Jaka szkoda, że tak naprawdę brak poczatkowej historii jeszcze z czasów Ośrodek
              Skolno itd.Tylko raz widziałam.jak ktoś wspomniał o chodzeniu pp.na
              Żeromskiego,kiedy to kończyli budować ten."DWL-ot" A może jeszcze Ktoś się
              odezwie z tamtych czasów? No to pytanie - Kto pamięta Łodorzyńską???
              • dewulot1 Re: Dziwny człowiek 20.09.04, 20:38
                Ja pamietam Lodorzynska, dzieki niej znienawidzilem jezyk ojczysty. Imieslow
                przymiotnikowy czynny jeszcze dzis potrafi mi sie przysnic.
                Brak historii poczatkowej Szkoly bierze sie stad ze nasze pokolenie jest sprzed
                epoki komputerow. Ja chodzilem tam od roku szkolnego 1962/63 (klasa V
                podstawowki) do matury w 1971. Lodorzynska uczyla mnie w pierwszej klasie
                licealnej, musial to byc rok 66 albo 67.
                • a2221 Re: Dziwny człowiek 20.09.04, 23:01
                  O rany,a moją była wychowawczynią i całkiem dobrze ją wspominam.Moja matura
                  to .....wstyd pisac 65 rok. O swoją klasę Łodorzyńska dbała. Potrafiła wstawiać
                  się do nauczycieli innych przedmiotów, jesli ktos miał k,łopoty.Ustawiac
                  terminy poprawiania ocen i wybaczac różne wybryki. Ciekawa jestem jak inni ją
                  wspominają?
                  • dewulot1 Lodorzynska 21.09.04, 00:04
                    Ona chciala mnie wyrzucic ze szkoly bo jej w czyms podpadlem, prawie jej sie to
                    udalo. Na moje szczescie poznala jakiegos Amerykanina i za niego wyszla i
                    wyjechala. Skoro Twoja matura byla w '65 to chodzilismy tam razem, tylko ze ja
                    bylem gowniarz. Po nas juz nie bylo podstawowki tylko samo liceum. Pozdrowienia
                    • Gość: jms Re: Lodorzynska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 15:34
                      nieprawdę gadasz, moja matura to 74r., a jeszcze była podstawówka ( od 6 klasy)A Lidia( chyba tak miała na imię?)tez mnie uczyła.
                      Właśnie powtarza się trzęsienie ziemi....
                      • dewulot1 Re: Lodorzynska 21.09.04, 17:00
                        W takim razie my tez chodzilismy razem przez rok. Jestem pewien ze Lodorzynska
                        (tak, Lidia) juz mnie nie uczyla w drugiej klasie, co bylby rok szkolny 68/69.
                        Co do podstawowki to moj rocznik zaczal od 5-tej klasy dlatego ze byl niedobor
                        w internacie i dobrali nas troche z miasta. Potem najmlodsza byla 6-ta, siodma
                        itd, az zlikwidowano podstawowke. Moj rocznik byl pierwszy w programie
                        osmioklasowej szkoly podstawowej. Po nas zadnej podstawowki juz nie bylo, a
                        zwlaszcza w 1974. Byc moze w internacie byly osoby chodzace do podstawowki ale
                        do innej szkoly. Pozdrowienia.
            • baska.k Re: Dziwny człowiek 26.09.04, 18:06
              Może odświeżyć Twoje wspomnienia.Chodziłam do tej szkoły od pierwszego dnia
              istnienia ,pamiętam popołudniowe lekcje w LO22,sami targaliśmy ławki do
              klas,mnie także uczyła P.Łodorzyńska, od ostatniego zjazdu w ub.roku wysyłamy
              sobie życzenia, piszę do niej i sama dostaję listy,jeśli chcesz mogę udostępnić
              adres mailowy.
              • a2221 Re: Dziwny człowiek 27.09.04, 18:47
                Tak się składa, że chociaż nie byłam na zjeżdzie adres Łodorzyńskiej tez mam i
                jakiś skromny kontakt utrzymuję. Czy Ona była Twoją wychowawczynią, czy tylko
                Cię uczyła. Staram się ustalić, czy chodziłysmy do jednej klasy /z
                jęz.łacińskim/.Czy mieszkasz na Bielanach? Gdybyśmy miały powspominać to napisz
                na adres a2221@gazeta.pl
                • Gość: ak_65 Re: Dziwny człowiek IP: *.dsl.bell.ca 07.08.07, 03:36
                  Przypadkowo znalazlem te strone. Nie wyglada zbyt aktywnie wiec sie
                  dopisuje na wszelki wypadek.
                  Tempus fugit, aeternitas manet.
                  Andrzej, matura 65, klasa lacinska.
            • Gość: Wojtas Re: Dziwny człowiek ... z czarną brodą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:29
              Tak, ja pamiętam tego człowieka. Kruczo czarna ta broda była, prawda? I
              rzeczywiście był ponoć uczniem tej szkoły w przeszłości.
              To p. prof. Okońska nie żyje już?! Ojej... To była fantastyczna nauczycielka,
              podobnie jak Włodek Paszyński!
              Mnie gegry uczyła Borucka. Chodziłem do "humana" z niemieckim i ruskiem
              (rusycystka była wychowawczynią - p. Kuczyńska, pisałem już o niej w innym
              wątku).
      • Gość: wyki Re: studniowki IP: *.swps.edu.pl / 193.201.164.* 14.09.04, 11:58
        Studniowka rocznika 93 była w Hotelu Grand chyba na Kruczej. Balu maturalnego
        nie było jako takiego ale prywatka naszej klasy wypadła super.
        • kicur1974 Re: studniowki 19.05.06, 15:53
          ALeż był bal maturalny dla rocznika 93 :-)
          • Gość: kicur1974 Re: studniowki IP: *.ri.ri.cox.net 18.08.06, 13:51
            Kicur,

            Piszesz o studnowce w Grandzie? Niezle bylo. Do ktorej klasy
            chodzilas/chodziles?
            • kicur1974 Re: studniowki 29.03.07, 20:03
              Tak, tak w Grandzie.
              Ja chodziłam do klasy 4 H - wychowawczyni Pani Jaster
              • kicur1974 www.nasza-klasa.pl 06.08.07, 13:19
                Moze warto dopisać sie na tej stronie :-)
                Nasza szkoła oczywiście jest
                • siwa9999 Re: www.nasza-klasa.pl 02.11.07, 19:37
                  kicur1974 napisała:

                  > Moze warto dopisać sie na tej stronie :-)
                  > Nasza szkoła oczywiście jest


                  Też tak myślę, właśnie dzisiaj dopisałam naszą klasę i mam nadzieję,
                  że dopiszą się następni. Pozdrawiam.
                  • Gość: LesioS Re: www.nasza-klasa.pl IP: 66.150.201.* 11.12.07, 11:29
                    Agata Spaleniak (wtedy ;) ) mat-fiz/ang '88 już założyła naszą
                    klasę. Jak ktoś jeszcze się nie zapisał, to nie zwlekać.
    • Gość: gosiek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 21.02.04, 14:36
      Niechcący dopiero dziś trafiłam na stronę o dewulocie i momentami nieźle się
      ubawiłam z waszych wspomnień. Sama nie skończyłam tej szkoły ale przez trzy
      lata trochę się napatrzyłam i mam trochę wspomnień. Nie mam niestety tak dobrej
      pamięci jak bym chciała, za to wspominam bardzo ciepło prof. Goszczyńską od
      niemieckiego. Potem przestała nas uczyć bo urodziła dziecko, nawet byliśmy u
      niej w domu z wizytą po porodzie (nie jestem pewna czy nie w okolicach
      Anielewicza). Jak wiadomo u nas jest modny raczej angielski niż niemiecki a
      jednak ona tak prowadziła lekcje, że do tej pory pamiętam wiele wyrazów, choć
      potem nie miałam styczności z niemieckim. Prof. Goszczyńskiego widziałam na
      zlocie w zeszłym roku ale nasza wychowawczyni Obrębowska tak skupiła na sobie
      naszą uwagę, że nie podeszłam i nie zapytałam o jego żonę.Z naszej klasy na
      zlocie było parę osób i teraz co jakiś czas się spotykamy i wspominamy.
      Narazie nasza <<paczka>> to ja, czyli Gośka Kubicka , Jola Kowalczyk, Halinka
      Majchrzyk, Dębska Grażynka,Gośka Olejnik, Szwedziuk Grażynka, Witek Zielonka i
      Rysiek Czarnecki. Może ktoś ma chęć się do nas dołączyć ?
      Klasa 4f.
      • Gość: gosiek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 21.02.04, 23:01
        Przypomniało mi się jeszcze o prof.Janikowskim. Wtedy mówiło się o nim, że ma
        tę ksywkę z powodu zębów, nic mi nie wiadomo o łysinie. Za to do tej pory nie
        mogę zapomnieć jak przyszedł pijany na fizykę i nieopatrznie usiadł na końcu
        ławki (pamiętacie te długie ławki w fizycznej) i ławka się przechyliła a on się
        znalazł na ziemi, potem stwierdził, że nie może prowadzić dziś lekcji i
        wyszedł.To było niezapomniane.
        • Gość: jms Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 13:48
          Z tego, co ja pamietam (juz o tym wspominałam)- "halogen" pochodził od ząbka
          koloru swiecącego (chyba czyste srebro).A poza tym gość faktycznie
          nieszablonowy.
          Pozdrawiam i cierpliwie czekam, aż odezwie się ktokolwiek z rocznika 74 !!!!
          W świat wszystkich wywiało,internrtowo niedorozwinięci,czy tak bardzo źle
          szkołę wspominają ??? Innych powodów nie widzę...
          • Gość: gosiek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 22.02.04, 19:27
            podejrzewam, że ludzi wywiało, nie wszyscy mają internet i nie wszyscy wchodzą
            na te strony internetowe. Jak wyniosło ich z Bielan to przestało ich to
            interesować co się tu dzieje. Jak widać nie tylko dobre opinie były wypisywane.
            Nie przejmuj się i czekaj.
            • Gość: agata bednarek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 22.02.04, 22:55
              Małgosiu, pewnie mnie nie pamiętasz, ja Ciebie tak i Jolę i Witka. Chodzilam do f, potem spadłam rok niżej (ale przez chwilę sie spotkałysmy). Witek z pewnością bedzie mnie pamiętał, Jola byc może, bo, że tak powiem "widziałyśmy" się w tej klasie krotko, ale w tej niedługiej chwili kolegowałyśmy się trochę:)) Pozdrów Witka i uściśnij w pasie.
              Wchodzę tu teraz bardzo rzadko, więc podaję Ci mój adres
              a.sochaczewska@wp.pl, napiszcie do mnie koniecznie.
              • Gość: gosiek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 23.02.04, 08:56
                od początku Twoje imię i nazwisko coś mi przypominało ale szczerze mówiąc
                twarzy teraz nie kojarzę. Jola ma lepszą pamięć. Podałam jej namiary na tę
                stronę to pewnie też się do Ciebie odezwie. Teraz o jakiś spotkaniach będę
                pisać do Ciebie na Twój adres bezpośrednio. Fajnie tak się skontaktować po
                latach !!!
                • Gość: Zaluska Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.menta.net 23.02.04, 16:53
                  Ah ten DW LOT!!!!!
                  co to byly za czasy, najlepsze w moim zyciu, a zwlaszcza bezstresowa matura, w
                  pamieci mam wielu nauczycieli,ale mistrzowski byl Zaluska od fizyki, a
                  najlepsze byly jego hasla m. in. "Ziemia nie jest kulo, ziemia jest elypso
                  obrotowo".... bardzo go lubilem mimo tego ze bylem kompletnym gloabem z fizyki,
                  na koniec jak wystawial oceny to sie mnie spytal przy calej klasie:" panie
                  Krystek co bys chcial miec na swiadectwie z fizyki?" no a moje oceny to byly
                  mniej wiecej 1,1, 2,2, 3- jak na mnie to niezle, wiec powiedzalem mu ,ze
                  chialbym miec 3 a On na to "pal licho niech Ci bedzie" no i mialem troje!!!!
                  Wczesniejsze roczniki tez mialy niezle, zwlaszca moj braciak -matura 92- byl
                  podobno niezly herbatnik, podobno nawet zrobili specjalnie dla niego apel przy
                  calej szkole...Nie zapome jak rano przed szkola przychodzil po niego kolega
                  dobry Jarek Sidor mniej wiecej za 10 osma , a Artur jeszcze sobie spal, potem
                  malucha z popychu odpalali ,odwozili mnie do szkoly, no a potem na lekcje , tak
                  ok pol godziny po czasie... niezli byli... dumny jestem, ze mnie braciak zabral
                  na swoja studniowke ,ktora byla w szkole... ja mialem wtedy z 11 lat , ale sie
                  napatrzylem, od razu wiedzialem ,ze to szkola dla mnie!!!!
                  Apropos Zaluski, lekcja z nim wygladala tak: dyktowal zadanie z jakiegos
                  podrecznika sprzed 50 lat, dawal nam 10 minut na rozwiazanie, oczywiscie nikt
                  nie zrobil, wiec powiedzial jakie to z nas glaby, takiego prostego zadania nie
                  mozemy rozwiazac, nastepnie sam rozwiazywal...zapisal 2 tablice jakis wzorkow
                  gdzie nie bylo zadnych liczb tylko jakies kosmiczne literki nastepnie wszystko
                  poprzekreslal "bo sie skraca" i nagle nie wiadomo skad wychodzilo mu np 10,
                  albo 5 i koniec zadania... nie ma to jak dobrze wytlumaczone zadanie!!!
                  • Gość: patryk Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.hartford.edu 23.04.04, 03:57
                    Jak tam twoj brat? Ciagle w Chinach - to prawda z tym apelem - pamitam bo
                    bylem. Jarek sidor byl, byl i Pawel Sidor. To byly piekne czasy
          • Gość: warszawianka50 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 23:42
            Odzywam się po raz kolejny. Tez jestem z rocznika 1974, z klasy IVC, której
            wychowawczynia była P. Kuczyńska. Moja klasę uczyła także Pani Smorczewska, a
            jej córka chodziła z nami do klasy, siedziałm z Nia w ławce przez całe liceum.
            • Gość: jms Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 20:01
              przeczytałam resztę postów i wiem - MARYLA !!!!!
              A ja juz się przedstawiałam , a ostatni nasz kontakt to telefon - w 78 r.
              ( studiowałam w Gdansku)...
          • zw167 Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! 25.06.07, 16:43
            Jolu, nie bądź tak surowa w ocenach.
            Ja na to forum wpadłem przypadkiem miesiąc temu. Pewnie moja klasa (IVb matura
            1975)też tu niespecjalnie zagląda. Podobnie ludzie, z którymi mieszkało się
            razem 6 latek w internacie. Zapewne nie inaczej jest z Twoją klasą.
            Potwierdzam, że ksywka Halogen pochodziła od błyszczących koronek na zębach.
            Pozdrawiam
            "Agent nr 1 prof. Krukowej"
      • Gość: małgosia Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 21.12.04, 23:12
        Cieszy mnie bardzo, że ktokolwiek z naszej byłej IVF matura 81 utrzymuje ze
        sobą kontakty. W ubiegłym roku umarł Piotrek Baranowski, nie udało mi się
        nikogo, poza Ryśkiem Czarneckim, odnaleźć i zawiadomić. Wydaje mi się, że poza
        mną, nie było nikogo z naszej klasy na pogrzebie. Mam nadzieję, że się jednak
        mylę. Zmieniając nastrój - atmosferka w naszej klasie niezła była, co? Z
        nauczycieli uwielbiałam Halogena i Babcię! A ktoś inny skutecznie mi obrzydził
        historię. Coś mi się mocno wydaje, że do naszego Debilotu nie uczęszczała Anka
        Majcher, natomiast jej matka obrzydzała nam wf.
        • Gość: pszcz Do Malgosi - Piotrek Baranowski? IP: 129.130.54.* 10.01.05, 16:17
          Piotrek nie zyje? Co sie stalo?
          • Gość: małgosia Re: Do Malgosi - Piotrek Baranowski? IP: *.chello.pl 19.01.05, 22:12
            Piotr zmarł we wrześniu 2003. Szczegółów nie znam, stało się to nagle, pewnie
            serce. Dodam, że dosłownie w przeddzień narodzin córeczki. Pracował na SGH, na
            pogrzebie była tak wielka ilość studentów, że wierzyć się nie chciało. W 2003r
            wydał tomik poezji p.t., nomen omen, "Nie zdążę". Zleźmy się wreszcie kiedyś do
            kupy zanim i my nie zdążymy.
    • Gość: gosiek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 25.02.04, 16:38
      hej, uczniowie dewulotu ! bo spadamy !!
      • Gość: gosiek Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.chello.pl 26.02.04, 22:56
        hej, uczniowie dewulotu ! bo spadamy !!
        • Gość: darkowaw Re: Liceum im. LP czyli popularny Dewulot !!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.03.04, 22:37
          Czizys tak dawno nie ti nie bylem, ze bede mial co poczytac... i... co by nie
          mowic moj temat sie trzyma :))))
          • Gość: ginger Hymn DEWULOTU IP: *.tele2.pl 02.03.04, 23:53
            A czy ktos z Was pamieta hymn Dewulotu? Te slowa, melodia :-)
            Bylo tam cos o stalowym ptaku zdobywalacym obszary wrod gwiazd, bo przestrzen
            jest nasza i czas
            Ciekawe czy nadal to maja.
            Pozdr
            Agnieszka
            matura 91
            • Gość: gosiek Re: Hymn DEWULOTU IP: *.chello.pl 03.03.04, 11:55
              ja nawet zapomnialam, ze dewulot miał swoj hymn !!
          • Gość: gosiek do darkowaw IP: *.chello.pl 03.03.04, 11:58
            czytaj, czytaj i chwała Ci za to !
            • Gość: jugoslawia do hymnu:) IP: *.chello.pl 04.03.04, 23:46
              My młodzi chcemy być silni
              poznawać tajniki gwiazd
              Zwyciężać mądrością i wiedzą,
              by szczęście zakwitło wśród nas
              ref.
              Leć w górę stalowy ptaku!
              zdobywaj obszary wśród gwiazd
              z uporem nas prowadź do czynu
              bo przestrzeń jest nasza i czas.
              Przed nami przyszłość otwarta,
              urzeka niełatwy cel
              i hasło "żyj dla ludzi"
              otwiera nasz każdy dzień.
              • Gość: ginger Re: do hymnu:) IP: *.tele2.pl 06.03.04, 11:29
                tak mi sie wlasnie wydawalo - ze to jakies "gornolotne" bylo :)
                Po hymnie, spocznij!
                • Gość: darkowaw Re: do hymnu:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 08:22
                  Tiaaa.... najbardziej to mnie smieszy ten stalowy ptak... a wiadomo kiedy mial
                  odleciec ;)))))
                  • Gość: jugoslawia Re: do hymnu:) IP: *.aps.edu.pl 12.03.04, 11:32
                    no no, wiadomo, wiadomo:)ale to chyba blef, idę o duży zakład, że już go tam
                    być nie powinno, jesli rzeczywiscie "dlatego" miał odlecieć;)))
                    • Gość: jms Re: Dewulot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 22:04
                      Coś marnie wspominamy...
                      • Gość: gosiek Re: Dewulot IP: *.chello.pl 21.03.04, 20:21
                        jakie wspominki takie tez uroczystosci. Marnie cos wspominam ten zeszloroczny
                        zjazd absolwentow, kupilam sobie książeczke (pt. 40 lat mojego "DWL-otu" !!)
                        i kubek na pamiatke (z orłem na tle flagi i napisem),a na okładce książki
                        samolot leci! Paskudnie wspominam te wszystkie przemowy, mszę (co to szkoła
                        katolicka?), latanie dookoła i szukanie czy sie kogos znajomego spotka i żadnej
                        organizacji,żeby te spotkania ułatwic (chociażby tyczka z kartką,że tu rocznik
                        ten i ten), jak zwykle włazili sobie w tyłki, chwalili i koniec.Pamietam tylko
                        jak sie produkował Kwiatkowski. (To moja oczywiscie opinia.) Byłam zdegustowana
                        i dobrze, że w koncu zaczęły sie spotkania ze znajomymi bo bym wyszła wściekła.
                        Połaziliśmy po szkole (wydawala mi sie kiedys wieksza), poszlismy popatrzec
                        gdzie to sie kiedys paliło papieroski, chcielismy wyjść do lasku bo tam tez
                        palilismy ale furtka byla zamknieta na jakąs juz zardzewiałą kłódke i dalismy
                        spokoj. Samolot zarósł, mam zdjecie na jego tle jak chodzilam do szkoly to mam
                        porównanie. Nie ciągnie mnie tam znowu, wole sie spotkac z innymi gdzie
                        indziej. Ma ktos tez takie odczucia po tej imprezie?
                        • Gość: ginger Re: Dewulot IP: *.tele2.pl 22.03.04, 22:45
                          Ja nie bylam na tym konkretnym "zlocie". byla za to na 35-leciu. Tez zero
                          organizacji, ale wtedy to nie byla az taaaka rocznica.
                        • Gość: jms Re: Dewulot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 18:34
                          na uroczystosciach nie byłam, ale muszę przyznać, że zapowiedź mszy uważałam za
                          lekkie przegięcie .
                          A - o ile dobrze pamietam - mgr od fikołków(?)Ireneusz zawsze był bufonem i
                          włazizadkiem

                          Pozdrawiam
                          • Gość: gosiek Re: Dewulot IP: *.chello.pl 03.04.04, 22:44
                            tez tak mysle
    • Gość: voytekk1 Re: Na gore jazda! IP: *.honeywell.com 09.04.04, 20:16
      Wpis numer 300! Kto da 301?
      • Gość: ginger Re: Na gore jazda! IP: *.tele2.pl 12.04.04, 22:21
        ok, to jestem 301,
        moze by tak jednak nowy watek? Duzo z Was mieszkalo w internacie?
        • Gość: gosiek Re: Na gore jazda! IP: *.chello.pl 14.04.04, 21:18
          nie mieszkalam w internacie to sie nie odzywam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka