IP: *.chello.pl 15.04.05, 12:34
czy ktos moglby mi powiedziec czy na zoli albo bielanach mozna segregowac odpadki naturalne?. i nie chodzi mi o dzialkowe haldki chwastow ale kompostownik dostepny dla "ludnosci".
domyslam sie, ze nie ma.
ale czy pod gorka smieciowa na radiowie nie ma takiej przetworni odpadkow - czy tam nie ma kompostowni? bo jesli tak to moze jest szansa na zorganizowanie takiego punktu w dzielnicy? czy ktokolwiek bylby zainteresowany organizacja takiego "cudu"?. pewnie nalezaloby nacisnac wladze ale tu moja wiedza obywatelska sie konczy. chetnie pomoge w logistyce, projekcie czy w fizycznych pracach i bede dostarczac bio wsadu:)
razem! razem!
Obserwuj wątek
    • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.05, 01:45
      ZRÓB kompostownik koło swojego domu. Dlaczego chcesz aby inni wąchali gnijące
      odpady z Twoich roslin. Sadzisz że to przyjemnosc.??? Ten "cud" o ktorym mówisz
      emituje grzyby, biogazy i róznego rodzaju bakterie chorobotwórcze. Chyba
      mieszkasz na Zoliborzy wiec pewnie tego nie czujesz, ale porozmawiaj z ludzmi
      z zachodniej Chomiczówki oddalonej o 1,5 km od tej górki w Radiowie to powiedzą
      ci co czuja gdy zawieje wiatr. Nie chce nawet myslec co czuja mieszkańcy
      Radiowa. Oni mieszkaja jakies 300 -400 m od tego obiektu i tez są truci odorem
      z odpatów z Twojego smietnika wiec daruj im chociaz gnijace odpady.!!!
    • olecky Re: kompost 16.04.05, 08:59
      Gość portalu: AB napisał(a):

      > ZRÓB kompostownik koło swojego domu.

      no przeciez swebe wlasnie o tym pisze.

      > Oni mieszkaja jakies 300 -400 m od tego obiektu i tez są truci odorem
      > z odpatów z Twojego smietnika wiec daruj im chociaz gnijace odpady!

      nie rozumiem - i tak sa truci, wiec co?

      problem z kompostownia Radiowo polega na tym, ze przerabia tzw. mixed waste
      compost, w ktorym jest pelno roznego rodzaju syfu. O ile rozumiem, inicjator
      watku chcial temu zaradzic poprzez segragacje mokrych odpadow.

      dobrze zorganizowany kompostownik, oparty na segregracji 'u zrodla' i
      uszczelniany, nie smierdzi - np. w niektorych dzielnicach Kopenhagi
      kompostowniki sa wlasciwie na kazdym podworku i zapach w odleglosci 2-3 metrow
      jest nieodczuwalny (w przeciwienstwie do siermieznych warszawskich zsypow).
      Kompost potem jest zuzywany od razu przy pielegnacji zieleni osiedlowej.

      pozdrawiam, olek
      • Gość: swebe Re: kompost IP: *.chello.pl 16.04.05, 15:53
        mieszkalam przez jakis czas w szwajcarii ok. 20 metrow od kompostownika - byl dobrze utrzymany, produkowal dobry nawoz i nie smierdzial. zdaje sobie sprawe, ze wszyscy beda protestowac - bo "smrod" itp. ja sama nie wyobrazam sobie takiego kompostownika obok normalnego smietnika - moglby powstac np. przy jakich ogrodkach dzialkowych w kacie jakiegos parku. ale oczywiscie to sa mrzonki - kto by sie tym przejmowal - cale zycie wszystko do jednego kubelka szlo to po co to zmieniac - prawda AB? tak sie sklada ze wychowalam sie na chomiczowce i gora smieciowa dzialala wtedy na maxa - ja smrodu nie pamietam. byc moze teraz smierdzi bardziej z powodu kompostowni, ktora jak pisze olecky nie dziala najlepiej - ale po co to zmieniac, prawda AB? mentalnosc i swiadomosc ekologiczna razem najlepiej widac w lasach otaczajacych chomiczowke, radiowo, wolke - domowe smieci same tam rosna? z saskiej kepy jada by podrzucic wory - czy moze to raczej dzialania lokalne tych najbardziej trutych?
        • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 00:59
          Twoja wiedza jest niewielka a złośliwośc skierowana nie w tą stronę co trzeba.
          Jeżeli nie czułas odoru na Chomiczówce tzn, że mieszkałas na patrerze lub góra
          3 pietrze, bowiem ta wysokośc chroni pas lasu bemowskiego. Wyższe piętra
          niestety pozbawione są tej strefy izolacyjnej. Może cie rozczaruje, ale mimo
          sprzecwiwu rodziny, śmiechu sąsiadów a niekiedy wymownego stukania się w czoło,
          dokonuje selekcji odpadów. Faktycznie obecnie smierdzi kompostownia ale nie
          tylko!. Sporo interesowałam się tym problemem wiec wiem. Balast nieprzerobiony
          z kompostowni słuzy do rekultywacji wysypiska czyli jest rozsypywany na tej
          górce. Mocno odczuwaja to mieszkancy i Bogusławskiego i np. ul Kluczowej
          szczególnie na wyższych pietrach.A kompost to nie tylko smród trujący i
          odbierajacy zdrowie ludziom, to tysiace gryzoni jak szczury które maja tam
          swoje schronienie i jedzenie z odpadów, które równiez rozłaża sie po okolicy.
          Co do mentalnosci i kultury ludzi to sie z toba zgadzam. Niestety sama bylam
          wielokrotnie swiadkiem, jak robiąc sobie skrót droga przy kompostowni do
          Babic, Kladyna czy innych pobliskich miejscowosci, zatrzymywały się Mercedesy,
          Toyoty i elegancko ubrany jegomosc z bagaznika wyciągał dwa , trzy worki ze
          smieciami i zostawial na brzegu lasu. Prośby do strazy miejskiej o kontrole
          tego rejonu niestety nie dawały rezultatu. I to jest problem, że mozan jeżdzic
          samochodem za 100 tys zl ale nie mozna miec 15 zł na miesiac czy 25 na wywóz
          smieci. Chce byc dobrze zrozumiana. Jestem zwolennikiem wszelkich dzialan
          ekologicznych, krzewieniu kultury ekologicznej i wszelkiej świadomości. Ale coś
          takiego jak kompostowanie odpadów zielonych powinno byc wykonywane tam gdzie
          to jest mozliwe, a nie w poblizu siedlisk ludzkich a juz na pewno nie tam gdzie
          ludzie choruja od istniejących szkodliwych obiektów . Kompostowna w Radiowie
          jest najwieksza w Europie i najwiekszym trucicielem i niszczycielem ludzkiego
          zdrowia
          • Gość: swebe Re: kompost IP: *.chello.pl 17.04.05, 01:05
            mieszkalam na 8 pietrze - nic nie czulam. nie kwestionuje twojej wiedzy ale w koncowce postu popadasz w straszny patetyzm. choc sformuowanie "smród trujący" podoba mi się:) wyobraz sobie ze ja tez segreguje smieci i nadal uwazam, ze dobrze pomyslany kompostownik nie jest zadnym "niszczycielem ludzkiego zdrowia"
            kto choruje od kompostowni na radiowie? czy byly jakies badania czy tak tylko podbijasz swoje oburzenie?
            • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 11:41
              Moge Ci odpowiedziec tylko to co wiem od swoich znajomych tam mieszkających,
              bowiem to oni zaszczepili we mnie chęc poznania tematu bardziej niz pobieznie.
              Od lat staraja się o przebadanie mieszkańców,i wymuszenie na władzy środków na
              zabezpieczenie tego trucicielskiego obiektu. ale władza lokalna jest głucha na
              prośby, bowiem stwierdzenie tego faktu, że ludzie choruja od tego obiektu
              oznacza milionowe odszkodowania za utratę zdrowia. na pewno skazona jest gleba
              różnego rodzaju toksynami z odcieków z wysypiska i róznego rodzaju zwiazkami
              chemicznymi, których rozklad trwa dziesieciolecia a nawet dłużej Nie mniej gdy
              pogrzebalam w internecie znalazłam kilka ciekawych informacji na ten temat.
              Np. w miejscowości Barycz gdzie jest wysypisko, oddalone o ok 1000m od
              zabudowań ( W Radiowie ok 300-400m) stwierdzono : 6-cio krotnie wiecej
              zachorowań na raka, 8-krotnie wiecej zachorowań na cukrzycę, 2 - 4 krotnie
              wiecej osób chorowało na choroby ukladu krażenia i układu oddechowego. 100%
              mieszkańców miało ubytek w zębach większy niż 50%. Praktycznie wszyscy
              chorowali na różnego rodzaju alergie. Poza tym liczne zmiany w obrazie krwi i
              wiele wiele róznego rodzaju objawów ktore są dosyc szczegółowo opisane. Te dane
              są opublikowane i nie sa tajne. Poza tym w któryms z numerów POLITYKA z 2002 r
              znalazłam obszerna publikacje na temat tzw. smrodu i o sie za tym kryje. Ci
              ludzie z Radiowa pozostawieni są sami sobie bo wszyscy maja ich w głebokim
              poważaniu, wiem na pewno, ze praktycznie wszystkie dzieciaki z tego osiedla
              choruja na różnego rodaju allergie i wzmożone zachorowania na układ oddechowy
              oprócz tego wsród znajomych którzy tam mieszkaja w wieku 30 -40 lat nie ma ani
              jednej osoby która nie mialaby jakiegos poważnego schorzenia. Owszem mozna to
              zwalić na rozwoj cywilizacji czy aby na pewno to jest przyczyna w tym wypadku.?
              Czy osiedle otoczone z jednej strony Puszczą Kampinoska a z dugiej strony lasem
              Bemowskim powinno odczuwac w taki sposob rozwoj cywilizacji? Kiedys znajomi
              poprosili mnie o zauczestniczenie w spotkaniu na terenie Kompostowni. Przez
              tydzień leczyłam opucnięte powieki i łzawiące oczy od smrodu z jakim tam się
              spotkałam, a ubranie prałam trzykrotnie. Mimo, że kapałam sie trzy razy pod
              rząd cały czas miałam wrażenie, że ten smród wychodzi mi ze skóry. Znam tez ból
              tych mieszkańców jeżeli chodzi o zimowanie szczurów w ich domach w porze
              zimowej. Swego czasu gdy dosyc czesto jeżdziłam w porze nocnej ulica Estrady na
              jezdni było porozjeżdzane co najmniej kilkanaście sztuk tych gryzoni. To tylko
              kilka informacji, wiec jak widzisz nie jest to bezpdstawne oburzenie. Wszelkie
              tego typu inwestycje powiny byc z dala od wszelkiego rodzaju zabudowań , a
              place składowe winny byc zhermetyzowane czyli obiektami zamknietymi z
              filtrami tak aby z wiatrem, z placu skaldowego nie rozchodzily sie
              mikroorganizmy po okolicznych terenach. Chce abys zrozumiala sens mojej
              wypowiedzi. Ekologia nie może polegac na tym, że chronimy część spoleczeństwa,
              wyniszczając przy tym mniejsze grupy spoleczne, a póki co tak się niestety
              dzieje.
              Mozesz przeczytac to, oraz szereg innych publikacji na ten temat. Niestety nic
              się nie zmieniło do dnia dzisiejszego. Moze popatrzysz nieco szerzej na ten
              problem

              www.bielany.waw.pl/$aktualnosci/2002/0909_01.php
              • Gość: swebe Re: kompost IP: *.chello.pl 17.04.05, 13:46
                bardzo dziekuje za obszerny post. absolutnie sie zgadzam. nadal jednak chcialabym kompostowac odpadki. jak to zrobic? co do okolic gorki smieciowej czyli radiowa a dalej wolki weglowej to nie zapominaj ze te tereny sa w takiej mikro niecce i z jednej strony splywa syf z smiercionosnej gory a zdrugiej z cmentarza, ktory smierc gromadzi. no ale w tym drugim przypadku chyba nic sie nie da zrobic - mysl o spaleniu sie po zyciu jest jeszcze trudniejsza niz segregacja smieci. obok gorki sa tez baniaki z ropa - zdaje sie orlewowskie. oby szczelne.
                i teraz pytanie z zakresu "moralnosci" segregujesz pewnie tak jak ja to co mozna do stalowych pojemnikow. ale bio masa nadal idzie do smietnika i jest skladowana na jakiejs innej gorce - moze lepszej od radiowej a moze nie (czy wiesz gdzie jada warszawskie smieci?)i co jesli na gorszej albo takiej samej? inne chore dzicie, inne rozjechane szczury? obym sie mylila i oby twoje i moje odpadki trafialy na jakies super bezpieczne rozsadnie oddalone skladowisko.

                sprawa jest bardzo skomplikowana, ja to wiem. byc moze prawo powinno byc zmienione (w szwajcari - niedoscignionym "raju" jeden worek na smieci, ktory smieciarka brala kosztowal dwa franki - byl w tej cenie podatek i pewnie suma na skladowanie. i dzieki malemu osiedlowemu kompostownikowi (dzielnie obsugiwanemu przez jedna pania i utrzymanego w czystosci - nigdy nie widzialam tam szczurow, tylko muchy - widzialam go z okna) i bardzo dokladnej segregacji mieszkancy i ja wystawialismy jeden worek w tygodniu - czyli da sie tylko trzeba sposobu) albo trzeba jakiejs epidemii by powstrzymac ludzka glupote. bo przyznasz, ze glupota "wladzy" ktora zostawia ten problem na "pozniej" jak i ludzi, ktorzy od pokolen w nosie maja las obok i traktuja go jak zwalke jest jednaka.
                teraz jeszcze jedno pytanie - gdzie stawiac smietniska? co to znaczy daleko od ludzi - w srodku puszczy, na malej wyspie gdzies po srodku pola? zawsze bedzie jakis protest - albo mieszkancow przeciwko smietnisku albo nurkow butelkarzy pzreciwko jego likwidacji. szczelnosc i nowoczesnosc tak ale nie schowamy problemu pod dywan oddalajac toksyczne gory od siedlisk ludzkich. idealizm pozwala mi myslec, ze moze cos sie jednak w tej kwestii zmieni. pozatym nie widze sensu w laczeniem ekologii i nieszczenia jakis grup mniejszych w jeden ciag przyczynowo-skutkowy. no chyba ze reprezentujesz jakies "stowarzyszenie ekologiczne" od blokady inwestycyjnych do czasu wplaty na konto:) bez obrazy - to zarcik.
                • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 18:40
                  Nie, nie...nie reprezentuje żadne towarzystwo, broń Boże...raczej staram się
                  kierować zdrowym rozsadkiem, poczuciem prawa i świadomościa obowiązku władz
                  lokalnych wobec terenów zagrozonych kompletną degradacją. Nie problem jest
                  niszczyc...bo to robi się szybko, Problemem jest przestrzeganie prawa i
                  odpowiedzialnosc za wydawane decyzje i skutki tych decyzji. Wszystko mozna
                  robic w sposob logiczny lub sprawdzony, również w sprawie polityki
                  zagospodarowywania odpadów i ich utylizacji, kompostowania, czy recyklingu, ale
                  to trzeba chciec!. Dobre skladowisko to takie gdzie istnieje odpowiednio
                  przygotowane podłoże do skladowania z odpowiednimi membranami i kanałami
                  odprowadzajacymi odcieki + oczyszczalnia tych wód odciekowych, to jedna sprawa,
                  druga to przy takim obiekcie Hermetyczna kompostownia + wszystkie mozliwe
                  zabepieczenia lub spalarnia tak np jak na Zabranieckiej podobno jest super i
                  najnowoczesniejszymi filtrami. Wtedy to ma sens i jest bezpieczne. Gdzie jadą
                  warszawskie śmieci.///..tak wiem...nadal do kompostowni w Radiowie (stąd ten
                  odór), częśc do spalarni na Zabranieckiej, częśc na wysypiskow Łubnej. Gdzie
                  stawiać śmietniki??? w miejscach odpowiednio do tego przygotowanych...tam gdzie
                  nie koliduje to z interesem innych ludzi...jezeli w jakis posob koliduje nalezy
                  tych ludzi uczciwie ostrzec, zabezpieczyc...i dac szanse wyboru...pozostaja tu
                  gdzie są dotychczas lub zaproponowac inne miejsce. Nie mozna nikogo
                  uszczęśliwiac na siłe, a miejsc w Polsce i ziemi do zagospodarowania jest
                  baaaardzo dużo., ale przedee wszystkim trzeba zadbac o odpowiednią technologię,
                  a jak sama zauwazylaś z podobnym problemem na świecie inni sobie radzą
                  doskonale nie tylko w Szwajcarii ale w Austrii w Niemczech również.... Tam
                  władza lokalna długo by nie porządzila gdyby dopuścila środowisko do takiego
                  stanu jak w Radiowie.!!! Pozdrawiam...to jest temat rzeka ...niestety
                  nieuregulowana:(
                  • Gość: ane Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 21:24
                    > Nie, nie...nie reprezentuje żadne towarzystwo,

                    W języku polskim istnieje biernik, czy się mylę?
                    • z-o-s-i-a Re: kompost 17.04.05, 21:53
                      Gość portalu: ane napisał(a):

                      > > Nie, nie...nie reprezentuje żadne towarzystwo,
                      >
                      > W języku polskim istnieje biernik, czy się mylę?


                      Czy aby na pewno biernik??
                      • Gość: ane Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 22:07
                        racja - reprezentuję "kogo, co"
                        ale nie reprezentuję "kogo czego" - dopełniacz
                        :-)
                        • z-o-s-i-a Re: kompost 17.04.05, 22:37
                          ale ten nasz język pokręcony! współczuję obcokrajowcom! :)
          • olecky Re: kompost 17.04.05, 16:43
            chcialbym zwrocic uwage, ze odpadki organiczne nie sa produkowane specjalnie na
            potrzeby kompostowni. Gdyby nie bylo kompostowni, trafialyby na wysypisko i tam
            rowniez by sobie gnily, uszczesliwiajac w ten sposob mieszkancow innej miejscowosci.

            pozdrawiam, olek
            • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 20:00
              Nic nie jest produkowane specjalnie na potrzeby kompostowni...a wiele rzeczy
              tam sie znajduje! >< Gdyby nie bylo kompostowni, trafialyby na wysypisko i tam
              rowniez by sobie gnily, uszczesliwiajac w ten sposob mieszkancow innej miejscow
              > osci<> ....... Hmmm...Twoj punkt widzenia jest taki jak u wielu
              osob...sorki ...bardzo egoistyczny....PRAWO JEST DLA MNIE... U MNIE BA BYC
              CZYSTO I DOBRZE.... A INNI MNIE NIE OBCHODZĄ" a A co z zapisem w Konstytucji,
              ze wszyscy Obywatele sa równi...hmmmm....przekonaj mnie, że ci co produkuja
              odpdy w miejscowości (osiedlu) "A" są innymi lepszymi ludżmi niz ci z
              miejscowości "B" co musza znosic negatywne skutki oddzialywania takich
              obiektów.
              Zastanawiales sie kiedys co by sie stalo gdyby zlikwidowano osiedlowe
              smietniki ..a (jeden jedyny oddalony byłby od bloku!) a w to miejsce otworzono
              np. punkty skupu makulatury, szkła, plastiku. szmat itp. Moze w koncu ludzie
              zaczeli by myslec, segregowac odpady bo inaczej nie mogliby sie ich pozbyc z
              domu. Oczywiscie dla leniwych nadal funkcjonowały by kolorowe pojemniki. Przy
              czym trud musiałby byc wynagrodzony stosowna opłata za selekcje tak aby był
              czynnik i przymusu i ekonomiczny.
              • roody102 Re: kompost 17.04.05, 20:50
                Abstrachując od tego, że oczywiście można się tam doszukać egozimu, to Twoje
                przywołanie konstytucji jest trochę od czapy. Konstytucyjny zapis o równości
                nie oznacza, że każdy ma mieszkać w takiej samej odległości od wysypiska :)
                • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.05, 22:41
                  Ufff...Roody...całkiem wypaczyles moja mysl...przeciez tu nie chodzi o równa
                  odległosc od wysypiska, czy kompostowni ale zapewnienie ludziom wszystkim
                  godnego zycia w normalnych warunkach. Przeciez tego typu obiekty mozna
                  lokalizowac z dala od siedlisk ludzkich, Jeżdzisz zapewne po Polsce i dobrze
                  wiesz ze są takie tereny, które są własnoscia skarbu Panstwa, i mozna je
                  wykorzystywac na ten cel. Ale tego sie nie robi z prostego
                  powodu..FINANSOWEGO,... bo koszt transportu odpadów jest wysoki , wiec lepiej
                  lokalizowac blisko granic miasta nie patrzac na konsekwencje! Gdyby taki
                  truciciel musial ponosic kszty leczenia osób które naraża na utratę zdrowia i
                  zmuszony byłby przepisami do wyrównania np. kosztów utraty wartości pobliskich
                  nieruchomosci to zadbał by albo o stosowne zabezpieczenia albo o właściwy wybór
                  terenu.
              • olecky Re: kompost 17.04.05, 21:12
                Gość portalu: AB napisał(a):

                > Hmmm...Twoj punkt widzenia jest taki jak u wielu
                > osob...sorki ...bardzo egoistyczny....
                > PRAWO JEST DLA MNIE... U MNIE BA BYC
                > CZYSTO I DOBRZE.... A INNI MNIE NIE OBCHODZĄ"

                ???

                szkoda, ze na slowo 'kompostownia' reagujesz bezmyslna agresja, zamiast
                przeczytac to co napisaly osoby, z ktorymi dyskutujesz.

                > Zastanawiales sie kiedys co by sie stalo gdyby [...]

                a to akurat jest ciekawy pomysl do rozwazenia.

                ale, jak to mawiaja bracia Slowacy - ja o koze, Ty o voze. Jak dla mnie EOT.
                Rada na przyszlosc - rozdzielaj akapity pusta linia, bo nie idzie tego czytac...

                pozdrawiam, olek
                • Gość: AB Re: kompost IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 00:55
                  Szkoda Olku ze moje wypowiedzi odczytujesz jako agresje, (w dodatku bezmyslna)
                  a nie jako złożony problem. Mysle, że poprostu nie czujesz tego prblemu.
                  Kompostowanie odpadów jest słuszna idea ale we właściwy sposób we właściwym
                  miejscu. Nasz władza lokalna niestety ma w nosie i właściwy sposób i właściwe
                  miejsce. Ma w nosie również skutki jakie to za soba niesie. Wybacz że uzyje
                  obrazowego opisu ale gdybys zobaczył roczne dziecko obsypane alergiczna
                  wysypka, drapiące sie do krwi i płaczące bo oprócz tego ma alergiczna astme,
                  która go dusi i brakuje mu powietrza to bys zrozumiał o czym mówie To sa m.in
                  własnie skutki bezmyslnego lokalizowania takich obiektów biernosci władzy w
                  zakresie ograniczania uciązliwości. Sluszne jest postulowanie o modrenizacje
                  takich obiektów aby były faktycznie przyjazne człowiekowi i pełniły nie funkcje
                  truciciela ale obiektu działającego na rzecz srodowiska. czyli min.
                  kompostowanie biomasy. Sam natomiast wniosek o realizacje zadań z zakresu
                  kompostowania odpadów to sznur na szyje dla mieszkańców pobliskich osiedli,
                  bowiem spowoduje tylko dalsze zatruwanie środowiska. ufff...chcialabym abys to
                  zrozumial.
                  • Gość: swebe Re: kompost IP: *.chello.pl 18.04.05, 18:05
                    zeromski pomieszany z agitka.
                    czy ktos ma pomysl jak zorganizowac maly lokalny kompost - moze na dzialkach? ratunku, zaraz dojdzie do rekocczynow. z jednego pytania doszlo do grafomanskich moralitetow.
                    polska, zapomnialam po tej szwajcarii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka