Dodaj do ulubionych

NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH

08.06.05, 21:08
Witam wszystkich. Nie wiem czy mieszkańcy okolic Sadów Żoliborskich zauważyli
ale w pawilonach przy parku właśnie otworzony został sklep "Delikatesy 24
h"(warto zwrócić uwagę, że głównym asortymentem jest tam alkohol). Tym samym
jak sądzę pożegnaliśmy się ze spokojem i ładnym, zadbanym parkiem. jak znam
życie "konsumenci" będą urzedować w parku przez całą noc więc wszystko
natychmiast zostanie zniszczone. Bardzo prosze o wypowiedzi w tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • katmoso Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 08.06.05, 23:23
      w którym miejscu dokładnie?
      • jota.40 Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 09.06.05, 08:42
        Chyba nie chodzi o pawilon przy parku, przy Braci Załuskich, gdzie jest tylko
        SAM i kiosk Ruchu? Nie zauważyłam, żeby tam się coś ostatnio zmieniło. Jeśli
        chodzi o pawilony przy Hali Marymonckiej (wzdłuż Stołecznej), to taki całonocny
        już tam kiedyś był. Trudno powiedzieć, żeby to był sklep "przy parku". Nie
        jestem szczególną zwolenniczką takich całonocnych sklepów z alkoholem, z drugiej
        strony chyba nie grozi nam aż tak dramatyczna sytuacja - w parku i tak
        przesiadują popijający panowie (i panie;))...), skądinąd od trzydziestu lat w
        tym samym miejscu - na wschodzie;)))...
        Demolki - istotnie - zdarzają się regularnie, ale zauważyłam, że autorami są
        głównie rozbawieni chłopcy, raczej nie z Sadów - którzy w parku robią sobie
        popas. Ich ofiarą pada zazwyczaj plac zabaw dla dzieci.
        • donkej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 09.06.05, 09:27
          Ten sklep w pawilonach przy Stołecznej jest czynny do 23. oraz w niedzielę. Na
          szczęście żuleria się tam strasznie nie gromadzi...
        • Gość: pawel Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 09.06.05, 10:07
          Sklep szykują obok dziecińca w pawilonie Sady Żol. 13a (obok agencji PKO).
          Wywiesili już duży napis delikatesy 24 h, wystarczy zajrzeć przez okno, że to
          przypomina raczejmonopolowy niż delikatesy.
          • jota.40 Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 09.06.05, 15:20
            Uuu, to niedobrze! Ten akurat pawilon to wielce śmierdząca sprawa. W swoim
            czasie zaczęli go budować z naruszeniem wszelkich możliwych reguł gry (mam na
            myśli pozwolenia etc). Zaczęli od tego, że - bynajmniej nie na placu budowy,
            tylko OBOK - wycięli kilka pieknych, starych kasztanów. Tak, żeby nie
            przeszkadzały... Trochę drążyliśmy sprawę, ale okazało się, że nikt nie wie, o
            co chodzi, a zatem zapewne chodzi o to, co zwykle.
            Potem budowa ciągnęła się wiele lat, z coraz to nowymi ekipami pracowników,
            porozumiewającymi się między sobą po rosyjsku. Efekt ich pracy - widoczny gołym
            okiem, totalna fuszerka.
            Od tej pory obserwuję korowody coraz bardziej wypasionych mercedesów, BMW i
            takich tam, koniecznie z przyciemnionymi szybami, które parkują przed owym
            pawilonem. Dodam, że zanim go zbudowano, obiecywano mieszkańcom "obiekt ściśle
            usługowy". Czego tam miało nie być!! I sauna, i sklepy, no - raj. Tymczasem
            wszystkie dziwne firmy, które tam się otwierały bardziej, niż wszystko
            przypominały pralnie brudnych pieniędzy.
            To rzeczywiście zła wiadomość. Na pocieszenie mogę dodać, że wszystko, co tam
            się otwiera, zamyka się po dwóch latach, najdalej.
            • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 09.06.05, 22:01
              jest pod obok mojego bloku sady zoliborskie 13a :P nareszcie :P
              • Gość: pawel Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 10.06.05, 09:56
                Cóż, zobaczymy czy nie zmienisz zdania pod wpływem deresiarstwa, które się
                zjedzie i zlezie pod Twoje okna z całej okolicy
                • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 10.06.05, 19:18
                  narazie to tu drechow nie ma, chyba ze z Przasnyskiej
                  • Gość: yyy Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.chello.pl 10.06.05, 23:40
                    poswięcę sie dla bartłomieja i jak juz otworza to pójde i cała noc bede wyła,
                    wrzeszczała i wogóle sie wyluzuję za wszystkie czasy w czynie społecznym i to
                    tak głosno, zeby nie mógł spac. i jeszcze jak juz przysnie nad ranem to znowu
                    zaczne. Ciekawe czy wtedy tez bedzie mu sie podobał sklep nocny pod domem?????????/
                    • Gość: yyy Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.chello.pl 10.06.05, 23:42
                      I podesle jeszce paru drechów, ogolonych i barczystych (znajomych sportowców
                      syna, którzy wygladaja jak regularne drechy) jak tak bardzo boisz sie ich
                      towarzystwa!
                      • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 10:31
                        nie bedzie mi to przeszkadzalo stopery sobie kupie :P
                        • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 10:32
                          narazie ten sklep to porazka ehh, widze ze same dewoty tutaj :P
                          • Gość: jota.40 Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.chello.pl 13.06.05, 17:33
                            Co konkretnie masz na myśli??... Jak to - dewoty?... Co prawda, nie wchodziłam,
                            ale przez okno widziałam tradycyjne szafeczki z piwkiem - no i nie da się ukryć,
                            że wizja zimnego Okocimia o dwolnej nocnej godzinie pogodziła mnie prawie z tym
                            przybytkiem... Dwa kroki od domu, prawie z balkonu mogę kupować ;)))...
                            • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 20:38
                              nie no bo wiekszosc ludzi na tym forum to zachowuja sie jakby im wszystko
                              przeszkadzalo czyli dewotki :P
                              • camelotty Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 21:21
                                dewotka ż III, DCMs. ~tce; lm D. ~tek
                                «kobieta manifestacyjnie, zewnętrznie pobożna; bigotka» (????? przed matura
                                lepiej sie poucz)
                                • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 21:26
                                  wiem co to znaczy, znaczy to tez ze jest to czlowiek ktory nie akceptuje czegos
                                  nowego, zbyt pobozna. ehhh chyba slabiutko twoj tescik gimnazjalny poszedl
                                  • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 21:27
                                    p.s. nie musi byc to kobieta, dewocja szerszy termin na okreslenie tych czynow
                                    warto zagladac do encyklopedii.
                                  • Gość: pawel Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 13.06.05, 21:39
                                    > znaczy to tez ze jest to czlowiek ktory nie akceptuje czegos
                                    > nowego

                                    buuuuhaha z tym „czymś nowym” to przesadziłeś. Legalne bądź nielegalne
                                    całodobowe miejsca, gdzie się można zaopatrzyć w rozweselające płyny są niemal
                                    tak stare, jak najstarszy zawód świata...
                                    • camelotty Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 21:44
                                      wiec polecam Ci www.pwn.pl....nie sadze aby hasla tam pisali gimnazjalisci...a
                                      Twoja propozycja definiowania "dewotki" jest co najmniej dziwna (forma meska
                                      DEWOT)....w kazdym razie i tak pozdrawiam....
                                      • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 13.06.05, 21:49
                                        ehh panie wez idz stad w ogole:P, wez encyklopedie PWN-u i ja poprzegladaj
                                        • Gość: moherowa bereta Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.chello.pl 30.06.05, 17:28
                                          No i zaczęło sie zgodnie z przewidywaniami. Odkad sklepik alkoholowy dostarczac
                                          zaczął promili swoim klientom zostały zdewastowane: 3 latarnie w parku,
                                          zade[ptany "okraglaczek" z kwuaitkami. To oczywiscie specjalnie nikogo nie
                                          ruszyło, bo co tam moherowe berety - siły przebicia nie maja i wogóle po cholere
                                          kwiatki tam sadziły. Ruszyło dopiero jak promile zaczęły rozwalac samochody
                                          szczesliwych sasiadów sklepu i bartłomieja.Wtedy obywatele poczuli sie dotknieci
                                          w swojej prywatnosci. Bo przeciez park, latarnie to jest państwowe czyli niczyje!!!!
                                          Moze ktos, cos widział i opowie jak to było?
                                          • Gość: zrzęda Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 04.07.05, 19:18
                                            Plastikowy kibelek też sąsiedztwa tego sklepu długo nie wyttrzymał
                                            • Gość: mikulasz Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 05.07.05, 14:34
                                              Osobiście nie mam nic przeciwko takim przybytkom, bo często zdarza się z nich
                                              korzystać. Natomiast sytuaowanie takiego sklepu na środku osiedla, przy placu
                                              dla dzieci jest po prostu chore. Takie sklepy powinny być przy większych
                                              skrzyzowaniach jak pl.Wilsona albo dworzec Marymont. Zawsze można podjechać
                                              rowerkiem. Zdecydowanie uważam, że taki sklep powinno się zamknąć, zanim wydarzy
                                              się coś złego. I zdecydowanie nie czuję się dewotem, zwłaszcza, że właśnie
                                              popijam zimne piwko. Na zdrowie!
                                              • Gość: pawel Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 05.07.05, 21:44
                                                Zgadzam się z Tobą w 100 proc. Nawet w którymś z pawilonów na rogu
                                                Broniewskiego i Krasińskiego taki sklep byłby łatwiejszy do zaakceptowania, a
                                                nie w środku osiedla i parku.
                                                Chyba też się z tego wszystkiego też jakiegoś piwka napiję (a tak na
                                                marginesie, to ostatnio solidnie uzupełniłem barek i lodówkę, żeby nie musieć
                                                korzystać z TEGO miejsca w żadnych okolicznościach) . Zdrówko!
                                                • Gość: sady Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 05.07.05, 23:16
                                                  chcialem przeprosic za moich kolegow ktorzy zdewastowali latarnie ale pijani
                                                  bylismy, wkurzaly nas beznadziejnym forum gw i chcielismy sie wyzyc. Zdrowko
                                                  • Gość: sady Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH IP: *.kosson.com 05.07.05, 23:17
                                                    ps pozdrowienia dla policji i straznikow miejskich bardzo mili panowie nawet
                                                    sie nie zatrzymali ;]
                                                  • bartllomiej Re: NOCNY SKLEP NA SADACH ŻOLIBORSKICH 06.07.05, 00:39
                                                    "No i zaczęło sie zgodnie z przewidywaniami. Odkad sklepik alkoholowy dostarczac
                                                    zaczął promili swoim klientom zostały zdewastowane: 3 latarnie w parku,
                                                    zade[ptany "okraglaczek" z kwuaitkami. To oczywiscie specjalnie nikogo nie
                                                    ruszyło, bo co tam moherowe berety - siły przebicia nie maja i wogóle po cholere
                                                    kwiatki tam sadziły. Ruszyło dopiero jak promile zaczęły rozwalac samochody
                                                    szczesliwych sasiadów sklepu i bartłomieja.Wtedy obywatele poczuli sie dotknieci
                                                    w swojej prywatnosci. Bo przeciez park, latarnie to jest państwowe czyli
                                                    niczyje!!!!
                                                    Moze ktos, cos widział i opowie jak to było? "

                                                    amacie problemy na tym wiejskim forum

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka