Dodaj do ulubionych

Sklep zamiast Tęczy

08.09.05, 00:50
Klątwa Akademii Ruchu? A Krukowski wygląda tak dobrotliwie ;-))

Tak na serio, to uwielbiam teksty w stylu "nie te czasy" i "byle regularnie
czynsz był płacony". Znaczy się, mamy w nosie, co tam będzie i marchewki
żadnej na zachętę nie damy. Przy takiej kubaturze budynku możliwości są
ograniczone - mała działalność się, niestety, nie opłaca. Trzeba tu
porządnego inwestora, którego trzeba jakoś zachęcić długoterminowo, proszę
prezesa. Bo przy takich bon motach o czasoprzestrzeni ekonomicznej to kolejni
najemcy, realizujący w Tęczy różne pomysły na wszechstronną działalność
gospodarczą, będą się zjawiać i znikać we mgle.

A poza tym salom do squasha i sklepom mówimy nie!
Obserwuj wątek
    • sklis Re: Sklep zamiast Tęczy 08.09.05, 02:06
      Bezdyskusyjnie powinno tu byc kino. To wlasnie najlepsze miejsce na kino filmow
      z wyzszej polki, do ktorego mozna spokojnie dojechac metrem, a niekoniecznie
      przywiezc tylek samochodem po to, by napchac sie popcornem. Supermarket?
      Pomylka. Stamtad jest rzut beretem do Hsli Marymonckiej.
      • Gość: Bielańczyk Re: Sklep zamiast Tęczy IP: *.acn.waw.pl 08.09.05, 06:07
        A niech będzie sklep .Mało że jeden z nielicznych polskich sklepów to jescze
        praca dla ludzi będzie .Płaci marnie ale przynajmiej z 10 osób prace będzie
        miało .A i może w mini europie na wilsona ceny obniżą .
    • Gość: grarza Re: Sklep zamiast Tęczy IP: 195.116.28.* 08.09.05, 09:33
      "Kinoteatrem interesował się Waldemar Szatanek, antykwariusz z Bielan, który
      chciał reaktywować salę kinową. Koszty były za wysokie, więc w sąsiednim
      budynku urządził centrum kulturalne Kotłownia (właśnie splajtowało)..."

      a ja uwielbiam TAKIE komentarza, sugerujace ze Szatanek byl matolem i dlatego
      splajtowal. dla nie znajacych tematu taki wniosek mozna wysnuc!
      a Kotlownia to bylo jedno z najfajnieszych miejsc jakie sie przez ostatnie co
      najmniej 10 lat przydazylo Zoliborzanom!!!

      bleh! slabo mi sie robi, jak to czytam! taki skle w takim miejscu! co za
      poroniony pomysl!!!! nie dlugo musielismy czekac na objawienie, co tez pan i
      wladca ze spoldzielni sobie wymysli w tym miejscu... ;/// ale co go to
      obchodzi, burak jeden, dla niego nie wazne jest Co tam bedzie tylko ZA ILE...
      ciekawe swoja droga ILE on dostanie prowizji za przeforsowanie tego poronionego
      pomyslu???!!!... przetarg... ;///
      • Gość: szalkowski Re: Sklep zamiast Tęczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 18:15
        Szatanek nie byl matolem. Ale dobrym przedsiebiorca tez nie.
        Sprzedawal kiedys ksiazki na metry, ile-wlezie-analogow za cene niewielkiego
        ryczaltu i to jest piekne. Ale co z tego jesli wszystko bierze w leb?

        Mnie irytuje podejscie rozczeniowe. Zrobcie nam kina, galerie, itd.
        A kto za to zaplaci?
        Wygrywaja sensowne, przygotowane projekty - jak Le Madame np.
    • donkej Pani Aniu 08.09.05, 10:37
      Pani Aniu, albo Ty Rudy, choć to raczej dla WSM-owców kwestia!
      Przeczytajcie, co napisaliśmy w wątku
      "Kotłownia Zamknięta" o finansach "na kulturę" WSM-u ŻC.
      Zwłaszcza to, co q22 pisał o pieniądzach na fundusz społeczno-kulturalny
      pobieranych jako część (ogromna) opłaty za nabycie członkostwa spółdzielni.
      Czy my jako osoby, których to bezpośrednio dotyczy nie moglibyśmy się
      zainteresować sprawozdaniami finansowymi? Co się dzieje z tymi pieniędzmi na
      fundusz?
      Dlaczego w tej sytuacji pan Apalkow ma czelność mówić takie rzeczy?!
      • Gość: Grisza Sklep zamiast Teczy IP: *.mnhelse.net 08.09.05, 11:17
        Nie wroze temu miejscu zadnych sukcesow komercyjnych.Spojrzmy na
        pozamykane ,nieprzechodnie podworka wszystkich kolonii WSM.Dojscie do tego
        sklepu bez zadnych mozliwosci parkingowych waskim,zamknietym i ponurym
        korytarzem ul.Suzina albo od Slowackiego,albo od Krasinskiego.Jak najbardziej
        powinno to byc miejsce na jakies przedsiewziecie kulturalne,niech np.reaktywuje
        sie kino o dobrym ,ambitnym repertuarze,moze jakas fajna knajpa i kino lub cos
        podobnego.Jest tez prawda ,ze okolice pl.Wilsona potrzebuja jakiegos
        popularnego sklepu.Tej funkcji od dawna juz nie pelni tzw.SDH Merkury,ktory tak
        zszedl na psy ,ze nawet znudzil sie lokalnym menelom jako krynica wina marki
        jabol.Moze otwarcie ul.Slowackiego podziala na Merkurego ozywczo,tak jak
        przeciez szalenie podniosly sie obroty Mini Europy i Lukullusa w zwiazku z
        otwarciem stacji metra.Merkurego nie lubie,bo juz od dawna robi na mnie
        wrazenie komuszej enklawy,ktora czeka na swoj czas i ktos za nia zlapie lepsza
        kase.Chce jednak powrocic do problemu zamknietych podworek w koloniach
        WSM.Zrobilo sie tam teraz tak ponuro i smutno a przeciez bylo tak,ze w
        Koloniach III,IV,V,VI,VII,VIII,IX,X,XI,XII i XIII wszyscy sie znali od
        dziecka,chodzilo sie tez pozniej razem do szkoly.A ile malzenstw z tego
        powstalo,ile dzieci sie porodzilo to jeden Pan Bog raczy wiedziec.Wylaczone z
        tej wspolnoty byly zawsze kol.II i I.I-a bo powstala z gruzow dopiero w 1956 a
        II-a ,bo mieszkaly tam same platfusy.III-a lubila sie z IV-a a nielubily sie z
        VII-a ,wszystkie jednak wystepowaly razem w starciu z przybyszami z Powazek.A
        teraz te zamkniete podworka-no to kto z kim ma sie tam teraz zenic?,jak polewac
        sie niewinnie w lany poniedzialek?Wracajac do Teczy,Rio Bravo ogladalem tam
        jako pierwszy w zyciu film amerykanski.Wczesniej byl pierwszy kolorowy
        pt.Kurier Carski chyba wg.powiesci J.Verne'a.A Pieciu Braci Li jako kolorowy
        poranek-propozycja komusza dla dziatek zamiast do kosciola w niedziele.Tak wiec
        kino Tecza for ever!
        • donkej Re: Sklep zamiast Teczy 08.09.05, 11:50
          w VI się znali? - oj Grisza - to przecież chyba kotłownia i przyległości?
        • santakasia Re: Sklep zamiast Teczy 08.09.05, 12:18
          Gość portalu: Grisza napisał(a):

          > Nie wroze temu miejscu zadnych sukcesow komercyjnych.Spojrzmy na
          > pozamykane ,nieprzechodnie podworka wszystkich kolonii WSM.Dojscie do tego
          > sklepu bez zadnych mozliwosci parkingowych waskim,zamknietym i ponurym
          > korytarzem ul.Suzina albo od Slowackiego,albo od Krasinskiego

          bez żadnych możliwości parkingowych? no problem, Panu ze spółdzielni święcą się
          $$ w oczkach - sprzeda supermarketowi przedszkole, żeby je zburzyć i ładny
          parking zrobić koło sklepu. nadchodzi niż demograficzny, przedszkole mało
          dochodowe, poza tym dzieci na pewno dużo hałasu robią...
          • Gość: grarza Re: Sklep zamiast Teczy IP: 195.116.28.* 08.09.05, 13:29
            Gość portalu: Grisza napisał(a):

            > Nie wroze temu miejscu zadnych sukcesow komercyjnych.Spojrzmy na
            > pozamykane ,nieprzechodnie podworka wszystkich kolonii WSM.Dojscie do tego
            > sklepu bez zadnych mozliwosci parkingowych waskim,zamknietym i ponurym
            > korytarzem ul.Suzina albo od Slowackiego,albo od Krasinskiego

            bez żadnych możliwości parkingowych? no problem, Panu ze spółdzielni święcą się
            $$ w oczkach - sprzeda supermarketowi przedszkole, żeby je zburzyć i ładny
            parking zrobić koło sklepu. nadchodzi niż demograficzny, przedszkole mało
            dochodowe, poza tym dzieci na pewno dużo hałasu robią...

            SANTA! JA CIE BLAGAM!!! NIE DENERWUJ MNIE!!!!
            • sierzant.podsiadlik Re: Sklep zamiast Teczy 08.09.05, 14:03
              E tam, parking...wiadomemu panu pewnie się śni, żeby wyburzyć pół WSM-u i
              apartamentowce wybudować - takie po 8 tys. za metr. Zanim się konserwator
              zorientuje, to się machnie jakieś piętnaście pięter...
              • santakasia Re: Sklep zamiast Teczy 08.09.05, 14:29
                tak a propos - jakoś przycichła sprawa adwokata-s...syna, który rozebrał dom w
                al. Wojska. on na tej samej zasadzie właśnie kończy budowę molocha o
                powierzchni trzy razy większej niż rozebrana willa. wiele hałasu o nic. pewnie
                nawet 500 złoty nie kazali mu zapłacić. chce mi się płakać ze złości w takich
                sytuacjach
        • Gość: Zoliborzanka Re: Sklep zamiast Teczy IP: *.chello.pl 08.09.05, 17:22
          Ja równiez ubolewam nad odgradzaniem sie podwórek. Szczegolnie serce mnie boli,
          gdy patrze na kolonie : V, VI i III, poprzegradzane wysokimi metalowymi kratami
          jako zywo przypominajacymi te wiezienne! Mieszkancy ul. Prochnika (VII, IX),
          aby dojsc np.na poczte musza obchodzic cale kolonie i isc wyszczerbionym i
          waskim chodnikiem wzdłuz ul. Krasinskiego lub, co prawda nowym i pieknym, ale
          jakże dalekim - wzdłuż ul.Słowackiego. A przeciez sa mieszkancami TEGO SAMEGO
          OSIEDLA!!! Duch wspolnoty kompletnie sie zatracil. Ja znalam mieszkancow co
          najmniej kilku okolicznych podworek, VI kolonia i V stanowily praktycznie
          jednosc. Moje dzieci - piate pokolenie zamieszkujace w starym WSM - podziwiaja
          ten zabytkowy ZESPOL URBANISTYCZNY zza krat!!! Wiecznie psujace sie bramo- i
          domofony to naprawde zludne bezpieczenstwo.
          A co do kultury - mielismy niezly Dom Kultury WSM, z zajeciami dla dzieci, z
          gimnastyka dla Pan (mocno starszych), wystawami Kola Plastykow WSM,
          bibliotekami, czytelnia naukowa, szkolnymi przedstawieniami teatralnymi...
      • Gość: grarza Re: Pani Aniu IP: 195.116.28.* 08.09.05, 13:26
        Dlaczego w tej sytuacji pan Apalkow ma czelność mówić takie rzeczy?!

        donka, pan Apalkow to idiota, jeszcze nie zauwazylas tego po jego
        wypowiedziach? on sobie jawnie nas lekcewazy!!! kto to w ogole jest ten on?
        chyba sie osobiscie zainteresuje, jak boniedydy!!!

        strasznie mamy duzo pracy z tym oprotestowywaniem wszystkich durnych decyzji
        wladz zoliborskich (i spoldzielczych i gminnych) - powinni nas zatrudnic na
        etacie i pensje z premia placic!
    • wilson05 Re: Sklep zamiast Tęczy 08.09.05, 11:00
      Ciekawe kiedy pan Apalkow podniesie argument, ze przeciez "na wielu osiedlach
      nie ma domow kultury, za to sa supermarkety w srodku osiedla - Brodno, Targowek,
      Goclaw"... Brr, makabryczna perspektywa...
      • sierzant.podsiadlik Re: Sklep zamiast Tęczy 08.09.05, 14:09
        Tak, a Dzielnica na dodatek stwierdzi, że skoro Żoliborz jest bodaj jedyną
        dzielnicą w Warszawie, gdzie nie ma Domu Kultury, to znaczy, że mieszkańcom
        taka instytucja potrzebna do szczęścia nie jest. Poza tym, zawsze można na
        Bielany jeździć, gdzie są trzy takie placówki ;-)
        • Gość: grarza Re: Sklep zamiast Tęczy IP: 195.116.28.* 08.09.05, 16:31
          sierzant.podsiadlik napisała:

          > Tak, a Dzielnica na dodatek stwierdzi, że skoro Żoliborz jest bodaj jedyną
          > dzielnicą w Warszawie, gdzie nie ma Domu Kultury, to znaczy, że mieszkańcom
          > taka instytucja potrzebna do szczęścia nie jest. Poza tym, zawsze można na
          > Bielany jeździć, gdzie są trzy takie placówki ;-)

          paradoksalnie bylo to ecntrum zamieszkania dla ludzi kulturalnych,
          wyksztalconych, artystow, plastykow, aktorow, dziennikarzy, muzykow....

          GDZIE ONI SA??? MOZE NAS POPRA???!!!!
    • Gość: Żoliborzanin Re: Sklep zamiast Tęczy IP: 195.94.216.* 08.09.05, 15:06
      Największym skandalem jest to, że władze Żoliborza nic nie robia aby zamienić
      tę kulturalną pustynię na dzielnicę przyjazną ludziom zainteresowanym kulturą.
      Najprościej ale i najbardziej prostacko jest wynająć Tęczę temu kto da więcej.
      Ale czy nie po to płacimy urzędnikom dzielnicowym aby myśleli o ludziach a nie
      tylko o opłacalności. Może, idąc tą drogą niech urzędnicy wynajmą na
      supermarket budynek Urzędu Dzielnicy - napewno to się opłaci. Na Żoliborzu mamy
      jedno kino (Wisła), jedną galerię (prywatną), jeden teatr (Komedia)i nic
      więcej. Młodzi ludzie chcący prowadzić ciekawą galerię sztuki spotkali się z
      odmową skromnego dofinansowania ze strony Wydziału Kultury Żoliborza. Nasz
      reprezentacyjny i centralny plac Wilsona od lat straszy budami, bałaganem i
      nikomu z Urzędu to nie przeszkadza. Z Tęczy przy niewielkich dotacjach możnaby
      stworzyć prawdziwe centrum kulturalne dla młodych i nie tylko. Ale komu ma na
      tym zależeć?
    • q22 Re: Sklep zamiast Tęczy 08.09.05, 16:08
      Moim skromnym zdaniem jest dość naiwne oczekiwać, że "ktoś", czy to gazeta w
      osobach pani Anny Krężlewicz i Roodego, czy to zarząd spółdzielni, rady
      mieszkancow, czy urząd dzielnicy bez naszego udziału zrobi nam dobrze.
      To znaczy zadba o zieleń wokół domów, place zabaw ,czysty piasek w
      piaskownicach, tętniący życiem dom kultury.

      Wieszacie tu psy na panu Apalkowie. Pan Apalkow jest człowiekiem opłacanym z
      pieniędzy spółdzielców i przed nimi pośrednio odpowiada.
      I niech się ma na baczności, bo jak będą z niego niezadowoleni to gotowi pożalić
      się na forum, uronić łzę serdeczną, a może nawet podpisać list prostestacyjny.
      Tacy hardzi ci spółdzielcy są.
      Żart, sarkazm, ironia.

      A poważnie, to dopóki aktywność mieszkańców będzie ograniczać się do marudzenia
      na forum i żalenia się po kątach, to spółdzielnia będzie taka jak jest.
      Dokładnie taka, na jaką zasługują.

      cdn.
      • sierzant.podsiadlik Trochę z innej beczki 09.09.05, 00:19
        Ponieważ ja z separatystycznej kolonii, dzięki czemu sprawozdania finansowe
        dostaję co pół roku i namacalnie uczestniczę w decyzjach, na co będą wydawane
        moje pieniądze i jak, ograniczę się tylko do poparcia (mocno ironicznych, acz
        prawdziwych) słów q22. Choć marudzenie na forum, podobnie jak marudzenie po
        kątach, bywa początkiem niezłych rewolucji ;-)))

        Inna sprawa wciąż mnie zastanawia - w artykule jest napisane, że ten od squasha
        już miał podpisaną z WSMem umowę przedwstępną; znaczy się, Kotłownia od dawna
        żadnych szans nie miała. Niestety ;-(
        • Gość: grarza Re: Trochę z innej beczki IP: 195.116.28.* 09.09.05, 10:39
          Inna sprawa wciąż mnie zastanawia - w artykule jest napisane, że ten od squasha
          > już miał podpisaną z WSMem umowę przedwstępną; znaczy się, Kotłownia od dawna
          > żadnych szans nie miała. Niestety ;-(

          zastanawiajace, fakt, tak samo jak szybkosc realizacji "przetargu" - od
          zeszlego tygodnia juz zdazyli oglosic i prszeprowadzic! sic!
          natomiast co do Kotlowni, to niekoniecznie, bo oni zajmuja troche inny lokal,
          jakby w sasiednim budynku. zajmowali znaczy sie... :( mozna je oczywiscie
          polaczyc...

          no dobra, to co robimy w tym temacie, oprocz marudzenia na forum?...
          • q22 Re: Trochę z innej beczki 09.09.05, 12:47
            > no dobra, to co robimy w tym temacie, oprocz marudzenia na forum?...

            Myślę, że należałoby zacząć od zdefiniowania celów, krótko i długoterminowych.
            Dyskusja wywiązała się w związku z zamknięciem Kotłowni, sklepowymi planami
            wobec Tęczy i ogólną mizerią życia kulturalnego na Żoliborzu. Reaktywacja
            Kotłowni nie wchodzi zapewne w grę. Czy żądanie typu: nie chcemy sklepu w Tęczy
            jest sensowne i kto ma ew. takie żądania stawiać? Postulat: chcemy żeby coś
            ciekawego się działo na Żoliborzu, może i jest słuszny, ale chyba za mało
            konkretny, a WSM nie jest chyba najwłaściwszym adresatem.
            Ja mam dwie propozycje:
            - poprosić o informacje co się dzieje z funduszem społeczno-kulturalnym, tj. ile
            wynosi, na co jest przeznaczany i jak jest rozliczany;
            - poprosić o informację na temat przeznaczonych do wynajęcia zasobów WSM, tj.
            ile z nich jest wynajmowane, ile nie, jakie są oczekiwane stawki wynajmu, jak
            spółdzielnia zabiega o najemców itd.
            Chodzi mi o zestawienie faktu, że spółdzielnia wyrzuca pełniący kulturalne
            funkcje lokal, który nie radzi sobie z płaceniem komercyjnego czynszu, zamiast
            czynsz obniżyć, skoncentrować się na wynajęciu lokali nie przynoszących żadnego
            dochodu, ew. poczekać z zerwaniem umowy aż znajdzie się atrakcyjniejszy i
            wypłacalny najemca.

            Jakieś inne pomysły?

            Kiedy już ustalimy, co chcielibyśmy osiągnąć można zastanowić się nad metodami
            działania. W perspektywie krótkoterminowej będzie to występownie z pozycji
            petenta i nie sądzę żeby było to skuteczne, ale mogę się mylić.

            q
            • donkej Re: Trochę z innej beczki 09.09.05, 13:11

              Logiczny jesteś - tylko dodaj, że my, to muszą być osoby będące członkami
              spółdzilni WSM-ŻC - tylko niestety, choć prawne i "kompetencyjne" wsparcie
              sympatyków jest bardzo wskazane.
              Załatw sprawozdania - spotkajmy się zróbmy coś - można przy okazji
              wykorzystać "zgromadzenie" na pokazie zdjęć starego WSM Tomka - planowanym na
              początek października.
              • Gość: Grisza A kiedy ta wystawa,bo ja tragicznie nie mam fartu IP: *.mnhelse.net 09.09.05, 14:23
                i zawsze jak jest jakas wystawa starych fotografii Zoliborza to akurat
                wyjezdzam z Warszawy.czuje,ze teraz tez tak bedzie bo wylatuje 02.10.Niech to
                diabli porwa.
              • marslaur Re: Trochę z innej beczki 12.09.05, 23:42
                >Logiczny jesteś - tylko dodaj, że my, to muszą być osoby będące członkami
                spółdzilni WSM-ŻC

                wcale nie musza - przeciez wsm nie jest dostepny tylko dla czlonkow wsm - mozna
                przyjechac do teczy z mokotowa czy skad tam...
                • donkej Re: Trochę z innej beczki 13.09.05, 09:34
                  Marslaur - moja odpowiedź dotyczyła wypowiedzi q22 - cytuję:

                  >Ja mam dwie propozycje:
                  > - poprosić o informacje co się dzieje z funduszem społeczno-kulturalnym, tj.
                  > ile
                  > wynosi, na co jest przeznaczany i jak jest rozliczany;
                  > - poprosić o informację na temat przeznaczonych do wynajęcia zasobów WSM, tj.
                  > ile z nich jest wynajmowane, ile nie, jakie są oczekiwane stawki wynajmu, jak
                  > spółdzielnia zabiega o najemców itd.

                  Będąc osobą z Mokotowa, "czy skąd tam" nie masz do tego żadnego prawa.
                  Spółdzielnia ma obowiązek prowadzić politykę zgodną z interesem swoich członków.

                  Nie jestem ksenofobem, zakładam pełną otwartość. Czym innym jest fakt, że
                  śmieszy mnie gdy osoby spoza WSM, a nie znające tej rzeczywistości mówią o
                  protestowaniu przeciw spółdzielni!

            • Gość: Grisza Ale co dzieje sie w Domu Kultury? IP: *.mnhelse.net 09.09.05, 14:36
              Czy zostal juz calkiem zlikwidowany?wynajety na cele komercyjne?kto jest
              wlascicielem i zarzadca?Chyba czytelnia i wypozyczalnia nie zostaly jeszcze
              zlikwidowane.Przechodzac tamtedy miesiac temu wydawalo mi sie,ze wszystko jest
              OK.Wracajac do pomyslu z Tecza i proba wyegzekwowania uchylenia rabka tajemnicy
              na temat lokali wynajmowanych na Zoliborzu Centr. to obawiam sie ,ze ten nr.
              nie przejdzie bo to dotyczy niemalej i bardzo w gruncie rzceczy elastycznej
              kasy.Takie doswiadczenia maja mieszkancy I-ej koloni ,gdzie jak wiecie
              wynajmuje sie b.duzo.Nie mam zadnego pomyslu na Kino Tecza poza kinem ale
              jednoczesnie ogarnia serce smutek jak patrzy sie,kiedy miejsce ,gdzie zaczelo
              sie Powstanie Warszawskie,czyli Kotlownia i Kantor Remontowy(chyba to sie tak
              nazywalo) zostalo wyjete i wyizolowane z serca kolonijnego Zoliborza.Po upadku
              Kina Tecza zjawisko to jeszcze sie poglebi.Pzdr.
              • donkej Re: Ale co dzieje sie w Domu Kultury? 09.09.05, 15:21

                Griszo - Dom Kultury należy teraz do innego WSMu i czytelnia z biblioteką
                funkcjonują, choć bydynek powinien być wyremontowany! Większość pomieszczeń
                jest jednak wynajmowana komercyjnie.
                Pokaz pokazem, a na www.zoliborz-bielany.pl wchodzisz?
                Prędzej czy później znajduje się tam większość zdjęć, które są pokazywane na
                pokazach.
                • Gość: Grisza Re: Ale co dzieje sie w Domu Kultury? IP: *.bb.online.no 09.09.05, 16:40
                  dzieki za link.Ale co innego zobaczyc to na wlasne oczy i pewnie tez czasem
                  spotyka sie przy okazji wystaw roznych znajomych.Jeszcze raz dzieki.
    • Gość: szalkowski Re: Sklep zamiast Tęczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 18:04
      MARCPOL, o Jesus Christ...
      Ale tak powaznie, co Wy chcecie od sali do squasha? Lepiej, zeby ten interes
      stal pusty?
      Nie rozumiem histerii na tle squasha i kostki Bauma.
      • grarza Re: Sklep zamiast Tęczy 09.09.05, 19:49
        hej! my nic nie wiedzielismy, ze tam sa takie plany, jak sala do squasha!...
        dowiedzieli sie wszyscy z artykulu... po czasie...
        osobiscie wole sale do squasha, aerobiq, jogi, itp., itd.... no ale przeciez
        nie MARCPOL!!!!
        chociaz z sentymentu, to wolalabym tam jakies centrum kulturalne, i bardzo
        zaluje, ze Kotlownia nie dala rady, bo mozna by bylo zlaczyc sily... o, juz
        nawet wolalabym tam cos w rodzaju obecnej Skarpy!... eh, gdybym byla
        bogata!... ;/
        • sierzant.podsiadlik Re: Sklep zamiast Tęczy 09.09.05, 23:34
          Mała uwaga: jeżeli już używać pluralisa, to niektórzy "my" wiedzieli.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=19857681&a=20094687
          Tylko mieliśmy (ech, znowu pluralis - i kto mi uwierzy, że modestiae ;-))
          nadzieję, że Kotłownia jednak się utrzyma i te zakusy są tylko rojeniami
          wierchuszki WSM-u. Okazało się jednak, że nie.
          • Gość: Grisza modestia IP: *.bb.online.no 10.09.05, 08:56
            modestia,ae Ia deklinacja- rozumiem,ze chodzilo Ci o nominativus pluralis?
            Inaczej byloby nielogiczne jak w: pomum terrestre seu cucumis.Vale
            • sierzant.podsiadlik Re: modestia 10.09.05, 11:34
              Ave! chodzi o pluralis modestiae, inaczej auctoris. Więc genetivus tu będzie. A
              co do jabłek i ogórków, to dzięki za wydobycie z otchłani pamięci zapomnianego
              od momentu zdania matury słownictwa ;-)
              • Gość: Grisza Re: modestia IP: *.bb.online.no 10.09.05, 23:16
                Nic z tego nie rozumiem,bo modestia ,modestiae czyli modestiae to gen.sing. a
                modestiae to nom.pluralis.Wiec jak to jest czy jablko ziemne to rzeczywiscie
                moze byc kartofel?Bo kartofel to jednak burak.Vale
                • sierzant.podsiadlik Re: modestia 11.09.05, 14:17
                  W kwestii warzywnej jestem skłonna się zgodzić. Ceterum censeo Carthaginem esse
                  delendam.Pozdrawiam!
                  • Gość: Grisza Regina Bona mortua est? IP: *.bb.online.no 11.09.05, 20:41
                    Bardzo serdecznie pozdrawiam.
          • grarza Re: Sklep zamiast Tęczy 10.09.05, 14:14
            ano widzisz, "my" wydawalo mi sie wiekszosc, ale okazuje sie, ze niektorzy
            wiedzieli... a tylko ja nie :((( zwalam to na kolejny trudny okers w moim
            zyciu, borykajac sie z wlasnymi problemami egzystencjonalnymi uwagi wielu
            rzeczom nie poswiecalam, a szkoda... moze daloby sie cos zrobic, a nie teraz
            biadolic na forum... :(((
            no to jeszcze sobie pobiadole...
            • garma Teatr Komedia 10.09.05, 14:47
              Stęsknieni kultury, obejrzeliście spektakle w Teatrze Kultury ?
              • Gość: Grisza Re: Teatr Komedia IP: *.bb.online.no 10.09.05, 23:18
                W Teatrze Komedia bylem ostatnio na zalosnym spektaklu i predko sie tam nie
                wybiore.
                • jota.40 Re: Teatr Komedia 12.09.05, 13:55
                  A to nie było przypadkiem "Carthago delenda est!"?? Jak tam, Sierżancie, co Wam
                  pamięć pomaturalna podpowiada?... Ach, czemuż pilniej nie uczyłam się łaciny...
                  • Gość: Grisza Re: Teatr Komedia IP: *.mnhelse.net 12.09.05, 14:13
                    Przeciez to nie ja jestem sierzantem i slowami Katona obiecuje zaglade
                    Kartaginie.Ale to w Komedii to bylo cos ze Sztrasburgerem,Zajeecowna,Barcisiem
                    i pozal sie Boze jeszcze jednym takim ,wybacz,ze nazwiska nie wymienie ale taki
                    jeszcze mlody a juz podobny do blond wieprza.Poszedlem na te sztuke tylko ze
                    wzgledu na moja zone,ktora koniecznie chciala zobaczyc Teatr Komedia no i
                    wyszlo tak jak wyszlo.Byla to premiera i sala byla pelna.Do dzis wspominam ze
                    zgroza.A Krolowa Bona jak?Pzdr.
                    • jota.40 Re: Teatr Komedia 12.09.05, 17:04
                      No, Grisza, gdzieżbym Cię od Sierżantów wyzywała ;))... To było a propos nieco
                      wcześniejszej wypowiedzi.
                      W Teatrze Komedia byłam wieki temu, na jakimś przedpotopowym przedstawieniu dla
                      dzieci, więc nie mogę się wypowiadać. Ale od kilku lat coś tam się dzieje,
                      bywają niezłe przedstawienia (sądząc z recenzji ;)) - może źle trafiłeś?... W
                      porównaniu z letargiem, w jakim tkwił ze dwie dekady temu - teraz jest chyba
                      nieźle...
                      • Gość: Sierżant P. Re: Teatr Komedia IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.05, 01:33
                        Matko Boska, w pierwszej chwili sobie pomyślałam, że bilobil będę musiała sobie
                        kupić, skoro takowa skleroza mnie już ogarnęła. Ale odwołałam się do utrwalonej
                        pamięci innych i mi się potwierdziło, jak mi się napisało.

                        A co do Bony - z tego, co mi wiadomo, to owszem, ale nie do końca, a
                        przynajmniej w innym aspekcie; przebywam bowiem w mieście, gdzie stoją sobie
                        radosne ruiny jednej z jej letnich rezydencji. I ponoć rzeka została nazwana od
                        jej łydek, które dwa miejscowe żule renesansowe kontemplowały...

                        Co do Teatru Komedia - nie bywam, bo nie mają wejściówek, a ichnie ceny biletów
                        sa dla mnie zaporowe. Nawet wejściówek na tzw. szkoły artystyczne nie mieli.
                        Natomiast fascynuje mnie, że jest to jeden z dwóch najlepiej zarabiających
                        teatrów w Warszawie (drugim jest Kwadrat). Aha - w wypożyczalni kostiumów
                        pracuje przemiła pani ;-)

                        Pozdrawiam,
                        A.

                        ps dla wtajemniczonych - operacja "szwy" zakończona bezbolesnym sukcesem!
                        • Gość: Grisza Krolowa Bona a Lacina na codzien? IP: *.mnhelse.net 13.09.05, 12:16
                          siedziala sobie nad Lydynia i moczyla obolale lydki.A ciekawe czy juz wtedy
                          robione pewne zabiegi kosmetyczne.Jesli tak to jestem bezbledny.Ale rozmowa na
                          forum staje sie juz nieco metna ,bo coraz czesciej wprowadzane sa watki osobiste
                          ( m in egzystencjalne ) i posty staja sie nieczytelne dla publicznosci.Duzo
                          zdrowia zycze.
                          • grarza Re: Krolowa Bona a Lacina na codzien? 13.09.05, 14:32
                            Gość portalu: Grisza napisał(a):

                            .....> ( m in egzystencjalne ) ....

                            ;PPP
            • d3b3 Re: Sklep zamiast Tęczy 13.09.05, 00:34
              "zwalam to na kolejny trudny okers w moim zyciu, borykajac sie z wlasnymi
              problemami egzystencjonalnymi uwagi wielu rzeczom nie poswiecalam, a szkoda..."

              Problemy koleżanki dotyczą, jak mniemam, egzystencji, więc są egzystencjalne...
              Chyba że się kolażanka powołuje na egzystencjalizm...
              ale wtedy chyba egzystencjalistyczne?
              • grarza Re: Sklep zamiast Tęczy 13.09.05, 11:51
                ma kolezanka absolutna racje, bzdure napisalam , ojeszu!
                dziekuje za poprawienie... :)))

                do sierzanta: gratuluje!
                • garma Nieczytelność 13.09.05, 20:55
                  Grisza napisał:
                  >i posty staja sie nieczytelne dla publicznosci

                  Co racja, to racja :)
    • wilson05 Re: Sklep zamiast Tęczy 01.12.05, 12:47
      Chodza sluchy ze kino Tecza zostalo wynajete na studio dubbingowe, ale obecnie
      wielkie zmiany zachodza we wladzach WSM-ZC wiec niczego nie mozna byc pewnym ;)
      • marslaur Extreme Culture Desert Tour Experience 01.12.05, 22:47
        Oglaszam Żoliborz Kulturalną Pustynią Europy 21 Wieku!!!
        Chyba że jestes dzieckiem, glusiem albo moherem. Dla normalsów - zero.
        Oczywiście przesadzam - nie gniewajcie się - ale jednak serce boli...
        Na szczęście - na szczęście - już za 20 lat będziemy przed Berlinem i tuż tuż za
        Barceloną... Jeszcze tylko siedem tysięcy dni z hakiem... To naprawdę nie jest
        dużo...
        • wilson05 Re: Extreme Culture Desert Tour Experience 02.12.05, 01:25
          > Oglaszam Żoliborz Kulturalną Pustynią Europy 21 Wieku!!!
          Czyzbys uwazal ze wczorajszy pokaz zdjec w Pracovni nie mial nic wspolnego z
          kultura?
          • marslaur Re: Extreme Culture Desert Tour Experience 02.12.05, 09:21
            przeciez napisalem, ze przesadzam... ale trend i sytuacja generalna są raczej
            jasne...
            mnie się marzy Tęcza jako miejsce dla 15-25 latków, dla których oferta jest...
            zerowa? czy może widzisz ich na pokazie slajdów o starym WSM-ie? po prostu dom
            kultury, gdzie mlodzi mogliby się kreatywnie wyszaleć... Zachód już od
            dziesięcioleci wie, że to najlepszy sposób na pacyfikację typowych dla tego
            wieku destrukcyjnych energii...

            A tak w ogóle, Wilson05, co ty taki wsteczny jesteś? Pracujesz w urzędzie
            dzielnicy czy co?
            • wilson05 Re: Extreme Culture Desert Tour Experience 02.12.05, 09:48
              > przeciez napisalem, ze przesadzam...
              Wybacz, bylo pozno i nie doczytalem do konca - kajam sie.

              > czy może widzisz ich na pokazie slajdów o starym WSM-ie?
              Widzialem wielu. Poza tym dzisiaj w Pracovni bedzie spektakl - czytanie bajek
              dla doroslych, a w niedziele koncert - zapomnialem o tym wspomniec w poprzednim
              poscie.

              > po prostu dom
              > kultury, gdzie mlodzi mogliby się kreatywnie wyszaleć...
              Domu kultury nie ma, to fakt. Dobrze ze wreszcie ruszyla sie sprawa Fortu
              Sokolnickiego, moze w koncu taki dom kultury tam powstanie. Wlasnie, skoro tak
              Cie to interesuje, byles na konsultacjach w urzedzie dzielnicy?

              > A tak w ogóle, Wilson05, co ty taki wsteczny jesteś?
              he he, a co przez to rozumiesz?

              > Pracujesz w urzędzie
              > dzielnicy czy co?
              Nie, jestem artysta z centrum kultury Kotlownia
              • donkej Normals? Qu'est-ce que ca veut dire, d'apres toi? 02.12.05, 12:30
                ...jak w tytule...
                A ja posiadałam niegdyś pałac w okolicy.
                • marslaur Re: Normals? Qu'est-ce que ca veut dire, d'apres 02.12.05, 13:27
                  you tell me... I'm a freak...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka