Dodaj do ulubionych

Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz

IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 01:59
Oddychać wolno, czy trzeba przychodzić ze swoim powietrzem w ekologicznej, biodegradacyjnej
torebce?

Przydałby się jakiś wyjazd zagraniczny włodzarzom naszej dzielnicy. Zobaczyliby, że w
cywilizowanych krajach parki są dla ludzi, a nie ludzie dla parku, a psy, rowerzyści, biegacze,
piknikowcy i dokarmiacze wiewiórek są jak najbardziej mile widziani.

A tak - wiocha w środku miasta. Niedługo trzeba będzie kupować przed wejściem foliowe pokrowce
na buty, żeby żwiru nie wzburzyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: mieszkanka Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 09:21
      no i po co tyle krzyku i zgryzliwych uwag?
      park widzialem i jest super. wiekszosc zakazow jest calkiem sluszna. co do
      czworonoznych pupilkow starych panienek to tego zakazu by nie bylo gdyby
      wlascicielki po nich sprzątały swoje kupki.
      • olecky Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 26.11.05, 09:31
        Gość portalu: mieszkanka napisał(a):

        > park widzialem

        mieszkanka pisze "widzial_e_m"? Czy to interwencja Urzedu Dzielnicy,
        wcielajacego sie tym razem w vox populi, czy po prostu ktos sie lubi przebierac
        za kobiety? ;-)

        pozdrawiam, olek
        • Gość: jokkka Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:39
          Nie takie ciche bo w kurierze dziś rano omawiali otwarcie i pochwalili piękny
          niedostępny rezerwat!!
      • Gość: jeez Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.11.05, 12:10
        > co do
        > czworonoznych pupilkow starych panienek to tego zakazu by nie bylo gdyby
        > wlascicielki po nich sprzątały swoje kupki.

        Coś mi zawsze mówiło, że te kupska na trawnikach są często zbyt duże i soczyste
        jak na psie. A teraz sprawa jest już jasna - to właścicielki swoich nie
        sprzątają! Już wiem, dlaczego boję się kobiet - a Ty, Mieszkanku?
    • Gość: ania Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 09:43
      No i dobrze ze psy nie moga tam sr......niech sraja u was wogrodkach bo ja nie
      mam zamiaru wchodzic w kupska ktore leza nawet na chodnikach!!!SORRY. Wole zeby
      teren byl bezpieczny dla dzieci niz zeby psy tam zalatwialy swoje potzreby i
      zarazaly dzieci toksokaroza SORRY!
      • zoskaanka Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 26.11.05, 09:47
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > No i dobrze ze psy nie moga tam sr......niech sraja u was wogrodkach bo ja nie
        > mam zamiaru wchodzic w kupska ktore leza nawet na chodnikach!!!SORRY. Wole
        zeby
        > teren byl bezpieczny dla dzieci niz zeby psy tam zalatwialy swoje potzreby i
        > zarazaly dzieci toksokaroza SORRY!

        <rotfl>
        • Gość: Ania- arch. krajob Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.acn.waw.pl 26.11.05, 12:25
          OLECKY---> jezeli chcesz wiedziec to pisze dopiero na tym forum 2 raz a nie 3,
          skoro jestes takim dobrym detektywem mozesz to latwo sprawdzic. Bardzo sie
          ciesze ze siegnales do slownika i sprawdziles haslo TOKSOKAROZA... i sie
          dokształciles. Jak bede projektowac parki to tylko takie ktore beda bezpieczne -
          nie tyko dla pieskow. Specjalnie dla ciebie zaprojektuje specjalne wybiegi dla
          pieskow i kosze na psie odchody...a ty bedziesz musial grzecznie kazda kupke
          sprzatac... Inaczej z pieskiem nie bedziesz mial wstepu! Troche kultury w Wawie
          sie przyda!

          P.S zgadzam sie z osoba o nicku mieszkanka - niewazne czy to jest osoba plci
          meskiej czy zenskiej! chodzi o dostrzezenie problemu!
      • Gość: control Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 10:05
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > No i dobrze ze psy nie moga tam sr......niech sraja u was wogrodkach bo ja nie
        > mam zamiaru wchodzic w kupska ktore leza nawet na chodnikach!!!SORRY. Wole
        zeby
        > teren byl bezpieczny dla dzieci niz zeby psy tam zalatwialy swoje potzreby i
        > zarazaly dzieci toksokaroza SORRY!

        O tym razem pisząca w rodzaju meskim mieszkanka zmieniła się w anię. A nie boisz
        mieszkanko-aniu zarażenia ptasia grypą? Może należałoby park jakąś siatka od
        góry zasłonić?
        • olecky Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 26.11.05, 10:13
          Gość portalu: control napisał(a):

          > O tym razem pisząca w rodzaju meskim mieszkanka zmieniła się w anię.
          > A nie boisz mieszkanko-aniu zarażenia ptasia grypą?
          > Może należałoby park jakąś siatka od góry zasłonić?

          siatka nie wystarczy. Zawsze moze te... no, szczescie przeleciec, a potem
          dziecko wezmie paluszek do buzi i nieszczescie gotowe.

          jak parki, to tylko zadaszone!

          pozdrawiam, olek

          PS. widze, ze moje "prekognitywne" spotkaly sie z godna odpowiedzia,
          "toksokaroza" normalnie wbila mnie w slownik. Ale ja tu jeszcze wroce!
      • Gość: jeez Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.11.05, 12:12
        > teren byl bezpieczny dla dzieci

        A jest bezpieczny dla dzieci, ze żwirowanymi alejkami? Widziałaś, jak się to
        ładnie w twarz wbija?

        A wózkiem jechać po czymś takim, sama radość!
        • marakesz13 Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 26.11.05, 14:26
          Czy nasze spoeczeństwo umie w ogole pochwalić cokolwiek? Ludzie, przecież przed
          remontem parku strach byo iść ulicami wokól niego. Idąc Mickiewicz wybierałam
          tę drugą stronę, dalej od menelstwa upajającego się w ciemnym parku alkoholem i
          innymi rzeczami. Nareszcie jest porządek, a ochrona i zamkni,ecie na noc ma
          tylko pozytywne apekty. Co do piesków to niedopuszczalne jest, by ludzie
          wyprowadzali do parku psy po to, by się załatwiły na trawniku. Często są to
          ludzie, którzy mają własne ogródki i nie chcą by pieski robiły kupy na ich
          trawce. Lepiej nich robią na miejscu "niczyim". Bo wspólne to wg naszego
          spełeczenstwa niczyje. Przyzwyczajenia z komuny. Konkludując, z parku jestem
          zadowolona. Mankament w chwili obecnej widze tylko jeden - zakaz zjeżdżania z
          górki na sankach. To jest bezdennie głupie. Nie dotyczy to mnie bezpośrednio,
          bo dziecko z sanek wyrosło już dawno, ale stawiam się w położeniu młodych mam i
          tatusiów przyznając, że żal mi ich dzieciaków. Fajnie zjeżdżało się z górki!
        • Gość: Konrad Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.nni.pl 27.11.05, 08:31
          Po tych alejkach jeździ się wózkiem super. Chyba, że masz badziewie na takich
          malutkich kółeczkach.
    • marslaur Pierwsze ofiary już są... 26.11.05, 15:17
      Nie wiem czy to symptomatyczne, czy symboliczne, ale jedną dziewczynkę z urazem
      kręgoslupa juz karetką odwieziono - ok. godz. 13.30... I pomyśleć, że zjeżdżala
      z tej malutkiej zjeżdżalni dla najmlodszych...
      Generalnie uwag mam kilka:
      - panowie od ochrony nicnie robia caly dzien poza paleniem papierosow;
      - panowie od odsniezania alejki odsniezyli, ale placu zabaw juz nie;
      - urządzenia metalowe miast drewnianych i boję się, że ząbki będą lecialy;
      - pierwsze elementy zaczęly się juz rozpadac - pierwszego dnia! - vide "koparka"
      na placyku dla najmlodszych;
      - dlaczego najmlodsi nie maja tartanu tylko piasek, w ktorym zapadaja sie po kostki?
      - zakaz psów oczywiście sluszny;
      - zamykanie o 18 - bzdura - po co te wszystkie latarnie w takim razie?
      Natomiast co do zakazu "niszczenia zieleni" myślę sobie, że nie ma się czym
      przejmować - chodzenie, siadanie, granie w pilkę na trawie nie jest
      "niszczeniem" tylko uzywaniem!!! Niszczenie to lamanie galęzi etc. Gdyby
      bieganie po trawie bylo niszczeniem, nalezaloby aresztowac calą ligę pilkarską.
      Poza tym, kto udowodni, ze chodząc po trawie niszczę zieleń? Jaka jest definicja
      "niszczenia"? Czy ktoś widzial trawnik, ktory ulegl zniszczeniu z tego powodu,
      ze siedzą albo chodzą po nim ludzie?
      No i ostatnia uwaga - kiedy poszedlem wczoraj do urzędu zasugerować, żeby park
      byl otwarty dluzej, bo niektorzy wracają z pracy dopiero o tej porze,
      powiedziano mi:
      - ze bedzie zamykany, bo "są zniszczenia";
      - bo Lazienki też są zamykane;
      - oraz zebym napisal skargę do burmistrza (to juz chamskim tonem pani naczelnik
      wydzialu ochrony srodowiska).
      Moja odpowiedz: buraki urzędnicze, won do pracy, a nie udawac hrabiostwo jakies!
      Przeciez te darmozjady nic nie produkują, a z naszych podatków utrzymują się!
      Sorry za te nieeleganckie uwagi, ale poczulem się totalnie olany.
      • wilson05 Re: Pierwsze ofiary już są... 26.11.05, 15:38
        > - panowie od ochrony nicnie robia caly dzien poza paleniem papierosow;
        Skad wiesz ze caly dzien, skoro dopiero polowa minela? Poza tym robia - jak
        bylem w parku to pan mial akurat obchod
        > - zamykanie o 18
        Stoleczna twierdzi ze o 20, ale jak wiadomo gazety klamia

        A moja uwaga jest taka: zupelnie zapomnieli o ceglanych budowlach w wale dookola
        fortu (nie wiem jaka jest ich fachowa nazwa), chodnik w koronie walu ladnie
        ulozony a obok wypadajace cegly i rozsypujace sie barierki...
        (Nie mowie o samym forcie ktory tez wyglada niespecjalnie, ale ma byc chyba
        remontowany niedlugo)
        • marslaur Re: Pierwsze ofiary już są... 26.11.05, 16:19
          panowie z ochrony nic nie robia w tym sensie, ze kiedys bylby dozorca, ktory
          srubke przykrecic potrafi jak trzeba etc. dzisiaj ochroniarz siedzi albo chodzi,
          on ma z tego 500, firma ochroniarska 2500, a pozytek sredni. wystarczylaby kamera.

          i jeszcze jeden drobiazg - ten maly placyk dla maluchów wysypany piaskiem
          otoczony jest takim bardzo nieprzyjemnym rancikiem betonowym - w sam raz do
          rozwalenia sobie glówki. slynna pani architekt nie przewidziala?
          a tak w ogole, to gdzie są nazwiska wszystkich odpowiedzialnych za to dzielo?
          gdzie transparentność i jawność? opinia publiczna ma prawo wiedziec, kto
          zaprojektowal, kto zatwierdzil, kto wykonal - i za ile. przeciez to publiczne
          pieniądze. no więc?
          • wilson05 Re: Pierwsze ofiary już są... 27.11.05, 03:14
            > a tak w ogole, to gdzie są nazwiska wszystkich odpowiedzialnych za to dzielo?
            Byly kilka razy w Stolecznej, polecam archiwum internetowe, ewentualnie
            biblioteke (wtedy za darmo). Architekt ktory projektowal park po remoncie nawet
            sie wypowiadal w Stolecznej na temat parku, i to - nie do wiary - pod swoim
            wlasnym nazwiskiem! (i zdaje sie ze to byla pani, ale teraz juz nie pomne)

            > gdzie transparentność i jawność?
            Wlasnie tu

            > opinia publiczna ma prawo wiedziec, kto
            > zaprojektowal, kto zatwierdzil, kto wykonal - i za ile.
            Ma prawo wiedziec i wie - wiec o co chodzi?

            > przeciez to publiczne
            > pieniądze. no więc?
            No wiec: internet lub biblioteka. Lub grzecznie spytaj w urzedzie dzielnicy,
            powinni te tajemnice zdradzic. Lub zadzwon do stolecznej i grzecznie spytaj, tez
            powinni uchylic rabka tajemnicy
            • marslaur Jawność 27.11.05, 09:09

              > a tak w ogole, to gdzie są nazwiska wszystkich odpowiedzialnych za to dzielo?
              Byly kilka razy w Stolecznej, polecam archiwum internetowe, ewentualnie
              biblioteke (wtedy za darmo). Architekt ktory projektowal park po remoncie nawet
              sie wypowiadal w Stolecznej na temat parku, i to - nie do wiary - pod swoim
              wlasnym nazwiskiem! (i zdaje sie ze to byla pani, ale teraz juz nie pomne)

              > gdzie transparentność i jawność?
              Wlasnie tu

              > opinia publiczna ma prawo wiedziec, kto
              > zaprojektowal, kto zatwierdzil, kto wykonal - i za ile.
              Ma prawo wiedziec i wie - wiec o co chodzi?

              > przeciez to publiczne
              > pieniądze. no więc?
              No wiec: internet lub biblioteka. Lub grzecznie spytaj w urzedzie dzielnicy,
              powinni te tajemnice zdradzic. Lub zadzwon do stolecznej i grzecznie spytaj, tez
              powinni uchylic rabka tajemnicy



              Ja nie chcę nigdzie chodzić, szukać, dzwonić, ani sprawdzać w internecie. Ja
              chcę mieć to napisane czarno na bialym przy wejściu do parku. Ot, tyle.
              • sierzant.podsiadlik Re: Jawność 27.11.05, 17:18
                marslaur napisał:
                > Ja nie chcę nigdzie chodzić, szukać, dzwonić, ani sprawdzać w internecie. Ja
                > chcę mieć to napisane czarno na bialym przy wejściu do parku. Ot, tyle.

                Taaa...na tacy i z jabłkiem w pysku. A serio, to miałes napisane. Na tablicy
                informacyjnej dotyczącej remontu.
                • wilson05 Re: Jawność 27.11.05, 18:51
                  > Taaa...na tacy i z jabłkiem w pysku. A serio, to miałes napisane. Na tablicy
                  > informacyjnej dotyczącej remontu.
                  Na pewno na budynku w ktorym mieszka marslaur, jest wielkimi zlotymi literami
                  wygrawerowane nazwisko architekta-tworcy budowli - stad takie wymagania co do
                  parku...
              • Gość: KP Re: Jawność IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 13:38
                Hmm, przez cały rok wisiało kilka tablic informacyjnych, a tam było:
                1. Projektant: ASAK W. Trzópek
                2. Inwestor: SZRM
                3. Wykonawca ZAWAR + AG COMPLEX
                i to tyle.
                Jakbyś chciał naprawdę wiedzieć sprawdziłbyś wyniki zamówień publicznych
                dotyczące Parku Żeromskiego, a tak tylko pusta myśl i jakieś głupie knowania ....

                Pozdr.
                • marslaur Re: Jawność 28.11.05, 14:16
                  > Hmm, przez cały rok wisiało kilka tablic informacyjnych, a tam było:
                  1. Projektant: ASAK W. Trzópek
                  2. Inwestor: SZRM
                  3. Wykonawca ZAWAR + AG COMPLEX
                  i to tyle.
                  Jakbyś chciał naprawdę wiedzieć sprawdziłbyś wyniki zamówień publicznych
                  dotyczące Parku Żeromskiego, a tak tylko pusta myśl i jakieś głupie knowania ....

                  ja nie "chcę naprawdę wiedzieć" tylko chcę, żeby to bylo napisane w widocznym
                  miejscu, żeby każdy widzial, z czym i z kim ma do czynienia.

                  A tak cofając sprawę do jej początków, czy odbyla się jakakolwiek debata
                  publiczna na temat tego, jak park ma wyglądać i na co trzeba (a na co nie) wydać
                  pieniądze?

                  A te "knowania" to niby o czym?

                  And again, jak na ten budżet, to jakość placu zabaw wydaje mi się dość wątpliwa
                  - koparka nie przetrzymująca pierwszego dnia, zjeżdzalnia, po użyciu której
                  uzytkowniczkę odwozi karetka, sporo wystających metalowych części...
                  • donkej Re: Jawność 28.11.05, 14:26
                    Marslaur napisał:

                    >natomiast pragnę pochwalić panią (szefową?) z wydzialu kultury - b. uprzejma i
                    >kontaktowa osoba.

                    Dobry Boże!!!!!!!

                    trollus trollianum
                    • marslaur Re: Jawność 28.11.05, 22:36
                      blondynka taka... dala mi zaproszenie na koncert krystyny prońko (nie poszedlem,
                      zona powiedziala, ze wiocha, a ja bym sobie przypomnial jestes lekiem na cale
                      zlo - lista przebojow trojki etc)... sprawiala mile wrazenie. a co?
      • Gość: control Re: Pierwsze ofiary już są... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 13:54
        marslaur napisał:

        >> Moja odpowiedz: buraki urzędnicze, won do pracy, a nie udawac hrabiostwo
        jakies!
        > Przeciez te darmozjady nic nie produkują, a z naszych podatków utrzymują się!
        > Sorry za te nieeleganckie uwagi, ale poczulem się totalnie olany.

        Popieram!!
        Gdy obywatel, dla którego (i pośrednio dzięki niemu) urzędnik jest zatrudniony,
        przychodzi do urzędmnika z jakimis wnioskami, to urzędnik powinien być
        szczęśliwy, że ktoś pofatygował się ocenić jego pracę, że kogoś interesuje
        dobrow wspólne, że komuś się chce zabierać głos w publicznych sprawach.
        Urzędnik powinien poczęstować kawą, wysłuchać, wyjaśnić swoje racje (lub
        przyznać rację obywatelowi), coś zaproponować, podziękować za zajęcie się
        sprawą. A jeżeli urzędnik zachowuje się w ten sposób, jak opisano, to
        faktycznie jest urzędasem, darmozjadem i powinien być od poniedzia.łku na
        wypowiedzeniu albo - w najlepszy razie - przeniesiony służbowo na pół roku do
        parku do sprzątania psich kup.
        Marslaur możesz tu podać nazwisko darmozjada, który cię tak spławił?
        • marslaur Opryskliwość i olewactwo urzędnicze 28.11.05, 10:59
          >Marslaur możesz tu podać nazwisko darmozjada, który cię tak spławił?

          jak pisalem, byla to pani naczelnik wydzialu ochrony srodowiska.
          natomiast pragnę pochwalić panią (szefową?) z wydzialu kultury - b. uprzejma i
          kontaktowa osoba.
    • marmaris_pl Pytanie do Autorki artykułu 26.11.05, 16:42
      Czy Pani wyprowadzając swoją "sunię" również po niej sprząta?
      Czytając ten komentarz (np. narzekanie że alejki są żwirowe...) mam wrażenie że
      Autorka (albo jej "sunia") wstała tzw. "lewą nogą"-w zwiążku z tym radzę iść do
      fryzjera, kupić sobie jakiś ciuch a jak nie przedzie to niestety trzeba z kimś
      o tym porozmawiać...
      A park jest bardzo ładny, osobiście nie jestem zwolennikiem tak rozbudowanych
      miejsc zabaw dla dzieci w zabytkowych parkach, ale to kwestia dyskusji i pewnie
      ktoś, kto ma małe dzieci będzie odmiennego zdania
      • Gość: optymista Re: Pytanie do Autorki artykułu IP: *.chello.pl 27.11.05, 10:22
        A co się stanie, jeżeli jakieś małe dziecko wbiegnie na trawę i (niedaj Boże)
        zrobi na nie kupę?
        Pewnie od razu wezwana zostanie policja, rodziców skażą, a dziecko dostanie
        kuratora i dożywotni zakaz wchodzenia do parku.
        Ps. Zdaję sobie sprawę, że moja wypowiedź jest czystą abstrakcją, aczkolwiek
        naprawdę jestem sobie wyobrazić nawet taką sytuację w Naszym nowym pięknym
        parku.
        • wilson05 Re: Pytanie do Autorki artykułu 27.11.05, 18:47
          > A co się stanie, jeżeli jakieś małe dziecko wbiegnie na trawę i (niedaj Boże)
          > zrobi na nie kupę?
          Ej, bez przesady, obok jest podgrzewana toaleta! ;)
          • Gość: Beata Re: Pytanie do Autorki artykułu IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 27.11.05, 18:52
            wilson05 napisał:

            > > A co się stanie, jeżeli jakieś małe dziecko wbiegnie na trawę i (niedaj B
            > oże)
            > > zrobi na nie kupę?
            > Ej, bez przesady, obok jest podgrzewana toaleta! ;)

            ------
            ale plac jest podobno nawet na 170 dzieci. A jak się dwójce na raz zachce :)?

            B.

    • Gość: Australijczyk Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.anu.edu.au 27.11.05, 04:09
      Na calym swiecie trawniki sa po to by ludzie po nich chodzili, wypoczywali i
      bawili sie. W Polsce po trawnikach chodzic nie wolno. Czyz to nie jest
      rabniete??
      • kazuyoshi78 Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 28.11.05, 13:04
        Bo Polska to chory kraj. Drogi rowerowe służą do parkowania samochodów,
        chodniki służą też do parkowania samochodów, stadiony służą do handlowania,
        więc nie dziwi, że trawniki służą do oglądania z daleka.
    • troppo_bella Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 28.11.05, 14:35
      Co do zakazu wprowadzania psów - właściciele psóz są zawsze kontra, posiadacze
      dzieci oraz poranni joggerzy - zawsze za.

      Jak będzie cudownie przebiec rano ten kilometr bez szczekającej watahy
      dobierającej się do łydek.

      Park bardzo fajny i cieszę się, że nie będę dziecku wyrywała z rąk
      potrłuczonych butelek po piwie wygrzebanych w piaskownicy. Marzyłby się jednak
      jakiś tor dla rolkowców, bo całą przestrzeń publiczną pokryli baumem czy inna
      kostką i jeździć można już tylko na Kępie Potockiej (jak gdzies czytałam - też
      do czasu).
      • troppo_bella A widzieliście regulamin? 28.11.05, 14:39
        A widzieliście regulamin placu zabaw? "Zabronione jest korzystanie z urządzeń,
        gdy są pokryte śniegiem" - cytat z pamięci. Czyli wszyscy tam zbiorowo, pod
        okiem strażnika (z papierosem czy bez) łamaliśmy regulamin. Nota bene w tym
        akurat apekcie wyjątkowo kretyński
      • Gość: lukka Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 01:21
        Wyobraź sobie, że dla niektórych sprzątanie po własnym psie jest czymś natualnym, podobnie, jak
        prowadzenie go na smyczy i nauczenie, żeby nie podchodził do ludzi bez pozwolenia. Mój pies biega
        razem ze mną, przy nodze i na smyczy. Żadna filozofia ani rewelacja. Tylko że dzięki polskiej
        mentalności zostaje nam bieganie wzdłuż jezdni i wdychanie spalin.

        Ja jestem w ciężkim szoku - mieszkam na Żoliborzu od niedawna, wcześniej trochę byłem za granicą i
        widziałem, jak się takie sprawy rozwiązuje. Anglicy kochają psy i kochają parki. Bez najmniejszego
        problemu każdy znajduje sobie miejsce w parku - dzieci są pilnowane i nauczone niepodchodzenia do
        obcych psów, psy są pilnowane i biegają razem, w innej części, niż bawią się dzieci, a wprowadzane i
        wyprowadzane są na smyczy. Z psem przychodzi się o innej porze, z dziećmi o innej, na romantyczny
        spacer jeszcze o innej. Że w każdym parku jest "infrastruktura", czyli ławeczki, kosze na śmieci i
        oddzielne kosze na psie odchody (opróżniane codziennie), nie muszę dodawać.

        To jest normalne, dla mnie też, dlatego przeraża mnie to, co widzę w Warszawie. Mam wrażenie, że
        niektórzy posiadacze psów to kretyni i menele, o niektórych nieposiadaczach psów można powiedzieć
        to samo. Nie rozumiem, dlaczego obcy ludzie rzucają się głaskać mojego psa, kiedy go prowadzę (fakt,
        jest śliczny). Nie rozumiem, dlaczego matka z rocznym dzieckiem specjalnie wchodzi, nadkładając
        drogi, na jedyny ogrodzony skwerek, sunie do mnie wielkimi krokami z głową opuszczoną prawie do
        kolan i ryczy "pan zabierze tego psa" akurat wtedy, kiedy swojego psa trenuję, a wiadomo, że wtedy
        musi być bez smyczy i linki, dlatego przychodzę z nim, kiedy skwerek jest pusty. Każdy głupi by
        wiedział, że takim zachowaniem zachęca psa do zabawy, a zaraz potem jest histeria, że pies podszedł i
        przestraszył dziecko. Nie rozumiem, dlaczego do najbliższego kosza na śmieci muszę torebkę z kupą
        nieść prawie ćwierć kilometra (ale trochę rozumiem tych, którzy przez to zostawiają odchody na
        trawnikach). Nie rozumiem, dlaczego szczytem luzu jest prowadzenie psa po chodniku luzem, bez
        smyczy, żeby "sobie pochodził" (trochę rozumiem, bo pies potrzebuje też pobiegać, a nie pochodzić, a
        skoro nigdzie nie wolno...). Nie rozumiem, dlaczego w Polsce jest prawo zabraniające aportowania
        patyków bez względu na okoliczności (bo pies musi być cały czas na smyczy lub w kagańcu). Nie
        rozumiem, dlaczego mili i uczynni sąsiedzi wezwali straż miejską do staruszki, której szesnastoletni
        schorowany pies z niedowładem tylnych kończyn sikał BEZ SMYCZY I KAGAŃCA na ogrodzonym
        trawniku, a nie byli w stanie zrobić tego samego, gdy menele tłukły się po mordach w nocy.

        Na właścicieli psów, którzy po nich nie sprzątają i nie pilnują ich przy sobie jest prosta rada: skoro w
        parku są pracownicy, to niech w okolicy będzie też jeden strażnik miejski. Niech w przerwie między
        jednym papieroskiem a drugim rozejrzą się, czy osoby z psami zachowują się jak trzeba - a jeśli nie, to
        niech wzywają strażnika. Mandat o ile mi wiadomo wynosi minimum 50zł - strażnik by na swój etat
        zarobił, a pewnie by jeszcze zostało.

        Czy tak trudno pomyśleć i żyć jak normalni, cywilizowani ludzie, którzy potrafią obok siebie miło
        spędzać czas? Czy jedynym wyjściem w tym kraju są zakazy i nakazy? Ktoś mi wytłumaczy?
    • Gość: pokrybala Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 08:31
      Park zamykany o 18?! To gdzie zakochani będą się całować?
      • nascendi Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 29.11.05, 08:48

        > Park zamykany o 18?! To gdzie zakochani będą się całować?

        Pewnie w usta. Chyba że te (w przeciwieństwie do parku) się nie zamykają...
        • esscort Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 29.11.05, 09:54
          nascendi napisał:

          >
          > Pewnie w usta. Chyba że te (w przeciwieństwie do parku) się nie zamykają...

          :))
          No tak, ale "w usta" to nie jest odpowiedź na pytanie "gdzie?", lecz na
          pytanie "w co?".
          • donkej Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 29.11.05, 10:54

            Miś z okienka się przypomniał...
            • roody102 Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 29.11.05, 20:16
              Donka, Tobie to zawsze tylko... misie w głowie ;P
              • d3b3 Re: Ciche otwarcie parku Żeromskiego - komentarz 30.11.05, 00:44
                A'propos misia.

                Sprawdziłeś co szykują na rok przyszły? Budżet jakiś mają, cycuś?
    • marslaur Nowe informacje nt. Zeromskiego i Jordanka 30.11.05, 14:29
      Przekazuję informacje otrzymane dzisiaj od p. Marka Lesiuka z Urzędu Dzielnicy:

      1. Po Pana interwencji oraz na prośbę mieszkańców godzina zamknięcia parku
      została przesunięta na 20.00 w dniu dzisiejszym (30.11.2005) osoba pilnująca
      parku otrzymała polecenie aby nie wypraszać do tej godziny osób które będą się w
      nim znajdowały. Prawdopodobnie już dzisiaj lub jutro zmienione będą informacje
      graficzne w tym zakresie. Godzina zamknięcia Parku będzie się wydłużać, w
      okresie letnim będzie to 22.00.
      2. Wykonywany został w 2005 roku projekt modernizacji oświetlenia Pl. Lelewela,
      a realizacja planowana jest na 2006 r.
      3. Plac zabaw na skwerze przy ul. Niegolewskiego – Felińskiego w 2006 roku
      zostanie zmodernizowany, wymienione zostaną wyeksploatowane urządzenia na
      nowoczesne, bardziej funkcjonalne. Zwrócono uwagę konserwatorowi skweru, aby
      dokładniej dokonywał przeglądu zabawek, dokręcał elementy metalowe w
      konstrukcjach drewnianych, a niebezpieczne urządzenia, bądź ich elementy
      bezzwłocznie usuwał.
      4. (a propos odsnieżania tartanu w Zeromskim): niestety nie, wykonawca zabronił
      używania narzędzi (łopata) gdyż może dojść do uszkodzenia a tym samym utraty
      gwarancji, jedyną dopuszczalną metodą jest nawiew ciepłego powietrza na który
      nas nie stać.
      • wilson05 Re: Nowe informacje nt. Zeromskiego i Jordanka 30.11.05, 15:03
        > 1. Po Pana interwencji
        Prosze, wiec jednak mozna cos zrobic! Gratuluje inicjatywy!
      • Gość: control Re: Nowe informacje nt. Zeromskiego i Jordanka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:57
        (a propos odsnieżania tartanu w Zeromskim): niestety nie, wykonawca zabronił
        > używania narzędzi (łopata) gdyż może dojść do uszkodzenia a tym samym utraty
        > gwarancji, jedyną dopuszczalną metodą jest nawiew ciepłego powietrza na który
        > nas nie stać.

        No i to jest ta idiotyczna "filozofia" w pigułce. Cos w stylu: zadłużyłem się,
        kupiłem sobie mercedesa, pilnujemy go na zmianę z ojcem, nie jeździmy, bo nie
        stać nas na benzyne nie mówiąc o ubezpieczeniu. Zresztą boimy się, że cos się
        popsuje.
    • Gość: wojtas Jazda na rowerze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 22:10
      czy jeżeli w regulaminie tego parku który wypisany jest na tablicach jest
      napisane, że "zabrania sie wjeżdżania na rowerach" to znaczy że jeżeli wniosę
      rower albo zsiądę z niego przed samą bramą i wejdę z nim to będę mógł jeździć
      po tym parku??
      • marslaur Martwe zakazy powodują brak szacunku dla prawa 13.12.05, 22:22
        A propos zakazu wprowadzania psów, bylem dzisiaj wieczorem na placu zabaw z
        mlodymi i patrzę, idą dwie mlode panienki z pieskami. Gdy mijaly budkę
        strażnika, ten wylonil się ze środka i pouczyl je o zakazie. "Jasne, to ostatni
        raz", baknęly i poszly dalej.
        Nie wyglądalo na to, żeby specjalnie się przejęly i żeby to byl ostatni raz.
        Czyli niby zakaz jest - a jakby go nie bylo - w każdym razie nie do końca.
        Jest tak zawsze, wydaje mi się, kiedy zamiast rozwiązania jakiegoś problemu
        stosuje się zakaz. A przecież, jak tu już chyba pisano, wystarczylby specjalny
        "psi skwerek", gdzie pieski moglyby swoje sprawy zalatwić. I wilk bylby syty, i
        owca cala.
        To samo dotyczy rowerów - wystarczylo poprowadzić ścieżkę rowerową i 99%
        rowerzystów korzystaloby z niej.
        Ale najlatwiej, jak wiemy nie od dziś, jest zakazać. I pomyśleć, że pewne kręgi
        uważają, że w Polsce jest ZA DUŻO liberalizmu. Czyli wolności. Hmm...
        • d3b3 Re: Martwe zakazy powodują brak szacunku dla praw 14.12.05, 00:30
          Inwestycje publiczne powinny mieć sex appeal!
          Mają uwodzić a nie być przyczyną kłótni.

          Kłócimy się o remont parku Żeromskiego, bo jest w tym pomyśle fundamentalny feler.

          Pomysłodawcy remontu podzielili nas a priori na: "babcie z wózkami", "tatusiów z
          sankami", "psiarzy" i "rowerzystów".
          • roody102 Re: Martwe zakazy powodują brak szacunku dla praw 14.12.05, 18:08
            Spacerowałem o zmierzchu, przy padającym śniegu.
            Byłem uwiedziony.
            Niektórzy są tak oziębli, że się ich nie da uwieść.
      • olecky Re: Jazda na rowerze 13.12.05, 22:44
        abstrahujac od metnie sformulowanego regulaminu, widziales tego ochroniarza?
        jak myslisz, jakie on ma szanse dogonienia toczacego sie tempem spacerowym
        rowerzysty?

        pozdrawiam, olek
        • garma Letnie noce 14.12.05, 19:53
          Marslaur napisał:
          >Godzina zamknięcia Parku będzie się wydłużać, w okresie letnim będzie to
          >22.00.

          Nie zgadzam się ! Ja chcę móc w "Żeromskiego" spacerować nocą.
          • marslaur Re: Letnie noce 17.12.05, 10:28
            No to jest chyba oczywiste, ale przeciez latwiej jest zabronic. Wtedy - tak się
            biurokratom wydaje - problem znika. W ogole cala ta filozofia jest tak - rowerów
            zabronić, to przestaną jeździc. Psów zabronić, to znikną. Sanek nie wolno, no to
            sanki mamy z glowy. Etc. etc.
            Mam jednak wrażenie, że rolą rządu/wladzy jest zupelnie coś innego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka