Dodaj do ulubionych

Jeszcze o Pracovni

29.01.06, 17:45
Sporo tu piszecie o Pracovni, znalazłam też ich stronkę internetową. Brakuje
mi tylko odpowiedzi na jedno pytanie. Czy jest to bardziej klub czy pub, czy
po prostu kafejka, oraz czy jest to lokal nastawiony na młodzież, czy też 40-
letnie wapno (takie jak ja) też tam bywa?
Obserwuj wątek
    • idontknowwhoiam Re: Jeszcze o Pracovni 29.01.06, 18:05
      ...jest to taka klubo-kafejka o profilu artystycznym (wernisaze, pokazy, odczyty, spotkania, niszowa muzyka...) caly jej urok polega na tym, ze jest multipokoleniowa :)zarowno dobrze sie czuja w jej klimacie 20-latkowie, 40-latkowie jak i dziadkowie :) bardzo przyjemne miejsce, polecam.
      • veeto1 Re: Jeszcze o Pracovni 29.01.06, 18:45
        Dzięki, jeśli jest tk jak mówisz, to na pewno tam wpadnę.
      • Gość: Lepus42 Re: Jeszcze o Pracovni IP: *.chello.pl 29.01.06, 18:46
        Jest jeden problem: Żeby trafić do "pracovni" to trzeba wiedzieć gdzie ona
        jest. Szyld jest tak zamaskowany że żaden przypadkowy przechodzień tam nie
        trafi. Szyld i to kilkakrotnie większy powinien być w pobliżu Słowackiego.
        Chyba,że właściciele chcą mieć tylko swoich zaufanych gości,a żaden "obcy" nie
        ma prawa tam trafić. To najlepsza droga do losu "kotłowni".
        • carolina80 Re: Jeszcze o Pracovni 29.01.06, 22:20
          nie przesadzaj - ilekroć tam jestem, klientela dopisuje. Najprościej
          wytłumaczyć: "za sklepem ogrodniczym" ;)
          • Gość: Lepus42 Re: Jeszcze o Pracovni IP: *.chello.pl 29.01.06, 22:51
            O ile się ktoś pyta. Przypadkowy gość nie trafi.
            • carolina80 Re: Jeszcze o Pracovni 29.01.06, 23:13
              no to tlumaczymy forumowiczom: "za sklepem ogrodniczym"

              ;)
              • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 29.01.06, 23:21
                Na szczęście w Pracovni zawsze jest pełno i prawie zawsze są problemy ze
                znalezieniem stolika.
                Tak w Kotłowni niestety nie było.
                To jest po prostu kwestia piwa - niestety prozaicznie... A piwa są tam
                prawdziwie koneserskie, różne niepasteryzowane, ukraińskie, kilka rodzajów
                pszenicznego itp. itd.
                Plus rewelacyjna yerba mate w tykwie.
                To się składa na sukces.
                Niestety brak im ważnej rzeczy - wentylacji - w późniejszych godzinach dym tam
                jest straszny. A taka wentylacja to inwestycja - w miejsce. A oni ciągle nie
                czują się tam bardzo pewnie, więc zwlekają z decyzją.
                • idontknowwhoiam Re: Jeszcze o Pracovni 29.01.06, 23:51
                  yerba mate? taka prawdziwa, argentynska, przez bombille pita? Mmmm...baaardzo fajna sprawa. dzieki Donkej za informacje, zamowie nastepnym razem.
                  • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 30.01.06, 01:26

                    Najprawdziwsza - co więcej - można tam nawet kupić sobie mate i tykwę z
                    bombillą, jako i ja uczyniłam. A w ogóle jak reklamować, to reklamować, oto
                    wspomniana stronka:
                    www.pracovnia.pl/
                    • idontknowwhoiam Re: Jeszcze o Pracovni 06.02.06, 01:13
                      i kurcze bylam a sobie nie kupilam. zapomnialam. :( to wszystko przez te scrabble.
              • Gość: Elis Re: Jeszcze o Pracovni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 23:33
                Ja byłam trochę przypadkowym przechodniem i trafiłam bez problemu... :) A tak
                swoją drogą - polecam :)
                • jota.40 Re: Jeszcze o Pracovni 30.01.06, 09:44
                  Ja też polecam bezapelacyjnie. Wiem z autopsji, że problemu z klientami nie ma,
                  łagodnie rzecz ujmując. Ale jednak warto się otworzyć na innych, a dowiedziałam
                  się ostatnio, że są jeszcze tacy - i to na starym Żoliborzu! - którzy tam nigdy
                  nie byli, ba! - nie słyszeli nawet! Warto chyba trochę się rozreklamować - myślę
                  tu o skromnych choćby plakatach - wisiały takie kiedyś, ale dawno i nieprawda, a
                  powinien być jakiś namiar - np. na pl. Wilsona... Może jakaś księgarnia by się
                  zgodziła, w ramach wspierania kultury?;)... Maciek, do Ciebie piję, jeśli
                  przeczytasz ten wątek.
                  Dawno nie byłam w miejscu, gdzie bym się tak dobrze czuła, pod każdym względem
                  (może wyjąwszy ten dym...), klimat przyjazny dla wszystkich i to się czuje.

            • roody102 Re: Jeszcze o Pracovni 30.01.06, 14:43
              > Przypadkowy gość nie trafi.

              Może właśnie o to chodzi, żeby nie trafiali tam przypadkowi goście :)
              • lepus42 Re: Jeszcze o Pracovni 31.01.06, 20:03
                Niestety wydaje mi się, że jest to jednak przedsięwzięcie komercyjne. Pracovnia
                będzie miała szanse przetrwać tylko w wypadku kiedy będzie miała więcej
                chętnych niż miejsc. Z całym szacunkiem,ale niewielkie grono stałych gości
                prędzej wpadnie w alkoholizm, niż utrzyma klub.
                • garma duże ryzyko zachorowań 31.01.06, 20:29
                  lepus42 napisał:

                  > Z całym szacunkiem,ale niewielkie grono stałych gości prędzej wpadnie
                  > w alkoholizm, niż utrzyma klub.

                  I na dodatek, przy braku wentylacji w dymie tytoniowym zachoruje na raka
                  (krtani, płuc). Wygląda na to, że to jest zupełnie nieekologiczne miejsce.
                • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 31.01.06, 21:54
                  Pracovnia ma więcej chętnych niż miejsc! :-)))
                  • Gość: Lepus42 Re: Jeszcze o Pracovni IP: *.chello.pl 31.01.06, 22:03
                    Czy w tej dyskusji zabierają głos osoby najbardziej zainteresowane t.zn
                    właściciele? Chyba mają internet skoro mają własną stronę? Dobrze byłoby
                    przeczytać ich zdanie w tych kwestiach.
                    • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 03.02.06, 09:02

                      Z tego, co wiem Maciek nas czyta, jak ma czas, czasem też coś pisze, np.
                      zapraszał nas na "ubieranie choinki"...
                • roody102 Re: Jeszcze o Pracovni 02.02.06, 19:44
                  Z drugiej strony lepiej mieć małe grono zdeklarowanych sympatyków niż
                  przypadkową publiczność w dresach, która jak raz wejdzie, to może zrazić tych
                  pierwszych i ostatecznie zdemontować klub ;)
                  • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 02.02.06, 19:49

                    Czy mnie pamięć myli, czy też mamy do czynienia z cytatem z "Madame"? :-D
                    • jota.40 Re: Jeszcze o Pracovni 03.02.06, 09:22
                      Nie, to chyba Seneka :))))))))))
                      • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 03.02.06, 10:33
                        No tak - biorąc pod uwagę kim jest mama autora Madame, to może i Seneka blisko?
                        • Gość: Elis Re: Jeszcze o Pracovni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 15:09
                          a to nie fragment "Dzienników" Tyrmanda? ...
                          • roody102 Re: Jeszcze o Pracovni 05.02.06, 15:46
                            Oczywiście, że Trymand, tylko nie zauważyłem, ze portal mi przyciął
                            sygnaturkę... W całości wygląda tak:

                            Od wczesnych lat skłonny byłem do łagodnej zadumy nad faktami i ich
                            interpretacją, do wyczerpującej wymiany poglądów i wielostronnej argumentacji,
                            zwanej też w Warszawie pyskówą. Były to elementy wrodzonego liberalizmu,
                            umiłowania uroków różnicy zdań, parlamentu, plotki.
                            Leopold Tyrmand, Dziennik 1954
                            • roody102 Re: Jeszcze o Pracovni 05.02.06, 15:47
                              Test wersji skróconej...
                              • donkej Re: Jeszcze o Pracovni 06.02.06, 01:03
                                O - pardon! Do krótkiej pamięci dołącza się skrzywienie wiadome...
                                • d3b3 Re: Jeszcze o Pracovni 06.02.06, 02:09
                                  Miejsce jest wyjątkowo hermetyczne.
                                  Wstydzę się ruszyć klamką, bo ktoś może pomyśleć że się wpraszam...
                                  • jota.40 Re: Jeszcze o Pracovni 06.02.06, 09:51
                                    Uhahaha!
                                    Nie znam mniej hermetycznego miejsca, niż to.
    • Gość: mini kiermasz w Pracovni IP: 212.160.156.* 10.02.06, 15:04
      w niedzielę między 13.00 a 18.00 będzie w praCoVni kiermasz rękodzieła i małej
      sztuki, co oznacza po prostu różnego rodzaju biżuterię, batiki, torebki i tym
      podobne. byłam w zeszłą niedzielę i polecam, bo rzeczy naprawdę fajne,
      oryginalne i wcale nie drogie :-)
      • Gość: Elis Re: kiermasz w Pracovni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 18:14
        Fajno, na pewno zajrzę :)
      • Gość: Anna Re: kiermasz w Pracovni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 16:36
        Witam,
        czy ktoś był na kiermaszu?
        Pozdrawiam
        Anna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka