Dodaj do ulubionych

Sady Zoliborskie

IP: 193.192.172.* 06.07.06, 11:14
Witam,
Szukam mieszkania na osiedlu sady zoliborskie. Czy ktos juz tam mieszka z
forumowiczow, bo chciałam sie dowiedziec jak się "wspólżyje" ze spółdzielnia
i czy trudno jest wykupić mieszkanie.
No i czy warto mieszkac na sadach:)))
pozdrawiam,
alicja
Obserwuj wątek
    • jota.40 Re: Sady Zoliborskie 06.07.06, 11:29
      Mieszkam na "starych" Sadach (Sady I) i uważam, że jest to świetne miejsce.
      Teraz średnio się prezentuje, bo nastąpiła totalna demolka w związku z
      ocieplaniem budynków styropianem. Pozostałe Sady (II, III i IV) mają to już za
      sobą. Każde z tych osiedli ma swoje wady i zalety. Sady przy Włościańskiej -
      niezbyt przyjemne wieżowce i Trasa Toruńska blisko, więc hałas; ale świetny
      punkt komunikacyjny. W zasadzie ze wszystkich osiedli blisko jest do niezłego
      supermarketu, jakim jest Elea, transport bez problemu we wszystkich kierunkach,
      10 minut do metra. Z administracją jest rozmaicie...
      • Gość: agma Re: Sady Zoliborskie IP: *.chello.pl 06.07.06, 12:06
        Też mieszkam na starych Sadach. Ze znalezieniem tu mieszkania nie jest łatwo,
        wiem, bo sama szukam większego. Mieszka się bardzo fajnie.
        Adminstracja nie jest może rewelacyjna i osiedle mogłoby być bardziej zadbane,
        ale z drugiej strony nie jest jakoś tragicznie, znam gorsze spółdzielnie.
        Miejsce zaś jest super: bardzo dużo zieleni, w miarę cicho i rewelacyjne
        miejsca do spacerów. Poza tym wszędzie blisko i doskonała komunikacja z centrum.
        • Gość: ewa Re: Sady Zoliborskie IP: *.wardynski.com.pl 06.07.06, 12:59
          ale mieszkania jak dla krasnoludkow! max 60 na starych sadych a na tych nowszych
          - chyba ledwo 70 z hakiem!
          • Gość: Monika Re: Sady Zoliborskie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.06, 13:56
            Ewa mówi, że jak dla Krasnoludków. - Nie grzesz. średnio 70m, to już nie jest
            tak mało. Pewnie, że teraz budują i po 240 m2, ale nie każdego stać.
            przynajmniej nie od razu. od czegoś trzeba zacząć. ja zaczęłam od 20 m2.
      • Gość: Alicja.k Re: Sady Zoliborskie IP: 193.192.172.* 06.07.06, 13:57
        No właśnie, jak jest z tą administracją?. mamy upatrzone mieszkanie na sadach,
        mi sie bardzo podoba, ale mój mąż nie chce słyszec o własności spółdzielczej.
        Chcielibyśmy miec mieszkanie własnościowe, czy można za zamienić w pełną
        własnośc?
        pozdrawiam
        alicja
        • jota.40 Re: Sady Zoliborskie 06.07.06, 15:38
          O ile się nie mylę, przez parę lat było wolno zamienić prawo
          spółdzielczo-własnościowe na własnościowe. Teraz już chyba nie. Ale w zasadzie -
          nie do końca wiem, co to zmienia. Sprzedać można tak samo, jak każde inne.
          Zadzwoń do administracji: 022 663 32 57
          • Gość: Inez Jota jesli sie nie znasz - nie mąć proszę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 15:23
            Dobra kobieto - Joto46!

            Jesli sie nie znasz, to sie nie wypowiadaj je t'en prie! Krazysz,po roznych
            watkach i jesli uwazasz za stosowne wtracic swoje 3 grosze to rob to
            kompetentnie - a niestety nie zawsze to robisz. Po co tworzysz szum
            informacyjny? Czemu dezinformujesz, ze miedzy wlasnoscia a wlasnosciowym prawem
            do lokalu nie ma roznicy?

            Istnieja 2 formy wladania mieszkaniem czy domem.
            Jedna to pelna wlasnosc, druga to spoldzielcze wlasnosciowe prawo do lokalu. To
            drugie nie daje wlasnosci do lokalu - jest tzw. ograniczonym prawem rzeczowym.
            Jesli chce sie miec wplyw na to co sie dzieje w bloku albo byc niezaleznym od
            wszytskich i wszystkiego nalezy wybrac mieszkanie hipoteczne (odrebna wlasnosc).
            Jesli chce sie by kto inny zalatwial za nas sprawy a ty masz zamiar tylko placic
            rachunki - korzystniej jest wybrac mieszkanie spoldzielcze.
            We wspolnocie mieszkaniowej z reguly sa mniejsze koszty zarzadu (nie trzeba
            bowiem zatrudniac prezesa, wiceprezesow, ksiegowej i armii pracownikow na etacie).
            W przypadku odrebnej wlasnosci lokalu oplaty za remont dotycza tylko twojego
            budynku. W wielkiej spoldzielni - jak jest WSM np. - placisz na fudusz remontowy
            na remonty wszystkich spoldzielczych blokow!
            Na kupno mieszkania spoldzielczego hipotecznego mozesz wziac kredyt ale nie
            hipoteczny, bo nie ma ustanowionej hipoteki! Takiego ograniczenia nie ma przy
            odrebnym prawie wlasnosci.
            • wilson05 Re: Jota jesli sie nie znasz - nie mąć proszę. 09.07.06, 16:00
              Dziecko, napij sie czegos zimnego, bo bzdury piszesz. W spoldzielni tez masz
              wplyw na to co sie dzieje, i tez nikt za ciebie wszystkiego nie zalatwi - jesli
              tylko bedziesz oplacac rachunki i nic poza tym nie robic, to ani chybi beda cie
              okradac.
              I jeszcze jedno:
              > Na kupno mieszkania spoldzielczego hipotecznego mozesz wziac kredyt ale nie
              > hipoteczny, bo nie ma ustanowionej hipoteki!
              Jesli nie ma ksiegi wieczystej, to trzeba ja zalozyc - to dodatkowy koszt, ale
              stosunkowo nieduzy. I wtedy mozna juz wziac kredyt hipoteczny na mieszkanie
              spoldzielcze. Wiec jesli sie nie znasz, to sie nie wypowiadaj
        • Gość: Ewa Re: Sady Zoliborskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 16:13
          Mieszkania na Sadach są przeszacowane i to mocno.. Mieszkałam na tych właściwyc,
          najstarszych Sadach (tych co sąsiadują z wieżowcem) całe dzieciństwo i wczesną
          młodość. Teraz tam mieszkają moi rodzice, którzy gdyby mieli możliwości dawno by
          stamtąd uciekli.. Są pewne kwestie o których rzadko się pisze w przypadku
          osiedla Sady.
          Nie da się zanegować jego rewelacyjnego położenia oraz systemu podwórek
          wenętrznych. To wszystko jest super.
          Ale też: te klity nie pokoje (długie a za to wąskie), mikroskopijne kuchenki,
          łazienki, które trudno wobec dzisiejszych standardów nazwać łazienkami..
          Wszystko to stąd, że gdy te budynki powstawały arch. Skibniewska zaplanowała, że
          będzie ich 4 na piętrze i tak zaprojektowała funkcjonalność mieszkań. Ale
          przyszły "wytyczne" od komuszych totalitarnych władz i uznali, że to rozpusta,
          tak wielkie mieszkania i kazali zrobić 6 na pięrrze no i jest to co jest..
          Funkcjonalność bliska zeru..
          Poza tym część tych bloków stoi na ciekach i jeśli ktoś jest na nie wrażliwy to
          odradzam!!! Radiesteta sprawdzał cieki - jest ich całe kłębowisko, trudno
          postawić łóżko! Ja moje dzieciństwo przez te cieki spędziłam walcząc bólami
          głowy. Dziwny zbieg okoliczności - wyprowadziłam się - bóle głowy ustały.
          Natomiast mojej mamie ta wilgoć od cieków weszła w kości i teraz z reumatyznem
          poradzić sobie nie może. Wielu mieszkańców zresztą na to narzeka.
          No i czego jakże słusznie obawia się Alicja K. - te urocze kontatkty z
          administracją WSM.. Chyba gorszą administrację trudno znaleźć w Warszawie. Moi
          rodzice zdrowie stracili na kontaktach z nimi. Każda rozmowa z tymi "paniskami"
          to stres.. Nic się nie dowiesz, za to co pewien czas wzywają cię, że znów za coś
          trzeba dopłacic...I nikt nie wyjaśni ci dokładnie z jakiegoż to tytułu.. Dlatego
          - absolutnie ma rację mąż Alicji K., który mówi, że tylko własność hipoteczna go
          interesuje! Wniosek o przekształcenie można złożyć obecnie w każdej chwili i
          spółdzielnia nie ma prawa odmówić. Więc tu akurat spoko. Taka drobna rada we
          względzie relation z WSM. Trzeba z nimi rozmawiać ich językiem - czyli z pozycji
          siły. Grzecznych oni lekceważą po prostu!! Trzeba pamętać, że to są typy
          psychologiczne wywodzące się z PRL- u i nie znają czegoś takiego jak relacje
          partnerskie. Bliski im jest jedynie wariant siłowy: jeśli jesteś silniejszy -
          szanują cie, jeśli słabszy - lekceważą.
          Na koniec wreszcie jeszcze jedno ostrzeżenie: jeśli ktoś planuje dzieci, niech
          wkalkujuje konieczność codziennego wciągania wózka np. na III p. bez windy.
          Wtedy tak budowali. Ja teraz mieszkam na Marymoncie w 4 kondygnacyjnym bloku z
          windą zjeżdzającą na poziom garażu! Tak się teraz buduje. Mieszkanie ma 115 m2,
          ale (uwaga!)wziąwszy pod uwagę stan techniczny bloków na Sadach i ich zbyt
          wygórowana cenę, wychodzi, że to moje mieszkanie wcale nie było takie drogie! A
          różnica w standardzie - no comments...

          Ja bym się 2 razy zastanowiła nad Sadami, bo tam jest wilgoć od tych cieków i
          niestety - o czym się nie mówi - jest ono niezbyt zdrowe..
          • jota.40 Re: Sady Zoliborskie 09.07.06, 18:40
            Ceny przeszacowane, powiadasz... Hm. Może i tak, ale jakiś powod musi być,
            prawda? Zaniedbane, kiepska administracja, zgadzam sie - a jednak całkiem jest
            miło. Wolny wybór - są tacy, którzy wolą te klity na Sadach, są inni, którzy
            preferują windy na Marymoncie.
            A tak BTW - dziwna zbieżność między IP Fizi, Inez i Ewy... Zastanawiające :\\.
          • Gość: Alicja.k Re: Sady Zoliborskie IP: 193.192.172.* 10.07.06, 10:34
            ewa!
            Bradzi dziekuje za informacje, szczególnie te o ciekach, bo coś musi byc na
            rzeczy, skoro domy na sadach zapadaja się podobno. Dzielica jest naprawdę
            urocza, a cena wynika przede wszystkim z blikosci metra, a poza tym mieszkania
            po prostu tak cholernie drogo kosztują. cenu skaczą z tygodnia na tydzień. A
            propos spóldzielni ja jestem typem, który od razu stawia na agresje, co
            niestety nie zaqwwze wychodzi mi na zdrowie. dziei wiec za informacje o
            spóldzielni bo pewnie bym sie od razu z wszystkimi skłóciła.
            Pozdrawiam,
            alicja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka