Gość: agulha
IP: *.acn.pl / 10.67.0.*
10.02.03, 01:00
Kopia mojego postu z podforum Restauracje.
Na naszej żoliborskiej pustyni mamy nowy lokalik. Dzisiaj poszłyśmy z
koleżanką do Cafe Kareta, dostrzeżonej niedawno. Jest to niewielki lokal,
znajduje się między Zajączka a pl. Inwalidów, po prawej jadąc do centrum.
Jedna niezbyt duża sala, część na antresolce. Wystrój koniarski (? podkowy,
siodła, grafiki przedstawiające konie). Dzisiaj było pełno ludzi (ale bez
szaleństwa typu czekanie na stoliki). Obsługa miła, nastrój rodzinny. W
karcie niezbyt wielki wybór, ale OK - są np. 3 zupy, po kilka przystawek
zimnych i gorących, tak ze 6 dań głównych, napoje, kawa, desery (np. domowy
tort makowy był dziś). Ceny umiarkowane - zupa 9 zł, dania główne 22-29 zł.
Porcje małe, powiedziałabym, że nieco za małe, za to człowiek jest w stanie
zjeść więcej niż 1 danie. Przyjmują karty. Zapytałam, podobno czynni do
ostatniego gościa, w praktyce bywało do 23-24, trudno mówić o doświadczeniu,
bo rzecz istnieje tydzień! Aha, nie ma czekadełka :-((.