Gość: xxx niemiło sie teraz dzieje w lelwelu...hmm n/t IP: *.chello.pl 23.01.04, 00:51 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ^&*77** tajemniczy nick, żeby nikt nie poznał :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.04, 14:45 a ja nie lubię księdza Marka[uczy jeszcze?], bo to typowy zwolennik kalendarzyka małżeńskiego, oaz i luddycznych spiewów o wznoszeniu w górę rąk, i wielbiciel pokrwawionych kolan w trakcie wędrówki pod Jasną Górę... to była najważneijsza osoba po pani dyrektor...i chyab do tej pory tak zostało:P i jak tu wierzyć w to, że Polska jest krajem neutralnym światopoglądowo ? religia do kościołów ! no i to przywolenie na palenie papierosów, bo przecież pani Muszyńska paliła ich ogromne ilości, a z drugiej storny ucieczki przed nauczycielkami, które ganiały palaczy. LELEWELOWSKA SCHIZOFRENIA? jest jeszcze wiele rzeczy, któe denerwowały mnie w Lelewelu, ale jestem wdzięczny uczącym tam nauczycielom za wysoki poziom nauczania i za to, że dzięki nim dobrze się przygotowałęm do matury i do egzaminów na studia. a że piszę szybko, bo czasu coraz mniej, to przepraszam za wszelkie błędy :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forest Re: tajemniczy nick, żeby nikt nie poznał :) IP: *.aster.pl / *.acn.pl 25.02.04, 01:06 Jestem sobie Łukasz a maturę zdawałem w 2000 roku, klasa menago (4 f- Klonowska). 3 nauczycieli dażyłem wielką sympatią: 1.Anna Dziadosz- rosyjski 2.Joanna Zaręba- polski 3.Jacek Pokrzywnicki- historia Jeśli cos wam to mówi, to może mnie pamiętacie....NNiejaki Forest to właśnie ja. Pozdrawiam PS. Czy jakies moje napisy na ścianach w szatniach i przebieralniach jeszcze się ostały ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LELEWELKA :-) MATURA 1992 !!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.03.04, 23:23 Czy jest ktoś, kto kończył Lelewel w 1992r.? Jeśli tak napiszcie. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: MATURA 1992 !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 17:39 Kończyłem w 92 klase biologiczno-chemiczną, wychowawczynia była p. od niemieckiego Grabowska. Czy ktoś ma jakieś wspomnienia o p. Samson od rosyjskiego-na jednej lekcji dostałem 7 niedostatecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SAWEK (matura1984) Re: MATURA 1992 !!! IP: *.chello.pl 24.02.06, 22:58 Ja zdawałem maturę w 1984. Moze to inne czasy ale nigdy nie widziałem 7 niedostatecznych na jednej lekcji. Nawet próbowałem zgadywać ale nie jestem pewien jak to możliwe: 1) powtórzenie 2) odpowiedź bieżąca 3) sprawdzian 4) 4-krotny brak pracy domowej w zeszycie (???) Odpowiedz Link Zgłoś
jakubsky Re: MATURA 1992 !!! 28.07.07, 18:47 ja pamietam, cos takiego kilka tygodni laby u pani Samson, a potem dostalismy prace domowa termin wygloszenia, nie wiem jak inni, ale ja olalem, siadlem na koncu sali, patrzylem w bierznie i liczylem na cud. i zdarzyl sie, odpowiadala jedna z dziewczyn (wiem ktora, ale ochrona danych osobowych:))) ) i po 45 minutach, rowno z dzwonkiem dostala piatke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-)))D Re: tajemniczy nick, żeby nikt nie poznał :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 23:35 w sumie pokrzywnicki jest ok. da sie z nim pogadac. pare twoich napisow jest, ale najbardziej zauwazalne to zdecydowanie "alkatraz". ale teraz byla akcja odnowy szatni i swieci biela az oczy bola. jeszcze jakas klatke schodowa maja odmalowac bo kare ktos ma :-) aha i jeszcze jedno wazne info: zaczeli walczyc z nalogiem... az strach sie bac tych nalotow w kiblach Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz22w-wa Re: tajemniczy nick, żeby nikt nie poznał :) 18.03.04, 23:09 Dzięki za info...Fajnie,że coś ze mnie w tej szkole pozostało (przynajmniej te napisy, bo moja klasa nie raczyła przyniesć jako jedyna zdjęć i nie mas wśród "powieszonych" absolwentów). Naloty w kiblu są organizowane od zawsze, ale nigdy nic z nich nie wynikało, możesz więc jarać w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
matania Re: Lelewel? 29.07.04, 13:43 chodziłam do lelewela w latach 88-91, moją wychowawczynią była najpierw Ćwikła a potem Lecieja, do dziś z tą ostatnią śnią mi się horrory, zboczek Goły uczył chemii a rosyjskiego przynajmniej w klasie maturalnej Saracyn bodajże Larysa, do nas, zdających angielski na maturze mawiała per "amerykańce", jeszcze była ta kobieta-kapo od wfu, Kater czy jakoś tak.. ale była też Beata, polonistka, świeżo po studiach, z którą żeśmy parę nocy na wyjazdach przegadali, mądra i bardzo dobrze przygotowana do zawodu, i ta jędza od geografii (Kalinowska?), która okazywała się zawsze w ciężkich chwilach człowiekiem w 100%. no i ludziska w mojej klasie byli super! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isska Re: Lelewel? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 09:47 Nie było mnie tu wieki - klasa Prof Trędowskiej - fajne lata - pozdrawiam serdecznie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Isska POZDROWIENIA DLA KRZYSIA :-) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.11.04, 20:03 Witaj Krzyś - minął rok a ja dopiero zauważyłam, że tu byłeś... Właściwie dokładnie to nie ja ale Gośka mi doniosła, że napisałeś - ca za refleks ;-) Jeśli kiedyś jeszcze tu wejdziesz - pozdrawiam cieplutko :-) Odpowiedz Link Zgłoś
controller Re: Lelewel? 21.10.06, 18:00 ja też, ja też !! Wiadomość dla koneserów: prof. Józefowicz spotkać można dość często w okolicach ulicy Wrocławskiej na Bemowie. Pzdr dla absolwentów 1991 Odpowiedz Link Zgłoś
controller Re: matura 1991 19.12.06, 19:28 W skrócie PG, w rozwinieciu "controller", jak nie spojrzeć to ja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
matania Re: matura 1991 28.12.06, 19:05 z której strony by nie patrzeć Piotruś Pan:) a ja właśnie dziś wyczytałam w Polityce, że Kaczyńscy też po Lelewelu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Diana Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 18.01.05, 22:48 Witam wszystkich zwiazanych z Lelewelem. jestem tegoroczna maturzystka z klasy dziennikarsko-jezykowej. przykro mi ze z tych wielu wspominanych nazwisk, mialam okazje poznac tylko p.Wierzchowska, Paliwode i Muszynska.oczywiscie uwazam, ze taki nauczyciel jak Wiecha trafia sie tylko raz w zyciu (tylko ona powiedziala do kolegi- kamilek, potrzyj sobie laseczke)P. paliwoda mimo totalitarnych przypadlosci jest genialna nauczycielka, szkoda tylko ze nie jest przy tym pedagogiem.naszczescie po tym jak zostala Mamusia, zastopowala masowy terror i skupia sie jedynie na pojedynczych egzemplarzach:P reszta ,,Profesorów" to niestety 24-28 letnie panie, ktore maja pretensje do calego swiata, o to ze zostaly nauczycielkami. nie ma mozliwosci by sie z nimi dogadac.zakladam ze w innych klas ucza tez dobrzy nauczyciele, a nie wytapetowane magistrantki, ktore problemy z zyciem osobistym-wyladowauja n nas.szkoda ze nie ma juz nauczycieli starszych, doswiadczonych, prawdziwych Lelewelakow. Marzylam o zupelnie innej szkole, idac do Lelewela.szkoda ze atmosfera tworzona przez grono pedagogiczne, jak rowniez coraz gorsze towarzystwo do szkoly sie dostajace, spada z kazdym rokiem. nie ma juz klimatu.czy rzeczywiscie do takiej szkoly powinny chodzic same przefarbowana blondynki??wierze ze kiedys ta szkola znow, bedzie jak kiedys. szkoda tylko ze ja, nie czerpalam przyjemnosci z chodzenia do niej. ps.szara myszka z zastepstwa paliwody to byla michalowska(tragedia!!, dziady w 4 miesiace!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiedźma Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 22:49 Ja skończyłam Lelewela 3 lata temu... chwała Bogu... Z tej szkoły najlepiej wspominam prof. Ziomek, która była moją wychowawczynią;prof. Paliwodę, dzięki której polubiłam język polski jako przedmiot; prof. Kalinowską, która była przyczyną moich nocnych koszmarów, ale i tak ją bardzo lubiłam; panią Elizę z biblioteki, która zawsze miała dużo czasu i wyrozumiałości dla uczniów; prof. Pokrzywnickiego (ale do czasu, bo potem się bardzo zmienił); prof. Leciejewską, która potrafiła nam dać do wiwatu, ale była nauczycielem z prawdziwego zdarzenia... i tu koniec pozytywów :( Największą suką w tej szkole była Branicka, która na tytuł prof. nie zasługuje. Nie dawała sobie nigdy rady z nami na "fascynujących" lekcjach Ochrony Środowiska i żeby nas uspokoić waliła w biurko młotkiem sędziowskim... IDIOTKA!!!! głowa po lekcjach z nią bolała mnie non-stop. POza tym uwielbiała chłopców, którzy mogli robić na jej lekcjach, co chcieli a najczęściej się z niej nabijali, tylko że tego jakoś nie widziała... KOMPLETNA KRETYNKA! A prof. Wierzchowska... na klasówkach siadała okrakiem na swoim biurku i wszyscy dostawali 1 i 2, bo przez 45min cała klasa rżała z niej...łatwo się domyślić, co można było zobaczyć w czasie klasówek z zadań...POTWORNE! no i to jej powiedzonko: "Oj, coś tak niepewnie..." ;) Nie ma to jak wspaniałe wspomnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MATURZYSTA 2005 Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 23:51 Z tych wszystkich, mrożących krew w żyłach nazwisk, jedno miałem okazję słyszeć częściej. W kwestii tej "damy" zgadzam się z Tobą w 99,9%. Muszę jednak wprowadzić jedną poprawkę: teraz nie lubi także chłopców ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon zapie..cz uważajcie... IP: *.aster.pl 28.02.05, 17:41 ona sprawdzi Wasze adresy IP przyjedzie do Was w nocy I przepyta Z BUDOWY KOMÓRKI RÓSŁINNEJ! aaa!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sista kash Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 23:50 a to lecka nie odeszla w 2001? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jana Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 00:56 Ja chodziłam do Lelewela w latach 74 i 75. Potem musialam zmienic szkole, ale wspominam Lelewela do dzis. Moze odezwie sie do mnie ktos z mojego rocznika? Wychowawczynią byla Walczakowa, poza tym uczyli mnie Jagiełło historii (brr...), Kuczkowski polskiego, Krowa matmy (brr...), Usnarski PO, Cichocka geografii, Narbutt łaciny (brr), cudowny Raczkowski muzyki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Matura 1968 IP: 64.28.22.* 01.03.05, 15:25 Ja z przykroscia przeczytalem wiele postow mowiacych zle o dobrych nauczycielach.Szczegolnie nie zasluguja na takie potraktowanie pani Narbuttowa i pan Golkowski.Oczywiscie mogli sie zmienic ale nie sadze,ze zasluguja na az tak zle opinie.Ja rozumiem,ze maniera prof.Golkowskiego mogla razic ale biorac pod uwage cale to kontrowersyjne towarzystwo z pracowni chemicznej i fizycznej (Balon,Golkowski i Machtylowicz) to trzeba powiedziec ,ze ani Balon ani Golkowski nie zrobili nikomu swinstwa.A w roku 1968 po marcu roznie z tym bywalo.Ja sobie sprawdzilem liste Wildsteina pod katem nazwisk ciala pedagogicznego i z przyjemnoscia stwierdzilem,ze z dwoma zerami figuruja tam tylko dwie "pewne " osoby.Oboje juz wowczas byli niezlymi lapownikami( jedna wymuszanie prezentow a drugi wymuszanie korepetycji u kolegi z DEWULOT).Ciekawe tez ,ze tak w sumie slabo zapisala sie w pamieci prof.Anna Radziwill ,ktora jest przeciez spora indywidualnoscia a juz w latach 1960 to jako nauczyciel to bylo w naszej szkole zupelnie nowe zjawisko.Teraz tylko jakos tak skomuszala ,chociaz czerwonawa to ona zawsze byla.Pozdrawiam rocznik maturalny 1968. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wirk Re: Matura 1968 IP: *.crowley.pl 06.05.05, 15:32 Witam i odwzajemniam pozdrowienia dla rocznika 1968. Chyba nie byliśmy z Griszą w tej samej klasie (ja w "b" - łacińskiej), jednak podzielam w całości wyrażone przez niego poglądy i oceny. Gdy sięgnę te prawie 40 lat do tyłu, to sądzę, że rzeczywiście najwięcej dały mi kontakty z takimi osobami jak wymienione panie Radziwiłł (historia i wos) i Narbutt (historia starożytna i łacina). No i toczyło się bogate życie pozaszkolne dzięki kilku niezwykłym dziewczynom i wspaniałym kumplom z klasy. Potem los nas porozrzucał .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GRISZA Re: Matura 1968 IP: *.mnhelse.net 25.08.05, 12:10 TEZ BYLEM W LACINSKIEJ WYCH. P.CHYBINSKA.CIEKAWE Z KIM ROZMAWIAM.GRISZA MA INICJALY LM.POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wirk Re: Matura 1968 IP: *.chello.pl 25.08.05, 21:44 Proszę bardzo - zaspokajam ciekawość: wirk to JK płci męskiej. Odwzajemniam pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Re: Matura 1968 IP: *.mnhelse.net 26.08.05, 08:46 drogi JK za nic w swiecie nie kojarze inicjalow ale pamiec bywa zawodna.Moze maly mail ludmat@helsenr.no -pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harcerz Matura 67 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 14:55 Czy jest ktoś z tego rocznika? Odpowiedz Link Zgłoś
autochton1975 Re: Lelewel? 28.03.05, 19:49 Witajcie! Matura 1994. To była naprawdę dobra szkoła... A zwłaszcza złego słowa nie dam powiedzieć o profesor Muszyńskiej i profesor Świdzie. Łaski się nie robiło, trzeba było umieć. A jak komuś nie pasuje..... A rocznikiem łatwym nie byliśmy... Kto chodził ten pamięta... Odpowiedz Link Zgłoś
marie21 rocznik 1989 20.07.05, 15:10 A ja jestem z rocznika 1989 z klasy humanistycznej, Pani Kwiatkowskiej (istny koszmar), zabiła we mnie umiłowanie do języka polskiego. Może znajdzie się na forum ktoś z mojej klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
wl-serwis lata 79-83 02.04.05, 21:55 Moja ekipa: Chybińska - polski, Solko (rura) - rosyjski, Walczak - niemiecki, Sawicki - fizyka, Gołkowski - chemia, Cichocka - geografia, Narbutt - łacina, Usnarski- PO, Notkowska - historia. Zapomniałem o kimś? Być może... To była klasa humanistyczna, chodziłem do Lela 2 lata. Czy zagląda tu ktoś, kto chadzał do tej klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coś Re: lata 79-83 IP: *.chello.pl 04.05.05, 03:40 Chibińskiej, frau, Cichockiej oraz Marabuta nie sposób wymazać z pamięci. Ja pamiętam Gil-Pac (bilogia), najtwardszego przeciwnika (ja) zdołała zmusić planszą poglądową do wygłoszenia referatu nt. "okrytozalążkowe" (4+!). Bardzo jej za to jestem wdzięczna, oraz za dwa tygodnie chemii organicznej (Balon przecierz spał)... a cukry prawo i lewo skrętne nie leżały, mimo cukrzycy Balona, dzięki Gil-Pacowi, odłogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
aniwo5 Re: lata 79-83 05.05.05, 17:18 Rzeczywiście Gil-Pacowej nie da się zapomnieć. W szkole założyłam nawet "słowniczek wyrazów Gil-Pacowych": finał końcowy momsuny, kajoty Było tego mnóstwo, juz nie wszystko pamiętam ( matura 81).Ale przechowuję. Jednak Balon ze swoim: Ale ja proszę o spokój...ja wszystko slyszę...czy był już dzwonek? był rewelacyjny. Ale atmosfery chemii, kiedy wszyscy drżeli ze strachu, nie da się zapomnieć. Balon z katedry: proszę wyjąc karteczki... A po kilku minutach dodaje- a czy ja mówiłem ,że dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
lunarka Re: lata 79-83 14.09.05, 20:38 Ha! Jeżeli chodziłeś/aś do hum (a pewnie tak, skoro wymieniasz Narbutową) tośmy krajanie, a jakże! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Absolwent 1974 Pani Detko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:03 Czy ktoś wie, co się stało z Panią Detko - nasza wychowawczynią, która uczyła matematyki. Kiedy odeszła z Lelewela? Czy jeszcze żyje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK WAWROWSKI Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 20:09 SZUKAM ABSOLWENTÓW 1969 KLASA C -WYCHOWAWCA PROF. CZESŁAW ROSZKOWSKI Odpowiedz Link Zgłoś
domi_nika1 Re: Lelewel? 25.08.05, 11:53 Hej. widze, ze kilka rocznikow sie spotkalo:). Moj (matura 93) milczy jak zaklety:) Pozdrawiam wszystkich:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Lelewel? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.06, 17:29 Chyba też kończyłem w 93 albo może 92 nie moge sobie teraz przypomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Lelewel? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.11.05, 00:38 Ja jestem absolwentką Lelewela rocznik 1969.Chodziliśmy do 11 c pana prof. Roszkowskiego.MIeszkam wciąż na Zoliborzu,tam gdzie mieszkałam.Pozdrawiam.E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK W. Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 19:30 W NASZEJ KLASIE XIC BYŁO 2 JACKÓW- JESTEM JEDNYM Z NICH /TEN BLONDYN W OKULARACH/.PAMIĘTAM EWĘ D. MIESZKAŁA TUZ PRZY SZKOLE? JA PO STUDIACH NA PW PRZENIOSŁEM SIĘ DO KATOWIC, GDZIE REZYDUJĘ DO DZISIAJ. POZDROWIENIA. ODEZWIJ SIĘ NA FORUM , MOŻE PRZEJDZIEMY NA E-MAILE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Glodowski Re: Lelewel? IP: *.200-203-24.mc.videotron.ca 19.04.13, 04:26 Jacku, zglaszam sie, ale nie wiem dlaczego mam problemy z zalogowaniem sie. Pozdrawiam Maciek (Glodus) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek W. Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 11:17 mój mail jacek.waw@interia.eu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.13, 11:39 jacek.wawrowski.98@facebook.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Judyta Re: Lelewel? IP: *.pentor.com.pl 26.08.05, 15:01 Witam, matura 98-chyba ;) wychowawczyni niezapomniana Galinka Leszczyńka, może trafi się ktoś znajomy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Lelewel? IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 07.09.05, 00:14 ja maturka w 2003 o ile dobrze liczę, lewalewa wspominam absolutnie cudnie, chociaz jak jeszcze tam sie uczyłam mówiłam co innego... francuski i wychowawczyni absolutnie cudowna p. Czarnocka (doskonale wiedziała że zadane do domu wypracowania sa autorstwa trzech osób dla całej klasy, jak po maturze przyznała, miała chociaż nadzieję że nie za darmo), j. pol. w 1-ej kl p. Paliwoda (szczerze mówiąc niezbyt przeze mnie lubiana) a potem już do końca p. Grzymała (WIELKI respect, niezaprzeczalnie mądra kobieta, wzbudzała strach ale większość klasy ja kochała), biologia - każda przez jeden rok; p. Ząbek, Ptaszyńska, Ziomek, historia - Izdebska (a kysz a kysz), łacina p. Chrząszcz (w porządku), od matmy była p. Mieszczyńska, o przepiękych oczach koloru kostek lodu, chociaż nie chciała mnie przepuścić z matmy, uwielbiałam ją. Fizyka - wspominana już wielokrotnie p. Wierzchowska (przykład z życia wzięty: mrówka idzie ruchem jednostajnie przyspieszonym po kręcącej się płycie gramofonowej). Angielski z p. Borówką alias giant ass (wiem, płytkie, ale prawdziwe), chemia p. Godlewska, geografia p. Menel (bardzo w porządku), wos p. Moskal razem ze swoim swirem na punkcie Piłsudskiego. No i załapałam się na PO z p. Usnarskim i spekulacje które oko jest szklane. Pozdrawiam wszystkich lelewelaków, byłych i obecnych (jeśli narzekacie, to wierzcie mi, lewalewa będzie jednym z waszych lepszych wspomnień) marta j z IV Fu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK W. Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 22:50 ABSOLWENT 1969 - TEN USNARSKI JEST PONADCZASOWY JUŻ WTEDY/1965-69/ WYGLĄDAŁ NA STAREGO -ROBILIŚMY MU STRASZNE KAWAŁY NA JEGO NIEPOWAŻNYCH LEKCJACH . HISTORII UCZYŁA PANI KSIĘŻNA RADZIWIŁŁ - FANTASTYCZNA NAUCZYCIELKA - ZAPEWNE DUŻO LEPSZA NIŻ NA MINISTERIALNYCH GABINETACH. W DALSZYM CIĄGU SZUKAM ABSOLWENTÓW Z TEGO ROCZNIKA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SAWEK 65 Re: Lelewel? IP: *.chello.pl 26.11.05, 12:28 Hejka - abslowent 1984 (chyba). Była to ostatnia matura w starym Lelewelu. Przeczytałem wszystkie posty i wspomnienia powróciły... ALE: KATEGORYCZNIE nie zgodzę się na gloryfikowanie Narbuttowej - rzeczy trzeba nazywać po imieniu: jej lekcje łaciny to był terror. Pierwsze w życiu wagary zaliczyłem na łacinie i to nie z miłości do zielonej trawki ale z panicznego strachu przed tą kobietą. Tak się nie uczy bo to nie ma żadnego sensu. Ja w końcu miałem z łaciny 4, ale po korkach u mojej Babci. Dzis niewiele z tego pamiętam, a szkoda. To była nauka w maksymalnym stresie i mózg juz tego nie trzymał potem bo chyba było mu to niemiłe. Na swoje "usprawiedliwienie" dla tego komentarza dodam, że dziś sam jestem nauczycielem i prowadzę własną szkołę jako jej dyrektor. Jest to pierwsza w Polsce Specjalistyczna Szkoła Języka Angielskiego dla Prawników - więcej info: www.SAWICKI-LLB.com. Dzis mam podwójne polsko-australijskie obywatelstwo i jestem dwusystemowym prawnikiem. Skończyłem prawo na UW i na Uniwersytecie NSW w Sydney w Australii i obu krajach zdobyłem uprawnienia do praktyki. Dlaczego o tym piszę? Ponieważ niemal całe moje po-Lelewelowskie życie było wypełnione taką lub inną formą kształcenia się. Mam swoich nauczycieli-idoli, ale Pani Narbutt do nich nie należy. Teraz konkretnie: j. polski = "Kuczek" (druch-profesor, kawaler krzyża Harcmistrza Polski Ludowej, mój wychowawca). Był zdecydowanie moim idolem i to nie z powodu jego poglądów politycznych, ale ze względu na sposób nauczania - dla mnie był wirtuozem, choć niedocenianym. Psor na trwale zaszczepił u mnie magię języka. j. rosyjski = Solka. W mojej klasie o profilu humanistycznym mieliśmy w którymś momencie więcej godzin ruskiego niż polskiego. To dopiero rusyfikacja była! Ale pani Solka wykorzystała je na wspólne czytanie rosyjskich klasyków. Zamykałem oczy i od razu znajdowałem sie na zasypanych sniegiem stepach głębokiej Rosji. To były cudowne przeżycia nawet dla bądź co bądź dość prymitywnego sateboardera - rock'n'rollowca jakim wtedy byłem. Poza tym Solka uwielbiała jeden motyw przewodni i potrafiła go wyśledzić we wszystkim co nam dawała do czytania - było to "czustwo ljubwi" chemia = Goły. Postawił banię za to że kumpel przyszedł nieogolony. Przedtem oczywiście wymacał go pod brodą. Mnie raz postawił 4 gdy zapewniłem go że w życiu wybiorę karierę tancerza, ale przyznam że się wtedy rzeczywiście nauczyłem... j. niemiecki = Walczakowa ("Helga"). Tu podpadłem i nie miałem łatwego życia. Doprowadziłem raz Helgę do autentycznego płaczu (na szczęcie już sam na sam po lekcji) i nie jestem z tego dumny. Ot taki durny młodzian byłem... historia = Notkowska. O kurcze, tu też podpadłem... Ale w tym przypadku chodziło o nasze nieokiełznane młodzieńcze chucie na wycieczce w NRD (pominę szczegóły). Potem zacząłem rok maturalny od 2 x 2 z historii. Ale skończyło się na szczęcie na celującym przy egzminach na prawo. Notkowska miała zeza i nigdy nie mogliśmy się zorientować w którą stronę się patrzy, co było szczególnie dotkliwe na klasówkach... geografia = Cichocka. Będę sie powtarzał, ale znów podpadłem i miałem ledwo 3 choć geografia mnie kręciła i przez kolejne 20 lat zjeździłem kawał Świata. Fizyka = minister Sawicki, wtedy przewodniczący nauczycielskiej NSZZ Solidarność. Bez emocji i bez specjalnych wspomnień. łacina - jak już pisałem. TERROR i początek wrzodów żołądka. matematyka = (dawny) dyrektor Księżopolski ("Dziadek"). Cała masa powiedzonek z czasów sanacyjnych. Raz szarpnął mnie mocno za włosy żebym "nie kimał na lekcji". W zeszytach zawsze "stawialiśmy datę", a na tylnych ławkach siedziała "hołotka". PO = Usnar. Tu było wszystko, a w tym ewakuacja oknem podczas zajęć i pełen odjazd. Chyba go to nie bawiło, ale nie dawał po sobie poznac i trzymał się dzielnie jak żołnierz. Kto pamięta "format testowy" kartki? biologię - pierwszy raz polubiłem u Gil-Pacowej, ale możnaby było żyć i bez tego. Zamiast o stułbiach, powinni nas uczyć ekonomii... I to chyba wszystko z czasów gdy dyskoteki organizowaliśmy na sali gimnastycznej, w kiblu funkcjonował ponad rocznikowy klub im. Stefana Jaracza, do którego niektórzy wpadali nawet po maturze, a na dachu sąsiadów- strażaków, którzy zawładnęli dawnym Lelewelem lądowali komandosi z helikopterów aby rozbić strajk okupacyjny szkoły. BTW: słyszałem że są zjazdy lelewelowców - kiedy? Chętnie przyjdę bo zamiast w Sydney, znowu zacząłem mieszkać na Żoliborzu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SAWEK Re: Lelewel? - nowy rok! IP: *.chello.pl 30.12.05, 23:24 Pomału znika wątek Lelewela. Trudno, może czar wspomnień już się wyczerpał... Na razie wszystkim lelewelowcom życzę szmpańskiego Sylwestra i super Nowego Roku! SAWEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krejza Re: Lelewel? IP: *.aster.pl 30.11.05, 13:09 czesc czy ktoś pamięta pierwszy TKM? Pamietam Derlackiego - to był koleś. MIstrz Polski (może vicemistrz) w Scrabble. Startował w jednym z pierwszych odcinków "Miliard w rozumie" i ... prawie wygrał. Wyłozył sie , z tego co pamiętam na pytaniu o serwatkę. Skąd się bierze, czy coś takiego. I tam ogłosił, że ma już 4 dzici. Sami synowie. A jak był strajk nauczycieli, to on jedyny lekcje prowadził. na dworze. Nikt też nie wspomniał o ks. Walerianie. To był niezwykły człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: Lelewel? IP: 81.210.18.* 06.12.05, 11:41 Pameietam, pamietam TKMy to bylo swieto!! Zawsze czulam na nich fajny klimat. A Derlacki uczyl mnie historii w 1 klasie, nawet fajny byl...:) Ech, to juz tyle czasu uplynelo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Camille Re: Lelewel? IP: 81.210.18.* 07.12.05, 11:19 Tydzień Kultury Młodzieżowej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SAWEK Re: Lelewel? - nowy rok! IP: *.chello.pl 30.12.05, 23:25 Pomału znika wątek Lelewela. Trudno, może czar wspomnień już się wyczerpał... Na razie wszystkim lelewelowcom życzę szmpańskiego Sylwestra i super Nowego Roku! SAWEK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK Z 11C/1969 Re: Lelewel? - nowy rok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.06, 23:10 POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH LELEWELAKÓW, CZY CZYTALIŚCIE DUŻY WYWIAD Z PROF. A JACZEWSKIM / DLA HARCERZY Z 79 WŻDH -"ŁYSY" "DOKTOR" I OCZYWIŚCIE NASZ UKOCHANY HARCMISTRZ/ W GRUDNIOWEJ GAZECIE WYBORCZEJ- SŁUŻĘ SKANEM TYLKO PROSZĘ O ADRESY. wawrowskijacek@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SAWEK Lelewelaki wszystkich krajów odezwijcie się! IP: *.chello.pl 22.12.06, 16:38 Ho, ho, ho! Święta, święta i (zaraz będzie) ...po świętach. Lelewelaki dajcie głos! Wróćmy do dawnych nostaligicznych wątków. A co ze zjazdami? Czy coś wogóle dzieje się w społeczności abslowenckiej? pozdawiam wszystkich świątecznie i noworocznie, SAWEK Odpowiedz Link Zgłoś
evolutionofsound Re: Lelewelaki wszystkich krajów odezwijcie się! 22.12.06, 19:54 Ho Ho Ho! Wesolych Swiat dla wszystkich Lelewelakow i ode mnie. A mam pytanie: czy zjazd absolwentow w 2007 bedzie? Czy cos mi sie pokielbasilo? szalkowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Balonowka Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 22:48 CZy Balon jescze uczy ???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek W absolwent Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 07:36 absolwent 1969 klasa 11c proj. Czesława Roszkowskiego -polonisty pseudo Świstak" . Czy chodzi o fizyka prof. Pietrzaka.? czy ktoś pamięta jego sławny notatniczek i uruchamianie silnika pulsacyjnego? O ile wiem to zmarł chyba jeszcze w latach 80 -siatych. Najdłużej z ówczesnego składu nauczycielskiego ostał się prof. Usnarski - Przysposobienie Obronne -aż do końca lat90-siątych. Pozdrowienia dla wszystkich Lelewelaków- nowa siedziba szkoły to już nie to - stara na Siemiradzkiego to było TO! jeśli ktoś mnie kojarzy to proszę o kontakt wawrowskijacek@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JW Re: Lelewel? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 07:43 CZY 79 WŻDH JESZCE ISTNIEJE - W LATACH 60-SIATYCH TO BYŁA FANTASTYCZNA PRZYGODA ZA SPRAWĄ CUDOWNEGO "ŁYSEGO" UWCZESNEGO DR A OBECNIE PROF A. jACZEWSKIEGO - MIESZKA TERAZ W ROPKACH KOLO KRYNICY NA ZASŁUZONEJ EMERYTURZE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grisza Re: Lelewel? IP: *.mnhelse.net 19.01.07, 08:02 Fanem dra Jaczewskiego nie bylem. Ale robil chyba cos dobrego, chociaz akurat tak sie sklada, ze prawie wszyscy jego zeglarze, ktorych znam i pamietam ( wiele osob ) okazalo sie straszliwymi konformistami. Moze cos bylo takiego w tym jego harcerstwie? No, ale lepsze to niz Walterowcy sp Jacka Kuronia. Odpowiedz Link Zgłoś
jakubsky Re: Lelewel? 28.07.07, 00:12 No masz, natuerliś, of kors kanieszno naturlmą :)) ostatnia dwa lata nauczania przeswietnej rusycystki Pani Profesor Saracyn (do dzis dzieki niej znam rosyjski:))), pozniej zostalismy przejeci przez p. Profesor Jozefowicz. to moja kariera w latach 1990 - 1994 w XLI LO na Kiwerskiej Pozniej wydzial chemiczny PW, wyjazd do Niemiec i Heidelberg, teraz robie dobre wrazenie w Brukseli Pytanie tylko - Co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gall_anonim Re: Lelewel? IP: *.146.160.191.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 29.08.20, 23:04 pozdrawiam was z przyszłości, za 20 lat będziecie mieć pandemię ale lelewel jeszcze działa jakby co PS Trendowska nadal uczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyzxyz Re: Lelewel? IP: *.centertel.pl 29.08.20, 23:10 Ja jestem z klasy z rozszerzeniem polski-historia-filozofia. Pani Trędowska nadal uczy i jest postrachem całej mojej klasy, a ja sama pomimo mojego trudu ledwo co zdałam do nastepnej klasy. Pozdrawiam wszystkich lelewelaków :) Odpowiedz Link Zgłoś
anikaila Re: Lelewel? 05.04.22, 17:14 Hej, czy filozofia jest na dobrym poziomie? Jaka panuje atmosfera? Wymienimy się może jakoś kontaktem? Bardzo poważnie rozważam przeniesienie się do tej szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gallanonim123 Re: Lelewel? IP: *.146.36.159.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 08.05.22, 21:56 kiedys byla na bardzo dobrym poziomie, aktuanie po odejsciu pani Konarskiej w szkole uczy dwoch panów, którzy zupelnie nie zwazaja na mature ani to czy ktokolwiek uwaza na ich lekcjach Odpowiedz Link Zgłoś
anikaila Re: Lelewel? 05.04.22, 17:15 Ja zapytam może, czy jest tu ktoś kto jeszcze chodzi do tej szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś