Gość: kacha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 12:26 ale na tych co sa dalej na listach. To oni sa pracowici i uczciwi. Karierowicze zas sa na pierwszych miejscach. Tak wiec idac na głosowanie skresl np 4 badz 5 naliscie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmikki Re: Głosujmy... 16.10.06, 15:29 Partyjni szefowie nie dali ci biorącego miejsca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Głosujmy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.06, 15:46 A skąd to przekonanie? DOWODY! PRZYKŁADY! Bo tak to tylko takie PiSopodobne insynuacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirosław7 Re: Głosujmy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 16:03 Na listach Naszego Miasta czołowe pozycje zajmują członkowie lokalnych samorzadów, którzy swoją działalnością dla dobra mieszkańców sobie na to zasłużyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Głosujmy... IP: *.chello.pl 16.10.06, 23:00 kacha, jesteś typową ignorantką. Ci na dalszych pozycjach to tzw. naturszczycy, osoby bez jakiegokolwiek doświadczenia. Jeżeli chcecsz,by tacy dyletanci jak Ty weszli do Rady - to witamy w wariatkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacha Re: Głosujmy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 11:02 Ci na dalszych miejscach to ludzie pracowici, wyksztalceni z poparciem mieszkancow, doświdczeniem, chcacy dzialac na rzecz dzielnicy. Ciekawe jak bys dostal 6 miejsce czy zebralbys choc 1/3 glosów jak z pierwszego. Zapewne nie dostalbys nawet 1/10. Co do wariatkowa to faktycznie witamy w wariatkowie z nowym/starym wicepremierem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: Głosujmy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 11:27 KACHA, POWTARZAM - DOWODY! PRZYKŁADY! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bielańczyk Re: Głosujmy... IP: *.chello.pl 17.10.06, 11:17 Nie mam nic przeciwko, coś w tej logice jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddb2 Re: Głosujmy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 12:30 5 miejsca zdaje sie miala rodzina radia Maryja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madzia Apel IP: *.aster.pl 17.10.06, 20:59 glosujmy na ludzi z pierwszych miejsc sa najlepsi,dbaja o elktorat np Pan Gosiewski z PIS przyczynil sie do rozwoju malej miejscowosci,ja chyba tez wysle do niego prosbe,na Bielanach,ewentualnie w okolicach przydaloby sie takie male lotnisko, na kilka boeingow,po co mamy meczyc sie dojazdami na okecie. Co wy na to? Ja lubie wygode. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weterynarz prawa Re: Apel IP: *.chello.pl 18.10.06, 00:58 Co do głosowania: Po pierwsze - dobrze jest kandydatów znać! Po drugie - należy ich ze sobą porównać (nie jednoaspektowo)! Po trzecie - rozsądnie zagłosować! Gadanie o tym czy należy głosować na pierwszego, czy piątego, czy ostatniego wynika z tego, że tych kandydatów nie znamy i wielce prawdopodobne, że większości z nich prawdopodobnie nigdy nie poznamy. W tym wypadku, by pokryć niedostatki wiedzy, posługujemy się stereotypami i idziemy na skróty. Uznajemy wtedy za naturalne, że pierwsze miejsca na listach niższego szczebla to znaczy do jednostek pomocniczych gminy (w tym wypadku Żoliborza) obsiada pośledni aparat partyjny. I że tak jest w większości partii. Wyjątkiem od tej reguły, tak nam się wtedy wydaje, jest sytuacja, gdy pośledni aparat jest zbyt zaawansowany wiekowo. Wtedy na stanowiska radnych szykują się Ci, którym wydaję się, że dostateczną kwalifikacją do bycia radnym jest umiejętność sporządzenia listy na zebraniu własnej partii i wymachiwanie szturmówkami. Ludzie wykształceni, prawnicy, inżynierowie, socjologowie zwykle są umieszczani na ostatnich miejscach (zapominamy też zwykle, że są też wspaniali kandydaci ze średnim wykształceniem lub podstawowym - urodzeni społecznicy). Mają oni bowiem stanowić tło dla aparatczyków. Zresztą to trochę wina tych prawników, inżynierów i socjologów, gdyż nie uważają by bycie radnym było szczytem marzeń, jak przeważnie myślą sobie Ci z aparatu. Ludzie z tła są zwykle ludźmi odpowiedzialnymi i szanowanymi i nie rzucają słów na wiatr. I w życiu zajmują się ciekawszymi sprawami (choć niekoniecznie). Kandydują zaś na radnych z obawy, że aparat może zbyt wiele popsuć. W takiej sytuacji jak dotychczas w naszej dzielnicy pełnią rolę antypsujów, a nie twórców programów jej rozwoju. Jednak aparat partyjny to jest mniej lub bardziej sprawna organizacja, która może być skuteczna w przeprowadzaniu swych zamierzeń. Dlatego tych z pierwszych miejsc na listach nie należy automatycznie eliminować. Ci zaś z drugiej linii muszą zaś mieć kiedyś szansę stanąć w pierwszej. Ci zaś z ostatnich miejsc są tymi w stosunku do których aparat partyjny powinien pełnić rolę służebną, bo aparat partyjny niczego nie zbuduję, szansę zbudowania mają tylko fachowcy. Nie udowodniono zaś na razie, czy ten stereotyp jest przydatny w dokonywaniu wyborów. Przedstawiony stereotyp jest jednym z wielu, jakimi posługujemy się przy wyborach, ale ponieważ kwestia kolejności na karcie do głosowania została wywołana, dlatego do niej się ustosunkowałem. Należy tyle poświęcić mu uwagi, co i innym stereotypem. Można także skreślać kandydatów w sposób przypadkowy. Też jest to jakiś sposób. Ja doradzam poznanie kandydatów i dokonanie rozsądnego wyboru opartego na solidnych przesłankach. Trzeba do wyborów tych podejść z uwagą, ponieważ i Żoliborzowi mogą zagrozić tunele, także w kształcie precelków. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Re: Głosujmy... IP: *.chello.pl 19.10.06, 09:55 Dla mnie wykładnikiem oceny ludzi z pierwszych miejsc na listach, którzy przewaznie ubiegają się o reelekcję jest dyskusja, jaka toczyła się na przełomie roku w "Informatorze Żoliborza". Rodzice dzieci, uczęszczających do szkół w naszej dzielnicy skarżyli sie na koniecznośc finansowania zakupów bardzo podstawowych rzeczy, typu papier toaletowy, oraz konieczność partycypowania w drobnych naprawach czy remontach. Burmistrz z koleji tłumaczył, że budzet dzielnicowej oświaty jest z roku na rok większy i opisane sytuacje nie wydają się możliwe. Oczekiwałem, że pozorną sprzeczność wyjaśnią ci, którzy uchwalają plany finansowe. A figa z makiem! Radni nabrali wody w usta, nie chcąc pewnie zdradzić, że są tylko maszynką do głosowania pomysłów, o których nie mają pojęcia. Głosowanie na nich to wyrzucanie pieniędzy. Ktoś postronny wreszcie wyjasnił wtedy, że p. Dąbrowski prowadzi szeroką, liberalną politykę inwestycyjną , a środki na te budowy czerpie, ograniczając koszty eksploatacji w dzielnicowych szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weterynarz prawa Re: Głosujmy... IP: *.chello.pl 20.10.06, 13:00 Lubię internetowe wydanie Informatora Żoliborskiego. W wersji internetowej mogłaby jego redakcja zamieszczać więcej zdjęć i w większym formacie. Pisemko to po odejściu Asi straciło trochę, ale jest na niezłym poziomie. Jednakże nie jest to jedyne źródło informacji. Jakkolwiek wzbudziły we mnie kiedyś zdziwienie fakty, które przytaczasz. Czy rzeczywiście zaś burmistrz prowadzi szeroką, liberalną politykę inwestycyjną? Według mnie prowadzi politykę inwestycyjną z rozmachem, w wielkim stylu. Jeżeli zaś liberalną , to dlaczego Platforma Obywatelska nie przyłącza się do tej polityki? A może się przyłącza? Nie sądzę, żeby budowy te były finansowane z oszczędności kosztów inwestycyjnych w oświacie. Czy można wybudować bowiem znakomite boisko, oszczędzając na drobnych remontach? Jeżeli można, to tym bardziej trzeba przylasnąć burmistrzowi, że potrafił tego dokonać. Jeżeli zaś nie, oznacza to, że być moze mijasz się z prawdą, a pieniądze pochodziły z innych funduszy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Re: Głosujmy... IP: *.chello.pl 20.10.06, 16:50 W innym wątku zwróciłem już uwagę na to, że dzielnica zmieniła się mocno w trakcie mijającej kadencji. 4-5 lat temu z daleka można było rozpoznać budynki i tereny, administrowane przez samorząd: brudne, obdrapane, zarośnięte. Ale nie w tym rzecz: Rada Dzielnicy zapoznaje się z projektem budżetu, przyjmuje go lub poprawia i w tej formie po zatwierdzeniu przez radę miasta, jest on zlecany do realizacji burmistrzowi. Naturalnym było by oczekiwać, że kompetentnych wyjasnień w sprawie niedoboru środków na niektóre cele udzielić mogą radni, którzy uchwalili ich wysokość. Okazuje się, że nie chcą oni lub nie potrafią udzielić takich informacji wyborcom. Niewątpliwie źle to świadczy o poziomie ich kwalifikacji do sprawowania mandatu. PS: W sprawie wzrostu jednych a obniżenia innych wydatków w dziale 801, odsyłam do wspomnianego "Informatora" - dane, którymi dysponuję, są identyczne, nudnym było by ich analizowanie w forumowym poście. Odpowiedz Link Zgłoś