Dodaj do ulubionych

Psia przyjaźń

12.06.04, 10:22
Na Grabinie mamy znowu dwa pieski „do zagospodarowania”. Niby nic dziwnego,
bo co roku po parę psów trzeba przygarnąć. Nie dalej jak tydzień temu na
Osiedle przybłąkała się 13-letnia jamniczka. Trzeba naprawdę złego człowieka,
by wyrzucić starego, chorego psa. Na szczęście jamniczka ma już dom i nowych
państwa, na pewno lepszych od tych poprzednich.
Ale - wracam do tych dwóch piesków.
Sąsiadka zauważyła jednego z nich koło Osiedla, biegał wzdłuż ul.
Płochocińskiej. Zabrała go do domu. Psiak był jednak bardzo niespokojny,
chciał wyjść. Po wypuszczeniu zniknął na około godzinę, by powrócić z drugim,
nieco do siebie podobnym, tylko mniejszym i chyba chorym. Zaszczekał pod
furtką, tak jakby od lat mieszkał w tym domu. Teraz pieski mieszkają w
ogródku (jakoś nie mają ochoty wprowadzić się do domu), a ten większy o
zdrowy bardzo pilnuje mniejszego i chorego, gdy tylko ktoś do niego
podchodzi - zaraz się zjawia i patrzy, co się robi (choć bez jakiejś agresji).
Mamy problem - ta dwójka wybrała sobie dom, w którym już są dwa psy i na
Grabinie chwilowo nie ma już miejsca na taką sfórkę. Jednakże wyraźnie widać,
że te psiaki, choć nie rasowe, są bardzo inteligentne. To, co się pokazuje
na filmach jako efekt długiej realizacji wymyślonego scenariusza, one
realizują w życiu „ad hoc”. Może ktoś zechce mieć takie pieski.
Obecnia opiekuje się nimi p. Iza Opawska, tel. (0506) 125 248
Obserwuj wątek
    • chaladia Pierwszy pozytyw... 13.06.04, 13:52
      Temu choremu pisekowi poparwiło się znacznie i już się bawi, cieszy uratowanym
      życiem. Wciąż jednak poszukujemy dla nich domu "na stałe".
      • ajlii tak bardzo chciałabym pomóc, ale nie moge... 21.06.04, 23:32
        Niezwykła historia - aż boli coś w sercu jak się czyta. Niestety, nie mogę
        pomóc: mam już pieska, ze schroniska i maleńkie mieszkanie. Latem
        przygarneliśmy błąkającą się sunię, znaleźliśmy jej nowy dom, teraz jest
        szczęśliwa. Życzę powodzenia Tobie i tym psiakom, do których już uśmiechneło
        się sporo szczęścia. Pozdrawiam :)
        • deszczowa_piosenka Re: tak bardzo chciałabym pomóc, ale nie moge... 22.06.04, 08:39
          ja tak samo, nic tylko płakać. Ale jest dużo ludzi o wieelkich sercach, więc
          jest duża szansa na to, by te szczególne pieski ktoś pokochał. Ja pokochałam
          już do granic możliwości małego pieseczka, którego ktoś wyrzucił z samochodu...

          Życzę powodzenia i prosimy o informację, co z pieskami się dzieje dalej!:)
    • deszczowa_piosenka Re: Psia przyjaźń 22.06.04, 16:12
      jeszcze taki pomysł, aby umieścić ogłoszenie na stronie www.4lapy.pl i na forum
      gazety: weterynaria.
      powodzenia, trzymam kciuki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka