Dodaj do ulubionych

Prace remontowe 1 etap

18.03.07, 00:09
WITAM.Mam taka propozycje by ograniczyc prace remontowe do godziny 19.W Bloku
63a trwa wlasnie remont.Rozumiem ze ktos szykuje sobie swoje wymazone
gniazdko.Ale walenie mlotem i wiercenie miedzy 19 a21 budzi we mnie
agresje.Kazdy po pracy chcialby w ciszy i spokoju odpoczac.mysle ze zgodzi
sie ze mna kazdy kto ma male dziecko i nie tylko.LUDZIE DAJCIE ZYC
INNYM.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • celkra Re: Prace remontowe 1 etap 18.03.07, 14:37
      W bloku 63 też ktoś sobie wije gniazdko wieczorami. Wczoraj do 22.20. Trzy razy
      kładłam dziecko spać, bo budziło się od wiercenia i stukania. Przestaje mi
      zależeć na poprawnych stosunkach z sąsiadami, kiedy ci mają gdzieś moje (i
      innych)prawo do wypoczynku...
    • novicov Re: Prace remontowe 1 etap 18.03.07, 20:28
      Witam,

      Moja wina, Sorry...

      Sytuacja była wyjątkowa, bo sprzęt był pożyczony i nie wszystko niestety dało
      sie skończyć o przyzwoitej godzinie a pewne rzeczy nie mogły zostać
      niedokończone. To tak kwoli wyjaśnienia.

      Szczerze mówiąc, jakieś szczególnie uciążliwe sytuacje zdarzają się na osiedlu
      na tyle rzadko, że nie widzę sensu w zmienianiu tego, co wcześniej ustaliliśmy-
      bo chyba dobrze jest jak jest. Czasem jakiś pies nie doleci do furtki, czasem
      komuś kot wymknie się przez uchylone okno, czasem ktoś zrobi imprezę i nabiera
      chęci na chorały balkonowe, czasem ktoś się na kogoś wydziera o 2 w nocy, bo
      sprawa nie moze poczekać do rana, no bywa tak czasem i żadne rygory tego nie
      zmienią.

      Przepraszam za uciążliwości

      Pozdrawiam
      • intruder2 Re: Prace remontowe 1 etap 18.03.07, 20:36
        No proszę, pierwszy przypadek w historii tego forum.

        Wielki szacunek

        Intruder
      • celkra Re: Prace remontowe 1 etap 18.03.07, 22:30
        novicov napisał:

        > Witam,
        >
        > Moja wina, Sorry...
        >
        > Sytuacja była wyjątkowa, bo sprzęt był pożyczony i nie wszystko niestety
        dało
        > sie skończyć o przyzwoitej godzinie a pewne rzeczy nie mogły zostać
        > niedokończone. To tak kwoli wyjaśnienia.

        Rozumiem, że wyjaśnienie dotyczy budynku 63a. W 63 dzisiaj była powtórka z
        rozrywki. Jakieś cięcie, wiercenie i stukanie od ok. 20.00 do ok. 22.00.
        Szkoda, że trudno jednoznacznie określić, w którym mieszkaniu się to dzieje -
        mam szczerą ochotę porozmawiać z typem.
        • novicov Re: Prace remontowe 1 etap 18.03.07, 22:59
          tak 63a
        • m_golightly Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 08:28
          a ja tego nie rozumiem! regulamin jest po to, żeby go przestrzegać, to nie jest
          tylko sugestia, jak wszyscy będziemy przymykać oko na tzw. wyjątkowe sytuacje to
          za chwilę w ogóle stanie się fikcją. skoro ja byłam w stanie tak zorganizować
          prace, żeby nikomu życia nie zatruwać to znaczy, że można, a argumentacja w
          stylu "każdemu się zdarza" też do mnie nie przemawia. zacznijmy od siebie, a
          potem wymagajmy od innych!
          Celkra, ja wiem jak to jest usypiać dziecko (któremu akurat idzie kolejny ząb) w
          akompaniamencie wiertary sąsiada i serdecznie współczuję! jedyne co można zrobić
          to namierzać osobnika do skutku, już kilka razy mi się udało i wiercenie ustało,
          przynajmniej wtedy... pzdr z etapu II
          • a.u.p Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 12:50
            Każdy kij ma 2 końce. Wyobraź sobie, jak to jest, gdy dziecko wydziera się w
            środku nocy (dźwięk niczym karetka pogotowia). I co na to regulamin???
            Proponuję poprawić regulamin i wprowadzić za łamanie regulaminu karę chłosty.
            • m_golightly Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 13:08
              rozumiem, że porównujesz płacz małego dziecka (który przynajmniej ja staram się
              wszelkimi znanymi mi metodami jak najszybciej ukoić) do celowego działania, w
              tym przypadku do nocnej wiertary?... no comment
              • a.u.p Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 15:25
                Patrz wątek akustyka mieszkań (słonie, itp).
                Z dzieckiem jest ten problem, że zmienia się rodzaj hałasu (najpierw płacz bo
                kolka, ząbkowanie, później humorki, radosne trzaskanie drzwiami w sobotę skoro
                świt, itp) aczkolwiek intensywność pozostaje na stałym poziomie, z remontem
                jest prościej week-end, góra dwa i po hałasie!
                Aż strach mieć takich sąsiadów!
                • celkra Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 15:52
                  W przypadku mojego sąsiada (czyżbyś nim był?) zostały złamane przepisy. W
                  sobotę przepis o ciszy nocnej (tłuczenie się po 22.00) a w niedzielę zakłócanie
                  dnia świątecznego. Skoro chce remontować mieszkanie, niech to robi w dozwolonym
                  czasie. Będzie mi to zapewne przeszkadzać, ale słowa nie pisnę, bo do tego ma
                  prawo. Natomiast tłuczenia się po nocy i w niedzielę nie zamierzam tolerować.
                • m_golightly Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 15:57
                  z treści twojego postu wnoszę, że dzieci brak?...
                  to do czego nawiązujesz, czyli wątek o "słoniach", w którym również zabierałam
                  głos, dotyczy naszych marnych zdaje się stropów i jak uważnie przeczytasz, to
                  nie oskarżam tam sąsiada o to, że tupie tylko ubolewam nad wspomnianą marną
                  akustyką naszych mieszkań, nie biegam na górę z awanturą, bo sąsiad nie anioł i
                  fruwał przecież nie będzie...
                  o odgłosach związanych z dziećmi nie będę tu z tobą dyskutować, bo najwyraźniej
                  jesteś wyznawcą hasła "dzieci i ryby głosu nie mają" i póki nie przetestujesz
                  własnego egzemplarza będzie to tylko "rozmowa ze ślepym o kolorach", nie zgadzam
                  się jednak na stawianie tych dwóch spraw w jednym rzędzie, bo o ile dobrze
                  pamiętam to w regulaminie nie ma nic na temat płaczących dzieci, a zdecydowanie
                  jest coś o "pracach uciążliwych" wykonywanych po godzinach i tego się trzymajmy!
                  Póki ktoś wierci w godzinach 'dozwolonych' muszę to tolerować, bo ma do tego
                  prawo, ale wieczorem chcę móc położyć dziecko spać i słyszeć przynajmniej swój
                  głos w trakcie rozmowy z mężem, czy móc pooglądać tv nie mając wrażenia, że
                  gapię się na akwarium i żadne wyjątkowe sytuacje mnie nie interesują! pzdr
                  • a.u.p Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 16:18
                    Wprost przeciwnie mam chyba mam znacznie starsze dziecko od twojego i wiem
                    jakie dźwięki wydaje dziecko na poszczególnych etapach życia.
                    Jeden z załączników umowy z Agmetem - to standard wykonania mieszkań. Jeżeli
                    przy podpisywaniu nie oprotestowałaś akustycznego materiału na sufit, to nawet
                    nie możesz mieć żalu do nikogo...
                    A co do biegania do sąsiada z góry - może czasem prościej jest się dogadać
                    bezpośrednio niż komunikować się przez internet. Ludzie jak się dogadać jeżeli
                    podnie sieć?
                    • m_golightly Re: Prace remontowe 1 etap 19.03.07, 21:07
                      a.u.p napisała:

                      > Jeden z załączników umowy z Agmetem - to standard wykonania mieszkań. Jeżeli
                      > przy podpisywaniu nie oprotestowałaś akustycznego materiału na sufit, to nawet
                      > nie możesz mieć żalu do nikogo...

                      tiaa... już widzę jak Agmet przy takim ruchu w interesie przejmuje sie moimi
                      protestami... poza tym, ja nie mam do nikogo żalu, nie wiem skąd w ogóle taki
                      pomysł?

                      > A co do biegania do sąsiada z góry - może czasem prościej jest się dogadać
                      > bezpośrednio niż komunikować się przez internet. Ludzie jak się dogadać jeżeli
                      > podnie sieć?

                      chyba jednak nie czytasz ze zrozumieniem... nawet do głowy mi nie przyszło
                      biegać do sąsiada na górę, zresztą w jakim celu? miałabym poprosić, żeby
                      zaprzestał wieczornego przemieszczania się po swoim mieszkaniu?... nie
                      przypuszczam, żeby chodził mi na złość

                      nie rozumiem tylko czemu ma służyć ta cała polemika?...
                      zarówno autor wątku (choć nie wprost), jaki i Celkra i ja zwróciliśmy uwagę, że
                      łamanie regulaminu odbija się na usypianiu naszych dzieci, ale równie dobrze
                      ktoś mógł zaplanować sobie wtedy, bo ja wiem, romantyczną kolację przy świecach,
                      ktoś może chciał w tym czasie wkuwać do egzaminu, albo po prostu zrelaksować się
                      po ciężkim dniu pracy i wiesz, miał prawo oczekiwać, że wieczorem nie będzie
                      musiał zamiast tego słuchać jedynego w swoim rodzaju, wibrującego infradźwiękami
                      odgłosu wiertarki udarowej, a porównywanie prac remontowych do płaczu dziecka
                      jest po prostu nie na miejscu, bo pomijając oczywisty aspekt niepoprawności
                      takiego porównania, to żadne dziecko, żeby nie wiem jakie miało "pudło
                      rezonansowe" nie jest w stanie dorównać udarówce!
                      i pozwól, że się powtórzę, bo chyba za pierwszym razem ci to umknęło, że w
                      regulaminie wspólnoty nie ma nic na temat płaczących dzieci, a zdecydowanie
                      jest coś o "pracach uciążliwych" wykonywanych po godzinach, czy w dni świąteczne
                      i o to tu tak naprawdę chodzi, żebyś nie wiem jak odwracała kota ogonem, pzdr
                      • zambezi Re: Prace remontowe 1 etap 21.03.07, 18:46
                        nie wiem czy czytam ze zrozumieniem, ale wydaje mi sie, ze aup chcial po prostu
                        powiedziec, ze wszystkim troche brakuje zyczliwosci. a internet wcale nie
                        poprawia sytuacji - zamiast pomagac w rozmowie z sasiadami, stal sie tej rozmowy
                        substytutem. i to nie w najlepszym wydaniu niestety. no bo zdecydowanie latwiej
                        zmieszac z blotem misia.krzysia@gazeta.pl, niz poprosic milego pana spod "7",
                        zeby skonczyl wiercic / sciszyl muzyke, itp. a jak widac pan od wiertarki nie
                        jest gburem, ktory poszczuje psami i wydaje mi sie, ze na prosbe zareagowalby
                        natychmiastowo. 'ale! ale! przeciez jest regulamin!' ktos powie. i owszem i jak
                        tak dalej pojdzie, to niedlugo zostanie powolana osiedlowa prokuratura, sad,
                        adwokaci, ktorzy beda rozpatrywac wszelakie przestepstwa i wykroczenia wzgledem
                        w/w.
                        placzu dziecka nie ma na liscie rzeczy zakazanych, ale podczas romantycznej
                        kolacji nie buduje nastroju.
                        troche wyrozumialosci i odwagi w rozmowach z sasiadami, bo odnosze wrazenie, ze
                        ludzie w PL sie po prostu nie znaja.

                        pozdrawiam,
                        kajtek

                        ----------
                        "Ludzie jak się dogadać jeżeli podnie sieć?"
                        a.u.p
                        • shivyk Re: Prace remontowe 1 etap 21.03.07, 19:33
                          Popieram i podpisuję się obiema rękoma
                        • m_golightly Re: Prace remontowe 1 etap 21.03.07, 20:39
                          ależ sąsiedzie drogi, jeśli ktoś mi wierci "po godzinach" to zapewniam cię, że
                          idę do sąsiada i rozmawiam osobiście, a nie zakładam wątek na forum... nie idę
                          do 'słoni' bo sensu nie widzę, nie doszukuję się w tym ich złej woli, ot po
                          prostu "uroki" mieszkania w bloku, a głos w tym wątku zabrałam dlatego, że
                          wiertarka udarowa, tudzież inne młoty są hałasem wyjątkowo uciążliwym, bo o ile
                          impreza u sąsiada może mnie irytować, to nie zagłusza mi moich własnych myśli, a
                          udarówka niestety tak... poza tym mam wrażenie, że na nowym osiedlu, gdzie w
                          wielu mieszkaniach nadal coś trzeba dokończyć, tłumaczenie się wyjątkowością
                          sytuacji przez jednego, drugiego, czy trzeciego sąsiada z rzędu stawia pod
                          znakiem zapytania ową wyjątkowość sytuacji, a porównanie z płaczącym dzieckiem
                          jest po prostu niepoważne! owszem, nie jest to domek jednorodzinny i jesteśmy
                          skazani na wszelakie sąsiedzkie odgłosy, ale właśnie dlatego tworzy się takie
                          regulaminy, żebyśmy sobie na głowy nie wchodzili i szanowali się nawzajem i
                          skoro już mowa o odwadze w rozmowie z sąsiadami to z całym szacunkiem, ale
                          przyznawanie się na forum, bądź co bądź anonimowo i to po fakcie do tego, że "to
                          ja wierciłem bo taka wyjątkowa sytuacja..." nie jest żadną odwagą cywilną, co
                          innego przejście się po najbliższych chociaż sąsiadach przed faktem z pytaniem
                          czy będzie im to przeszkadzało, choć wątpię czy informacja o wierceniu do późna
                          spotkałaby się ze szczerym zrozumieniem, pzdr
                        • celkra Re: Prace remontowe 1 etap 22.03.07, 08:44
                          zambezi napisał:

                          > no bo zdecydowanie latwiej zmieszac z blotem misia.krzysia@gazeta.pl,
                          nikt tutaj nikogo z błotem nie mieszał

                          >niz poprosic milego pana spod "7" zeby skonczyl wiercic / sciszyl muzyke, itp.
                          >a jak widac pan od wiertarki nie jest gburem, ktory poszczuje psami i wydaje
                          >mi sie, ze na prosbe zareagowalby natychmiastowo.

                          Jak dla mnie to pan spod "7" (a swoją drogą strzał w 10) nie musi być miły. Ma
                          jedynie respektować przepis mówiący o zaprzestaniu hałasowania o określonej
                          godzinie. Mam w głębokim poważaniu to czy jest gburem czy nie - nie zamierzam
                          wdawać się w miłe pogawędki z kimś, kto o godzinie 23 nie pozwala mi zasnąć i
                          budzi moje dziecko, bo ma pilną potrzebę udoskonalenia wnętrza własnego
                          mieszkania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka