Gość: Tom
IP: 80.87.38.*
12.11.09, 09:12
Typowy chwyt, zwrot różnicy świetnie wpłynie na samoocenę klientów ale i tak większości ludzi nie będzie się chciało załatwiac papierków, żeby spełnić wymagania. Tak więc mBank oferuje coś, co dobrze wygląda na papierze, gorzej w życiu.
Przypomina mi to promocje marketów, gdzie zwracano różnice w cenie. Niestety markety stoją w polu, a w regulaminie małymi literkami jest zapis, że dotyczy to ofert w promieniu np. 10 km od danego marketu.
Jeszcze dygresja... Jeśli w swojej polisie ustawią udział klienta w szkodzie na 3,66% to mają prostą sprawę. Chyba żadne inne towarzystwo nie zaoferuje dokładnie takiego samego udziału...