Dodaj do ulubionych

Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 22:15
Świetna reklama.
Obserwuj wątek
    • protoplex Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 19.05.10, 22:30
      Uuuuuuu... a tak mi się podobały te samochody. No szkoda.
      • Gość: pit Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: 62.87.128.* 20.05.10, 07:38
        Mnie martwią tryby serwisowe w samochodach - auto zaniża obroty i faktycznie
        może to spowodowac tragedię. Jest tyle mądrych inżynierów i nie mogą opracowac
        innej metody na ewentualne (nieraz drobne problemy) awarie ? Przytkany
        katalizator (tracimy troszkę na mocy ale jechać można) nie powinien powodować
        włączenia się trybu serwisowego ale jedynie ostrzeżenie o problemach z
        wydajnością układu.
        • Gość: ex niestety idiocenie ludzkości postępuje lawinowo IP: *.chello.pl 20.05.10, 08:26
          pajaców od programowania sterowników i komputerów w samochodach też to
          dotyczy

          • Gość: Darek Mercedes to szajs, jakich mało IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.10, 08:39
            Mojemu znajomemu Niemcowi z Duseldorfu, po 10 latach auto (C klasa)
            tak zgniło, ze odpadło zawieszenie! Sprzedał syfa i powiedział, że
            juz nigdy tej marki nie kupi.
            • Gość: crossover Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Szajs! IP: *.aster.pl 20.05.10, 09:15
              Dzieki za ten artykuł. Rozwiałem swoje wątpliwosci do tej dziadoskiej marki. Nie kupie tego szmelcu chocby mi go za darmo dawali. Potem tylko kłopoty...
              • bogulo2 Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 20.05.10, 10:03
                Po pierwsze Mercedes, pomijając jakość samochodów, nie pozwoliłby sobie na taki
                gnój, chyba że z klientem już się inaczej nie dało.

                Stajecie po stronie klienta, ale prawda jak to mówił jeden z SLD - leży tam
                gdzie leży. Znając życie, to klient coś w tej sprawie miesza i dealer - serwis
                będzie miał raczej rację.

                Porównywanie siły nabywczej pieniądza do cen mieszkań jest po prostu śmieszne, a
                gość chyba dorobił się na mesia sprzedając sznurówki z łóżka polowego. Wg mnie
                typowy polski pieniacz. Szkoda, że nie podają szczegółów oferty jaką złożył
                mercedes by uciszyć pieniacza...
                • doniec83 Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 20.05.10, 10:13
                  Typowa polska mentalnosc: jak faceta stac na nowego mercedesa to pewnie zlodziej nakradl a teraz mataczy. Gratuluje logiki.
                  Co do tego jak w Polsce sa traktowani klienci sieci dilerskich proponuje poogladac TVN Turbo, albo wejsc na strone Auto Świata, znajdziesz mase tego typu spraw. Za granica sobie szmaciarze na to nie pozwola, w Polsce jak w dzikim kraju robia co chca.
                  • Gość: diler wali klienta Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: 74.63.112.* 20.05.10, 11:30
                    ten cały bogulo to zakompleksiony gołodupiec, ktory latami pluł na
                    ludzi kupujacych mieszkania, bo jego na nie nie było stać i tylko
                    tak móglodreagowac swój syfiasty los, a teraz bedzie dowalał
                    kupujacym nowe merce, bo sam pewnie jeździ jakims 20 letnim
                    golfikiem, bez perspektyw chocby na zakup 10 letniej fabii.
                    won z takimi malkontentami i zazdrosnikami!!
                    • Gość: Użyt Wszędzie to samo IP: *.olsztyn.vectranet.pl 20.05.10, 11:59
                      Kupiłem nową Grand Vitarę, miałem wypadek, polisa zobowiązywała mnie do
                      odstawienia auta na parking dealera, co też zrobiłem. Ubezpieczyciel orzekł
                      szkodę całkowitą, znalazł się kupiec na giełdzie ubezpieczeniowej, przyjeżdża z
                      kasą po auto - nie ma zderzaka tylnego! Auto było walnięte w boczne drzwi
                      kierowcy, więc wszystko poza tym bokiem na rozpiętości obu drzwi było
                      nietknięte. Pytam gdzie zderzak. Eeeee, yyyy, tu! I dają mi jakiś podrabiany,
                      źle pomalowany szajs. Mówię - chcę MÓJ zderzak, po ch... go ściągaliście...
                      Eeee, yyy, po 10 min "przez przypadek" założyli w innym aucie z innego miasta.
                      To już wiedziałem, że złodzieje. Teraz tak: musiałem obniżyć cenę kupującemu,
                      więc mówię: oddajecie mi tę kasę, bo bezczelnie ukradliście mi zderzak. Eeee,
                      yyyy - możemy szybko dać nowy oryginał i go pomalować - za 2 h (!!!!!!) będzie
                      gotowy. Wyśmiałem, poza tym koleś z lawetą i kasą czeka. Mówię NIE, oddajecie mi
                      pieniądze. Na co rezolutny pan dzwoni do prezesa (byłem bez krawata, więc pewnie
                      bardziej awanturujący się ;-) i co słyszę: że jak będę się rzucał, to mi za
                      parkowanie przez miesiąc policzą. Oż wy ch... Wyszedł ze mnie stary Marek sprzed
                      20 lat i usłyszeli, że są 2 opcje: albo mój prawnik tak im się dobierze do d...,
                      że pożałują, albo, jak dalej mnie będą zastraszać jakimiś pseudogansterskimi
                      tekstami, to jak ich też mogę, ale wtedy mogą nie dać rady. Po czym
                      stwierdziłem, że mają 20 minut na ostateczną odpowiedź. Po 20 min usłyszałem, że
                      na drugi dzień zwrócą mi całą kwotę, którą musiałem obniżyć kupującemu. Oddali.
                      Tak jest w wielu sieciach dealerskich, niestety. Kupiłem Jeepa GC w USA i jestem
                      happy. A serwis Merca i Jeepa w moim mieście to też lipa kompletna. Szkoda czasu.
                      • Gość: boss Re: Wszędzie to samo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 12:53
                        Ale każdy Serwis przy dilerze to złodzieje i matacze, jak mieliśmy
                        naprawiane auto to wszystko wymienione nawet to co było daleko od
                        uszkodzenia a koszt naprawy która każdy by zrobił za 4-5tys. złotych
                        wyniósł 12.5 dobrze że szło z polisy!
                        • Gość: Andrzej A mój Mitsubishi chodzi jak złoto IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.05.10, 13:35
                          Nie należy kupować przereklamowanych marek, ponieważ płacisz nie za jakość ale
                          za markę. Ten gość to żywy dowód na to, że Mercedes olewa klientów
                          • Gość: err Re: A mój Mitsubishi chodzi jak złoto IP: 193.200.216.* 21.05.10, 04:31
                            Moim zdaniem nie należy naprawiać auta w autoryzowanym serwisie; kiedyś chłopacy, którzy pracowali w ASO robili mi po godzinach i poza zakładem przegląd silnika i była tam do wymiany jakaś pierdoła. Padła propozycja: możemy ci załatwić oryginalną część za pół ceny. Będąc z natury wścibskim, dowiedziałem się "nieoficjalnie", że wyciągają z aut na gwarancji, głównie flotowych, oryginalne części, a pakują do środka syf ze szrota. No i dostałem odpowiedź na temat jakości ASO.

                            Z mechanikiem, jak z lekarzem: jeśli nie masz kogoś zaufanego, kto się dobrze zna na samochodach, lepiej daruj sobie 4 kółka.
                      • Gość: bogulo2.blox.pl Re: Wszędzie to samo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 14:13
                        bo to suzuki. nawet fajne auta ale do pierwszej wizyty w serwisie
                        po...1000km
                    • Gość: bogulo2 Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 14:12
                      Nikt nie był opluty. Tylko śmieci płyną z prądem...
                  • Gość: pablo Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: 195.205.221.* 20.05.10, 13:03
                    Jeździłem służbowym passatem 1.9 TDI 130 KM który psuł się na
                    okrągło jak i inne VW w korporacji, w której pracowałem.
                    Poszli potem po rozum do głowy i zamienili na inną markę (nie będę
                    jej reklamować). Miałem szczęście że to był służbowy sam.
                    'Polecam' przy okazji pewien serwis spod Piaseczna króry znam
                    dokładnie od 94' :|
                  • bogulo2 Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 20.05.10, 14:04
                    ja nie wspomniałem że ktokolwiek jest złodziejem. napisałem że to typowy
                    dorobkiewicz, który zwalczył kompleksy po sprzedawaniu sznurówek zakupem merola
                • Gość: la Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.escom.net.pl 20.05.10, 10:29
                  @bogulo2
                  > typowy polski pieniacz. Szkoda, że nie podają szczegółów oferty jaką złożył
                  > mercedes by uciszyć pieniacza...

                  Przeczytaj chłopcze jeszcze raz. Jeśli nie zauważysz, ponów procedurę. Jeśli
                  nadal nie zauważysz, przestań czytać. Szkoda czasu.
                  • bogulo2 Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 21.05.10, 07:54
                    wiem, co zaoferował, ale ja po prostu nie ufam temu co piszą w
                    wybiórczej. od osądzania jest sąd, a gazeta już skreśliła dealera i
                    chroni kupującego. Nie mamy tak naprawdę wiedzy na ten temat, a
                    zachowanie kupującego jest szablonowe i każdy pracujący w handlu wie
                    co to musi być za gość. Z takim tylko w sądzie inaczej się nie da.
                    Podejrzewam, że nawet jakby mu merol oddał kasę, to on by się sądził
                    o jakieś odszkodowanie.
                    To tym klienta któremu nigdy nie dogodzisz...
                • Gość: Mateusz Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.icpnet.pl 20.05.10, 11:19
                  Kolega chyba z tego serwisu? :D
                • Gość: diler wali klienta Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: 74.63.112.* 20.05.10, 11:20
                  >>>Szkoda, że nie podają szczegółów oferty jaką złożył
                  > mercedes by uciszyć pieniacza

                  znająć mentalnośc polskich przedstawicielstw merca, to wymianę oleju
                  i mycie gratis.
                  • josef_miejski Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 20.05.10, 16:25
                    Mercedesy sa najniezawodniejszymi samochodami swiata. We wszystkich statystykach
                    w cywilizowanym swiecie. Poszukajcie tych statystyk, to nie trudne:)
                    Dziwolagi w katolandzie nie zmienia tej opinii, raczej jeszcze pogorsza i tak
                    beznadziejny wizerunek polaka w swiecie (cywilizowanym).
                    • zbig1113 Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 20.05.10, 16:50
                      Ciekawe. Jeżeli Mercedes nie zachwyca, to koleś musi być
                      niecywilizowany. Bo to oczywiście Polaki nie dorosły do tak
                      wyrafinowanej techniki.
                    • Gość: jukej Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 17:01
                      reliabilityindex.co.uk/top10_worst.html
                    • Gość: Mark Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 20.05.10, 18:54
                      Akurat! - Niemieckie sa niezawodne ale tylko w niemieckich rankingach -
                      ZAUWAŻCIE!!! - przejrzyjcie jeszcze raz testy np. gazety AUto ŚWIat - kto
                      wygrywa w starciach - tylko niemieckie marki - najlepszy Golf, Passat, Polo itp.
                      Żenada - stylistyka i jakość materiałów np. nowy passat beznadziejna ale w auto
                      świecie SEHR GUT!!!
                      • Gość: ss Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.tktelekom.pl 20.05.10, 21:21
                        ostatnio widziałem jak gość w passacie CC cofał i już do przodu nie ruszył,
                        został na środku drogi, żenada
                • Gość: tegie Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 11:23
                  Niestety E Klasa z tamtego okresu to jest dziadostwo, i to jest
                  fakt, te auta są awaryjne i mocno rdzewieją, łatwo sprawdzić. Serwis
                  nie chce przyznać, że wyprodukowano gniota bo taka jest polityka
                  firmy, nie ma w tym nic dziwnego.
                • Gość: asd Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.chello.pl 20.05.10, 13:29
                  Sprawa jest głośna i pamiętam, że czytałem o tym już kilka lat temu. Cała
                  niezawodność mercedesa zniknęła wraz z modelem 124. Aktualnie jak chcesz mieć
                  solidne auto to tylko grupa VAG niestety.
                • ambl Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz 20.05.10, 18:38
                  bogulo2 napisał:

                  > Po pierwsze Mercedes, pomijając jakość samochodów, nie pozwoliłby sobie na taki
                  > gnój, chyba że z klientem już się inaczej nie dało.....<Popieram jak
                  najbardziej mercedes swoje (nieliczne) buble bardzo się stara ukryć.Znam
                  przypadek sprzed ok. 20 lat że ekipa mercedesa przywiozła i wymieniła silnik
                  znajomemu na nowy żeby uniknąć rozgłosu
                • Gość: xxx Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 19:13
                  sam jesteś pieniacz kretynie, gościu kupił auto za nie małą kasę i należy mu się
                  dobra jakość produktu, jak nowe auto po dwóch miesiącach się psuje to raczej
                  wiadomo że coś jest nie tak, myśle że każdy kto kupuje jakiś produkt to nie po
                  to żeby mieć z nim problemy tylko po to żeby się z niego cieszyć.
                  • Gość: mighty mike Re: Nie kupie tego go'owna za chinskiego boga! Sz IP: *.perr.cable.virginmedia.com 20.05.10, 21:18
                    Możliwe że ktoś zrobił taki smieszny żart i wyprodukował merola zrobionego z części ledwo mieszczących się w specyfikacjach. Ludzie w zakładach Mercedesa się nudzili i takie coś poskładali pewnego dnia.. A potem nie chciało im się sprawy odkręcać i puścili go dalej. Albo inaczej: pewnego dnia zabrakło im akurat dobrych części i wzięli takie co walały się po zakładzie i własciwie powinny być do wyrzucenia, chcieli wykonać normę i dostać premię. Facet miał pecha że akurat ten samochód kupił.

                    Z jakością podzespołów bywa różnie. Kupowanie samochodu to loteria. Albo ruska ruletka. Albo dostaniesz pojazd z dobrymi częściami albo...

                    Pracowałem w kilku firmach wytwarzających części m.in. dla samochódówki i wiem na przykład, że cyfrowo sterowane obrabiarki robią części dokładnie odpowiadające specyfikacji... przez jakieś pół godziny po wymianie końcówek skrawających i dokładnym tychże ustawieniu. Potem bywa różnie, części mogą wyjść nieco grubsze (zużycie noża), z mniejszym otworem (zyżycie wiertła), z nieco płytszym gwintem (zdziera się cieniutka powłoka na gwintowniku), nadpalone (zaraz pójdzie wiertło), pracownik może niedokładnie oczyścić część z opiłków, część może mu spaść na podłogę i się odkształcić, długo by jeszcze wymieniać. Teoretycznie są procedury sprawdzania czy jakośc produktu odpowiada normom, co dziesiątą część powinno się starannie wymierzyć i jeśli jakiś parametr odstaje - wezwać technika aby wyregulował maszynę. W praktyce rzadko kiedy ma to miejsce, w tabele pomiarów wpisuje się dane z sufitu licząc że wszystko będzie dobrze a mierzy się część co setną. Nie trzeba mówić że jeśli maszyna zaczęła wypuszczać złe części w połowie cyklu, to nikt z tego powodu nie zrobi kontroli całej partii produktów bo nie ma kto i nie ma kiedy więc do odbiorcy (saab, volvo, bmw, itd) pojedzie, ładnie zapakowane, pięćdziesiąt części złych i pięćdziesiąt dobrych.

                    Zdarzają się gorsze historie. Kiedys nie podobał mi się mój kierownik, był prawdziwym palantem. Moją praca wówczas było precyzyjne polerowanie ważnych części łączacych stosowanych w samochodowych zawieszeniach. Robiłem to perfekcyjnie, w moich częściach mozna się było przeglądać. Ale nie dostałem podwyżki i wiedziałem że niedługo odejdę z zakładu. Więc pod sam koniec przestałem się starać; nie smarowałem jednej ze szczotek pastą polerską i części wychodziły wypolerowane tylko w połowie albo ustawiałem szczotę tak ciasno że na środku każdej z części wycierała się mikrotwarda powłoka i przeświecał goły metal. Trochę ich napsułem. Z tego co pamiętam, części miały iść do BMW i była to wczesna wiosna roku 2007mego ale równie dobrze mogło to być Volvo albo peugeot. Oczywiście taki celowy sabotaż jest pożałowania godny ale wiem jaka była jakośc pracy innych ludzi z tego zakładu. Na przykład pewna pani z Indii, która nie umiała pisać ani czytać, również bywała czasem sadzana przy tej maszynie. Widziałem części wychodzące spod jej łap. Zgroza.

                    Skoro takie historie zdarzyły się mnie to pewne jest że zdarzają się i gdzie indziej. Morał z tego: kup kilkuletni samochód używany - też będzie ci się psuł ale wyjdzie to dużo dużo taniej.
                    • Gość: Buc(uresti) Więc spokojnie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.10, 21:52
                      można Cię posadzić na parę latek i zasądzić spore odszkodowanie! IP
                      i z głowy!
                      P.S.
                      Kolejni pracownicy narzekają, że ich się nie szanuje, dlaczego?
                      Odpowiedź podał kolega wyżej...
                      • Gość: ii Re: Więc spokojnie IP: *.acn.waw.pl 23.05.10, 15:12
                        bo zatrudnia się tańszych niewykwalifikowanych pracowników z państw wschodniej Azji?
            • Gość: Karol Re: Mercedes to szajs, jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:38
              Ale fajne .
              A ja chciałem jutro zamówić Mercedesa ...
              • Gość: GKS Skoda Superb Combi IP: 88.208.95.* 20.05.10, 10:26
                nie ma lepszego auta na świecie niz Skoda Superb Combi!!!!!

                moto.wp.pl/gid,11627162,img,11627187,page,4,title,Skoda-Superb-Combi,galeriazdjecie.html
                • Gość: żałoba narodowa po co ci karawan IP: 195.117.128.* 20.05.10, 16:04
                  czarny karawan?
              • Gość: star Jak chciał Merca to trzeba było VITO zakupić. IP: *.128.59.130.static.crowley.pl 20.05.10, 13:09
                Co za pomysł żeby osobówką mercem chcieć się wozić, wiadomo, ma to
                silnik od ciężarówki, ale reszta niedopracowana.... tylko taksiarze
                honorują jako taki dostawczo-osobowy kompromis do przewozu osób.
            • Gość: joy Re: Mercedes to szajs, jakich mało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:24
              oczywiście sprzedał owe autko Polaczkowi. A tenże ąsaty Polaczek
              jeszcze go wycałował po rączkach za spuszczenie 200 eur.

              <<Mojemu znajomemu Niemcowi z Duseldorfu, po 10 latach auto (C
              klasa)
              tak zgniło, ze odpadło zawieszenie! Sprzedał syfa i powiedział, że
              juz nigdy tej marki nie kupi.
              >>
            • Gość: dealer W autach za 300 tys ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 11:09
              LUDZIE W BRYCZKACH ZA 300 TYS ZDARZA SIĘ ŻE FABRYKA ZAPOMNI O
              ZABEZPIECZENIU ANTYKOROZYJNYM PODWOZIA
          • Gość: Gosciu Dlatego nigdy nie zamienie swojego... IP: 167.127.218.* 20.05.10, 10:55
            ...15 letniego forda na nowy szajs, wypchany elektronika i
            komputerami programowanymi przez debilnych hindusow.
            • Gość: grr Re: Dlatego nigdy nie zamienie swojego... IP: *.25.106.2.unregistered.k.pl 20.05.10, 13:43
              nigdy? tzn ile on jeszcze pociagnie ten ford zanim zgnije? a propos,
              ja nigdy nie wymienie swojego 7 letniego opla astry na zaden
              skomputeryzowany szajs
            • josef_miejski Re: Dlatego nigdy nie zamienie swojego... 20.05.10, 16:26
              Mercedesy sa najniezawodniejszymi samochodami swiata. We wszystkich statystykach
              w cywilizowanym swiecie. Poszukajcie tych statystyk, to nie trudne:)
              Dziwolagi w katolandzie nie zmienia tej opinii, raczej jeszcze pogorsza i tak
              beznadziejny wizerunek polaka w swiecie (cywilizowanym).
              • Gość: m Re: Dlatego nigdy nie zamienie swojego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 16:32
                nie spamuj - dobrze wiesz, że nie ma takich statystyk
                • maruda.r Re: Dlatego nigdy nie zamienie swojego... 20.05.10, 17:37
                  Gość portalu: m napisał(a):

                  > nie spamuj - dobrze wiesz, że nie ma takich statystyk

                  *************************************

                  Są statystyki awaryjności w kolejnych latach użytkowania. Problem w tym, że
                  firmy nie trzymają jakości, więc poleganie na dobrej opinii Mercedesa z 1987 czy
                  Toyoty z 1992 może nie być najlepszym pomysłem.

        • Gość: gfgf Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 08:50
          a teraz dochodz jeszcze to gów... filtr czastek stałych który non
          stop sie zapycha to jest dopiero badziew
          • czwarty.wymiar Filtr cząstek stałych 20.05.10, 09:24
            Tak, racja, to jest dopiero badziew i głupizna. To g*wno potrafi tak utrudniać eksploatację samochodu... Wprowadzenie tego elementu jest kolejnym przykładem zidiocenia.
            • Gość: p Re: Filtr cząstek stałych IP: *.warszawa.mm.pl 20.05.10, 09:35
              nic nie kumasz, to jest po to, zeby ci ktorych stac na drogie auta mieli kolejna
              ciekawa czesc eksploatacyjna...
              • Gość: gościu Re: Filtr cząstek stałych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 14:33
                sony ericsson - naprawa telefonu trwa już 72 dni
                • Gość: gosc Re: Filtr cząstek stałych IP: *.chello.pl 21.05.10, 01:29
                  po miesiącu masz prawo otrzymać nowy egzemplarz lub zwrot kasy.
            • Gość: DPF diesel particulate filter IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 12:05
              DP - diesel particulate filter
              czyli filtr cząstek stałych.

              Ale Polacy i tak kochają diesle.
              I święcie wierzą, że Niemiec jeździł nimi tysiąc kilometrów na miesiąc.
            • Gość: grr przykladem zidiocenia jest niestety twoj post :-( IP: *.25.106.2.unregistered.k.pl 20.05.10, 13:48
              pewnie nie wiesz, bo skad masz nieboraku to wiedziec, ze sadza z
              silnikow diesla jest jednym z glownych czynnikow indukujacych astme
              i inne alergie oddechowe u dzieci
              a takze u mlodych doroslych.
              dlatego wlasnie zidiociali niemcy wprowadzaja do diesli filtry
              czasteczek stalych...
              • x2468 Re: przykladem zidiocenia jest niestety twoj post 20.05.10, 15:34
                A ty biedactwo wierzysz ze wprowadzenie obowiazku jazdy z filtrem
                gokolwiek dal.Po 3 misiacach rzeczoznawcy z ADAC orzekkli ze
                kompletnie nic.
        • Gość: Marek Tryb serwisowy IP: *.146.1.11.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.05.10, 09:49
          Tryb serwisowy jest po to aby wymusić wizytę w serwisie i dlatego musi być uciążliwy dla kierowcy. Gdyby auto nie traciło mocy i prędkości to kierowcy nie jechaliby do ASO i serwis przestałby zarabiać.
          • Gość: la Re: Tryb serwisowy IP: *.escom.net.pl 20.05.10, 10:31
            Ba, jeśli masz zintegrowaną nawigację, to możesz pojechać wyłącznie do
            wskazywanego przez navi dilera. Skręcisz, wyłączy zapłon. Sprawdzone.
          • Gość: grr Re: Tryb serwisowy IP: *.25.106.2.unregistered.k.pl 20.05.10, 13:56
            przypomniala mi sie historia, ktora opowiedziala mi swego czasu
            kolezanka (niemka). otoz jej maz mial sluzbowego mercedesa, full
            wypas. no i jechali kiedys autostrada tym full wypasem, wjechali do
            mcdrive, otworzyli okno zeby zlozyc zamowienie i... wlaczyl sie tryb
            serwisowy bo komputer wykryl jakies uszkodzenie (jak sie potem
            okazalo, uzkodenie mechanizmu podnoszenia szyb)... no i utkneli na
            tym parkingu przy autostradzie, bo oczywiscie jak juz wylaczyli auto
            zeby ustalic co i jak, to ponownie uruchomic sie juz bydle nie
            chcialo do czasu przybycia serwisu... ja dziekuje za taka
            wysublimowana technike, ktora sie testuje na klientach!
        • Gość: murasek Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 17:45
          o jak miło powiedzieć Mercedes to śmieć :))))
    • Gość: hansman Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.jmdi.pl 19.05.10, 22:35
      Gdyby taka sytuacja miala miejsce za nasza zachodnia granica, to
      jeszcze zona poszkodowanego dostala by samochod gratis z
      przeprosinami od prezesa. U nas Pan Bogusław Kowalski, prezes
      zarządu Mercedes-Benz Warszawa chce polubownego rozwiazania sprawy,
      przy okazji naliczajac kare 61 tys zl... No niezle jaja... :)
      • Gość: jacek Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 00:51
        za nasza zachodnia granicą... W bajki wierzysz. Mercedes Warszawa to
        centralny serwis producenta w Polsce mieszczący się w jego przedstawicielstwie
        przy ul. Daimlera. O ile znam tę branżę, centrala firmy w Stuttgarcie nie tylko
        zna sprawę, ale właśnie tam zdecydowano, by klienta tak, a nie inaczej załatwić.
        Sprawa jest kompromitująca dla marki, nie dla żadnego polskiego dealera, chyba
        że klient jest naciągaczem, a autor artykułu łatwowiernym i niezbyt dociekliwym
        naiwniakiem.
        • Gość: gość Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 08:06
          dokładnie , ale znając mentalność niemieckich prezesów ( przede wszystkim tych od ubezpieczeń) to dla nich każdy polak to złodziej i naciągacz! no przecież mercedes, wspaniały samochód zbudowany przez rozleniwiontch niemieckich lewusów z 80 % chińskich części nie może się psuć!!!! to wina polaka!!! on próbuje oszukać!
          • josef_miejski Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... 20.05.10, 16:24
            Gość portalu: gość napisał(a):

            > dokładnie , ale znając mentalność niemieckich prezesów ( przede wszystkim tych
            skad ty ich znasz? W "Czterech Pancernych" ich przeciez nie bylo.

            > od ubezpieczeń) to dla nich każdy polak to złodziej i naciągacz! no przecież me
            > rcedes, wspaniały samochód zbudowany przez rozleniwiontch niemieckich lewusów z
            > 80 % chińskich części nie może się psuć!!!! to wina polaka!!! on próbuje oszuk
            > ać!
            Tak to niestety jest. Tyle dokladnie wie o polakach caly Zachód.
            Mercedesy sa najniezawodniejszymi samochodami swiata. We wszystkich statystykach
            w cywilizowanym swiecie. Poszukajcie tych statystyk, to nie trudne:)
            Dziwolagi w katolandzie nie zmienia tej opinii, raczej jeszcze pogorsza i tak
            beznadziejny wizerunek polaka w swiecie (cywilizowanym).
            • Gość: m Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 16:33
              przestań spamować
            • Gość: buk Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: *.chello.pl 20.05.10, 17:35
              co za menda
        • xezaq Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... 20.05.10, 08:10
          Nie chce mi się wierzyć, żeby mercedes wypuścił takiego gniota. Nie
          tylko mercedes. Ja swoim 15-latkiem przez 6 lat użytkowania byłem
          tylko 3 razy w serwisie na naprawach drobnych. Więc może
          rzeczywiście prawda jest gdzieś w środku a pan klient coś kręci.
          Co do dilera, to sprawdźcie sobie kto jest właścicielem "mercedes
          benz warszawa sp zoo" i co ma wspólnego z Daimler AG, właścicielem
          marki Mercedes-Benz.
          Dziwi mnie też, że polski dystrybutor usiłuje reanimować tego
          nieboszczyka za wszelką cenę, zamiast po prostu reklamować go u
          producenta - no chyba producent odpowiada jakoś za to, co z fabryki
          wypuszcza.
          • vatseq Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... 20.05.10, 08:18
            xezaq napisała:

            > Co do dilera, to sprawdźcie sobie kto jest właścicielem "mercedes
            > benz warszawa sp zoo" i co ma wspólnego z Daimler AG, właścicielem
            > marki Mercedes-Benz.

            I tu jest pies pogrzebany! W przypadku marek (nie tylko motoryzacyjnych, ale i
            sprzętu AGD, elektroniki etc) w przypadku, gdy mamy do czynienia z "generalnym
            importerem" "wyłącznym przedstawicielem" lub tp. jest tak, że sprowadza on
            produkty i obciążony jest kosztami ich serwisu (przerabiałem to w przypadku
            praliki). Wytwórca zrzuca odpowiedzialność na importera, dając mu za to
            korzystne warunki finansowe zakupu produktów do sprzedały w Pl. W tym konkretnym
            przypadku może być podobnie - koszty naprawy biją w importera, więc się miga jak
            tylko może.

            > Dziwi mnie też, że polski dystrybutor usiłuje reanimować tego
            > nieboszczyka za wszelką cenę, zamiast po prostu reklamować go u
            > producenta - no chyba producent odpowiada jakoś za to, co z fabryki
            > wypuszcza.

            Jak pisałem powyżej - odpowiedzialność (i koszty serwisu) często jest
            przeniesiona na importera.

            Z powodów powyższych niekupuję już produktów wytwórców, którzy nie mają w polsce
            oddziału, a tylko 'generalnego importera', 'wyłącznego przedstawiciela', ...

            • Gość: d Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: *.xdsl.centertel.pl 20.05.10, 16:04
              He he to tak jak z Windows: "skontaktuj się ze sprzedawcą"!
          • net_friend Jedno ale 20.05.10, 09:07
            To, że Twój mercedes się nie psuł nie znaczy, że prawda leży gdzieś po środku.
            Człowiek kupił nowe auto, serwisował w ASO, powołał biegłego za 2 tyś pln.
            Zgromadził całą dokumentację i opinie. Któremu cwaniakowi by się to kalkulowało?
            Prawda jest taka, że Twój 15 letni samochód to był właśnie mercedes, a te
            spółczesne to już tylko loteria jak francusko-japońska masówka. Trafisz to
            pojeździsz. Tyle, że za podwójną kasę.
            • Gość: polo Dzisiejszy Mercedes nie różni się od innych IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.10, 10:52
              marek ani na jotę. Tylko cena jest dwa razy większa. Ale naiwniacy
              wierzą że przepłacając wstępują do elitarnego klubu.
          • dexterek011 Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... 20.05.10, 09:39
            Ale masz 15-latka. Jeżeli chodzi o Mercedesa, to jakość padła na pysk gdzieś
            około roku 2000. Czemu tak, a nie inaczej, trudno powiedzieć. Niemniej jednak,
            Mercedesowi nie wyszło na dobre połączenie z Chryslerem, bo zamiast produkować
            sprzęt, tak jak dawniej, zaczęli kombinować, jak by tu zmaksymalizować zyski. A
            najprościej, jest po prostu obniżyć koszta, obniżając jakość.
            • Gość: grr Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: *.25.106.2.unregistered.k.pl 20.05.10, 14:16
              lean manufacturing sie klania, czyli jak z kilograma miesa
              wyprodukowac 5kg szynki :)
              • sokolasty Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... 03.06.10, 15:41
                cos ci sie pomylilo z lean mfg
        • czwarty.wymiar Następny wszyskowiedzący 20.05.10, 10:43
          Skad wiesz jak było w tym przypadku?
          Jakiś czas temu na TVN Turbo widziałem materiał, w którym opowiadał o swoim przypadku użytkownik pewnej marki samochodu. W Polsce autoryzowany serwis nie chciał mu za darmo usunąć pewnej wady, którą ten model był obarczony. Facet, jako, że mieszkał blisko granicy, przejechał się do Niemiec. Tam serwis obsłużył go bez problemów i opłat. Tak więc nie pisz "o ile znam", bo chyba raczej nie znasz.
          • Gość: Zenon Konewka Warto uderzac do centrali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 11:29
            Koledze padl silnik w BMW. (nie pamietam co sie zepsulo, wtryski
            chyba) Serwis w PL rozlozyl rece mimo, ze samochod byl na gwarancji.
            Pojechal do centrali w DE. Tam wymienili silnik z pocalowaniem reki,
            kwiatami i przeprosinami.
            • josef_miejski Re: Warto uderzac do centrali 20.05.10, 13:05
              Gość portalu: Zenon Konewka napisał(a):

              > Koledze padl silnik w BMW. (nie pamietam co sie zepsulo, wtryski
              > chyba) Serwis w PL rozlozyl rece mimo, ze samochod byl na gwarancji.
              > Pojechal do centrali w DE. Tam wymienili silnik z pocalowaniem reki,
              > kwiatami i przeprosinami.

              Przygody z polskimi servisami nie wplywaja na opinie o markach/samochodach na
              Zachodzie.
              Nikt sie tam nie interesuje "sensacjami" na wschód od Odry, poniewaz
              wiarogodnosc opowiesci z tego obszaru jest 0.
        • Gość: gość Re: Gdyby taka sytuacja miala miejsce .... IP: 80.65.245.* 20.05.10, 14:46
          czy ty w ogóle przeczytałeś artykuł?przez czas"użytkowania"auto było w serwisie
          około 50 razy!!!czy to świadczy iż właściciel jest naciągaczem????zastanów się
          dobrze nim chlapniesz podobną bzdurę człowieku!!!co do obarczenia winą za proces
          decyzyjny to wybacz ale mimo wszystko trudno uwierzyć żeby centrala koncernu w
          Stuttgarcie była w pełni świadoma obrotu sprawy...jeden taki przypadek
          zakończony np w Strasburgu to nie lada gratka dla konkurencji(BMW w szczególności)
          • Gość: jacek Popytaj w serwisach o "trudnych klientów" IP: *.webasto.pl 21.05.10, 09:04
            Są ludzie, którzy potrafią zatruć sobie i serwisowi życie z powodu kompletnej
            dupereli. Jeśli ktoś bardzo chce wymienić samochód, potrafi stanąć na czubku
            nosa i wydać na sprawę majątek, mając praktycznie znikome szanse na wygraną.
            Pieniaczy wśród nas nie brakuje. Nie wiem jak jest w tej sprawie, ale i tak może
            być.
            Firmy samochodowe wymianę auta przyjmują bardzo ambicjonalnie. Jeśli opór
            importera jest absurdalnie silny, to na ogół stoi za tym centrala, która
            odmawia pokrycia kosztów wymiany w ramach gwarancji.
            Może trudno ci w to uwierzyć, ale to nie jest sprawa wiary. Tak jest w realnym
            świecie, czy ci się to podoba, czy nie.
      • Gość: Kuba Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 08:05
        No ma facet talent do dbania o klienta!
      • Gość: outlaw Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.ingbank.pl 20.05.10, 15:20
        Sprawa jest prosta, jak samochody sie nie beda psuly to firmy nie
        zarobia na naprawach iczesciach a biznes musi sie krecic. Kiedys
        podobna sytuacja miala miejsce z telewizorami(stały sie praktycznie
        bezawaryjne i długowieczna, a ewentualna naprawa kosztowala
        grosze).. no i mamy LCD.
        Zauważcie, że psuje sie generalnie elektronika, a częsci mechaniczne
        co najwyżej zużywaja sie w skutek eksplatacji. 20 lat temu jak sie
        komus zepsulo auto to często mogł je naprawic sam lub w garazu u
        sasiada mechanika, a teraz bezwzglednie musi jechac do serwisu...

        Apropo filtra czasek stałych, mam go w swojej Lagunie-jeżdze
        generalnie po miescie-przepalanie silnika przynajmnije raz na
        kwartal, a jak sam nie przepale do do serwisu, a wymuszenie
        przepalenia filtra to takze koszt wymiany oleju:) czyli jakies 600
        zl w sumie...no ale przynajmniej jestm ekologiczny:) Czyli kolejny
        patent na wyudzanie od ludzi kasy-lapanie ich na ekologie...ja
        chetnie bede ekologiczny, ale nie koniecznie chce ponosic tego
        koszty. Z drugiej strony nie wiem czy filtr czastek stalych to taka
        ekologia...zwrocmy uwage ze aby wymienic olej(jak nie uda nam sie
        samodzielnie przepalic) to trzeba go wyprodukowac wiecej-to chyba
        nie jest zbyt ekologiczny proces, a stary trzeba spuscic i go gdzies
        zutylizowac lub skladowac a to kolejne zanieczyszczanie
        srodowiska...glupota!!!
    • Gość: milewidziany Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 22:53
      To by potwierdzało opinie doświadczonych mechaników z którymi
      rozmawiam. Ich opinia jest jednoznaczna. Obecne modele Mercedesa
      są wysoce awaryjne i ich cena oraz prestiż są stanowczo wygórowane.
      • vatseq Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 08:20
        Gość portalu: milewidziany napisał(a):

        > To by potwierdzało opinie doświadczonych mechaników z którymi
        > rozmawiam. Ich opinia jest jednoznaczna. Obecne modele Mercedesa
        > są wysoce awaryjne i ich cena oraz prestiż są stanowczo wygórowane.

        Opinie moich znajomych mechaników są podobne: jakość Mercedesa, VW zjechała
        poniżej poziomu, jaki w najlepszych latach reprezentował Polonez.
        • Gość: bod-ega Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.aster.pl 20.05.10, 08:51
          Tym czasem śmieją się z chińskich wyrobów,cieszą się z wpadki Toyoty....
          Prawda jest taka,że chińskie,koreańskie są coraz lepsze (i droższe), a te "markowe" są coraz gorsze ( i niekoniecznie tańsze). Czyli jakość powoli wyrówna się,ale cena , prestiż i stereotyp nie zmienia.Aby produkować tanio i dobrze trzeba wiele wyrzeczeń,których nikt nie lubi.
          Nam klientom pozostaje rozsądek.Nie ulegać sztuczkom marketingu,uprzedzeniom...aby marzenie nie stało się udrękami,a nawet katastrofą.
          • kosmiczny_swir Prawda jest taka, ze wsystkie sa takie same 20.05.10, 09:54
            Prawda jest taka, ze wsystkie sa takie same. To po pierwsze. Po drugie,
            projektowany czas ekspolatacji wszyskiego jest krotszy. Dotyczy to elektroniki,
            samochodow, sprzetu laboratoryjnego, doslownie wszystkiego. Zauwazcie, ze
            wszystko, relatywnie w stosunku do zarobkow stalo sie tansze (i nie mowie to o
            zarbokach polskich a niemieckich).

            Dzieje sie tak z kilku powodow, po pierwsze - maksymalizacja zyskow, po drugie -
            jest popyt, po trzecie, jesli konkurencja zacznie produkowac taniej, to ludzie
            kupia produkty konkurencji.

            Tak dziala rynek i nie da sie od tego uciec. To juz nie te czasy kiedy pralka
            byla w stanie wytrzymac 15 lat. Ludzie chca tanich pralek a nie dlugowiecznych,
            bo za 3 lata wyjdzie nowy model z wieksza iloscia funkcji i innnych bajerow.
            • Gość: grr Re: Prawda jest taka, ze wsystkie sa takie same IP: *.25.106.2.unregistered.k.pl 20.05.10, 14:26
              u nas w domu wloska pralka "candy", rocznik 1976 wytrzmala 26 lat
              normalnej eksploatacji bez wymiany lozyska, pompy, programatora czy
              silnika... wykonczyla ja dopiero korozja (ale nie bebna bo ten byl z
              nierdzewki).
              a polska amica zakupiona w 2002 roku miala juz wymienione lozysko
              bebna (jeszcze w czasie gwarancji), naprawiany programator i
              wymieniona pompe wodna
        • josef_miejski Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 13:09
          vatseq napisał:

          > Gość portalu: milewidziany napisał(a):

          >
          > Opinie moich znajomych mechaników są podobne: jakość Mercedesa, VW zjechała
          > poniżej poziomu, jaki w najlepszych latach reprezentował Polonez.
          Obie te marki mialy w ubieglym roku (kryzysowym :) najwyzsza sprzedaz od wielu lat.
          Na podróby i przekrety w Polsce nikt nie zwraca uwagi (tam nawet Tupolewa na
          gwarancji potrafia rozpieprzyc)
      • Gość: kierowca Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.238.c77.petrotel.pl 20.05.10, 08:39
        Nie trzeba być doświadczonym mechanikiem - wystarczy mieć majętnych
        znajomych ;)
        Mój znajomy np. ma nówkę merca GL za jakieś pół miliona. W tydzień po
        odbiorze popsuł się fotel kierowcy za którego w opcjach dopłacił
        równowartość 3 letniego Focusa ;) Teraz boryka się z zawieszeniem i
        układem wydechowym ale mówi że to nic...
        Wierze mu bo poprzednio miał z żoną VW-ny i tam w serwisie bywał częściej
        niż ja swoim fiatem tankowałem paliwo.
        Za darmo bym nie chciał niemieckiego auta. Za bardzo cenie sobie
        bezawaryjność. Polecam włoskie autka. 4 fura i nic... Kompletnie nic się
        nie psuje.
        • mikelondon Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 08:46
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > Nie trzeba być doświadczonym mechanikiem - wystarczy mieć
          majętnych
          > znajomych ;)
          > Mój znajomy np. ma nówkę merca GL za jakieś pół miliona. W tydzień
          po
          > odbiorze popsuł się fotel kierowcy za którego w opcjach dopłacił
          > równowartość 3 letniego Focusa ;) Teraz boryka się z zawieszeniem
          i
          > układem wydechowym ale mówi że to nic...
          > Wierze mu bo poprzednio miał z żoną VW-ny i tam w serwisie bywał
          częściej
          > niż ja swoim fiatem tankowałem paliwo.
          > Za darmo bym nie chciał niemieckiego auta. Za bardzo cenie sobie
          > bezawaryjność. Polecam włoskie autka. 4 fura i nic... Kompletnie
          nic się
          > nie psuje.

          ale bajki opowiadasz facet. VW awaryjny? Kupiony prosto z salonu a
          nie od Turasa - 6 lat użytkowania i w serwisie bywam tylko na
          przeglądach. ŻADNYCH AWARII. A Włoskie? Nie dzięki. Jakiś czas temu
          czytałem w jednym z czasopism motoryzacyjnych jak to w
          makaroniarskich sprzętach zacierająsię silniki po 20 K km z powodu
          niedoróbek...
          • Gość: er Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.147.133.167.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.05.10, 09:13
            nie bądź śmieszny. vw się nie psują...jasne. poczytaj to:
            www.auto-swiat.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=22421&Strona=1
          • Gość: er Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.147.133.167.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.05.10, 09:15
            i nie bądź śmieszny jeszcze raz. poczytaj to:
            www.autocentrum.pl/oceny/lancia/lybra/
            czasem trzeba uruchomić swój pusty proniemiecki łeb i wychylić się za pobliską niemiecką granicę.
          • q_vw VW awaryjny 20.05.10, 09:44
            Aha, to jak to nazwać: Golf 5 kupiony w salonie, serwisowany o czasie, zadbany,
            garażowany (brzmi jak bajka lub oferta handlarza), zakupiony w wiosną 2004 i...
            katalizator wymieniony, przednia szyba wymieniona (ciekła), skrzynia biegów 2
            razy naprawiana, głowica robiona przy 90 tys przebiegu (łańcuch też wówczas
            poszedł), źle spasowane drzwi i uszkodzony lakier (mój problem, nie VW). W
            Volkswagenie usłyszałem, że salon sprzedaży i serwis to odrębne byty... ciekawe,
            że serwis nie ma wpływu na wybory użytkownika co do zakupu kolejnego auta :)))
            Teraz rozglądam się za innym autem, VW w grę nie wchodzi...
            • Gość: ionen Mit niemieckich samochodów. IP: *.whb.pl 20.05.10, 09:57
              Niestety bezawaryjne niemieckie auta to mit.
              Teraz lepiej jest zainwestować milion euro w marketing niż w dopracowanie
              konstrukcji bo to przyniesie większy zysk. Ludzie głupieją i zadowalają się
              kapsułkami X piorącymi wszystko w reklamach i nie są w stanie zagłębić się w
              jakiekolwiek techniczne sprawy.

              Sam mam VW w którym po 50 tyś km. wymieniona została maglownica za 5 tyś zł.
              Masakra.

              Audi, VW, BMW, Mercedes niczym się dzisiaj nie różnią od innych aut, mają tylko
              lepszy marketing.
              • Gość: BMW owner Re: Mit niemieckich samochodów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 08:18
                Moja szefowa kupiła nowe BMW 3 w 2004 roku, jeździła nim tylko jak nie było
                deszczu i śniegu, po 4 latach - 30 tys. km maglownica do wymiany, w serwisie
                powiedzieli, że fabrycznie była założona "refurbished".
        • Gość: ted Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.171.40.57.static.crowley.pl 20.05.10, 13:16
          > Za darmo bym nie chciał niemieckiego auta. Za bardzo cenie sobie
          > bezawaryjność. Polecam włoskie autka. 4 fura i nic... Kompletnie nic się
          > nie psuje.

          co za idiota, kto sie na to ma nabrac?
        • josef_miejski Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 13:16
          Gość portalu: kierowca napisał(a):

          > Nie trzeba być doświadczonym mechanikiem - wystarczy mieć majętnych
          > znajomych ;)
          > Mój znajomy np. ma nówkę merca GL za jakieś pół miliona. W tydzień po
          > odbiorze popsuł się fotel kierowcy za którego w opcjach dopłacił
          > równowartość 3 letniego Focusa ;) Teraz boryka się z zawieszeniem i
          > układem wydechowym ale mówi że to nic...
          > Wierze mu bo poprzednio miał z żoną VW-ny i tam w serwisie bywał częściej
          > niż ja swoim fiatem tankowałem paliwo.
          > Za darmo bym nie chciał niemieckiego auta. Za bardzo cenie sobie
          > bezawaryjność. Polecam włoskie autka. 4 fura i nic... Kompletnie nic się
          > nie psuje.
          Buraki nie umieja poslugiwac sie wyrafinowana technika. Fiat to szczt kultury
          technicznej buraka, w koncu 40 lat treningu :).
          Porównaj statystyki awaryjnosci VW z Fiatem, ale nie powypadkowych skladaków
          (nowe w Polsce sa tez "wersja dla buraków"), tylko wybierz sobie normalny kraj,
          np. Francje czy Wlochy. Niemieckich statystyk nie czytaj, bo tam w srodku sa
          tylko hakenkrojce, wiec ci zaszkodzi na twój patriotyczny zoladek :)
          • zbig1113 Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 17:23
            Skoro buraki nie potrafią się posługiwać taką techniką, to po jaką
            cholerę dilerzy tak wyrafinowanych marek instalują się w Polsce?
            A może jest tak? Jak Polak przychodzić z kasa, to być dobra klient.
            Jak Polak przychodzić z reklamacja, to nie umieć posługiwać się
            wyrafinowana technika.
            Poza tym, tu nie chodzi o statystyki awaryjności, tylko o sposób
            załatwienia sprawy przez serwis.
          • Gość: guest Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 08:21
            Facet skończ tutaj farmezony pisać, widać, że pracujesz w mercedesie, mówisz
            tylko o tych magicznych rankingach w których merol wygrywa, a nie potrafisz
            podać konkretnej nazwy żadnego z tych rankingów.
            Ośmieszasz jeszcze bardziej swojego pracodawcę takim marketingiem forumowym.
          • Gość: Bredzinski Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.dip.t-dialin.net 21.05.10, 10:21
            .
            Wlasnie DEKRA sprawdzila.Najlepiej wykonane bylo jakies BMW na drugim
            miejscu FIAT VW pomiedzy 50-60(zaleznie od modelu)buraku.
            Fiat przegral z BMW bo mu myszy zjadly kable ktore trzeba bylo
            wymienic.A naprawa tp naprawa co pisali w komentazu do testu za
            ubiegly rok.
            I gdybys nie byl burakiem,to bys wiedzial ze elektronika w Mercedesie
            i BMW najczesciej pochodzi od Fiata(Magneti-Mareli).
    • caesar_pl Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 19.05.10, 22:59
      tu cos w stylu..Polski polityk cofal na niemieckiej autostradzie,polski
      polityk awanturowal sie w niemieckim samolocie,dwoch Polakow
      przesluchanych przez Policje niemiecka tylko za to ze probowali myc szyba
      Niemcom na parkingu Lidl w Bad Muskau..
      www.dziennik.pl/wydarzenia/article397924/Niemieccy_policjanci_ponizaja_Polakow.html
      Pytam sie..czy to samoreklama????
      • Gość: znafca Prawa sa zle IP: *.zoominternet.net 19.05.10, 23:38
        Jest w USA prawo ktore chroni nabywce przed wadliwym samochodem.

        Prawo brzmi mniej wiecej w ten sposob: jesli nowy samochod na
        gwarancji ma taka sama awarie tego samego komponentu w przeciagu
        jakiegos czasu, nie pamietem dokladnie ile tego jest, ale zapewne
        pare miesiecy, powiedzmy pol roku, i jesli te awarie sa
        udokumentowane w postaci rachunkow z warsztatow, ktokolwiek mu ten
        samochod sprzedal musi odebrac samochod i zwrocic jego koszta. Jest
        to tzw anti-lemon prawo, czyli prawo antybublowe.

        Dlaczego nie ma takich praw w Polsce ? Przeciez od 20 lat istnieje
        wolny rynek, a nie komunizm.
        • Gość: leksio to nie prawo zle tylko warszawskie sądy sie opier IP: *.radom.vectranet.pl 20.05.10, 00:05
          Jak przeczytasz artykuł to zauwazysz, że problem nie lezy po stronie
          prawa tylko funkcjonowania warszawskich sądów. To jest skandal.
          A to że Mercedes od 15 lat robi dziadostwo, to już wiadomo. Dziwi
          mnie tylko antykliencka postawa dilera... no, ale skoro sami sobie
          robią taki czarny PR to ich sprawa :)
          • zigzaur Re: to nie prawo zle tylko warszawskie sądy sie o 20.05.10, 07:29
            Mnie natomiast dziwi brak poważnego ruchu konsumenckiego w Polsce. Owszem, są
            służby antymonopolowe i rzecznicy konsumentów - ale to są urzędnicy.
            Brakuje natomiast organizacji obywatelskiej.
            Za schyłkowej komuny ukazywał się tygodnik "Veto" niemiłosiernie krytykujący
            mizerię ówczesnego rynku towarów i usług.
            • galtom TVP w ramach misji 20.05.10, 08:07
              i sluzby spolecznej powinna miec program jak brytyjski Watchdog.
              Jak cos jest zle to mowia - towar, firma, itd...
              Sami dokonuja badan, ekspertyz a czasem nawet prowokacji.

              I jakos nikt ich po sadach nie ciaga mimo, ze w publicznej TV mowia o
              bublach i pokazuja jak duze firmy traktuja klientow.

              I to robi duza zmiane - nikt nie chce tam byc prezentowany -
              wystarczy (nawet nie majac racji!!!!) zagrozic Consumer Standards i
              Watchdogiem - wiekszosc spraw zalatwia sie wtedy od reki.
          • josef_miejski Re: to nie prawo zle tylko warszawskie sądy sie o 20.05.10, 13:20
            Gość portalu: leksio napisał(a):

            > Jak przeczytasz artykuł to zauwazysz, że problem nie lezy po stronie
            > prawa tylko funkcjonowania warszawskich sądów. To jest skandal.
            > A to że Mercedes od 15 lat robi dziadostwo, to już wiadomo. Dziwi
            > mnie tylko antykliencka postawa dilera... no, ale skoro sami sobie
            > robią taki czarny PR to ich sprawa :)
            Leja na was cieplym moczem. Opinia z Warszawy dociera najdalej do Grójca. Polska
            jest rynkiem na buble, a nie na prawdziwe samochody.
          • Gość: guest Re: to nie prawo zle tylko warszawskie sądy sie o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 08:23
            Nie jeden prokurator i sędzia lubi Merole. Mówi Ci to coś?
        • Gość: hienio Re: Prawa sa zle IP: *.128.17.178.static.crowley.pl 20.05.10, 07:56
          kolego tutaj przeciez w takiej sprawie to nawet sad nie powinien brac udzialu -
          ale coz wiekszosc ludzi na tym forum to amerykanow by wyzwalo od idiotow itp ale
          jedno jest pewne ze potrafili utworzyc dobre prawo chroniace konsumentow i
          potrafia je przestrzegac - a polacy tacy madrzy no coz ....
          • Gość: biem żenada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.10, 09:19
            Postępowanie Mercedesa jest żenujące!!! Bijcie się panowie prezesi w
            piersi i załatwcie tę skandaliczną sprawę jak najszybiej a nie
            brnijcie i szukajcie wymówek. Żenująco skandaliczne przeciąganie
            sprawy odbije się wam czkawką.
        • vatseq Re: Prawa sa zle 20.05.10, 08:24
          Gość portalu: znafca napisał(a):

          > Jest w USA prawo ktore chroni nabywce przed wadliwym samochodem.
          >
          > Prawo brzmi mniej wiecej w ten sposob: jesli nowy samochod na
          > gwarancji ma taka sama awarie tego samego komponentu w przeciagu
          > jakiegos czasu, nie pamietem dokladnie ile tego jest, ale zapewne
          > pare miesiecy, powiedzmy pol roku, i jesli te awarie sa
          > udokumentowane w postaci rachunkow z warsztatow, ktokolwiek mu ten
          > samochod sprzedal musi odebrac samochod i zwrocic jego koszta. Jest
          > to tzw anti-lemon prawo, czyli prawo antybublowe.
          >
          > Dlaczego nie ma takich praw w Polsce ? Przeciez od 20 lat istnieje
          > wolny rynek, a nie komunizm.

          Z tego co wiem, to w Pl jest podobnie, tylko nie wszyscy o tym wiedzą i nie
          potrafią tego klieci egzekwować. U nas, o ile mnie pamięć nie myli, trzecia
          nieskuteczna naprawa jest podstawą do zwrotu lub wymiany na nowy towar.
          Trzeba sprawdzić w Kodeksie Cywilnym.



          • Gość: Gość Re: Prawa sa zle IP: *.pzu.pl 20.05.10, 10:53
            Rozczaruję Cię, ale w Polsce ustawa o sprzedaży konsumenckiej jest
            napisana tak zawiłym językiem i jest tak nieprecyzyjna i pozwala na
            tak bardzo różne oceny, że de facto bardzo słabo chroni konsumenta.
            Moim zdaniem należy wprowadzić proste i jasne prawo - że sprzedawca
            ma szansę na JEDNĄ naprawę - niezależnie od tego co popsuło się
            potem i czy to wada istotna czy nieistotna i bez takich ocennych
            wyrażeń. W przypadku kolejnej usterki bezwzędna możliwość
            ODSTĄPIENIA OD UMOWY za zwrotem wzajemnych świadczeń. To by
            dyscyplinowało sprzedawców a tym samym pośrednio i producentów.
          • monop2 Re: Prawa sa zle 20.05.10, 13:21
            W ciągu pół roku do zakupu możesz naprawić lub wymienić. Co wolisz, Ty decydujesz.
            • Gość: Gość Re: Prawa sa zle IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 18:11
              Po pierwsze odpowiedzialność ta trwa 2 lata a nie pół roku (chyba
              miałeś na myśli domniemanie istnienia niezgodności w chwili wydania
              towaru). Odstąpić możesz tylko w pewnych przypadkach (pomijam te
              wymienione w art. 8 ust.1) - gdy naprawa albo wymiana nie została
              wykonana przez sprzedawcę w odpowiednim czasie oraz naprawa albo
              wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności. I teraz jako
              przeciętny konsument oceniaj co to jest "odpowiedni czas" i "znaczne
              niedogodności". W praktyce o tym decyduje sąd rozstrzygając sprawę.
              W tym czasie możesz ponieść znaczne szkody, masz niepewną sytuację,
              co może trwać wiele lat. Tak naprawdę odstąpienie od umowy jest dla
              konsumenta możliwością szybkiego i definitywnego rozstania się z
              byle jakim produktem, marką która się psuje. Przy obecnych prawach
              można bawić się w kotka i myszkę wiele lat tracąc czas, pieniądze i
              nerwy.
              • Gość: Gość Re: Prawa sa zle IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 18:17
                Dodam, iż miałem na myśli to, że czytelne i proste zasady prawa do
                odstąpienia od umowy wytrąciłyby sprzedawcom wszelkie argumenty właśnie
                formułowane na tle pojęć niedookreślonych. Naprawiałeś już raz- są na
                to dokumenty- ODSTĘPUJĘ i do widzenia. Idę do innego salonu, po inny
                samochód!
        • Gość: Roman Re: Prawa sa zle IP: *.ip.netia.com.pl 20.05.10, 13:38
          > Dlaczego nie ma takich praw w Polsce ? Przecież od 20 lat istnieje
          > wolny rynek, a nie komunizm.

          Na pewno prawo się nie zmieni. Tusk odbiera nagrody za zgodę na rurociąg gazowy,
          oddaje nienależnie pieniądze dla Eureko, to i prezes Mercedesa też go po plecach
          poklepie. A ten kto kupił to auto i jeszcze się sądzi pewnie będzie musiał
          zapłacić za parkowanie jego auta.
        • Gość: slawko!!! Re: Prawa sa zle IP: *.zamek.net.pl 20.05.10, 20:07
          ale w USA wolny rynek jest od 200 lat, a u nas od jak dobrze zauważyłeś od 20. To samo dotyczy np kawy, kawa sprzedawana w Polsce a ta z zagranicy (np. w Rosji, w kulturze herbacianej kawa jest gatunkowo lepsza) z tą samą etykietą różnią się kolosalnie.
    • Gość: Adomas Gazeta napisała - teraz się sąd obudzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.10, 23:35
      Ale potem polecam pozwać Polskę do Strasburga za przewlekłość postępowania.

      Adam
      • Gość: dd Re: Gazeta napisała - teraz się sąd obudzi IP: *.147.232.211.nat.umts.dynamic.eranet.pl 19.05.10, 23:56
        To się facet "dowartościował"...
        Trzeba było przed zakupem poczytać trochę w necie, to by nie topił
        kasy w Merola.
        • vatseq Re: Gazeta napisała - teraz się sąd obudzi 20.05.10, 08:25
          Ale mu się Mesiek podobał i był jego marzeniem!

          Pokłosie propagandy Goebbelsa! "Niemieckie najlepsze", "Dobra niemiecka
          technika", .... Ja jeżdżę francuzem (już trzecim) i bardzo sobie chwalę. :-P
          • Gość: dede do czasu, IP: *.tktelekom.pl 20.05.10, 08:56
            az sie wtryski w dCi rozpierdo...la, pozniej koszt 6000 wg serwisu, albo auto
            szrott i po 300 za sztuke ale bez gwarancji..
            • Gość: asd Re: do czasu, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:52
              pojechałeś po bandzie. Wystarczy raz w roku zainwestować 100 zł na czyszczenie i
              regulację wtrysków i jeździsz bez problemów. Trzeba dbać a nie tylko wciskać gaz
              do dechy...:]
          • sajm Re: Gazeta napisała - teraz się sąd obudzi 20.05.10, 11:53
            Człowiekowi podobał się Mercedes i było go na niego stać więc kupił.
            Mercedesy to dobre samochody jeśli chodzi o komfort, rozwiazania
            techniczne, wyposażenie, wiec wcale mu sie nie dziwię. Pewnie
            spodziewał sie że bedzie przecietnie awaryjny, jednak nie że
            ponadprzecietnie. I ma prawo być zawiedziony takim postępowaniem
            importera i dealera.
          • josef_miejski Re: Gazeta napisała - teraz się sąd obudzi 20.05.10, 13:25
            vatseq napisał:

            > Ale mu się Mesiek podobał i był jego marzeniem!
            >
            > Pokłosie propagandy Goebbelsa! "Niemieckie najlepsze", "Dobra niemiecka
            > technika", .... Ja jeżdżę francuzem (już trzecim) i bardzo sobie chwalę. :-P
            No to jeszcze prawdziwym samochodem nie jechales, tylko dopiero francuzem. Nie
            masz porównania, bos za biedny.
            • zbig1113 Re: Gazeta napisała - teraz się sąd obudzi 20.05.10, 17:27
              Jak twoim zdaniem wygląda prawdziwy samochód? Czy jest podobny do
              twojego Wartburga (ale z silnikiem Polo)?
    • Gość: dudus Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: 213.77.117.* 20.05.10, 02:04
      Jeżdżę Mercedesami od 15 lat z małymi przerwami i muszę przyznać, że
      nowe modele psują się znacznie częściej niż stare. Z w w211 kłopotów
      ponadprzeciętnych nie miałem, natomiast S-klasa w220 strasznie sie
      psuła i autoryzowane serwisy (dwa) miały problem żeby ją naprawić i
      do końca nidgy nie naprawili. Jedno jest pewne Mercedes to już nie
      ta jakość jak dawniej
      • edwood1 Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 03:05

        jeżdze 20 letnim mercedesem 124 2.0 diesel - wersja taxi. kiedy
        kupiłem go w komisie miał na liczniku 240 tys. - potraktowałem to
        jako żarcik sytuacyjny - 600 tys to minimum. poza duperelami
        (zawieszenie, akumulator, rozrusznik) przez ost. rok nic się w nim
        nie popsuło a zrobiłem już ok 30 tys. silnik odpala na strzala, pali
        na trasie ok 5l przy rozsądnej jeździe

        zal się robi z tego co się stało z ta marka po 95. lanosy maja lepszą
        opinię. dramat


    • josif47 Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... 20.05.10, 02:48
      nie kupujcie mercedesow....a nie bedzie problemow...
    • tajlerdarden Nie wyprzedza się jak... 20.05.10, 07:26
      z naprzeciwka jedzie TIR, a na naszym pasie jest sznurek aut, a do tego wiezie
      się rodzinę! Typowy polski kozak w mercedesie, co myśli, że ma napęd rakietowy...
      • Gość: twoj akcelerometr pogadamy jak juz zrobisz prawo jazdy... IP: *.acn.waw.pl 20.05.10, 07:32
        kozaku. Napisz jeszcze cos o dostosowaniu predkosci do warunko jazdy...
        • Gość: dede ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem ani raz IP: *.tktelekom.pl 20.05.10, 09:03
          ja widze wciskacza co to wisi na koncu sznurka samochodow i ma cisnienie na
          wjebywanie sie w srodek, to jesli pada na mnie to nie zjezdzam, jak sie
          rozjebiemy to razem. ot taka fanaberia ! to samo z wyprzedzaniem i wymuszaniem
          na jadacym z przeciwka zeby zjezdzal na pobocze mimo ciaglej, dziur , rowerow
          itp. ale serio mowiac jesli nie ma miejsca to sie nie pchaj, jak sie wleczesz i
          ci za wolno to se kup samolot. i prosze mi nie mowic o stwarzaniu niebezpiecznej
          sytuacji na drodze, ja jade v70 i mam 1500kg na kolach, ale tez 1.4 metra do
          gniecenia, a kolo jedzie opel sztrucel rocznik 95 na gazie. piwo temu kto
          policzy szanse przezycia obojga. dziekuje!
          • Gość: ra Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:09
            Bardzo głupia praktyka. Kompromitujący wywód.
            • Gość: dede czekam na prozpozycje zatem IP: *.tktelekom.pl 20.05.10, 09:16
              czekam na prozpozycje innej techniki jazdy, slucham. Nadmieniam , ze jezdze sam,
              bez rodziny.
              • Gość: głąbie Re: ...i jeszcze dziamga dalej. weź się zutylizuj IP: *.23.54.194.generacja.pl 20.05.10, 09:26
            • Gość: Obserwator Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:27
              Raczej typowy bur ogrodnika za kołem. Jedzie z nosem w dupie drugiego. Sam nie
              może i innego nie puści.
          • Gość: grzes_l Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an IP: *.97.65.162.pool.invitel.hu 20.05.10, 09:16
            Jestes po prostu glupim chamem, jak masa kierowcow w Polsce. Co wiecej jak kazdy cham sie tym szczycisz zamiast sie tego wstydzic. Wyobraz sobie ze sa rozne sytuacje debilu. Czasem chodzi o ludzkie zycie. No ale taki debil nie zjedzie bo on ma racje, bo ma szrota i jest krolem szos.
            • pit_sam_pras Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an 20.05.10, 09:55
              jak chamem? Jedzie swoje, ktoś się z boku wpi...la bo ma taką zachciankę i to on
              jest chamem? Puknij się w głowę.
              • Gość: chór wujów Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 11:05
                Nie ma czegoś takiego jak "jechać swoje". Jedziesz w kolumnie, to trzymaj
                odstęp, albo bądź zawsze gotów depnąć po hamulcach. Jednemu pasuje telepanie się
                przez 100 km 80-tką w kolumnie, innemu nie, i ten ma prawo wyprzedzać, a
                wyprzedzany ma obowiązek go wpuścić...
                • ojca Re: Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... 20.05.10, 11:33
                  Gość portalu: chór wujów napisał(a):

                  Jednemu pasuje telepanie si
                  > ę
                  > przez 100 km 80-tką w kolumnie, innemu nie, i ten ma prawo wyprzedzać, a
                  > wyprzedzany ma obowiązek go wpuścić...

                  Możesz podeprzeć się konkretnym przepisem mówiącym, że mam obowiązek wpuszczać
                  kogoś kto mnie wyprzedza?
                  • Gość: chór wujów Re: Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 12:00
                    Prawo o ruchu drogowym, rozdział 3, art. 19, pkt 2:
                    Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                    1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
                    2. hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
                    3. utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
                    Ponadto art. 24, pkt 6:
                    Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na prawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania.
                    • ojca Re: Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... 20.05.10, 14:37
                      Gość portalu: chór wujów napisał(a):

                      > Prawo o ruchu drogowym, rozdział 3, art. 19, pkt 2:
                      > Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                      > 1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

                      > 2. hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego u
                      > trudnienia;

                      To co mówisz jest sprzeczne z tym przepisem.

                      > 3. utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub
                      > zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
                      > Ponadto art. 24, pkt 6:
                      > Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośre
                      > dnio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym, ciągnikiem
                      > rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak najbardziej na p
                      > rawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia wyprzedzania.

                      Nigdzie nie ma napisane, że jesteśmy zobowiązani ustąpić miejsca wyprzedzającemu
                      pojazdowi, który po zakończeniu wyprzedzania zechce wrócić na nasz pas jezdni.
                      Podobnie nie znajdziesz przepisu nakazującego ustąpienia miejsca pojazdowi
                      jadącemu znad przeciwka, który jest w trakcie wyprzedzania, wiesz dlaczego? Bo
                      to wyprzedzający może wyprzedzać gdy są ku temu okoliczności.

                      Wyprzedzanie nie jest obowiązkiem i nie może nakładać obowiązek dla innych
                      uczestników ruchu drogowego.

                      Np. masz prawo zawracać na ulicy, ale to nie nakłada na innych uczestników ruchu
                      obowiązek ustępowania tobie miejsca, bo manewr zawracania tak samo jak i
                      wyprzedzania wykonujesz mając do tego odpowiednie warunki,a wyprzedzając np tira
                      w przypadku gdy jadą przed nim ścisle inne samochody, takich warunków nie ma.
                      • Gość: chór wujów Re: Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 16:12
                        Skoro już bawimy się w kruczki prawne... Zgodnie z podpunktem 3 masz obowiązek zachować bezpieczny odstęp od poprzedzającego pojazdu. Twój czas reakcji to minimum sekunda, samochód w tym czasie przejeżdża w metrach ok. 1/3 (na kursie mówią 1/2, ale każdy Polak uważa, że ma refleks lepszy od Kubicy) tego, co widzisz na liczniku (np. 60 km/h - 20 m), i taki jest bezpieczny odstęp. Zmieści się tam KAŻDY wyprzedzający Cię pojazd, a Ty - zgodnie z art. 24 - nie możesz przyspieszyć i zablokować mu drogi. I jeszcze uwaga do "kochanych" kierowców ciężarówek: obowiązuje Was dodatkowo pkt 3 artykułu 19:
                        Poza obszarem zabudowanym, na jezdniach dwukierunkowych o dwóch pasach ruchu, kierujący pojazdem objętym indywidualnym ograniczeniem prędkości albo pojazdem lub zespołem pojazdów o długości przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną między tymi pojazdami. Przepisu tego nie stosuje się, jeżeli kierujący pojazdem przystępuje do wyprzedzania lub gdy wyprzedzanie jest zabronione.
                        • zbig1113 Re: Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... 20.05.10, 17:38
                          No to jak wjedziesz między dwa pojazdy jaąced w kolumnie i
                          utrzymujące odpowiedni odstęp, to automatycznie sam nie zachowasz
                          odpowiedniego odstępu. Zaś ten z tyłu aby ten odstęp utrzymać musi
                          hamować.
                          Poza tym, w drugim akapicie twojego wywodue w kolumnie z szybkością
                          80 km/h./

                          Tym sposobem dowiedliśmy, że nie masz pojęcia o poruiszaniu się po
                          drogach. Jedyne co, być może, potrafisz, to wciskanie prawego pedału.
                          • Gość: chór wujów Re: Proponuję powrót na kurs nauki jazdy... IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 18:12
                            Oczywista oczywistość, że samochód wyprzedzający część kolumny zmusza
                            kolumnowiczów do ponownego ustalenia odstępów. Nikt nie robi łachy, taki jest
                            wymóg i koniec. Jak się który zagapi, to jest "seryjka" i lament. Aha, jeszcze
                            jedno: drogówka najczęściej rozróżnia tylko trzy przyczyny wypadków -
                            niedostosowanie prędkości do panujących warunków, nieustąpienie pierwszeństwa
                            przejazdu i niezachowanie odstępu od poprzedzającego pojazdu. Wszystkie
                            tłumaczenia typu "bo on mnie wyprzedzał, wjechał mi przed maskę i nie zdążyłem
                            zahamować" automatycznie skutkują mandatem z tego trzeciego powodu. Nie wierzysz
                            - Twoja sprawa, ale radzę zawsze mieć auto-casco...
          • Gość: konchi Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an IP: *.kredytbank.com.pl 20.05.10, 11:31
            Też mnie wkurwiają tacy debile co jazdę na 3 uważają za normę, "bo
            przecież takie drogi mamy". Ale biorę poprawkę na sprawy losowe,
            ktoś może źle policzyć, popełnić błąd. I zazwyczaj jednak zjeżdżam.
            Jak tamten się zabije, to lepiej się poczujesz?
            A wracając do Twojego pytania, to długość maski Twojego auta jest
            praktycznie bez znaczenia, a masa ma - ale nie tak wielkie jak Ci
            się wydaje:)Szanse? Przy 80 km/h niewielkie, przy 100km/h prawie
            żadne. Czekam na piwo:)
            • Gość: _pimpek Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an IP: 193.164.157.* 20.05.10, 15:10
              Ja je jeżdżę dużo na "3". Od 30 do 130 km/h. Gdzie tu jest problem?
              • zbig1113 Re: ja mam prawko od nastu lat i nie zjechalem an 20.05.10, 17:40
                W tym, że powyżej setki niepotrzebnie heblujesz silnik, zamiast
                przerzucić na 4.
          • Gość: ali a jak wieziesz rodzine to tez bedziesz ryzykował ? IP: *.wroclaw.mm.pl 20.05.10, 12:37
            i nie zjedziesz ?
          • Gość: bz v70 vs opel na gazie:) IP: *.128.59.130.static.crowley.pl 20.05.10, 12:56
            Twoja frustracja wynika z wysokich kosztów podróżowania, ale spoko,
            samochód się nie zużywa bo jest uruchamiany od święta:) (v70 to
            straszny francusko - szwedzki rozsypujący się ciężki rzęch o
            nienajgorszej stylistyce)
            • Gość: 855/V70 Re: v70 vs opel na gazie:) IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 16:38
              Ciekawe, co francuskiego znalazłeś w V70... Tylko nie mów, że diesla - ten
              akurat jest od Audi (2.5 TDi/140KM z A6)...
        • Gość: kozak-z-prawkiem Prawko mam od dawna... IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.05.10, 09:13
          Przejechane mam może 150kkm, dla jednych dużo dla innych mało.

          O prędkości nie wiem co napisać, bo sam jeżdżę o dużo za dużo jeżeli warunki na
          to pozwalają, nie jestem niewiniątkiem... ale nie pcham się pod TIRa jak nie mam
          pewności, że manewr jest bezpieczny. Aż tak mi się nie spieszy, a wielu
          "kozaków" ciśnie i się spina, a potem w najbliższym mieście razem stoimy w korku
          albo na pierwszych światłach.

          To że się ma drogie auto nie oznacza, że jest ono niezniszczalne.
          • Gość: dede Re: Prawko mam od dawna... IP: *.tktelekom.pl 20.05.10, 09:20
            @up, akurat to v70 nie bylo drogie, jest kilkuletnie za okolo 34tys. Po prostu
            szlag mnie trafia jesli widze wciskacza a po 5 km stoi on 2 samochody wczesniej
            na swiatlach.
            • Gość: z Re: Prawko mam od dawna... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:58
              A nie przyszło ci do łepetyny, że ty także jeździsz niebezpiecznie i
              łamiesz przepisy? W równie dużym stopniu stwarzasz niebezpieczne
              sytuacje na drodze, a w dodatku jeszcze chełpisz się tym na forum.
              Weź no ty sobie to przemyśl, chłopie.
              • Gość: J23 Re: Prawko mam od dawna... IP: 57.66.197.* 20.05.10, 11:35
                O czym ty mowisz?! Kiedy ostatnio czytales kodeks ruchu drogowego piracie?!

                Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
                szczególności, czy:

                1. ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do
                wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;

                Jak nie ma to fora ze dwora i siedziec w sznurku, a nie wymuszac pierwszenstwo
                "bo sie nie zmieszcze". Myslec trza glowa, a nie du**.

                Jedynie TIRy sa zobligowane do trzymania odstepu od samochdu przed nimi i to
                TYLKO poza obszarem zabudowanym i na jezdni dwukierunkowej o minimum 2 pasach
                ruchu (Art. 19. 3.)

                Cwaniakuja, kto jedzie "bezpiecznie". Przepisy sa jasne - nie masz miejsca = nie
                wyprzedzasz. KROPKA.

                Gość portalu: z napisał(a):

                > A nie przyszło ci do łepetyny, że ty także jeździsz niebezpiecznie i
                > łamiesz przepisy? W równie dużym stopniu stwarzasz niebezpieczne
                > sytuacje na drodze, a w dodatku jeszcze chełpisz się tym na forum.
                > Weź no ty sobie to przemyśl, chłopie.
                • Gość: chór wujów Re: Prawko mam od dawna... IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 16:57
                  Prawo o ruchu drogowym, rozdział 3, art. 19, pkt 2:
                  Kierujący pojazdem jest obowiązany:
                  1. jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
                  2. hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;
                  3. utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
                  Policzmy sobie ten odstęp: Twój czas reakcji to minimum sekunda, samochód w tym czasie przejeżdża w metrach ok. 1/3 (na kursie mówią 1/2, ale każdy Polak uważa, że ma refleks lepszy od Kubicy) tego, co widzisz na liczniku (np. 60 km/h - 20 m). Zmieści się tam KAŻDY wyprzedzający Cię pojazd, a Ty nie masz prawa przyspieszyć i go "zamknąć", bo jest jeszcze art. 24, pkt 6:
                  Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i bezpośrednio po nim zwiększania prędkości.
                  Tak więc, jeśli już stosujesz przepisy prawa o ruchu drogowym, to wszystkie, a nie tylko te, które Ci wygodnie przestrzegać...
                • unhappy Re: Prawko mam od dawna... 20.05.10, 17:42
                  Gość portalu: J23 napisał(a):

                  > O czym ty mowisz?! Kiedy ostatnio czytales kodeks ruchu drogowego piracie?!
                  >
                  > Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się
                  > w
                  > szczególności, czy:

                  Ten przepis dotyczy WYŁĄCZNIE podejmujących manewr wyprzedzania a nie tych co
                  spokojnie kulają się po drodze!!!

                  To jest problem wielu kierowców - patrzą na to czy INNI przestrzegają przepisów
                  a tu chodzi o coś zupełnie innego (powinni to wyjaśniać jednak na kursach) -
                  kierowca jedzie zgodnie z przepisami a INNI interesują go WYŁĄCZNIE wtedy kiedy
                  zagrażają jego bezpieczeństwu. Jeśli zagrażają OBOWIĄZKIEM kierowcy jest podjąć
                  takie działania żeby uniknąć kolizji.
                  • Gość: chór wujów Re: Prawko mam od dawna... IP: *.lanet.net.pl 20.05.10, 18:43
                    Właśnie, dobrze, że o tym wspomniałeś. Niestety, wielu kierowców dokonuje na
                    drodze swoistych samosądów - próbują karać innych, i to najczęściej nie za
                    rzeczywiste złamanie przepisów, tylko za tzw. cwaniactwo. Obowiązuje zasada "za
                    mną byłeś, za mną będziesz" - jak w peerelowskim komitecie kolejkowym. O ile
                    jednak kierowca TIR-a blokujący dwa pasy na kilometr przed zwężeniem autostrady
                    i uniemożliwiający innym dojechanie bliżej czoła korka wywołuje co najwyżej
                    irytację, o tyle ten sam kierowca "wywożący na czołówkę" wyprzedzający go
                    samochód jest po prostu potencjalnym mordercą...
            • Gość: qwerty Re: Prawko mam od dawna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 13:39
              Czasami po prostu trzeba wyprzedzać, w górach na przykład. Albo wyprzedzisz
              barana, jadącego 50 na godzinę na prostym odcinku (są bardzo nieliczne) albo
              jedziesz kolejne kilometry patrząc na czyjś tylny zderzak.

              Jak mnie ktoś wyprzedza to nie zachowuję się jak cham (a twoje zachowanie to
              chamstwo) i wpuszczam. Bardziej wkurzająją mnie tacy co nie wpuszczają, albo
              przyspieszają gdy się ich wyprzedza. Jak już takiego wyprzedzę (a wyprzedzę
              napewno bo w ostateczności wciskam się na siłę, niezależnie jakim autem jadę) to
              zaczynam hamować mu przed maską i nie pozwalam się wyprzedzić... Wyraz gęby
              takiego frajera jest bezcenny.
              • unhappy Re: Prawko mam od dawna... 20.05.10, 17:43
                Gość portalu: qwerty napisał(a):

                > Jak już takiego wyprzedzę (a wyprzedzę
                > napewno bo w ostateczności wciskam się na siłę, niezależnie jakim autem jadę) t
                > o
                > zaczynam hamować mu przed maską i nie pozwalam się wyprzedzić... Wyraz gęby
                > takiego frajera jest bezcenny.

                Bezcenny jest twój brak świadomości, że takim zachowaniem pokazujesz jak
                beznadziejnym kierowcą jesteś :D
                • Gość: qwerty Re: Prawko mam od dawna... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.10, 00:54
                  E tam. To są represalia z gatunku tych mało dotkliwych... Zresztą do tej pory
                  może 2-3 razy mi się się zdarzyło (na 8 lat jeżdżenia).

                  Gdyby w sytuacji awaryjnej ktoś nie chciał mnie wpuścić (a dodam, że choć nigdy
                  nie wyprzedzam na ślepo i zawsze bardzo uważam, to mam jednak świadomość, że
                  każdemu zdarza się czasami mieć tzw. niefart), to wcisnę się na siłę, choćby za
                  cenę kolizji, a następnie wyciągnę typka z auta i zadzwonię po policję. Pajac
                  skończy w pudle, gdyż umyślnie dążył do spowodowania "katastrofy/wypadku w ruchu
                  lądowym" (są na to odpowiednie paragrafy w KK).
      • lesio5 Re: Nie wyprzedza się jak... 20.05.10, 11:26
        Cóż, ktoś ma rozbuchane ego. Mało rodziny nie zabił i oskarża o to samochód.
    • Gość: JANUSZ A właśnie się zastanawiałem nad nowym Mercem IP: *.multi-play.net.pl 20.05.10, 07:33
      To jeszcze znajomych powiadomię, bo też będa niebawem na kupnie.
      Mercedes=szajs?

      Jest tyle innych marek, gdzie klienta się traktuje z szacunkiem.
      • vatseq Re: A właśnie się zastanawiałem nad nowym Mercem 20.05.10, 08:29
        Gość portalu: JANUSZ napisał(a):

        > To jeszcze znajomych powiadomię, bo też będa niebawem na kupnie.
        > Mercedes=szajs?
        >
        > Jest tyle innych marek, gdzie klienta się traktuje z szacunkiem.

        Popatrz tu i wyciągnij wnioski:
        Tekst linka

        i może jeszcze coś na podniesienie włosów na głowie o BMW:
        Tekst linka

        Zaznaczam, że powyższe linki, to oficjalne strony UOKIK!
      • Gość: Gonzo Re: A właśnie się zastanawiałem nad nowym Mercem IP: 212.185.43.* 20.05.10, 08:43
        dokładnie a tak mi się podobały co zrobić trzeba poszukać u konkurencji
      • Gość: Pan Re: A właśnie się zastanawiałem nad nowym Mercem IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.10, 13:22
        "To jeszcze znajomych powiadomię, bo też będa niebawem na kupnie. "

        Na czym? Na kupie? A moze na gownie? Doucz sie idioto..
    • Gość: JANUSZ Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.multi-play.net.pl 20.05.10, 07:36
      A pana Klienta zachęcam, żeby wynajął od znajomego auto zastępcze.
      Tysiąc złotych za dzień i faktura przesyłana Mercedesowi raz w miesiącu.
      Potem pokombinować z egzekucją i nawet nie trzeba będzie żądać zwroty ceny auta.
      • vatseq Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 08:33
        Gość portalu: JANUSZ napisał(a):

        > A pana Klienta zachęcam, żeby wynajął od znajomego auto zastępcze.
        > Tysiąc złotych za dzień i faktura przesyłana Mercedesowi raz w miesiącu.
        > Potem pokombinować z egzekucją i nawet nie trzeba będzie żądać zwroty ceny auta
        > .

        Jest tańsza i skuteczniejsza metoda, sprawdzona z serwisem VW: sprzedaje się
        auto, które stoi ponad dwa tygodnie w serwisie na naprawie gwarancyjnej! W
        umowie kupna/sprzedaży podaje się, że auto jest aktualnei w serwisie
        gwarancyjnym. Do sprzedaży nie dochodzi a my skarżymy serwis o utratę korzyści
        ze sprzedaży auta, ponieważ nei doszło do niej z winy serwisu, który nie
        wywiązał się z ustawowych zobowiązań! Działa! W takim przypadku sąd nie
        potzrebuje eksperta - sprawa dotyczy Kodeksu Cywilnego i praw klienta do naprawy
        gwarancyjnej.
    • Gość: dowartosciowany Trzeba było kupić coś niezawodnego IP: *.wroclaw.mm.pl 20.05.10, 07:39
      Bo jak się patrzy na znaczek marki to płaci się za znaczki. A ja mam już drugie daewoo i katuje ile wlezie,wadą jest to,że niestety olej muszę zmieniać co 10tys.
      • Gość: Ja Re: Trzeba było kupić coś niezawodnego IP: 91.209.116.* 20.05.10, 09:29
        Ja w nowym aucie też zmieniam olej syntetyczny co ok. 10-15tys. km. Nie wierzę w
        bajki producenta, który twierdzi, że olej można wymieniać co 30tys. km i
        dlatego nie mam problemów z autem. Rozrząd niby powinienem wymieniać po
        180-240tys. km ale dla spokoju wymieniłem przy 90tys. km. Polecam myślenie.
        • Gość: krzychu Re: Trzeba było kupić coś niezawodnego IP: *.portgdansk.pl 20.05.10, 09:44
          Chciał się ten pan dowartościowac ?
          Kupił złom, za tyle pieniędzy. Wystarczy pogadać z taksówkarzami,
          albo z laweciarzami. to powiedzą, który markowy sheet najczęściej
          daje ciała. Mercedes, Volvo, czy Jaguar to już historia. To szajs z
          chińską elektroniką. Płaci się za wątpliwej konduity renomę i za
          minioną chwałę. Jakoś wyśmiewane przez niektórych francuzy, Skody,
          japończyki, koreańczyki, czy VW tak często nie lądują w serwisach,
          jak renomowane g.. spod znaku Mercedesa.
    • novi Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 07:41
      jak kupował w polskim salonie, to pewnie sprzedali mu tzw nówkę "po przejsciach"
      ...odpady z Niemiec uszkodzone np w czasie transportu, itp..normalka w naszych
      salonach przy droższych modelach...i długim oczekiwaniu na dany model..wtedy
      sami sugerują że np. w tym kolorze, specyfikacji będzie szybciej..ale nie
      dodają, że to będzie samochód po przejściach :-)
      • josef_miejski Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 13:34
        novi napisał:

        > jak kupował w polskim salonie, to pewnie sprzedali mu tzw nówkę "po przejsciach
        > "
        > ...odpady z Niemiec uszkodzone np w czasie transportu, itp..normalka w naszych
        > salonach przy droższych modelach...i długim oczekiwaniu na dany model..wtedy
        > sami sugerują że np. w tym kolorze, specyfikacji będzie szybciej..ale nie
        > dodają, że to będzie samochód po przejściach :-)
        Tak to jest! Mercedes ma Rynek A, Rynek B, rynek C, rynek D.
        Dla buraków jest jeszcze cos extra: Rynek F--
        • zigzaur Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 17:56
          Jest jeszcze rynek H, najgorszy.
          H = Heimatland
    • 10danek Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 07:54
      czy napewno nowe samochody kupione w Niemczech i Polsce sa tej samej jakosci?
      Kiedys porownywalismy nowe Golfy, jeden kupiony we Frankfurcie drugi w
      Warszawie. Byly spore roznice. W "polskim" brakowalo kilku srob, elementy byly
      gorzej spasowane, nowy tlumik mial slady rdzy itp. Moze auta produkowane "na
      wschod" roznia sie nie tylko wyposazeniem?
      A swoja droga poziom serwisow i sadow w naszym pieknym kraju przedstawia wiele
      do zyczenia...
      • Gość: pan Józef Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 08:25
        A ja do niedawna jeździłem 24-letnim maluszkiem i nie martwiłem się o żadne
        "tryby awaryjne". Jedyny tryb awaryjny to ta pomarańczowa kontrolka, która
        informuje mnie, że za ok. 60km silnik zgaśnie :P
        No ale powszechnie wiadomo, dlaczego faceci kupują duuuuże samochody, o czym
        wspominał sam prof. Z. Lew-Starowicz.
        • Gość: Obserwator Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:39
          Ludzie to potrafią dorobić teorię do każdego g.
        • Gość: 126p Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:04
          Bo mają duże zaganiacze i musze je gdzies wozic. A jak ktos chce miec
          cisno w gaciach to niech sie wozi maluchem
          • zbig1113 Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 17:47
            Jak ktoś nie chce mieć ciasno w gaciach nie kupi luźniejsze. Może
            też odpiąć guzik i rozporek. Do tego autobus nie jest konieczny.
      • Gość: jacek Odrzuty z eksportu IP: *.webasto.pl 20.05.10, 08:38
        Ludziom wychowanym w socjalistycznych przyzakładowych szkołach zawodowych wydaje
        się, że wszędzie na świecie istnieją towary produkowane na kraj, na eksport do
        strefy gorszej (rublowej) oraz lepszej (dolarowej). Nie mogą uwierzyć, że w
        normalnych firmach nie istnieją odrzuty kierowane na jakieś gorsze rynki. Co
        więcej, polski klient nie tylko nie otrzymuje gorszego samochodu, ale często
        samochód ten jest obsługiwany przez lepiej wykwalifikowanych mechaników, niż w
        Niemczech czy (szczególnie) w USA. Świadczą o tym chociażby wyniki osiągane
        przez polskich mechaników na międzynarodowych konkursach serwisowych różnych marek.
        • Gość: Sliwus Re: Odrzuty z eksportu IP: 81.15.180.* 20.05.10, 11:08
          I tu się kolego bardzo mylisz no chyba że to była wypowiedź
          ironiczna. Pracując w polskiej fabryce międzynarodowego koncernu
          dostarczającego m.in. komponenty na pierwszy montaż do samochodów
          codziennie obserwuję jak kontrola jakości dokonuje kwalifikacji
          wyrobów pod względem jakości na dany rynek. Nie ma czegoś takiego
          jak jednakowa jakość dla wszystkich. Odrzuty idą Europę Wschodnią i
          kraj. Nawej chińczycy dostają lepszy towar.
        • josef_miejski Re: Odrzuty z eksportu 20.05.10, 13:38
          Gość portalu: jacek napisał(a):

          > Ludziom wychowanym w socjalistycznych przyzakładowych szkołach zawodowych wydaj
          > e
          > się, że wszędzie na świecie istnieją towary produkowane na kraj, na eksport do
          > strefy gorszej (rublowej) oraz lepszej (dolarowej). Nie mogą uwierzyć, że w
          > normalnych firmach nie istnieją odrzuty kierowane na jakieś gorsze rynki. Co
          > więcej, polski klient nie tylko nie otrzymuje gorszego samochodu, ale często
          > samochód ten jest obsługiwany przez lepiej wykwalifikowanych mechaników, niż w
          > Niemczech czy (szczególnie) w USA. Świadczą o tym chociażby wyniki osiągane

          Obslugiwales cos oprócz zlewozmywaka w Niemczech czy USA?
          Polski mechanik to jak niemiecki kowal. Równiez pod wzgledem brudu.
      • Gość: elibre Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.leed.cable.ntl.com 20.05.10, 13:14
        10danek napisał:

        > czy napewno nowe samochody kupione w Niemczech i Polsce sa tej samej jakosci?
        > Kiedys porownywalismy nowe Golfy, jeden kupiony we Frankfurcie drugi w
        > Warszawie. Byly spore roznice. W "polskim" brakowalo kilku srob, elementy byly
        > gorzej spasowane, nowy tlumik mial slady rdzy itp. Moze auta produkowane "na
        > wschod" roznia sie nie tylko wyposazeniem?
        > A swoja droga poziom serwisow i sadow w naszym pieknym kraju przedstawia wiele
        > do zyczenia...

        To raczej pewne. Dam przykład z VW. Pracowałem kiedyś w firmie produkującej
        zagłówki do jednego z modeli VW. Istotnym faktem jest to, że ten samochód był
        produkowany w Niemczech i w Hiszpanii. Gdy zagłówek nie wyszedł idealnie, został
        pakowany do pudełka wysyłanego do Hiszpanii. To tylko głupi zagłówek ale mam
        dziwną pewność, że tak musi być z innymi częściami samochodów.
    • Gość: Lol Dowartościowanie dyzlem IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 08:12
      - Po co mi taki samochód? Chciałem się dowartościować - wzrusza ramionami Listkowski.

      I kupił dyzla. :-)
      • Gość: xxx hehehehe dobre dobre IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 10:44
        i swieta racja
      • Gość: W dieslu Ferrari i Lambo IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.10, 12:10
        Niemiec chcący się dowartościować kupi Ferrari.
        Polak chcący się dowartościować kupuje kopcącego dizla, bo zawsze to 30 groszy na paliwie przyoszczędzi.
    • Gość: jaca a ja zrobilem w 2002 dokladnie to co napisal IP: *.swietojanska.net 20.05.10, 08:12
      ten pan, kupilem dwa mieszkania za podobna kwote, jedno sprzedalem w 2007 drugie jeszcze posiadam. roznica miedzy nami polega na tym ze ja jezdze kilkuletnim reanalt za 30tys i nie czuje, ze musze sie dowartosciowac drogim autem.
    • Gość: Rupert Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.chello.pl 20.05.10, 08:15
      Kumpel ma Mercedesa CLS. Uskarża się na częste wizyty w serwisie. I
      oczywiściena wysokie rachunki za serwis czy naprawy.
      Jego żona jeżdzi BMW X3. Tutaj jest zupełnie odwrotna sytuacja. Nic
      się nie dzieje. Są bardzo zadowoleni z tego samochodu. Obydwa auta sa
      - z tego co pamiętam - 4 letnie.
      Osobiście gdybym rozważał zakup auta niemieckiego to tylko BMW lub
      Audi.
      • vatseq Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 08:36
        Gość portalu: Rupert napisał(a):

        > Osobiście gdybym rozważał zakup auta niemieckiego to tylko BMW lub
        > Audi.

        Co prawda link o motocyklach, ale marki BMW. Strona UOKIK:
        Tekst linka
        • Gość: Ziomo Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.10, 10:23
          BMW Awaryjne, jaaasne, na stronie UOKIK 3 zgłoszenia dotyczące motocykli.
          Honda pewnie bezawaryjna, na stronie UOKIK.... 20 zgłoszeń dotyczących motocykli
          stwarzających zagrożenie dla użytkownika.

          www.uokik.gov.pl/szukaj.php?szukaj=honda&x=0&y=0
      • Gość: eehh Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: *.szczecin.mm.pl 20.05.10, 08:46
        Po tym jak matka mojej znajomej miała wypadek w 2-3 letniej A klasie, po którym samochód był do kasacji, a podczas wypadku ŻADNA z poduszek nie wybuchła, ała rodzinka przeskoczyła na Lexusu. Szkoda życia, nigdy nie kupiłbym mercedesa.
      • treblig Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp 20.05.10, 08:48
        Może to tez kwestia skomplikowania tzw wysokiego modelu auta? Na przykładzie
        Peugeota: mam 206 z końcówki produkcji - 5 lat absolutnie bezawaryjnej jazdy,
        przebieg sporo ponad 100 tys. i sobie francuza chwalę. A'contrare: dwuletni
        obecnie 307 Coupe Cabrio wujaszka mojej żony, kupiony nowy w salonie wyposażony
        absolutnie we wszystko co można było dokupić w opcji, najmocniejszy silnik itp.
        Auto częściej przebywa w serwisie niż wyjeżdża na drogi, a wujaszek, skądinąd
        prawnik odgraża się dealerowi procesami.
    • miroo Kupuj głupcze mercedesa... 20.05.10, 08:23

    • anglo Niestety, wasze marudzenie jest na nic 20.05.10, 08:25
      bo i tak was nie stać na nowego Merola.
      • Gość: miki Re: Niestety, wasze marudzenie jest na nic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.10, 09:14
        Ja tam się cieszę, że mnie nie stać.
        Jeszcze bym kupił i miał kłopot.
      • josef_miejski Re: Niestety, wasze marudzenie jest na nic 20.05.10, 13:42
        anglo napisał:

        > bo i tak was nie stać na nowego Merola.

        Niestety, to jedyny powód, ze tu szczekaja.
        • Gość: m Re: Niestety, wasze marudzenie jest na nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 16:56
          Awaryjność tego "dobra" nie jest na pewno powodem do zakupów. Dla nikogo.

          Lepsze już Audi i BMW.
    • Gość: R Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.centertel.pl 20.05.10, 08:26
      W Volvo mają na szczęście inne podejście, ja już mercedesa nie
      kupię - jakby takie nastawienie miało kilkanaście milionów Polaków
      to firmy miałyby inne podejście:)
    • Gość: janek Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.146.112.125.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.05.10, 08:35
      merc to szmelc;
      mam niby ostatni ich niezawodny model 190-ke;
      ...

      co dwa tygodnie cos trzeba w nim dłubac.


      MERC TO SZMELC !!!!!
    • Gość: trial_man Firmy dalej nie wiedzą że klient to ich zbawca? IP: 91.106.150.* 20.05.10, 08:42
      Czytam i nie wierze! Ja w połowie zeszłego roku zakupilem Vauxhalla Insygnię w
      jednym z salonów w południowo - wschodnim Londynie.
      Po 2 miesiącach zepsuł się licznik prędkości, po kolejnym miesiącu powstał
      problem z lewym przednim kołem. 2 dni po drugiej usterce otrzymałem nowy
      samochód, darmowy przegląd przez kolejne 3 lata i zniżkę 25% na zakup
      jakiegokolwiek samochodu w Vauxhall.
      To się nazywa opieka nad kupującym: klient jest zadowolony i siedzi cicho.
      Ciekawe czy ten artykuł coś zmieni w firmie Pana Zasady... Mam taką nadzieje.

      trial
      • kwicolek Re: Firmy dalej nie wiedzą że klient to ich zbawc 20.05.10, 09:03
        Gość portalu: trial_man napisał(a):

        > Czytam i nie wierze! Ja w połowie zeszłego roku zakupilem Vauxhalla Insygnię w
        > jednym z salonów w południowo - wschodnim Londynie.
        > Po 2 miesiącach zepsuł się licznik prędkości, po kolejnym miesiącu powstał
        > problem z lewym przednim kołem. 2 dni po drugiej usterce otrzymałem nowy
        > samochód, darmowy przegląd przez kolejne 3 lata i zniżkę 25% na zakup
        > jakiegokolwiek samochodu w Vauxhall.
        > To się nazywa opieka nad kupującym: klient jest zadowolony i siedzi cicho.
        > Ciekawe czy ten artykuł coś zmieni w firmie Pana Zasady... Mam taką nadzieje.
        >
        > trial

        I widzisz-tu jest ten problem,że ten zdany samochód po lekkiej naprawie
        znajdzie się w polskim salonie.
        • jan.kulczyk Re: Firmy dalej nie wiedzą że klient to ich zbawc 20.05.10, 09:34

          >
          > I widzisz-tu jest ten problem,że ten zdany samochód po lekkiej
          naprawie
          > znajdzie się w polskim salonie.


          Hehe tak, zwłaszcza z kierownicą po prawej stronie...
          A ja się dziwiłem, czemu określone partie mają w Polsce takie
          poparcie. Przecież to takie proste: paranoiczna podejrzliwość to
          nasze hobby narodowe! Czuwajcie towarzyszu, wróg klasowy nie śpi!
      • Gość: damiano Re: Firmy dalej nie wiedzą że klient to ich zbawc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 10:25
        niezły makaron na uszy nawijasz kolego,
        jankesi z GM Ci nowe auto i zniżkę 25% na następne ... a świstak
        siedzi i zawija
        • Gość: szpilka zasada to chyba vw prowadzi od kilku lat? IP: *.acn.waw.pl 20.05.10, 11:20
          zrezygnowali z mercedesem ze wspolpracy?
    • Gość: max Podatnicy to frajerzy ??? IP: 208.91.129.* 20.05.10, 08:53
      W komentarzach skupiliście się na ganieniu Mercedesa. Owszem, postępowanie
      firmy godne potępiania, ale najbardziej kompromitującym w tej sprawie, jest
      postępowanie sądu, tzn totalna olewka. Przez tyle lat praktycznie nic nie
      zrobiono, nic nie zasądzono, a to my, podatnicy, składamy się na pensje tych
      "pracusiów".
      • josef_miejski Re: Podatnicy to frajerzy ??? 20.05.10, 13:47
        Gość portalu: max napisał(a):

        > W komentarzach skupiliście się na ganieniu Mercedesa. Owszem, postępowanie
        > firmy godne potępiania, ale najbardziej kompromitującym w tej sprawie, jest
        > postępowanie sądu, tzn totalna olewka. Przez tyle lat praktycznie nic nie
        > zrobiono, nic nie zasądzono, a to my, podatnicy, składamy się na pensje tych
        > "pracusiów".
        Jakby ten burak mial racje, sad skonczylby sie po roku. Ale ten pieniacz
        wydumal, ze na bogatym Mercedesie zarobi, wiec niech próbuje kolejne lata.
        Mercedes nie daje sobie bzdur pieniacza wcisnac, sad jest patriotycznie po
        stronie pieniacza... sprawa sie potoczy jeszcze dlugo.
        • Gość: m Re: Podatnicy to frajerzy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 16:59
          Drogi Pieniaczu,

          Przewlekłość postępowań to istotny problem w tym kraju. Dotyczy wszystkich spraw
          po równo.

          Jesteś pracownikiem tej felernej firmy????
        • zbig1113 Re: Podatnicy to frajerzy ??? 20.05.10, 17:51
          No tak, zaczął egzekwować swoje prawa jako klient, to od razu jest
          pieniaczem. Jak on śmiał Mercedesa pozwać?
    • dow_jones Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... 20.05.10, 08:55
      Całości nie czytam bo szkoda czasu, kiedys miałem poloneza przez 11
      lat nigdy nie musiałem go holować. Taki poldek to prestiżu nie daje
      ale ja go nie szukam.
    • Gość: misio Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Spra... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.10, 08:57
      czyżby Merc zrezygnował z reklam w GazWyb ?
      • Gość: k Re: Mercedes przed sądem za tandetny samochód. Sp IP: 217.153.114.* 20.05.10, 09:16
        Dziękuję - podoba mi się że piszecie o takich ewidentnych
        nadużyciach, w takich chwilach wierzę mocno w siłę prasy. Jeden taki
        artykuł a pan z Mercedesa może zastanowi się nieco nad swoją
        skłonnością do ugodowego rozwiązania sprawy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka