Dodaj do ulubionych

Państwo potrzebuje dobrego matematyka

22.03.11, 07:51
"ZUS nie może ogłosić bankructwa i przestać wypłacać emerytury ". Pani Ania to mądra osoba, liczyć umie a mimo to jest niepoprawną optymistką. Powtarza mantrę i wierzy, że jakoś to będzie: przyjdą krasnoludki i zapracują na wypłatę emerytur. Cóż ja Pani Anno, prędzej uwierzę w bankructwo ZUS niż w mannę z nieba/zamiennie krasnoludki.
Obserwuj wątek
    • Gość: pawel-l Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.171.115.130.static.crowley.pl 22.03.11, 07:59
      Po co to wszystko liczyć skoro jeden większy kryzys przewróci te wyliczenia do góry nogami.
      + 50 mld lub -166mld. Jaka to dokładność ?
      • Gość: gruba Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.lublin.hypnet.pl 22.03.11, 21:07
        Dokładność pewnie taka sama jak prognoza pogody na następny tydzień. Czyli albo się sprawdzi bo akurat komuś się uda trafić albo się nie sprawdzi.
        Zasadniczo długoterminowe prognozy są bezsensowne ale pozwalają uzasadniać pewne działania co uspokaja motłoch :)
        • Gość: re mówimy NIE dla kolejnych urzędasów IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 21:14
          gdzie to tanie państwo ?

          • Gość: ds Re: mówimy NIE dla kolejnych urzędasów IP: 22.03.11, 21:48
            Jak uniknąć ZUS?
            zus.pox.pl/bezskladek.htm
            • tetlian Ta prognoza pomija postęp technologiczny 22.03.11, 22:09
              Ta prognoza pomija całkowicie postęp technologiczny. W ciągu tych 50-ciu lat nadejdzie technologiczna osobliwość, ludzie niemal nie będą musieli pracować, ponieważ wszystko będzie wytwarzane przez maszyny. Zatem i spadną drastycznie ceny wszystkich dóbr. Być może nawet całkowicie załamie się system monetarny. Pieniądze nie będą nikomu potrzebne. Ludzie też pewnie będą wiecznie młodzi i cały czas zdolni do pracy (jeśli jakakolwiek dla ludzi pozostanie).

              Nie wiadomo jak dokładnie będzie wyglądał świat za te 50 lat. Ale pewne jest, że będzie zupełnie inny niż obecny. A zatem i prognozy zakładające niezmienny stan rzeczy, można o kant pupy potłuc.
              • Gość: pol Te "prognozy" to o kant dupy potłuc :-D Najlepszym IP: *.elartnet.pl 22.03.11, 22:19
                dowodem jest wzięcie danych sprzed 50 lat i sporządzenie prognoz na dzisiaj. A to by się aktuariusze zdezaktuariuszowali...:-D
                • Gość: TW Bolek durny babsztyl od razu widac ze sie nie zna a PO IP: 188.59.252.* 23.03.11, 20:16
                  datnik placi za te bzdury

                  POwalajace jest zdanie ze najwieksze firmy sie o nia bija.

                  To nie jest zadna matematyczka tylko prostaczka wyksztalciuch
              • Gość: asdf Bzdury IP: 195.82.180.* 22.03.11, 23:11
                Gdy pojawiły się pierwsze roboty i komputery pół wieku temu też tak mówiono i co ?

                I gooowno, pracujemy PRZYNAJMNIEJ tyle samo co kiedyś. Owszem - może i standard życia się poprawił, żyjemy dłużej i jesteśmy zdrowsi ale ....to wszystko po to żeby dłużej i wydajniej pracować
                • Gość: TW Bolek to zobacz sobie na strukture PKB PO za PO IP: 188.59.252.* 22.03.11, 23:50
                  mroczna.
                  Koszt produkcji czegokowiek to coraz mniejsza czesc

              • darr.darek Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny 22.03.11, 23:25
                tetlian napisał:
                > Ta prognoza pomija całkowicie postęp technologiczny. W ciągu tych 50-ciu lat na
                > dejdzie technologiczna osobliwość, ludzie niemal nie będą musieli pracować, pon
                > ieważ wszystko będzie wytwarzane przez maszyny.

                Pomarzyć sobie możesz. Choć przebija przez te marzenia fakt nieznajomości podstawowych reguł rządzących gospodarką.
                Jeśli iluś tam milionerów będzie w stanie wytworzyć dla siebie więcej jachtów pełnomorskich i więcej prywatnych samolotów, to nie oznacza, że ty z tego powodu będziesz miał więcej kasy na kupno schabu z kością i używanego auta. Twoja przydatność dla organizatorów życia gospodarczego wyrazi się tym, co ty im możesz zaoferować. Ile pracy włożysz przy nadzorze maszyn budujących jachty i samoloty. Lub choćby, ile pracy włożysz nad dbałością o czystość ich mieszkania lub zadowolenie seksualne szefa (jeśli trafisz na pedzia).

                Ty bardziej marzysz o socjalizmie, który odbierze tym mądrzejszym i zaradniejszym, skłoni ich do ograniczenia wydatków na żaglówkę zamiast jachtu, za to przekaże transfery na ciebie i tobie podobnych.
                Uwierz mi, że ograniczeniem socjalistów jest ciągle to, że oni zawsze zostają z tymi głupszymi i biedniejszymi, a bogatsi uciekają lub, gdy czują się na sile, przychodzą do socjalistów i rozpieprzają ich swoimi lepiej dopracowanymi zabawkami wojennymi.

                > Zatem i spadną drastycznie ceny wszystkich dóbr.

                Tak, ceny spadają intensywnie w okresie lat i dekad, jednak najbardziej spadają u tych dbających o kapitalizm.
                U socjalistów ceny przestają spadać, a nawet zaczynają rosnąć w stosunku do ich siły nabywczej.
                Taka jest stała zależność z dziejów cywilizacji.

                > Pieniądze nie będą nikomu potrzebne. Ludzie też pewnie będą wiecznie młodzi
                > i cały czas zdolni do pracy (jeśli jakakolwiek dla ludzi pozostanie).

                No i rozmarzyłeś się na całego, aż wesoło się zrobiło.
                Jenak korci, by pokazać przyszłość, takiej tylko Europy, tak jak ją widzą zachodni Europejczycy nie wierzący w marzycielski bełkot ogłupiającej propagandy.
                Uwierz, że w tym sposobie postrzegania przyszłych zdarzeń, nie znajdziesz ani marzycielstwa ani błędu prognozy.

                www.youtube.com/watch?v=oByGfY48Gng&feature=feedlik
                polskie tłumaczenia można wyłączyć "dymkiem"



                • tetlian Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny 23.03.11, 00:37
                  Nie jestem socjalistą. Skąd ten wniosek?

                  To że człowiek nie będzie musiał pracować, nie oznacza, że będzie zabierał bogatszym (jak to ma miejsce w socjalizmie). Wyjaśnię zatem dokładniej. Skoro inteligentne (jednak nie samoświadome) roboty będą tanie jak barszcz, to niemal każdy człowiek będzie mógł sobie takiego kupić. A skoro będzie mógł to zrobić, to będzie mógł go również wysłać do pracy. W ten sposób robot przejmie obowiązki właściciela, a właściciel za zarobione przez robota pieniądze będzie mógł zaspokajać swoje potrzeby, i co lepsze kupić kolejne roboty, by zarabiać jeszcze więcej. Po kilku takich cyklach szybko okaże się, że pieniądz nie będzie miał sensu. Wszystko w końcu będzie wytwarzane przez roboty. Hierarchia wartości zostanie gruntownie przemodelowana. Coś innego niż chęć zarobku będzie musiało napędzać ludzi do działania.

                  Na resztę Twej wypowiedzi nie mam siły odpowiadać, bo bym musiał sporo się rozpisać o możliwych wersjach przyszłości. Polecam Ci za to poczytać trochę o technologicznej osobliwości i wykładniczym wzroście inteligencji osobników tworzących cywilizację przyszłości.
                  • papa_s Przytocz swoją wersję definicji inteligencji 23.03.11, 02:14
                    Nie może ona wzrastać wykładniczo. Jeśli ktoś będzie posiadał dużą wiedzę (dokładnie wiedzę nie wiadomości czy fakty) nie oznacza, że jest inteligentny. Dużo bardziej inteligentnym trzeba było być 10000 lat temu aby przeżyć niż dzisiaj. To parę tysięcy lat temu ludzie wymyślili języki a nie dzisiaj.
                    • tetlian Re: Przytocz swoją wersję definicji inteligencji 23.03.11, 16:27
                      Ależ inteligencja ludzi, robotów, mutantów, cyborgów i innych istot tworzących cywilizację przyszłości będzie wzrastać wykładniczo (tak jak rosną obecnie możliwości komputerów zgodnie z prawem Moore'a). Nigdzie nie napisałem, że teraz tak wzrasta. Ten proces rozpocznie się mniej więcej w połowie tego stulecia wraz z nadejściem technologicznej osobliwości. Dzięki inżynierii genetycznej i połączeniu mózgu z elektroniką, nasze możliwości umysłowe dostaną ogromnego kopa.
                      • papa_s Tylko nie napisałeś co to jest inteligencja 23.03.11, 17:37
                        Co za desygnat kryje się pod tym terminem, którego używasz. Inni mogą definiować inaczej inteligencję. Jak zapytasz psychiatrę i psychologa o osobowość dostaniesz dwie różne definicje. Nawet w tym samym środowisku mogą być odmienne definicje. Czyli dwóch psychiatrów może odmiennie definiować osobowość i podobnie jest u psychologów.
                        Maszyny nigdy nie będą wymyślały programów dla innych maszyn ani nawet sprawdzały czy są poprawne. Dowód tego jest prosty i podany przed wymyśleniem komputerów.
                        • tetlian Re: Tylko nie napisałeś co to jest inteligencja 23.03.11, 20:11
                          > Co za desygnat kryje się pod tym terminem, którego używasz. Inni mogą definiowa
                          > ć inaczej inteligencję. Jak zapytasz psychiatrę i psychologa o osobowość dostan
                          > iesz dwie różne definicje.

                          Inteligencja to tylko uproszczenie. Tak naprawdę będą wzrastać wszystkie możliwości mózgu. Podobnie jak obecnie w komputerze rośnie pamięć RAM, pojemność twardych dysków, taktowanie i liczba rdzeni procesora, możliwości kart graficznych, tak w przypadku mózgów będzie rosła inteligencja, mądrość, wiedza, prędkość myślenia i analizowania informacji, itd..


                          > Maszyny nigdy nie będą wymyślały programów dla innych maszyn ani nawet sprawdza
                          > ły czy są poprawne. Dowód tego jest prosty i podany przed wymyśleniem komputeró
                          > w.

                          Ciekawe jaki to dowód? Raczej błędny, bo ja mam najprostszy dowód na to, że jest to możliwe dla maszyn. Otóż istnieją już takie maszyny. Co to za maszyny? Ludzie. Jesteśmy biologicznymi maszynami. I skoro nasze mózgi powstały w wyniku ewolucji, w procesie którego celem nie było zwiększanie inteligencji, a po prostu przetrwanie, to my sztuczne mózgi stworzymy o wiele szybciej, jako że to będzie naszym głównym celem.

                          I w tym momencie pojawia się wykładniczy wzrost możliwości mózgu. Bo skoro projektowanie lepszych mózgów (czy to od podstaw, czy ulepszając już istniejące) jest pracą umysłową, to te udoskonalone mózgi będą potrafiły zrobić jeszcze lepsze mózgi od siebie. I tak w nieskończoność. Dzięki temu postęp technologiczny dostanie niewyobrażalnego dziś kopa. To będzie świat, w którym np. co rok (strzelam, może to być inny przedział czasu) inteligencja osobników tworzących cywilizację będzie się podwajała. A zatem co 10 lat będzie rosła tysiąckrotnie, a co 20 lat milionkrotnie. Przy tak inteligentnych istotach, niezmodyfikowany człowiek byłby niczym mrówka, albo jeszcze prymitywniejsze stworzenie.
                  • darr.darek Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny 23.03.11, 10:21
                    tetlian napisał:
                    > Nie jestem socjalistą. Skąd ten wniosek?

                    Z Twojej naiwnej wiary, że jakimś cudownym zarządzeniem będą się z Tobą i innymi dzielić swoimi wynalazkami i swoją przewagą ci mądrzejsi organizatorzy życia gospodarczego, których w każdym społeczeństwie jest tylko garstka, a gdzieniegdzie nie ma nawet tej garstki.

                    > To że człowiek nie będzie musiał pracować, nie oznacza, że będzie zabierał boga
                    > tszym (jak to ma miejsce w socjalizmie). Wyjaśnię zatem dokładniej. Skoro intel
                    > igentne (jednak nie samoświadome) roboty będą tanie jak barszcz

                    Tak, pomarz sobie na forum. Ja Ci mogę powiedzieć, że nic takiego nie stanie się w ciągu najbliższych 200 lat. Co odpowiesz, że patrzysz naprzód 1200 lat ? W tym czasie może być zamiast Twojego postępu kilka wojen nuklearnych i zdegenerowane osobniki kryjące się w jaskiniach przed niepojętymi "obcymi" w mundurach i w "latających ptakach".

                    >, to niemal każd
                    > y człowiek będzie mógł sobie takiego kupić. A skoro będzie mógł to zrobić, to b
                    > ędzie mógł go również wysłać do pracy. W ten sposób robot przejmie obowiązki wł
                    > aściciela, a właściciel za zarobione przez robota pieniądze będzie mógł zaspoka
                    > jać swoje potrzeby, i co lepsze kupić kolejne roboty, by zarabiać jeszcze więce
                    > j. Po kilku takich cyklach szybko okaże się, że pieniądz nie będzie miał sensu.

                    Ja nie zniechęcam Cię do marzeń. Próbuję tylko wykazać Ci naiwność takiego postrzegania przyszłości. Abyś dostrzegł tą naiwność, wystarczy, że zapoznasz się z rzeczywistym postępem technologicznym (to coś innego niż filmy s-f na kablówce dla dzieciarni), wystarczy, że zrozumiesz różnicę między użytecznym urządzeniem a gadżetem do zabawy. Właściwie ... to nie wystarczy, ale zrezygnujesz ze snucia takich naiwnych wizji.

                    > Wszystko w końcu będzie wytwarzane przez roboty. Hierarchia wartości zostanie
                    > gruntownie przemodelowana. Coś innego niż chęć zarobku będzie musiało napędzać
                    > ludzi do działania.

                    Dziś praktycznie wszystko jest produkowane przez maszyny, dostępność różnych użytecznych (jak auto) i nieużytecznych gadżetów jest duża (choć tylko w bogatych krajach - mówi Ci to coś?), a ludziki zapieprzają na te gadżeciki i na utrzymanie rodziny i coraz częściej stwierdzają, że nie stać ich nawet na czwartą część potomstwa wychowywanego przez pra-dziadków.

                    > Na resztę Twej wypowiedzi nie mam siły odpowiadać, bo bym musiał sporo się rozp
                    > isać o możliwych wersjach przyszłości. Polecam Ci za to poczytać trochę o techn
                    > ologicznej osobliwości i wykładniczym wzroście inteligencji osobników tworzącyc
                    > h cywilizację przyszłości.

                    Rozumiem, że jesteś "ścisłowcem" i stąd marzenia oderwane od humanistyki. Od nauk ścisłych też te marzenia są oderwane. To wcale nie lepiej niż marzenia humanisty oderwane od myślenia "ścisłowca", ale humanista prawdopodobnie przynajmniej nie popełniał by tak naiwnego błędu jaki właśnie popełniłeś wierząc, że dziś ludzie są bardziej inteligentni niż 100 lat temu czy 1000 lat temu.



                    • tetlian Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny 23.03.11, 16:46
                      > Z Twojej naiwnej wiary, że jakimś cudownym zarządzeniem będą się z Tobą i innym
                      > i dzielić swoimi wynalazkami i swoją przewagą ci mądrzejsi organizatorzy życia
                      > gospodarczego, których w każdym społeczeństwie jest tylko garstka, a gdzieniegd
                      > zie nie ma nawet tej garstki.

                      Od kiedy to sprzedaż wytwarzanych dóbr jest dzieleniem się?


                      > Tak, pomarz sobie na forum. Ja Ci mogę powiedzieć, że nic takiego nie stanie si
                      > ę w ciągu najbliższych 200 lat. Co odpowiesz, że patrzysz naprzód 1200 lat ?

                      Nie. Patrzę na 50 lat naprzód. Za te 1200 lat już dawno nie będzie czegoś takiego jak człowiek, ani nawet planety w naszym układzie. Zamiast tego będzie istniała sfera Dysona otaczająca Słońce, która to będzie super-mózgiem o możliwościach tak ogromnych, że w ciągu sekundy przez jej umysł będzie przepływało więcej myśli niż przez całe życie przez umysły wszystkich obecnie żyjących ludzi razem wziętych. Będzie to już cywilizacja typu II w skali Kardaszewa.


                      > Ja nie zniechęcam Cię do marzeń. Próbuję tylko wykazać Ci naiwność takiego post
                      > rzegania przyszłości. Abyś dostrzegł tą naiwność, wystarczy, że zapoznasz się z
                      > rzeczywistym postępem technologicznym (to coś innego niż filmy s-f na kablówce
                      > dla dzieciarni), wystarczy, że zrozumiesz różnicę między użytecznym urządzenie
                      > m a gadżetem do zabawy. Właściwie ... to nie wystarczy, ale zrezygnujesz ze snu
                      > cia takich naiwnych wizji.

                      Filmy sci-fi nie mają nic wspólnego z przyszłością. Zakładają, że człowiek zawsze będzie takim samym śmiertelnym organizmem o indywidualnym umyśle i o takich samych potrzebach niż dziś. Przez to są kompletnie niewiarygodne. Twoje podejście wynika z niezrozumienia tego czym jest cywilizacja i do czego dąży. Ja postępem technologicznym interesuję się od prawie 20-stu lat. Śledzę na bieżąco postępy w najróżniejszych dziedzinach i na ich podstawie wyciągam wnioski. I wszystko wskazuje na to, że mniej więcej w połowie tego stulecia nadejdzie technologiczna osobliwość, dzięki której cywilizacja dostanie ogromnego kopa.


                      > Dziś praktycznie wszystko jest produkowane przez maszyny

                      Nie jest. Na budowach pracują robotnicy. W urzędach urzędnicy. W restauracjach kelnerzy u kucharze. W sklepach sprzedawcy/kasjerzy. I mógłbym tak jeszcze długo wymieniać. Maszyny zastąpią ludzi niemal w każdej dziedzinie. Przez pewien czas pozostanie nam tylko ta praca, która będzie wymagała zdolności mózgu, których maszyny nie będą posiadać. Ale i w tym nas prześcigną, jeśli sami nie zaczniemy ulepszać sobie mózgów.


                      > Rozumiem, że jesteś "ścisłowcem" i stąd marzenia oderwane od humanistyki. Od na
                      > uk ścisłych też te marzenia są oderwane. To wcale nie lepiej niż marzenia human
                      > isty oderwane od myślenia "ścisłowca", ale humanista prawdopodobnie przynajmnie
                      > j nie popełniał by tak naiwnego błędu jaki właśnie popełniłeś wierząc, że dziś
                      > ludzie są bardziej inteligentni niż 100 lat temu czy 1000 lat temu.

                      Tak jestem ścisłowcem. Poza tym odpisałem bzdurnie na ten akapit, czym dowiodłeś, że nie przeczytałeś nic o technologicznej osobliwości. A ja w poprzednim poście nigdzie nie napisałem, że ludzie dzisiaj są bardziej inteligentni. Jednak tak się składa, że są, ale to wynika bardziej z dorastania w innym świecie. Fizyczną granicę możliwości mózgów mamy wciąż taką samą. Gdybyś przeczytał o technologicznej osobliwości przed odpisaniem na moją wiadomość, to nie pisałbyś tego co przed chwilą napisałeś. Wykładniczy wzrost inteligencji rozpocznie się mniej więcej w połowie tego stulecia, kiedy nadejdzie technologiczna osobliwość. Dzięki inżynierii genetycznej i implantom elektronicznym możliwości naszych mózgów będą rosły tak szybko jak obecnie możliwości komputerów.
                      • darr.darek Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny 23.03.11, 20:49
                        tetlian napisał:
                        > > Tak,pomarz sobie na forum. Ja Ci mogę powiedzieć, że nic takiego nie stanie
                        > > w ciągu najbliższych 200 lat. Co odpowiesz, że patrzysz naprzód 1200 lat ?
                        >Nie. Patrzę na 50 lat naprzód. Za te 1200 lat już dawno nie będzie czegoś takie
                        >go jak człowiek, ani nawet planety w naszym układzie. Zamiast tego będzie istni
                        >ała sfera Dysona otaczająca Słońce

                        Marzysz, a nie "patrzysz".
                        Też się interesuję postępem technicznym i nie tylko technicznym i to zdecydowanie dłużej niż 20 lat.
                        Żeby nie marnować swego czasu, już przynajmniej wiem, że nie ma sensu czytać o "projektach" typu ta strefa Dysona (cholera, i tak już coś tam do mnie o tym wcześniej dotarło).

                        60 lat temu Amerykanie z USA mieli już podobny dobrobyt jak dziś. Podobnie długo musieli pracować na dom czy auto, podobnie długo na przyrządzenie obiadu czy na zakup posiłku w restauracji. Dokonała się tam jakaś rewolucja "umysłowa" czy technologiczna ???
                        Nie, poza tym, że dali Światu komputery, oprogramowanie i parę innych rewolucyjnych narzędzi i gadżetów. Ot, dzięki nim inne narody miały naśladownictwo i namnożyło się więcej podobnie bogatych państw. I to wszystko.

                        Wiara w stworzenie "już za niedługo" seryjnych maszynek myślących jak człowiek, to taka bujda dla naiwnych.
                        Mamy się spotykać za 50 lat i mam Ci wytykać: "a nie mówiłem, że w głupoty wierzyłeś" ???
                        Przecież nas wtedy już nie będzie. A nawet gdybyśmy byli, to zachrypiałbyś w odpowiedzi: "wykrakałeś, przez takich pesymistów świat się zbyt wolno rozwija".

                        Szkoda gadać.


                        • tetlian Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny 24.03.11, 00:59
                          > Też się interesuję postępem technicznym i nie tylko technicznym i to zdecydowan
                          > ie dłużej niż 20 lat.
                          > Żeby nie marnować swego czasu, już przynajmniej wiem, że nie ma sensu czytać o
                          > "projektach" typu ta strefa Dysona (cholera, i tak już coś tam do mnie o tym wc
                          > ześniej dotarło).

                          Trochę sam sobie przeczysz. Ja gdy czymś się interesuję, to nie omijam żadnej informacji. Nawet jeśli miałaby być mało przydatna, to jednak zawsze wnosi coś nowego. I nie jest to strefa Dysona, a sfera Dysona. Nie jest oczywiście pewne, że akurat pójdziemy w kierunku takiej struktury. Pewne natomiast jest, że w jakiś sposób będziemy przekształcać gwiazdy, potem galaktyki i cały Wszechświat, by zamienić go w świadomy siebie byt. Co to będzie, nie wiadomo. Na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobne wydaje się, że proces ten rozpocznie się od budowy sieci sfer Dysona (czy też Mózgów Matrioszka) wokół najbliższych nam gwiazd.


                          > 60 lat temu Amerykanie z USA mieli już podobny dobrobyt jak dziś. Podobnie dług
                          > o musieli pracować na dom czy auto, podobnie długo na przyrządzenie obiadu czy
                          > na zakup posiłku w restauracji. Dokonała się tam jakaś rewolucja "umysłowa" czy
                          > technologiczna ???
                          > Nie, poza tym, że dali Światu komputery, oprogramowanie i parę innych rewolucyj
                          > nych narzędzi i gadżetów. Ot, dzięki nim inne narody miały naśladownictwo i nam
                          > nożyło się więcej podobnie bogatych państw. I to wszystko.

                          To był bardzo ogromny skok. Świat 60 lat temu, a dzisiejszy to zupełnie inne światy. Największą rewolucją był chyba Internet i natychmiastowy dostęp do dowolnej informacji. Jeśli chodzi o pracę, to może jej długość się niewiele skróciła, ale za to zmieniła się jej specyfika. Coraz mniej ludzi pracuje fizycznie. Za to coraz więcej zawodów opiera się głównie na aktywności umysłowej. I to będzie postępować. Najpierw maszyny zastąpią nas całkowicie w pracy fizycznej, a następnie przyjdzie kolej na zawody wymagające wysiłku umysłowego.


                          > Wiara w stworzenie "już za niedługo" seryjnych maszynek myślących jak człowiek,
                          > to taka bujda dla naiwnych.
                          > Mamy się spotykać za 50 lat i mam Ci wytykać: "a nie mówiłem, że w głupoty wier
                          > zyłeś" ???

                          Nie będziemy musieli się spotykać. Dzięki połączeniu wszystkich mózgów z globalną siecią i dostępem do dowolnej informacji, bardzo łatwo nawiążemy ze sobą kontakt i skojarzymy, obecną wymianę wiadomości na forum z naszymi osobami. Sęk w tym, że wtedy takie powiedzenie "a nie mówiłem" będzie wydawać nam się cholernie błahe, podobnie jak ta dyskusja. W końcu nasze mózgi będą miały tysiące (jak nie miliony) razy większe możliwości niż obecnie i będą zajmowały się problemami o wiele bardziej złożonymi niż dzisiejsze.


                          > Przecież nas wtedy już nie będzie. A nawet gdybyśmy byli, to zachrypiałbyś w od
                          > powiedzi: "wykrakałeś, przez takich pesymistów świat się zbyt wolno rozwija".

                          Jeśli nie dopadnie nas choroba, ani nie spotka żaden wypadek, to będziemy istnieć i za 50 lat, i za 500 (choć ciężko powiedzieć czym wtedy będziemy). Świat się wolno nie rozwija. Wystarczy porównać świat z 1900 roku ze światem z 1950 roku, a potem z 2000 roku. Różnica jest kolosalna. I ten rozwój ciągle przyspiesza, bo każdy nowy wynalazek jest bazą dla dziesiątek kolejnych. Dlaczego twierdzisz, że to wszystko nagle miałoby spowolnić?
              • Gość: J.J-P. Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny IP: *.icpnet.pl 22.03.11, 23:39
                Już dzisiaj gro ludzi nie pracuje tylko przychodzi do pracy. Również spore grono wykonuje pracę społecznie nieużyteczną (PITy), RMUAy, ZUSy). Cirka 30-50%.
                Liczymy, aby liczyć, w myśl piosenki co wyliczę to wyliczę....
                Maszyny i technologia powodują co prawda obniżenie kosztów produkcji, ale podnoszą je nieroby, poprzez polityków, a ci poprzez urzędników i akcyzę na enegię , opłaty choćby od emisji CO2, zakazy importu węgla itp.
                Polska nauka nie da postępu technologicznego, bo ten sektor jest patologiczny.
                Generuje straty finansowe, moralne, społeczne.
                Jego dalsze finansowanie w obecnej formie i strukturze jest naganne, niemoralne i doprowadzi do upadku państwa.
                Co do obliczeń to nawet jak prawdopodobieństwo zdarzenia jest zero, to wcale nie znaczy , że zdarzenie nie zaistnieje i odwrotnie, jak jest 1 to wcale nie znaczy, że nastąpi.
                (casus atomówki i tsunami w Japonii)
                Co do założeń algorytmu obliczeń, to one są istotne, ale nie wiele się o nich mówi.
                A robi się założenia, a priori "ZUS nie zbankrutuje". Może się założymy?
                Lub założenie , że "państwo nie zbankrutuje". Założymy się?
                Podstawowe, ciągnące się od Bismarka założenie, o solidarnym finansowaniu emerytur przez następne pokolenie legło, obraca się właśnie w gruzowisko.
                Nikt nie konsultował z nienarodzonymi, czy będą nas finansować czy skorzystają z wolności i wyjadą w świat.
                Więc powiedzmy sobie uczciwie nie będzie emerytur jak sami sobie nie wypracujemy.
                Stąd skok na kasę wykonany przez Rostowskiego, bo zyskają 60 i 50 a stracą 30, 20.
                To dla nich w 2050 zostanie puściutka kasa, co ja mówię manco w kasie zostanie.
                Nie ma wyjścia trzeba ciąć wydatki (przestać żyć ponad stan, przestać utrzymywać tabuny pierdzistołków, rachmistrzów, urzędasów, policmajstrów, polityków, dziennikarzy pijarowców, historyków, naukowców, wojskowych).
                Może to już widać zmierzch (bankructwo) tzw. zachodniej cywilizacji ?
                Dlaczego to jest takie ważne?
                Bo teraz płacimy im pensje, a za chwilę renty czy emerytury.
                Jeśli dostaje pracownik 1.500 zł/m-c za nic (prace społecznie nieużyteczną) to ile powinien dostać inny pracownik co robi prace społecznie pożadaną ? Nieskończoność ?
                Założenie, że technologia załatwi wszystko jest błędne, bo pomija oczywisty fakt, że rozwiązanie jednego problemu technicznego dopiero unaocznia następne.
                To jest nieskończony proces.
                Były już za komuny takie żarty, że jak każdy Polak dorobi się malucha 126p to padniemy od smrodu spalin.
                Trzeba dokonać świadomych zmian struktury społecznej. Dokonać racjonalnych ocen i pokonać mity. Czyli racjonalnie żyć i pracować.
                • Gość: futures Re: Ta prognoza pomija postęp technologiczny IP: 94.42.140.* 23.03.11, 09:38
                  Mam (niestety) dokładnie takie same przemyślenia.
                  Jedyną rekompensatą dla tego zjawiska, o którym piszesz jest wzrost potrzeb konsumpcyjnych. 50 lat temu nikt nie potrzebował komputera, a na wsiach jakiś samochód widywano raz w tygodniu. Dzisiaj każdy ma komputer i komórkę o mocy i pamięci większej niż C64, od którego zaczynałem, a bez samochodu nie da sie funkcjonować m.in. dlatego, że żyjemy coraz szybciej. I może ogół usług wyrosłych wokół tych potrzeb tzn. serwis urządzeń, ich sprzedaż, oprogramowanie, marketing być może gospodarka jakoś się utrzyma. Zawsze też istnieje przemysł spożywczy i w nim winna leżeć cała polska nadzieja, bo na hi tech chyba mentalnie i intelektualnie nas nie stać.
                  Niestetymy w Polsce tworzymy hydrę biurokracji poprzez coraz to nowe zadania, coraz więcej zezwoleń, coraz więcej miejsc pracy. Przykład, który ostatnio poznałem - prosta sprzedaż samochodu, który został odziedziczony po zmarłym ojcu przez żonę i powiedzmy dwójkę małych dzieci - wymaga aż trzech wizyt w sądzie, co najmniej trzech merytorycznych postanowień sądu oraz wizyty w wydziale komunikacji. Z naszych podatków opłacamy mnóstwo ludzi, którzy się tym zajmują, ogrzewanie budynków w których siedzą, papier, który marnują na te wszystkie formalności.
          • Gość: Edek Re: mówimy NIE dla kolejnych urzędasów IP: *.play-internet.pl 22.03.11, 21:57
            "Jak twierdzi sędzia Aleksandra Różalska-Danilczuk - przedwyborczej obietnicy partii nie można traktować jako umowy albo przyrzeczenia publicznego". cyt. za: www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/320724,Sad-nie-bedzie-odszkodowania-za-niezrealizowane-obietnice-wyborcze-PO

            Przetłumaczyć na "nasze" tzn. jak to by dostać się do koryta można bajki opowiadać, a potem już tylko śmiać się z naiwniaków, którzy przez 4 lata zrzucają się na sowite pensje i g** mogą?
        • Gość: mirek proste zadanie z matematyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 23:33
          pani doktor, prościutkie jak dla pani zadanie. Ile wyniosłaby emerytura uzyskana poprzez wpłacanie składki emerytalnej ( obecnie pobieranej ) na lokatę w banku, przy założeniu, że oprocentowanie lokaty będzie wyższe o 2% od stopy inflacji, człowiek po studiach w wieku 25 lat, przechodzi na emeryturę w wieku 65 i przez cały czas zarabia średnią krajową.
          Według moich obliczeń powinien otrzymywa emeryturę WYŻSZĄ niż otrzymywane z tyt. pracy wynagrodzenie. I bez żadnych dotacji z budżetu.
          • Gość: TW Bolek z czym do kogo - to jest prostaczka wyksztalciuch IP: 188.59.252.* 23.03.11, 00:01
            a nie zadna matema tyczka
            • Gość: www Re: z czym do kogo - to jest prostaczka wyksztalc IP: 222.128.41.* 23.03.11, 02:47
              TW BOlek.. skad u ciebie tyle agresji... wez wyluzuj. Ta pani robi dobra robote, a wyzywajac ja od prostakow wystawiasz sobie swiadectwo...

              Proponuje wejsc na porno stronki i sie wyluzowac bo polityka to dla ciebie za duzo..
              • Gość: TW Bolek Re: z czym do kogo - to jest prostaczka wyksztalc IP: 188.59.252.* 23.03.11, 20:21
                jest prostaczka poniewaz udaje kogos kim nie jest a dobra robote to moze by i robila ale na twoich porno stronkach

                i nie kasuj postow
          • quebec4 Re: proste zadanie z matematyki 23.03.11, 10:12
            A ja mam pytanie dla ciebie:
            - jaka jest kapitalizacja wszystkich kont oszczędnościowych w Polsce.
            - jaka byłaby kapitalizacja tych kont gdyby wszysctie składki na ZUS trafiały do banków na konta.
            - jaką byliby w stanie Bankowcy zaoferować efektywną stopę zwrotu z tych oszczędności w sytuacji kompletnego nadpłynności systemu bankowemu? Podpowiem, że mniejszą niż obecnie. Podpowiem, że w sytuacji kurczącej się liczby osób w wieku pracującym (a to wynika jednoznacznie z prognoz) zwiększona konkurencja o pracowników doprowadzi inflacji ciągnonej przez podaż - jest zatem wielce prawdopodobne, że realna stopa zwrotu z twoich kont bankowych będzie ujemna...
      • quebec4 Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka 23.03.11, 10:05
        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

        > Po co to wszystko liczyć skoro jeden większy kryzys przewróci te wyliczenia do
        > góry nogami.
        > + 50 mld lub -166mld. Jaka to dokładność ?

        No właśnie jaka? Mała czy duża? Skoro nie ma nic na temat wartości odniesienia - to znaczy sumy przychodów i rozchodów funduszu - nic nie można powiedzieć na temat precyzji.

        A zresztą o czym to świadczy? To tak jakby w Japonii zupełnie zignorowano 'wróżby', że trzęsienie będzie trzęsienie ziemi z siłą 9 stopni, w ciągu najbliższych 100 lat..., bo cóż to za precyzja? Jednak wyciągnięto z tego zwnioski i postanowiono działać w obrębie tego co jest wiadome, a dla odpowiedniej reakcji wiadomo bardzo wiele:
        - że będzie trzęsienie ziemii o sile 9,
        - i że nie wiadomo kiedy - czyli, że system musi być przygotowany na działanie w sytuacji zaskoczenia.

        Tutaj też bardzo wiele informacji wynika dla rządu z tego "wróżenia z fusów".
    • rtoip1 Państwo potrzebuje dobrego wrózbity 22.03.11, 20:32
      Jak te wszystkie związkowe, klerykalne i socjalne oszołomy odejdą, to może i poglądy Polaków też się zmienią.
      W Szwecji też przez pewien czas był demograficzny problem i słabe prognozy dla rodowitych Szwedów.
      Dziś mogą służyć przykładem, jak nie utrudniać życia rodzinom oraz doceniać przyszłych podatników.
      • darr.darek do NAUKI, dzieciaki, a nie do prognozowania 22.03.11, 23:40
        rtoip1 napisał:
        > Jak te wszystkie związkowe, klerykalne i socjalne oszołomy odejdą, to może i po
        > glądy Polaków też się zmienią.
        > W Szwecji też przez pewien czas był demograficzny problem i słabe prognozy dla
        > rodowitych Szwedów.
        > Dziś mogą służyć przykładem, jak nie utrudniać życia rodzinom oraz doceniać prz
        > yszłych podatników.

        W co ty, dziecko, wierzysz ?
        Takie propagandowe bujdy o "wysokiej dzietności Szwedek w państwie opiekuńczym" to już tylko się spotyka na forach feministek i podobnego lewactwa.

        Przeciętna Szwedka z dzietnością wypada grubo "pod kreską" rozrodczą, tak samo jak w całej Europie. Statystyka daje im niby 1.7 dziecka na kobietę, lepiej niż u Niemki czy Polki (w okolicach 1.3), jednak statystyka jest prowadzona przez lewactwo i ma zakaz rozróżniania dzieci autochtonów i muzułmańskich imigrantek, których w Szwecji jest już dużo.
        Rozróżnienie między dziećmi urodzonymi z autochtonek a dziećmi urodzonymi z muzułmanek objawi się w pełni, gdy zaczną się wojny "domowe". Na razie to tylko następuje "zwykłe rozróżnianie", gdy udział muzułmańskiej młodzieży staje się znaczący.

        To film wspołczesny z Niemiec
        www.youtube.com/watch?v=HUqMsg9MitE&feature=related
        A to ze współczesnego Paryża
        www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw&feature=related



      • darr.darek do NUAKI, dzieciarania, zamiast do prognozowania 22.03.11, 23:58
        rtoip1 napisał:
        > Jak te wszystkie związkowe, klerykalne i socjalne oszołomy odejdą, to może i po
        > glądy Polaków też się zmienią.
        > W Szwecji też przez pewien czas był demograficzny problem i słabe prognozy dla
        > rodowitych Szwedów.
        > Dziś mogą służyć przykładem, jak nie utrudniać życia rodzinom oraz doceniać prz
        > yszłych podatników.

        W co ty, dziecko, wierzysz ?
        Takie propagandowe bujdy o "wysokiej dzietności Szwedek w państwie opiekuńczym" to już tylko się

        spotyka na forach feministek i podobnego lewactwa.

        Przeciętna Szwedka z dzietnością wypada grubo "pod kreską" rozrodczą, tak samo jak w całej Europie.

        Statystyka daje im niby 1.7 dziecka na kobietę, lepiej niż u Niemki czy Polki (w okolicach 1.3),

        jednak statystyka jest prowadzona przez lewactwo i ma zakaz rozróżniania dzieci autochtonów i

        muzułmańskich imigrantek, których w Szwecji jest już dużo.
        Rozróżnienie między dziećmi urodzonymi z autochtonek a dziećmi urodzonymi z muzułmanek objawi się w

        pełni, gdy zaczną się wojny "domowe". Na razie to tylko następuje "zwykłe rozróżnianie", gdy udział

        muzułmańskiej młodzieży staje się znaczący.

        To film wspołczesny z Niemiec
        www.youtube.com/watch?v=HUqMsg9MitE&feature=related
        A to ze współczesnego Paryża
        www.youtube.com/watch?v=sg72rIfLiuw&feature=related
        Do cenzora: czy to przypadek, że wypie..ło akurat ten powtórnie wklejany komentarz ?


    • Gość: qwe Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.11, 20:43
      A kogo obchodzi co będzie za 50 lat, szklaną kule mają czy co ?
      Mnie interesuje tu i teraz. I niech oddadzą to co zostało im zapłacone.

      Fachowcy od siedmiu boleści, a za 50 lat powiedzą o znowu się
      pomyliliśmy. Jak to wszędzie czytamy, analitycy twierdzą, że .....

      Proszę przestać się podniecać cyferkami, tylko myśleć jak zatrzymać
      młodych by chcieli pracować w Polsce. Bo cyferki w tym nie pomogą.


      • Gość: maciek Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 22:11
        u nas sie ciesza, ze mlodzi beda mogli pracowac w .....Niemczech.! Ze rynek otworza, ze potrzebuja mlodych, zdolnych, ze za praktyki dobrze placa...
    • kruk51 Państwo potrzebuje dobrego matematyka 22.03.11, 20:46
      Państwo nie tyle potrzebuje dobrego matematyka co prokuratora nie zależnego od żadnej opcji politycznej. Tak się składa, że każda partia która przejmuje władzę stanowiska prokuratorskie obsadza swoimi ludźmi. ZUS za nasze narodu pieniądze pobudował pałace w każdym mieście. Wyposażył w luksusy. A to kosztuje i teraz tych pieniędzy brak. To ZUS się teraz martwi z czego będzie grabił. Potrzeby biurokracji rosną a liczba ludności maleje. Tym samym przykładem jest TVP i jej ogromny gmach w Warszawie i innych miastach. Ciężar nie do udźwignięcia ! Ludzie to mają w dupie, tę Telewizję bo ona służy politykom a nie narodowi. Właśnie każda opcja polityczna walczy o telewizję. Ta telewizja to też krwawica narodu służąca wszystkim tylko nie narodowi. Jedynie Kościół katolicki w Polsce, co prawda
      też bardzo dużo kosztuje ale służy niby Bogu ! A Bogu nie wolno się sprzeciwiać !
      • papa_s Tylko Kościołowi nie musisz oddawać jak nie chcesz 23.03.11, 02:21
        Spróbuj nie oddawać ZUSowi. Zedrą z ciebie tak, że będziesz żebrał pod kościołem;)
    • sarthran8 Wszystkie prognozy o kant d@py! 22.03.11, 20:50
      Zobaczcie jak klamie GUS: tinyurl.com/62zdbag
    • Gość: xyz876 Za 50 lat nie bedzie ZUS-u. IP: *.aster.pl 22.03.11, 20:53
      Jestem gotów się założyć z ta panią o swoją emeryturę.
      • Gość: marian Re: Za 50 lat nie bedzie ZUS-u. IP: *.play-internet.pl 22.03.11, 21:00
        Bredzi co niby będzie za 50lat. A nie wie co za 10 czy 20 lat. Same gowniacze ogólniki. Tyle to Józek spod budki z piwem mi moze powiedziec
      • Gość: mylisz się w tym kraju jedynie zlodziej może przetrwać IP: 84.205.4.* 23.03.11, 00:08
    • Gość: marian 50mld deficytu w ZUS, 150mld Obligacji OFE IP: *.play-internet.pl 22.03.11, 20:57
      Oczywiście i na wykup Obligacji Państwo nie ma kasy.

      Przerypane - Zadłużony ZUS plus oszukany OFE ze śmieciowymi obligacjami
    • Gość: bezrobotny Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:03
      Jeśli za 50 lat będzie nas mniej to dobrze bo problem bezrobocia rozwiąże się sam. W tej chwili Polaków jest więcej niż miejsc pracy a jeśli ograniczymy ilość urodzeń dzieci to jest szansa że w przyszłości każdy będzie miał pracę i normalne warunki życia.
      • truten.zenobi chyba jedna knie do końca... 22.03.11, 21:15
        problem bezrobocia rozwiąże się s
        > am. W tej chwili Polaków jest więcej niż miejsc pracy a jeśli ograniczymy ilość
        > urodzeń dzieci to jest szansa że w przyszłości każdy będzie miał pracę i norma
        > lne warunki życia.

        mniej ludzi to także mniej miejsc pracy... zresztą biorą pod uwage tylko gigantyczny niedobór mieszań mogę stwierdzić że pracy do wykonania jest u nas aż nad to... problemem jest to że nie ma kto za tę prace zapłacić
        słowem system jest chory i dopóki nie zmienią się szkodliwe przepisy, wysokie podatki, i... mentalność polaków to nic się nie zmieni...
        • Gość: Macho Re: chyba jedna knie do końca... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:34
          Lekarstwo na to jest proste: eksport.
          Pytanie za 5 punktów brzmi: czy Polska potrafi produkować coś na eksport poza dziwkami i hydraulikami?
          • truten.zenobi Re: chyba jedna knie do końca... 22.03.11, 21:50
            nie wiem jak jest z dziwkami ale z hydraulikami to tylko taka propaganda sukcesu...
            miałem okazję porównać pracę polskich i niemieckich fachowców... naprawdę gdybym mia wybór to wole niemcowi zapłacić 10X, wole sam zrobić, byle tylko nie być skazanym na polskiego "fachowca"

            tak więc być może mamy tylko jeden "towar" eksportowy.... i chyba nie jestem z tego dumny...
      • Gość: 1_facet A po co IP: *.e-wro.net.pl 22.03.11, 21:33
        A po co utrzymywac na sile miejsca pracy , kiedy mozna wprowadzic calkowita automatyzacje produkcji i uslug ?
        • Gość: 1_facet Re: A po co IP: *.e-wro.net.pl 22.03.11, 21:34
          Tylko dodam ze wtedy system monetarny stalby sie przestarzaly , kiedy to mozna by bylo sie relatywnie "samo" wyprodukowac wiecej niz nam potrzeba.
          • idepozapalki Re: A po co 22.03.11, 23:49
            Ja sobie osobiście zadaję pytanie "po co Ty w ogóle piszesz, skoro nie masz o tym pojęcia"?

            Każdy, ale to każdy człowiek związany z produkcją wie, że automatyzacja zmniejsza liczbę pracowników, ale tylko pozornie.

            Oczywiście, takiemu specjaliście jak Tobie nie trzeba tego tłumaczyć, sam wiesz lepiej.
    • truten.zenobi to za wróżenie z fusów dają doktorat??? 22.03.11, 21:08
      "Bazujemy na prognozie GUS. ...Dlatego przedłużyliśmy ją, zakładając (zgodnie z wytycznymi GUS),
      ...
      W wariancie "centralnym" uwzględniamy prognozy MF dotyczące bezrobocia, inflacji i realnego wzrostu wynagrodzeń"


      gratuluję poczucia humoru!!!

      "bezrobocie 6,8 proc., inflacja 2 proc"

      jak to mówią informatycy GIGO....

      "W życiu prywatnym też pani sobie wszystko dokładnie planuje?

      - Nauczyłam się, że nie można zbytnio przywiązywać się do planów, jest w końcu tyle rzeczy, których przewidzieć nie można."

      w życiu prywatnym pani wie że każda bardziej skomplikowana analiza jest tak samo dobra jak strzał na pałę... ale w życiu zawodowym... za skomplikowane analizy bierze nie małą kasę.
      tyle że w odróżnieniu od większości biurw i polityków ma wiedzę i zdolności...
      • truten.zenobi 2050... 22.03.11, 21:29
        są spore szanse że do tego czasu nastąpi znaczący rozwój technologi i poznamy jakieś tanie źródło energii... a więc praca większości ludzi będzie nie potrzebna... a przynajmniej w formie jaką ma dzisiaj.

        są też spore szanse że dojdzie do jakiegoś krachu, ogólnoświatowego konfliktu, rozpadu sytemu, itp... w efekcie rozpadu państwa polskiego/UE czy państw w ogóle (w formie jaką mają obecnie)

        czyli tak czy inaczej zus przestanie istnieć jako instytucja zbędna
        • truten.zenobi 2050... bezrobocie 43 proc., inflacja 8,7 pro 22.03.11, 21:43
          a co!
          co sobie bedę żałował... też walnę swoją prognozę
          pewnie jest tak samo dobra jak "bezrobocie 6,8 proc., inflacja 2 proc" ale dużo tańsza...
          a może nawet lepsza... bo wg. mnie na zmniejszenie bezrobocia nie ma sznas ... raz ze pewnie nikt nie zmniejszy biurokracji w tym kraju a bez tego nie ma szans na uzdrowienie gospodarki. dwa że nowe technologie będą wpływać na znaczące obniżenie ilości miejsc pracy dla ludzi o niskich kwalifikacjach, w starszych, itp.
          a rozdawnictwo+biurokracja nie może skutkować niską inflacją więc zarówno inflacja jak i bezrobocie musza być wyższe niż obecnie...

          te niskie wyniki to pewnie zamówienie polityczne mające POkazać że działania obecnego rządu w długim okresie czasu przyniosą dobrobyt...
      • Gość: Macho Re: to za wróżenie z fusów dają doktorat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:33
        Pewnie to znajoma królika. A nawet jeśli nie, to nie ma dzielnych którzy sprawdzą czy jej prognozy mają jakikolwiek sens. Grunt, że przełożony jest zadowolony, bo wyszło jak sobie życzył.
        • Gość: mixer Re: to za wróżenie z fusów dają doktorat??? IP: 173.233.204.* 22.03.11, 22:04
          Ta pani otrzymala doktorat wczesniej, ZANIM jeszcze zajela sie prognozowaniem!

          P.S. Czy "Macho" to kolejny internauta pozbawiony umiejetnosci
          czytania ze zrozumieniem?
          • Gość: Macho Re: to za wróżenie z fusów dają doktorat??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.11, 01:01
            Pan mixer pokazał dobitnie, że przeciętny Polak na podstawie informacji, że dziś w W-wie jest 12C podejmie się określenia koloru papugi w ZOO w Sydney.
      • papa_s Stopnień doktora nauk matematycznych dają za 23.03.11, 02:33
        badania nad rozmaitymi zakątkami rachunku prawdopodobieństwa i statystyki matematycznej. Jest to kawałek rozległego obszaru zainteresowań matematyków zwany teorią miary.
        • truten.zenobi Re: Stopnień doktora nauk matematycznych dają za 25.03.11, 10:10
          dobra dobra, ale mnie jako laikowi jest wiadome że prognozowanie na 50 lat, zwłaszcza w oparciu o dane otrzymane z polskich urzędów jest mniej prawdopodobne niż wróżby cyganki.

          czyli jeśli jeśli ktoś mówi takie rzeczy na poważnie to albo cynicznie kpi sobie, abo demonstruje swoją ignorancję.
          tak czy inaczej niezbyt to dobrze świadczy o poziomie profesjonalizmu jako naukowca.
          (ale można podziwiać wysokie kwalifikacje na polityka!)
    • Gość: kuba rozwiazmy zus i dzieci zaczna sie rodzic IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 21:16
      bo dzieci to naturalna inwestycja w dostatek na stare lata

      glosuj JKM.
      • Gość: Macho Re: rozwiazmy zus i dzieci zaczna sie rodzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:29
        To jest wierutna bzdura. Dlaczego?
        Para dorosłych miałaby na utrzymaniu siebie, swoje dzieci i swoich rodziców. Dwie pensje na 6 ludzi. Taka nadwyżka zarobków nad potrzebami nie zdarza się nawet w daleko bogatszych społeczeństwach niż nasze.
        • Gość: kuba Re: rozwiazmy zus i dzieci zaczna sie rodzic IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 21:42
          w 5% przypadkow, gdy rzeczona para ma ok.40stki- tak (i dodatkowo,gdy pozno 'urodzila' i sama 'zostala urodzona'-w rozwinietych spoleczenstwach pracuje sie od 15-16 roku zycia)

          w kazdym innym przypadku mamy 3-4 pensje na szesc osob, sa to dodatkowo pensje 'nieorzniete' przez ZUS

          a najwiekszy plus jest taki ze lenia i p.leniowa, poki ktores nie wezmie sie do roboty, na dziecko poprostu nie bedzie stac
    • rraleighh Państwo potrzebuje dobrego matematyka 22.03.11, 21:19
      Sympatyczny wywiad, pocieszające jest, że w tej instytucji siedzi osoba posiadająca prawdziwe wykształcenie :)

      Wolalbym jednak, zeby redaktorzy zadali pytanie, czy repartycyjny system ma sens przy wzrastającej długości życia. Moim zdaniem wpłacanie na ZUS to jest jedna z najgorszych inwestycji, jaką można zrobić, nawet jesli zalozyc, ze Polska bedzie wyplacalna, bowiem mowiac w duzym uproszczeniu, zarabiając 100 tysięcy rocznie, na ZUS wpłacamy 20 tysięcy, a następnie, o ile nie zacznie się w tym kraju rodzić znacząco więcej dzieci, będziemy po 40 latach pracy dostawać plus-minus 30 tysięcy do śmierci, czyli średnio przez 20 lat, tak więc nie wyciągniemy nawet tego, co wpłaciliśmy, nie mówiąc o jakimkolwiek zarobku, chyba że ktoś pożyje dużo dłużej, niż przeciętny Polak.

      Podsumowując, składki na zus i aktualne emerytury są za wysokie w porównaniu do przyszłych emerytur. Ciekawe, kiedy to sie stanie widoczne dla publiki :)
      • Gość: Macho Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:27
        Coś popieprzyłeś. Zdaje się że chciałeś napisać, że aktualne świadczenia są za wysokie, a składki za niskie.
        • rraleighh Nie popierzyłem :) 23.03.11, 23:31
          Składka jest za wysoka gdyż w przyszłości nie będzie miał kto pracować, żeby nam, dzisiaj składającym się na ZUS, zrefundować nakłady. Po prostu za dużo wpłacimy do ZUS i nie da się tego odebrać w przyszłości w postaci emerytury. Stoją za tym przesłanki demograficzne, mianowicie coraz mniej pracujących będzie przypadało na jednego emeryta, aż w 2050 roku zejdziemy z aktualnej proporcji 4 pracujacych do 1 emryta do proporcji 1,5 pracujacego do 1 emeryta, chyba, że gdzieś przed rokiem 2030 Polacy zabiorą się za płodzenie potomostwa :)

          Co gorsza, aktualny system jest absurdalnie niesprawiedliwy. Niektórzy płacą częściowe składki nieskorelowane z dochodem, mam na myśli osoby prowadzące działalność gospodarczą płacące ZUS od pensji minimalnej, niektórzy nie płacą żadnych składek albo symboliczne ryczałty do krusu, mimo dużych dochodów, a banda "frajerów" na etatach wpłaca pełną składkę, licząc, że może coś dostaną w przyszłości. Otóż nie dostaną dlatego, że w tym celu Polacy musieliby mieć dużo więcej dzieci, a na to tymczasem się nie zanosi. Moim zdaniem koszt reformowania tego absurdalnego systemu powinni ponosić wszyscy Polacy, w tym aktualni emeryci, stąd uwaga o zmniejszaniu dzisiaj wypłacanych emerytur.
    • Gość: sepitol Z całym szacunkiem dla tej pani ale to jest IP: *.home.aster.pl 22.03.11, 21:21
      piramidalna bzdura. Żadna współczesna nauka ekonomiczna ani społeczna nie operuje estymacją w oparciu o trendy 50 letnie. Bo takich trendów po prostu nie ma.
      • Gość: Macho Re: Z całym szacunkiem dla tej pani ale to jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:26
        Ta paniusia uprawia naukę z pogranicza teorii chaosu deterministycznego. A to taka sympatyczna dziedzina w której drobna zmiana warunków początkowych daje kolosalną zmianę w wyniku końcowym.
      • quebec4 Re: Z całym szacunkiem dla tej pani ale to jest 23.03.11, 09:49
        Ciekawe - tręd średniej długości życia, tręd dzietności kobiet, tręd proporcji zatrudnionych kobit/mężczyzn, tręd wydajności pracy... to są wartości które od wielu dekad idą w jedną stronę, z w miarę przewidywalnym tempem.
      • quebec4 Re: Z całym szacunkiem dla tej pani ale to jest 23.03.11, 09:51
        z tym trędem to się nie popisałem. Jeszcze raz:

        Ciekawe - trend średniej długości życia, trend dzietności kobiet, trend proporcji zatrudnionych kobit/mężczyzn, trend wydajności pracy... to są wartości które od wielu dekad idą w jedną stronę, z w miarę przewidywalnym tempem.
    • Gość: Macho Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:24
      Jeśli ktoś nie wiedział skąd politycy mają informacje np. że w 2051r emerytura wyniesie 2417.34PLN to już wie.
    • Gość: aa Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.szczecin.mm.pl 22.03.11, 21:27
      za 50 lat bedzie 8 mln ludzi mniej ale oczywiscie ceny mieszkan wzrosna?
      • Gość: Macho Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 21:31
        A i owszem. Po prostu więcej ludzi będzie mieszkać bliżej centrum a tam wszystko jest droższe.
    • Gość: maxer Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.aircity.pl 22.03.11, 21:42
      tak jak nas bedzie mniej to tych magików rownież i tym pozostałym szczęśliwcom nie bedzie zyło sie lepiej jak nam. Tu nie potrzeba dobrego matematyka tylko porzadnego lania po d...e zeby dotarlo, że trzeba myslec nie tylko o sobie ale o tych co wybierali obecnych rządzacych.
    • Gość: ciemnowidz W 2032 będzie wojna, IP: *.jmdi.pl 22.03.11, 21:46
      później niczego nie będzie.
    • Gość: bonzzo Zakład Utylizacji Szmalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.11, 22:00
      oni obawiają się o swoje stołki i kieszenie a nie o nas!!!!!Gdyby nie okradana nas w majestacie prawa przez ZUS,urząd skarbowy,akcyzę w paliwie i "gorzole" statystyczny Kowalski miałby w kieszenie parę złotówek więcej i nie zastanawiał by się nad opcją rodziny-zero dzieci albo jedno wakacje na brudnym Bałtykiem czy wyprawka dla dzieciaka!!!
      Rozwiązanie jedno obniżyć VAT i rozpędzić dziadów z ZUSu, oderwać świnie od koryta w sejmie dać im po 3 tys i zabrać darmowe przeloty,pociągi,samochody, i co tam jeszcze ta granda ma!!
    • Gość: zxcv Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.11, 22:13
      Wróżenie z fusów za pomocą wyższej matematyki.
    • Gość: Nostradamus Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.toya.net.pl 22.03.11, 22:51
      Moja prognoza dla ZUS-u - będą mieć największe pałace w Europie.
    • Gość: UPR-WIP 8 mln mniej, dokladnie tak jak chca Zydzi IP: *.elblag.vectranet.pl 22.03.11, 23:01
      8 mln mniej, dokladnie tak jak chca Zydzi
    • Gość: Ok Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.home.aster.pl 22.03.11, 23:12
      I bardzo dobrze że będzie nas mniej. Tylko żeby ta tendencja utrzymała się na całym świecie.
      Nasz glob jest przeludniony. Jak tak dalej pójdzie to zaczniemy się niedługo zagryzać jak zamknięte w przeludnionej klatce szczury.
      • Gość: J.J-P. Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.icpnet.pl 22.03.11, 23:48
        Już się gryziemy (patrz giełda, banki, Libia, Afganistan).
        To że będzie mniej to może i dobrze, ale trzeba mieć świadomość, że będzie to społeczeństwo staruszków (może z parkinsonem, może sklerotyków, może robiących w pieluchy, może gadajacych głupoty).
        Już dzisiaj widać symptomy (prof. J.S., dr J.K.).
        A przeciez jeszcze mamy 30-letnich starców intelektualnych i mentalnych, i to całkiem sporo.
      • darr.darek Re: Państwo potrzebuje dobrego matematyka 22.03.11, 23:53
        Gość portalu: Ok napisał(a):
        > I bardzo dobrze że będzie nas mniej. Tylko żeby ta tendencja utrzymała się na c
        > ałym świecie.
        > Nasz glob jest przeludniony. Jak tak dalej pójdzie to zaczniemy się niedługo za
        > gryzać jak zamknięte w przeludnionej klatce szczury.

        Właśnie tak. A liczniejsza i bardziej agresywna populacja zagryza tą mniej liczną i mniej agresywną.
        Pytanie do przedszkolaka: kto zostanie zagryziony, a kto przetrwa w jakiejś części puli ?


    • Gość: Lolo No to w koncu IP: *.dclient.hispeed.ch 23.03.11, 01:41
      zalatajcie te dziury w chodnikach, bo brzydze sie przyjezdzac ...
      • Gość: haha Re: No to w koncu IP: *.santrex.net 23.03.11, 10:40
        sweiizer czy jak ci tam, co Ty masz za robote ze od rana nadajesz?
    • Gość: prorok Państwo potrzebuje dobrego matematyka IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.03.11, 07:06
      Intel w tym roku nie zaplanował rozwoju bo powiedział że nie jest w stanie określić gdzie będziemy za rok. w polsce wiadomo gdzie bedziemy za 30lat. W tym samym miejscu!!!
    • kalam07 Rozwiązanie jest banalne 23.03.11, 07:31
      Tylko nikt na to banalne rozwiązanie się sam z siebie nie pokusi i nikt o tym nie mówi, pomimo wszystkich reform, jesli chcemy zachowac mozliwość przechodzenia na emeryture w wieku lat ok 65, trzeba będzie podnieść pracującym składkę emerytalną o kilkanaście procent. wtedy sie wszystko pieknie zbilansuje. Koolejne pokolenie, obecnych 25-30 latków, bedzie musiało za lat 20-30 ponieśc koszt indolencji obecnych rządów czy to pis czy po czy sld.
      Ten weriant jest więcej niz pewny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka