Dodaj do ulubionych

Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos...

    • Gość: [[[[ Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 23.07.11, 11:31
      większej bzdury w życiu nie czytałem hahahaha. i co tylko sie na warszawce skupił. warszawa to nie cała polska, pare nowych miejsc pracy a ludzi za granicami miliony i na pewno nie wrócą.
      • Gość: klakier Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: *.nyc.res.rr.com 23.07.11, 11:36
        Racja ! "Warszafka" na wszystkich poziomach to rak na ciele polski i polskiego społeczeństwa.
    • Gość: dyfly Powiem krótko: IP: 95.108.70.* 23.07.11, 11:32
      Buuahhahahahahahahah wwuuuuhahahahahhahahahhahahah

      Dziękuję
    • Gość: miki Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: *.wroclaw.vectranet.pl 23.07.11, 11:37
      Zaraz zaraz... Ja pracuję na siebie i nikt na mnie nie musi pracować zdaje się. Składki na przykład sobie odprowadzam, bo się mnie zmusza, i to niemałe. Moja Mama tez na siebie pracowała i dlaczego teraz ktoś Jej wyrzuca, ze to ja Ją utrzymuję? Jeżeli roztrwoniono i rozkradziono majątek to niech teraz nikt nie upokarza ludzi. Nie miała wpływu na Balcerowczia, tak jak i Ty nie miałeś i nie pisz, że "pozwoliliśmy Balcerowiczowi". Ja nie pozwalałam. Nie przyłożyłam do tego ręki, nie głosowałam na tę hołotę i nie akceptowałam złodziejstwa.
      • Gość: O Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: *.ptr.magnet.ie 23.07.11, 11:55
        Dobre rozumowanie (prawie) ale musisz jeszcze jedno pokolenie sie cofnac....

        Ty pracujesz i skladki odkladasz i uwazasz ze jest ok. Twoja mama pracowala i uwazasz ze ok... A co powiesz o Twojej babci? To wlasnie przez Twoja babke ten system tak dziala...

        Po wojnie byla bieda wiec trzeba bylo wprowadzic system w ktorym mlode pokolenie pracuje na emerytow etc...

        Wiec suma sumarum ty twoja matke utrzymujesz a ona utrzymywala swoja matke
    • Gość: ktos_z_netu Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... IP: *.opaltelecom.net 23.07.11, 11:39
      eee tam.
      Sprawa taka sama od kilku lat, może tylko rośnie kwestia świadomości konsekwencji jakie niesie za sobą decyzja o wyjeździe.
      Oczywiste jest ze najwięcej z nas siedzi w UK (np. niżej podpisany) - bo język, tu możemy wyjechać od kilku lat więcej niż no do francji, bo gospodarka brytyjska stoi jakby ciut lepiej niz włochy czy portugalia itp itd.
      A to zaklinanie rzeczywistości? nie wiem po co, ale z różnych powodów żeśmy wyjechali. Bo chcieliśmy zmiany, bo chcieliśmy lepiej zarabiać, uczyć się obcych krajów (bo to nie tylko język). Część z nas się nieźle dorobiła, część nie ma nic więcej niż jak tutaj przyjechali. I to np. moze być powodem powrotu - bo już mam i mogę sobie wybudować dom albo i tak nic nie mam więc w pl będzie mi tak samo.
      Młodzi ludzie naturalnym następstwem chcą mieć rodziny, więc się pobierają (albo żyją w tzw związkach partnerskich - w zależności jak im bardziej fiskus odpowiada), w następstwie oczywiście dzieci. No i kolejne zyciowe pytanie - gdzie dziecku będzie lepiej? no i pomoc, czy lepiej sciągnąć mamę/teściowa, a moze lepiej zeby facet został i jeszcze trochę pozarabiał a ona wrci, a moze lepiej ... wyborów mnóstwo.

      Ale tak - to jest normalne życie. Coś co się zmieniło w pl 20 lat temu i rozwija się nadal to m.in. możliwość poruszania sie po europie, miejmy nadzieje że niedługo i po całym swiecie. wiąże się to z np. takimi konsekwencjami że część z nas żyje poza granicami i np. płaci podatki gdzie indziej. zarabia pieniądze i częśc przesyła do kraju. I tu np. państwo ma zysk - nie wydaje nic a zyskuje konkretny pieniądz. być może prawdziwe jest co tutaj ktoś napisał - 600 czy 700 mln euro. Budżet takich pieniędzy nie wygospodaruje! a do tego ilu z nas przyjeżdża na (wprawdzie krótkie) urlopy. I co - kolejne pieniądze zostają w pl. W sklepie, w knajpie, może na jakimś wyjeździe, może... itd itd.

      ERGO - nie jest źle że wyjechaliśmy. Dobrze że mogliśmy podjąć legalną pracę(a nie np. kombinując - jak uzyskac wizę, jak przeskoczyć możliwość pracy tylko na pół etatu i takie tam), dobrze że możemy spokojnie wrócić i nikt nie będzie nam kazał składac meldunków, oddawac paszportu do miesiąca po powrocie i jeszcze kilku innych rzeczy których rodzice dzisiejszej młodzieży musieli doświadczać.

      możemy być ambasadorami
    • Gość: lolek Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: *.3-2.cable.virginmedia.com 23.07.11, 11:44
      he..he..he..he.. malo sie nie zaksztusilem ..dobre !
    • Gość: oskar ...Mimo recesji, polskich emigrantów wciąż przyby IP: *.bialystok.vectranet.pl 23.07.11, 11:46
      ... Mimo recesji, polskich emigrantów wciąż przybywa ...

      Polacy mieszkający na Wyspach wysyłają do domu fortuny

      Mimo, że część z nich nie pracuje.

      Blisko trzy miliardy funtów rocznie wysyłają do swoich rodzin Polacy przebywający w Wielkiej Brytanii - donosi "Daily Mail".

      Według ostatnich statystyk na Wyspach mieszka obecnie 390 tys. naszych rodaków, z czego 70 tys. nie ma pracy. Ci zarejestrowani dostają zasiłki, które kosztują brytyjskich podatników 4,5 miliona funtów tygodniowo.

      Mimo recesji, polskich emigrantów wciąż przybywa. W porównaniu z tymi, którzy wyjechali za chlebem tuż po naszym wejściu do Unii, ci współcześni są bardziej świadomi swoich praw.


      www.dailymail.co.uk/news/article-2017817/Poles-sending-home-3bn-year--pay-4-5m-week-benefits.html
      www.sfora.biz/Polacy-mieszkajacy-na-Wyspach-wysylaja-do-domu-fortuny-a34325
    • Gość: vbn Jakoś nie widzę tych wracających IP: *.182.114.154.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.07.11, 11:54
      Sory ale nie widzę tych wracających.
      Jakiś Włoch przyjechał na 2 dni i się naćpał albo jakiś Polak żart makaronom zrobił klecąc ten tekścik.
    • Gość: ytr Co to za bełkot??? IP: *.dynamic.chello.pl 23.07.11, 11:54
      Jakiś włoski dziennikarzyna się chyba naćpał i "popełnił" marny artykuł mający niewiele wspólnego z prawdą. Polska zachód będzie gonić jeszcze bardzo długo, a to co się dzieje na nowym świecie wskazuje, że i tak nigdy nie dogoni. Nie ta mentalność.

      Ciekawe jak będzie polska wyglądała po MS w piłce nożnej. Tzn. wtedy kiedy się okaże, że dalej istotnej infrastruktury nie ma - za to są gigantyczne długi i nikomu do niczego nie potrzebne i stadiony w ilości przyprawiającej o zawrót głowy. Coś mam nieśmiałe przeczucie, że wówczas (tzn. zaraz po wyborach) kryzys światowy przypomni sobie o zielonej wyspie i na długie lata nie wypuści jej ze swoich objęć...
    • Gość: xyz Re: Ty to dopiero naginasz fakty! IP: 87.204.209.* 23.07.11, 12:08
      Można długo i namiętnie dyskutować, kiedy było/jest lepiej i nie dojść do konkluzji. Dla jednych nie liczą się godziny stracone w kolejkach, inni przeliczą to na € i wychodzą straty jak diabli. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja przynajmniej nie podejmuję się dyskusji i rozstrzygnięcia :-)
      Teraz ubodzy-zdolni mają jeszcze większe szanse. W Unii. Znam kilka dzieciaków, które studiują na Zachodzie, ponieważ dostali stypendia z Unii na fajnych warunkach. Z jakiegoś powodu te możliwości nie są propagowane w Polsce na szeroką skalę.
      Moja wypowiedź dotyczyła postu gostka, który bezmyślnie zmanipulował kilka faktów i objawił to jako prawdę absolutną. Ja też nie jestem alfa i omega, ale widzę, że jak ktoś bardzo chce, to teraz może. Kiedyś też mógł, ale cena była wysoka. Banicja na min. 10 lat (wojsko-dezercja, po 10 latach przedawnienie), strach przed powrotem do PRL (zabiorą paszport, nie wpuszczą z powrotem do UK, USA, zainteresowanie przez SB, etc.), problemy ze zmianą obywatelstwa, wyobcowanie. Teraz czuję się obywatelem Europy. Nigdy, przenigdy nie zrozumiem nikogo, kto tego nie docenia. Będę go tolerował, ale nigdy nie zrozumiem.
    • Gość: Aspa Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... IP: 89.204.226.* 23.07.11, 12:14
      Z mojej perspektywy osoby żyjącej na emigracji już dekadę pragnę zauważyć, że do Polski wracaja dwie grupy Polaków: ci, którzy wyjechali i nie potrafili sobie tu poradzic (znaleźć pracę, mieszkanie, urządzić się) oraz ci, którzy wprawdzie znaleźli pracę (którą ktoś im "załatwił"), ale potem zamkneli sie w polskim "getcie", nie nauczyli języka, zamieszkali w "komunie" wraz z 8 innymi osobami... Ci ludzie, żywiąc się najtańszym żarciem i poza pracą spędzający czas w mieszkaniu, gdy na koncie znajdą sumę wystarczającą na wyśnione mało bite BMW z Niemiec albo remont mieszkania po babci - rzeczywiście wracają. Wprawdzie rok potem znaczny odsetek z nich znowu przyjeżdża (bo oszczędności się rozeszły a pracy w Polsce znaleźć nie mogą albo jest ona za głodową pensję), ale o tym sie już nie pisze.
      Ci, którzy się zasymilowali, mówią językiem kraju, w którym mieszkają, mają tu rodziny - rzadko rozważają powrót.
      • Gość: kolo Banana Republic of Polanda IP: 93.159.143.* 23.07.11, 13:18
        swieta prawda,

        przedstawilas to wrecz modelowo,

        ponadto rozmawiajac ze znajmowymi o dalszych planach na zycie to rzeczywiscie cala uwaga koncentruje sie na Warszawie (jedyne miejsce gdzie moga dostac jakakolwiek prace) z kolei ci ktorzy moga sobie na to pozwolic juz mysla o emigracji na stale....
      • Gość: emigrant Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: *.pools.arcor-ip.net 23.07.11, 17:52
        Odpowiem jako rowniez emigrant z prawie juz 10 letnim doswiadczeniem emigracyjnym wliczajac w to studia. mowie jezykiem kraju w ktorym mieszkam, mam tu znajomych, ja i zona mamy prace, zarabiamy wiecej niz srednia kraju w ktorym zyjemy i mimo to rozwazamy powrot do kraju. Wielu moich znajomych ktorzy tez mieszkaja od lat poza granicami Polski tez z rozwazaja powrot do Polski bo jednak wszedzie dobrze a w domu najlepiej. Tym bardziej ze wyksztalceni ludzie, ktorzy maja kilka lat doswiadczenia zawodowego w warszawie s pewnoscia znajda dobra prace. nie wszystko jest takie czarno biale
        • Gość: Aspa Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: 89.204.254.* 23.07.11, 18:30
          I uważasz, że jesteś reprezentatywny dla polskie emigracji? Skończyłeś studia poza Polską, zakładam, że na emigracji zacząłeś karierę zawodową - nie masz zatem odniesienia do polskiej rzeczywistości, do szans i warunków awansu, możliwości spełniania się w pracy, elastyczności i swobody - także ekonomicznej - kształtowania swojego życia.
          Ja także studiowałem w kraju, w którym mieszkam, ale przedtem zrobiłem studia w Polsce i tam też rozpocząłem pracę w zawodzie, przechodząc przez kilkanaście lat jakąś ścieżkę kariery. O wyjeździe zdecydowałem mając żonę i dziecko, osiągnięcia zawodowe, własne mieszkanie (choć małe), samochód. Wyjeżdżając kierowałem się maksymą: wszędzie dobrze, ale najlepiej tam, gdzie mogę dać najwięcej mojej rodzinie. Chciałem zapewnić godziwy dochód pracując na jednym etacie i mając wolny czas dla nabliższych, na hobby i na kształcenie. W Polsce pracowałem, uczyłem studentów i brałem zlecenia, starczyło na mieszkanie. Tutaj po dekadzie pracy i zleceń mam wygodny dom i teraz mogę utrzymać rodzine na przyzwoitym poziomie pracując jak człowiek 5 dni w tygodniu.
          Ja też oczywiście nie jestem reprezentatywny dla polskiej emigracji, ale dane statystyczne pokazują, że jednak znaczna część emigrantów decyduje się pozostać za granicą. Twoje przekonanie, że "wyksztalceni ludzie, ktorzy maja kilka lat doswiadczenia zawodowego w warszawie s pewnoscia znajda dobra prace" jest - wybacz - naiwne. Tak będzie, jeśli do owej mitycznej Warszawy zjedzie Was stukilkudziesięciu. Jeśli 10 tysięcy wykształconych i doświadczonych polskich emigrantów zdecyduje się szukać szczęścia w Warszawie - zawiodą się, zapewniam.
    • Gość: Wiem Ale pierdoły sasko-italiańskie. IP: *.41.52.191.threembb.co.uk 23.07.11, 12:14
    • Gość: Back to Poland Re: Poniekad prawda IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.11, 12:36
      Roznice w zasilkach to prawda. Zycie kosztuje podobnie. Roznice w placach sa, ale zalezy tez od branzy, akurat w mojej (IT Consulting) nie sa duze a zdarzylo sie zeznajac rosyjski moja stawka godzinowa w projekcie dla Rosji byla wyzsza niz za taka sama prace dla firmy amerykanskiej.
      Ale pytanie jest inne, czy zarabiajac np. 75% w PL tego co na zachodzie chcialbys zyc w PL. I o tym pisze. o jakosci zycia, na ktore sklada sie takze wizyty Dziadka i Babci u wnukow.
      Najbardziej interesujace pytanie jest o break-even-point, od kiedy ludzie nie decyduja sie na emigracje ze wzgledow monetarnych, tylko dlatego ze np. uwazaja ze dany kraj jest piekny, jak np. nie przymierzajac Portugalia.
      • Gość: O Re: Poniekad prawda IP: *.ptr.magnet.ie 23.07.11, 13:15
        Jasne... Takie accenture i tym podobme maja stawki globalne, wiec dla waskiej grupy ludzi twoja teoria sie sprawdza...nie zapominaj ze 90 procent klientow twojego pracodawcy to zachodnie korpo...oni maja w d... Ile tobie zaplaca bodla nich najwazniejse jest zeby byc nr 1 badz 2 na tym rynku przez nastepne 50 lat...

        Osobiscie uwazam ze to jest zle ze tyle zarabiasz(nie mowie o tobie jako ojednostce lecz o sektorze) mysle o perspektywie Polski... Rodzime firmy nie stac na takie stawki wiec wymiekaja i tak za 20 lat bedziemy robic tylko na zachodnich akcjonariuszy... Bo rodzimych firm bedzie jeszcze mniej... Zreszta wraz z centralizacja korpo...i tak w ostatecznym rozrachunku wiekszosc rzeczy bedzie w indiach za jakis czas...

        Dodatkowo IT consulting najlepsze lata ma juz za soba... Teraz widze wstanach ze stawki spadaja... Zreszta sam o tym napisales...

        Jesli chodzi o brek even... To zalezy... Mowisz o momencie kiedy sie podejmuje decyzje o wyjezdzie czy jak juz sie tam jest i ma sie wrocic... Wydaje misie ze break evem mozna tylko mowic przy pierwszym wyjezdzie pozniej to juz sa doswiadcenia zyciowe, sentyment do danego kraju, znajomi etc.. No i przyzwyczajenie
        • Gość: Back to Poland Re: Poniekad prawda IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.11, 14:01
          nie mam mozliwosci ksztaltowania struktury plac i przyjmuja jako uksztaltowana przez rynek. Co do wysokosci plac w kazdej branzy mozna dyskutowac czy to nie za duzo (pilkarze, aktorzy). Ci co zarabiaja duzo dadza sobie rade. Prawde mowiac uwazam ze wazniejsza jet dyskusja czemu w niektorych branzach zarabia sie tak malo (pielegniarki). Interesuajce jest to, ze struktura plac jest w miare ruchoma. W PRL swietnie zarabiali taksowkarze czy naprawiacze telewizorow. 200 lat temu aktorow nie grzebano na poswieconych cmentarzach.
          Osobista dygresja o IT-Consulting. Dobrze sie zarabia, ale zycie ma niska jakosc. Rano o 5 do taksowki, o 6:30 samolot. Potem przed pudlem 10 godz i do taksowki albo do hotelu albo na lotnisko. o 21:30 w domu. i tak miesiacami. jak bylem mlodszy to uwazalem, ze to fajne zycie. Ale w tej branzy jest najwyzszy wspolczynnik rozwodow. Moje 40-letnie kolezanki z branzy maja wlasnosciowe mieszkania w dobrych punktach i sa sfrustowane ze nie udalo im sie zalozyc rodzin. Zadne pieniadze tego nie rekompensuja. Ja wysiadlem z tego pociagu i za mniejsze pieniadze pracuje dla jednego pracodawcy i codziennie widze dzieci.
          • Gość: O Re: Poniekad prawda IP: *.ptr.magnet.ie 23.07.11, 14:32
            Dobry temat poruszyles z tymi kolezankami z corpo... Ja uwazam ze dobrze im tak... Zasluzyly sobie na to... Widze te 30 co mysla ze swiat stoi u ich stop i przeciez ludza sie ze beda zawsze mialy branie u facetow a teraz jest czas na kariere etc..

            Uwazam, ze zycie sklada sie z drobiazgo a co za tym idzie z wyborow ktore wplywaja na te drobiazgi... To oni, one dokonali wyboru: Czysta kariera, czy ciezsza droga: rodzina + kariera ( kolejnosc nieprzypadkowa). Nikt nie kazal im tam siedziec, z pewnoscia juz do 30-ki mieli doswiadczenie ktore jakas w miare dobra prace by im dalo...

            Zobacz na obecne pokolenia 28-33 latkow, pewnie znasz nie jedna z tego przedzialu.. Przetlumaczysz takiej zeby miala dystans do zycia czy nie? Mi sie wydaje ze nie masz szans... Ktos jej/ jemu wbil do glowy ze kariera jest najwazniejsza i tyle... Dochodze do wniosku ze ci najmadrzejsi wcale nie walcza tak zaciekle o to bo wiedza jakie tego sa konsekwencje...
    • Gość: kolo co za brednie.... IP: 93.159.143.* 23.07.11, 12:46
      jedynie glosnym i bezczelnie pewnym siebie smiechem mozna skomentowac ten artykul...
    • poiuzt la republika to taka gw alibo liberasjon... czego 23.07.11, 12:47
      można się spodziewać ? tekst napisany na Czerskiej..
    • Gość: tralalala Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... IP: *.167.178.154.threembb.ie 23.07.11, 13:00
      gdzie wracać ? do republiki truskawkowej no nie, toż to inny świat Europa drugiej jakości
    • konichiwabitches Ministerstow Propagany RP postaralo sie, 23.07.11, 13:15
      Dawno takiego teksu nie bylo. Tylko ten biedny zagraniczy psmak, myslal ze 1zl = 1 Euro, a urzednicy z Ministerwstwa (ci sami ktorzy zaplacili za napisanie w/w wypocin) utwierdzili go w tym przekonaniu. Prosze nie zapomina, ze dookloa swata zyje okolo 40mil ludzi z silnymi Polskimi inklinacjami...... Do ktraju wracaja jedynie tc co zbierali truskawki, szparagi itp.
    • Gość: jasio Znowu bajki propagandowe IP: *.locallycompact.com 23.07.11, 13:20
      Znowu bajki propagandowe. Niedawno pisali ze ilosc Polakow zmnejszyla sie do 36 mln bo ludzie wyemigrowali i conajmniej 1 mln zadeklarowal, ze nie ma zamiaru wracac do Polski bo to nienormalny kraj
    • Gość: gzesiolek Re: Ty to dopiero naginasz fakty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 13:21
      Gdyby to UJ, UW, czy inne "stare" uczelnie byly problemem, takie jak AGH czy politechniki...
      Na nich poziom na wielu kierunkach jest choc zadowalajacy, a nawet dobry...
      niestety wyz napompowal tez pelno szkolek i kierunkow ktore swoim poziomem nie siegaja nie 4 setki na swiecie, ale 4 tysiaca...
      i pozniej sie dziwic ze "absolwenci" pracy nie maja... ale jak gosc po uczelni technicznej nie zna prostej logiki i gubi sie przy skladaniu/filtrowaniu zbiorow z uzyciem operatorw logicznych to o czym my mowimy... magister ktory sumy od iloczynu logicznego nie potrafi w praktyce odroznic... a proste zadanie z logiki na rozmowach kwalifikacyjnych zrobil mi mniej niz co drugi kandydat... i ja mam go szkolic do pracy bazami danych i on ma tworzyc raporty, ktorych wyniki i ich filtrowanie zalezy od tego jak zrozumia logike klienta... no a tegoroczna matura z matematyki przeszla wszelkie pojecie... srednio rozgarniety czlowiek, ktory ostatni raz matematyki uczyl sie dziesieciolecia temu rozwiazal ja z marszu na poziomie ponad 70%... jak mozna jej nie zdac przygotowujac sie do niej... nie mam pojecia... a pozniej sie dziwic ze pracy nie ma... jak sie prezentuje dno i 4m mulu, a oczekuje 4tys na reke na starcie... sorry dla takich to tylko zmywak za funciaki... kasa nie taka zla, a nikt sie nie czepia ze kielbie we lbie... wiem ze generalizuje, ale opieram to na obserwacjach... aha wielu mlodych to naprawde spoko ludzie z mozgiem nie od parady, ale oni problemow z praca na ogol nie maja... a i czesto nie moge ich zatrzymac w zespole, bo szefowie zbyt niskei ceny dla klientow ustalaja, zeby pensje wystarczajaco zwiekszyc... a Ci lebscy ktorzy sie u nas rozwina raz dwa ida do lepszej roboty w firmach z kapitalem zagranicznym...
      • Gość: gzesiolek Re: Ty to dopiero naginasz fakty! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 13:22
        Kurcze przestawilo mi sie zdanie mialo byc:
        Gdyby to UJ, UW, czy inne "stare" uczelnie,takie jak AGH czy np. politechniki byly problemem...
        zeby ktos nie pomyslal ze mam cos do uczelni technicznych ;)
    • konichiwabitches Tak, tak Lesiu! jak sie mialo tatw w ,,Komitecie,, 23.07.11, 13:23
      mama w wolnych chwilach pisala donosy na sasiadow do UB to i miejsce na uniwerku sie znalazlo. No a jak poziom byl za wysoki, to sie wstepowalo do ZSMP i po klopocie. Dodac do tego studentow za ,, jajka i kaczki,, - nicd dodac. Kaczmarski mial kiedys taka ciekawa piosenke o pewnym studecie.......
    • Gość: WolnyPastor Prawde to ja znam................ IP: *.hsd1.ct.comcast.net 23.07.11, 13:26
      Zaczalem to czytac wczoraj i czytam bez konca, zeby sie nasycic euforia!!! WRACAM!!! Juz dzis ( ha, ha, ): do lozka w moim wlasnym, pieknym domu na Bahamas, gdzie lezy moja, piekna dziewczyna i mowi, kochanie nalej mi drinka i otworz okno z widokiem na ocean. Potem mnie przytul. Chce kochac sie caly dzien.
      To jest zycie, a nie ku...kie klamstwa wypisywane w zydo-polskich mediach. Spiedralac.
    • Gość: iop Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... IP: *.icpnet.pl 23.07.11, 13:32
      ale sie usmialem...ten debil ktory pisal ten artykul powinien dostac 2000 pensji w polsce i zyc przez miesiac i zobaczylby ten boom gospodarczy.polska nie ma gospodarki, ani przemyslu. ma za to nieprzebrane rezerwy taniej sily roboczej.
    • Gość: ax Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 14:03
      Agencja piarowska rządu najwyraźniej kupiła sobie "artykuły sponsorowane" we włoskiej prasie. Gdy Polska obejmowała prezydencję, w innej włoskiej gazecie ukazał się tekst tak entuzjastyczny, że aż śmieszny (jakiś Włoch opowiadał, jak szybko i sprawnie zakłada się firmę w Polsce, i jak wspaniałą przyszłość mają przed sobą młodzi Polacy, bo powstaje mnóstwo bardzo atrakcyjnych miejsc zatrudnienia).

      Jak tak dalej pójdzie, to młodzi Włosi po uniwersytetach zaczną przyjeżdżać do Polski na zmywak;-)
    • max5lat pewnie chca sie pozbyc swoich imigrantow... 23.07.11, 14:04
      pomysla - hmm - ciapaki sie nabiora i pojada do Polski. Jeszcze powinni napisac ze Polki daja kazdemu ciapakowi a Tusk sam buduje meczety.
    • Gość: Back to Poland Re: Poniekad prawda IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.11, 14:06
      Milosz wrocil. Mrozek wrocil (i wyjechal). A Polanski czasem wraca zeby zrobic film.
      z innej branzy Michalczewski wrocil. Radwanskie wrocily. Wl. Kozakiewicz byl radnym w Gdynii.
      • Gość: janek Re: Poniekad prawda IP: *.elpos.net 23.07.11, 14:42
        tylko ojciec miechnika nawet polski nie odwiedza.patriota:) kazdy wie dlaczego:))))
    • ropuch1pincet Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju gos... 23.07.11, 14:12
      buhahahahahaha!
      Do ZSRR tez jezdzily wycieczki pismakow w latach 30tych.
      Panie Vincent!Jak sa oprocentowane papiery dłużne Bolandy?
      • Gość: ax Re: Prasa: "Polacy wracają z emigracji do kraju g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 14:32
        Pewien Włoch opowiadał mi, jak w latach 70. pojechał na wycieczkę do Moskwy i Petersburga (wtedy jeszcze Leningradu) i był zachwycony. Piękne, zadbane miasta, architektura, sztuka i kawior na śniadanie w hotelu. Żyć nie umierać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka