Dodaj do ulubionych

PGNiG stawia na Norwegię

IP: 81.185.35.* 01.06.04, 19:37
sprezony gaz ziemny CNG to bardzo dziwna opcja, cos jakby lyzeczka wypelniac
wanne - interesujace, jak wysoki stopien sprezenia przyjeli autorzy projektu.
przykladowo w wypadku skroplonego gazu ziemnego LNG z 1 m3 plynnego metanu
uzyskuje sie 600 m3 gazu. CNG dla samochodow jest sprezany do ok. 240
atmosfer. zakladajac ten poziom cisnienia, z grubsza taki statek moglby
transportowac jednorazowo 5 mln m3. dla 1 mld m3 rocznie potrzebne byloby 200
rejsow. moze sa jacys specjalisci, ktorzy sie wypowiedza, czy to rzeczywiscie
dobra opcja, czy kolejna zaslona dymna pignigu.

informacja ponizej:
(When natural gas is cooled to a temperature of approximately -260°F at
atmospheric pressure it condenses to a liquid called liquefied natural gas
(LNG). One volume of this liquid takes up about 1/600th the volume of natural
gas at a stove burner tip. LNG weighs less than one-half that of water,
actually about 45% as much. LNG is odorless, colorless, non-corrosive, and
non-toxic. When vaporized it burns only in concentrations of 5% to 15% when
mixed with air. Neither LNG, nor its vapor, can explode in an unconfined
environment.)
Obserwuj wątek
    • Gość: fritz Re: PGNiG stawia na Norwegię IP: *.adsl.solnet.ch 01.06.04, 20:46
      Jest bardzo prawdopodobne, ze zwyczajem GW piszacy ta informacje nie ma pojecia
      o czym pisze. Wedlug mnie masz oczywiscie racje i to chodzi o gaz skroplony.
      • Gość: gudzowaty CNG IP: 81.185.35.* 01.06.04, 22:36
        Niekoniecznie, sprawy gazownicze troche znam, ale bardziej gazociagi i
        skroplony gaz ziemny (LNG). CNG istnieje rzeczywiscie, ale dotychczas uzywano
        go malo ze wzgledu na niezbyt wielka przepustowosc takiego systemu transportu.
        byla mowa o takich rozwiazaniach w zakresie tzw. "stranded gas reserves" to
        znaczy zasobow gazu w zlozach malych i zbyt oddalonych od sieci, by oplacalo
        sie budowac gazociag. najczesciej to rozwiazanie jest skojarzone z pojazdami
        napedzanymi sprezonym gazem ziemnym. robia to amerykanie, francuzi a nawet
        uzbecy (compressed natural gas vehicles - pelno linkow). byc moze nasi
        pignigowscy geniusze, widzac, ze grunt pali sie pod nogami, zaczeli rozmowy z
        niezaleznymi producentami na morzu polnocnym jak np. norsk hydro. ci ostatni
        moga miec zloza znajdujace sie u schylku wydobycia, gdzie nie oplaca sie
        inwestowac w tzw. "boostery" (tlocznie uzupelniajace na zlozu). maja nadzieje,
        ze pignig zainwestuje w takie sprezarki (przepustowosc dzienna 2 mln m3,
        stopien sprezania 1:20, moglbym obliczyc koszt, ale gdzies tak ze 25 mln $
        jedna) oraz w taki stateczek 60000 DWT (cena? chyba duzo wyzsza). no, panowie
        specjalisci, odezwijcie sie! na pewno ktorys z was juz to p. kossowskiemu
        obliczyl. i jeszcze alternatywa LNG, terminal gdzies pod 1 mld USD (byly plany
        polimeksu). no, czesc pracy.
    • Gość: Tytus Re: PGNiG stawia na Norwegię IP: *.ipt.aol.com 02.06.04, 21:31
      Nie wiem za bardzo o co chodzi z tym CNG. Jezeli jest to jednak LNG to jest to
      super opcja. Japonia jedzie od dawna na LNG - Stany tez sie przestawiaja. Nie
      wiem czy Twoje zestawienia sa sluszne, ale dla zobrazowania 80 typowych
      tankowcow LNG zawiera 1 dzien zapotrzebowania calego swiata w gaz. To jest
      sporo. Z wyliczen tez wynika, ze LNG jest bardzo ekonomiczne w transporcie.

      (Poszukaj na yahoo czy google LNG i poczytaj.)
      • Gość: gudzowaty Re: PGNiG stawia na Norwegię IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 03.06.04, 17:04
        LNG jest rzeczywiscie opcja bardziej ekonomiczna, niz gazociagi przy odleglosci
        transportu przekraczajacej 3000 km (przy tej odleglosci koszta sie zrownuja, a
        im dluzszy transport, tym wieksza przewaga LNG). w sytuacji polskiej opcja LNG
        jest hamowana przez 2 czynniki niezalezne od pignigu:
        1. inwestycja w terminal na wybrzezu o przepustowosci rocznej ok. 1 mld m3 (to
        jest minimum oplacalne) jest rzedu wielu setek mln $ (mam takie oceny w
        archiwum, moge sprawdzic i uszczegolowic). inwestor musialby miec pewnosc, ze
        znajda sie klienci na gaz.
        2. istnieje potencjalnie problem ekologiczny zatloczenia ciesnin dunskich, co
        ogranicza wielkosc metanowcow.

        do trerminalu w swinoujsciu przymierzal sie polimex (prez. jaskola) ale rozbilo
        sie to o brak zainteresowania pignigu, bo podpisal kontrakt jamalski, a jedynym
        duzym niezaleznym odbiorca gazu w regionie sa police, czyli bez pignigu
        kontrolujacego siec przesylowa ani rusz.

        zatem sa to na razie marzenia scietej glowy. pignig zablokuje pod naciskiem
        gazpromu kazdy scenariusz niezalezny, a sam nie ma pieniedzy na podobna
        inwestycje.

        renegocjacja "polowskiego" kontraktu stulecia pignigu z gazpromem na razie
        nam "nie grozi" (w cudzyslowie), bo gazprom nie ma w tym zadnego interesu, a
        pignig niczym gazpromu nie moze zmusic do rozmow. przeciez dopiero w zeszlym
        roku go renegocjowano!

        jak zwykle, partactwo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka