Dodaj do ulubionych

Bezrobocie jako zjawisko pozytywne

29.12.02, 17:16
Rozumowanie prostakow i rzeczywistosc
Autor: komentator@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 28-12-2002 16:31 + dodaj do ulubionych wątków

Bezrobocie w Polsce wzrasta przy wzroscie produkcji, znacznym wzroscie
eksportu i niewielkim ale zawsze wzroscie PKB. Jednoczesnie odbywa sie
to przy bardzo niskiej inflacji i silnej walucie. Opanowana jest sytuacja
w systemie finansow publicznyhc a deficyt platniczy nie rosnie wykladniczo.

Oznacza to ze ekonomia polska przechodzi okres glebokiej restrukturyzacji i
wzrostu wydajnosci. Jest to zjawisko niezmiernie pozytywne i swiadczy o
wzmacnianiu podstaw makroekonomicznych.(...)

Na tym forum jakis duren podawal jako przyklad fatalnego stanu ekonomii
polskiej tragiczna sytuacje w gornictwie i hutnictwie. Tymczasem gdyby
w tych sektorach bylo dobrze i rosla liczba miejsc pracy oznaczaloby to
ze ekonomia polska zbliza sie do Bialorusi. Byloby to naprawde smutne.

================
Znowu zgoda z Komentatorem.
Przykladowo: Bank Handlowy. Zrestrukturyzowal sie, zamknal czesc
nieprofitowych operacji, zwolnil 900 osob w 2002 i nastepne 500 zobaczy bruk
w 2003.
Dalo to rowniez okazje do pozbycia sie niewydajnych i uciazliwych
pracownikow, naduzywajacych przywilejow pracowniczych.
Obcieto tluszcz, pokazaly sie miesnie. Dokladnie tak, jak chce Komentator.
I tymze sposobem Bank Handlowy zacznie zarabiac wiecej pieniedzy dla swego
wlasciciela, amerykanskiego Citicorp.
Dziekujemy. Tak trzymac.


Obserwuj wątek
    • macacz Re: Bezrobocie jako zjawisko pozytywne 30.12.02, 01:03
      Nic?
    • Gość: MBS Re: Dobry zarobek? IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 01:13
      macacz napisał:
      ...
      > Znowu zgoda z Komentatorem.
      > Przykladowo: Bank Handlowy. Zrestrukturyzowal sie, zamknal czesc
      > nieprofitowych operacji, zwolnil 900 osob w 2002 i nastepne 500 zobaczy bruk
      > w 2003.
      > Dalo to rowniez okazje do pozbycia sie niewydajnych i uciazliwych
      > pracownikow, naduzywajacych przywilejow pracowniczych.
      > Obcieto tluszcz, pokazaly sie miesnie. Dokladnie tak, jak chce Komentator.
      > I tymze sposobem Bank Handlowy zacznie zarabiac wiecej pieniedzy dla swego
      > wlasciciela, amerykanskiego Citicorp.
      > Dziekujemy. Tak trzymac.

      Jest normalne ze w spowolnionej gospodarce uslugi bankowe sa mniej przydatne
      niz w szybciej rozwijajacej sie gospodarce jak w Polsce 3-4 lata temu. Z
      drugiej strony jezeli nastapi gwaltowny rozwoj gospodarczy w Polsce jest
      naturalne ze Bank Handlowy zechce otworzyc wiecej placowek i wtedy zatrudni
      wiecej pracownikow.

      Poza tym Citigroup i w tym Citibank i Bank Handlowy to sa znane marki dla
      polskich inwestorow od ponad 100 lat i poniewaz sa to publiczne firmy to zawsze
      Polak mogl i moze nadal wykupic sobie kazda ilosc akcji aby stac sie dumnym
      wlascicielem firmy i zarobic jezeli uwaza, tak jak ty, ze firma robi pozytywne
      kroki w kierunku wyzszych zarobkow.

      MBS
      • macacz Re: Dobry zarobek? 30.12.02, 02:26
        Moja kolezanka, ktora straci prace w Handlo w jednym z Polskich duzych miast w
        styczniu twierdzi inaczej.
        Banki obcinaja operacje, bo nie oplaca im sie pi...ic z depozytami, kredytami i
        calym tym maloprofitowym chlamem.
        Wola spekulowac wysokooprocentowanym obligacjami wypuszczanymi przez polski
        rzad.
        Z tym ze moze ta panienka tak tylko gada, bo takze idzie na bruk wiec chce
        sobie samopoczucie poprawic w ten sposob?
        • Gość: MBS Re: Konsolidacja w bankowosci IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 02:34
          macacz napisał:

          > Moja kolezanka, ktora straci prace w Handlo w jednym z Polskich duzych miast
          w
          > styczniu twierdzi inaczej.
          > Banki obcinaja operacje, bo nie oplaca im sie pi...ic z depozytami, kredytami
          i
          >
          > calym tym maloprofitowym chlamem.
          > Wola spekulowac wysokooprocentowanym obligacjami wypuszczanymi przez polski
          > rzad.
          > Z tym ze moze ta panienka tak tylko gada, bo takze idzie na bruk wiec chce
          > sobie samopoczucie poprawic w ten sposob?

          To jest faktem ze caly sektor indywidualnej bankowosci w Polsce jest
          nieoplacalny wiec i analitycy twierdza ze nastapi powazna konsolidacja poniewaz
          ilosc bankow wzrosla gwaltowniej niz szybki wtedy rozwoj ekonomiczny w Polsce
          kilka lat wstecz.

          MBS
    • komentator Re: Bezrobocie jako zjawisko pozytywne 30.12.02, 10:18

      Podobnie jak z Polski, rowniez i z USA dochodza liczby o duzym wzroscie
      profitow korporacji uzyskiwanym przez redukcje kosztow. W skali
      makroekonomicznej jest to zjawisko bardzo pozytywne, w skali mikro na
      poziomie poszczegolnych ludzi moze prowadzic do roznych hardszipow.
      Na przyklad ktos byl system analyst a bedzie flipowal burgery.

      W warunkach polskich sa jeszcze duze rejony odziedziczone po komunizmie.
      Gornictwo, hutnictwo, koleje nie zostaly jeszcze w pelni zrestrukturyzowane
      ze wzgledow spolecznych bo nie mozna wyrzucic na bruk milionow ludzi za jednym
      zamachem. Podatnicy doplacaja wiec do nich nadal kolosalne sumy. Doprowadzenie
      tych dziedzin zeby utrzymywaly sie same pociagnie za soba duze bezrobocie. Ale
      nikt, nawet sam macacz, nie moze jednak zaprzeczyc ze w skali makroekonomicznej
      jest to absolutnie niezbedne i pozytywne?
      • Gość: YY! Re: Bezrobocie jako zjawisko pozytywne IP: *.ustron.sdi.tpnet.pl 30.12.02, 10:41
        komentator napisała:
        > bo nie mozna wyrzucic na bruk milionow ludzi za jednym
        > zamachem. Podatnicy doplacaja wiec do nich nadal kolosalne sumy.
        > Doprowadzenie
        > tych dziedzin zeby utrzymywaly sie same pociagnie za soba duze
        > bezrobocie. Ale
        > nikt, nawet sam macacz, nie moze jednak zaprzeczyc ze w skali
        > makroekonomicznej

        > jest to absolutnie niezbedne i pozytywne?

        Bezrobocie to nie dopust boży ale patologia taka sama jak
        i przestępczość. Z tym należy walczyć tylko wiedza/rozum
        ogółu jeszcze zbyt mała by rozwiązać problem. Nie wolno
        uciekać w teorie że jakiś % bezrobocia jest potrzebny.
        To jest tak samo zła teza jak "schładzanie gospodarki".
        Biorącym udział w wyścigu szczurów,tym którym się wydaje
        że oni nigdy nie zostaną zagryzieni, że nigdy ich nie
        dotknie bezrobocie, życzę by w pierwszej kolejności
        padli. To może tylko przyśpieszyć znalezienie rozwiązania
        problemu bezrobocia.
        Ad

      • macacz Re: Bezrobocie jako zjawisko pozytywne 30.12.02, 14:12
        Komentator:

        "Gornictwo, hutnictwo, koleje (...)Doprowadzenie
        tych dziedzin zeby utrzymywaly sie same pociagnie za soba duze bezrobocie (...)
        Ale nikt, nawet sam macacz, nie moze jednak zaprzeczyc ze w skali
        makroekonomicznej jest to absolutnie niezbedne i pozytywne? "


        Macacz nigdy nie zaprzeczal, ze restrukturyzacja jest potrzebna, nawet gdy
        pociagnie za soba bezrobocie.
        Bezrobotny z restrukturyzowanej branzy znajdzie sobie po przekwalifikowaniu
        inna prace, prawda?
        Czy jest to w Polsce mozliwe dzis? Czy bedzie za 5 lat ?
        Na pewno bedzie latwiejsze. Przeciez zamieszkaly od 10 pokolen na Slasku gornik
        moze wyjechac do Niemiec do pracy przy szparagach i nie ma w tym nic zlego.
        Sam sie przekwalifikowywalem 6 lat temu. Wtedy bardzo bolesne, dzis mysle o tym
        jako o najleszej rzeczy w calej zawodowej karierze !
        Nie bardzo troche pasuje do tej teroii Komentatora fakt, ze "restrukturyzuja"
        sie tez te branze, ktore powinny wrecz zatrudniac absolwentow a nie zwalniac
        starych pracownikow ( patrz przyklad z handlobankiem)
        Ale, powtarzam, tak dlugo jak jest to korzystne dla biznesu amerykanskiego, ja
        jestem ZA.
        Zreszta, wszystko sie balansuje ;-))
        Handlowy wywali 500 osob z amerykanskiego banku w Polsce. Amerykanski L- M
        zostawi 500 osob w aktualnej pracy dzieki polskiemu zakupowi amerykanskich
        samolotow !
        Jeszcze raz dziekujemy !
        PS
        A wlasnie: W USA przekwalifikowujacy sie fachowiec nie "flip[uje burgerow".
        Jesli ktos wysuwa taka teorie, to klamie lub sieje propagande.
        A jesli juz rzeczywiscie do takiej sytuacji doszlo, to taki "profesjonalista"
        znalazl sie na swym miejscu przez przypadek lub w wyniku czyjegos bledu.
      • Gość: MBS Re: Bezrobocie jako zjawisko pozytywne IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 15:21
        komentator napisała:

        >
        > Podobnie jak z Polski, rowniez i z USA dochodza liczby o duzym wzroscie
        > profitow korporacji uzyskiwanym przez redukcje kosztow. W skali
        > makroekonomicznej jest to zjawisko bardzo pozytywne, w skali mikro na
        > poziomie poszczegolnych ludzi moze prowadzic do roznych hardszipow.
        > Na przyklad ktos byl system analyst a bedzie flipowal burgery.

        W dzisiejszej sytuacji McDonald, Burger King i inne firmy zamykaja restaruacje
        i zwalniaja pracownikow wiec szukanie tam pracy nie bedzie zbyt owocne.
        Niemniej jednak rozchodzi sie o zwiekszenie wydajnosci czyli o powiekszenie
        zyskow firmy.

        W Polsce dzieje sie akurat inaczej i jak ostatnie dane wskazuja nastepuje
        wylacznie wzrost produkcji i eksportu ale zamiast doprowadzac do zwiekszonej
        wydajnosci i zyskow to wydajnosc sie zmniejsza i zyski sie zmieszaja. Innymi
        slowami dzieje sie odwrotnie niz na swiecie i firmy w Polsce robia to co robily
        jeszcze w komunistycznych czasach czyli zwiekszaja produkcje kosztem
        zmniejszania wydajnosci.

        MBS
        • macacz Dla scislosci: 30.12.02, 15:38
          Gość portalu: MBS napisał(a):

          > komentator napisała:
          >
          > >
          > > > > Na przyklad ktos byl system analyst a bedzie flipowal burgery.
          >
          > W dzisiejszej sytuacji McDonald, Burger King i inne firmy zamykaja
          restaruacje
          > i zwalniaja pracownikow wiec szukanie tam pracy nie bedzie zbyt owocne.
          > Niemniej jednak rozchodzi sie o zwiekszenie wydajnosci czyli o powiekszenie
          > zyskow firmy.

          Amerykanski fachowiec nie pojdzie do pracy przy "flipowaniu burgerow".
          Oczywiscie, dzis gdy sredni czas szukania nowej pracy wydluza sie
          statystycznie do 16 miesiecy, nieraz zachodzi koniecznosc pracy za mniejsze
          pieniadze niz przed "powachaniem bruku".
          Zdarza sie. Bardzo jednak watpie, by system analys byl zmuszony do roboty w
          McDonaldzie....Nie bedzie go po prostu stac na taki krok.
          Taka praca jest gorsza niz poswiecenie calego czasu na szukanie nowego
          zajecia.Zajmuje bezproduktywnie czas i nie daje pieniedzy nawet na zaspokojenie
          podstawowych potrzeb.
          Obecnie unemployment benefits przedluzono do 39 miesiecy. Czyli przez 39
          miesiecy mozna brac ( w praktyce) 405 dolarow tygodniowo gotowka.
          To znacznie wiecej niz placa brutto w Burger Kingu.
          Dajmy spokoj mitom wiec.



          >
          • kyle_broflovski Re: Dla scislosci: 31.12.02, 16:28
            macacz napisał:

            > Gość portalu: MBS napisał(a):
            >
            > > komentator napisała:
            > >
            > > >
            > > > > > Na przyklad ktos byl system analyst a bedzie flipowal burge
            > ry.
            > >
            > > W dzisiejszej sytuacji McDonald, Burger King i inne firmy zamykaja
            > restaruacje
            > > i zwalniaja pracownikow wiec szukanie tam pracy nie bedzie zbyt owocne.
            > > Niemniej jednak rozchodzi sie o zwiekszenie wydajnosci czyli o powiekszeni
            > e
            > > zyskow firmy.
            >
            > Amerykanski fachowiec nie pojdzie do pracy przy "flipowaniu burgerow".
            > Oczywiscie, dzis gdy sredni czas szukania nowej pracy wydluza sie
            > statystycznie do 16 miesiecy, nieraz zachodzi koniecznosc pracy za mniejsze
            > pieniadze niz przed "powachaniem bruku".
            > Zdarza sie. Bardzo jednak watpie, by system analys byl zmuszony do roboty w
            > McDonaldzie....Nie bedzie go po prostu stac na taki krok.
            > Taka praca jest gorsza niz poswiecenie calego czasu na szukanie nowego
            > zajecia.Zajmuje bezproduktywnie czas i nie daje pieniedzy nawet na
            zaspokojenie
            >
            > podstawowych potrzeb.
            > Obecnie unemployment benefits przedluzono do 39 miesiecy. Czyli przez 39
            > miesiecy mozna brac ( w praktyce) 405 dolarow tygodniowo gotowka.
            > To znacznie wiecej niz placa brutto w Burger Kingu.
            > Dajmy spokoj mitom wiec.
            >
            >
            >
            > >

            nikt nie przyjmie system analyst to pracy przy hamburgerach bo jest "zbyt
            wyuczony" i rzuci hamburgery gdy tylko znajdzie cos lepszego
        • komentator Ignorancja MBS 30.12.02, 15:40
          Gość portalu: MBS napisała:

          >> W Polsce dzieje sie akurat inaczej i jak ostatnie dane wskazuja nastepuje
          > wylacznie wzrost produkcji i eksportu ale zamiast doprowadzac do zwiekszonej
          > wydajnosci i zyskow to wydajnosc sie zmniejsza i zyski sie zmieszaja. Innymi
          > slowami dzieje sie odwrotnie niz na swiecie i firmy w Polsce robia to co
          >robily
          > jeszcze w komunistycznych czasach czyli zwiekszaja produkcje kosztem
          > zmniejszania wydajnosci.

          Niestety popelniasz elementarne bledy logiczne. Po pierwsze przy wzroscie
          produkcji, eksportu i spadku zatrudnienia nastepuje w ekonomii wzrost
          wydajnosci.

          Opowiadanie ze firmy w Polsce robia to co za komuny jest przykladem skrajnej
          glupoty. Firmy w Polsce, podobnie jak w innych miejscach walcza o miejsce na
          rynku. Mozna to robic na wiele sposobow ale nie da sie poprzez zwiekszanie
          produkcji kosztem wydajnosci. Kto im by wtedy zaplacil za robote?
          • Gość: MBS Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 17:14
            komentator napisała:
            ...
            > Niestety popelniasz elementarne bledy logiczne. Po pierwsze przy wzroscie
            > produkcji, eksportu i spadku zatrudnienia nastepuje w ekonomii wzrost
            > wydajnosci.

            Wzrost wydajnosci to nie jest cos abstrakcyjnego lecz stosunkowo prosta sprawa
            do wyliczenia ktora nie jest w stanie zdarzyc sie w dzisiejszym stanie
            gospodarki polskiej. Ostatecznie rozchodzi sie o dochod czyli PKB i jezeli PKB,
            tak jak w przypadku Polski, bezrobocie od dawna stoi na wysokim poziomie ponad
            17% i PKB tez nie wzrasta a wylacznie nastepuje wzrost produkcji i wzrost
            eksportu to swiadczy to tylko ze ekonomia jest mniej wydajna
            • wolo Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku 30.12.02, 20:15
              Gość portalu: MBS napisał(a):

              > komentator napisała:
              > ...
              > > Niestety popelniasz elementarne bledy logiczne. Po pierwsze przy wzroscie
              > > produkcji, eksportu i spadku zatrudnienia nastepuje w ekonomii wzrost
              > > wydajnosci.
              >
              > Wzrost wydajnosci to nie jest cos abstrakcyjnego lecz stosunkowo prosta
              sprawa
              > do wyliczenia ktora nie jest w stanie zdarzyc sie w dzisiejszym stanie
              > gospodarki polskiej. Ostatecznie rozchodzi sie o dochod czyli PKB i jezeli
              PKB,
              >
              > tak jak w przypadku Polski, bezrobocie od dawna stoi na wysokim poziomie
              ponad
              > 17% i PKB tez nie wzrasta a wylacznie nastepuje wzrost produkcji i wzrost
              > eksportu to swiadczy to tylko ze ekonomia jest mniej wydajna
              • Gość: MBS Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku IP: *.dyn.optonline.net 30.12.02, 20:50
                Jest faktem ze bezrobocie stoi na tym samym wysokim poziomie i dochod narodowy
                czyli PKB i stopa zyciowa w Polsce stoi na tym samym poziomie lulb wzrasta
                zaledwie symbolicznie w ostatnich dwoch latach pomimo ze Polska produkuje i
                eksportuje coraz wiecej
                • wolo Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku 31.12.02, 11:14
                  Gość portalu: MBS napisał(a):

                  > Jest faktem ze bezrobocie stoi na tym samym wysokim poziomie i dochod
                  narodowy
                  > czyli PKB i stopa zyciowa w Polsce stoi na tym samym poziomie lulb wzrasta
                  > zaledwie symbolicznie w ostatnich dwoch latach pomimo ze Polska produkuje i
                  > eksportuje coraz wiecej
                  • macacz Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku 31.12.02, 14:42
                    wolo napisał:


                    > I na koniec Komentator ma rację twierdząc, że obecne perspektywy są lepsze
                    dla
                    > gospodarki np. polskiej niż amerykańskiej m. in. dlatego, że znacznie więcej
                    > zrobiono w zakresie stabilizacji makroekonomicznej. Zachowanie się rynków
                    > wyraźnie to potwierdza. Czy Polska pod rządami SLD potrafi to wykorzystać to
                    > zupełnie inna sprawa.

                    Komentator jak to on, jak katarynka podnosi tu :umocnienie zlotowki, zduszenie
                    inflacji,niskie stopy procentowe i pelna wymienialnosc zlotowki.
                    Jak przelozy sie to na tzw. rozwoj gospodarczy? I perspektywy?
                    Czy nie powinno powstac wiecej prywatnych firm ? Czy zmieniono zasady ich
                    zakladania? W sensie ulatwienia/ uproszczenia?
                    Czy te, ktore istnieja, maja juz wieksza plynnosc np. w zwalnianiu i
                    zatrudnianiu ? Co bezposrednio wplynie na mniejsze bezrobocie? A mniejsze
                    bezrobocie to wiecej ludzi z pieniedzmi i wieksze wydatki konsumenckie, co
                    chyba jasne. Co oczywiscie dodatkowo "odpali" gospodarke?
                    Co uczyniono, by zintensyfikowac naplyw kapitalu z zagranicy? Znowu:
                    Uproszczono przepisy, zobligowano firmy zagr. do re-inwestowania czesci zyskow
                    w Polsce ?
                    Czy kredyty sa juz autentycznie tanie ? I dostepne ? Na tyle, by pozwalaly
                    ludziom bez wielkiego kapitalu otworzyc firme, ktora przetrwa ?
                    Czy prawo podatkowe sprzyja funkjonowaniu malego biznesu? Czy podatki placi sie
                    wtedy, gdy sie zarabia a nie od momentu, gdy sie formalnie zarejestruje firme?
                    Spolke? (Osobiscie mam zarejestrowana firme od bodajze 12 lat.Nie zaplacilem
                    jeszcze centa podatku, bo nie zarobilem nawet jednego dolara. Firme
                    zarejestrowalem w momencie, gdy to wydawalo mi sie pomyslem na zycie.)
                    To oczywiscie nie sa czynniki MAKROEKONOMICZNE. Tylko ze to co powyzej
                    wymienilem, moze miec bezposredni wplyw na autentyczne ozywienie gospodarki, a
                    nie np. fakt, ze zlotowka "ustabilizowala sie " na jakims tam poziomie.


                    • wolo Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku 31.12.02, 16:49
                      macacz napisał:

                      > wolo napisał:
                      >
                      >
                      > > I na koniec Komentator ma rację twierdząc, że obecne perspektywy są lepsze
                      >
                      > dla
                      > > gospodarki np. polskiej niż amerykańskiej m. in. dlatego, że znacznie więc
                      > ej
                      > > zrobiono w zakresie stabilizacji makroekonomicznej. Zachowanie się rynków
                      > > wyraźnie to potwierdza. Czy Polska pod rządami SLD potrafi to wykorzystać
                      > to
                      > > zupełnie inna sprawa.
                      >
                      > Komentator jak to on, jak katarynka podnosi tu :umocnienie zlotowki,
                      zduszenie
                      > inflacji,niskie stopy procentowe i pelna wymienialnosc zlotowki.
                      > Jak przelozy sie to na tzw. rozwoj gospodarczy? I perspektywy?
                      > Czy nie powinno powstac wiecej prywatnych firm ? Czy zmieniono zasady ich
                      > zakladania? W sensie ulatwienia/ uproszczenia?
                      > Czy te, ktore istnieja, maja juz wieksza plynnosc np. w zwalnianiu i
                      > zatrudnianiu ? Co bezposrednio wplynie na mniejsze bezrobocie? A mniejsze
                      > bezrobocie to wiecej ludzi z pieniedzmi i wieksze wydatki konsumenckie, co
                      > chyba jasne. Co oczywiscie dodatkowo "odpali" gospodarke?
                      > Co uczyniono, by zintensyfikowac naplyw kapitalu z zagranicy? Znowu:
                      > Uproszczono przepisy, zobligowano firmy zagr. do re-inwestowania czesci
                      zyskow
                      > w Polsce ?
                      > Czy kredyty sa juz autentycznie tanie ? I dostepne ? Na tyle, by pozwalaly
                      > ludziom bez wielkiego kapitalu otworzyc firme, ktora przetrwa ?
                      > Czy prawo podatkowe sprzyja funkjonowaniu malego biznesu? Czy podatki placi
                      sie
                      >
                      > wtedy, gdy sie zarabia a nie od momentu, gdy sie formalnie zarejestruje
                      firme?
                      > Spolke? (Osobiscie mam zarejestrowana firme od bodajze 12 lat.Nie zaplacilem
                      > jeszcze centa podatku, bo nie zarobilem nawet jednego dolara. Firme
                      > zarejestrowalem w momencie, gdy to wydawalo mi sie pomyslem na zycie.)
                      > To oczywiscie nie sa czynniki MAKROEKONOMICZNE. Tylko ze to co powyzej
                      > wymienilem, moze miec bezposredni wplyw na autentyczne ozywienie gospodarki,
                      a
                      > nie np. fakt, ze zlotowka "ustabilizowala sie " na jakims tam poziomie.
                      >
                      >

                      Now you are talking, man.
                      Zwróć jednak uwagę, że głównym celem mojego postu było zwrócecenie uwagi na
                      oczywisty bezsens stwierdzenia, że wydajność pracy w Polsce nie zmienia się.
                      Definicja wydajności ... po polsku to w istocie definicja niejakiego MBS, który
                      trochę się pogubił
                      Happy New Year

                      • Gość: MBS Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku IP: *.dyn.optonline.net 31.12.02, 19:46
                        wolo napisał:
                        ...
                        > Now you are talking, man.
                        > Zwróć jednak uwagę, że głównym celem mojego postu było zwrócecenie uwagi na
                        > oczywisty bezsens stwierdzenia, że wydajność pracy w Polsce nie zmienia się.
                        > Definicja wydajności ... po polsku to w istocie definicja niejakiego MBS,
                        który
                        >
                        > trochę się pogubił
                        > Happy New Year


                        "Od połowy roku nie wzrasta wydajność pracy w przemyśle. Brak poprawy
                        wydajności pracy do pewnego stopnia może stabilizować wielkość stopy
                        bezrobocia, ale jednocześnie nie zwiększa konkurencyjności polskich produktów."

                        arch.rp.pl/a/rz/2002/12/20021202/200212020054.html?k=on;t=2002120120021231

                        Jak widac powyzej mozna zawsze sie pocieszyc ze przynajmniej brak wzrostu
                        wydajnosci wplywa na lepsza sytuacje na rynku pracy i znacznie wiecej Polakow
                        moze sie pochwalic ze pracuje. . .

                        Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku wraz z WIEKSZYMI dochodami.

                        MBS

                        MBS
                  • Gość: MBS Re: Definicja wydajnosci. . . po polsku IP: *.dyn.optonline.net 31.12.02, 17:03
                    wolo napisał:

                    > Gość portalu: MBS napisał(a):
                    >
                    > > Jest faktem ze bezrobocie stoi na tym samym wysokim poziomie i dochod
                    > narodowy
                    > > czyli PKB i stopa zyciowa w Polsce stoi na tym samym poziomie lulb wzrasta
                    >
                    > > zaledwie symbolicznie w ostatnich dwoch latach pomimo ze Polska produkuje
                    > i
                    > > eksportuje coraz wiecej
                  • Gość: MACIEJ CZY PKB TO TO SAMO CO DOCHOD NARODOWY IP: *.ny325.east.verizon.net 31.12.02, 17:11
                    wolo napisał:

                    > Jest naciąganym faktem, że Polska produkuje coraz więcej - dynamika
                    produkcji
                    > przemysłowej jest nieznacznie wyższa niż dynamika PKB - dopiero w ostatnich
                    > miesiącach dynamika prodkukcji jest trochę wyższa i ciągnie za sobą PKB. Jest
                    > faktem, że eksport, szczególnie w ujęciu dolarowym, choć także w EURO, rośnie
                    > szybciej i ciągnie za sobą produkcję i PKB.


                    Jesli import,co jest faktem jest o 1 mld wiekszy od exportu,to jaki to ma wplyw
                    na wzrost produkcji oraz PKB w Polsce?
                    Nie zapominaj,ze wzrostowi exportu towarzyszy jeszcze wiekszy wzrost
                    importu,ktory powoduje zwiekszanie sie deficytu handlowego.
                    Czy wzrost importu przewyzszajacy wzrost exportu hamuje produkcje i wzrost PKB
                    w Polsce?
    • Gość: Alex Bezrobocie jako zjawisko pozytywne - do Macacza... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.02, 17:29
    • Gość: Alex Bezrobocie jako zjawisko pozytywne - do Macacza... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.12.02, 18:13
      Albo jestes nowicjuszem na tym forum albo masz temperament
      zajadlego klotnika aby zaczynac poleminiki z Komentatorem.
      Juz wiecej niz rok temu powodowal on frustracje na tym
      forum i byl przez co powazniejszych dyskutatow ignorowany.

      Macro-Idiot with Micro-Brain.

      Umysl prawdziwego aparatczyka. Towarzysze oglosili ze "makro"
      jest teraz magicznym rozwiazaniem wszystkich problemow i
      dla makro wskaznikow by zarznal wszystkich swoich
      wspolobywateli. Bo przeciez on chce najlepiej dla nich
      choc oni o tym nie wiedza.

      Tak wiec jego poglady na bezrobocie nie powinny nikogo dziwic.
      Jak Polska zbuduje te podstawy to wszystko sie poprawi i nastanie raj.
      Tylko jak Polska bedzie tak budowac zdrowe podstawy ekonomii jak
      odbudowuje powojenny Wroclaw to niewielu tego raju nie doczeka.

      Jest mrozny sylwestrowy wieczor w przyproszonym sniegiem Wroclawiu.
      Spogladam przez okno, ktore wychodzi na jedno duzych wroclawskich
      osiedli. Na placu niedzy betonowymi, wielopietrowymi bunkrami stoi
      ogrodzony smietnik. Wlasnie podjechal do niego facet w srednim wieku
      na rowerze. Nie wyglada na pensjonariusza schroniska im Brata Alberta
      czy jakiegos ulicznego moczymordy. To jest trzeci facet w ciagu ostatniej
      godziny.

      Zdjal z bagaznika jakas torbe lub worek i zniknal wsrod pelnych smieci
      kontenerow. I taki obrazek sie powtarza niemal cala dobe.

      Ale dla Komentatora to tylko marginalny produkt uboczny dochodzenia
      do tych upragnionych wskaznikow makro.




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka