Dodaj do ulubionych

BYLIŚMY TYGRYSEM EUROPY

IP: 213.76.11.* 24.02.03, 20:13
a teraz jesteśmy jak zdechły kot na śmietniku.


www.rp.pl/gazeta/wydanie_030221/kraj/kraj_a_4.html
Obserwuj wątek
        • Gość: Garucha Re: Za Leszka Balcerowicza IP: 213.17.234.* 26.02.03, 18:47
          A pamiętasz, jak w latach od 1997 po dzień dzisiejszy czerwoni przepychali i
          przepychają przez sejm ustawy zabijające rynek?
          Nie pamiętasz, jak L. Balcerowicz wołał: nie stać Polski na taką lub inną
          ustawę, którą proponował rząd nie słuchając głosu min. finansów, a one
          przechodziły gładko, przez sejm, senat i prezydenta?
          Balcerowicz był zawsze przeciwko rozdawnictwu roszczeniowców, ale oni w ten
          sposób kupowali swoją popularność polityczną. Robili zwykły biznes polityczny
          kosztem narodu i kraju.
          Nie pamiętasz? Nie widzisz tego?
          Ja widzę. Ja pamiętam, nawet ocet na półkach, kartki na papier toaletowy i nie
          tylko.
          Jestem Polak mądr przed i po szkodzie, zawsze mądr.

          prof. Leszek Balcerowicz

          Urodził się w Lipnie w 1947 r. W roku 1970 ukończył z wyróżnieniem Wydział
          Handlu Zagranicznego w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (obecnie Szkoła
          Główna Handlowa) w Warszawie.

          W 1974 r. uzyskał tytuł MBA w St.John's University w Nowym Jorku, a w 1975 r.
          obronił pracę doktorską w SGPiS.

          Przebywał na stażach naukowych m.in. w University of Sussex (1985) i w
          Uniwersytecie w Marburgu (1988). W październiku 1992 r. został profesorem
          Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, a rok później kierownikiem Katedry
          Międzynarodowych Studiów Porównawczych. Wykładał na uczelniach całego świata,
          m.in. w Austrii, Francji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Niemczech, na Węgrzech, w
          Szwecji, Japonii, Czechach, Indiach, we Włoszech, na Ukrainie, Litwie i w
          Stanach Zjednoczonych. Jest autorem licznych książek i publikacji ekonomicznych.

          W latach 1992 - 2000 przewodniczył Radzie i Radzie Naukowej Fundacji Centrum
          Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE. Jest członkiem: Europejskiego Towarzystwa
          Ekonomicznego, Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i Towarzystwa Ekonomistów
          Polskich.

          We wrześniu 1989 r., objął stanowisko wicepremiera i ministra finansów w
          pierwszym niekomunistycznym rządzie. Był również przewodniczącym Komitetu
          Ekonomicznego Rady Ministrów. Opracował i realizował plan szybkiej stabilizacji
          i transformacji pogrążonej w kryzysie gospodarki polskiej, powszechnie znany
          jako "Plan Balcerowicza". Pełnił swoje funkcje do grudnia 1991 r.

          Od kwietnia 1995 do grudnia 2000 r. pełnił funkcję przewodniczącego Unii
          Wolności. W wyborach parlamentarnych we wrześniu 1997 uzyskał najlepszy wynik w
          okręgu katowickim, zdobywając ponad 91.000 głosów. Od października 1997 do
          czerwca 2000 roku ponownie pełnił funkcję wicepremiera, ministra finansów i
          przewodniczącego KERM.

          W 1993 r. otrzymał tytuł Doktora Honoris Causa francuskiego Uniwersytetu w Aix-
          en-Provence,
          w 1994 r. University of Sussex w Wielkiej Brytanii, w 1996 r. De Paul
          University of Chicago (USA),
          a w 1998 roku Uniwersytetu Szczecińskiego, Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika
          w Toruniu, Dundee University oraz Staffordshire University w Wielkiej Brytanii.
          W 1999 r. został wyróżniony doktoratem Honoris Causa przez Uniwersytet
          Ekonomiczny w Bratysławie (Słowacja), w 2001 r. przez Uniwersytet Europejski
          Viadrina we Frankfurcie nad Odrą (Niemcy), a w 2002 r. przez Uniwersytet del
          Pacifico w Limie (Peru) oraz Uniwersytet "Alexandru Ioan Cuza" w Jassach
          (Rumunia).

          W roku 1992 został, jako pierwszy przedstawiciel Europy Środkowo-Wschodniej,
          wyróżniony prestiżową nagrodą Ludwika Erharda. W październiku 1998 roku
          otrzymał nagrodę "Minister Finansów roku 1998" przyznaną przez brytyjski
          miesięcznik finansowy "Euromoney", a w styczniu 1999 r. - nagrodę dla
          najwybitniejszego Europejczyka w 1998 r.
          - "Transatlantic Leadership Award" przyznaną przez Instytut Europejski w
          Waszyngtonie. W 1999 r. otrzymał również Nagrodę Środkowoeuropejską (Central
          European Award) dla najlepszego ministra finansów 1998 r. W roku 2000 został
          wyróżniony, przyznawaną po raz pierwszy, Nagrodą Friedricha Augusta von Hayeka;
          w 2001 r. otrzymał nagrodę im. Carla Bertelsmanna za wybitne osiągnięcia w
          dziedzinie transformacji gospodarczej w Polsce a w 2002 r. nagrodę Fundacji
          Fasela za zasługi dla społecznej gospodarki rynkowej.

          22 grudnia 2000 r. Sejm RP powołał Leszka Balcerowicza na stanowisko Prezesa
          Narodowego Banku Polskiego.



          • Gość: deLUC Re: Za Leszka Balcerowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 19:11
            Gość portalu: Garucha napisał(a):

            > A pamiętasz, jak w latach od 1997 po dzień dzisiejszy czerwoni przepychali i
            > przepychają przez sejm ustawy zabijające rynek?
            A ja mam chyba lepsza pamiec niz ty:
            afery ze sprzetem elektronicznym, alkoholowa - kto wowczas byl wicepremierem i
            ministrem finansow?

            > Nie pamiętasz, jak L. Balcerowicz wołał: nie stać Polski na taką lub inną
            > ustawę, którą proponował rząd nie słuchając głosu min. finansów, a one
            > przechodziły gładko, przez sejm, senat i prezydenta?
            > Balcerowicz był zawsze przeciwko rozdawnictwu roszczeniowców, ale oni w ten
            > sposób kupowali swoją popularność polityczną.
            A kto byl ministrem finansow wywoczas kiedy MF przynalo gigantyczna ulge
            podatkowa Gazecie Wyborczej i Polsatowi? Mis Koralgol? GW to nie sa kolesie
            pana B? No nie oni byli wszyscy w jednym kolku rozancowym, a nie partii
            politycznej :))))))))).

            > Robili zwykły biznes polityczny
            > kosztem narodu i kraju.
            A w czyim interesie dziala RPP z panem B. teraz? Komu jest na reke silna
            zlotowka? Importerom i bankom i jeszcze paru co zyja z wyprowadzania kapitalu i
            niszczenia polskiego przemyslu i handlu. Czy to nie jest interes kosztem narodu?
            Dlaczego jedno lajdactwo pietnujesz a innego nie zauwazasz?

            > Nie pamiętasz? Nie widzisz tego?
            > Ja widzę. Ja pamiętam, nawet ocet na półkach, kartki na papier toaletowy i
            nie
            > tylko.
            > Jestem Polak mądr przed i po szkodzie, zawsze mądr.
            >
            <ciach>
            tu byl, zyciors ktory zastapie linkiem do innego tez wartego przeczytania
            www.upr.org.pl/mazowsze/balc/balcer.html
    • feezyk Same paski nie wystarcza... 26.02.03, 17:47
      Myslelismy ze bylismy, raczej.
      Juz bardziej podoba mi sie to
      o pawiu i papudze.

      Albo to:

      "tak by sie nam serce rwalo do
      wspanialych, wielkich rzeczy,
      a tu pospolitosc skrzeczy..."

      No i puenta:

      "miales chamie zloty rog,
      miales chamie czapke z pior,
      ostal ci sie jeno sznur.."

      A potem:

      "Zabrali i piec podobny do bramy
      triumfalnej
      Zostala szara naga jama
      szara naga jama"

      A moze:

      "jakis malarz z bozej laski
      pomalowal osla w paski."

      Trafne i ponadczasowe.
      F.
      • Gość: troll Re: Same paski nie wystarcza... IP: *.sympatico.ca 15.03.03, 16:29
        feezyk napisa?:

        > "tak by sie nam serce rwalo do
        > wspanialych, wielkich rzeczy,
        > a tu pospolitosc skrzeczy..."

        A moze "... a tu Rzecz-pospolitosc skrzeczy..?" Co tam narzekac, jak
        Kulczik autostrady zaczol budowac, to ino Niemcom sprzatac po nas
        przyszlo. Chuj i pizda w nocy gwizda (ludowe z Lotaryngii)
      • Gość: Grucha Re: JESTES´MY ZDECH?YM KOTEM - TO FAKT ! IP: *.sympatico.ca 16.03.03, 20:45
        Gos´c´ portalu: Garucha napisa?(a):

        ) (a
        href="http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030315/plus_min
        us_a_13
        >
        .html"target="_blank")www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_030315
        /plus_minu
        > s_a_13.html(/a)

        To proste.Zalozmy ze mamy kraj z bezrobociem 5% wzrostem PKB 6%
        inflacja
        15%.Znajdujemy maniaka o niskiej samoocenie i wmawiamy mu ze jest
        genialnym
        ekonomista ze powinien otrzymac nobla oraz sugrujemy ze najwazniejsze
        jest
        walczyc z inflacja.On juz za nas odwali robote.Aby obnizyc inflacje
        spowoduje
        aby bylo mniej pieniadza na rynku pTo proste.Zalozmy ze mamy kraj z
        bezrobociem 5% wzrostem PKB 6% inflacja
        15%.Znajdujemy maniaka o niskiej samoocenie i wmawiamy mu ze jest
        genialnym
        ekonomista ze powinien otrzymac nobla oraz sugrujemy ze najwazniejsze
        jest
        walczyc z inflacja.On juz za nas odwali robote.Aby obnizyc inflacje
        spowoduje
        aby bylo mniej pieniadza na rynku przez podniesienie stop
        procentowych.Pieniadz zacznie wyciekac z rynku do bankow oslabiajac
        popyt.Spowoduje to umocnienie koniunktury i spadek wzrostu PKB do 4%
        i
        zmniejszenie zatrudnienia.Inflacja spadnie do 10% Bezrobocie wzrosnie
        do 8%
        waluta krajowa umocni sie co wywola zwiekszony import i olbrzymi deficyt
        handlowy powodujcy kolejne bankructwa bezrobocie wzrosnie do 10%
        inlacja
        spadnie do 8% wzrost PKB do 3%.Teraz nasz maniak oglasza zagrozenie
        krachu
        gospodarczego skutkiem deficytu handlowego.I oglasza program
        schladzaniaTo proste.Zalozmy ze mamy kraj z bezrobociem 5% wzrostem
        PKB 6% inflacja
        15%.Znajdujemy maniaka o niskiej samoocenie i wmawiamy mu ze jest
        genialnym
        ekonomista ze powinien otrzymac nobla oraz sugrujemy ze najwazniejsze
        jest
        walczyc z inflacja.On juz za nas odwali robote.Aby obnizyc inflacje
        spowoduje
        aby bylo mniej pieniadza na rynku przez podniesienie stop
        procentowych.Pieniadz zacznie wyciekac z rynku do bankow oslabiajac
        popyt.Spowoduje to umocnienie koniunktury i spadek wzrostu PKB do 4%
        i
        zmniejszenie zatrudnienia.Inflacja spadnie do 10% Bezrobocie wzrosnie
        do 8%
        waluta krajowa umocni sie co wywola zwiekszony import i olbrzymi deficyt
        handlowy powodujcy kolejne bankructwa bezrobocie wzrosnie do 10%
        inlacja
        spadnie do 8% wzrost PKB do 3%.Teraz nasz maniak oglasza zagrozenie
        krachu
        gospodarczego skutkiem deficytu handlowego.I oglasza program
        schladzania.Stopy procentowe w gore.Wzrost PKB spada do 2 % inflacja
        do 5%
        bezrobocie rosnie do 15%.Tutaj zaczyna budzet panstwa nie wytrzymywac
        pojawia
        sie deficyt budzetu.Trzeba sprzedawac obligacje na wysoki procent.I
        znowu
        oglasza ze stopy musza byc wysokie poniewaz jest deficyt budzetu.Zada
        od
        panstwa redukcji wydatkow.A wiec ograniczamy etaty policji sedziow
        -rosnie
        przestepczosc zwalniami lekarzy pielegniarki nauczycieli pogarsza sie
        sluzba
        zdrowia i szkolnictwo.Dotychczas mielismy rozlozony sektor produkcyjny
        teraz
        rowniez budzetowy.Wzrost PKB spada do 0 inflacja do 0 bezrobocie
        rosnie do
        20%.Wtedy nasz geniusz oglasza ze to wina nadmiernych podatkow-to
        zawsze
        chwyta,kodeksu pracy i nierobstwa spoleczenstwa aby sie ratowac
        musimy
        przystapic do wielkiej organizacji miedzynarodowej.Kraj jest w kompletnej
        ruinie ludzie emigruja.Wstepujemy do niej bezrobocie rosnie do 25%
        itd.itp.Skad my to znamy.
        To proste.Zalozmy ze mamy kraj z bezrobociem 5% wzrostem PKB 6%
        inflacja
        15%.Znajdujemy maniaka o niskiej samoocenie i wmawiamy mu ze jest
        genialnym
        ekonomista ze powinien otrzymac nobla oraz sugrujemy ze najwazniejsze
        jest
        walczyc z inflacja.On juz za nas odwali robote.Aby obnizyc inflacje
        spowoduje
        aby bylo mniej pieniadza na rynku przez podniesienie stop
        procentowych.Pieniadz zacznie wyciekac z rynku do bankow oslabiajac
        popyt.Spowoduje to umocnienie koniunktury i spadek wzrostu PKB do 4%
        i
        zmniejszenie zatrudnienia.Inflacja spadnie do 10% Bezrobocie wzrosnie
        do 8%
        waluta krajowa umocni sie co wywola zwiekszony import i olbrzymi deficyt
        handlowy powodujcy kolejne bankructwa bezrobocie wzrosnie do 10%
        inlacja
        spadnie do 8% wzrost PKB do 3%.Teraz nasz maniak oglasza zagrozenie
        krachu
        gospodarczego skutkiem deficytu handlowego.I oglasza program
        schladzania.Stopy procentowe w gore.Wzrost PKB spada do 2 % inflacja
        do 5%
        bezrobocie rosnie do 15%.Tutaj zaczyna budzet panstwa nie wytrzymywac
        pojawia
        sie deficyt budzetu.Trzeba sprzedawac obligacje na wysoki procent.I
        znowu
        oglasza ze stopy musza byc wysokie poniewaz jest deficyt budzetu.Zada
        od
        panstwa redukcji wydatkow.A wiec ograniczamy etaty policji sedziow
        -rosnie
        przestepczosc zwalniami lekarzy pielegniarki nauczycieli pogarsza sie
        sluzba
        zdrowia i szkolnictwo.Dotychczas mielismy rozlozony sektor produkcyjny
        teraz
        rowniez budzetowy.Wzrost PKB spada do 0 inflacja do 0 bezrobocie
        rosnie do
        20%.Wtedy nasz geniusz oglasza ze to wina nadmiernych podatkow-to
        zawsze
        chwyta,kodeksu pracy i nierobstwa spoleczenstwa aby sie ratowac
        musimy
        przystapic do wielkiej organizacji miedzynarodowej.Kraj jest w kompletnej
        ruinie ludzie emigruja.Wstepujemy do niej bezrobocie rosnie do 25%
        itd.itp.Skad my to znamy.
        To proste.Zalozmy ze mamy kraj z bezrobociem 5% wzrostem PKB 6%
        inflacja
        15%.Znajdujemy maniaka o niskiej samoocenie i wmawiamy mu ze jest
        genialnym
        ekonomista ze powinien otrzymac nobla oraz sugrujemy ze najwazniejsze
        jest
        walczyc z inflacja.On juz za nas odwali robote.Aby obnizyc inflacje
        spowoduje
        aby bylo mniej pieniadza na rynku przez podniesienie stop
        procentowych.Pieniadz zacznie wyciekac z rynku do bankow oslabiajac
        popyt.Spowoduje to umocnienie koniunktury i spadek wzrostu PKB do 4%
        i
        zmniejszenie zatrudnienia.Inflacja spadnie do 10% Bezrobocie wzrosnie
        do 8%
        waluta krajowa umocni sie co wywola zwiekszony import i olbrzymi deficyt
        handlowy powodujcy kolejne bankructwa bezrobocie wzrosnie do 10%
        inlacja
        spadnie do 8% wzrost PKB do 3%.Teraz nasz maniak oglasza zagrozenie
        krachu
        gospodarczego skutkiem deficytu handlowego.I oglasza program
        schladzania.Stopy procentowe w gore.Wzrost PKB spada do 2 % inflacja
        do 5%
        bezrobocie rosnie do 15%.Tutaj zaczyna budzet panstwa nie wytrzymywac
        pojawia
        sie deficyt budzetu.Trzeba sprzedawac obligacje na wysoki procent.I
        znowu
        oglasza ze stopy musza byc wysokie poniewaz jest deficyt budzetu.Zada
        od
        panstwa redukcji wydatkow.A wiec ograniczamy etaty policji sedziow
        -rosnie
        przestepczosc zwalniami lekarzy pielegniarki nauczycieli pogarsza sie
        sluzba
        zdrowia i szkolnictwo.Dotychczas mielismy rozlozony sektor produkcyjny
        teraz
        rowniez budzetowy.Wzrost PKB spada do 0 inflacja do 0 bezrobocie
        rosnie do
        20%.Wtedy nasz geniusz oglasza ze to wina nadmiernych podatkow-to
        zawsze
        chwyta,kodeksu pracy i nierobstwa spoleczenstwa aby sie ratowac
        musimy
        przystapic do wielkiej organizacji miedzynarodowej.Kraj jest w kompletnej
        ruinie ludzie emigruja.Wstepujemy do niej bezrobocie rosnie do 25%
        itd.itp.Skad my to znamy.
        To proste.Zalozmy ze mamy kraj z bezrobociem 5% wzrostem PKB 6%
        inflacja
        15%.Znajdujemy maniaka o niskiej samoocenie i wmawiamy mu ze jest
        genialnym
        ekonomista ze powinien otrzymac nobla oraz sugrujemy ze najwazniejsze
        jest
        walczyc z inflacja.On juz za nas odwali robote.Aby obnizyc inflacje
        spowoduje
        aby bylo mniej pieniadza na rynku przez podniesienie stop
        procentowych.Pieniadz zacznie wyciekac z rynku do bankow oslabiajac
        popyt.Spowoduje to umocnienie koniunktury i spadek wzrostu PKB do 4%
        i
        zmniejszenie zatrudnienia.Inflacja spadnie do 10% Bezrobocie wzrosnie
        do 8%
        waluta krajowa umocni sie co wywola zwiekszony import i olbrzymi deficyt
        handlowy powodujcy kolejne bankructwa bezrobocie wzrosnie do 10%
        inlacja
        spadnie do 8% wzrost PKB do 3%.Teraz nasz maniak oglasza zagrozenie
        krachu
        gospodarczego skutkiem deficytu handlowego.I oglasza program
        schladzania.Stopy procentowe w gor

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka