Dodaj do ulubionych

Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa?

24.11.06, 00:01
Nie znam się za bardzo na finansach państwa, ale zapytam czy aby nie
Balcerowicz robi wszystko aby wzmocnić złotego, aby inflacja były poniżej
unijnej? Nie chcę nawet pomyśleć, że Balcerowicz chce zniszczyć polskie
mleczarnie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Maciek Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.aster.pl 24.11.06, 00:36
      Oznacza to, że jakość nabiału ogólnie rzecz biorąc musi wyrównać w dół do
      średniej europejskiej. A szkoda, bo mi nie przeszkadza, że polski rolnik
      produkuje 8 razy mniej mleka niż Niemiec, bo niemieckiego mleka w życiu bym od
      wody nie odróżnił. Nasze sery to pychota, szkoda że widmo konkurencji cenowej
      zmusi producentów do wypełniania serów niewiadomo czym (w najlepszym razie
      olejem roślinnym).
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 01:52
        A w jakim stopniu za ten import są odpowiedzialne zagraniczne sieci handlowe.
        Ostatnio w Lidllu widziałem już niemieckie ogórki konserwowe i dżemy
        oczywiście droższe od polskich, ale polskich ogórków nie uświadczysz.
        Oczywiście małe Balcerki wychowane przez wybiórczą święcie
        wierzą w wolny rynek (wolną amerykankę) i obudzą się w wieku 40 lat z ręką w
        nocniku na zasiłku dla bezrobotnych.
        • wujek_extrema Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 05:07
          juz nie podbijamy swiata?
          • Gość: taj pan U nas dobre sery ??? IP: *.aster.pl 24.11.06, 06:46
            Nasze sery są przeciętne, wszystkie podobnie smakują i kosztują (15-20 zł/kg).
            Za to np. zachodnie sery pleśniowe (po 30-50 zł/kg) są przepyszne. Jak
            myślicie, czy wydam 4 zł za kawałek czegoś dobrego, czy 2 zł za kawałek gumy?
            Co jest lepsze do czerwonego wina za 23 zł, czy do browarku za 3 zł? Warto
            oszczędzać 2 zł na serze, gdy do baku wlewam 160 zł?
            Może tak należy na to popatrzeć, a nie rozczulać się nad marnymi produktami
            Turka pod różnymi nazwami?
            • Gość: obi Re: U nas dobre sery ??? IP: *.pl 24.11.06, 06:56
              Nasze sery są przeciętne, wszystkie podobnie smakują i kosztują (15-20 zł/kg).
              > Za to np. zachodnie sery pleśniowe (po 30-50 zł/kg) są przepyszne. Jak
              > myślicie, czy wydam 4 zł za kawałek czegoś dobrego, czy 2 zł za kawa

              Podobna sytuacja z polskim mięsem ,ogólnie słabe
              • krasnov Re: U nas dobre sery ??? Owszem! 24.11.06, 10:55
                Żeby nie to, że o gustach się nie dyskutuje, to bym powiedział, żeście na głowę upadli. Osobiście nie wyobrażam sobie jedzenia "zagranicznych" pleśniowców, zamiast serów z Turku (tak się to odmienia, panowie).
                Ale polskie sery to chyba nie tylko pleśniowce i nie tylko Turek? Naprawdę uważacie, że jest tak źle? To przestańcie kupować w supermarketach. :P
                • zigzaur Sery z Turku? Fińskie? Gdzie można je kupić? 24.11.06, 11:26
                  Fińskiego sera jeszcze nie jadłem.
                • 1410_tenrok Z Turka lub z Wtorka albo z Piątka? 24.11.06, 12:06
                  Zagraniczne sery plesniowe. Dobre sobie. Pojedz do Normandii wtedy dowiesz sie,
                  ze mleczarnia typu Turek nie produkuje sera, tylko gume w otoczce, podobnie
                  zresztą jest z tutejszym Brie.
                  Gdyby Francuzi opatentowali te nazwy, jak to zrobili Grecy z fetą (choc tu
                  rozumiem, poniewaz dunska nie odbiegała od oryginału i była przez to
                  konkurencją!), to by u nas takiego "tureckiego" kitu nam nie wciskano.
                  Camembert to poezja w gebie, a nie nie "Turkcja" w opakowaniu.
                  Ale, masz racje "de gustibus non e disputandum est".
                • saikokila Re: U nas dobre sery ??? Owszem! 25.11.06, 18:04
                  krasnov napisał:

                  > Żeby nie to, że o gustach się nie dyskutuje, to bym powiedział, żeście na głowę
                  > upadli. Osobiście nie wyobrażam sobie jedzenia "zagranicznych" pleśniowców, za
                  > miast serów z Turku (tak się to odmienia, panowie).
                  > Ale polskie sery to chyba nie tylko pleśniowce i nie tylko Turek? Naprawdę uważ
                  > acie, że jest tak źle? To przestańcie kupować w supermarketach. :P

                  Akurat w supermarketach można kupić zagraniczne sery łatwiej niż w innych
                  sklepach, ale ja nie o tym. Jako serojad "od urodzenia" (mleka nie mogę w
                  odróżnieniu od serów i jogurtów) faktycznie muszę się zgodzić z poprzednikami,
                  polskie sery są niedobre. Trudno znaleźć coś sensownej jakości, a jak już zrobią
                  - co się czasem zdarza - to cena rzadko jest konkurencyjna wobec zagranicznych
                  produktów. I z powodu zbyt silnej złotówy raczej tak zostanie, bo i USA i kraje
                  Euro starają się jak najbardziej osłabić wartość swoich walut, zwłaszcza
                  amerykanom udaje się to znakomicie.

                  BTW, najlepsze sery jadłem we Francji i w Holandii (twarde holenderskie są
                  bezkonkurencyjne), nawet chciałem się tam przeprowadzić z tego powodu, ale kiedy
                  parę lat temu zaczęły się rozróby w tych krajach to zrezygnowałem :)
            • Gość: zawisza ciemny Re: U nas dobre sery ??? IP: *.rochd3.qld.optusnet.com.au 24.11.06, 07:30
              Polskie sery sa doskonale, to raczej polski charakter jest taki, ze lepsze
              cudze g..wno z chemia niz wlasne wyroby. Oczywiscie w kazdej sytuacji jest
              winny prof. Balcerowicz. Wino za 23 zlote - koneser!
              • Gość: taj pan Re: U nas dobre sery ??? IP: *.aster.pl 24.11.06, 18:00
                Jest dużo bardzo dobrych polskich wyrobów, ale akurat nie sery. Podobnie jak
                dużo jest podłych serów z Francji. Trzeba po prostu kupować te dobre. Wino,
                piwo i paliwo podałem jako przykład nieistotności oszczędzania na jakości, w
                tym przypadku sera. A dobre wino kupisz już za 18 zł, tylko musisz wiedzieć
                jakie. Zresztą, nawet zwykłą konserwę 'Gulasz angielski' też trzeba umieć
                kupować. Najlepsza była pod nazwą 'Bierschinken' (fajna nazwa, taka typowo
                polska, nie?) z nieistniejącego już polskiego zakładu w Rawie Mazowieckiej.
                Jeżeli gustujesz w zdrowych, polskich wyrobach, to polecam polędwicę sopocką.
                Jest w niej więcej chemii i wody niż polędwicy. Na szczęście jesteśmy w Unii i
                możemy olewać gówna i cudze, i obce. Polecam zostanie koneserem i wybierać
                dobre rzeczy, niekoniecznie polskie, i niekoniecznie drogie.
              • saikokila Re: U nas dobre sery ??? 25.11.06, 18:07
                Gość portalu: zawisza ciemny napisał(a):

                > Polskie sery sa doskonale, to raczej polski charakter jest taki, ze lepsze
                > cudze g..wno z chemia niz wlasne wyroby. Oczywiscie w kazdej sytuacji jest
                > winny prof. Balcerowicz. Wino za 23 zlote - koneser!

                Hm, a jakiś przykład dobrego sera? Bo ja od biedy mógłbym uznać niektóre
                niebieskie pleśniowce, tyle, że one nie są tanie. Większość polskich serów jest
                do d. Zresztą, produkowane w Polsce jogurty też, ale tu wynika to akurat z
                rozpoznania rynku. Nawet zagraniczne koncerny produkują w PL inne, gorsze rzeczy
                niż za granicą. Nie z powodu kosztów, ale badań gustów i upodobań klientów...
                Tak jest na pewno z jogurtami. Ciekawe, czy z serami też, czy tylko nie umieją
                się przestawić na jakość.
        • stasi1 nie musisz jeść niemieckich ogórków z Lidla 24.11.06, 14:37
          u mnie w domu je się polskie ogórki konserwowe(kupione w sklepie) oraz sałatke
          z ogórków zrobioną własnym sumptem w ogórków z bazaru(chyba polskie były bo czy
          niemcy sprzedawali by tam?). No moż być problem ze świeżymi. Ale na szczęście
          to na razie nam idzie lepiej niż Niemcom w UE więc może nie będzie tak źle jak
          Ty czarno widzisz!


          myslacyszaryczlowiek1 napisał:

          > A w jakim stopniu za ten import są odpowiedzialne zagraniczne sieci handlowe.
          > Ostatnio w Lidllu widziałem już niemieckie ogórki konserwowe i dżemy
          > oczywiście droższe od polskich, ale polskich ogórków nie uświadczysz.
          > Oczywiście małe Balcerki wychowane przez wybiórczą święcie
          > wierzą w wolny rynek (wolną amerykankę) i obudzą się w wieku 40 lat z ręką w
          > nocniku na zasiłku dla bezrobotnych.
      • Gość: jankop chyba ci odwaliło z tą pychotą? IP: *.chello.pl 24.11.06, 07:41
        każdy niemiecki ser lub jogurt jest lepszy od naszego.
        • Gość: m Re: chyba ci odwaliło z tą pychotą? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 24.11.06, 09:37
          Gość portalu: jankop napisał(a):

          > każdy niemiecki ser lub jogurt jest lepszy od naszego.

          nie wiesz co mówisz. wiesz ile fabrycznie ma jogurt Jogobella (niemiecka firma Zott) przydatnosci do spożycia ? co najmniej 1,5 miesiąca !!! zaskoczony ? to teraz sobie wyobraź co jest w środku a poźniej wypisuj takie bzdety ! ps. to nie jedny przykład. zreszta jak ktoś jeździ po swiecie to wie iz nasze wędliny i art mleczarskie sa jedne z najlepszych i najsmaczniejszy.
          • zigzaur Re: chyba ci odwaliło z tą pychotą? 24.11.06, 11:27
            W środku jest higiena.

            Tak zwane "dobre bo polskie" wyroby żywnościowe produkują ludzie, którzy więcej
            zużywają wody do święcenia niż do mycia.
            • Gość: black Re: chyba ci odwaliło z tą pychotą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 11:30
              Jesteś chyba niemieckim psychopatą, możesz też to odczytać inaczej, jesteś
              małym kretynem:)
              • zigzaur Re: chyba ci odwaliło z tą pychotą? 24.11.06, 11:45
                Zabolała prawda?

                Jestem Polakiem i z troską wyrażam się o polskich bolączkach.
        • Gość: aga Re: chyba ci odwaliło z tą pychotą? IP: *.piaseczno.robbo.pl 24.11.06, 11:35
          niemiecki jogurt lepszy od naszego? masło może tez? Kpisz
      • Gość: wan20_3 Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 07:51
        Maciek! Co ty opowiadasz? cyt; ..nasze sery to pychota - toż to bzdura. Mają
        konsystencje gumy i Bóg wie z czego są robione. Dawniej jak wchodziłem do
        mleczarni to pachniało serem, mlekiem -teraz trochę smierdzi (może to środki
        dezynfekcyjne).
      • Gość: deis tsk dobrych bialych serow jak w Polsce nie ma IP: *.3.15.vie.surfer.at 24.11.06, 08:53
        mieszkam w Wiedniu a po sery jezdze do Polski , tutaj sa okropne biale sery a
        najbardziej popularne to homogenizoane w kubeczkach ktore zapychaja sie w
        gardle. Uwazam ze polskie produkty mleczne maja jeszcze smak naturalny ,sa
        poprostu pyszne.Tutaj nie znaja tych smakow jak przywoze czestuje naszymi
        produktami austryjakow i prosza o przywiezienie dla nich tych produktow.To co
        produkuje sie w bogatych panstwach jest bez smaku ,ale oni nie znaja nic
        lepszego.Nie ilosc sie liczy a jakosc, polakom brakuje dobre reklamy , nadal nie
        wierzymy ze mozemy byc najlepsi.Tak jak ogorki kiszone , w austrii sa ochydne
        solone czarne ale austryjacy innych nie znaja i te kupuja. A nasze malutkie
        chrupiace ogoreczki kiszone niejednego austryjaka zachwycily smakiem.
        • 1410_tenrok Tyle, że w Austrii nigdy nie było białego sera 24.11.06, 09:56
          twardego, ale o tym zapomniałes napisac, co? Tam po prostu nie było takiej
          tradycji, podobnie zresztą, jak w Niemczech. A o smaku naturalnym polskiego
          masła z podtekstem przypalonego mleka - to mozesz bajki dzieciom opowiadac.
          Opowiadasz, ze tam jest wszystko bez smaku? No nie wiem. Zadziwiają mnie takie
          teksty. Ale one służą patriotyzmowi.
          • zigzaur Re: Tyle, że w Austrii nigdy nie było białego ser 24.11.06, 11:28
            Akurat ser biały, twarogowy, to "wynalazek" Słowian.
            Germanowie zawsze produkowali sery podpuszczkowe czyli żółte.
            • 1410_tenrok no nie germanie, ale tez inni 24.11.06, 11:51
              klimat to straszna sprawa
        • Gość: aga Re: tsk dobrych bialych serow jak w Polsce nie ma IP: *.piaseczno.robbo.pl 24.11.06, 11:38
          nasze jedzonko jest super i nie zmienię zdania. Chyba ze właśnie unia to
          sp...rzy swoimi wymaganiami
      • 1410_tenrok człowieku, po co takie rzeczy piszesz? 24.11.06, 09:46
        Rozumiem, że nie lubisz Niemców - kazdy moze. Ale zasadniczej kwestii, ze
        ementaler to ementaler, tilsiter to tilsiter, radamer to radamer i tid itd nie
        zmiemisz. Polskei sery to wstretna guma do zucia, niestety i ze smakiem
        oryginału z reguły nie mają nic wspolnego. Zeby nazywały sie zamiast tylzycki -
        "spomlecki zołty" albo zamiast ementaler "ostrowski" - wowczas byłoby OK.
        Odnosnie mleka. W Bawarii mozesz kupic butelkwane mleko z niewielkim procentem
        całej to obrobki. Po co mi mleko, kotre smakuje jak przypalony syf, takie same
        jest polskie masło. Mleko z kartonow to wprost ohyda. Jest wstretne w smaku. Ja
        kocham zołty ser i ser plesniowy i chce normalnego smaku, a nie jakiejs
        przypałki. To winno ulec zmianie. A opowiesci o jakosci polskiej zywnosci to
        mozna sobie wsadzic miedzy bajki. Tak było kiedys. Od czasu, kiedy nastapiły
        koncentracja mleczarstwa i przemysłu miesnego, wciskany jest nam taki sam syf,
        jak Angolom. Wystarczy kupic wedline i potrzymac ja dwa dni w lodowce, a
        uzyskamy obsligłe maziste swinstwo. Kiełbasa, ktora ma wiecej dopalaczy niz
        smaku miesa. Tylko, ze nikt nie jest gotów na to aby powiedzic - koniec z
        dyktatem gosci od chemizacji zarcia.
        • zigzaur Re: człowieku, po co takie rzeczy piszesz? 24.11.06, 11:34
          Zresztą, większość handlowych nazw serów to mistyfikacja i oszustwo.

          Jeśli ser nazywa się np. Gouda, to ma być produkowany w tym mieście.
          Podobnie z polskimi serami typu "warmiński", "puławski" itp.

          Grecy swego czasu walczyli o zakaz używania nazwy "feta" dla sera produkowanego
          tysiące kilometrów od Grecji.

          Na stronie www.ostrowia.pl, mleczalni w Ostrowii Mazowieckiej (niedaleko
          Siedlec) jest reklama sera puławskiego. A do Puław jest ze 250 km.
          • 1410_tenrok dzieki, dzieki. Ziggy for president! 24.11.06, 11:52
          • Gość: Ostrowiak Re: człowieku, po co takie rzeczy piszesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 13:55
            Jeżeli Ostrów Mazowiecka leży niedaleko Siedlec to pewnie Białystok pod
            Warszawą. Człowieku zajżyj czasem do mapy i nie pisz głupstw.
            pozdrawiam.
            • zigzaur Re: człowieku, po co takie rzeczy piszesz? 24.11.06, 14:38
              Okay, okay.
              Bliżej Ostrołęki niż Siedlec.

              Czyli znacznie dalej od Puław, niż myślałem.

              A jeśli miasto Puławy pozwie Ostrowię o odszkodowania?
        • Gość: black Re: człowieku, po co takie rzeczy piszesz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 11:38
          Skoro nie jesz polskich produktów to nie wiesz co mówisz, po prostu zmyślasz. A
          jak zaopatrujesz się w kiełbasę lub w mięso w hipermarketach lub na straganach
          przygranicznych to twoja sprawa.
          • 1410_tenrok to jest niezły argument. Zmyslam. Otoz nie zmyslam 24.11.06, 12:12
            i do tego mam mozliwosc porownania. A jak nie wierzyzsz, to radze zrobic takie
            doswiadczenie. Pojedz do Niemiec i kup w dowolnym supermarkecie (tak, tak) ser
            o nazwie handlowej "Tilsiter" (niemiecka nazwa Tylży, miasta w Kurlandii), a
            nastepnie porownaj to z tzw. serem tylżyckim w Polsce. Najlepiej kup produkty
            kilku mleczarni. Po czym pojedz na Litwe i kup oryginalnego Tilsitera. to sie
            zdziwisz kolezko. A rozpacz bedzie potezna.
            Kazdy ser w Polsce to wariacja na temat nagrody panstwowej pewnego profesora z
            AR w Poznaniu, ktory w latach osiedziesiątych dostał nagrode panstwową za
            przyspieszanie dojrzewania serów twardych.
            Jak kocham sery i kupuje tylko sery..........
            Nie pisz o patriotyzmie, poniewa patriotyzm i kuchnia to dwie rozne rzeczy.
    • neiden Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 01:16
      w porownaniu do kraji zachodnich polska kasumuje bardzo malo mleka.dlaczego?
      musze stwierdzic ze polskie mleko ma inny smak.mleko w krajach zachodnich ma
      taki smak jak mleko polskie z lat 60 tych czy 70tych.wydaje mi sie ze zminiono
      recepte.smakowo mleko od rolnika jest w dalszym ciagu dobre, ale sklepowe nie
      jestem w stanie kupic dobre .czy ktos zauwazyl ta zmiane chcialbym przeczytac
      innych opinie.
      • Gość: deis wedliny polskie maja jeszcze smak wedlin IP: *.3.15.vie.surfer.at 24.11.06, 09:07
        ja mysle ze brakuje Polakom przekonannia tak jak innym narodom ze ich produkt
        jest najlepszy , austryjacy sa tak przekonani o swojej wielkosci, bo dziesiatki
        lat im wmawiano ze sa lepsi od tak zwanych cudzoziemcow ze kazde gowno sa w
        stanie wcisnac i sprzedac. Jak byl rok Mozarta to wyprodukowali kielbase Mozarta
        i chcieli tym przyciagnac turystow do wszystkiego jest potrzebna wiara i
        promocja.Nawet historie potrafili zmienic w szkolach uczac dzieci ze byli
        ofiarami wojny a nie oprawcami. Nauczmy sie bezwzglednej wiary ze jestesmy
        najlepsi inaczej zginiemy w gaszczu miernoty , ciemnoty wierzac ze ciemnota
        plynaca z bogatszych krajow jest lepsza od naszej madrosci.Polacy nie gesi tez
        swoje produkty maja.
        • 1410_tenrok Jest taka duza firma przy przelotowej trasie od 24.11.06, 09:52
          miasta x do miasta y. Wszyscy sie tam zatrzymują i kupują masowo
          doskonałe "wedlinki", tak się nimi zachwycając. Tyle, że okoliczni, wiedza od
          lat, aby goscia omijac z daleka. Gosc ładuje do swoich wedlinek dopalacze
          masowo i to w ilosciach szalenczych. A przeciez 5 smak jest bardzo przyjemny,
          kazdy to wie, kto raz sprobował przypraw typu k...k albo po....ka. Oczywiscie
          faszerowanie miesa tego typu rzeczami, ze smakiem miesa nie ma nic
          wspolnego....... Najwazniejsze jest jednak przekonanie o wyzszsosci - tu masz
          racje.
        • Gość: baba Re: wedliny polskie maja jeszcze smak wedlin IP: *.piaseczno.robbo.pl 24.11.06, 11:42
          odwiedziłam Wiedeń i nie zachwyciłam się ich jedzeniem, sorki....
          • 1410_tenrok kazda taka wypowiedz jest zabawna 24.11.06, 11:59
            Twoja chemia jest dostosowana do smaku polskiego zarcia. Moge Ci powiedziec z
            własnego doswiadczenia, jako ze miszkałem wiele lat poza Polską. Po powrocie do
            kraju niektore smaki są nie do zniesienia. Np. dodawany smalec do potraw itp.
            Ma sie wtedy długi czas problemy z dostoswaniem. I nie mozna po jednym razie, a
            nawet po miesiecznym pobycie potepiac jakiejs kuchni. Zawsze mnie to smieszy.
            Nie bede mowił z jakim narodem pod tym wzgledem Polacy są jak syjamskie
            bliznieta, bo mnie zaraz trolle w rodzaju polonskiego & co zakopia na
            smierc......
            A swoją drogą najlepszą kuchnią jest kuchnia srodziemnmorska, bez wskazania
            konkretnego panstwa. Polska kuchnia jest ciezka i niesmaczna. Niektóre potrway
            to bomby z opóźnionym zapłonem. A ukochana przez wszystkich kiszonka - kapusta,
            ogorki - to smierc, jak wskazują badania WHO.
    • Gość: Mr Angry Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.icpnet.pl 24.11.06, 04:50
      wszystkie polskie sery smakują tak samo.Wyróżnij się lub zgiń
    • lesew Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 07:14
      Balcerowicz umacniał złotego wtedy, kiedy złoty był przerażająco słaby, leciał
      na pysk - czyli już dość dawno temu! Ostatnie kilka lat to już nie jego robota,
      tylko aktualnych rządów(łącznie z kaczym), które zadłużają się na potęgę i muszą
      to potem jakoś sfinansować.
    • Gość: behemot Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.promax.media.pl 24.11.06, 07:24
      Tak, tak, oczywiście, Balcerowicz niszczy mleczarnie, nie tylko umacniając złotego, ale również sikając do mleka, wraz ze zwolennikami oczywiście. xzy jest na formu psychiatra?
      • zigzaur Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 11:32
        Psychiatry być może nie ma ale za to jest Lepper w koalicyjnym rządzie.
    • Gość: sara Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 07:42
      Głupia sprawa ale kaczory twierdzą że sukces gospodarczy to dzieło ich ekipy
      niech się teraz sami wydoją głupki z dwoma debilnymi wiceministrami. Jeszcze
      zatęsknimy za lewicą, niestety jak tak będą dalej rządzić.
      • zigzaur Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 11:36
        A po co wybierać między lewicą bezbożną (SLD, UP, PSL) a lewicą pobożną (PiS,
        LPR, PSL)?

        Przecież można wybrać liberałów!
    • Gość: Jerzy Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 08:28
      A przy tym mleko pijemy coraz gorszej jakości. Pewnie bakterii zagrażających
      zdrowiu nie ma ale jest to woda z dodatkiem mleka. Przy tym cena jak za mleko
      prosto od krowy z którego można zrobić wszystko.
      Myślenie mistrza bravor jest takie jak wieszosci ludzi. Nie znam się, ale
      zabiorę głos. Hasło "Balcerowicz musi odejść" rzucone przez cwaniaczka Leppera
      jest wciąż głoszone choć tylko Lepper mógł zyskać na odejściu Balcerowicza.
      Lepper chciał zwiększyć inflację przez wpuszczenie większej ilości pieniędzy na
      nasz rynek. Myślał w swym rozumku, że to świetny sposób na pobudzenie
      gospodarki. Jest to rzeczywiście świetny sposób! Tyle, że na zwiększenie
      inflacji co byłoby początkiem kolejnego krachu.
      Niech zaczną myśleć niemyślący !
    • Gość: Peer Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.dip.t-dialin.net 24.11.06, 08:48
      "Polska nie jest już tak atrakcyjna cenowo dla naszych unijnych partnerów, jak
      była przed akcesją. I mimo tych trzech udanych lat nie udało nam się zmniejszyć
      dystansu technologicznego i organizacyjnego do krajów "15" - mówiła wczoraj w
      Warszawie prof. Seremak-Bulge do producentów ze Związku Prywatnych Przetwórców
      Mleka. "

      Ta sytuacja nie dotyczy tylko mleczarni ale takze i innych galezi przemyslu.
      Teraz zastanowmy sie dlaczego Zachod tak chce aby w jak naszybciej
      u "Nowych" wprowadzic EURO ??
      • zigzaur "...nie udało się zmniejszyć dystansu technol...." 24.11.06, 11:38
        A czy w ogóle próbowano?

        Raczej nie.
        W przemyśle polskim starano się zajmować księgowością, doradztwem podatkowym,
        marketingiem, public relations, kreowaniem image, sponsoringiem itp.

        Ale nie techniką.

        To się zemści.
        Już są oznaki.
    • Gość: smakosz Mala sugestia - niech się nauczą robić lepsze sery IP: *.aster.pl 24.11.06, 09:16
      i inne przetwory mleczne. Bo to, co na razie oferują polskie mleczarnie, to co
      najwyżej asortyment podstawowy.
      • Gość: Boryna Mit polskiej żywności IP: *.3.cust.bredband2.com 24.11.06, 09:27
        Nareszcie w konfrontacji z innymi krajami polska żywność to tylko mit.
        Rosjanie nie chcą kiełbas nawet przyjaciele Ukraina robi wszystko aby nie
        importować. Kiedyś słanna polska wyborowa była jedną z najlepszych na świecie -
        teraz nawet kartofli nikt nie chce importować. Ja wy możecie jeść to badziewie.
    • Gość: Michal Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: 83.238.175.* 24.11.06, 10:04
      Balcerowicz, dbając o wartość złotego, dba tak naprawdę o najbiedniejszych i
      najmniej zarabiających. Taka jest prawda. Niestety, ogół narodu daje sobie
      wmówić, że jest to działanie na szkodę. Tak to jest, jak się słucha wiecowych
      krzykaczy pokroju Leppera czy Gosiewskiego, zamiast ludzi, którzy coś sobą
      reprezentują.
    • cierpliwy Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 10:08
      No i na efekty rządzenia geniuszy z PiS, LPR i Samoobrony nie musieliśmy długo
      czekać. Oczywiście winę ponoszą wszyscy tylko nie oni. A nich ich gęś kopnie.
    • Gość: adalbert Niech zyje nam Balcerowicz i jego ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.11.06, 10:20
      ... wiecznie zywa polityka gospodarcza !
      • Gość: Gogelas Re: Niech zyje nam Balcerowicz i jego ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 10:31
        Twoje złote myśli świstaki powinny zapakować w sreberka, abyś mógł mimi obdarować
        podobnych sobie!!!Nie jest to towar eksportowy,ale ciemny lud to kupuje.
        • Gość: Michal Re: Niech zyje nam Balcerowicz i jego ... IP: 83.238.175.* 24.11.06, 10:44
          Popieram. Zobacz, zresztą, jedną z pierwszych wiadomości na forum, idzie jakoś
          tak "nie znam się na finansach państwa, ale czy to nie wina Balcerowicza?".
          Ciemny lud wie że Balcerowicz jest winien. Koniec. Kropka. Tylko czemu ja się
          urodziłem w takim kraju :-(
          • 1410_tenrok Dobrze, że nie mamy wieku XVII i swietej inkwizycj 24.11.06, 12:15
            Obecnie rządządzący na pewno skazaliby Balcerowicza na łamanie kołem, madejowe
            łoże i hiszpanskie buty. Po torturach spalono by go na stosie. A gawiedz
            tanczyłaby wokoł, krzycząc "Hosanna na wysokości"! A juz po kilku dniach, po
            zawitaniu do sklepów Argentyny, gawiedz krzyczałaby SKLONUJTA BALCEROWICZA, ŁUN
            BEŁ TAKI DOBRY! :))))
    • a.ba I to jest najważniejszy powód do przyjecia EURO 24.11.06, 10:31
      Dziś banki spekulują na rynku wymiany walut a płacą za to głównie eksporterzy.
      Kontrakty długoterminowe podpisuje sie w Euro a kurs wymiany jest
      nieprzewidywalny.
      • zigzaur Re: I to jest najważniejszy powód do przyjecia EU 24.11.06, 11:40
        Wręcz przeciwnie.
        Kurs PLN/EUR jest ostatnio bardzo sztywny.
    • Gość: comm Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.media4.pl 24.11.06, 10:35
      paranoja, a mleko na giełdach towarowych rozpoczyna nową hossę...
    • xp17 Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 11:06
      Tak,tak.A to ze nie znasz sie a wypowiadasz ,to tez wina prof.Balcerowicza.
    • Gość: zniesmaczony Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? IP: *.chello.pl 24.11.06, 11:08
      Płaczą jak "nad rozlanym mlekiem", a to co teraz będzie można było przewidzieć
      tuż po wejściu Polski do UE. Nie trzeba było gadać producentom całej branży
      spożywczej mnóstwa głupot o przeogromnym, czekającym na polską żywność unijnym
      rynku. Dali sie na to złapać, wzięli ogromne kredyty dostosowawcze,
      pzreinwestowali i aby przeżyć teraz zrzucają efekty swej ekonomicznej i
      biznesowej niekompewtencji na producentów zaniżając ceny skupu na potęgę.
      Producenci też się dali złapać na mit "ogromnego rynku", przeinwestowali,
      zwłaszcza producenci mleka, no i mamy co mamy. Aby było jeszcze śmieszniej sami
      rolnicy dali się wrobić w fatalne rasy bydła mlecznego - HF, na których
      zarabiają wszyscy: sprzedawcy bydła, weterynarze, producenci leków, producenci
      sprzętu do udoju, wszyscy, tylko nie sami rolnicy. Daliśmy się wszyscy zrobić w
      kolosalne "jajo". Jest takie powiedzenie:"kto ma oczy z korka, ten płaci jak z
      worka" No to i płacimy. Co do konsumpcji prod. mleczarskich. Jest niska, bo
      Polacy są biedni, a wyroby mleczarskie, zwłaszcza mleczna galanteria bardzo,
      jak na kieszeń polskiego konsumenta droga. Do tego dochodzi zerowa świadomość
      konsumencka ( w "polędwicy wieprzowej" za 13 złotych w 1kg mięsa jest nie
      więcej jak 30dkg, reszta to woda, skrobia sojowa i dodatki chemiczne. Z
      1kg "wymasowanego" mięsa mamy do 2 kg surowca do produkcji wędlin). Na koniec
      co do jakości polskiej żywności. Zniknęła ona wraz z wejściem Polski do UE.
      Przedtem były wyśmiewane, ale pilnowane normy jakościowe to i żarcie smakowało
      jak żarcie. UE pilnuje jedynie czystości mikrobiologicznej (z którą faktycznie
      kiedyś bywało u nas różnie), reszta unijnym czyściochom wisi. No to polski
      przemysł spożywczy (polski z nazwy, bo kapitałowo już nie nasz) doszlusował do
      średniej unijnej, czyli wytwarza takie samo g..no, jak całą reszta. Z bóle
      serca mówię, że najlepsze w Europie mleko i (tak, tak)truskawki jadłem w
      Norwegii. Truskawki mnie jako Polaka upokorzyły, zawsze uważałem nasze za
      najlepsze. Zaś co do mleczarzy niech sobie zapamiętają, co mi wiele lat temu
      powiedział ktoś z EWG jeszcze. My tu mamy wszystko, cały świat i niczego nam
      więcej nie potrzeba. Czy wy, Polacy macie coś, co potrafi nas zaintrygować?
      20 lat temu produkowaliśmy ponad 130 gatunków serów, większości z nich obecnie
      żadna polska mleczarnia nie wytworzy bo zagubiła receptury skupiajac sie an
      produkcji półfabrykatów dla firm zachodnich. Jak mu możemy mieć dobre sery,
      skoro większość mleka tzw. przerobowego w ogóle się do produkcji serów nie
      nadaje, bo z racji tego, co jedzą krowy jest pierwotnie zarażona bakteriami
      kwasu masłowego i aby w ogóle to mleko dostosować do możliwości serowarstwa
      trzeba je "przypalać" i walić w nie chemię? Jak możemy produkować dobre sery,
      skoro przez 60 lat nie dorobiliśmy się własnych bakterii i pleśni do produkcji,
      tylko pozowliliśmy, aby rynek szczepionek i kultur bakteryjnych zmonopolizowała
      duńska firma Christian Hansen?
      Jak to jest, że większość rodaków cierpi na zaparcia i nieżyty jelit, produkuje
      się już dopochwowe tabletki zawierające bakterie kwasu mlekowego (zgroza!!), a
      zwykłego mleka acidofilowego ze świecą nie uświadczysz (idealne na
      zaparcia,zatrucia, kaca itp). Mleczarze poszli na łatwiznę to i mają to, na co
      zasłużyli, zcyli dno, o którym się móiło od ponad 5 lat, tylko przezesi spółek
      mlezcarskich o niczym słyszeć nie chcieli. Drugi w kolejce jest pzremysł
      mięsny, trzeci słodyczowy. Ot jeszcze jeden mit, mit polskiej "dobrej" żywności
      prysł. Jak się całe życie żyje w krainie baśni i fantazji, to zderzenie ze
      światem realnym bywa bolesne.
      • zigzaur "...skrobia sojowa..." ??? 24.11.06, 11:41
        Soja jest rośliną białkową. To po prostu genetycznie przez Chińczyków
        zmodyfikowany groch.
        • 1410_tenrok Ziggy, tu jest prawidłowa odpowiedz 24.11.06, 12:19
          Die Sojabohne stammt aus Ostasien und wird in China schon seit fast 5000 Jahren
          angebaut. Man vermutet, dass sie von der Glycine soja (L.) Sieb. et Zucc.
          abstammt, die in Asien auch heute noch wild vorkommt., niemiecki znasz
    • zigzaur Ale za to dobry dla konsumenta i podatnika! 24.11.06, 11:23
      Jako podatnik i jako konsument serów, jogurtów itd., bardzo się cieszę:

      1. Wzrost podaży i konkurencja polepszą jakość i obniżą ceny na rynku krajowym.
      2. Będzie bogatszy asortyment towarów.
      3. Spadek produkcji w Polsce spowoduje zmniejszenie dotacji budżetowych.
      4. Spadek eksportu, zwłaszcza do Rosji, zmiejszy wydatki z budżetu państwa na
      zwrot VAT. Spasibo bolszoje, mister Puu!
      5. A że paru wiejskich milionerów trochę schudnie, to wcale mnie to nie martwi.
    • jedrek4 Re: Przyszły rok tragiczny dla mleczarstwa? 24.11.06, 11:27
      Dobrze że Balcerowicz jeszcze żyje i jest na kogo winę zwalić ;-)
    • Gość: Sokol Mocna zlotowka IP: *.u.mcnet.pl 24.11.06, 11:49
      > Nie znam się za bardzo na finansach państwa, ale zapytam czy aby nie
      > Balcerowicz robi wszystko aby wzmocnić złotego, aby inflacja były poniżej
      > unijnej?

      Hmm, ale mocny złoty to z kolei gratka dla importerów i przychody z cła dla
      budżetu. Pomyśl: taniej kupisz samochód, telewizor i inne takie.
      Ja tam będę egoistą i pomyślę o sobie a nie o prywatnych mleczarniach.
    • icc217 Polskie produkty rolnicze 24.11.06, 13:26
      ... sa wg mojego "smaku", obserwacji i porownan w ostanich 30-tu latach
      ponizej (zachodnio-)europejskiej przecietnej. Generalnie: za duzo tluszczow i
      soli (konserwacja!) w towarach. A sery nie umywaja sie do szwajcarskich,
      francuskich ...
    • poglodzio Dlatego tragiczny 24.11.06, 14:33
      że Polska dała się wciągnąc w kwoty mleczne, wielu rolnkiów ma ich za mało aby
      produkcję rozwinąć, muszą ją wręcz ograniczać a inni muszą płacić kary swoje
      zrobiła też susza. Rząd powinien wywalczyć więcej kwot mlecznych i doprowadzić
      do wolnego obrotu kwotami mlecznymi na terenie całego kraju
    • Gość: no comment "... powodu silnego złotego" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 23:47
    • Gość: Małorolny 14 ha Silny złoty na ktorego umocnienie gra Kaziu Dyzma IP: *.uninet.net.mx 25.11.06, 23:54
      i jego Asystent czołowy brooker walutowy -spekulant daje efekty.Mają ambitne
      plany euro 3.40zł pod koniec roku i ogromne zyski siegajace dziesiatki milionów
      euro po zamknięciu pozycji.Załamanie exportu produktów rolnych już jest
      widoczne .Lepper chyba zupelnie sie zaprzedał i gra na opcjach walutowych bo
      nie odzywa się.Ręce opadają PiS to samo zło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka